obywatelstwo - w koncu jakie

15.03.10, 23:13
Witam , przegladalam mase watkow i zglupialam.
jak to jest w koncu z tym obywatlestwem? mozna miec podwojne? czy przyjmujac
tureckie wyzbywam sie polskiego?
rozumiem ze zeby nabyc obywatelstwo tr bez slubu trzeba spelnic kilka warunkow
(nieruchomosc, egzamin i pobyt pow.5 lat) - a w jaki sposob byc tam 5 lat -
przeciez do nich tez trzeba magiczne wizy?
no i jak jest niby po slubue?
Przepraszam, moze moje pytania wydaja sie glupie, ale w kwietniu w koncu
przyjezdza do polski i wydaje mi sie ze czeka nas powazna rozmowa na temat
naszej przyszlosci. chce wiedziec po prostu co mnie czeka ewentualnie i jakich
przepraw moge sie spodziewac gdybym chciala tam na "dluzszy" okres....
u mnie jest ten problem ze on ma "panstwowa" posade i nie moze wziac slubu z
obywatelka innego kraju uncertain

Z gory dzieki za info i zrozumienie
    • grazynanowa Re: obywatelstwo - w koncu jakie 16.03.10, 10:38
      Klovi ,nie ma zadnych ograniczen jesli chodzi o slub z obywatelka
      innej narodowosci smile
      • hugo43 Re: obywatelstwo - w koncu jakie 16.03.10, 14:01
        tez mnie to strasznie zaintrygowalo!maz mowi,ze to niemozliwe i jak
        kocha to niech prace rzucasmilerozne klody los pod nogi rzuca zwiazkom
        mieszanym,ale z czyms takim pierszy raz sie spotykam.
    • kiranna Re: obywatelstwo - w koncu jakie 16.03.10, 14:40
      ja rowniez nie slyszalam o tym, by urzednik panstwowy nie mogl
      ozenic sie z cudzoziemka. jedna z polek jest zona zawodowego
      zolnierza i mieszkala na terenie jednostki w newralgicznym punkcie,
      w diyarbakir, bez przeszkod.
      bylo to mozliwe kilka lat temu, ale byc moze ostatnio zaostrzono
      przepisy w tym temacie, nie upieram sie wink
    • grazynanowa Re: obywatelstwo - w koncu jakie 16.03.10, 17:29
      Dzisiaj rozmawialam ze znajomym ,tez ma posade panstwowa i zrobil
      wielkie oczy jak uslyszal o co zapytalam ,Klovi spytaj sie Towjego
      narzeczonego jaka to posada , moze chlopak Cie poprostu oszukuje i
      sadzi ,ze nie masz mozliwosci sprawdzenia ,a moze nawet jest juz
      zonaty ,zycze Ci jak najlepiej i obym sie mylila ,ale badz
      ostrozna ,to bardzo dziwne ,ze do tej pory nikt nie slyszal o takim
      ograniczeniu ,nawet wsrod miejsowych podpytalam ....kompletne
      zdziwienie sad
    • grazynanowa Re: obywatelstwo - w koncu jakie 16.03.10, 18:10
      Jesli chodzi o wize pobytowa (Ikamet)to nawet po slubie musisz za
      nia placic, koszt za rok okolo 700 TL ,dopiero po 3 latach,mozesz
      starac sie o przyznanie obywatelstwa tureckiego ,nie tracac
      jednoczesnie polskiego ,chyba ,ze cos sie w miedzyczasie
      zmienilo ,bo ktoras z dziewczyn pisala o ewentualnej zmianie w
      ustawie na forum ,ale nie znam szczegolow.
      • stefanya Re: obywatelstwo - w koncu jakie 16.03.10, 22:20
        Mnie ktos kiedys w Turcji mówił, że podobno agenci tureccy pracujący
        dla tajnych służb specjalnych nie mogą miec zony cudzoziemki. Ale
        czy to prawda to nie wiem , nigdy nie sprawdzalam tej informacji smile
        po za tym gdyby twoj byl tajnym agentem, to chyba kiepski jest bo
        sie zdemaskowal wink
        Pozdrawiam!
    • klovi Re: obywatelstwo - w koncu jakie 16.03.10, 22:18
      Hej, wielkie dzieki za odpowiedzi - wlasnie juz czytalam kilka watkow o podobnej
      tematyce (jak nie tej samej) i wniosek nie jest jednoznaczny....

      a jak sie w taki razie zalatwia Ikamet - tzn jakie procedury sa z tym zwiazane?

