Dodaj do ulubionych

Czy Turcja się radykalizuje?

06.03.12, 00:18
Pytanie te kieruje głównie do pań, które mieszkają w Turcji dłużej niż parę miesięcy. Czy widzicie zmiany na gorsze? Jeśli chodzi o mnie, to widzę szczególnie w Ankarze - mało która nie nosi teraz hidżabu. Co z dostępem do alkoholu? Czy kobiety są sprowadzane do roli podnóżka?
Czy są jakieś znaczące różnice? I czy Turcji grozi bycie drugim Iranem?
Obserwuj wątek
    • bazylia_tr Re: Czy Turcja się radykalizuje? 06.03.12, 09:29
      Efendim, rzadko sie udzielam na forum ale Twoj post mnie zastanowil. Jestes dziennikarka, ktora szuka sensacji? Watpie bys odpowiedziala twierdzaco, nawet jesli to prawda, ale to o co pytasz na to wskazuje. W Turcji nikt nie mowi na chuste hidzab. Naprawde jestes zwiazana blizej z tym krajem? Mieszkam w Ankarze i prawie w ogole nie widuje zakrytych kobiet, ale to chyba zalezy od dzielnicy...? Gdzie Ty widujesz kobiety 'w hidzabach'? Kobieta sprowadzona do roli podnozka...? Bez komentarza.
      • efendim Re: Czy Turcja się radykalizuje? 06.03.12, 16:24
        Nie jestem dziennikarką, w Turcji studiowałam (Izmir). Jeśli nie umiesz nazwać chusty to Twój problem, bo Turczynki noszą zwykłe chusty, ale noszą też hidżaby i czadory. Jak długo mieszkasz w Ankarze? Miesiąc? Ja znam świetnie całą Ankarę, mieszkałam tam długi czas w Kizilay i mam porównanie ze stanem sprzed pięciu lat. A fakty mówią same za siebie - nie było tyle pozakrywanych kobiet. Dalej, szkoły koraniczne, dalej - pomysł z autobusem dla kobiet, dalej - możliwość noszenia chust w urzędach i szkołach. A wiesz, że mój chłopak boi się, żebym się odezwała gdy jestem w Ankarze, żeby mnie jego sąsiedzi nie usłyszeli? Bo co sobie pomyślą? A wiesz, że jego matka chodzi w czadorze i nie rusza się z domu bez towarzystwa, bo nie wypada? Jak nie potrafisz skomentować to trudno; ja oczekiwałam prostej odpowiedzi na pytanie czy widzicie islamizację gołym okiem. Jeśli Ty nie widzisz, to bardzo się ciszę.
        A to, że ja nazywam hidżab hidżabem, to chyba normalne. Wychowywałam się w Algierii, więc tylko współczuć jeśli w Turcji nie znają tego pojęcia (no chyba, że Ty go nie znasz). Od siebie polecam książkę" słodko-gorzka ojczyzna" może książka spod pióra Turczynki sprawi, że łatwiej będzie Ci dostrzec jak Turcja się islamizuje. Chociaż jak nie masz porównania, to nie masz też czego dostrzec.
        Aha, alkohol jest piorunująco drogi w porównaniu z innymi krajami. Rząd podnosi akcyzę, żeby ludzie się przestawili na herbatkę. To nie jest islamizacja kraju?
        I raczej trudno o to pytać dziewczyny z Izmiru czy Antalyi, bo tam za dużo turystów, za duża wolność, za mało religii - więc one mogą dostrzec to na końcu. Ale na przykład Konya dziesięć lat temu a teraz, to zupełnie dwa inne miasta. I ośmiel się wyjść z domu w Konyi bez chusty.

    • migda33 Re: Czy Turcja się radykalizuje? 06.03.12, 09:55
      witam,,,, mieszkam w Ankarze od 5 lat ,,, nie zauważyłam, że jakoś się zmieniło radykalnie ale zmienia się ,,,, stopniowo partia rządząca zmierza do państwa wyznaniowego ,,, widać to np. po propozycji wprowadzenia reformy szkolnictwa, która będzie zmierzać do faworyzowania szkół religijnych ,,, smutne to ale wg mnie państwo tureckie zmierza ku Iranowi sad i nie sprowadzałabym tego jedynie do "noszenia chustki" czy dostępności do alkoholu , albo o zgrozo do rzekomego "podrzędnego" traktowania kobiet - bo to tylko świadczy o poziomie rozumienia problemu
      • efendim Re: Czy Turcja się radykalizuje? 06.03.12, 16:30
        Ja rozumiem, że Turcja zmierza ku Iranowi, ale trudno nazwać tą islamizację. Widać, że państwo się islamizuje, ale gdy prośba o to, aby opisać proces islamizacji kraju, to mało kto potrafi to wytłumaczyć, stąd uczepiłam się głównie chust, alkoholu i irracjonalnego traktowania kobiet. Zapomniałam napisać, że będąc jakiś czas temu w restauracji w Ankarze kelner na moje pytania odpowiedział mojemu chłopakowi, nie śmiąc nawet na mnie spojrzeć.
        Dziesięć lat temu to byłoby nie do pomyślenia.
        • semimentalsentimental Re: Czy Turcja się radykalizuje? 06.03.12, 17:14
          Mieszkasz chyba w jakiejs innej Turcji, bo ja z tesciowa to pije wino, a mojemu mezowi nigdy nie przyszlo do glowy zeby wstydzic sie mojego pochodzenia, zreszta tu gdzie mieszkam cudzoziemiec to zadna atrakcja. Wiekszosc Turkow,ktorych znam to agnostycy lub ateisci, a Ci wierzacy to tacy bayramowi muzulmanie. Fakt, ze Turcja sie zmienila i narzeka na to tesciowa, ale nie sadzy aby Erdoğan & co mieli na celu upodobnic Turcje do Iranu, bo czym by wtedy wypychal swoje calkiem pojemne kieszenie?
        • skylaar Re: Czy Turcja się radykalizuje? 06.03.12, 17:14
          Ja co prawda mieszkam w Alanyi więc rozumiem że nie mam prawa głosu wink

          Ale odnośnie tylko ostatniej uwagi jeśli chodzi o kelnera, to spotykam się z tym i podobnymi zachowaniami w różnych miejscach od pierwszego mojego pobytu tutaj, więc w tym sensie nie widzę żadnych zmian. Zresztą taka sytuacja to nie jest dla mnie obraza tylko wyraz odmienności danej kultury, a może po prostu kelner był nieśmiały i wychowywany w tradycyjnym otoczeniu smile
          Czasami to że panowie się bezpośrednio do kobiet nie odzywają - tylko do towarzyszących im mężczyzn świadczy też o wysokim szacunku do tej osoby. Jeśli ktoś rozpoczyna dyskusję od przyjętej z góry tezy, uzywając określeń typu "kobieta w roli podnóżka" to raczej zniechęca ewentualnych innych posiadających nieco odmienne zdanie.

          Aż mnie korci żeby dalej pisać, ale już się opanuję wink
      • s.crable Re: Czy Turcja się radykalizuje? 19.03.12, 09:44
        Nie mieszkam w Ankarze ale w Sakaryi ale szczerze wątpie w to co mówisz bo na ulicy CORAZ MNIEJ zakrytych kobiet, a szkoda!smile Co Ci w tym przeszkadza?! To kwestia wyznania, zapewniam Cię że zakrywanie nie sprowadza kobiety do roli podnozka xD W Bibli tez pisze o tym ze kobieta powinna się zakrywac ( o ile dobrze pamietam to 1 list do Koryntian ), zreszta pokaz mi obraz Maryi z odkryta glowa? Sama do tego zmierzam, żeby się wreszcie przelamac i zapewniam Cie ze kazda kobieta z ktora rozmawialam jest szczesliwa ze swoim hijabemsmile
        PS bardzo nie mile zachowalas się do bazyli_tr, wyluzuj troche dziewczyno..
    • efendim Re: Czy Turcja się radykalizuje? 06.03.12, 17:05
      I muszę dodać, ponieważ mieszkałam w Algierii długi czas (m.in. byłam tam w czasie wojny domowej), to widzę pewne oznaki algierskości w Turcji, a Algieria jest dla mnie na poziomie Iranu. 5-10 lat Turcja była o wiele mniej konserwatywna, niż jest teraz. I jeśli przy władzy utrzyma się obecny premier to widzę kiepski szanse na wyjście z tego kryzysu religijnego.
      • skylaar Re: Czy Turcja się radykalizuje? 06.03.12, 17:27
        Jednak powstrzymać się nie mogłam. Piszesz "kryzys religijny". Kryzysem jest może dla Ciebie, ale postaw się w sytuacji kobiety, która chustę zakłada z wyboru i przez lata musiała ją zdejmować bo "zabronione". To pewnie dlatego teraz jest ich więcej, po prostu się już nie boją.

        Ja sama jestem agnostyczką, jakby co wink

        Turcja zmienia się na pewno, ale ocena każdego z nas (i wielu Turków) zależy od punktu widzenia i siedzenia. Niektórzy postrzegają islam jako zagrożenie, inni stwierdzają że kraj robi się bardziej tolerancyjny dla rozmaitych wyznań, poglądów i mniejszości, a inni mają jeszcze coś innego do powiedzenia. Nie jest to dyskusja, którą można by rozstrzygnąć w jednym forumowym wątku, bo każdy będzie tu używał własnego "filtra" w patrzeniu na Turcję.

        Mnie samej religia jest kompletnie obojętna, ale oburza mnie traktowanie tego co się dzieje w Turcji w kategorii "zagrożenia" i "radykalizowania" bo takie podejście jest zdecydowanie zbyt powierzchowne i świadczy o słabej znajomości kraju i jego historii.
      • bazylia_tr Re: Czy Turcja się radykalizuje? 06.03.12, 17:30
        Efendim, hidzab jest slowem arabskim, nieuzywanym przez Turkow. Wiem, ze Arabowie tak mowia na zaslone ale jesli w Turcji uzyjesz tego slowka to nikt nie zrozumie o czym mowisz, chyba ze to jacys adepci szkoly koranicznej.
        Tak to prawda, ze Turcja sie radykalizuje, ale dokladnie jak napisala Migda, nie mozna tego sprowadzac do noszenia chusty czy dostepnosci alkoholu, to czesto o wiele subtelniejsze zmiany.
        Bardzo Ci wspolczuje sytuacji z chlopakiem i potencjalna tesciowa. Ja nie mam w ogole stycznosci z takim srodowiskiem i jedyne co moge Ci doradzic to dla wlasnego szczescia trzymanie sie od takich specyficznych ludzi z daleka, bo to jest odlam radykalny, ktory stanowi moze maks. 10% ludnosci tego kraju. Ja zyje w Ankarze od pieciu lat, nie znam nawet zadnej kobiety w chuscie (takiej normalnej, nie czarczafie), rzadko je w ogole widuje. Ludzie, o ktorych piszesz jak najbardziej istnieja i jest ich moze i coraz wiecej, ale wszystko zalezy jakimi osobami sie otoczysz, w jakiej dzielnicy zamieszkasz i do jakiej rodziny wejdziesz. Jesli ktos sie wstydzi tego, ze jestes cudzoziemka to raczej problem lezy w tej osobie, a nie w radykalizacji Turcji czy w premierze sad Pozdrawiam.
        • efendim Re: Czy Turcja się radykalizuje? 06.03.12, 17:51
          Wybaczcie za kobietę w roli podnóżka, ale mam przykre doświadczenia z Algierii i rzeczywiście tam kobieta występuje w takiej roli, a mężczyzna to pan i władca. Ja świetnie znam historię Turcji (studiowałam historię Turcji), ale coraz bardziej widzę odejście od zasad kemalizmu. Ja mogę powiedzieć, że boję się radykalizacji, bo zbyt kocham Turcję, aby jej życzyć stania się drugą Algierią, czy Iranem, gdzie kobieta nie może wyjść z domu bez pozwolenia męża.
          Na razie islamizacja następuje powoli; Erdogan małymi kroczkami znosi laickość państwa, ale strach mnie ogarnia. Co do mojego partnera to nie chodzi o to, że jestem Polką, ale o to, że mieszka z kobietą, która nie jest jego żoną. Doprawdy straszne!
          I naprawdę polecam "Słodko-gorzką ojczyznę", bo ja się zgadzam z autorką co do joty. Nie wiem czy to wina Erdogana, czy po prostu religijni muzułmanie wyszli z cienia, czy to też wina przeprowadzek ze wsi do dużych miast w poszukiwaniu pracy, ale mam pewne obawy czy za 20 lat Turcja wciąż będzie "laicka" i czy w każdym biurze będzie wisieć portret Ataturka.

          • skylaar Re: Czy Turcja się radykalizuje? 06.03.12, 20:07
            A czy portret Ataturka w kazdym biurze i kemalizm to naprawde jedyne i najlepsze wyjscie? Czy naprawde nie ma trzeciej drogi niz kemalizm versus islamizm? Dlaczego na ogol rozpatruje sie te sprawy tak bardzo czarno-bialo?
            A co mnie uderza, to to ze mieszkajacy w Turcji Polacy sa wiekszymi kemalistami niz Turcy smile Przeciez to my powinnismy jako osoby z zewnatrz miec wieksza zdolnosc do obiektywizmu.
    • bengusia Re: Czy Turcja się radykalizuje? 06.03.12, 20:04
      Co do nazewnictwa zgadzam sie ze w Turcji nie mowi sie hidzab (to slowo arabskie) - uzywa sie başörtü lub türban a czador to czarszaf. Pewnie Twoja tesciowa rowniez tak mowi. Moja tesciowa i jej corki tez sa zaczrszafione w te czarne bele materialu wiec wiem co sie jak nazywa smile
      Mieszkam w Izmirze wiec islamizacji nie widze ale raz w roku bywam w Sivasie w srodkowej Anatolii i wrecz przeciwnie wczesniej zaczarszafionych bylo tam duzo teraz mozna je na palcach policzyc. Kobiety wola zwykle chustki erdoanki.
      Turcja Iranem nie bedzie bo AKP nie jest wieczne a gorzej niz AKP juz raczej nie bedzie. Ja mysle tak jak Skylar i zgadzam sie z nia calkowicie. AKP rzuca ochlapy biednej czesci Turkow by ich wybierali a ci co sa u wladzy chca napelnic kieszenie i zaklepac sobie odpowiednie stolki bo wiedza ze ich czas sie konczy.
      No i jest jeszcze cemaat ktoremu do Iranu daleko a to on ma wlasnie wszedzie swoje macki co widzielismy na przykladzie egzaminow na studia i KPSS.
      Pozdrawiam
    • efendim Re: Czy Turcja się radykalizuje? 06.03.12, 20:15
      MHP jest gorsze tongue_out. Szczerze mówiąc to widzę wiele szans rozwoju dla następców AKP. Ja nie jestem kemalistką, ale doceniam Ataturka i jego wpływ na zeuropeizowanie Turcji (chociaż to akurat nie wiem czy na dobre im wyszło) i nie dostrzegam wszystkiego w czarnych barwach, ale niestety w różowych też tego nie widzę. Co jakiś czas odzywa się ktoś powiązany z AKP i rzuca idiotycznymi pomysłami w stylu autobusików dla kobiet. A w ogóle wiecie, że bardzo pobożni muzułmanie nie głosują na Erdogana? Uważają, że nie jest zbyt... religijny i tylko okłamuje społeczeństwo konserwatywne, rzucając im coś w stylu chust w urzędach.
      Mimo wszystko liczę na wejście Turcji do Unii. Wyjdzie to na dobre obu stronom.
      • skorrogan Re: Czy Turcja się radykalizuje? 06.03.12, 20:50
        No i dobrze. Niech Turcja się iranizuje, arabizuje, islamizuje i akapizuje.
        Nie będą te małolaty ganiać w spódniczkach co widać im victoria secret. Zaczną porządnie sie ubierać i normalnie malować a nie jak jakieś niewiadomo kto. A jak nie to policja religijna będzie ich smagać batami na ulicy tak jak w Polsce ZOMO.
        Hej. Kraje sie zmieniają.
        Polska też.
        A czy w POlsce to nie ma panów w czarnych sukienkach co rządzą krajem i ludzmi. Religja do szkół weszła. Otwarcie biur czy innych urzędów itp nie może się obejść bez przedstawicieli w czarnych sukmanach.
        A Turcja? Od setek lat kobiety nosiły chusty i niech noszą.
        Przeszkadza? Moja babcia też nosiła i nadal nosi, wspomnę tylko, że jest Polka.
        To co? Mam ja zwać moherowym beretem (chociaż takiego niema) ?
        Kto podpisał konkordat, dlaczego "czarni" nie płaca podatków?
        Tych i wiele innych pytań zadajmy sobie.
        A Turcja? Była, jest i będzie.
        Oczywiście, że będzie się zmieniać.
        PIS zmieniało Polskę, SLD też, PO teraz to robi. I co?
        AKP też ma swoje zadanie.
        Nie podoba sie? Nie ma sprawy. Można protestować.
        Zapraszamy na Taksim!
        Część rzeczy robia pod publikę, cześć aby wzmocnić swoja partię i islam.
        A która partia tego nie robi?
        Ataturk? No cóż. Zmarł dawno temu. Tak jak i Piłsudski.
        Powiem tak: Just get use to. If not move the fuck out!
        Historia kołem sie toczy!
        • efendim Re: Czy Turcja się radykalizuje? 06.03.12, 21:55
          Zapłaczesz jeszcze przez tą chęć iranizacji. Proponuje krótką wycieczkę do Algierii, żeby zmienić poglądy - wtedy nawet krótkie spódnice będą bardzo miłym widokiem. Co do reszty nie zamierzam "fuck out", może i przez to, że z Turcji pochodzą moi przodkowie. W każdym razie jestem w jakiejś części Turczynką, jestem związana z tym krajem. Ale przede wszystkim nienawidzę mieszania religii do polityki, w żadnym wypadku, niezależnie czy to kraj chrześcijański czy muzułmański. Tak samo jak w Polsce nie jestem za uznaniem Jezusa za Króla Polski (jakaś kpina), tak samo boli mnie faworyzowanie szkół koranicznych w Turcji.
          • skylaar Re: Czy Turcja się radykalizuje? 06.03.12, 22:08
            Skorrogan ma ironiczny dystans do tematu i słusznie.

            A co do mieszania religii i polityki, to od dawien dawna w Republice w dowodach osobistych wpisuje się "religię" a jak nie wpiszesz, to uzupełniają islamem. I robiono tak już przed rządami AKP. Każdą partę można o coś obwiniać i o coś chwalić, każdą władzę. Większość partii miesza niestety religię do polityki, taka już nasza ludzka przypadłość. Jak coś na ludzi działa, to się to w programach wyborczych miesza i już.

            Turcji do Iranu, Algierii czy ogólnie państw wyznaniowych sporo brakuje i moim zdaniem zawsze będzie sporo brakowało. To że się zmienia to dobrze - bo do demokracji temu krajowi sporo brakowało i nadal brakuje, wiec każdy krok naprzód to już coś, ale czy się radykalizuje - ja osobiście jestem daleka od tak dramatycznych określeń.
            • agakon1 Re: Czy Turcja się radykalizuje? 07.03.12, 09:39
              PO raz setny to napisze w tr id nie trzeba miec wpisanej religii!!!!!!!!!! moze byc puste miejsce, wystarczy napisac podanie w urzedzie zaplacic zdaje sie 5 tl i po krzyku. wydaja nowe id bez wpisanej religii, jest ona tez usuwana ze wszystkich innych dokumentow. wiem bo widzialam wyciag z nufusu meza, przy jego rodzicach w rubryce religia jest wpisany islam on ma zostawione puste miejsce.
              • izabela.szmit Re: Czy Turcja się radykalizuje? 07.03.12, 23:03
                agakon1 napisała:

                > PO raz setny to napisze w tr id nie trzeba miec wpisanej religii!!!!!!!!!! moze
                > byc puste miejsce, wystarczy napisac podanie w urzedzie zaplacic zdaje sie 5 t
                > l i po krzyku. wydaja nowe id bez wpisanej religii, jest ona tez usuwana ze wsz
                > ystkich innych dokumentow. wiem bo widzialam wyciag z nufusu meza, przy jego ro
                > dzicach w rubryce religia jest wpisany islam on ma zostawione puste miejsce.

                ośmielę się przytoczyć historię znajomej, która usiłowała razem z mężem zostawić puste miejsce we wniosku o ID ich dziecka... w ID miejsce zostało uzupełnione o słowo "islam", mąż poszedł do Nufus tłumaczyć jak dziecko może być "islam" skoro on jest ateistą a żona katoliczką, po dłuższej wymianie niekoniecznie miłych zdań został pouczony o możliwości ukarania go za... blablabla i pokazano mu drzwi

                być może w teorii miejsce może być puste, ale w praktyce to jak z guzikami przy mundurze w wojsku... są po to, żeby były pozapinane...
                  • izabela.szmit Re: Czy Turcja się radykalizuje? 07.03.12, 23:50
                    ale nikt nie mówił że masz coś udowadniać, albo że ktoś Ci nie wierzy...
                    bardziej mnie interesuje kiedy dokonano tego "wpisu"
                    bo jeżeli - że tak powiem - "dawno" jak mniemam, to tylko potwierdza podnoszone tu argumenty
                    o zmieniającej się Turcji i o tym co można było kiedyś, a czego nie można dziś
                    pomimo że prawo gwarantuje taką możliwość
                • agakon1 Re: Czy Turcja się radykalizuje? 08.03.12, 00:06
                  wpisane lub tez raczej nie zapisane zostalo 4 lata temu, ale do tej pory jak cokolwiek zalatwiamy lub potrzebujemy wyciag z dokumentow nikt nie rozwodzi sie nad tym, ze jest bezwyzwaniowcem. Ok napisze tez apropos tematu ja zadnych radykalnych zmian w stambule nie widze. od samego poczatku obracam sie wsrod ludzi ktorym daleko do osbo religijnych ale zarazem tez do kemalowcow. uwierzcie mi tacy ludzie tez sa w tym kraju. nic nie jest czarne ani biale. jesli tylko sie chce to sie da. pare miesiecy temu zastanawialam sie nad opcja przyjecia obywatelstwa i miedzy innymi urzednik zapytal sie o nasze religie, przyjal normalnie to ze oboje jestesmy ateistami i to wpisal w odpowiednie rubryki i tyle na ten temat. tak bylo w listopadzie w stambule.
                  • sarlo51 Re: Czy Turcja się radykalizuje? 08.03.12, 19:28
                    Efendim po przeczytaniu twojch wypowiedz. Odrazu przypomialy sie moje znajome 2turczynki .Oni to samo mowily o turcji.Kobiety przed 60lat.Zwiedzaja caly swiat od mlodych lat.Jak to dobrze duzo miec$$$$$$$$.Oni widza duza zmiane w Turcji ale jest to powolna zmiana aby ludzie tutaj duzo nie zobaczyly odrazu.Moze ich to nie zastanie ale martwia sie o dzieci i wnuki.Moze ten czas przyjsc do nich tez.Ani jeden znajomy nasz nie dowieza obecnemu rzadwi.Widac jak jego zona sie ubiera i powoli bedzie chcial ubrac kazda kobiete tam.Nasze znajome to sa krwi i kosci ludzie z Istanbul. Ani jedna nie nosi chusty lub ich rodziny.Ja obecnie jestem co roku ale musze wam napisac ze co roku widac kobiet wiecej w chustach.Napewno duzo znaczy w jakiej dzielnicy mieszkasz i przebywasz z jakimi ludzmi.Ale jak trzeba chodzic z oczami otwartymi na ulicy sa przeruzni ludzie.Jak widac obecny rzad bardzo dobrze sie do mawia ze wschodem ale nie ze zachodem.Turcja i jej rzad dla wschodu jest to co zachod dla turcji.Istanbul to nie Turcja a Turcja to nie Istanbul.Wszedzie jest dobrze gdzie nie ma nas.
    • limonsuyu Re: Czy Turcja się radykalizuje? 06.03.12, 22:38
      Przypomniala mi sie taka maksyma: "Emocje sa jak posladki, kazdy ma wlasne" big_grin Turcja nie tyle sie radykalizuje, co po prostu islamizuje - jednych to cieszy, innych smuci.

      Turcja nigdy nie byla panstwem stricte demokratycznym - jakkolwiek podoba mi sie kemalizm, to sposob w jaki Ataturk wprowadzal reformy nigdy obok demokracji nawet nie stal wink A CHP wykorzystywala kiedys swoja wladze rownie bezwzglednie, jak robi to teraz AKP.

      Ladnie kiedys napisal Orhan Pamuk - "W Turcji jest wybor miedzy czadorem a mundurem". Osobiscie, podobnie jak Pamuk, z dwojga zlego wole mundur wink

      Kazdy pewnie ma swoje odczucia i swoj obraz Turcji. Oto garsc faktow, ocene pozostawiam wam:
      1) Turcja jest jedynym krajem na swiecie, gdzie zatrudnienie kobiet spada. (Wzrasta ono nawet w Arabii Saudyjskiej, chociaz pulap startowy jest zupelnie inny.) Przed rzadami AKP pracowalo ok. 40 proc. Turczynek. Teraz zaledwie ok. 20 proc. (dane OCED)

      2) 25 proc. Turkow (plci obojga) uwaza, ze jesli mezczyzni i kobiety pracuja w tym samym biurze, to jest to grzech (dane za rok 2010). 33 proc. Turkow (plci obojga) uwaza, ze mezczyzna ma prawo bic swoja zone, 60 proc. uwaza, ze zona powinna byc bezwzglednie posluszna mezowi. (Dane Bahcesehir Universitesi)

      3) Obecny prezydent Turcji poslubil swoja zone, gdy miala ona 15 lat (on mial 30). Pierwsza dama nigdy nie pracowala.

      Nastoletnia prostytutka, N.C., majac 13 lat obsluzyla 26 klientow - glownie urzednikow i nauczycieli. Sad uniewinnil panow od wszelkich zarzutow, uznajac, ze N.C. wyrazila swiadoma zgode na te stosunki sad

      Uniewinniono rowniez 78-letniego dziennikarza konserwatywnej gazety Vakif, ktory sypial ze swoja 14-letnia zona sad

      Proponowana przez rzad Erdogana reforma szkolnictwa zaklada uznanie imam hatip za pelnoprawne liceum otwierajace droge na studia. Co wiecej, pozwala tez na "edukacje w domu" po 4-tej klasie szkoly podstawowej (dotychczas wymagane bylo ukonczenie 8 klas).
      (Za prasa codzienna - Hurriyet, Zaman, Sabah)

      Pomyslow typu poligamia, autobusy dla kobiet itp. jest oczywiscie cale mnostwo, ale ciezko ocenic ktore z nich to gra pod publiczke, a ktore to realne plany - dlatego skupilam sie na faktycznych statystykach, przeglosowanych ustawach, wyrokach sadowych i weryfikowalnych faktach z zycia mezow stanu smile

      Moja opinia: W przypadku dziewczynek "edukacja w domu" bedzie oznaczac brak edukacji sad
      Co do modelu "zona zajmuje sie domem, a maz przynosi kase" - rozumiem, ze wielu kobietom to odpowiada, ale... "wszystko byloby dobrze, gdyby bylo dobrze" wink

      Kobieta bez doswiadczenia zawodowego, wlasnych pieniedzy i edukacji jest zupelnie bezbronna w sytuacji zdrady czy przemocy sad Btw, w calej Turcji jest az...26 schronisk dla kobiet wink

      Pewnie Istambul, Antalya czy Izmir jeszcze jakis czas beda w miare swieckie, ale i tu widze zmiany - z mojego punktu widzenia - na gorsze sad

      Dla zwolennikow swieckiej Turcji "lepsze jutro bylo wczoraj", a wyznawcy Proroka moga teraz z radoscia rzucac kamieniami w witryny galerii sztuki, dzgac nozem ateistow (sprawa Bedriego Baykama) czy pobic kobiete w szortach, ktora jedzie autobusem w ramadan.

      Gdyby Turcja byla mocno muzulmanska od zawsze, rozumialabym, ze taka juz specyfika kraju. Ale nie, to bylo nawet liberalne panstwo, ktore przyznalo prawo glosu kobietom na dlugo przed Francja i Szwajcaria. A Imperium Ottomanskie przestalo uznawac homoseksualizm za akt kryminalny na dlugo przed tym, jak zdobylo sie na to Imperium Brytyjskie. A teraz taki regres sad

      Co do alkoholu - przypomnial mi sie ladny cytat. Kto pierwszy zgadnie z jakiego to filmu, ma u mnie piwo na Taksimie big_grin
      "- Tato, ty pijesz? Przeciez mullowie w szkole mowia, ze to grzech!
      - A co te brodate malpy moga wiedziec o zyciu?! Nie synu, picie to nie grzech. Jest jeden rodzaj grzechu: kradziez.
      Gdy kogos zabijasz, kradniesz mu zycie. Gdy kogos oklamujesz, okradasz go z prawa do prawdy. Gdy zabierasz mu jakis przedmiot, kradniesz jego wlasnosc."

      Tako i ja uwazam, a do listy "kradziezy" dodalabym gwalt - najgorsza mozliwa kradziez ludzkiej godnosci i intymnosci, ktora w Turcji zdarza sie nagminnie. Zeby go uniknac, nie wystarczy, wedlug madrych panow z AKP, "ubierac sie przyzwoicie" (cokolwiek by to mialo znaczyc), ale najlepiej "w ogole nie wychodzic z domu bez meskiej asysty" sad

      Chociaz jakies swiatelko w tunelu jest (oby nie byl to nadjezdzajacy pociag wink ) - Turcja potrzebuje Zachodu, bo w ten sposob buduje swoja pozycje na Bliskim Wschodzie. W konkurencji "surowce" i "poboznosc" z Polwyspem Arabskim albo Iranem nie ma szans, zostaje wiec rola gospodarczego pomostu miedzy Wschodem a Zachodem smile Oby big_grin
          • amw77 Re: Czy Turcja się radykalizuje? 12.03.12, 18:10
            big_grin efendim to my chyba znamy inna Turcje, a porownanie Tr do algierii to juz kompletne nieporozumienie. Dziwi mnie tez fakt, ze ze swoimi pogladami wchodzisz w tak konserwatywna rodzine...wink. Aha, zeby nie bylo, ze nie znam Tr...moje zycie w tym kraju trzeba liczyc na jakies 6 lat...
            • efendim Re: Czy Turcja się radykalizuje? 12.03.12, 21:28
              Turcja to nie jest jeszcze pełnoprawna Algieria, ale coraz bliżej jej do Algierii niż Kazachstanu... kiedyś było inaczej. Jak zauważyła Limansoyu Turcja się islamizuje powoli, ale konsekwentnie. Ja nie oczekuje, że w przyszłym roku jak wyjdę z domu to tylko w obowiązkowym czadorze i pod okiem szwagierki, ale za kilkadziesiąt lat, to już jest bardzo prawdopodobne. Obejrzyj sobie kiedyś tureckie filmy z lat 50. Żadna z tamtych kobiet nie miała chust.
              A poza tym nie wiem gdzie mieszkasz, ale wybrzeże egejskie czy Stambuł ulegną islamizacji najpóźniej albo nie ulegną wcale; zbyt są kosmopolityczne. Ale nie wiem czy widziałaś Batman; byłam tam ostatnio i byłam tam również sześć lat temu. I widzę DUŻĄ różnicę.

    • coz10 Re: Czy Turcja się radykalizuje? 06.03.12, 22:48
      Też się nad tym zastanawiałam, ale mój mężczyzna stanowczo zaprzecza jakoby miał nastać tu Iran, bo jak twierdzi, jest tu zbyt dużo ludzi, którzy nigdy na to nie pozwolą. Chociaż to wg mnie nie jest argument, bo nie sądzę, żeby Irańczycy z chęcią i dobrowolnie doprowadzili do swojej sytuacji.

      Ze swojej strony dodam tylko jedną rzecz, która mnie naprawdę wzruszyła i wstrząsnęła.
      Nie wiem czy jest to popularne zachowanie, spędzam w Turcji 30-50 % mojego czasu i nosa na wschód nie ruszyłam, pojęć dotyczących okryć też nie znam. Otóż zobaczyłam kobietę owitą w czarny czador (tylko szparka na oczy), trzymającą na rękach (z rozmiaru wnioskując) około 1- 1,5 roczne DZIECKO, okryte czarną płachtą, ze szparką na oczy, trochę za dużą, widoczne niewielkie fragmenty policzka. Dwa czarne duchy snujące się ulicą. W STAMBULE! W skrócie, pomijając hadisy korany i inne, czy te okrycia mają za zadanie ograniczyć grzeszne myśli mężczyzn? Czy niemowlę/dziecko jest w stanie pobudzić popęd płciowy mężczyzny? Litości...
      • migda33 Re: Czy Turcja się radykalizuje? 07.03.12, 11:41
        ja często widuję kobiety, młode dziewczyny "zakryte" ubrane w obcisłe ciuchy podkreślające figurę i mające wyzywające makijaże ,,, hipokryzja to określenie, które wg mnie trafnie określa wiele sytuacji w Turcji.
            • agata.wielgolaska Re: Czy Turcja się radykalizuje? 09.03.12, 00:41
              ps. a na beyoğlu osobnik plci zarowno meskiej jak i zenskiej moze nocą wracac samotnie po imprezie (w stanie co najmniej wskazujacym) i nikt nawet nie zaczepi.. nuda! zmęczonych radykalizacją zapraszam więc do stambułu (ale niekoniecznie çarşamby i dzielnic podobnychwink)
          • sarlo51 Re: Czy Turcja się radykalizuje? 09.03.12, 01:27
            Tutaj nikt nie mowi ze jest tak zle.Tylko niektore dziewczyny widza zmiane powoli a nie ktore nic.Kazdy ma prawo do swojego zdania i widzenia.
            Ingalill mieszkac nie musisz ale wakacje dla mnie sa dobre tam.Nie kazdy moze sie tam zaklamyzowac.Moj maz wiecej sie interesuje turcja.Jak bylismy w tamtym roku do bylo glosowanie i byl napis ze planuje byc do 2025roku w rzadzie.Wiec kto jest tak dlugo? Co on planuje tam zrobic? Wiemy same co sie dzialo i dzieje w krajach mazlumanskich co tak rzadzily dlugo????????

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka