Jakie są Wasze doświadczenia?

30.07.10, 13:14
Hej dziewczyny!

Stoję przed podjęciem bardzo ciężkiej decyzji. Dotyczy ona przeprowadzki do Turcji. Od ponad pół roku nie wiem, czy powinnam wyjechać. Muszę przeciwstawić się rodzinie, rzucić dwa kierunki studiów, pokonać barierę językową, a co najważniejsze mieć świadomość tego, czy pewnego dnia uda mi się podzielić z dziećmi tym, co mi bardzo bliskie, a mianowicie swoją religią.

Czy, któraś z Was ma starsze dzieci? Czy mimo tego, że Turcja jest krajem gdzie dominuje Islam mam szansę, by dzieci nie skreśliły na starcie chrześcijaństwa? Mało tego, czy nie zrobię im krzywdy próbą dwureligijnego (?) wychowania? Któraś z Was przeszła przez to?

"Nie brookliński most,ale przemienić w jasny, nowy dzień najsmutniejszą noc - to jest dopiero coś!"
    • bazylia_tr Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 30.07.10, 13:34
      A nie mozesz najpierw skonczyc studiow? Ja poznalam swojego przyszlego
      meza na pierwszym roku i czekal na mnie 4 i pol roku jak skoncze
      edukacje. Ten czas to rowniez okres dobry aby sie lepiej poznac i
      przekonac czy ten zwiazek to naprawde to, lepiej poznac kulture i
      rodzine chlopaka. Nie rzucaj studiow, bedziesz zalowac. Jak kocha to
      poczeka... Pozdrawiam.
      • elif23 Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 30.07.10, 13:59
        Bez dwoch zdan zgadzam sie bazylia , bo kto wie moze kiedys ,kiedy bedziesz juz
        w Turcji studia sie przydadza np w znalezieniu pracy. Mozesz ewentualnie
        sprawdzic czy studia moglabys jakos dokonczyc w Turcji.
        Jesli chodzi o religie to mysle ze wszystko zalezy od Was obojga. Jesli w Twoim
        zyciu religia katolica jest odgrywa wazna role powinnas o tym porozmawiac ze
        swoim przyszlym mezem bo mozliwe ze dla niego religia Islamu jest tak samo wazna.

        Jednak moim osobistym zdaniem nie wyobrazam sobie zeby dzieko bylo
        dwureligijne" np. obchodzilo i Boze Narodzenie i Ramadan czy Kurban Bayram.
        Jednak przekazanie polskiej tradycji , kulturze ,opowiadanie o chrzescijanstwie
        jest najbardziej normalne bo przeciez Ty jestes matka i masz do tego prawo
        podobnie jak dzieci maja prawo znac religie kulture kraju swojej matki czy ojca.

        Pozdrawiam
      • leila88 Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 30.07.10, 14:00
        Wygląda na to, że nie. Skończyłam I stopień studiów. Zostały mi jeszcze 2
        lata... W teorii o 2 lata za dużo...

        Także poznałam swojego chłopaka na pierwszym roku studiów. Myślałam,że najgorszy
        okres przetrwaliśmy (jego pobyt w wojsku). Jednak ku mojemu zaskoczeniu tak owy
        dopiero nadszedł. Dostałam swoistego rodzaju warunek, że albo zdecyduję się na
        życie z nim w Turcji, albo niestety będziemy musieli się rozstać. Tak też się
        stało. Choć żadna ze stron nie była uszczęśliwiona... Teraz wróciliśmy do punktu
        wyjścia.

        Mój chce zostać w Turcji dlatego, że ma dobrą pracę. Uważa, że tylko tam będzie
        w stanie dobrze się o mnie zatroszczyć itd.

        PS Poznałam jego rodzinę, ale wakacyjny, tygodniowy wyjazd to trochę mało...
        Ciepli, mili ludzie. Tylko, że na dłuższą metę nigdy nie wiadomo...
        • ochra Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 30.07.10, 14:21
          Nie rzucaj studiów, weź dziekankę i jedź, jeśli się nie oświadczy po
          roku mieszkania razem - wróciłabym do kraju.
        • izaerbas Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 30.07.10, 14:22
          Leilo...Moim zdaniem nie powinnas sie przenosic do Turcji poniewaz:

          Po pierwsze, powinnas najpierw skonczyc studia, a Twoj narzeczony
          powinien Cie w tym wspierac i wrecz nie pozwalac na przeprowadzke
          przed ich ukonczeniem.

          Po drugie, jesli partner stawia Ci warunek - teraz albo nigdy( w
          momencie gdy studiujesz), to jest bardzo niedopowiedzialny,
          niedojrzaly i egoistyczny ( przepraszam za tak ostra opinie, mam
          nadzieje, ze nie poczujesz sie urazona). Najwyrazniej dopuszcza
          mozliwosc rozstania sie z Toba, a to nie jest najlepsza baza pod
          rozpoczecie wspolnego zycia w obcym dla Ciebie kraju.Pamietam, gdy
          ja bedac na studiach tesknilam za swoim ,jeszcze wtedy, chlopakiem i
          gdy mu powiedzialam, ze moze rzucilabym studia i przeprowadzila sie
          do Stambulu to wybuchla mala awantura...studia skonczylam i jeszcze
          po nich pojechalam na 6 miesiecy do USA, a my i tak od ponad 4 lat
          jestesmy szczesliwym malzenstwem.

          Jesli chodzi o religie dzieci - niewiele pomoge, wlasnie ochrzcilam
          moja corke i mam zamiar wychowywac ja w wierze katolickiej, moj maz
          nie jest praktykujacym muzulmaninem, natomiast ja jestem katoliczka.
          Ale czas i kultura kraju, w ktorym mieszkamy pokaze jak sie ta
          kwestia ulozy...
          • lidia301.pl Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 30.07.10, 16:36
            nie rzucaj studiów no chyba ze chcesz być niewolnicą do końca życia,
            co nagle to po diable, PAMIĘTAJ...
          • leila88 Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 30.07.10, 17:27
            Elif, niestety dokończenie studiów nie wchodzi w grę. Jestem nauczycielką (kształcenie wczesnoszkolne, wychowanie przedszkolne). W Turcji nie mam co marzyć o takiej posadzie. Studiuję jeszcze filologię romańską, ale... programy studiów pewnie są inne. Poza tym poziom mojej kompetencji językowej i komunikacyjnej w tym zakresie na pewno nie jest wystarczający. Czytanie wszystkich lektur po francusku jest dla mnie jeszcze za trudne, a turecki jest mi zupełnie obcy.

            Zarówno ja, jak i on jesteśmy wierzącymi i praktykującymi... Próbowałam się dowiedzieć, jak moglibyśmy rozwiązać problem wychowania dzieci,ale H. raczej nie chce tematu podejmować, a jak już to tylko na miejscu. Swojego czasu wymęczyłam go pytaniami, co było błędem, ale cóż... wtedy myślałam,że jak wszystko zaplanuje się wcześniej, to potem nie będzie rozczarowań.

            Iza, w żaden sposób mnie nie uraziłaś. Masz całkowitą rację i choć wolałabym się z tym nie zgadzać to w istocie jest tak jak piszesz... Chciałabym żeby mój potrafił się zachować tak jak Twój mąż wtedy. Tylko, że chyba każdy ma inne pokłady cierpliwości. Wygląda na to,że pokłady mojego się wyczerpały.

            Ochra, na pewno oświadczyłby się od razu po przyjeździe, a jeśli nie to krótko po.

            Lidio, dlatego napisałam jeszcze do Was. Jesteście jedynymi osobami, które nie patrzą się stereotypowo i mają obiektywne spojrzenie.

            Magdaleno, wiem, że nie będzie mnie do niczego zmuszał, jeśli tam zamieszkam. Nie jest fanatycznym despotą. Co do zaliczeń podczas samej sesji, to jest to jakieś rozwiązanie. Choć prawdopodobnie na 2 kierunkach nie dałabym rady.
            • ochra Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 30.07.10, 19:37
              Zarówno ja, jak i on jesteśmy wierzącymi i praktykującymi...

              Czy kwestię religii macie przedyskutowaną? Bo odniosłam wrażenie że
              jeśli chodzi o dzieci to chyba nie bardzo. Dotychczas uważałam że
              małżeństwa polsko-tureckie mogą być bardzo szczęśliwe pod warunkiem
              że obydwje nie są zbyt religijni. Jeśli on jest praktykującym
              muzułmaninem, to prawie na pewno będzie nalegał żeby dzieci były
              również.
              • ochra Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 30.07.10, 19:40
                Ach przepraszam, odniosłaś się do tego powyżej, moim zdaniem to
                kluczowa kwestia w Waszym przypadku, oby nie stała się dla was
                przeszkodą nie do pokonania.
                • sarlo51 Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 31.07.10, 02:28
                  Leila dziewczyny doradzaja ci bardzo dobrze,przemysl to wszystko
                  dobrze co on wymaga od ciebie.Skoncz studia,nie wiadomo jak zycie ci
                  sie potoczy.Mozna dzieci wychowywac w dwuch wiarach.Moj maz byl
                  chowany w Turcji 60lat temu,Kiedys bylo tak zeby nikt nie wiedzial o
                  tym.Na papierku pisze Islam a on jest prawoslawnym.Jego wcale wiara
                  Islam nie ciagnie.On sam mowi ze w Kosciele czuje sie dobrze.
                  Jestem ciekawa jak twoj tato by porozmawial z nim.Ze on chce zebys
                  skonczyla studia itd.Jesli kocha to poczeka i bedzie szanowal
                  rozmowe twojego tate.
        • magdalenaa_b Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 30.07.10, 16:55
          leila88 napisała:

          Dostałam swoistego rodzaju warunek, że albo zdecyduję się na
          > życie z nim w Turcji, albo niestety będziemy musieli się rozstać.

          Że co przepraszam??!! Leila, dziś warunkiem jest przeprowadzka do Tutcji, a jutro?

          Studiów nie rzucaj, zawsze może się ubiegać o indywidualny tok nauczania, nawet jak jesteś na dziennych studiach. Można w takiej sytuacji zaliczać przedmioty wyłącznie w trakcie sesji egzaminacyjnej. Po za tym, zawsze będziesz mieć jakąś odskocznię od Turcji, bo jakby nie patrzeć wyjazdy na sesje do Polski taką odskocznią będą. smile
        • bengusia Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 30.07.10, 18:26
          A moze on jest naciskany przez rodzine. W tureckich rodzinach tych bardziej
          tradycyjnych jest tak ze jak mezczyzna skonczy wojsko to juz czas na malzenstwo.
          Moze Twoj wyjazd do Turcji i zareczyny czy slub cywilny zalatwia sprawe i wtedy
          bedziesz mogla wrocic zeby dokonczyc studia. Moze "zalegalizowanie" zwiazku
          uspokoi go i jego rodzine. Rzucenie studiow i zrywanie z rodzina to nie jest
          dobre rozwiazanie na malzenski start.
          Pozdrawiam
          • amw77 Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 30.07.10, 18:35
            Nawet jesli tak jest to on powinien poinformowac ja o tym, ze takie naciski sa, ale z drugiej strony, ze szanuje i rozumie jej wybory zyciowe (w tym wypadku studia), jesli oczywiscie szanuje... przeciez wyksztalcenie jest wazne i nie wiadomo jak dalej potoczy sie zycie. Stawia warunki a to zmienia postac rzeczy, mysle, ze nie ma miedzy wami szczerosci i ten zwiazek moim zdaniem nie wrozy dobrze na przyszlosc.

            ps. oczywiscie w zadnym razie nie rezygnowalabym ze studiow, moze faktycznie wez dziekanke, jedz do tr, poznaj realia a potem zdecydujesz, oczywiscie slub tez powinien byc odlozony bo co nagle to po diable (do tego dochodzi zycie w tr a to troche inna bajka i nie wiadomo czy zechcesz tutaj zyc na stale...Jakos sliski mi sie wydaje ten Twoj facet skoro stawia Cie w takiej sytuacji, pozdrawiam i jak zwykle zycze madrych wyborow i decyzji.
            • kaszellek Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 31.07.10, 10:06
              tez uwazam, ze nie powinno byc miejsca na zdania typu ''jesli nie
              przyjedziesz to koniec'', wedlug mnie nie wrozy to zbyt dobrze na
              przyszlosc..

              a co do studiow, ja mam odmienne doswiadczenia niz wiekszosc tutaj,
              studiowalam pedagogike i po dwoch latach wzielam dziekanke i
              wyjechalam na rok (bo wlasciwie nie wiedzialam co chce dalej po
              studiach robic), poznalam swojego chlopaka w listopadzie i rok
              pozniej w sierpniu stanelam przed decyzja wracac, czy nie wracac. On
              zawsze mowil, ze to moja decyzja i mam ja podjac sama, bez naciskow.
              Oboje wiedzielismy, ze ciezko byloby nam w zwiazku na odleglosc.
              Zostalam w Anglii. Nie bede pisac ile wysilku, nerwow i pieniedzy
              wladowalam w probe skonczenia studiow ''na odleglosc''. nie z
              dziekanatu powtarzane do znudzenia, wyszukiwanie powodow dlaczego nie
              moge i na koniec skreslenie z listy studentow. Dziekuje bardzo, tak
              skonczyla sie moja przygoda ze studiami na jednym z lepszych polskich
              uniwerkow. Czy zaluje? I tak i nie. W ciagu roku tutaj zrobilam
              wiecej pozytecznych kursow i szkolen niz dalabym rade zrobic w czasie
              studiow. Jestem szczesliwa z chlopakiem i planujemy powoli wspolna
              przyszlosc, na moje studia tez jest w niej miejsce. Ale z drugiej
              strony, wiem, ze w swietle przeprowadzki do Turcji za kilka miesiecy
              posiadanie licencjatu byloby duzym atutem w szukaniu pracy, chociazby
              jako nauczyciel ang. Wiec zawsze sa plusy i minusy...
              • leila88 Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 31.07.10, 13:47
                Bengusiu i amw77, nie wydaje mi się żeby to były naciski ze strony jego rodziny.

                Formalizacja związku nic nie załatwi, ponieważ problemem jest to, że dzieli nas odległość. On już dłużej nie chce, by tak było.

                Sam nie robił drugiego stopnia studiów i być może dlatego uważa, że mi także to nie jest potrzebne. Tylko, że ze studiami inżynierskimi sprawa wygląda inaczej... Można po nich dostać dobrze płatną pracę, a ja po moich w tym momencie mogę tyle, co nic.

                Kaszellek, gdyby to była Anglia, to nie zastanawiałabym się nawet sekundy. Nawet jeśli postawiłby mi taki sam warunek. Masa szeroko otwartych furtek.

                Sarlo, więc jednak można. Co do rozmowy mojego taty to myślę, że nie powinien. Sprawa nie dotyczy go bezpośrednio. Poza tym H. ma świadomość tego, że moi rodzice chcieli żebym była dobrze wykształcona. Tym bardziej wie, że mi też nie uśmiechało się przerywanie studiów w połowie drogi. Dla mnie papierki nic nie znaczą, ale... w dzisiejszym świecie są wizytówką. Bez nich nie ma szans na dobrą posadę.

                Dziekanka. Owszem, to jest jakieś wyjście. Tylko, że gdybym zdecydowała się żyć w Turcji, nic by nie pomogła.

                Dziękuję Wam za wszystkie rady. smile
                • amw77 Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 31.07.10, 19:13
                  leila mozesz mieszkac w tr i studiowac w polsce, (sa tu kobietki ktore tak
                  robiasmile) i sadze ze posluza Ci rada, zatem magdalenaaaaaaaaaa do tablicysmile
    • alexa195 Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 02.08.10, 10:50
      Ja dzieci nie mam, do religijnych nie naleze i nie wyobrazam sobie,
      bym mogla dogadac sie w sprawie religii dzieci z moim mezem, jesli
      on bylby przywiazany do swojej religii. Na codzien rowniez bym sie z
      nim nie dogadala.

      Dzieci jak najbardziej moga obchodzic i Boze Narodzenie i Kurban
      Bayramı – znam takie maluchy i mysle, ze Boze Narodzenie lepiej
      dziala na dziecieca psychike niz Kurban Bayramı smile Poza tym poprzez
      obchodzenie polskich swiat przekazujemy dziecku rowniez polska
      kulture, co dla mnie jako matki (jesli te dzieci kiedys sie w ogole
      pojawia) bedzie bardzo wazne tak jak nauczenie dziecka jezyka
      polskiego, dla mojego meza rowniez wazne jest, by taki maluch
      wiedzial, ze jest “mieszany” i znal swoje korzenie nie tylko z
      jednej strony.
      Jesli dziecko bedzie w Turcji to naturalna koleja rzeczy bedzie, ze
      co tureckie bedzie mu blizsze, ale co polskie rowniez powinno byc
      znane.

      Odnoszac sie do Twoich studiow – czy mialabys taki dylemat, gdyby
      Twoj chlopak nie postawil Ci warunku?
      Nie dziwie sie, ze Twoj chlopak nie chce rozmawiac na tematy
      religijne. Jak dla mnie jego postawa swiadczy o jednym – wydaje mi
      sie, ze on juz podjal decyzje (o religii dziecka, moze rowniez o
      Twojej) i sadzi, ze jak juz osiedlisz sie w Turcji to po prostu
      latwiej Cie bedzie przekabacic.
    • grazynalydia Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 02.08.10, 23:17
      Witaj leila88,
      U mnie to bylo tak, w 2008 roku powinnam skonczyc studia ale wyjechalam
      do Anglii,w 2009 przyjechalam do Turcji i moj maz byl bardzo zly, ze
      nie skonczylam studiow(zostala mi tylko obrona). Dla mnie to tylko
      papierek bez ktorego nie mozna dostac dobrej pracy a dla meza znaczy to
      cos wiecej... wyobraz sobie, ze tak mnie meczyl przez 9 miesiecy swoim
      gadaniemmmm...., ze w koncu pojechalam do Krakowa 2010 r. i sie
      obronilamsmile
      Wszystko zalezy od mezczyzny ale moim zdaniem nie powinnas zostawic
      studiow!
      Pozdrawiam
      • sarlo51 Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 03.08.10, 01:51
        Grazynka masz bardzo dobrego meza,widac ze bardzo dba o ciebie.
        • sommak Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 03.08.10, 08:25
          Witam Was,
          nie bede tutaj wyjatkiem-tez uwazam,ze nie powinnas Leila rezygnowac
          ze studiow,lepiej wziasc dziekanke na rok i zobaczyc co ci los
          przyniesie-a jesli z jakichs powodow wasz zwiazek nie wypali(czego
          oczywiscie ci nie zycze),z jakiegos powodu bedzie ci trudno zyc w
          Turcji,zaakceptowac tutejsze zwyczaje...pewnie pierwsza mysla bedzie
          wrocic do Polski,do znajomych i rodziny,znajomego otoczenia i
          zostaniesz bez wyksztalcenia,co fakt faktem nie zawsze pomaga zdobyc
          prace,ale tez i coraz czesciej jest mile widziane.Zostaw sobie
          furtke,wentyl bezpieczenstwa.
          Poza tym,sprobuj zycia w Turcji-jesli tego nie zrobisz,napewno nie
          przekonasz sie czy twoj wybor jest trafny,ale kobitko z glowa-
          wiekszosc z nas tutaj ma mezow,ale chyba tylko nieliczne
          zrezygnowaly z siebie dla faceta.Przeciez jesli wchodzimy w takie
          zwiazki jak nasze-ba to sie powinno tyczyc zreszta nie tylko
          zwiazkow mieszanych i zwiazanych z koniecznoscia wyjazdu do innego
          kraju-spotykaja sie 2 osoby,z roznymi doswiadczeniami,charakterami
          itp,albo to akceptujesz i jestescie razem,albo szkoda czasu,widzialy
          galy co braly jak mowi nasze polskie przyslowie.Bo jesli juz na
          poczatku ktoras ze stron chce zmieniac druga-to niech sobie znajdzie
          partnera takiego,jaki jej pasuje.Jesli sie poddasz i zaczniesz
          zmieniac pod dyktando drugiej osoby(i nie mowie tu o zwyklym
          kompromisie,bo ten jest zawsze potrzebny),czy to nadal bedziesz
          ty...?Poza tym z tego co czytam,chyba wlasciwie decyzje juz podjelas-
          tak czuje-ale w waznych kwestiach nie macie wspolnego zdania,albo
          nawet o nich nie rozmawialiscie.Tym bardziej powtorze-z glowa
          dziewczyno,miej oczy i uszy szeroko otwarte.
          Pozdrawiam serdecznie,zycze duzo szczescia i madrych wyborowsmile
          • amw77 Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 03.08.10, 13:02
            Madra z z Ciebie kobietka sommaksmile. Leila jesli Twoj chlopak pochodzi z konserwatywnej rodziny, jesli religia jest dla niego wazna i jesli on nie chce z Toba teraz o tym rozmawiac to na 99% beda klopoty na tym (pewnie tez na innym) tle. W Tr bedziesz z tym wszystkim sama (zalezna od niego przynajmniej na poczatku, ogranicza jezyk, brak pracy), a potem jak dojda dzieci to juz nawet nie chce myslec. Wiekszosc z nas ma tutaj partnerow srednio religijnych badz wcale i dlatego nie ma problemow na tle religijnym, sa tolerancyjni i na pewno nie ograniczaja swoich narzeczonych czy zon, a kwestia edukacji i jej waznosci i jakies chore limity sa w moim odczuciu nie do zaakceptowania. Zastanow sie 2 razy a jesli bardzo zalezy Ci na nim staraj sie go przekonac do rozmow (choc same rozmowy tez nic nie daja bo slowa musza byc poparte praktyka) a tutaj pewnosci nigdy nie ma jak to bedzie jak przyjedziesz do Tr i czy on np. nie zmieni zdania (co wedlug mnie jest wielce prawdopodobne).
            • leila88 Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 04.08.10, 18:20
              Sytuacja na dzisiaj wygląda tak:
              Po przemyśleniu wszystkiego doszłam do wniosku, że nie chcę się przeprowadzać do Turcji na stałe. Przynajmniej jeszcze nie teraz. Wierzę w to, że mój chłopak chce dla nas jak najlepiej, ale... życie nie zawsze toczy się tak jakbyśmy tego chcieli. Pewnych sytuacji nie można przewidzieć. Być może, któregoś dnia musiałabym wrócić do kraju. Bez pełnego wykształcenia bardzo ciężko byłoby mi stanąć samodzielnie na nogi. Musiałabym obciążyć sobą rodziców, a tego bym nie chciała. Poza tym papierki w ręku na pewno dałyby mi większy komfort psychiczny, a już tym bardziej moim bliskim.

              Chłopak zaproponował żebym przyjechała do niego na dwa miesiące. Na spokojnie porozmawialibyśmy o przyszłości. Doczytałam, że wiza turystyczna to jedynie 30 dni. W takim razie trzeba byłoby załatwiać ikamet, tylko czy może on być miesięczny? W ogóle gdzie mogłabym to zrobić? Ile to wszystko kosztowałoby?
              • amw77 Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 04.08.10, 18:25
                Wiza turystyczna jest na miesiac, potem wyrabiasz ikamet i cena zalezy od tego
                na jaki okres czasu chcesz go wyrobic, moim zdaniem na miesiac sie nie oplaca.
                • pitu-pitu Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 04.08.10, 20:24
                  ach ,nareszcie mam dostęp do forum big_grin
                  droga leila,śledze Twój post od pierwszej chwili i od pierwszej
                  chwili chciałam Ci cos powiedzieć ,teraz jest to możliwe
                  jestem Twoja rówiśniczką i też studiuje filologie romańską,z moim
                  chłopakiem jestem od roku poznałam go w Polsce na erasmusie rok temu
                  ,byłam w Turcji ,byłam przez miesiąc poznałam jego rodzine ale do
                  rzeczy,studiów nie rzucaj masz inne możliwości,zrób jak ja jedź do
                  Turcji na erasmusa,mimo tego ,że filologii romańskich jest tam jak
                  kot napłakał(ba podobnie jak w Polsce) ,jest to możliwe ,ale musisz
                  zrobić to sama
                  u mnie wyjazdy były tylko Francji,i sama musiałam pisać do
                  uniwersytetów,latać ,ale oczywiście przydał się mój mężczyzna w
                  załatwianiu wszystkiego
                  romanistyka daje Ci duże pole do popisu,mój askim oraz inni znajomi
                  mówili ,że to co ja studiuje w Polsce to w Turcji jest 6
                  kierunków(ale co oni tam wiedza z Politechniki byli wink )
                  mniemam ,że podobnie jak ja masz drugi język dodatkowy romański jak
                  włoski czy hiszpański oraz ,że masz kultura,literature,gramatyke
                  opisowa oraz dydaktyke w obu językach
                  sama myślałam o magistrze w Turcji ,ale widze ,że nie jest dobry
                  pomysł dla mnie po 1 w Polsce można studiować kilka kierunków ,w
                  Turcji nie,jeśli chodzi o poziom wydaje mi się niższy ponieważ w
                  Polsce mam 2 języki na równi ,z całymi innymi duperelami
                  (psychologia,technologia informacyjna,pedagogika,gramatyka
                  kontrastywna) gdzie nie widziałam tego w siatkach romanistycznych w
                  Turcji
                  a co do tureckiego ma baaardzo dużo zapożyczeń z francuskiego i z
                  włoskiego typu ruj (fr. rouge- szminka ) lacabo (wł lavabo -umywalka)
                  i duuzo innych wymowa fonetyczna jest taka sama,tylko pisownia jest
                  prostsza
                  gdybyś chiała więcej inforamcji na temat jak to zrobiła ,że jade do
                  Turcji na erasmusa ,chętnie pomoge smile
                  • pitu-pitu Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 04.08.10, 20:28
                    ja jade tam aby sie przekonać jakie jest prawdziwe życie w Turcji no i
                    chce być bliżej niego ,po miesiecznym pobycie nic sie nie da zauważyć
                    ,a tak każde z nas pożyje w kraju tej drugiej osoby ,poznamy dokładnie
                    swoje obyczaje,języki i tym wyjazdem nic nie obiecuje jemu ,że tam
                    zostane, na razie chce wybadać teren ,i jade do paszczy lwa tzn do
                    Konyi wink
                    a co jak próba to na głeboką wodę wink
                    • rose71 Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 04.08.10, 21:56
                      pitu-pitu mogla bys podac prosze swojego maila? Chcialabym z Toba
                      porozmawiac na privie wink
                      • pitu-pitu Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 04.08.10, 22:08
                        pisz na pitu-pitu@gazeta.pl smile
                        • emine2302 Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 17.08.10, 22:23
                          Witam dawno mnie juz tutaj nie bylo. Mieszkam wprawdzie w Anglii ale chcialabym
                          tez dozucic swoich pare groszy. Jestesmy malzenstwem do prawie dwoch lat i
                          obecnie spodziewam sie naszego pierwszego dziecka. Kwestie religijne omowilismy
                          przed slubem zeby nie bylo zadnych nie domowien. Mimo ze moj maz jest osoba
                          bardzo religijna znalezlismy kompromisy. Musisz poruszyc wlasnie takie sprawy
                          jak religjia dziecka czy nawet Twoj ubior bo jesli facet jest religijny i ma
                          taka sama rodzine beda problemy. Z tego co zrozumialam to Twoj chlopak nie chce
                          poruszac tego tematu i to swiadczy o tym ze moga byc klopoty. Postawilam na
                          swoim i nasza coreczka bedzie ochrzczona. Moj maz jest religijny ale otwarty i
                          rozumie co oznacza byc z katoliczka i europejka. Nalega na nasz wyjazd do Turcji
                          a ja szczerze powiedziawszy nie bardzo chce mam pewne obawy mimo ze ma on
                          wspaniala rodzine wciaz nie podjelam decyzji. Wiem ze sie tutaj meczy bo pracuje
                          ponizej swoich kwalifikacji i chcialby do Turcji bo tam ma przyszlosc i moze
                          pracowac w swoim zawodzie Jest nauczycielem chemii. Wiem jak bardzo sie tu meczy
                          i jak jest mu ciezko mimo wszystko staram sie myslec tez o sobie. Postawilam
                          warunki ktore bedzie musial spelnic zebym sie zgodzila na wyjazd. Staram sie
                          myslec na trzezwo nie chcialabym zeby moje dzieci wychowywaly sie w UK bo to co
                          tu dzieci wyprawiaja nie miesci mi sie w glowie a juz nie wyobrazam sobie mojej
                          13 letniej corki w ciazy co tutaj bardzo czesto sie zdarza. I tak stoje na
                          rozstaju drog myslac co dalej. Powiem tak nie warto jest dzialac pochopnie
                          trzeba sobie wszystko przemyslec i poukladac. Zycze trafnych decyzji mam
                          nadzieje ze skonczysz studia a on jesli cie naprawde kocha to poczeka tyle ile
                          bedzie trzeba a teksty typu albo sie przeprowadzasz albo to nie ma sensu sa nie
                          na miejscu. Ja osobiscie zaczelabym kwestionowac szczerosc uczuc, ale to tylko
                          moja opinia na ten temat . Pozdrawiam
                          • smiled_imp Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 02.09.10, 01:54
                            jesli nie chcesz sie przeprowadzac na stale to mozesz sprobowac byc
                            tu choc pare miesiecy. ja zaczelam przyjezdzac do turcji na drugim
                            roku studiow, do pracy. studiowalam dziennie, potem magisterke
                            zaocznie. przez cztery lata bywalam w turcji przez 6 miesiecy. w
                            marcu zawsze pisalam podanie z prosba o wczesniejsza sesje i pod
                            koniec kwietnia wyjezdzalam. wracalam w polowie pazdziernika
                            opuszczajac pierwsze 2 tygodnie. prosbe zawsze motywowalam oferta
                            korzystnej pracy za granica i potrzeba zarabiania by oplacic dalsze
                            lata studiowsmile zawsze dzialalo i nigsdy nie prosili o potwierdzenie
                            z firmy zwlaszcza ze to moze byc firma zagraniczna. nawet obrone
                            licencjatu i potem magisterki mialam wczesniej. jesli masz zgode z
                            dziekanatu to profesorowie sie zgadzaja na wczesniejszy egzamin a
                            jesli im sie zacznie opowiadac ze to ze wzgledu na prace... od razu
                            byli przychylnie nastrawieni. jest tylko jeden minus a mianowicie
                            wszystkie egzaminy byly ustne gdzies po zajeciach ale za to nie w
                            jednym tygodniu tylko umawialam sie wtedy kiedy chcialam i kiedy
                            bylam gotowa.


                            uwazam ze pobyt w turcji przed ostateczna przeprowadzka do bardzo
                            dobry pomysl bo nie wszyscy potrafia sie wpasowac w ten kraj. i nie
                            warto sobie od razu zamykac furtki w polsce. roznie sie zycie moze
                            potoczyc. jesli sie nie uda to lepiej wrocic po dziekance niz
                            zaczynac od nowa. a moze twoj luby uzna ze moze pojechac do
                            polski... jesli chodzi o nauczanie poczatkowe to male dzieci tez sie
                            ucza jezykow. w kazdym przedszkolu sa lekcje ang lub innych jezykow
                            a podejrzewam ze sa tez przedszkola jezykowe w ktorych nauczanie
                            jest zupelnie w obcym jezyku. wiec mysle ze kontynuacja studiow ma
                            sens
                            • leila88 Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 02.09.10, 12:35
                              Pitu-pitu,
                              nie orientuje sie jak wyglada sprawa filologii romanskiej w Turcji. Wiem za to, ze w miescie gdzie studiuje bardzo mi sie podoba i chcialabym skonczyc ja wlasnie tam. smile

                              Od pazdziernika rozpoczynam nauke jezyka hiszpanskiego. Nie zdecydowalam sie na wloski ze wzgledow praktycznych. o.o

                              Jesli chodzi o Erasmusa w Turcji to na pewno byloby to fajne rozwiazanie, ale na poczatku zeszlego semestru byla przeprowadzana rekrutacja na caly obecny rok. Jako, ze w tamtym okresie myslalam, ze moj zwiazek z H. rozpadl sie bezpowrotnie, poszlam na rozmowe kwalifikacyjna z nadzieja ze wyemigruje gdzies zeby nadac kolorow mojemu zyciu. Zamiast Francji wybralam Portugalie. Stwierdzilam, ze polacze przyjemne z pozytecznym. Czy pojade? Nie wiem. W pazdzierniku planuje wyslac dokumenty. Wczesniej jednak musze porozmawiac z dziekanem w sprawie zdawania sesji w terminie poprawkowym, badz tez o innych rozwiazaniach mojego problemu. Chcialabym skonczyc drugi kierunek w terminie. Zawsze pozostaje jednak dziekanka.

                              Co do przedmiotow to w tym roku mialam historie i kulture Francji, wypowiedz ustna i pisemna, fonetyke, historie literatury francuskiej, kulture jezyka polskiego, zwykla gramatyke x 2. Na filozofie, czy technologie inf. nie chodzilam, poniewaz zrobiono mi przepisy. smile
                              • leila88 Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 02.09.10, 13:07
                                emine2302,
                                moj chlopak pochodzi (o ile moge tak napisac) z tradycyjnej rodziny. Jego mama
                                nie pracuje zawodowo. Wychowala 6 wspanialych synow. Mimo tego, ze sama nie ma
                                szerokiej wiedzy ksiazkowej i nie byla w stanie pomagac dzieciom w edukacji, to
                                szkola i determinacja, wsparcie finansowe ojca wystarczyly by kazdy z nich
                                dostal sie na studia i je skonczyl.

                                Z moich obserwacji wynika, ze w ich rodzinie panuje harmonia. Wszyscy sie
                                kochaja i nie maja pomiedzy soba zadnych sporow. Mnie jak na razie w pelni
                                akceptuja. Przy rozmowach dotyczacych religii w odpowiednich ku temu momentach
                                zaznaczam, ze jestem pewna swoich przekonan i nie planuje ich w przyszlosci
                                zmienic. Nikt sie wtedy nie unosi i przyjmuje to ze stoickim spokojem. Mimo
                                tego, ze teraz trwa okres ramazanu, to jego mama przygotowuje mi sniadanie, czy
                                obiad. Troche niezrecznie sie czuje w takiej sytuacji, ale w koncu jestem u nich
                                gosciem. Nikt nie patrzy sie na mnie krzywo kiedy jem i pije w ciagu dnia. tongue_out

                                Z tego co zauwazylam mama H. najchetniej nie wypuscilaby go spod swoich skrzydel
                                i chcialaby w przyszlosci zeby mieszkal w tym samym budynku co ona. To sie tyczy
                                takze innych jego braci, choc z moim chlopakiem ma chyba silniejsza wiez...
                                Kiedy slyszy, ze moglby wyjechac robi sie strasznie smutna, a co gorsza grozi mu
                                zerwaniem kontaktu. Nie wiem ile w tym zartu, a ile prawdy. Tak czy siak
                                powiedzialam jej, ze ja miedzy nimi stawac nie bede. Jednak moje stanowisko zna
                                - nie chce mieszkac w Turcji ze wzgledu na dzieci (choc nie wiem czy w ogole tak
                                owe beda. Jesli Bog pozwoli...). Po tego typu rozmowach jego mama wciaz traktuje
                                mnie tak samo. To chyba dobrze rokuje...

                                Moj chlopak bardzo sie zmienil w stosunku do mojej religii. Wczesniej chrzest
                                uwazal za cos w ogole nie do przyjecia. Jednak teraz mowi, ze dzieci beda tak
                                samo moje jak i jego, wiec nie moze mi zabraniac czegokolwiek. Wyglada na to, ze
                                zrozumial. Bardzo sie z tego ciesze. Jednak taka jego postawa nie jest gwarantem
                                sukcesu. Wbrew pozorom Chrzesijanstwo i İslam to bardzo rozne religie. Trzeba
                                bedzie sie dogadac w kwestii tego, czego nalezy uczyc dzieci, z czym nalezy
                                poczekac itd. Droga dluga i bardzo trudna dla nas, bo oboje jestesmy wierzacymi
                                i praktykujacymi. Oby nie okazala sie jeszcze bardziej trudna dla dzieci.

                                Ja tak naprawde boje sie mieszkac w Turcji. Uwazam, ze wszedzie mozna byc
                                szczesliwym czlowiekiem, ale w przypadku zwiazkow mieszanych uwazam, ze
                                najlepiej na neutralnym gruncie moze sie ukladac. Tabula rasa dla dwojga. Brak
                                duzego wplywu ze strony jego rodziny i mojej.


                                "Nie brookliński most,ale przemienić w jasny, nowy dzień najsmutniejszą noc - to
                                jest dopiero coś!"
                                • leila88 Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 02.09.10, 13:17
                                  smiled_imp,
                                  z tymi wnioskami to jest rewelacyjny pomysl. Szczegolnie przed okresem
                                  wakacyjnym. Skonczenie semestru miesiac,czy dwa wczesniej brzmi cudowniej niz
                                  cudownie... smile Czy cos takiego jest mozliwe w przerwie miedzysemestralnej?
                                  Probowalas czegos takiego? :x Moze jest jakies rozsadne wytlumaczenie?

                                  Jesli bede sie decydowala na zycie w Turcji to rzeczywiscie zamieszkam tutaj na
                                  probe. Jeszcze nie teraz... Jednak na pewno to nie bedzie miasto rodzinne mojego
                                  chlopaka. Brakuje mi tutaj zieleni, zabytkow, miejsc gdzie moglabym odciac sie
                                  od tlumow ludzi. Pisze o stolicy. o.o Na polnocy krajobraz wyglada zdecydowanie
                                  przyjemniej. Ciekawe tylko jak tam wyglada mentalnosc ludzi etc.
                                  • leila88 Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 02.09.10, 13:49
                                    Krotkie podsumowanie:

                                    Planuje skonczyc studia w kraju. Zostaly mi jeszcze dwa lata. Ten czas
                                    wykorzystam na sumienna nauke jezyka tureckiego i rozwoj swoich zainteresowan.
                                    Magistra z filologii moge zrobic gdziekolwiek. Nawet zaocznie. Potem byc moze
                                    jakis egzamin na tumacza.

                                    Co bedzie dalej? Nie wiem. Mieszkam w Turcji od miesiaca. Nie mam na co
                                    narzekac. No, moze poza tym, ze ciezko bylo mi sie dogadac z moim chlopakiem w
                                    kwestii ubioru. Najlepiej dla H. byloby gdybym nosila dlugie spodie i koszulki z
                                    krotkim renkawkiem, bez dekoltu i zeby nie byly obcisle. Dla mnie cos takiego
                                    nie jest do zaakceptowania, szczegolnie podczas upalow. Poza tym nie mam w
                                    zwyczaju ubierac sie wyzywajaco, wiec tym bardziej ten temat jest dla mnie
                                    nieprzyjemny. Rozwiazanie nasze jest takie, ze bedziemy razem chodzili na zakupy. tongue_out

                                    Rodzina H. ma do mnie przyjazny stosunek. Traktuje mnie jak goscia. Nikt nie
                                    kaze mi sprzatac, gotowac, czy prac. Kiedy pytalam, czy moge w czyms pomoc to
                                    jego mama odmawiala. Teraz takiego pytania juz nie stawiam. Jesli naprawde
                                    bedzie potrzebowala pomocy z mojej strony to zawsze moze mnie zawolac.

                                    Kwestie religijne. Wyglada na to, ze kazdy z czlonkow jego rodziny ma swiadomosc
                                    tego, ze niczego zmieniac nie chce i nie bede w tym zakresie. Chodze nawet do
                                    kociola tutaj, co wiaze sie z poswieceniem mojego chlopaka. Ostatnio wytrwal
                                    cala msze ze mna, a na kazaniu nie zasnal. tongue_out Szkoda tylko, ze po turecku byla.
                                    Chociaz Ojciec zrobil skrot mowy po francusku, co bylo mile z jego strony.
                                    Przynajmniej co nie co zrozumialam. smile

                                    Jak na razie wszystko uklada sie lepiej niz moglam przypuszczac. No, moze poza
                                    tym, ze moi rodzice nie wyrazaja zgody nawet na zareczyny teraz... Wiec 3 lata
                                    minely, a my dalej bez nazwy.
                                    • leila88 Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 02.09.10, 13:59
                                      Podsumowanie II:

                                      Otwarcie powiedzialam jego rodzinie, ze nie chce mieszkac w Turcji ze wzgledu na
                                      wychowanie dzieci. Mama H. niezbyt dobrze reguje na jakiekolwiek sygnaly, ktore
                                      moga swiadczyc o tym, ze byc moze ktoregos dnia jej syn wyprowadzi sie z domu
                                      rodzinnego, a co dopiero za granice... Jednak nie jest przeciwna naszemu
                                      zwiazkowi i nie zmienia nastawienia do mnie.

                                      Nie jest powiedziane, ze nie przeprowadze sie ktoregos dnia do Turcji. Wszystko
                                      jest tak naprawde uzaleznione od pracy zawodowej mojego chlopaka. Jednak moja
                                      tez ma znaczenie. Jestem jednak zdania,ze najlepiej bedzie nam sie zylo w jakims
                                      kraju europejskim...
                                      • pitu-pitu Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 02.09.10, 18:06
                                        leilo ,rób jak uważasz ,ja po prostu zaproponowałam pomoc, gdybyś kiedyś zmieniła zdanie służe
                                        pomocą smile

                                        mojego rodzice wyminili mieszkanie żeby M. z nimi zamieszkał ,jednak z tego co widze i jedna i druga
                                        siostra daleko od rodziców i my także bierzemy pod uwagę ,że rodzice niet
                                        nie mówię ,żeby od razu drugi koniec Turcji ,ale jak coś to Ty się tam wyprowadzasz no i
                                        przepraszam chyba masz coś do powiedzenia
                                        a w jakim mieście Twój mieszka ?
                                        jeśli w małym cyk mozna dać argument ,że w duzym mieście masz szanse zatrudnienia ,wytłumacz
                                        jej ,że jesi cos bedzie to dla Ciebie bardzo trudne ,ale kochasz swojego i chcesz z nim być
                                        powiedz jej ,żeby sobie wyobraziła ,że jedzie za swoją miłością do innego ,kraju ,z daleka od rodziny
                                        ,gdzie panuje inna religia ,gdzie jest inna kultura ,gdzie nie znasz języka

                                        może TE argumenty dadzą jej coś do myslenia
                                        • grabkasia Re: Jakie są Wasze doświadczenia? 03.09.10, 23:32
                                          W każdym związku na odległość przychodzi taki moment, że jedna ze stron już nie
                                          wytrzymuje i wariuje z tęsknoty, stąd pewnie ten warunek: albo szkoła albo ja.
                                          My mieliśmy podobnie, on studiował w Tr, ja w Pl i świadomość że znowu kolejny
                                          rok minie a my wciąż stoimy na tym samym..Jeszcze przed poznaniem go
                                          dowiedziałam się na temat wolontariatu europejskiego i bardzo chciałam zaraz po
                                          studiach wyjechać gdzieś w daleki, nieznany kraj na rok jako wolontariuszka.
                                          Wykorzystałam tę szansę i znalazłam ciekawy projekt w Turcji i to w jego
                                          mieście. Zdecydowałam się nie czekać do końca studiów lecz wyjechać po IV roku.
                                          Teraz wolontariat się kończy, niedługo wracamy (razem) do polski, by zacząć nowe
                                          życie. W ciągu tego roku wiele się nauczyłam, nie tylko języka ale i kultury,
                                          poznaliśmy się bardziej będąc ze sobą na co dzień. Mam wielu przyjaciół tutaj,
                                          czuję się niezależna i właściwie wiem że bez problemu dostałabym pracę w Turcji.
                                          Rodzina mojego właściwie nie do końca mnie akceptuje, ale jest lepiej niż przed
                                          rokiem. Już dawno mój chłopak postawił sprawę jasno: będziemy żyć w Polsce.
                                          Koniecznie chcę skończyć studia a mój chłopak to popiera. Będzie miał tą samą
                                          szansę co ja, rok w Polsce i zobaczymy jak się ułozy. Czy życie jest nam
                                          przeznaczone w Polsce czy w Turcji? Leilo, żeby dobrze poznać turecką kulturę
                                          nawet rok to dla mnie za mało. Ważne żebyś dobrze się czuła, podejmując ważne
                                          decyzje. Nie rób niczego wbrew sobie. A jest mnóstwo możliwości, jak widzisz
                                          erazmus, wolontariat.
Pełna wersja