czy jest Ktos ze wschodniej Turcji??

31.05.06, 22:48
witam,niedawno odkrylam to forum.mieszkam w Warszawie.moj Hanifi pochodzi z
okolic Malatyi,Elazig.pozna jesienia wybieram sie tam.moze powiecie mi jak
tam jest?Turcja to dla mnie Istambul,Riwiera.wiem,ze to zupelnie inny
swiat,inna kultura.troche sie boje,ale wiem,ze rodzina Hanifka czeka.boje
sie,ze popelnie nieswiadomie jakas megagafe!!!wiem,ze sa bardzo
konserwatywni.tam wszystkie kobiety zakrywaja glowy,nosza dlugie spodnice.nie
chce stac sie ciekawostka dla Nich,nie chce Ich urazic,a z drugiej strony
rowniez nie chce robic czegos wbrew sobie.jak to pogodzic?moze ktoras z Was
byla w podobnej sytuacji?pozdrawiam
    • sarlo51 Re: czy jest Ktos ze wschodniej Turcji?? 02.06.06, 16:10
      Moja droga jak pojedziesz tam wiec bac soba.Nie prubuj na przymus sie
      dostosowac do czego nie wiesz ale mozna sprubowac.Wiec to zalezy od ciebie jak
      bedziesz sie czuc tam.Wschod Turcji to calkiem inaczej wyglada niz zachod.Moj
      maz tam byl we wojsku w 1972roku.Napewno duzo sie zmienilo jak na calym
      swiecie.Ja znam kobiety co tylko zakrywaja glowy we swojej wiosce a dalej juz
      nie bo ich nikt nie zna.Nie boj sie jechac bac mysla pazytywna.Wtedy zobaczysz
      jak oni patrza sie na ciebie.Moze jak ciebie zobacza ubrana bez chusty, choc
      jedna tez postanowi ze nie bedzie zakladac.Good luck to you!
    • yasemin1 Re: czy jest Ktos ze wschodniej Turcji?? 02.06.06, 21:48
      Sorry Sarlo, ale Turcja to nie Ameryka i to w dodatku wschodnia Turcja.
      Mój mąż też tam odbył służbę wojskową i to miejsce to zupełnie inna bajka niż
      Riwiera Turecka.
      A więc Hugo lepiej będzie jak miniówki odłożysz do szafy tym bardziej, że to
      będzie późna jesień. Lepiej być wyważonym niż eksponować europejskie zwyczaje.
      Tak bądź sobą ale spokojnie adekwatnie do sytuacji. Oczywiście nie musisz nosić
      chusty w końcu jesteś innego wyznania. Bądź miła i wszystko będzie dobrze.
      • sarlo51 Re: czy jest Ktos ze wschodniej Turcji?? 02.06.06, 23:25
        Ja wiem ze nie trzeba dorownywac zadnego kraju ludzie i kultura jest wszedzie
        roznia sie.Moja droga zebys byla w miejscach tutaj to bys powiedziala wschod
        jest piekny.Trzeba zobaczyc zeby zrozumiec.Tutaj wladze to odradzaja podrozy na
        wschod ipoludnie Turcji.Jesli mnie ktos zle zrozumial to wiedz przepraszam.
    • sirin_1 Re: czy jest Ktos ze wschodniej Turcji?? 03.06.06, 11:17
      czesc hugo, mysle ze moge ci troche wiecej powiedziec na temat wschodnich
      regionow turcji niz kolezanki ktorych mezowie byli tam a nie one same. ja bylam
      i w malatyi i w elazığ. moj maz pochodzi z elazığ, wiekszosc jego rodziny tam
      mieszka. malatya i elazığ to wielkie miasta i bardzo ladne szczegolnie malatya
      jest piekna jest tam mnostwo zieleni i miejsc do spacerow ale z tego co
      zrozumialam to ty bedziesz jechac do elazığ, tak? wiec elazığ to duze miasto i
      w miare nowoczesne, znajdziesz tam wszystko (no moze oprocz disco i barow
      takich jak na rivierze) bardzo ladne parki i miejsca spacerowe, super sklepy z
      ciuchami tak kusymi i odkrytymi ze czasami niektore z nas nie zalozylyby tak
      odkrytych ciuchow. ja bedac tam zastanawialam sie kto to tam kupuje ale
      widocznie sa klientki. to nie prawda ze wszystkie kobiety na wschodzie turcji
      chodza zakryte, jest duzo kobiet i dziewczyn nowoczesnych bez chustek, wiec nie
      martw sie ze beda patrzec na ciebie dziwnie, no chyba ze jestes ( tak jak ja)
      blondynka o niebieskich oczach to mozesz sie spotkac z tym ze beda na ciebie
      patrzec, ja czasami czulam sie jakbym byla z kosmosu bo poprostu mijajacy mnie
      ludzie patrzyli na mnie ale z czasem mialam z tego dobra zabawe i smialam sie z
      tego po prostu a potem to juz nie zwracalam na to uwagi.jesli chodzi o
      przyjecie w rodzinach na wschodzie turcji, to tu juz jest roznie, zalezy od
      tego czy rodzina jest bardzo tradycyjna czy nie, a tradycyjnosc wcale nie
      zalezy od chustki na glowie tylko od tego co maja w glowach, czyli ich
      polgladow. a biorac pod uwage to ze rodzina twojego wybranka akceptuje to ze
      jestescie razem to nie powinno byc zle. ale przygotuj sie na czeste odwiedziny
      sasiadek z okolic po twoim przyjezdzie bo poprostu beda ciekawe kto to jest i
      jak wyglada i to bylo dla mnie najgorsze, bo ja nie lubie takich ogledzin.one
      przychodza niby z normalna wizyta a wlasciwy cel to ogledziny ,,nowego nabytku
      rodziny,, przepraszam za to okreslenie ale ja tak sie czulam.dobrze jesli
      znajdziesz sobie w rodzinie twojego wybranka przyjazna dusze kobieca ktora
      bedzie przy tobie i pomoze ci odnalezc sie w tej calej sytuacji.podpowie kiedy
      i co robic, to napewno bedziesz sie czula lepiej.ale musisz wiedziec ze w
      wiekszosci domow tureckich na wschodzie turcji panuje podzial ze kobiety osobno
      i mezczyzni osobno, raczej unikaj okazywania publicznie czulosci wzgledem
      swojego meza tzn. trzymanie sie za rece, obejmowanie itd. zreszta twoj maz o
      tym napewno wie i ci pomoze ale lepiej zebys wiedziala o tym
      wczesniej.porozmawiaj tez ze swoim mezem na ten temat zeby ci opowiedzial
      troche o swojej rodzinie to bedzie ci latwiej ich zrozumiec.
      rozpisalam sie ale mam nadzieje ze troche ci pomoglam, ciezko tak pisac o
      takich sprawach latwiej sie rozmawia, bo to temat ,,rzeka,,.pamietaj o tym ze
      jest tam naprawde ladnie i ludzie tam mieszkajacy sa tacy jak my , moze czasami
      tylko z troche innymi pogladami na zycie, ale da sie tam wytrzymac (ale na
      stale ja nigdy bym tam nie zamieszkala, byloby mi zbyt ciezko, my mieszkamy w
      alanyi i tu jest ok. dla mnie)pozdrawiam i zycze wam szczescia. a jak bedziecie
      w okolicach alanyi to dajcie znak moze sie spotkamy, moj maz bardzo by sie
      ucieszyl.
      • hugo43 Re: czy jest Ktos ze wschodniej Turcji?? 03.06.06, 23:05
        witaj!wlasnie wrocilam z pracy,a tu taka niespodzianka!!!my nie jestesmy
        jeszcze malzenstwem,ale mam nadzieje,ze niedlugo.wyobraz sobie,ze w SRODE 7.6
        lece do Alanyi bo moj Hanifek tam pracuje!bede tam przez 2 tygodnie.bardzo
        chetnie spotkam sie z Toba.wiem,ze bede mieszkac gdzies pod Zamkiem.moj nr gg
        8118202,odezwij sie koniecznie!!albo napisz hugo43@gazeta.pl.ale suuuper!!
    • leyla44 Re: czy jest Ktos ze wschodniej Turcji?? 12.06.06, 13:23
      Cześć, mój mąż jest także z okolic Malatyi. Napewno nie jedno cię tam zadziwi,
      ale najważniejsze byś tych ludzi mimo zupełnie innego sposobu postrzegania
      świata szanowała.Przykro jest mi to mówić ale będziesz musiała zmierzyć się tam
      ze sterotypem europejskiej dziewczyny, która ubiera się i zachowuje jak kobieta
      lekkich obyczajów. Tam porządna kobieta (namuslu bir kiz) nie spotyka się z
      mężczyznami przed ślubem, zaletą jest jej pracowitość i nieśmiałość. Dopóki nie
      urodzisz min dwójki dzieci nie powinnaś się odzywać niepytana w obecności
      mężczyzn. Nie powinnaś się też głośno śmiać, ani spoglądać zbyt zalotnie na
      mężczyzn, zwrok raczej spuszczony w ziemię. Kobiety i mężczyźni jedzą
      odzielnie. Publiczne obściskiwanie się zabronione. Gdy do pokoju wchodzi
      mężczyzna kobiety powinny wstać. No i oczywiście el opmesi. To ucałowanie ręki
      ludzi starszych, kobiet i mężczyzn. Najpierw całujesz rękę, a potem przyciskasz
      ją sobie do czoła.Wyraz szacunku i uległości wobec starszyzny. Kobieta w domu
      ma pełną wladzę, mężczyzna nie ma w domu w sumie nic do poiedzenia. Ale na
      zewnątrz w obecności innych ludzi jest dokładnie odwrotnie. Musisz mu okazywać
      szacunek i absolutnie nie podważać jego autorytetu. Co on powie to święte.
      Musisz też sobie zdawać sprawę, że zapewne rodzina twojego ukochanego nie jest
      zachwycona, że to nie oni wybrali mu żonę, że nie jsteś turczynką i że nie
      znają twojej rodziny. Bo to wałaśnie rodzina chłopaka wybiera mu żonę, a on
      jako posłuszny syn powinien się na nią zgodzić. Jeśli nie masz jeszcze z nim
      ślubu, nie będziecie moli spać razem. No i ubranie. Nie musisz nosić chusty,
      ale reszta ciała powinna być szczelnie zakryta (zresztą będzie zimno). I
      ostatnie wskazówka. To nie mężczyźni a kobiety są bardziej konserwatywne. I
      nieprawdą jest, że ktoś je zmusza do noszenia chusty. Wręcz przeciwnie. Mam
      nadzieję że cię nie wystraszyłam. Wszystko będzie dobrze, wszystkiego można się
      nauczyć. W końcu nie masz tam żyć, jedynie spędzić kilka dni. Powodzenia. A
      ludzie pomimo różnic kulturowych są naprawdę przemili.
      • leyla44 Re: czy jest Ktos ze wschodniej Turcji?? 12.06.06, 13:29
        W ramach sprostowania. To co opisałam to sytuacja na wsi tureckiej, koło
        Malatyi. Nie w mieście.
        • abalko Re: czy jest Ktos ze wschodniej Turcji?? 22.08.07, 21:59
          bylam we wsi tureckiej, w domu imama jedza posilki kobiety i
          mezczyzni razem, w domu kolegi - nauczyciela tez, choc jest to
          rodzina tradycyjna, a matka jest analfabetka
    • vogel21 Trabzon 15.06.06, 18:41
      wiecie cos o sytuacji w Trabzonie?? moj chlopak pochodzi stamtad.
      jego rodzina jest niestety raczej konserwatywna jego matka i siostry nosza
      chusty, jego siostra mieszka wlasnie w Malatyi.

      czy Kaiseryi (kurcze nie wiem jak to sie pisze) to tez miasto???
      • leyla44 Re: Trabzon 16.06.06, 11:16
        Kayseri to prężnie rozwijające się miasto w środkowej Turcji. Trabzon z całym
        wybrzerzem morza czarnego tak jak wschodnia Turcja, są najbardzej
        konserwatywnymi rejonami. Na plaży można zaobserwować kobiety kąpiące się w
        długich okryciach, a mążczyżni mają spodenki min do kolan. W Trabzonie spotkasz
        oczywiście kobiety bez chust, ale to akurat nie chusta na głowie śwadcz o
        poglądach i obyczajach. Małżeństwa są przeważnie aranżowane przez rodziny, a
        jeśli nawet młodzi sami sobie wybierają małżonka to bez zgody rodziców nidy do
        ślubu nie dojdzie. Kobiety i mężczyźni jeśli nie są pzynajmniej narzeczonymi
        wogóle nie powinni się spoykać, chyba że w obecności osób trzecich.No i
        oczywiście stosunki seksualne przed ślubem są niedopuszczalne. Kobiety i
        mężczyźni spędzają czas przeważnie oddzielnie. Na ulicy widzi się przeważnie
        mężczyzn, mało kobiet. Kobieta powinna siedzieć w domu. I tak jak w całej
        Turcji najważniejszy jest szacunek i posłuszeństwo wobec rodziców i rodziny.
        • vogel21 Re: Trabzon 17.06.06, 21:31
          to mnie pocieszylas
          dziekuje za informacje
          • vogel21 Re: Trabzon 17.06.06, 21:38
            moj facet ze mna spi, mieszkalam nawet u niego przez dluzszy czas.mowil ze
            laski w morzu kapia sie tez w strojach kapielowych, ze jego siostry sobie same
            znalazly mezow. jak nosze mini i nic nie mowi (pewnie po slubie by sie to
            zmienilo)co tydzien w nocy z czwartku na piatek czyta koran, czesto siedzi z
            kolesiami w tureckiej kawiarni i gra w te glupie gry. czuje sie jakbym byla dla
            niego najmniej wazna. owszem pokazuje ze kocha itd.ale zawsze czuje sie jakbym
            byla na koncu,on to tlumaczy tym ze ma wiele przyjacipol,prace wiele do
            zrobienia,porblemy rodzinne itd.
            zalamalam sie. wiec to juz koniec.ja sie nie dam zamknac w chacie i nie mam
            zamiaru zyc jak muzelmanka
            • leyla44 Re: Trabzon 18.06.06, 11:44
              Mój mąż jak go poznałam wydawał się o duzó bardziej europejski niż twój
              chłopak. Nie czytał koranu i nie wykazaywał takiego przywiązania do tureckich
              zawyczajów (wspólne spędzanie czasu z mężczyznami, brak okazywania kobiecie
              uczuć na zewnątrz). Jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Pewnie że
              są kobiety kąpiące się w bikini, ale jaką opinie mają one w Turcji? Zresztą
              strój to nie wszystko, to że kąpią się w bikini i noszą minito nie znaczy że
              idą z mężczyznami do łóżka przed ślubem. Ponadto zawsze słuchają rodziców(w
              europie jest nie do pomyślenia by rodzice planowali dziecku przyszłość. Weź też
              pod uwagę że w mini to sobie możesz chodziś dopóki nie zostaniesz jego żoną
              (doświadczenie własne). Jeśli chodzi o siosrty, to spytaj się jak dokładnie
              wybrały sobie mężów (czyżby ten ich własny wybór nie był spośród kilku
              kandydatów podsuniętych przez rodzinę, albo z znajomych rodziny?)Niemorzliwe
              jest by kobieta nosząca chustę poznała chłopaka tak jak pojmują to
              europejczycy. przecież nie można się spotykać z płcią przeciwną sam na sam, czy
              nawet na ulicy trzymać się za ręcę, ba nawet spacerować, jeśli się nie jest
              zręczonym. Oczywiście są Turcy bardzo zeuropeizowani, ale Twój chłopak takim
              się absolutnie wydaje i musisz mieć tego świadomość. Nie znaczy to że nie
              mogłabyś być z nim szczęśliwa. Ja jestem szczęśliwa ze swoim mężem
              (konserwatywny, a przecież europejsko się zachowywaliśmy na początku, też z nim
              spałam), ale ja zmeniłam wiarę, chodzę w chuście i zachowuję się jak uległa
              Turczynka. Ale szczęśliwa jestem. Sama wybierz. Powodzenia
              • monikay Re: Trabzon 19.06.06, 16:48
                Hej,
                Moj chlopak tez pochodzi z Trabzonu, tzn sie tam urodzil rodzina pochodzi w
                Wanu,ale mieszkaja wszyscy w Ankarze. Fakt sa dosc konserwatywni mimo to, ze
                sinan wydaje sie dosc europejski - ma swoje zasady i w sumie wiem czego moge
                sie spodziewac - raczej nie owija w bawelne, duzo rozmawiamy o sprawach i
                konfliktach kulturalno-religijnych.. wiem, ze np. nie zmienie religii i on
                zdaje sobie z tego sprawe (przynajmniej tak mowi..). Poznalam nawet jego
                rodzine jak bylam w Turcji czym oboje bylismy bardzo zaskoczeni, bo to oni
                chcieli mnie poznacsmile ponoc wywarlam dobre wrazenie, ale w sumie zobaczymy co
                to bedzie... czas pokaze... oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze po slubie
                wszytsko moze sie zmienic, wiec nic z przymusu - jezeli mamy byc razem to
                bedziemy, a jezeli pewne rzeczy stana na naszej drodze i nie bedziemy umieli
                znalezc kompromisu to znaczy, ze nie jest nam pisane wspolne zycie - czas
                pokazesmile ale jestem dobrej myslismile
                powodzenia wszystkim dziewczynom,
                optum
                • vogel21 Re: Trabzon 19.06.06, 18:48
                  wczorja powiezdial ze to nie jego sprawa jak sie kapia te kobiety, jedne w
                  bikini inne w ubraniach "one nosza to co chca nosic,jedne chca bikini,kapüia
                  sie w bikini, inne w ubraniach jak chca,ty chcesz to nosisz mini,co ja mam do
                  tego,to ich sprawa,ich wybor"

                  ja chusty nie dam sobie zalzyc i zamierzam zyc tak jak do tej pory

                  wiec czy dyskoteki w trabzonie sa i czy maja bywalcow??
                  • vogel21 Re: Trabzon 19.06.06, 18:50
                    aa i nawet nie moge zapytac jak siostry poznaly mezow. jak tylko mowie o
                    turcji,ze jest konserwatywna ,ze cos przeczytalam w internecie on od razu mowi
                    ze chce znalezc problem i go zostawic,ze szuukam powodu.
                    zastanawialam sie tez jak sie poznali jego rodzice,pytac nie bede,i tak ni
                    eodpowie tym bardziej ze jeog ojciec juz nie zyje
              • vogel21 Re: Trabzon 19.06.06, 18:58
                Leyla po slubie nie moglas juz nosic mini, jak zargumentowal to twoj maz?? czy
                od razu po slubie przeslas na islam i zrezygnowalas z mini i wczuesniejszego
                trybu zycia?

                ja nie bylabym szczesliwa.wiem to.
                a najgorsze jest to ze nawet gdy dzsiaij zaraz sie z nim spotkam nie bede mu
                mogla powiedzec co tu przeczytalam bo zaraz sie wscieknie i ani slowa nie powi
                e mi jak te siostry sobie mezow wybraly.
                • leyla44 Re: Trabzon 20.06.06, 17:43
                  Przed ślubem poznałam już go na tyle, że wiedziałam na czym stoję. Żeby z nim
                  być musiałam zmienić całe moje życie. Grał w otwarte karty. Oczywiście nie na
                  samym początku. Jak się poznaliśmy była to tylko zabawa, ale później gdy
                  zaczęła się miłość i poważniejsze postrzeganie związku, to żeby pójść dalej
                  musieliśmy się do siebie dopasować (to znaczy ja musiałam).Wiarę zmieniłam
                  przed ślubem, no i wykazałam się jako zaradna kobieta (czyli pranie prasowanie
                  gotowanie). Przeszłam swoisty egzamin.
                  Wiesz, nie naciskaj zbytnio na niego i tak Ci prawdy nie powie. Lepiej zrobisz
                  jak będziesz go bacznie obserwować, odrzucisz negatywne stereotypy o Turcji,
                  ale także jeśli nie będziesz wmawiać sobie, że nie ma różnic kulturowych (te
                  dwie postawy przeważają u dziewczyn związanych z Turkami). Obserwuj, ucz się,
                  spróbuj zrozumieć. Później podejmiesz decyzję.
                  Jeśli chodzi o dyskoteki w Trabzonie. Są, napewno są. Ale tak po przyjaielsku
                  bym Ci odrzadzała. Bo widzisz, kobieta w Turcji chodząca na dyskotekę nie ma
                  najlepszej opinni(delikatnie mówiąc). Ale jeśli jesteś na tyle silna, żeby nie
                  zwracać na to uwagi... smile
                  Aaa, ja chciałam jeszcze powiedzieć, że wiarę zmieniłam z własnej woli i z
                  przekonania. Żeby nie wyszło, że mój mąż to jakiś tyran okrutny wink
                  Może w zrozumieniu tureckiej kultury pomogły mi nieco studia (orientalistyka,
                  turkologia), może przez to było mi trochę łatwiej.
                  Powodzenia
                  • vogel21 Re: Trabzon 26.06.06, 20:06
                    no wlasnie z ta prawda
                    tak sie zastanawiam jak ja moge z nim byc jesli wiem ze prawdy nie powie.i
                    zastanawiam sie czy jest sens bycia w czlowiekiem ktory nagada ci jak to jego
                    miasto jest "zeuropeizowane" gdzie w rzeczywistosci jest jednm z
                    najb.konserwatywnych miast

                    "rozmawialam" z nim tzn pytalam jak muzelmanskie kobiety w chustach moga sobie
                    znalezc meza,odpowiedzial ze go to nie interesuje, jak napomknelam o jego
                    siostrach jak niby sobie znalazy mezow powiedzial ze nie wie
                    ilekroc sie o cos pytam on mowi ze chce znalezc problem,roznice i cos co moze
                    nas podzielic

                    a jak mysle o aranzowanych malzenstwah to mi niedobrze
                    czy taka kobieta moze byc potem z tym "poleconym" mezem szczesliwa??

                    moj chlopak jak sie spytalam jakim cudem ludzie sie zenia jak sie nie
                    znaja,odpowiedzial ze rodzice znaja ta druga osobe

                    wic tak sie zastanawiam,dlaczego on do tej pory nie ma zony(nie ma jej napewno)
                    i dlaczego spotyka sie ze mna jesli pewnie sam wie ze jego rodzina by mnie nie
                    zaakaceptowala,przeciez moze sobie znalezc inna laske, muzelmanke,pelno tu ich.

                    i jak si espytalam dlaczego nie ma nic przeciwko ze nosze mini,powiedzial ze
                    jestem wolna.
                    • monikay Re: Trabzon 27.06.06, 13:00
                      hmmm, moj chlopak raczej nie owija w bawelne i mowi, mi jak jest w
                      rzeczywistosci mimo tego, ze nie zawsze mi sie to podoba i moge to zrozumiec.
                      Jego kuzynka ostatnio wychodzila za maz i mimo tego, ze znali sie z jej mezem
                      przed slubem - raczej zwiazek z milosci to to nie byl... nie potrafie tego
                      zrozmiec, ale to pewnie dlatego ze jestem zupelnie inaczej wychowana i przez
                      cale zycie wierzylam ze ludzie powinni byc ze soba tylko jak sie kochaja, a nie
                      ze ktos mysli ze beda ze soba szczesliwi czy do siebie pasuja, ze kazdy ma
                      swoje zycie i ze rodzice nie powinni ingerowac w zycie swoich dzieci za bardzo,
                      bo maja swoje zycie i na pewno tez by nie chcieli, aby ktos ingerowal w ich...
                      Nam jest trudno zrozumiec ze ktos moze na takie zycie przyzwolic, bo bylysmy
                      inaczej wychowane niz niektore muzulmanskie kobiety. Musimy jednak pamietac ze
                      niektorzy ludzie nie wiedza ze mozna inaczej...sad
                      Co do Twojej mini to i tak jestem zaskoczona, ze chlopak nie ma nic przeciwko
                      temu, ze ja nosisz - gdyby doszlo do slubu to na pewno to sie zmieni. Ja nie
                      lubie nosic krotkich spodniczek, ale mimo tego ze Sinan nie moglby mi tego
                      zabronic - nie bylby za bardzo zadowolony gdybym je nosila...
                      Z tymi naszymi zwazkami to juz tak jest, ze do latwych nie naleza, ale ja
                      wierze ze jesli jest nam dane bycie razem - wszyscy damy rade znalezc kompromis
                      i byc szczesliwymi... No, zobaczymy - czas pokaze...smile
                      Bylas moze w Turcji ze swoim chlopakiem? mysle, ze w jego naturalnym otoczeniu
                      moglabys najlepiej poobserwowac jak sie Twoj chlopak zachowuje w stosunku co do
                      Ciebie i waszego zwiazku - to jest wydaje mi sie najlepszy sprawdzian Waszych
                      uczuc... ja bylam tylko raz - poznalam rodzine Sinana czym bylam bardzo
                      zaskoczona, bo jego mama nigdy wczsniej nie poznala dziewczyny zadnego ze
                      swoich synow. W przyszlym miesiacu prawdopodobnie pojade po raz drugi - wiec
                      znowu poobserwujesmile

                      Pozdrawiam serdecznie i pozdrawiam
                      • vogel21 Re: Trabzon 27.06.06, 14:02
                        dziekuje. nie nie bylam w Turcji i raczej nie bede. On nie ma nawte mozliwosci
                        teraz zeby sam tam pojechac a co dopiero ze mna.
                        nie wiem jak mozna tak zyc jak oni,nie pojmuje i nie pojme. i chyba nawet nie
                        chce pojac .. nie sadze zebym byla z nim jesczce dlugo,nie dogadujemy sie, moze
                        to i dobrze..
                        • monikay Re: Trabzon 27.06.06, 15:48
                          Hej,

                          Wierze, ze nic sie nie dzieje bez powodu i przypadku i jezeli ludzie sie
                          rozstaja to dlatego, ze czeka Cie cos lepszego w przyszlosci... kazdegosmile czas
                          pokaze, ale wiem ze nie warto sie meczyc... moja przyjaciolka ma chlopaka z
                          Araba i juz tak od roku sie ciagle kloca - praktycznie nie ma dnia zeby nie
                          mieli awantury, ciagle narzeka, sie meczy i mimo to, ze wie ze nie maja
                          wspolnej przyszlosci (nie moge sie dogadac w zadnej kwestii kulturowo-
                          religijnej), nadal z nim jest... czasem po prostu nie warto...
                          Trzymam kciuki i pozdrawiam
                          • monikay Re: Trabzon 27.06.06, 15:50
                            Vogel 21 - a Wy gdzie mieszkacie jesli wolno spytac?
                            • vogel21 Re: Trabzon 28.06.06, 12:00
                              Monikay napisalam na meila. Leyla Tobie tez.
                              Pozdrawiam wszystkich
                              • monikay Re: Trabzon 30.06.06, 10:57
                                Vogel21 - odpisalam Ci na Twojego mailasmile
                                Pozdrawiam
        • xxxgosia Kayseri 03.07.06, 14:00
          W drugim tygodniu wrzesnia lecimy do rodzinki.Wlasnie okolice Kayseri,pozniej
          na tydzien do Antalyi.Jesli jest ktos z tamtych okolic to poprosze o
          kontakt....Niseamowicie byloby mi milo spotkac sie w Turcji z jakas
          rodaczka.Male szanse pewnie na to ale zapytac moge.Kayseri troche juz znam ale
          do Antali wybieram sie po raz pierwszy.Czekam na jakies info od was.Pozdrawiam
          serdecznie wszystkie dziewczyny na czele z kirana.
        • turker Re: Trabzon 18.09.06, 12:07
          Mój tata pochodzi z okolic Trabzonu (Akcaabat).Gdy miał 15 lat wyjechał do
          istmabułu , gdzie juz studiował jego brat a później do Niemiec , gdzie pozanł
          moja mame (Polke), owocem ich miłości jestem ja we własnej osobie!smilemam wróciła
          do polski , tat został w niemczech , ale jestemy w kontakcie.Jesli chodzi o
          wschód turcji , to moze i jest wiecej przkładów skrajnego konserwatyzmu , ale
          patrząc na rodzine mojgo taty jakoś nie mieli do niego pretensji ze ma
          nieslubne dziecko i nie ożenił sie zmoją mamą.naprawde ,wydaje mi sie że wiele
          zależy od ludzi a nie ragionu jaki zamieszkują .Pozdrawiam
          • kiranna Re: Trabzon 18.09.06, 12:35
            troche nie na temat, ale bardzo lubie akcaabat kofte (mielone kotleciki) -
            pyszne! a trabzon ekmegi (chleb) nie ma chyba sobie rownych, jest podobny do
            naszego tradycyjnego polskiego chleba z wiejskiej piekarni. jadlam takie na
            wakacjach na mazurach jako dziecko smile
Pełna wersja