Tureckie dziewczeta, czyli czy macie tu przyjaciol

02.05.10, 18:03
Czasem czuje sie bardzo przygnebiona tu z powodu braku "psiasiolek"
z ktorymi moglabym sobie pogadac. Nie przecze ze nie wynika to z
mojej zaledwie podstawowej znajomosci tureckiego i ich problemow z
angielskim ( mieszkam w Denizli- to prawie polmilionowe miasto,
gdzie okazalo sie ze naprawde niewiele osob potrafi sie porozumiec w
innym jezyku niz turecki). Czy w innych miastach jest podobnie??
Poza tym jest jeszcze cos, mozna to nazwac zapewne roznica
kulturowa, bo one w niczym nie przypominaja moich kolezanek z
Polski, za ktorymi czasem tesknie. Sama juz nie wiem, ale zaczynam
tracic nadzieje, ze z turczynkami mozna sie przyjaznic. sad
    • aylin_de Re: Tureckie dziewczeta, czyli czy macie tu przyj 02.05.10, 19:10
      hej smile glowa do gory smile z tego co pamietam chyba stalagmitee tez jest z Denizli,moze uda wam sie jakos spotkac i nawet zaprzyjaznic smile
    • migda33 Re: Tureckie dziewczeta, czyli czy macie tu przyj 03.05.10, 10:28
      z turczynkami ciezko sie przyjaznic bo sa strasznie ciekawskie i
      strasznie plotkuja
      • ahududum Re: Tureckie dziewczeta, czyli czy macie tu przyj 18.05.10, 23:29
        no na pewno inaczej przyjazn bywa rozumiana. u nas przyjaciel to ten, z ktorym
        rozmawia sie o wszystkim. w turcji czesto mi mowiono 'to moj przyjaciel, nie
        bedzie pytal'
        • kasia.bodrum Re: Tureckie dziewczeta, czyli czy macie tu przyj 19.05.10, 11:35
          są strasznie ciekawskie i plotkują --> to prawda, mam tu sąsiadke,
          młodą dziewczyne, z którą odechciało mi się zaprzyjaźnić jak
          zobaczyłam że sprawdza faktury za prąd i wode, moje i innych
          sąsiadów z site, żeby opowiadać kto ma ile do zapłacenia i za
          co... "psiapsiuły" to z niej nie bedzie..
          • amw77 Re: Tureckie dziewczeta, czyli czy macie tu przyj 19.05.10, 14:13
            W twarz slodycz i komplementy, a za plecami plotki, plotki, plotki i jeszcze raz plotki. Do tego poziom wyksztalcenia taki, ze poprostu nie ma o czym rozmawiac. Lepiej zbytnio sie nie spoufalac...takie moje prywatne zdanie oparte rowniez na wlasnych tylko doswiadczeniach (bo nie chce uogolniac).
            • alfija Re: Tureckie dziewczeta, czyli czy macie tu przyj 19.05.10, 16:36
              Ja mam jedną turecką koleżankę - bardzo przyjemna, miła osoba. Z tym,
              że jako dziecko wyemigrowała do Australii, więc nie wiem czy
              rozpatrywać ją w kategorii "Turczynek".
              Z Turczynkami ogólnie się tolerujemy, ale zdecydowanie wolę
              międzynarodowe grono znajomych. Z resztą razi mnie, że wolne znajome
              mojego partnera potrafią dzwonić (do niego!) po nocach i nawijać
              godzinę o niczym. Zdecydowanie wolę zamężne Turczynki.
              • ahududum Re: Tureckie dziewczeta, czyli czy macie tu przyj 20.05.10, 10:31
                Polki tez plotkujasmileA co do rachunkow; wiele razy mnie pytaly Turczynki, ile
                place za wode i porownywaly z sasiadkami wydatki.
                Czy z kolezankami z Polski rozmawiacie Dziewczyny o filozofii? Bo ja o facetach
                raczejsmile
                Jesli zas o Turczynki chodzi uwazalabym na zazdrosc, objawiajaca sie w
                dziwacznych okolicznosciach, bardziej niz na patrzenie zza firanki gdzie sie
                idzie i po co.
                • madalenee Re: Tureckie dziewczeta, czyli czy macie tu przyj 20.05.10, 10:56
                  ja jak dotad bylam w turcji tylko 2 razy, nie na dlugo. i udalo mi sie
                  bardzo szybko zauwazyc moc plotek hehe. i to nie tylko kobiety
                  plotkuja. tam plotkuja WSZYSCY. ale plotki nie sa najgorsze, najgorsza
                  jest dwulicowosc. wszyscy sie usmiechaja i slodza, a potem gadaja
                  glupoty...

                  nie przerazam sie jednak, zamierzam byc bardziej dyskretna na
                  przyszlosc... w turcji cos takiego jak sekret nie istnieje. ale mimo
                  wszystko przeprowadzam sie do Stambulu- plotki czy nie. wszedzie
                  wszakze sa plusy i minusy smile

                  pozdrawiam!!!
                • amw77 Re: Tureckie dziewczeta, czyli czy macie tu przyj 20.05.10, 14:46
                  ahududum napisała:

                  > Polki tez plotkujasmileA co do rachunkow; wiele razy mnie pytaly Turczynki, ile
                  > place za wode i porownywaly z sasiadkami wydatki.
                  > Czy z kolezankami z Polski rozmawiacie Dziewczyny o filozofii? Bo ja o facetach

                  Nie tylko o filozofii ale o polityce, historii, rzeczach niekoniecznie majacych zwiazek z facetami, ciuchami, gotowaniem, moda, makijazem itd. (a takie tematy kroluja wsrod Turczynek). Co do rachunkow: czy przechwytywanie ich przed osoba zainteresowana (tudziez odbieranie przesylek za potwierdzeniem odbioru, swoja droga nie wiem jak im sie udaje to, ze listonosz zostawia je w niepowolanych rekach) nie jest w porzadku...a moze jest?
                • kiranna do ahududum - mala prywata :) 20.05.10, 19:07
                  a gdzies ty sie podziewala, malinko, he?
                  co powiesz na powtorke z pierogow w lipcu/sierpniu?
          • semimentalsentimental Re: Tureckie dziewczeta, czyli czy macie tu przyj 20.05.10, 16:53
            to chyba zalezy gdzie sie mieszka...ja mam super 3 kolezanki, z ktorymi zawsze
            moge wypasc na piwko czy impreze, pogadac nawet o tych najb intymnych sprawach.
            mam tez duzo kolegow, przyjaciol meza, kt jak byl w armii wiele mi pomogli i
            zawsze wycagali zebym w domu nie siedziala. To rowniez im zawdzieczam ze
            nauczylam sie tureckiego w miare szybko.Ale rzeczywiscie z moich obserwacji
            wynika, ze turczynki generalnie lubia plotki i sa niesamowicie zmanierowane.
            • kiranna Re: Tureckie dziewczeta, czyli czy macie tu przyj 20.05.10, 19:04
              Dokladnie tak. Bardzo duzo zalezy od srodowiska, w ktorym sie
              mieszka w Turcji. Chyba sobie wkleje to zdanie jako sygnaturke, tak
              czesto je pisze wink
              A prawdziwych przyjaciol i tak poznaje sie w biedzie i nie
              stawialabym wszystkiego na jedna karte pt. "rodacy" wink Babska
              Polonia jaka jest niewatpliwie Polonia w Turcji (z racji tego, ze
              wiekszosc Polakow osiadlych tutaj to kobiety) ma swoje dobre i zle
              strony. O ile plotki Turczynek krzywdy mi nie zrobily, no moze
              oprocz jednej dawno, dawno temu, o tyle to, co uslyszalam o sobie i
              o tym co rzekomo powiedzialam czy zrobilam, oczywiscie z trzeciej
              reki (zwlaszcza po powstaniu tego forum) spowodowaly, ze mocno
              ograniczylam kontakty. Nie tylko ja zreszta i problem jest tu stary
              jak swiat. Gluchy telefon to przy tym pikus wink

              Lubie towarzystwo wyksztalconych Turczynek, ktore mam w najblizszym
              otoczeniu, nawet jesli slodza niecalkiem szczerze - przynajmniej
              czlowiek wychodzi z tych spotkan w dobrym nastroju, bo narzekactwo i
              czarnowidztwo jest tu niemile widziane. Mimo to w razie czego
              solidarnosc jajnikow jest naprawde mocna, widzalam pare przykladow
              na wlasne oczy i szczerze zazdroszcze, ze nas nie zawsze stac na
              takie gesty.

              Jesli zamierzacie tutaj sie osiedlic na stale, dobrze byloby
              jednak "oswoic sie" z kilkoma Turczynkami, dla wlasnego komfortu w
              przyszlosci. Na pewno latwiej jest, gdy pozna sie dosc dobrze ich
              jezyk, kulture i nie ocenia sie wszystkiego z pozycji "my Europejki"
              i "one Turczynki/Azjatki/muzulmanki".
              Pewnie, ze i tutaj wystepuje typ niezyczliwy, zawistny i
              niezadowolony ze wszystkiego, takie omijac szerokim lukiem! Ale
              znow - to dotyczy wszystkich nacji, bez wyjatku smile
              • azalijka Re: Tureckie dziewczeta, czyli czy macie tu przyj 24.05.10, 18:18
                Te wszystkie odpowiedzi nie wygladaja zbyt optymistycznie..
                Co do plotek, poki co nie mam pojecia, gdyz z nikim nie spoufalalam
                sie na tyle. Dla mnie turczynki sa niesamowicie dziecinne i
                niedoswiadczone zyciowo..ale czego sie tu spodziewac skoro od
                najmlodszych lat sa chowane pod kloszem i nawet jak dobiegaja 30tki
                ich rodzice maja wplyw na ich decyzje. Mi rodzice nigdy niczego nie
                zabraniali czy to wyjazdow zagranicznych czy siedzenia poza domem do
                rana. Z tego co slyszalam to im po prostu nie wypada tak
                sie 'szlajac', bo porzadne dziewczyny wracaja o porzadnej porze do
                domu.
                Coz, nie zostaje mi chyba nic innego jak przeczekac zanim wyjade do
                Istanbulu, moze tam znajde kogos z bardziej europejskim podejsciem
                do zycia.
                • semimentalsentimental Re: Tureckie dziewczeta, czyli czy macie tu przyj 25.05.10, 08:57
                  to tez zalezy gdzie do istanbulu! sa dzielnice, ktore niewiele roznia sie od
                  tych w Konya
    • olaugur Re: Tureckie dziewczeta, czyli czy macie tu przyj 25.05.10, 09:00
      Ja naprawde nie moge narzekac na moje tureckie kolezanki, ale to co napisala
      karinna jest bardzo warzne : srodowisko z ktorego tureckie dziewczyny pochodza...
      moja turecka przyjaciolka jest wyksztalcona, od lat mieszka sama, sama sie
      utrzymuje i tylko ona decyduje o tym co chce robic i kiedy, taka prawdziwa
      dziewczyna z sex in the citywink
      moze ogolnie dziewczyny w turcji lubia plotkowac ale jak co do czego to lubia
      tez bardzo pomagac, wystarczy tylko powiedziec ze cos jest nie tak i zaraz
      narada jak zmienic czy pomoc...


      • olaugur Re: Tureckie dziewczeta, czyli czy macie tu przyj 25.05.10, 09:03

        > karinna !!!sorry kiranna !!
        • olaugur Re: Tureckie dziewczeta, czyli czy macie tu przyj 25.05.10, 09:12
          ja naprawde nie moge narzekac na moje tureckie kolezanki..
          to co napisala kiranna jest bardzo warzne: srodowisko z ktorego pochodza
          tureckie dziewczyny...
          moja turecka przyjaciolka jest dobrze wyksztalcona, sama mieszka, sama sie
          utzrymuje i tylko ona decyduje co i kiedy robi...taka prawdziwa dziewczyna z sex
          in the citywink
          a tak ogolnie to tureckie dziewczyny lubia plotkowac ale lubia tez bardzo
          pomagac, wystarczy tylko powiedziec ze cos nie tak i zaraz narada co zrobic zeby
          bylo lepiej....
          • rose71 Re: Tureckie dziewczeta, czyli czy macie tu przyj 26.05.10, 09:10
            Bedac w Turcji tez zauwazylam,ze one tylko by bez przerwy plotkowaly.
            Do matki mojego chlopaka b.czesto wpada sasiadka z corka i nawijaja
            bez konca.I pewnie o mnie tez cos tam gadaly,bo sie dziwnie
            patrzyly,a ja tylko sie wsluchiwalam i probowalam domyslec co tez
            one takiego ciekawego powiedzialy.
            Ale wydaje mi sie tez,ze oni bez zadnych zahamowac potrafia zapytac
            cie wprost o twoje osobiste sprawy,jak np.ile zarabiasz,ile masz na
            koncie itd.Sama bylam tego swiadkiem,i nie wiem czy to takie typowo
            tureckie czy wynika ze zlego wychowania.
            • migda33 Re: Tureckie dziewczeta, czyli czy macie tu przyj 26.05.10, 10:50
              jedno jest pewne to nawet moj maz podkresla ze Turcy bardzo
              odbiegaja kultura od europejczykow... cos w tym jest... po 3 latach
              mieszkania tutaj coraz wiecej zachowan tutejszych ludzi mnie
              irytuje ... czlowiek po pierwszej fascynacji tym krajem po dluzzszym
              czasie przebywania tutaj zaczyna to dostrzegac... podam kilka
              przykladow ... stojac w sklepie do przymiezalni ciuchow nigdy nie
              wejdzie sie wg kolejnosc zawsze jakas turaska wepchnie sie jakgdyby
              nigdy nic ... to samo w kolejce do toalety ... ja po prostu tego nie
              moge zniesc ... albo w autobusie czesto obserwowalam taka sytuaccje
              ze weszla jakas baba i kaze wstac z siedzenia jakiemus dziecku ...
              uwazam to za brak wychowania bo to dziecko mam matke i to matka moze
              tylko kazac zejsc z siedzenia dziecku ... takich podobnych
              przykladow mozna mnozyc ... i dodam ze to szczegolnie kobiety nie sa
              wychowane a juz w szczegolnosci te w chustkach
Inne wątki na temat:
Pełna wersja