      co do watpliwosci zwiazanych z tym co mi powiedzial....chodzilo mi bardziej o
      zwiazana z panstwem prace niz "panstwowa" posade czy urzednicza....
      sama sie zdziwilam na to stwierdzenie, ale dopytywalam kilkukrotnie...i
      odpowiedz byla ta sama za kazdym razem uncertain
      nie chcialam pisac wprost, bo uncertain hmmm wiadomo ie tylko "my" mamy dostep do
      forum, ale chyba to nie bedzie jakas wielka tragedia....
      jest policjantem.... uncertain
      nie wiem teraz szczeze mowiac zwatpilam, i sie zalamalam..... uncertain
      • schwinn1 Re: obywatelstwo - w koncu jakie 17.03.10, 07:56
        ale czy to znaczy, że on "nie może" wziąć ślubu z cudzoziemką, bo to obciach czy
        wstyd albo ujma na honorze? skoro nie ma odgórnych zakazów w tej kwestii?
        a w momencie kiedy się poznaliście, to już miał tę posadę?
        • gonia1502 tzw memur 17.03.10, 08:04
          nie ma policjant tzw( memur) ograniczenia co do brania ślubu z
          códzoziemka niema takiego zapisu w rodzinie mam policjanta w
          istambule i pytałam nie ma takiego czegoś totalna bzdura
          • semimentalsentimental Re: tzw memur 17.03.10, 09:35
            ja tez pytalam bo tak sie skada ze maz ma znajomego policjanta i to kompletna
            bzdura. nawet szef policji moze sie ozenic z cudzoziemka jesli tylko ma na to
            ochote.co wiecej, w rodzinie meza jest wysoko postawiony wojskowy, ktory za
            czasow sprawowania sluzby ozenil sie z australijka....mysle ze facet troche
            sciemnia albo jest rzeczywiscie jakims agentem
            co do mieszkania w Turcji bez slubu....zalezy wszystko od jego rodziny, ale nie
            sadze aby byla tym zachwycona. Nwet jesli nie sa zbyt religijni, to taka panuje
            tutaj kultura, ze spoleczenstwo nie ma zbytniego szacunku dla kobiet, ktore zyja
            na kocia lape....
            • hugo43 Re: tzw memur 17.03.10, 09:45
              z ta kocia lapa to prawda.mamy znajomych,on z adany,ona z
              helsinek.gdy ich poznalam johanna byla w ciazy,mieszkali w
              alanyi,oboje nosili obraczki.z ciekawosci zapytalam gdzie byl
              slub,jak rodziny itp.okazalo sie,ze slubu jeszcze nie maja,a
              obraczki nosza ze wzgledu na otoczenie.byloby trudno im wynajac
              mieszkanie nawet w alanyi,wiec udawali malzenstwo.
              • grazynanowa Re: Nie mialam nigdy problemu.... 17.03.10, 10:33
                My mieszkalismy latami bez slubu smile mysle ,ze takie wolne
                zwiazki ,zwlaszcza wsrod par mieszanych,nie robia na nikim
                wiekszego wrazenia smile
        • hugo43 Re: obywatelstwo - w koncu jakie 17.03.10, 08:11
          a ja tez mialam wizje,ze twoj chlopak jak ten z serialu
          czwartkowego "kurtlar vadi"czy jakos taksmile
          • skylaar Re: obywatelstwo - w koncu jakie 17.03.10, 13:46
            Co do mieszkania na kocią łapę to trochę jestem zdzwiona reakcjami ludzi, jak wyżej pisano, w Alanyi (że ktoś nosił obrączki). Ja i mój chłopak razem wynajmujemy mieszkanie, nie jesteśmy zaręczeni ani nie przymierzamy się nawet do ślubu, nasze otoczenie o tym wie i nikt nie robi z tego problemu. Byłabym bardzo zaskoczona gdyby ktoś problem robił; w końcu to Alanya, wszelkie pary mieszane to raczej codzienność tutaj.
            • skylaar Re: obywatelstwo - w koncu jakie 17.03.10, 13:54
              eh nie doczytałam że dziewczyna była w ciąży... no tak to wiele wyjaśnia smile
            • semimentalsentimental Re: obywatelstwo - w koncu jakie 17.03.10, 18:13
              Napewno w Alanyi nie ma problemu, ale pamietam jak jeszcze przed slubem
              chcielismy wynajac pokoj w hotely w Konya i zazadano od nas aile cuzadni hehe
              Ja oczywiscie tez mieszkalam z moim teraz juz mezem na kocia lape zarowno tutaj
              jak i w UK, nie spotkaly nas zadne nieprzyjemnosci, ale mieszkajac w Stambule
              wszytsko zalezy od dzielnicy w ktorej sie mieszka, bo sa tu takie ze mozna sie
              poczuc jak w Diyarbakir albo Konya
              Ale napewno jesli mieszka sie w imzir czy antalya ma sie doczynienia z ludzmi i
              szerszych horyzontach i bardziej tolerancyjnych
              pozdrawiam
              • mwisniewska27 Re: obywatelstwo - w koncu jakie 17.03.10, 18:41

                Ja pomieszkuję w Kemer( Antalya), a od kwietnia przeprowadzam się tam na stałe. nie jesteśmy jeszcze nawet zaręczeni, a "teściówka" już od prawie roku namawiała mnie żebym w końcu się przeprowadziła do mego lubego. wink.
                Nie mamy z tym problemu
                Pzdr.,
                Marta
                • mersinka Re: obywatelstwo - w koncu jakie 17.03.10, 20:02
                  Wynajmowalismy przez 3 miesace mieszkanie w Mersin z mezem, jeszcze przed
                  slubem. Nikt nie robil zadnych problemow. Mieszkalismy na tym samym osiedlu co
                  rodzice meza. Wiec wszyscy znajomi wiedzieli i nie mielismy zadnego problemu.
                  Wszystko zalezy od rodziny i otoczenia.
                  • kiranna Re: obywatelstwo - w koncu jakie 18.03.10, 00:25
                    Reakcje sa rozne, tak jak napisaly dziewczyny. Fakt, ze zycie na
                    kocia lape jest mniej tutaj popularne, ale nie jest scigane prawem.
                    Jescze nie. Ktos pisal o Konyi, to akurat jedno z bardziej
                    konserwatywnych miast Turcji, wiec nie dziwne. Teoretycznie nie
                    mieli prawa o to pytac.
                    Mieszkalismy razem prawie 5 lat bez slubu i to byla nasza prywatna
                    sprawa. Podobnie znajome pary czysto tureckie, ale to sa ludzie
                    niezalezni finansowo - w sumie chyba do tego sie sprowadza wiekszosc
                    problemow z tureckimi rodzinami. Z jednej strony smutne jak wiele
                    spraw/opinii mozna sobie w Turcji "kupic", z drugiej - ta swiadomosc
                    czasem ulatwia tu zycie wink
    • klovi Re: obywatelstwo - w koncu jakie 17.03.10, 22:05
      Nie dosc ze klamczuch to jeszcze z tych ""trudnych" otoczeni i srodowisk smile

      Dziewczyny dzieki za rozjasnienie umyslu - w koncu przyznal sie ze to nie jest
      prawda. Zepsulyscie mu niespodzianke suspicious (przynajmniej tak powiedzial ze mial
      zamiar mi powiedziec o tym w Warszawie - oczywiscie to moze byc kolejne
      klamstwo, no bo co mu innego pozostalo do powiedzenie uncertain). Nie chce popadac w
      paranoje i wyciagac klamstwa z klamstwa. Ale dzieki WAM mam pewien dystans do tego!
      (gdzies tu na forum czytalam ze turcy maja to do siebie ze dla nich male
      klamstewka to zadna zbrodnia uncertain - a on swoje motywuje tym ze chcial wtedy aby
      "nasza milosc umarla" nasza "hard love" bo od poczatku zmagamy sie z problemem
      sad braku akceptacji jego najblizszej rodziny i niektorych przyjaciol. Wiec
      wydaje mi sie ze wszystko zalezy i ze sa tam pewnie ludzie pozytywnie nastawieni
      do "pewnych aspektow europejskiej kultury" a takze tacy ktorzy uwazaja to za
      diabla smile- ja i nasz zwiazek na przyklad jestesmy czyms NIENORMALNYM

      Pozdrawiam
      • schwinn1 Re: obywatelstwo - w koncu jakie 17.03.10, 22:38
        klovi napisała:

        > a on swoje motywuje tym ze chcial wtedy aby
        > "nasza milosc umarla" nasza "hard love"

        ale co to za miłość w której gości kłamstwo...
        • klovi Re: obywatelstwo - w koncu jakie 17.03.10, 22:59
          wiem! nie chce go w zaden sposob tlumaczyc!uwierz mi nie jestem zadna
          nierozsadna siusiara (wcale nie mowie ze tak myslisz).... ale co mam zrobic?!
          plakac plakalam klutnia - awantura na 100 fajer - syndrom focha - tez jest
          jego tlumaczenia do mnie nie docieraja, i nie sa wytlumaczeniem!bo dla klamstwa
          nigdy takowego nie ma.

          ale jak mial traktowac kogos kogo ledwie znal a do kogo juz nastawienie anty
          bylo 85% jego otoczenia?! wiem... uncertain ale powiedz co mam zrobic?! zakonczyc
          znajomosc z tego powodu?!
          napewno dzieki temu podchodze juz do pewnych spraw z dystansem, rozsadnym dystansem
          a skutkiem i kara jest napewno to ze znow przestalam mu ufac i wierzyc - czego
          uczylam sie i wypracowywalam w sobie dluuuuugggoo!

          uncertain eeeehh
          • schwinn1 Re: obywatelstwo - w koncu jakie 17.03.10, 23:46
            klovi napisała:
            > ale jak mial traktowac kogos kogo ledwie znal a do kogo juz nastawienie anty
            > bylo 85% jego otoczenia?! wiem... uncertain ale powiedz co mam zrobic?! zakonczyc
            > znajomosc z tego powodu?!

            jestem daleka od osądzania, a także dawania rad, bo każdy decyzję musi sam
            podjąć na podstawie własnych przeżyć.
            mój mąż pochodzi ze wschodu z małego miasteczka z tradycyjnej właściwie
            wiejskiej rodziny. myślisz że rodzina go uściskała z radości, kiedy mówił o mnie
            (śmieszne jest to że mieli mnie okazję zapoznać)? nie, raczej chcieli wybić mnie
            mu z głowy, mieli nadzieję, że samo mu przejdzie itp. ale on nie wymyślał
            kłamstw, żeby "pokonać" to uczucie. tylko oboje szliśmy do celu i postanowił na
            swoim i rodzina musiała zmienić nastawienie "anty". a też się ledwie znaliśmy.
            ja się boję, że jak ktoś raz skłamie to później już zawsze może kłamać.
            ale faktem jest, co zauważyłam na naszej rodzinie, że czasem tają smutną prawdę
            (np.śmierć kogoś z rodziny, pobyt w szpitalu), żeby nie sprawiać przykrości.
          • kiranna Re: obywatelstwo - w koncu jakie 18.03.10, 00:41
            Chcialabym cie pocieszyc, ale bedzie trudno...
            Jesli juz na poczatku pojawiaja sie duze problemy z otoczeniem
            partnera, to jest dzwonek alarmowy. Zwlaszcza w Turcji, gdzie
            powiazania rodzinno-kumpelskie bywaja bardzo silne. Tutaj malo ktory
            facet zeni sie i zrywa totalnie kontakty, bo ktos nie akceptuje
            przyszlej wybranki. Predzej w druga strone. Wzielabym to pod uwage,
            planujac wspolne zycie, gdyz moze sie okazac, ze bedziesz miec mocno
            pod gorke. Sprobuj wyobrazic sobie siebie tam za lat 15-20, gdy
            uczucie okrzepnie, gdy beda dzieci mocno zwiazane z nimi, nie tylko
            z rodzicami.
            Sa srodowiska, w ktore za zadne skarby nie wejdzie wyksztalcona,
            nowoczesna Turczynka, a co dopiero mowic o Europejce. Wiem, ze
            niektore Polki podjely to ryzyko, swiadomie badz nie, a potem jest
            frustracja widoczna chocby na forach. Sama emigracja jest trudna dla
            psychiki, zwiazek tez przechodzi rozne etapy, dochodzi macierzystwo,
            ktore jest wyzwaniem dla obojga, po co dodatkowo komplikowac sobie
            zycie nietolerancja otoczenia?
            Nie ma co uogolniac, moze akurat wam sie wszystko pieknie ulozy,
            jednak warto miec oczy i uszy szeroko otwarte wink

            Na pewno falstartem bylo klamstwo o zakazie slubu z cudzoziemka, ale
            moze mu sie kiedys glupio wyrwalo z braku innej odpowiedzi i nie
            mial jak sie z tego wycofac. Sama musisz ocenic na ile czlowiekiem
            jest wiarygodnym, my go nie znamy. Byc moze naprawde zepsulysmy mu
            niespodzianke... a moze szykowal sobie wygodna wymowke, by
            skorzystac bez zobowiazan. Trudno cos tutaj doradzic, zdaj sie na
            wlasna intuicje. Jak to mowia: co czlowiekowi pisane, to go nie
            minie. Ja w to wierze smile
            • stefanya Re: obywatelstwo - w koncu jakie 18.03.10, 10:07
              Słuchaj kiranny bo to madra "baba" jest. Nie ma sensu pakowac sie w
              taki zwiazek. Po co komplikowac sobie jeszcze bardziej zycie. Mozesz
              poznac jeszcze wiele innych wartosciowych facetow. I Turków i
              Polaków i z innych narodowosci. W Turcji pewne rzeczy sa NIE do
              PRZESKOCZENIA wiec nie ma sensu udowadniac sobie ze cos potrafie.
              Nie warto.
              Pozdrawiam!
    • migda33 Re: obywatelstwo - w koncu jakie 25.03.10, 20:56
      moj maz Turek jest urzednikiem panstwowym i bez problemow dostalismy slub ...
      nawet nie bylo takiego watku czy mozna wziac slub czy nie ... Twoj narzeczony
      widocznie nie chce sie zenic i juz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja