pomoc przy dzıecku

17.06.10, 20:56
dzıewczyny probuje wykrztalcıc sobıe swaıtopoglad jak tureccy
mezowıe pomagaja polskım zona w opıece nad dzıecmı. w sytuacjı gdy
on pracuje a Ty sıedzısz w domu. czy mozecıe podzıelıc sıe swoımı
doswıadczenıamı?
    • bengusia Re: pomoc przy dzıecku 17.06.10, 23:10
      U mnie jest taka sama sytuacja ja nie pracuje a on tak. Rano przed wyjsciem do
      pracy troszke bawi sie z corcia i jesli Bengusia jest glodna jedza razem
      sniadanie. Po powrocie z pracy zawsze odkad pamietam przy obiedzie Bengusia je
      tylko i wylacznie z tatusiem. Nie wiem dlaczego ale ze mna nie chce ( ma mnie
      dosc po calym dniu wspolnie spedzonym). Potem maja czas na wspolne zabawy a
      teraz gdy jest cieplo wspolnie spacerujemy, po powrocie jest kapiel maz mi
      oczywiscie pomaga. Jak Bengusia byla mniejsza maz zawsze myl i masowal jej
      stopki a po calej ceremonii kapielowej dawal jej witaminke D. Obcinanie paznokci
      rowniez jest zadaniem tatusia. Zmiana pieluszki nie sprawia mu problemu ale woli
      tego nie robic a jedynie podawac mi mokre chusteczki smile Kiedy Bengu byla
      mniejsza i trzeba ja bylo lulac on to robil czesto tez wstawal w nocy. Jesli mam
      cos do zalatwienia w miescie moge spokojnie zostawic corcie pod opieka meza w
      domu lub w pracy. Jak to wszystko teraz opisuje sama sie dziwie ze az w tylu
      czynnosciach moj maz mnie wspiera smile Musze zaznaczyc ze maz zawsze byl z
      Bengusia zzyty byl rowniez przy porodzie i od pierwszych dni zawsze staralam
      sie go wciagac w opieke nad naszym dzieckiem.
      • nephte Re: pomoc przy dzıecku 18.06.10, 20:30
        ale masz super smile Chyba każda kobieta chciałaby takiego męża który też pomaga
        przy dziecku smile
    • ochra Re: pomoc przy dzıecku 18.06.10, 20:33
      A co taki mąż może zrobić jeśli wraca wieczorem do domu, da butlę,
      wykąpie albo wykąpiemy razem, ponosi, wstanie w nocy jeśli trzeba i
      to wszystko, w weekend zabierze na spacer, pobawi się, popilnuje,
      jak jeszcze miałby pomóc?
      • msk81 Re: pomoc przy dzıecku 18.06.10, 21:11
        ja nawet tego nıe mam, jak nıe podstawıe dzıecka pod nos to nıc nıe
        zrobı, no prawıe nıc,
        • yoannay Re: pomoc przy dzıecku 19.06.10, 08:19
          moj na swoj sposob pomaga-z milosci do dziecka.
          ale czesto wraca tak pozno z pracy,ze maly spi.
          a weekend nalezy wtedy do tatusia.ja sie malo co udzielam-(no
          chyba,ze jak kamilam to piers byla potrzebnasmile)
          • msk81 Re: pomoc przy dzıecku 19.06.10, 15:44
            jestes w komfortowej sytuacjı ze twoj maz ma wolne weekendy, ja
            swojego wıduje 3 godzıny dzıennıe od ponıedzıalku do pıatku, bez
            wyjatku, wıec pomoc jest dosyc ogranıczona.
        • maviboncuk Re: pomoc przy dzıecku 19.06.10, 17:28
          Juz tyle wczesniejszych postow udowodnilo ze nia ma sensu uogolniac,
          tworzyc sobie swiatopoglad na temat Turcji, bo kazda osoba jest inna,
          ma inne doswiadczenia i ile osob tyle odpowiedzi. Wlasnie przez takie
          podejscie tworza sie stereotypy i my same je propagujemy.
          Proponuje zakonczyc te dyskusje, bo wg mnie do niczego sensownego nie
          zaprowadzi.
          • schwinn1 Re: pomoc przy dzıecku 19.06.10, 21:52
            myślę, że nie jest to takie bezsensowne, bo niektórych może to przekonać, że w
            "niepomaganiu" przy dziecku (czy też innych czynnościach) nie chodzi o to że ma
            się do czynienia z mężem-Turkiem, tylko z mężem o takim a takim charakterze czy
            przyzwyczajeniach.
            • emine2302 Re: pomoc przy dzıecku 19.06.10, 22:23
              ja wprawdzie jestem dopiero w ciazy i bardzo chcialabym zeby moj maz byl taki
              pomocny teraz to czasto nasluchuje naszej coreczki mowi do niej po turecku
              oczywiscie przez moj brzuszek caluje moj brzuch i jak malenstwo sie mocno wierci
              mowi 'nie mecz mamusi' oczywiscie po Polsku po sposobie w jaki pomaga mi w domu
              wydaje mi sie ze bedzie dobrym Tatusiem i bedzie pomaga;
    • msk81 Re: pomoc przy dzıecku 20.06.10, 20:48
      mysle ze nıe tworzymy tu zadnych stereotypow, kazda pısze o swoım
      meze, a ze przy okazjı ze jest turkıem to ınna rzecz. nıkt nıe
      tworzy tu stereotypow tylko opısuje ındywıdualne przypadkı
      • choroszy5 Re: pomoc przy dzıecku 21.06.10, 12:19
        msk81 napisała:

        > mysle ze nıe tworzymy tu zadnych stereotypow, kazda pısze o swoı
        > m
        > meze, a ze przy okazjı ze jest turkıem to ınna rzecz. nıkt
        > nıe
        > tworzy tu stereotypow tylko opısuje ındywıdualne przypadkı



        Tak tylko ze w pierwszym poscie napisalas..."dzıewczyny probuje
        wykrztalcıc sobıe swaıtopoglad jak tureccy
        mezowıe pomagaja polskım zona w opıece nad dzıecmı"

        Wiec nie pisz ze nie chodzi o stereotypy....
        • msk81 Re: pomoc przy dzıecku 25.06.10, 16:39
          do choroszy5
          swıatopoglad oznacza ze chcıalabym dowıedzıec sıe jacy sa
          rzeczywıscıe tureccy mezczyznı jako ojcowıe ı wıedza ta nıe tworzy w
          zaden sposob stereotypu. opıs:
          Stereotyp to fałszywe i niedostatecznie uzasadnione a dotyczące
          pewnej grupy osób (tzw. nadgeneralizacja) przekonanie zbiorowe,
          zwykle niewrażliwe na argumentację.
          Światopogląd stanowi mniej lub bardziej wyraźnie sformułowany opis
          konkretnej sytuacji człowieka na tle świata

          dla mnıe jest roznıca mıedzy swıatopogladem a stereotypem
          • choroszy5 Re: pomoc przy dzıecku 25.06.10, 18:07
            Światopogląd – względnie stały zespół sądów (często
            wartościujących), przekonań i opinii na temat otaczającego świata..

            Skopiowalam z wikipedii dla ciebie specjalnie poniewaz widze ze
            posililas sie terminologia dla zaprzeczenia swoich prawdziwych
            intencji zreszta...smilejak widzisz roznia sie te dwa terminy jednak
            nie bardzo bo zarowno jedno jaki drogie maja za zadanie ocenic i ty
            sama piszesz ze..."chcıalabym dowıedzıec sıe jacy sa rzeczywıscıe
            (AKCENTUJE TU RZECZYWISCIE) tureccy mezczyznı jako ojcowıe..."jak
            chcesz sie dowiedziec rzeczywiscie jacy sa jak nie za sprawa
            stereotypu na ich temat?Jak mozesz ocenic populacje tureckich
            mezczyzn nie dzielac ich na warstwy spoleczne wyksztalcenie itp?To
            ze kilka dziewczyn posiadajacych dzieci na tym forum ci napisze jak
            jest w ich zwiazkach nie wyksztalci ci swiatopogladu....swiatopoglad
            zalezy od wielu czynnikow jeszcze raz odwoluje sie do wikipedi to
            sobie poczytaj a potem moze podyskutujemy..prawda jest taka ze za
            sprawa kilku skroconych zyciorysow dziewczyn na tym forum chcesz sie
            dowiedziec czy wszyscy turcy sa tacy jaki jest twoj.Powiedz otwarcie
            a nie polemizujesz zemna...i marnujesz moj czas.
            • maviboncuk Re: pomoc przy dzıecku 25.06.10, 18:37
              Nie lubie wlasnie takich dyskusji, ktore predzej czy pozniej prowadza
              do uogolnien. 5 lat w zwiazku nauczylo mnie ze cos takiego jak
              'tureccy mezczyzni' czy 'polskie kobiety' nie istnieje. Takie wlasnie
              'rozkminianie' wg mnie nie pomaga rozwiazywac sporow, a wrecz
              przeciwnie sprawia ze podchodzi czlowiek z uprzedzeniem. Np na
              podstawie powyzszej dyskusji mozna powiedziec ze 80% wypowiadajacych
              sie osob ma mezow ktorzy jak tylko moga pomagaj przy dziecku i sa
              swietnymi ojcami. Czy jakos Ci pomaga ta wiedza, nawet jesli Twoj maz
              woli pojsc na piwo niz nakarmic dziecko?
              No nic to, swiatopoglad, stereotyp, uogolnienie, wyobrazenie ... jak
              zwal tak zwal.
            • msk81 Re: pomoc przy dzıecku 26.06.10, 19:10
              do chorodzy5.
              nıe wıem kto tu marnuje czas chyba odbıegasz troche od tematu, czylı
              opıekı nad dzıeckıem, ja rownıez zajrzalam do wıkıpedı, ı mıedzy
              swaıtopogladem a stereotypem jest subtalna ale zawsze roznıca. wıec
              jeslı nıe masz nıc cıekawego do powıedzenıa na poruszany w tytule
              temat, poprostu tu nıe pısz. otwrcıe to pytalam dzıewczyny o swoje
              hıstorıe, a na pewno nıe chce generalızowac Turkow ze wszyscy sa
              tacy jak moj. nıe polemızuje tylko odwowıadam na twoj wpıs, a jeslı
              Ty masz na to ochote to zmıen forum.
              ı nıe marnuj naszego czasu.
              dzıekuje wink
              • choroszy5 Re: pomoc przy dzıecku 26.06.10, 21:14
                Nie odbiegam od tematu i tak prawda marnuje swoj czas wlasnie teraz
                na odpisywanie na twoje tlumaczenia..wciaz nie mozesz sie przyznac
                do tego ze wlasnie chcialas generalizowac bo takia jest przyczyna
                zadawania pytan jakie wlasnie ty zadalas!smile
                Nie rozumiem dlaczego mialabym zmieniac forum...???Mam chyba prawo
                do wypowiadania sie na wszelkie tematy nastepnym razem dopisz do
                swojego postu(tylko przychylne odpinie takie jakie mnie
                usatysfakcjonuja reszta niech sobie darujesmile )..umiescilas post i ja
                na niego odpowiedzialam poniewaz mi sie zdarza nie pochamowac emocji
                jak czytam cos takiegosmile
      • gunes20032001 Re: pomoc przy dzıecku 24.06.10, 21:40
        msk 81,mialam pierwszego meza Polaka.Kiedy urodzilam corke prawie
        wogole mi nie pomagal, a jak juz to robil to z laski.Moj obecny
        turecki maz robi w domu wszystko, pierze,sprzata,prasuje,gotuje.
        Mysle,ze mozesz sprobowac oswajac swojego meza z dzieckiem.Jak tylko
        nie jest zbyt zmeczony daj mu je na rece.Niech sie
        przyzwyczaja.Ojcowie musza sie czesto dopiero uczyc kochac swoje
        dzieci.Nam to przychodzi kiedy jestesmy w ciazy.Naucz go kochac
        wlasne dziecko.Nie przez pretensje,ale lagodnie bez ciaglych
        wymowek.Skoro on nie potrafi to ty badz bardziej ciepla i naucz go
        tego.Niektorzy nie doznajac w zyciu ciepla nie potrafia go
        okazywac.Pokaz mu jak to sie robi.Potrzeba cierpliwosci,ale sie
        oplaca smile))
        • hugo43 Re: pomoc przy dzıecku 24.06.10, 22:02
          moj maz przede wszystkim bawi sie z dzieckiem,umie przy nim zrobic
          wszystko.tylko,ze nie mamy scislych regul dotyczacych podzialu
          obowiazkow.czesto musze sie nagadac i najeczec,zeby cos zrobil.i
          czasem mam wrazenie,ze wymysla sobie powody do siedzenia w
          pracy=spotkanie ze znajomymi,kuzynami itp.no,ale tragedii nie
          ma,widze ze inni maja gorzejsmilejedynie moglby czesciej zabierac synka
          na spacer,plac zabaw itd,a on tego po prostu nie znosi.
          • msk81 Re: pomoc przy dzıecku 26.06.10, 19:14
            dzıekı dzıewczyny za ınformacje. jedna duza zaleta tureckıch
            mezczyzn jest napweno to(bynajmnıej wg moıch obserwacjıwink ze nıe boja
            sıe dzıecı, bıora je na rece, tula, caluja ı nıe wstydza sıe tego.
            ja powolı ucze swojego meza opıekı, ale nıestety sa mıedzy namı
            roznıce w podejscıu do wychowanıa, no ı nıestety jak wszystkıe
            dzıecıe "nıe ma jak mamusıa" wıec chcac nıe chcac opıeka tatusıow
            jest ogranıczona.
            • sommak Re: pomoc przy dzıecku 29.06.10, 16:57
              Witaj msk81,
              tak sobie tu czytam i czytam dwa watki poruszone przez Ciebie,i mam
              wrazenie,ze wlasciwie powinny one polaczyc sie w jeden-nie wiem,czy
              dobrze rozumiem,ale mam wrazenie,ze wiele Twoich watpliwosci bierze
              sie sie wlasnie z podejscia do zycia rodzinnego-i czy to Turek czy
              Polak,jak dla mnie wszystko jedno,ze wskazaniem dla Turkow mimo
              wszystko.Problemem jest to,ze chyba Ty sama nie za bardzo umiesz
              odnalezc sie w nowej sytuacji-bycia matka,zagranica,bez wsparcia ze
              strony wlasnej rodziny i przyjaciol.
              Nie jestem wyjatkiem,mieszkam w Antalyi-i tutaj i w Alanyi,nasi
              mezowie przede wszystkim pracuja w turystyce-moj maz rowniez.
              Wiedzialam o tym wychodzac za niego za maz i decydujac sie na
              dziecko.Ta praca wymaga nienormowanego czasu pracy,nas tez w srodku
              nocy budza czesto telefony sluzbowe,wyjezdza rowniez sluzbowo czesto
              zagranice na 2-3 tygodnie.Owszem ja mam lepsze czy gorsze,ale
              zawsze,wsparcie ze strony jego rodziny,bo mam szczescie(i
              nieszczesciesmile zarazem mieszkac blisko,ale tak naprawde z
              przebojowej,dazacej d roznych wyzszych celow dziewczynki,stalam sie
              kobieta,matka,pania domu-mnie akurat ta zmiana w miare latwo
              przyszla,bo najwazniejsze bylo dla mnie dobro mojego dziecka-bo jak
              niby dziecko mogloby nauczyc sie jezyka polskiego czy naszych
              tradycji,ba a na tym nawet wczesnym etapie porzadku i jako takiej
              dyscypliny,gdyby mnie nie bylo obok(juz wielokrotnie tu pisalysmy o
              rozpasaniu w tureckim wychowaniu dzieci).Na to sie zgodzilam,czuje
              sie czasami bardzo szczesliwa,czasami mam chwile zwatpienia,ale to
              my w tych tureckich domach tak naprawde decydujemy jak to ma
              wygladac,bo mezczyzna pracuje na dom i tak swoja role rozumie.
              Dodam,ze moj maz od samego poczatku wstawal w nocy do dziecka i robi
              to do dzis,umie zrobic wszystko przy dziecku,moge go bez wahania
              zostawic z Maluchem,ba nawet nauczyl sie zawiazywac gumke na
              wlosachsmile(mamy coreczke-to tak dla wyjasnieniasmile).Owszem nasza
              coreczka obecnosc tatusia w domu postrzega jak swoista atrakcje i
              wtedy mamy problem polozyc ja spac,mamusia schodzi na dalszy
              plan,nawet nie pozwala mi na zaprowadzenie ja do toalety czy
              przebranie w inne ciuchy,wykapanie jej itp,ale to chyba
              normalne,skoro nagle po calym dniu ma kontakt z ojcem,chce sie nim
              nacieszyc.Ale to tez wyznacza w jakims sensie obowiazki-skoro ja
              caly dzien spedzam z dzieckiem,gotuje obiad,piore,sprzatam itp-
              wieczor jest dla meza.Dziecko decyduje tak naprawde za nas.
              Z tego co zrozumialam z Twoich wczesniejszych postow,mieszkasz w
              Alanyi-tam jest bardzo duzo Polek,z dziecmi i bez,zacznij sie z nimi
              spotykac,zacznij zyc wlasnym zyciem,daj szanse sobie i
              dziecku.Oderwij sie od tkwienia w domu i mysleniu o problemach.Nie
              zawsze jest latwo wyjsc z dzieckiem tu i tam,ale jak nie
              sprobujesz,nie bedziesz wiedziala.Ja mialam te same obawy,ale
              wytworzyla sie taka sytuacja,ze musialam,i juz sie nie boje.Dziecko
              jest tez dla nas,a nie tylko my dla dziecka,do wielu sytuacji mozesz
              wlasnie teraz dziecko przyzwyczaic,tak,abys Ty tez poczula sie
              wolniejsza.
              Jak Ty zaczniesz byc bardziej niezalezna,moze i facetowi sie
              czerwona lampka zapali w glowie.
              Coz,mysle,ze duzo by rozmawiac w tym temacie,Jesli bedziesz miala
              ochote,odezwij sie priv.
              Pozdrawiam Cie serdecznie.
              • msk81 Re: pomoc przy dzıecku 01.07.10, 16:54
                do sommak.
                dzıekı za posta. wıem, ze masz wıele racjı w tym co pıszesz.
                ja tez wıedzıalam na co decyduje sıe przyjezdzajac do Turcjı.
                roznıca polega na tym, ze ınne ustalenıe byly mıedzy namı przed moım
                przyjazdem. co do dzıecka sytuacja na szczescıe ulegla znacznemu
                poprawıenıu ı nıe moge narzekac, ze nıe pomaga. smıeszy mnıe tylko
                czasamı, ze po spedzenıu paru godzın z dzıeckıem czuje sıe
                wyczerpany ale kıedy ja jestem zmeczona po calym dnıu, nıe moze tego
                zroumıec. jak wczesnıej wspomnıalam teraz jeste znacznıe lepıej co
                do wspolnej opıekı nad dzıeckıem. cala reszta, stosunkı mıedzy namı
                to juz zupelnıe ınna bajka. dlatego kıerujac sıe dobrem dzıecka,
                wyjezdzam na razıe z Turcjı, bo nıezdrowa wytuacja w domu nıestety
                nıe sluzy mu dobrze.
                dokladnıe to mıeszkam w sıde, ı w ostatnım czasıe udalo mı sıe
                nawıazac kontakt, nıe z Polkamı, ale z dzıewczynamı, kotre rownıez
                przeprowadzıly sıe do Turcjı ı maja mezow Turkow. takze jest jakıs
                postep rownıez w mojej sferze towarzyskıej.
                jak wspomnıalas o tym wszystkım duzo by pısac.
                ja na razıe czekam na rozwoj sytuacjı
                dzıekı ı pozdrawıam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja