annish
28.03.10, 20:23
A może dla rozluźnienia poopowiadamy sobie zabawne historie jakie nam sie
przytrafiły w Turcji?

Właśnie rozmawiałam ze swoja kumpelką, z którą w
turcji byłam pierwszy raz i przypomniało mi się jak wykupiłysmy sobie w
tureckim biurze podrozy wycieczke. Podróż w jedna strone miała trwac
jakies 3-4 h wiec caly dzien w upale. Ubrałyśmy się wiec przezornie w
zwiewne sukieneczki. Pan szanowny kierowca spoznil sie ponad godzine, mini
bus juz byl zaladowany turystami - jak sie potem okazalo - Polakami.
Kierowca, zobaczywszy nas, nakazał sie wszystkim przesiaść na tyły a nas
usadowil obok siebie

przez co wszyscy mysleli, ze jestesmy
przewodniczkami i zaczeli mowic do nas po angielsku prosząc o wyjasnienie
spoznienia itd. Dopiero po jakimś czasie dotaro do nich, że wszyscy
jestesmy polakami i siedzimy z tureckim kierowca, ktory ani słowa nie
umiał po angielsku. Dziwnie się czuliśmy wiezieni tak w nieznane...

Na
szczęście kawałek za miastem spotkalismy się z włascicielami biura...
Ten sam kierowca, po godzinie jazdy z nami, po pilnych obserwacjach tego
jak usilnie staralysmy sie zakrywac co się dalo siedząc kolo niego (chyba
uznal, ze za bardzo sie stresujemy) wyciagnał sobie buteleczkę
ichniejszego odswieżacza (nie pamietam tureckiej nazwy) o zapachu
cytrynowym i w calosci się nim namiętnie spryskał. Nastepnie, bez
ogródek , z wielkim usmiechem na twarzy zaproponowal spryskanie mnie i
kolezanki

To my, kobiety nadmiernie korzystajace z prysznica, żeliki,
balsamiki, odswiezacze, dezodoranty, antyperspiranty...itd itp a on nam tu
sugeruje ze potrzebujemy odswiezenia? Taka zniewaga!

Poplakalysmy sie
ze smiechu i mimo, że do konca podrozy zostalo jeszcze jakies 2 h to
siedzialysmy caly czas w okularach zeby nie widzial jak płaczemy.
Achh no i nasz pierwszy spacer po przyjezdzie do hotelu. Wypacykowane
idziemy na plaze, trzeba bylo isc wzdłuz ruchliwej ulicy, a tu co chwile
jedzie jakis mini bus i trąbi na nas. Nie muszę chyba pisać co naiwne
turyski będące pierwszy raz w kraju jak turcja sobie w tym momencie
mysla...jakiez bylo nasze zdziwienie gdy następnego dnia rezydentka
wyjasnila nam ze to dolmusze i oni generalnie trąbią na kazdego
potencjalnego klienta