Dodaj do ulubionych

Co może robić Turek/Turczynka w Polsce?

30.10.12, 09:36
Założyłam temat pod wpływem obserwacji Turków w centrum Warszawy. Nie wiem jak jest w innych miastach, ale ilekroć jestem w Warszawie to widzę coraz więcej Turków. Nie wiem skąd to wynika czy z tego, że wcześniej ich nie zauważałam, a zawsze byli, czy ostatnio jest jakiś ich napływ, a może polepszyła mi się znajomość tureckiego i stąd moje ucho wyłapuje ten język? Generalnie nie mam nic przeciw, zresztą mój mąż też jest Turkiem, stąd tez moje pytanie, co taki Turek może robić po przyjeździe do Polski na stałe? Z mych obserwacji wynika, że albo może otworzyć bar Kebab - i to raczej jest najczęstsze rozwiązanie, bo w Wawie bar kebab na kebabie, kebabem pogania - jest tego tyle, że gdzie się nie odwrócę tam bar kebab widzę!!!o.O albo może trudnić się handlem - widzę mnóstwo turków chodzących z gigantycznymi torbami, zaczepiających ludzi i próbujących wcisnąć im breloczek, bransoletkę etc. Dużo też sprzedaje ubrania i buty na lokalnych targach (np.pod Warszawą).
Tak jak na to spojrzę, to robi mi się smutno...na pewno wielu z nich jest wykształconych, a jednak będąc tu muszą trudnić się zupełnie czymś innym, czymś podrzędnym...tak na przykładzie mojego męża pomyślałam sobie, że mój mąż gdyby tu miał na stale przyjechać to prawdopodobnie czekałby go ten sam los co większość turków. Przeraziłam się...
Z Turczynkami chyba lepiej jest, bo tych w ogóle nie widzę, a jeśli już to właśnie sprzedają ubrania z mężem na targach/bazarkach.
A jak Wasi mężowi/narzeczeni odnajdują się w Polskiej rzeczywistości? co robią na co dzień? czy siedzą w domu przed tv, kiedy Wy jesteście w pracy, czy też pracują?
Co taki Turek może jeszcze innego robić w Polsce niż sprzedawanie uliczne ciuchów, breloczków i kebabów??Czy jest sens, żeby turek mieszkał w Polsce bez strachu o deportację, o pobicie przez rasistów, o osadzenie w obozach dla uchodźców? Mnie to przeraża..szczerze powiem, że nie wyobrażam sobie żeby mój mąż tu zamieszkał na stałe...
A Wy co sądzicie na ten temat?
Obserwuj wątek
    • izabela.szmit Re: Co może robić Turek/Turczynka w Polsce? 30.10.12, 11:43
      Ja myślę, że to trochę jak z nami w Turcji, czy innym państwie... tyle ile osób tyle i historii.
      Osobiście znam młodziutkiego Turka, który mieszka i pracuje w Warszawie w firmie polsko - turecko - (nie pamiętam trzeciego państwa). Jest tam na stanowisku Project Managera na kontakcie ekspackim, ma swoje grono znajomych - Polaków i do Turcji wracać nie chce.
      Znam też Tunezyjczyka, który najpierw pracował w kebabach, potem przez agencję pracy tymczasowej imał się różnych prac, bo ma rodzinę na utrzymaniu - żonę Polkę, która na dniach ma rodzić dzidziusia. Kiedyś byłam na rozmowie do Citi Handlowy na stanowisko gdzie potrzeba było znajomości języka tureckiego i też spotkałam Turka, który w Polsce studiował ekonomię i też o tę pracę się starał.
    • cynamonek78 Re: Co może robić Turek/Turczynka w Polsce? 30.10.12, 19:11
      Pierwsze co mi się nasunęło po Twoim wątku to pytanie, dlaczego uważasz że sprzedaż kebabów jest czymś podrzędnym ? Widzisz, mój mąż, z którym mieszkam tutaj w Polsce, rozpoczął "karierę" od bycia kierownikiem ds handlu i marketingu w dużej firmie budowlanej, która realizowała projekty warte kilkanaście milionów złotych. Ja 10 lat pracowałam na stanowisku kierowniczym w jednym z największych banków w Polsce. Zarówno mój mąż jak i ja mamy wyższe wykształcenie. Zwolniłam się z pracy, przez rok również prowadziliśmy kilka inwestycji mając firmę budowlaną i wiesz co ? Miałam dość. W banku mobbing, korporacyjne wyciskanie z pracownika ostatnich kropli, w budowlance kontrole - to PIP to straż graniczna, i otworzyliśmy lokal z kuchnią turecką, gdzie wiodącym daniem jest właśnie kebab...i wcale się tego nie wstydzę. To najlepsze co mogło nas w życiu spotkać. W kocu spokojna praca, dająca satysfakcję zarówno z pieniędzy jakie przynosi, jak i z faktu, że ma się swój biznes, gdzie jest się odpowiedzialnym przede wszystkim za siebie. Nigdy nie nazwałabym tego podrzędną pracą... Takie są najczęściej realia pracy za granicą. Ilu to wykształconych Polaków w UK zmywa gary...ale są szczęśliwi, tak ? Wybrali życie w innym kraju, i chociaż może nie robią tego, co było szczytem ich marzeń, to w końcowym bilansie przewaga korzyści jest na tyle przeważająca, że jednak nie wracają do ojczyzny. Pewnie tak samo jest z Turkami w Polsce.
      • hugo43 Re: Co może robić Turek/Turczynka w Polsce? 30.10.12, 22:25
        turek w centrum warszawy moze np. budowac metrosmile od inzynierkow,po robotnikow,pelno jest turkow.moze np.miec pub,kebab,firme informatyczna,handlowac roznymi dziwnymi rzeczami na megaskale np.olejami jadalnymi itp.a nawet jak jest pracownikiem czyjegos kebabu,to zarabia ok 4tys pln netto(przynajmniej znajomi meza tyle dostaja,albo wiecej).to wszystko przyklady z zycia.
        • sarlo51 Re: Co może robić Turek/Turczynka w Polsce? 31.10.12, 02:30
          Praca to nie wstyd.Byc prozniakiem to wsyd.Kazda praca co pladzisz podatki dla panstwa jest dobra.Ja nic nie widze zlego ze turek sprzedaje kebab.Przeciez ludzie glodne kupia jak on nie bedzie tego robil to wiec ktos iny jak Grek sprzedaje kebab w USA.Turki pracuja w stacji benzynowej najwiecej. Ludzie potrzebuja benzyne.Dzisiaj kupilam benzyne i byl turek.Dzien dobry i dziekuje.Tak one znaja angielski dobrze i tez niektore chlopaki co pokonczyly studia.A tutaj pracuja 6dni w tygodniu i po 12lub 14godzin na dzien,Praca i spanie to takie zycie.A gdzie jest byc latwo emigrantem bez praw do pracy.
          • hugo43 Re: Co może robić Turek/Turczynka w Polsce? 31.10.12, 07:48
            sarlo,masz racje!a ja nie rozumiem tej czesci o deportacji itd?niby dlaczego?wszyscy znajomi mi turkowie maja karty pobytu,niektorzy obywatelstwo i wierz mi ,zyja na o wiele wyzszym poziomie niz przecietna polska rodzina.maja jakis taki talent do robienia pieniedzy.i naprawde czas na odczarowanie kebabusmilenaprawde za 2000 to tam nikt nie pojdzie do pracy,nawet panie ukrainki do pomocy dostaja wiecej.to bardzo ciezka praca i zrobila sie juz od jakiegos czasu oplacalna.my mamy pub w okolicach nowego swiatu i wierz mi, glodem nie przymieramy,ani od pracy ze zmeczenia nie padamysmilemaz ostatnio pracowal trzy dni w tygodniu,ja wcale,coz za okrutny kraj,ta polskasmilekiedys,jak maz zjechal do polski tez nie bylo zle,ja korposzczur,maz pracowal u turka za lepsze pieniadze niz w tr.po prostu wszystko zalezy od zaradnosci zyciowej,a tej turkom nie brakuje!
          • schwinn1 Re: Co może robić Turek/Turczynka w Polsce? 31.10.12, 10:51
            "Praca to nie wstyd.Byc prozniakiem to wsyd."
            Sarlo - święte słowa. Mój mąż mówi, że jak ktoś chce pracować to pracę ma. Sam zaczął pracować po 2 miesiącach po przyjeździe do Pl, najpierw na czarno czekając na kartę, a potem już z kartą. Rzeczywiście pracował i pracuje w restauracjach czy kebabach, mimo iż wcześniej nie miał do czynienia z gastronomią. Pracował też jako stolarz. Przy okazji rozkręcamy biznes turystyczny.
            W kebabach pracują nie tylko Turcy, dużo jest Tunezyjczyków czy Kurdów. A na bazarach to zazwyczaj tureccy Romowie - u nas na bazarku właśnie tacy są - mówią po turecku z dziwnym akcentem smile
            Póki co nie spotkał się z rasizmem. I deportacją smile Żeby być deportowanym trzeba sobie na to zasłużyć. A obóz dla uchodźców? Trzeba mieć podstawy, żeby być uchodźcą. Turek pochodzący z Turcji raczej takich podstaw nie ma. Mój mąż (Kurd) pracuje u Kurdów, którzy mieli status uchodźcy, a teraz mają największą sieć kebabów w Warszawie.
              • hugo43 Re: Co może robić Turek/Turczynka w Polsce? 31.10.12, 16:10
                alez turkowie maja ambitniejsze zajecia w pl rowniez,znam jednego,ktory pare lat temu kandydowal do tytulu biznesmena roku,czy jakos tak.a kebab moze dac miesiecznie kilkadziesiat tysiecy czystego zarobku jego wlascicielowismileto ja wole wlasny kebab,niz wyscig szczurowsmilea co ty masz na mysli piszac o tych deportacjach?i tak ogolnie mowiac,to jak ktos ma glowe na karku to wszedzie da radesmile
                • sarlo51 Re: Co może robić Turek/Turczynka w Polsce? 01.11.12, 04:17
                  Dla chetnego nic trudnego.Nie wiem dlaczego tak ci jest ich szkoda,Przeciez zycie ludzi duzo uczy.To jest takie zycie obcokrajowca za granica.Niektorzy maja lepsze szczescie niz ini.Jak opuszczasz Nap.Polske.To wiec zostawiasz Panie,kierowniczkei kim bylas tam.W nowym kraju musisz odnowa wyrabiac sobie kim bylas.Dentysta nie bedzie leczyl zebow bo nie na prawa na to. Przynajmniej jest tak tutaj.Duzo dentystek sa gosposiami tutaj.Ciezko jest dla nich tez sie pogodzic,Czasem trzeba to robic co lubisz robic.Wtedy bedziesz zadowolona.Zemna pracowal chlopak.Jego ojciec pochodzil z Wloch.Nie umial angielskiego i mial pare klas szkoly. Tutaj w NYC czyszczyl ludziom buty.Na poczadku na ulicy ,potem znalaz miejsce na stacji pociagowej.Obecnie dzieki tacie maja 2domy 5rodzine i jeden duzy budynek.Jego zona nie pracowala wychowala 2synow.Nie chce pisac jak duzo Grekow z turcji tutaj dorobilo sie na sprzedawaniu kebab na wozkach naulicy.Popychaly wozki sprzedawaly kebab,kielbaski i sode.Armenian z turcji duzo mialo sklepow ze zlotem w NYC.Turcy tutaj to jak tylko pamietam maja duzo stacji benzynowej.Musze tez powiedzic ze oni sa dobre w reperacji samochodow.Tez oni nazekaja jak ciezko pracuja tutaj.Tez slyszysz ze turki w turcji nie nie pracuja tak jak za granica.Jak ludzie by pracowali we swojm kraju to by tez sie dorobily.
                  Trzeba pracowac i uzywac glowy i sparcie rodziny.
                  • yosun Re: Co może robić Turek/Turczynka w Polsce? 01.11.12, 12:38
                    Ciesze sie, ze zostal poruszony ten temat, chociaz zrobila sie z niego troche pogadanka, ze kebaby zle nie sa smile Mysle, ze zalozycielka watku nie miala nic zlego na mysli. Wydaje mi sie, ze wszystkie jestesmy tu inteligentne babki (plus inteligentny facet, bo chyba tylko jednego mamy rodzynka?) i wszystkie rozumiemy, ze zadna praca nie hanbi. Ale to czy ludzie odnajduja zadowolenie i satysfakcje czy nie w danym zawodzie czy moze pracuja tylko po to, zeby zaplacic rachunki itp to juz inna para kaloszy. I pewnie ilu ludzi tyle historii. Swoja droga nie jest to tylko problem obcokrajowcow - ja pracowalam w Polsce nie w swoim wyuczonym zawodzie i praca ta nie byla szczytem moich marzen.
                    Piszecie, ze Turcy sa zaradni zyciowo, maja talent do robienia pieniedzy i ze jak ktos ma glowe na karku, to wszedzie sobie poradzi. A ja sie zastanawiam nad tym czy trzymaja sie razem, zatrudniaja sie nawzajem, pomagaja sobie chociaz na poczatku. Jak to wyglada wszystko w praktyce? Nie bardzo moge sie w TR odnalezc i zastanawiamy sie nad sprobowaniem w Polsce...Tylko, ze ja bym o swoim facecie powiedziala, ze jest bardzo inteligentny i pracowity ale zeby mial talent do robienia interesow to juz nie bardzo... no chyba, ze go nie znam od tej strony wink Czegos wlasnego na pewno nie otworzymy, zadne z nas nie ma do tego smykalki, to gdzie w takim razie szukac pracy? Czy ktos go przyjmie na przyklad do gastronomii jak on o tym pojecia nie ma, tylko dlatego, ze jest z Turcji?
                    Natomiast jesli chodzi o rasizm, to spotkalam sie z jej przejawem. Nas zaczepil w centrum Wroclawia facet i przestrzegal mnie przed zwiazkiem z "tym arabem"...wink Nie bylo w tym wiele agresji - znacznie gorzej potraktowano mojego znajomego z Nigerii - ale do milych przezyc to nie nalezy.
                    Pozdrawiam wszystkich serdecznie smile
                            • ingalill23 Re: Co może robić Turek/Turczynka w Polsce? 02.11.12, 15:26
                              Osobiście również uważam, że żadna praca nie hańbi, mogłabym i kible myć, byleby bylo ubezpieczenie z tego i jakiś grosz...także nbie uważam, że lebab to jakaś podrzędna praca. Sama mogłabym się nając w jakiejś knajpie w Wawie, bo kocham gotować, turecką kuchnie i cypryjską znam, może mistrzem nie jestem, ale nikt sie nigdy nie otruł...
                              Mi chodziło o to w tym temacie, że zapewne nie wszystkim turkom spodobałaby sie praca w kebab barze, szczególnie, że jest chyba duża konkurencja obecnie...
                              Np wiem, ze moj mąż w życiu by do takiej pracy nie poszedł jest za bardzo honorowy, za dumny, on by chciał pracować w Polsce za tyle co teraz pracuje na Cyprze czyli licząc ok 6000zl na rękę, gdzie ja mu tu znajdę taką pracę legalną gdzie tyle zarobi?? wg mnie niewykonalne w Polsce, skoro polakom jest ciężko zarobić tyle i każdy się chwyta obojętnie czego by utrzymać rodzinę...to co ma powiedzieć cudzoziemiec?
                              Znam swojego męża i wiem, ze jest niestety bardzo wybredny i tak się zastanawiam co on po przyjeździe do PL mógłby tu robić, stad ten temat. Oprocz kebabów i pracy w firmach tureckich i uczenia tureckiego co taki Turek z wyższym wykształceniem może tu robić? Moze to wyda Wam się dziwne, ale patrząc przez pryzmat mojego męża, odpowiedź brzmi: nic...
                              Moj mąż niestety nie jest zaradny, do tego trochę strachliwy - boi sie nawet do PL przylecieć, że ktoś go pobije za wygląd, albo że go deportują, bo nie będzie spełniać wymogów...
                              Sama myślę, że on oprócz tego, że jest nieco naiwny łatwo dałby się tu oszukać, a wtedy problemy gotowe...znając jego podejście do życia i charakter bałabym się faktycznie o Niego czy nie wywinie przez swoja naiwność lub niewiedzę lub przez swoją dumę, jakiegoś numeru...
                              Generalnie widzę po Waszych wypowiedziach, że praca dla turków tu jest, ale albo w gastronomii, albo w tureckich firmach, ewentualnie w szkole językowej, lub trzeba by zakładać własną firmę. Tu ktoś mówił, że nie zawsze się ma smykałkę do interesów, no właśnie i co wtedy robić, jak się nie ma takich zdolności?
                              Odnośnie deportacji to ja się boje, być może nie słusznie, że jeśli nie miałby się tu z czego utrzymać, byłby bezrobotnym to chyba wtedy automatycznie jest odsyłany skąd przyleciał? Nie znam się na tym, ale czy to tak właśnie nie działa?
                              • yosun Re: Co może robić Turek/Turczynka w Polsce? 02.11.12, 17:09
                                Do Ingalill23 - moj facet natomiast wıerzy, ze ja, jako osoba z wyzszym wyksztalceniem od razu znalazlabym w Polsce prace za 5 tys zl. Nigdy sam nie musial sie specjalnie o prace starac, nie napisal w zyciu zadnego CV i nie wie co to list motywacyjny. Kiedys mu opowiadalam, jak to w przeszlosci szukalam przez dlugie miesiace pracy i wysylalam okolo setki CV, glownie bez odzewu... do tej pory jest swiecie przekonany, ze zartowalam big_grin
                                Dziewczyny, a ja sie tak zastanawiam...gdyby tak bylo latwo i rozowo w Polsce, czy nie wszystkie posciagalybysmy tam naszych ukochanych? Byl chyba kiedys taki watek o tym, co w Turcji lubimy i dlaczego tu zostajemy, jak znajde to sobie poczytam ku pokrzepieniu serca wink
                                Pozdrawiam cieplosmile

                                • hugo43 Re: Co może robić Turek/Turczynka w Polsce? 02.11.12, 17:51
                                  ingalill,turek i strachliwy,to sie kupy nie trzymasmilemnie w moim mezu zachwycila wlasnie ta hardosc i bezczelnosc,ktorej mi brakujesadw polaczeniu z wielkim urokiem osobistym,to droga do sukcesu w dzisiejszych czasach.a o deportacji to nawet nie mysl,bycie mezem polki=karta pobytu i wierz mi,ciezko kogos deportowac z naszego kraju,nawet w przypadku rozwodu jest to niemozliwe,poki karta wazna.
                              • cynamonek78 Re: Co może robić Turek/Turczynka w Polsce? 03.11.12, 13:12
                                u mnie w firmie budowlanej, brygadzista, zbrojenia w konstrukcjach żelbetowych zarabiał 2000 USD, do tego płaciłam za pobyt i wyżywienie. Więc da się zarobić. A każdy inny pracownik budowlany będący pod nim miał minimum 1200 USD plus jedzenie i opłacony pobyt. A moja firma wcale do jakiś dużych nie należała.
        • ingalill23 Re: do cynamonek 03.11.12, 16:00
          No niestety mój mąż jest jaki jest. Nawet nie udało mi się go rpzez rok namówić, żeby spróbował przenieśc sie bliżej miasta, gdzie miałabym ja szansę na rozwój - nawet tego nie chciał spróbować. Wątpię więc , ze spróbowałby tu mieszkać.
          Wg Niego również jako mgr powinnam łatwo znaleźć pracę w Polsce smile Oczywiście Cv nigdy nie napisał..ostatnio nawet powiedział, że jak chcę to żebym sama mu pracy poszukała i za niego to Cv napisała - no chyba sobie żartuje...oczywiscie nie zrobiłam tego smile
          Na budowie to się nie zna zupełnie, ledwo potrafi sam olej w samochodzie wymienić, chociaż ostatnio stwierdził, że woli zapłacić mechanikowi niż robić to samemu...tongue_out
          Generalnie widzę, że jednak nie dojdziemy w pewny kwestiach do porozumienia, dlatego pewnie będzie czekać Nas rozwód - trudno...
          Ja nie mam zamiaru za niego wszystkiego robić, w tym szukać mu pracy.
          Mąż skończył Akademię Morską, pływał jakiś czas na statkach handlowych, teraz pracuje w policji. wiem, że policjantem w PL nie mógłby być, ale w porcie, w stoczni, czy nawet na statku mógłby spróbować (tak sądzę), jednak dla Niego to chyba za trudne, bo mnie wysyłał, żebym mu pracy w stoczni poszukała - uśmiałam się tongue_out
          • cynamonek78 Re: do cynamonek 03.11.12, 17:10
            a co z pracą w policji jest nie tak ? u mojego mężą w rodzinie wielu policjantów i nie narzekają... dobre zarobki, mieszkania na strzeżonych osiedlach z basenem, i to wcale nie jakieś tam "szychy" ale zwykli szeregowi.szwagierka pracuje w dziale, który zajmuje sie wydawaniem praw jazdy, szwagier sprawdza w systemie komp zatrzymanych przez policjantów w terenie ludzi... i sa zadowoleni... Twoj mąż nie chce pracować w policji?
            • yasemin1 Do autorki wątku 03.11.12, 21:29
              Nie przesadzajmy z tą zaradnością życiową Turków. To nie jst tak, że jak Turek to odrazu wszystko co zrobi zamienia w złoto. Sa osoby które mają do tego predyspozycje, a są takie które nie, i to nie zależy od nacji, tak jak nie każdy Polak to cwaniak czy pijak.
              Mój mąż przypomina mi właśnie taki egzemplarz jak autorki tego wątku.
              Ja to CV mu zrobiłam, nawet w wersji angielskiej, niemiecką już sam zrobił bo ja nie znam tego języka.
              Zawsze pracował w turystyce i ma bardzo duży bagaż doświadczenia, od zwykłago pracownika po wieloletniego managera wyższego szczebla. W momencie kiedy wylądował w Polsce, a było to 10 lat temu nic nie mógł znaleźć i ja mu pomagałam, ale wszystkie rozmowy w biurach podróży kończyły się tym, że ma za duże doświadczenie. No i co zrobił... olał sprawę i siedział w domu, przez wiele lat twierdząc, że w tym kraju nie ma pracy dla człowieka z jego wykształceniem. W między czasie coś tam dorywczo zrobił, a to strony internetowe itp. Na otworzenie biznesu nie mieliśmy nigdy pomysłu, ani środków. W końcu dostał pracę w biurze podróży, którą ja wyszukałam, ale biuro padło, a teraz pracuje w amerykańskiej firmie, na infolini dla Turków, kompletnie nie jego branża, ale praca stabilna od jakiś 2 lat. On i tak stale twierdzi, że to tylko łud szczęścia, a i tak by go nikt nie zatrudnił. Czasem trzeba pomóc człowiekowi bo może wpaść w depresję. Brak pracy w obcym kraju i siedzenie tylko w domu jest niebezpieczne dla psychiki, wiem to z własnych doświadczeń.
          • bengusia Re: do cynamonek 03.11.12, 22:17
            A to nie jest tak ze Twoj maz jest na statusie urzednika panstwowego czyli ma zapewnione stale miesieczne wynagrodzenie nawet jesli sie zabardzo nie napracuje i ma wszystkie dodatkowe bonusy zwiazane z byciem memur. Dlatego boi sie to stracic bo wie ze w PL trzeba bedzie zatoczyc rekawy i ciezko pracowac zeby zaroic tyle co zarabia teraz. Wiem cos o tym bo moj maz jest pracownikiem naukowym na tym samym statusie i sam twierdzi ze takiej pracy jaka ma teraz nie znajdzie w PL dlatego jescze przed slubem ustalilismy ze mieszkamy w TR ale jak tylko mozemy to jezdzimy do PL na rok czy kilka miesiecy smile
          • riverina Re: Ingalil 04.11.12, 08:07
            chcesz , jak rozumiem, żeby przeniósł się do Polski, podczas, kiedy on dobrze czuje się tam, gdzie jest. Może on ma taki charakter, a może chce Cię zniechęcić do tego pomysłu,zupełnie po turecku/arabsku wyrażając zgodę, a po cichu robiąc wszystko, zebyś to Ty zrezygnowała. Przecież to Twój mąż, to zaden wstyd napisać mu CV i pomóc w poszukaniu pracy. Jeśli wspominasz o rozwodzie to chyba są inne przyczyny. Czytam ten wątek z ogromną uwagą, i obawiam się, że masz rację co do możliwości dla Turków ( czy innych obcokrajowców) w Polsce. A ta zadziorność, o której pisała Hugo,oraz polski brak tolerancji wcale nie wróży niczego dobrego. Nie dziwię się, że obcokrajowcy muzułmanie trzymają się razem , i to w jakiś sposób determinuje i ogranicza ich mozliwości zawodowe.
            • ingalill23 Re: Ingalil 04.11.12, 11:08
              Właśnie o to mi chodziło, że będąc tu nie mają większych szans na samo rozwój, na prace w swoim zawodzie mogą liczyć nieliczni, tak to zostaje ten "kebab", handel na bazarach ew. nauczanie tureckiego...wiadomo ze zapewne większość nie o takim życiu marzyła na emigracji, ja to doskonale rozumiem. Niby mówi się, że Polacy są bardziej tolerancyjni niż kiedyś, ze nie ma dużego rasizmu, ja uważam, że to nadal jest, że jest to powszechne tylko o tym chyba przestało się mówić głośno.
              • schwinn1 Re: Ingalil 04.11.12, 17:34
                ingalill23 napisała:

                > Właśnie o to mi chodziło, że będąc tu nie mają większych szans na samo rozwój,
                > na prace w swoim zawodzie mogą liczyć nieliczni, tak to zostaje ten "kebab", ha
                > ndel na bazarach ew. nauczanie tureckiego...wiadomo ze zapewne większość nie o
                > takim życiu marzyła na emigracji, ja to doskonale rozumiem.

                Ingalil,
                a Ty jakie masz szanse na rozwój? sama napisałaś: "No niestety mój mąż jest jaki jest. Nawet nie udało mi się go rpzez rok namówić, żeby spróbował przenieśc sie bliżej miasta, gdzie miałabym ja szansę na rozwój - nawet tego nie chciał spróbować. Wątpię więc , ze spróbowałby tu mieszkać." zastanów się gdzie Ty jesteś w tym związku. Przepraszam, ale wydaje mi się, że Twój mąż jest wygodny i myśli tylko o sobie. Mój mąż (Broń Boże nie idealizuję swojego nieidealnego męża) mówił, że będziemy mieszkać w Polsce, dlatego że mi będzie łatwiej, że w Turcji może mi być trudno żyć na stałe (mam nadzieję, że nigdy nie zmieni tego zdania hahaha), mimo że na wiele spraw patrzy pesymistycznie i nie wiedział, kiedy i jaką pracę znajdzie. I zgadzam się z Hugo, jest bezczelny i zaradny, są sprawy, które lepiej załatwi niż ja. Ale może rzeczywiście to bardziej cecha charakteru.
                Napisanie CV nie jest niczym złym czy jakąś ujmą, ale po tym co piszesz (wybredny, strachliwy, niezaradny) wątpię czy wysłałby te CV, a jakbyś Ty je wysłała, to nie poszedłby na rozmowę. Przepraszam, ale Twój mąż jawi mi się jako typ, których osobiście nie znoszę w gatunku męskim. Ale pewnie ma inne zalety, tylko ja odnoszę wrażenie po tym wątku, że naprawdę się męczysz.
                Życia w Polsce nie należy demonizować, zwłaszcza jeśli nawet nie chce się spróbować tu życia. Na tym forum zawsze się radzi dziewczynom, które chcą zamieszkać w Tr- jedź, zobacz, przekonaj się, poznaj, nie zamykaj sobie drogi powrotnej, nie pal za sobą mostów. W drugą stronę to nie działa? Nie możecie na próbę przyjechać? I jeszcze jedno - na forum Życie rodzinne - poradzono by Tobie (czasem trudno się posłuchać) - jedź dziewczyno na jakiś czas do Polski i zobacz jego reakcję. Czy mu na Tobie zależy, czy chce szukać wspólnych rozwiązań, czy jednak wygoda i strach są dominujące w jego życiu. Jeśli się okaże, że nic nie robi, to po co Ci taki mąż? Ja nadal myślę, że problemem nie jest życie w Polsce (wymienione wyżej deportacje, obozy dla uchodźców, brak pracy, rasizm) tylko postawa Twojego męża.
                Pozdrawiam i życzę dobrych decyzji.
                • ingalill23 Re: Ingalil 05.11.12, 10:45

                  No i dlatego moja droga wróciłam do Polski już w połowie września smile Nie miałam zamiaru na siłę siedzieć tam na wyspie i się męczyć i dać się jeszcze wykorzystywać. Oczywiście zgadzam się z tym co napisałaś i uważam podobnie. Ja poświeciłam w sumie 4 lata życia, z jednej strony żałuję, bo gdybym nie wyjechała to pewnie teraz miałabym prace, byłabym w środku pisania doktoratu, a tak muszę teraz zaczynać od zera (co w obecnych czasach jest bardzo trudne, szczególnie dla osób bez doświadczenia zawodowego-wyjechałam zaraz po studiach). Z drugiej strony jednak nie żałuję wyjazdu, bo przynajmniej spróbowałam, przekonałam się jak tam jest, jaka jest rodzina męża i na koniec jaki on jest tak na prawdę (to wyszło na 2 rok od ślubu). Także nie żałuję tez i tego, bo czegoś się tam nauczyłam jednak i też lepiej poznałam siebie i ludzi, teraz nie będę sobie wyrzucać, że bałam się spróbować, że nie wyjechałam etc.
                  Oczywiście na wyjazd złożyło się wiele czynników, nie tylko mój mąż, ale też różnorakie inne problemy.
      • samirasaid Ciezka rzeczywistość 04.11.12, 16:19
        Dziewczyny to prawda że w Polsce jest bardzo ciężko.Zaraz po zamążpójściu zaplanowaliśmy z mężem przeprowadzkę do rodzinnych stron w Polsce czyli na śląsk.Czekaliśmy 3miesiące na pozwolenie o prace,potem szukaliśmy pracy ale bez skutku.Ja nie poszlam na studia bo trzeba było za coś życ,pracowałam w pidzespołach produkcji części samochodowych za 1400zł było bardzo ciężko!chcieliśmy na własną rękę wynająć mieszkanie,dtworzyć własne gniazdkO ale bez skutkusadTeraz żyjemy w Turcji oboje mamy jakotako prace jest na pewno lepiej pod względem finansowym.Mój mąż skończył 2letnie studia ale w polsce nie mógł znakeźć pracy nawet jako pomywacz,jest mi przykro że nie mogę żyć po europejsku blisko rodziny ale to wszystko przez to że nasz kraj jest w dalszym ciągu zamknięty na obcokrajowców.
        • hugo43 Re: Ciezka rzeczywistość 04.11.12, 18:19
          a od kiedy mezowie potrzebuja pozwolen na prace?ja podobnie jak shwinn jestem w polsce,bo moj maz rozumial,ze nie ma co na sile sie naginac.w zyciu nie dostosuje sie do tureckiej mentalnosci,nawet w wielkim miescie,czy na riwierze.i wiem,ze mialabym tam lepsze warunki do zycia,piekniejsze mieszkanie,lepsza pogode,to pewnych spraw ja nie umialam zaakceptowac.widac moj maz ma szersze horyzontysmilei ta jego tureckosc w pl moze byc atutem,chociazby w urzedach(no bo taka pierdola przyszla,co nic nie ogarnia,ale taki mily,to mu pomozemy).zdarzalo sie,ze w urzedzie skarbowym pani urzedniczka opuszczala stanowisko pracy,przepraszala interesantow i szla zaprowadzic mojego meza do kasy=nie musial stac w kilometrowej kolejcesmilezeby nie bylo,to tez mu daleko do idealu,90%spraw ja ogarniam,on sie tylko zarabianiem zajmuje,te urzedy to tylko jak ja nie mogesmilenawet opony ja jezdze wymieniac.a przeciez nie musicie osiadac w pl,tam gdzie zony moga legalnie pracowac,tam droga dla mezow wolna,anglia,holandia,niemcy stoja otworem.wiele znajomych mieszanych malzenstw jest w uk i daja sobie swietnie rade.
        • cynamonek78 Re: Ciezka rzeczywistość 04.11.12, 18:25
          Skoro w Polsce jest tak bardzo ciężko, to dlaczego tak wielu Turków jednak decyduje się na pracę i zamieszkanie tutaj? Ja myślę że największym problemem w Polsce i problemem większości Polaków jest " narzekanie". Nigdzie nie ma nic za darmo. Nie wiem, czy jest taki kraj, gdzie pieniądze leżą na ziemi i wystarczy się tylko po nie schylić. Ja absolutnie nie chcę nikogo urazić i oczywiście że są wyjątki, ale z tym, że nie ma pracy, absolutnie się nie zgadzam. To ludzie mają zbyt wygórowane wymagania. Jak już wcześniej wspomniałam, prowadziłam z mężem firmę budowlaną. Zatrudnialiśmy Turków. Ale raz, że względu na to, że mieliśmy opóźnienia, zdecydowałam się zatrudnić Polaków - zatrudnienie Turka na szybko nie było możliwe - i to był koszmar. Wiem jakie są problemy ze znalezieniem dobrych pracowników w Polsce. A akurat Turcy pracują bardzo dobrze pomimo tego że są bardzo kosztowni. A niestety, wybór pracy poza swoja ojczyzną z założenia najczęściej wróży to, że nie będzie pracowało się w swoim wymarzonym zawodzie. I tu właśnie mój ukłon w stronę Turków - przyjeżdżają do Polski i nie oczekują nie wiadomo czego. Miałam kiedyś okazję pomieszkać na Cyprze - w odróżnieniu od Turków właśnie, Polacy, nie znający języka, nie mający żadnej profesji oczekiwali kilkutysięcznych pensji na kierowniczych stanowiskach. trzeba mierzyć siłę na zamiary niestety.... Jakoś tak mi się nasunęło powiedzenia Ferdka Kiepskiego - w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem...wink))) pozdrawiam
        • pafulek Re: Ciezka rzeczywistość 08.11.12, 12:22
          Do Samirasaid:

          Jeżli jesteście małżeństwem to mąż nie potrzbuje pozwolenia na pracę w Polsce, wystarczy mu pozwolenie na pobyt (na to czeka się 4 tygodnie przeciętnie do 8 tygodni w przypadku bardziej skomplikowanych sytuacji). Teraz zresztą procedura przyznawania pozwolenia na pobyt i pracę dla nieżonatych Turków będzie proszta-jest nowa ustawa. A propos szukania pracy przez męża nie wspominasz czy zna jakis język obcy, jakie ma umiejętności i doświdczenie, bo studia to nie tylko. Poza tym pracodawca zatrudniając obcokrajowca musi się, też 'wytłumaczyć' przed urzędem dlaczego na zamiast niego nie jest w stanie zatrudnić obywatela Polski. Na Śląsku jest sporo ogłoszeń o pracę podobnnie jak w pobliskim Krakowie dla osób znających turecki, więc myślę, że z czasem każdy ma szansę coś znaleść. Mój mąż Turek i kilku moich tureckich kolegów pracuje w Polsce. Zgadzam się jednak, że to kwestia postawy,stosunku, motywacji, bo sama pracuję z Turkiem, który notorycznie narzeka na Polskę, nie cierpi wszystkiego, z czym ma tutaj do czynienie, ale na moje pytanie dlczego nie wraca do ukochanego Stambułu odpowiada, że chce nabrać doświdzenia w Poslce i potem znaleźć super pracę w Turcji (ponoć wtedy atrakcyjność na tureckim rynku pracy rośnie).
    • rodzyneksultanski Re: Co może robić Turek/Turczynka w Polsce? 04.11.12, 18:41
      Wydaje mi się, że jeszcze nie była to wspominana praca w organizacji pozarządowej. Nie jest to łatwa praca z pewnymi pieniędzmi (czekanie na dotacje, pisanie projektów), ale wydaje mi się, że organizacje są przychylniej nastawione do obcokrajowców. Zwłaszcza te działające na rzecz tolerancji czy różnorodności kulturowej.
      Ostatnio na blogu pisałam też o wrocławskim slepie "Turecki Bazar". Teraz ludzie interesują się bardziej świadomym odżywianiem, szukaniem nowości, więc taki sklep wydaje mi się fajnym pomysłem na biznes. Ale rzeczywiście trzeba mieć tę "smykałkę".
      Zawsze można też, jeszcze przed szukaniem "normalnej" pracy, spórbować staży europejskich - Leonardo da Vinci, Grundtvig. Ale trzeba mieć turecką organizację "wysyłającą" i spełniać określone kryteria.
      Osobom do 30 r.ż pozostaje też program EVS. Ale to wolontariat (z tym, że przejazd, ubezpieczenie, kieszonkowe jest zapewnione). W takich programach odchodzi problem wizy i wydaje mi się to dobrym startem, zwłaszcza dla osób młodych, jeszcze studiujących lub tuż po studiach.
      • ayse86 do ingalill23 i cynamonek78 06.11.12, 15:36
        Ja sie wypowiem tak ogolnie ale chodzi glownie o wasze posty dotyczace pracy. Ja w Polsce szukam pracy od ponad roku jak skonczylam studia, wysylam CV bo nie zawsze mozna pojechac na drugi koniec Polski ,po kilka razy do firm, chodze osobiscie jak gdzies blizej i myslicie ze praca w Polsce sie tak szybko znajdzie?? Nie oszukujmy sie ale jak sie nie ma znajomosci to w naszym kraju ciezko o prace.
        To co cynamonek78 pisalas o ciezkim znalezieniu dobrego pracownika zastanow sie najpierw nad tym ze w Polsce mlodym ludziom ciezko znalezc prace bo nikt nie daje nam szans sie wykazac, wola trzymac kobiete lub mezczyzne w podeszlym wieku niz pozwolic sie rozwijac mlodym. Ja nie jestem jeszcze w zwiazku malzenskim ale poki moj malo to malo zarabia alepracuje to przyszlosc wole wiazac z Turcja i uczyc sie jezyka zeby moc pozniej rowniez szukac pracy w Turcji.

        ingalill23 - z tego co kojarze mieszkasz na Cyprze a zebyscie tak przeniesli sie do Turcji??

        Podsummowujac: skoro nam rodakom ciezko znalezc prace w Polsce to co dopiero obcokrajowcom.
        • ingalill23 Re: do ingalill23 i cynamonek78 06.11.12, 18:39
          Ayse86 proponowalam i to, ale maz stwierdzil, ze nie bo: nie zarobilby tyle nigdy ile na Cyprze, on nie chce mieszkac w Turcji, bo wg Niego to juz jest nie ten sam kraj co kiedys i nie da sie juz tam mieszkac.

          Genralnie na wszystkie moje propozycje wyjazdu z Cypru, przeprowadzek do innych miast, krajów było na jedno wielkie NIE...wiec stwierdzilam, ze zmuszac nie bede, szantazowac tez nie, spakowalam co moglam i wrocilam do Polski.
        • cynamonek78 Re: do ingalill23 i cynamonek78 07.11.12, 11:07
          przeczytałam Twój wątek, i nie za bardzo wiem nad czym się zastanawiać.... Po pierwsze, ja napisałam, że oczywiście, iż są wyjątki ludzi, którzy faktycznie nie potrafią pracy znaleźć i że nie chcę nikogo urazić. Ja stwierdziłam fakt, który po prostu miał miejsce - nie potrafiłam znaleźć pracownika na budowę, a nie będę się wypowiadała na temat całej otoczki tej próby zatrudnienie Polaków, bo nie o to autorce całego tematu chodziło i tym bardziej mogło by to wywołać kłótnię.... Jak napisała również, wcześniej, ponad 10 lat pracowałam w sektorze bankowym, udało mi się po pewnym czasie awansować i też miałam przyjemność rekrutowania młodych ludzi po studiach. Zaraz po studiach. Nie będę tu pisała jakie mieli wymagania co do wynagrodzenia i jakie mieli mniemanie o sobie.... Oczywiście podkreślam, ja nie uważam, że wszyscy zaraz po studiach tacy są, ale akurat na temat poszukiwań pracowników mogę się wypowiadać. A Tobie ayse nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć powodzenia. Jeżeli mogłabym Ci pomóc w napisaniu CV i listu motywacyjnego, dać kilka wskazówek dotyczących rozmów kwalifikacyjnych, to chętnie służę pomocą - i to co piszę nie jest złośliwe, mam w tym doświadczenie i mogę się nim podzielić. Pozdrawiam serdecznie
          • sarlo51 Re: do ingalill23 i cynamonek78 08.11.12, 03:13
            Ayse86 obecnie jest ciezko o jaka kolwiek prace na swiecie. Duzo mlodych pokonczylo studia i bez prac.Wlasnie duzo ich biorze prace co nie potrzebne sa studia. Trzeba wiedzic ze studia to odrazu nie bedziesz zarabic duzo.Zaczyna sie od dolu drabiny wchodzic na gore i po woli.Obojetnie gdzie pracujesz.Umnie tez duzo dziewczyn chce pracowac po studiach.Ale tez sie pytaja jesli nie masz doswiadczenia to czy pracowalas wczasie studiow.To jest wazne przynajmniej tutaj.Jesli mials duzo prac to tez nie zadobrze.Oznacza ze nie bedziesz z nimi za dlugo . Ja jak jestem w polsce to duzo ludzi sie pyta ile zarabiasz?One nawet nie wiedza jesli ja bym podgladala w dokumentach kto ile za rabia to bym mogla zgubic prace.Tutaj nikt sie nie pyta. Jak jestem w turcji to pytaja sie przy czym pracujesz?Nie wiem dlaczego jest to tak wazne stanowisko. Stanowisko to nie znaczy ze zarabiasz wiecej.Sa ludzie co wazne jest dla nich nazwa jak "KIEROWNICZKA" Jak sie ma znajomosci to tez duzo pomaga w znajsciu pracy.
            Nap.Obecnie unas sa kolejki za benzyna.Jak masz osobe co pracuje dla miasta nap.policjant,strazak i smieciaz to one bez kolejki dostaja benzyne. To wiec ja mam syna co ma taka prace i kazdy ma benzyne w samochodzie bez kolejki.Co dzien komus tankuje samochodsmilesmilesmile Znajomoscsmilesmilesmile
            • ayse86 Re: do ingalill23 i cynamonek78 08.11.12, 17:26
              cynamonek78 - rozumiem i zgadzam się, różnie bywa i z pracodawcami i kandytatami, jednak niestety nigdzie z praca nie jest koloro. Wysłałam wiadomośc Tobie, bo bym chętnie skorzystała z pomocy przy sprawdzeniu CV.

              ingalill23 - nie znam dokładnie Twojej sytuacji, więc nie oceniam. Jedynie ze swojej perspektywy mogę powiedzieć, że jak mój ma pracę to na dzień dzisiejszy bym wolała zamieszkać w Turcji, a sama starać się coś znaleźć mimo iż miałabym świadomość, że łatwo nie będzie. Nie ukrywam, że gdybym miała wrócić do Polski czy wyjechać do innego kraju i zaczynać z pracą od zera ( czyli jej szukać ) to bym miała obawy. To jedynie moje odczucie bo nie wiem jak jest u Ciebie więc nie odbieraj tego osobiście smile

              sarlo51 - wiem, że ciężko jest wszędzie z pracą. Bywają przypadki młodych ludzi co mają wymagania nie wiadomo jakie do wypłaty i stanowisk, ja doskonale wiem, że mozna zaczynać i od najniższego stanowiska. Co do prac na studiach, ja pare miałam, ale były to tak zwane "śmieciowe" umowy czyli na zlecenie, bo na takie prace chętnie biorą studentów, a w dzisiejszych czasach każdy grosz się liczy jak i praca. Poza tym staże, praktyki, to nie zawsze wystarcza pracodawcom, niektórzy pracodawcy mają takie wymagania, że bym musiała pracować od szkoły podstawowej by je wogóle spełnić. Tak więc jak są różni ludzie tak samo są różni pracodawcy i kandydaci.

    • sweet-baclava Re: Co może robić Turek/Turczynka w Polsce? 07.12.12, 15:39
      Witajcie,
      przeczytane przed chwilą posty napawają mnie optymizmem, że może znajdzie się praca dla mojego męza - Turka. Mieszkamy w Warszawie, mąż dobrze mówi po polsku, ma polskie prawo jazdy kat. B, zna się i na kebabie i na fajce wodnej. Podejmie kazdą pracę w Warszawie. Jeśli możecie pomóc to prosze o kontakt. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka