Dodaj do ulubionych

obrzezanie - za czy przeciw?

24.06.06, 14:16
Ostatnio dosc modny temat w prasie a to za sprawa Polaka, mieszkajacego w
USA, ktory nie zgadza sie na obrzezanie syna przez jego matke. Sprawa ma
final w sadzie:
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,3431866.html
Ciekawa jestem co myslicie na temat tego zabiegu w naszym polsko-tureckim
kontekscie? Domyslam sie, ze wiekszosc naszych partnerow/mezow jest
obrzezana, bo jest to rowniez czescia kultury tureckiej, a co z dziecmi z
mieszanych malzenstw? Zdecydowalyscie lub zdecydowalybyscie sie na sunnet
waszych synow?
Dopoki nie mialam dziecka uwazalam, ze obrzezanie to dobry pomysl wink Teraz,
gdy synek jest coraz starszy mam pewne obiekcje, widze plusy i minusy tego
zabiegu...
Slyszalam, ze nieobrzezani mezczyzni maja dosc ciezkie zycie w Turcji, sa
powodem uwag. Slyszalam tez o przypadku, gdzie rodzina dziewczyny z tego
powodu nie zgodzila sie na slub.
Z drugiej strony obrzezany mezczyzna w Polsce ma nielekko, mimo, ze to nie
tylko zwyczaj zydowski (tak jest glownie kojarzony przez Polakow). Jeszcze do
niedawna zabieg obrzezania wykonywany byl rutynowo zaraz po narodzinach m.in
w USA. Oczywiscie mowa wylacznie o obrzezaniu meskiej plci. Obrzezanie kobiet
to barbarzynstwo i tak rowniez jest postrzegane w Turcji, nie jest tutaj
praktykowane.
Zastanawiam sie czy my jako rodzice mamy prawo decydowac za swoje dziecko w
tej kwestii? Tym bardziej, ze pozostawilismy synkowi wybor wiary, gdy bedzie
starszy, bo uwazamy, ze obie kultury czy obie religie sa jego korzeniami...
Obserwuj wątek
    • dorotakamilozalp Re: obrzezanie - za czy przeciw? 24.06.06, 19:41
      My czekamy na dzidziusiasmilei prawdopodobnie bedzie to chlopczyk.Jesli tak sie
      stanie to oczywiscie zetkniemy sie z problemem obrzezania.
      My podobnie zdecydowalismy w sprawie religii - wybor pozostawimy dzieciom.
      Jesli chodzi o mnie to nie zdecydowalabym sie na ten zabieg u syna i nie widze
      potrzeby tego zabiegu.Jednak rzeczywiscie dzieciom bez zabiegu jest ciezko w
      Turcji, zwlaszcza w szkole.Sa powodem zartow i sadze, ze przezywaja ciezkie
      chwile.
      Natomiast jesli syn wyjedzie do Polski tam znowu bedzie powodem do kpin czy
      zartow.Jest to temat trudny do rozstrzygniecia.
      Ale z drugiej strony mysle sobie, ze to w koncu my jestesmy rodzicami i
      jakakolwiek decyzje podejmniemy musimy dziecku dokladnie wytlumaczyc dlaczego
      jest tak a nie inaczej.Pozdrawiam Dorota
      • amicka Re: obrzezanie - za czy przeciw? 24.06.06, 23:01
        Dorota, gratulacje! To jest dopiero niespodzianka:=)) Pewno sie cieszycie, ze
        powiekszy sie Wam rodzinka. Rozumiem, ze mieszkacie nadal w Izmirze? Ja sie
        prawdopodobnie wybiore w tym roku odwiedzic rodzicow sama z mala, ale jezeli
        mieszkacie tam gdzie poprzednio, to moze moglybysmy sie znowu spotkac? Jak
        daleko posunieta ciaza? Masz jeszcze czas i sile na ewentualne spotkanko? A w
        kwestii obrzezania, to ja jakos sceptycznie podchodze do tematu, mysle, ze jest
        to jedna z trudniejszych spraw do zaakceptowania dla osoby niewychowanej w tej
        tradycji. Gdyby nam sie kiedys jeszcze powiekszyla rodzinka o potomka plci
        meskiej, to trudno byloby mnie przekonac. A dzieci potrafia dokuczac z roznych
        powodow i trudno je wszystkie wyeliminowac...Tak czy siak najwazniejsze, zeby
        dzieciaczki byly zdrowe i tyle!
        • dorotakamilozalp Re: obrzezanie - za czy przeciw? 25.06.06, 00:52
          Dziekujemy za gratulacjesmile Jest to koniec 3 miesiaca.Dalej mieszkamy w
          Izmirze.Co interesujace znalazlam 3 Polki mieszkajace w Izmirze!!Wszystkie maja
          mezow Turkow i dziecismileJedna Polka mieszka tuz obok nassmileTak wiec jest mala
          polonia Izmirusmile
          Oczywiscie ze chce sie spotkac.My wyjezdzamy do Polski na poczatku sierpnia na
          2 tygodnie, a tak to zawsze nas w Izmirze mozna zastacsmileCzekamy na wiesci
          kiedy przyjezdzacie.Usciski dla malejsmilePozdrawiamy!!! Dorota
          • amicka Re: obrzezanie - za czy przeciw? 26.06.06, 10:21
            Dorota, fajnie, to moze sie uda nam spotkac, ale jeszcze sama nie wiem kiedy
            bedziemy, dam znac. fajnie ze znalazlo sie wiecej Polek w Izmirze, zawsze masz
            z kim pogadac:=))trzymaj sie zdrowo, pozdrow rodaczki w Izmirze, moze tez
            zawitaja na forum i meza tez.Pa.
      • choroszy5 Re: obrzezanie - za czy przeciw? 30.05.07, 22:55
        Ja nie jestem jeszcze mama jednak czytalam na ten temat troche i uwazam ze z
        punktu widzenie medycyny obrzezanie jako zabieg wykonany w znieczuleniu na
        noworodku przy zachowaniu wszelkich zasad higieny i w szpitalu oczywiscie jest
        przezemnie aprobowany.Wiem ze gdyby moj partner nie bym muzulmaninem napewno
        nie zrobilabym tego ,poniewaz szczeze powiedziawszy nigdy nie zapszatalam sobie
        tym glowy z racji tego ze zyje w polsce i nawet jak poznalam mojego chlopaka to
        bylam tym troche zdziwiona ale tylko przez chwilesmileMowiac o stronie medycznej
        tego zabiegu i mojego "za" mam tu na mysli tylko i wylacznie higiene ,poniewaz
        nie oszukujmy sie mezczyzna obrzezany nie ma ztym problemu.Jezeli chodzi o
        aspekty moralne tego zabegu jako sposobu okaleczenia swojego dziecka
        przeciez..jest to trodne bo przeciez ktora matka chce skrzywdzic swoje
        dziecko,jednak musze powiedziec ze w przeciwienstwie do obrzezania kobiet,
        ktorego nawet nie skomentuje,obrzezanie mezczyzn nigdzie nie jest uznawane za
        barbarzynstwo i wykonywane nawet w kulturach bardzo rozwinietych wlasnie z
        powodow higienicznych jesli nie religijnych.Nie sadze rowniez zeby nalezalao az
        tak bardzo sie obawiac reakcji ze strony innych bo przeciez nikt ie wyczyta
        tego z twarzy a narzeczona nie turczynka napewno zrozumie przeciez wszystko
        zostaje na swoim miejscusmilepozdrawiam serdeczniesmile
    • basiaistanbul Re: obrzezanie - za czy przeciw? 25.06.06, 00:32
      Wedlug mnie obrzezanie to nie takie straszne.mam 2 synow,i juz za soba
      SÜNNETLERİ...ja rowniez myslalam tylko o minusach gdy byli mali,ale potem ze
      wzgledow zdrowotnych to nawet gdyby nie byli muzulmaninami,by musili miec te
      zabiegi.
      pozdrawiam
      Basia
    • kiranna Re: obrzezanie - za czy przeciw? 25.06.06, 19:29
      Na poczatek gratulacje dla Doroty smile) Lekkiej ciazy i zdrowego malenstwa Wam
      zycze smile

      Obrzezanie ma dobre i zle strony z punktu widzenia medycyny. Gdzies wyczytalam,
      ze zabieg ten znacznie obniza ryzyko wystapienia raka pochwy u kobiet
      wspolzyjacych z obrzezanym mezczyzna. Rzadziej wystepuje tez rak pracia u
      obrzezanych mezczyzn.
      Przeciwnicy zas twierdza, ze obrzezany mezczyzna odczuwa mniejsza przyjemnosc
      ze wspolzycia. Moim zdaniem, aby te teorie potwierdzic, nalezaloby
      przeprowadzic testy przed i po zabiegu, na tej samej parze, z zachowaniem
      takich samych warunkow, stanu uczuc, itp. Przeciez seks to nie tylko sam akt
      wspolzycia, ale i obecnosc ukochanej osoby obok, specjalna atmosfera, stan
      emocjonalny, itp.
      Polecam komentarze do tego artykulu, dyskusja jest zazarta wink Jeden facet jest
      szczegolnie dla mnie wiarygodny (michalng), gdyz zostal obrzezany z powodow
      zdrowotnych w wieku 30 lat. Twierdzi, ze nie widzi zadnej roznicy w odczuwaniu
      przyjemnosci w kontaktach z kobietami przed i po, za to np. latwiej mu zachowac
      higiene.
      Nie rozwiewa to moich watpliwosci, oczywiscie. Sam zabieg moze nie przeraza
      mnie, bo jest robiony w znieczuleniu i zazwyczaj w szpitalu, ale cierpne na
      mysl o pozniejszej rekonwalescencji. Moj maz do dzis wspomina, ze nie byly to
      przyjemne chwile, gdy wszystko sie goilo.
      I jeszcze jedna ciekawostka - nieobrzezany mezczyzna jest podobno w wojsku (w
      Turcji) obowiazkowo poddawany temu zabiegowi i wtedy dopiero zaczynaja sie
      schody i docinki kolegow. Nie wiem na ile to prawda?
      • basiaistanbul Re: obrzezanie - za czy przeciw? 25.06.06, 21:53
        Jezeli chodzi o rekonwalescencje....gdy minal czas znieczulenia to naprawde
        dziecko czuje bol....jak po kazdej innej operacji...ale z doswiadczenia moich
        dzieci....przy pomocy lekarstw znieczulajacych szybko minelo.....najgorsze byly
        pierwsze 24 godziny....potem minelo...ale tak naprawde to przez te 24 godziny
        rodzice musza miec silne nerwy...
        co do obowiazku obrzezania w wojsku....z tego co wiem,to tylko muzulmanin jest
        obrzezany w wojsku,ale na pewno jest.Jezeli jest innej wiary,to co
        innego.Muzulmaninie szanuja inne wiary.(tak jak w kazdej narodowosci moga byc
        wyjatki)
        Naprawde to nic takiego straszego,ale ze strony higieny wazne.İ mysle ze na
        wspolzycie nie ma negatywnego wplywu.
        pozdrawiam
        Basia


        • kiranna Re: obrzezanie - za czy przeciw? 25.06.06, 22:40
          Dziekuje, Basiu, za informacje o tym wojsku.

          Slyszalam, ze gdy zbliza sie termin sunnet, czyli ok 7-8 roku zycia, ale moze
          byc i w innym wieku, mlodzi chlopcy wrecz dopominaja sie i oczekuja tego
          zabiegu. Domyslam sie, ze nie bardzo maja pojecie co sie tak naprawde bedzie
          dzialo, ale sama oprawa tego, badz co badz dla nich, swieta, jest piekna i
          kusi. Te atmosfere mozna chyba porownac do naszej Komunii Sw. Jest ubranie
          specjalne na te okazje, specjalna posciel, prezenty, slodycze, dziecko w
          centrum zainteresowania wszystkich gosci, uroczysty obiad, itd. To na pewno
          lagodzi pozniejszy bol zwiazany z zabiegiem.
          W Turcji bardzo latwo rozpoznac chlopca, ktory jest przed obrzezaniem, wlasnie
          po tym ubraniu. Czesto w weekend w parkach mozna spotkac rodziny z
          malym "sultanem", "policjantem" czy "zolnierzem" na spacerze. Tutaj sa sklepy
          oferujace wylacznie tego typu odziez, specjalna bielizne z ochraniaczem i
          posciel na te okazje.

          W Turkmenii, gdzie przez jakis czas przebywalismy, chlopcow przed obrzezaniem
          obwozi sie po miescie odkrytym samochodem lub specjalnie przybranym wozem z
          konikiem. Przechodnie im gratuluja, niektorzy daja pieniadze czy jakis drobne
          prezenciki. Nierzadko towarzyszy im orkiestra. Potem oczywiscie wyprawiane jest
          huczne przyjecie na ich czesc, porownywalne z weselem. W tym celu najczesciej
          zamyka sie ulice, ustawia mnostwo stolow, gotuje plow i baranine w wielkich
          garach i zaprasza sie wszystkich sasiadow oraz najblizszych. Gosci potrafi byc
          ponad setka. Najbogatsi swietuja w hotelach 5 gwiazdkowych i modnych
          restauracjach. Jest to dosc droga uroczystosc, gdziekolwiek by nie byla, czesto
          wiec wyprawia sie ja dla kilku chlopcow naraz z rodziny, niekoniecznie w tym
          samym wieku. Widzialam, ze te dzieciaki byly strasznie dumne z tego, ze beda
          obrzezane, to czesc ich tradycji i chyba nie wyobrazaja sobie innego stanu
          rzeczy. Tyle, ze tam rzadko kiedy odbywalo sie to w szpitalu, najczesciej
          przychodzil wykwalifikowany sunnetci do domu.
          W Turcji, z tego co wiem, coraz popularniejsze staje sie obrzezanie w szpitalu
          zaraz po narodzinach czy w pozniejszym wieku, ale rowniez w szpitalu. Chyba juz
          tylko tradycyjne rodziny decyduja sie na zabieg w domu. Nam rowniez
          proponowano, ale nie zdecydowalismy sie, bo Bartek byl wczesniakiem okreconym
          kilka razy pepowina, wiec i tak mial dosc wrazen na stracie swojego zycia wink
    • kochanionka Re: obrzezanie - za czy przeciw? 25.06.06, 22:07
      Z uwaga przeczytalam wasze wypowiedzi,przeczytalam tez rekomendowany artykol
      dotyczacy sprawy w Ameryce i komentarze do niego.I wiecie co?Stwierdzam,ze
      znakomita wiekszosc zamieszczonych tam wypowiedz nastawiona jesat na
      obrazanie,wysmiewanie wszystkich i wszystkiego co inne. przykro czyta sie takie
      glupoty.Raptem kilka osob wypowiada sie na temat.
      Prawde mowiac sama do tej pory sadzilam ,ze tylko zydzi poddawani sa temu
      zabiegowi,nie wiedzialam ,ze w wielu innych kulturach obrzezanie jest
      praktykowane.
      Ktos napisal,ze zabieg przeprowadzany jest w znieczuleniu a wiec wbrew
      obiegowej opini nie rodzi bolu.A wiec to mamy z glowy,bo dla mnie to byloby
      najwazniejszym powodem do sprzeciwu.Niestety nie tak predko bo okazuje sie ,ze
      i w tym przypadku mamy do czynienia z tolerancja,lub jak kto woli ,jej
      brakiem.W polsce obrzezany to od razu odmieniec,nie daj bog zyd ,(a my
      tolerancyjni ich nie lubimy),w Turcji podobnie tyle ze w odwrotna strone.
      Wydaje mi sie,ze gdybym byla matka postawiona przed takim dylematem musialabym
      sobie odpowiedziec na pytanie gdzie,w jakiej kulturze bede wychowywac swojego
      syna.Niestety wplyw srodowiska moze miec bardziej zgubny wplyw na psychike
      dziecka niz brak kawalka napletka.Dzieci potrafia byc okrutne,ale ucza ihc tego
      dorosli,niestety.Jak same piszecie problem to wojsko,tam chlopiec staje sie
      mezczyzna.A wiec gdzie go odbedzie,w Turcji cz w Polsce.Wiem ,ze zycie sie
      zmienia i mozna niespodzianie wyladowac nie tam gdzie sie planowalo.
      Sama nie wiem czy umialabym popdjac prawidlowa decyzje.I prawidlowa dla kogo?
      Przeciez dziecka nikt o zgode nie pyta.
      Nic konstruktywnego do Waszej dyskusji nie wnioslam,ale temat jest ciekawy
      (zdezenie kultur) i z zainteresowaniem bede sledzic jej losy.
      a tak zupelnie na marginesie,milo tutaj byc,w odroznieniu od innych forow,nikt
      nikogo nie wysmiewa ,nie obraza.Ciekawe dyskusje ,porady,wiele milych slow.tak
      dalej.Pozdrawiam.
      • kiranna Re: obrzezanie - za czy przeciw? 25.06.06, 22:58
        Wlasnie, Kochanionka, gdybysmy to wiedzieli gdzie los nas i naszych chlopcow
        rzuci w przyszlosci wink Tego sie wlasnie boje, nietolerancji glownie w Polsce,
        jesli okaze sie, ze kiedys tam bedziemy mieszkac. Przed oczami mam filmy z
        czasow II wojny swiatowej i sprawdzanie penisow mezczyzn przez gestapo, z tego
        powodu mam najwieksze obawy przed obrzezaniem sad
        Turcja jest jednak bardziej otwarta na inne kultury, chocby dlatego, ze zyja z
        turystow i ludzi zajmujacych sie handlem miedzynarodowym. Turcy po prostu maja
        wiecej kontaktow z cudzoziemcami niz przecietny Polak. Oczywiscie, tutaj tez
        zdarzaja sie betony nie do przebicia wink, lecz sama tradycja poszanowania innych
        religii jest w Turcji bardzo stara. Jeszcze w czasach Imperium podbite ludy
        mialy prawo wyznawac swoja religie i nie byly zmuszane do przejscia na islam.
        Kiedys czytalam, ze np w dawnej Bulgarii za panowania Turkow, przyjecie islamu
        bylo nobilitacja, na ktora pozwalala sobie tylko arystokracja.

        Masz racje, to bardzo przykre, ze w internecie, gdzie kazdy jest incognito,
        przewaza pyskowka i wyzwiska zamiast rzeczowej wypowiedzi, szczegolnie gdy
        temat jest kontrowersyjny. Dlatego tez nasze forum jest zamkniete, dosc sie
        naczytalam wyzwisk pod swoim adresem tylko dlatego ze smialam wyjsc za maz za
        Turka i do tego muzulmanina wink A czy to nie w naszym katlockim dekalogu
        zapisane: kochaj blizniego jak siebie samego?
        Mysle, ze wiekszosc prostackich wypowiedzi pod tym artykulem wynika po prostu z
        niewiedzy. Ja tez dopiero przy porodzie dowiedzialam sie, ze w USA obrzezanie
        bylo wykonywane rutynowo. Wczesniej mnie tez temat jakos kompletnie nie
        interesowal, ale tez i nie przeszkadzalo mi to, ze maz jest obrzezany wink
        • monikay Re: obrzezanie - za czy przeciw? 26.06.06, 12:34
          Na poczatku pozdrowienia dla Doroty i gratulacje z okazji powiekszajacaje sie
          rodzinkismile

          co do obrzezania - to, ja szczerze miowiac nie mam nic przeciwko tamu. Kiedys
          mialam, jak bylam mala i mojej siostrze urodzil sie pierwszy synek. Jej maz
          pochodzil z Ghany (niestety umarl 2 lata temusad i mimo tego, ze urodzil sie w
          Anglii, bardzo zalezalo mu na tym, aby jego syn tak jak on byl rowniez
          obrzezanysmile ja wtedy dosc dzwinie to odebralam, bo wydawalo mi sie, ze moja
          siostra zdradza nasza wiare czy cos takiego - glupol ze mnie wtedy byl, ale
          bylo to ponad 10 lat temmu i juz chyba troche dojrzalamsmile Wydaje mi sie ze to
          nie jest nic strasznego pod warunkiem ze zabieg jest wykonany na bardzo malym
          dziecku i jezeli dla naszych mezcyzn jest to takie wazne - dlaczego nie? trzeba
          w koncu jakos znalezc kompromiswink co do wysmiewania sie z obrzezanych lub nie
          obrzezanych mezczyzn to wydaje mi sie ze to tez nie jest jakis wielki problem,
          bo w koncu aby dostrzec czy zabieg zostal wykonany czy nie - mezczyzna musi byc
          nago, a do takich sytuacji w miejscach publicznych raczej nie dochodzismile

          Pozdrawiam wszystkich serdecznie

          Monikay
    • zabianna Re: obrzezanie - za czy przeciw? 26.06.06, 13:00
      Dla mnie obrzezanie to nic zlego. Sam zabieg wykonany w znieczuleniu,
      higienicznych warunkach u malych dzieci nie stanowi zadnego zagrozenia.
      Jesli dla ktoregos z rodzicow jest to wazne to nie widze przeszkod....
      Bardziej problematyczna jest dla mnie jednak psychika dziecka.
      Rzeczywiscie ciezko przewidziec jak bedzie wygladala jego przyszlosc i w jakiej
      znajdzie sie kulturze. Owszem rodzice moga to przewidziec, ale tylko do pewnego
      momentu...
      Prawda jest to, ze otoczenie potrafi byc okrutne i wyrzadzic wiele krzywdy.
      Szczegolnie u malych chlopcow bardzo czeste jest ogladanie, porownywanie....to
      normalne w kazdej kulturze.
      Nie wiem czy sama zdecydowalabym sie na taki zabieg u mojego dziecka(nie mam
      takiego problemu), ale bylaby to trudna decyzja.
      Wazne jest zeby uswiadomic dziecko dlaczego zostalo/lub nie obrzezane i bylo
      dumne z kultury w jakiej sie wychowuje.
      Wzmocni to jego psychike i w miare jakis problemow i przykrych sytuacji nie
      bedzie czulo sie tak zle.
      Pozdrawiam serdecznie.
      Monika.
    • kochanionka Re: obrzezanie - za czy przeciw? 26.06.06, 15:05
      Kiranna,masz racje piszac o braku tolerancji w Polsce.To przykry
      fakt,tymbardziej,ze uczymy mlodziez o nietolerancji,nienawisci jaka spotkala
      narody i nas takze w czasie drugiej wojny swiatowej.ciagle za tamte wydazenia
      zadamy wspolczucia a rownoczesnie wykazujemy sie ogromna obluda.Bo jak inaczej
      nazwac to co sie u nas dzieje.Wszedzie szukamy wrogow,tzw innych zeby tylko
      zniszczyc,ponizyc,wykazac tym samym jacy to my jestesmy cacy.Tak zachowuje sie
      niestety czesc osob z tzw elity rzadzacej.to niebezpieczni fanatycy,tych
      balabym sie najbardziej.Zero tolerancji do innych religii,ale wszedzie sie
      mowi,ze to nieprawda.Kiedys byla jedynie sluszna partia teraz jedynie sluszna
      religia.To fakt,ze nikt tutaj ludzi innej wiary nie przesladuje,ale tez nie
      szanuje.Moga byc ale niech nie mowia ,ze sa.Bo po co.
      Gdyby poglady obecnie panujacej nam elitysmile mialy na dobre sie zakorzenic,to
      smiem twierdzic iz niemily los moglby czekac waszych obrzezanych synow.W tym
      pelnym klamstw kraju.
      Do dzis funkcjonuje steerotyp iz murzyn to brudas,Zyd zlodziej ,muzulmanin to
      terrorysta.My dobrzy.Tacy dobrzy ,ze boli nas opinia innych,ze jestesmy narodem
      pijakow i zlodzieji samochodow.Nas boli,ale dlaczego nie dokopac innym.
      Zyje w tym kraaju juz wystarczajaco dlugo zeby miec prawo stwierdzic iz ani
      szkola ani kosciol nie ucza tolerancji,milosci,zrozumienia innych kultur i
      ludzi.Tylko dom rodzinny,milosc okazywana sobie na codzien,szacunek moga byc
      dla dziecka przykladem.Trzeba dzieci uczyc otwartosci na innych.Wychowanie w
      poczuciu waznosci i wyzszosci nad innymi prowadzi do nietolerancji i nienawisci.
      Mam nadzieje,ze jednoczenie sie Europy,migracje,mieszane malzenstwa zmienia
      pewne spojrzenie na innych.Cudownie nie bedzie,bo wszedzie sa ludzie o
      malenkich mozdzkach ale mam nadzieje,stanowic beda mniejszosc.
      I religie i kultury beda sie mieszac na tyle mocno,ze kiedys ,byc moze,problem
      obrzezany czy nie,zniknie.serdecznie wam tego zycze.
      Kazdy czlowiek powinien moc zyc tam gdzie chce,a rownoczesnie panstwo powinno
      byc gwarantem tego ze nie bedziemy musieli szukac chleba w innych krajach.Bo
      takie wyjazdy w duzej mierze spowodowaly,ze "goscinne" kraje traktuja
      przybyszow jak gorsza kategorie ludzi.Bieda upokarza.dlatego w niemczech Turcy
      traktowani sa tak jak sa(wiemy),my w Ameryce cz innych krajach nie lepiej.I
      zamiast sie wspierac w tej ludzkiej niedoli ,najchetniej sie opluwamy.A moze
      to "podskurna" swiadomosc wlasnej niedoskonalosci,zalu do zycia powoduje ze
      jestesmy tacy wredni?
      Obyscie doczekaly zyczliwszych czasow dla siebie i swoich rodzin.
      Moja corka tez kocha Turka.Co z tego bedzie?Nie wiem.To bardzo sympatyczny
      facet.Wlasnie sa razem w Alanyi,obydwoje pracuja w tutystyce.
      • basiaistanbul Re: obrzezanie - za czy przeciw? 26.06.06, 15:35
        Czytajac kochanionki wypowiedz to tak jakbym czytala swoje mysli.Wychodzac za
        maz za obywatela tureckiego,muzulmanina dokladnie to wszystko przemyslalam i
        mimo ze dla mnie chcial mieszkac w Polsce ,otworzyl nawet pewna firme,wolalam
        wszystko zostawic i zamieszkac w Turcji.Bo tutaj ci zli muzulmaninie jak to
        mysla niektorzy maja wiekszy szacunek dla innych narodow i innych relig.
        Pan Bog jest jeden na calym swiecie,zycie tez jest jak w kazdym innym
        kraju.Mormalny dom ,normalna rodzina jest wszedzie taka sama,roznica inny
        jezyk,i troche innych zwyczajow.
        Gdy dzieci sie urodzily przemyslalam tez o ich przyszlosci .İ dlatego
        mieszkajac tutaj synowie sa wiecej wychowywani jak muzulmaninie,ale o kazdej
        religi wiedza i szanuja.Najwazniejsze zeby wierzyli ale tak naprawde z
        serca.bo wszystko co naprawde dzieje sie niedobrego na swiecie to z niewiary.
        İ naprawde sie dziwie,Polacy katolicy wierzacy ,a z drugiej strony ta
        obluda.Tak jakby te religie zyli na pokaz.W islamie jezeli zrobi sie cos
        dobrego dla drugiego to tego sie nie reklamuje,robi sie to tylko dla spokoju
        wewnetrznego.(tutaj tez sa wyjatki,ale to tylko wyjatki)
        Na razie tyle,bo troche mi przykro.tesknie za Polska,ale za ta w ktorej sie
        wychowalam,gdy ludzie moze nie mieli tyle co teraz ale mieli o wiele wiecej
        serca.
        pozdrawiam
        Basia
        • zabianna Re: obrzezanie - za czy przeciw? 26.06.06, 15:52
          Zgadzam sie z Wami dziewczyny.
          Tyle mowi sie u nas o tolerancji, poszanowaniu innych nacji i religii, ale tak
          na prawde sa to tylko puste slowa.
          Chyba kazdy moze przywolac przyklady nietolerancji ze swojego otoczenia.
          W moim przypadku juz sama fascynacja krajem i kultura turecka, chec nauki
          jezyka spotyka sie z wielkim niezrozumieniem i krytyka.
          No bo co ja moge widziec w tych arabach???
          Stereotypy sa straszne!
          A wszystko wynika z niewiedzy.
          Nie znam osoby, ktora po wizycie w turcji mialaby zla opinie o tym kraju(
          wiadomo zawsze moze sie zdarzyc jakis nieprzyjemny incydent, ale tak jest
          wszedzie).
          Z kolei ludzie, ktorzy nigdy tam nie byli i nie maja zielonego pojecia o tym
          kraju wszystko neguja. Dlaczego?przeciez nie powinni w ogole sie wypowiadac
          skoro nic na ten temat nie wiedza.
          Wstyd sie przyznac, ale jawne przyklady nietolerancji obserwuje nawet w swojej
          najblizszej rodzinie.
          Oczywiscie we wszystkich dyskusjach wszyscy sa bardzo tolerancyjni, jednak
          przed kazdym zagranicznym wyjazdem slysze:"tylko uwazaj na tych arabow!i bron
          boze nie przywiez ze soba zadnego murzyna!"
          To straszne i nie rozumiem dlaczego tak jest.
          Pod tym wzgledem jestesmy zacofani.
          Dla mnie wrecz fascynujace i bardzo wzbogacajace jest poznawanie innych kultur
          bo przeciez kazda kultura ma do zaoferowania cos ciekawego i godnego uwagi.
          Mam nadzieje, ze z biegiem czasu staniemy sie bardziej otwarci i dojrzali, a
          roznice religijne i kulturowe nie beda stanowily problemu.
          Pozdrawiam,
          Monika.
    • bebek22 Re: obrzezanie - za czy przeciw? 02.07.06, 23:58
      Proszę o poradę!
      Jestem w związku z Turkiem ( jakoś dziwnie to brzmismile)myslimy już o wspólnym
      zyciu razem, małżeństwo potem rodzina. Ale tutaj pojawia się problem- dzieci!
      On chce za wszelką cenę obrzezać swojego syna a ja zdcydowanie jestem na NIE!
      Chcę zeby on sam w przyszłości wybrał, ale Ozgur jest strasznie uparty "mój syn
      będzię obrzezany i koniec" Jego jedynym argumentem jest "to jest dobre dla
      zdrowia" Zastanawiam sie co będzię? może zmieni zdanie? a co jeśli nie?
      dlaczego dla Niego jest to tak ważne? Już zaczynam wątpić,że dojdziemy do
      kompromisu. Jak tu budować związek skoro w tak ważnej kwestii nie możemy sie
      porozumieć!
      • sarlo51 Re: obrzezanie - za czy przeciw? 03.07.06, 21:46
        Czytajac tutaj jestem bardzo zaskoczona ze my polaki tak myslimy ze tylko
        MYPOLAKI jestemy bez telorancji.Ale powiem wam ze Turki w USA mysla to samo o
        turkach w turcji.Dla nich tez sie wydaje ze oni nie maja wcale telorancji.
        Jestem ciekawa kto ma racje? Ja nie mysle ze polaki tak mysla zle, tylko trzeba
        zrozumiec osobe dlaczego tak mowi i mysli.Kazda osoba naswiecie widzi inaczej
        swiat i patrzy na.Jesli chodzi obrzezanie to powiem ja znam duzo urodzonych w
        Turcji osob ale nie mazumany.Nie sa obrzezane i byly we wojsku ,szkole i nikt
        nie wiedzial tam.Moj maz ma dane wiare ojca Islam ale tez nie jest bo jego mama
        sie nie zgodzila i do dzisiaj nikt nie wie tam.Moj syn sie urodzil w USA w
        szpitalu sie pytaly czy bedzie on obrzezany ale my nie zgodzilismy sie na
        to.Rodzice tutaj musza podpisac dokumenty o zgode na obrzezanie.Tak bylo pare
        lat ze doctor obrzezal chlopca co nie powinien i byl sadzony doktor.Zrobil
        zabieg dla chlopca co nie powinien mic.Byla pomylka.Raz mojego meza pytaly sie
        dlaczego nie jest obrzezany to powiedzial ze to jest jego wybor.Potem nikt sie
        nie pytal jego wcale.On byl we wojsku w 1970roku a jego wujki w 1953roku i nikt
        nie wysmiewal sie z nich .Kto tam ci zaglada w spodnie jestem ciekawa? Jak nie
        powiesz to nikt nie wie.Przepraszam za bledy.
      • basiaistanbul Re: obrzezanie - za czy przeciw? 03.07.06, 23:04
        do bebek22

        Wydaje mi sie z tego co napisalas,ze Ozgur nie zmieni zdania.Owszem "jest
        dobre dla zdrowia",ale tutaj chodzi tez o religie.Syn muzulmanina jezeli tez ma
        byc muzulmaninem musi byc obrzezany.Piszesz "moze zmieni zdanie",jezeli jest
        wierzacym i praktykujacym muzulmaninem,to na pewno zdania nie zmieni,i dlatego
        to jest tak wazne dla niego.Co do kompromisu,musicie przed slubem tak na
        powaznie porozmawiac na temat religi ,ktora beda mialy wasze dzieci.Kompromis
        musi byc przed slubem.Czasami mozna miec trudny wybor.Trudny,ale w tym wyborze
        pomaga przede wszystkim sercesmileBez serca to rozsadek na nic sie tez nie przyda.
        pozdrawiam
        Basia

        • bebek22 Re: obrzezanie - za czy przeciw? 04.07.06, 15:42
          Dziękuje za odpowiedz.
          Co do religii to właśnie to mnie zadziwia, jest wierzący ale nie praktykujący i
          nie ma nic przeciwko temu żeby dzieci były wychowywane w wierze
          chrześcijańskiej a równocześnie upiera się w sprawie obrzezania. Wszystkie
          rozmowy na ten temat kończą się kłotnią. Już nie wiem jak mam z Nim rozmawiać,
          Wy dziewczyny jakich argumentów używacie?
          • sudani Re: obrzezanie - za czy przeciw? 04.07.06, 16:01
            Hej Bebek22!
            U mnie sprawa wyglada podobnie! Moj facet tez jest nie praktykujacy i tez nie
            ma nic przeciwko wierze chrzescijanskiej, ale tez upiera sie przy obrzezaniu. I
            caly czas twierdzi, ze to ze wzgl. higienicznych! Tak nie do konca chca nam
            powiedziec prawde, i zastanawia mnie to dlaczego?
            Pewnie jeszcze nie jeden raz wroce do tej rozmowy. Ale jak na razie nie mam
            mozliwosci...
            Pozdrawiam serdecznie
            Sudani
                • sarlo51 Re: obrzezanie - za czy przeciw? 05.07.06, 04:13
                  Basia zgadzam sie ze oni oszukuja ich ale to nie jest milosc tylko kontrol
                  nadnimi(nie wiem czy to jest dobry wyraz)ale oni oszukuja siebie tez.Tutaj to
                  turki zgadzaja sie na wszystko ale jak syn sie urodzi to wtedy chopki ze on
                  musi byc mazumanin.Duzo malzenstw ma corki katoliczki a syn mazumanin.Milosc to
                  jest byc szczery dla siebie i partnera.Nie mozesz byc szczery jak nie jestes
                  dla siebie najpierw.
                  • basiaistanbul Re: obrzezanie - za czy przeciw? 05.07.06, 12:20
                    Sarlo
                    moze oszukiwac to zbyt duze slowo,wedlug mnie oni sa jeszcze na tak zwanym
                    starcie,maja jeszcze dluga droge,na szczerosc nie jest za pozno.Jezeli czlowiek
                    zmienia sie po slubie to oszukiwanie a nie milosc.Na szczescie moj maz
                    otworzyl wszyskie karty przed slubem.Milosc to nie kontrol nad kims,to
                    szczerosc jak to napisalas.Czasami z twoimi wypowiedziami sie nie zgadzalam,ale
                    tutaj po raz pierwszy moge powiedzeic ze masz racjesmile
                    pozdrawiam
                    Basia
    • monikay Re: obrzezanie - za czy przeciw? 05.07.06, 12:53
      hej,
      Dziewczyny nie wydaje sie Wam, ze kompromis polega nie tylko na braniu, ale
      takze na dawaniu? mi sie wydaje, ze jezeli Wasi chlopacy zgadzaja sie na to,
      aby dzieci byly wychowywane w wiarze chrzescijanskiej to i tak jest to duze
      poswiecenie z ich strony... Miejmy nadzieje, ze sa oni szczerzy w tym ci mowia
      i nie maja zamiaru zmienic zdania po slubie... Obrzezanie nie wydaje mi sie
      czyms tak strasznym i w malzenstwach gdzie stykaja sie dwie kultury i religie
      pewne kompromisy, ktore nam sie moga nie podobac - z obydwoch stron - sa
      niezbedne....
      Pozdrowieniasmile
      • sudani Re: obrzezanie - za czy przeciw? 05.07.06, 21:38
        Masz racje Monikay!
        Wydaje mi sie, ze w przypadku tak "specyficznych" zwiazkow (mieszanych
        kulturowo i religijnie), jak nasze, kazda ze stron musi odpuscic czasami. Bo
        wydaje mi sie, ze kazde z nas chce troche "podciagnac pod swoje"smile Tak naprawde
        to rzeczywiscie mamy dluga droge przed soba i mam nadzieje, ze dojdziemy do
        porozumienia.
        Mam tylko pytanie, dlaczego to niby corka moze byc katoliczka a w przypadku
        syna to jest takie wazne zeby bym muzulmaninem? Bo to syn? No i niby dlaczego
        dziecko moze byc chrzescijaninem, ale tak wazne jest obrzezanie? Bo jakby co,
        to otwiera to dziecku droge do bycia muzulmaninem? Moze mi to ktos objasni?
        Mam nadzieje, ze nie zadalam glupich pytan! Poza tym tez troche staram sie
        czytac o religii muzulmanskiejsmile, ale moze nie wszystko rozumiem?
        Pozdrawiam serdecznie!
        Sudani
        • kiranna Re: obrzezanie - za czy przeciw? 05.07.06, 21:57
          nie wiem czemu tak sie dzieje, tym bardziej, ze my mamy inna sytuacje w
          sprawie obrzezania. podobnie bylo z chrztem, to byla moja decyzja, ze syn jest
          nieochrzczony. maz po urodzeniu synka kupil nam biblie po turecku.
          samo obrzezanie nie jest chyba sprawa islamu. obrzezani sa rowniez zydzi i
          chrzescijanie w niektorych krajach, gdzie byl to zabieg rutynowy przez lata.
          • sudani Re: obrzezanie - za czy przeciw? 05.07.06, 22:10
            Ale pieknie ze strony Twojego meza Kiranna! Ale kazdy czlowiek jest inny i
            mysle, ze jakos sie da to wszystko poukladac przy odrobinie dobrej woli kazdej
            ze stron! Jedyne co Nam zagraza to nasze uparte charakterkismile
            Ale masz racje, a propos obrzezania.
            Ciekawi mnie jedynie to o czym juz pisalam. Moze wiec ktos bedzie umial
            odpowiedziec na moje pytania?
            Pozdrawiam serdecznie
            Sudani
    • agaluczakowska Re: obrzezanie - za czy przeciw? 28.05.07, 14:16
      Ja mysle, ze obrzezanie w Turcji jest bardziej sprawa kulturowa niz religijna...
      rodzina mojego ukochanego nie jest WOGOLE religijna... opowiada sia ze swieckim
      panstwem, nie chodzili nigdy i nie chodza do meczetu, ojciec jest wlasciwie
      ateista a mama wierzy w Boga, ale nie z jakiejs konkretnej religii, po prostu w
      Boga... a jezeli sie pobierzemy (o ile wogole wink, narazie to tylko plany) i
      urodzi nam sie synek, to pewnie tez beda nalegac zeby go obrzezac... bo tak sie
      po prostu w Turcji robi. Nawet nie wiem czy bede musieli nalegac.. wiele czytala
      o obrzezaniu i wydaje mi sie to wszystko sensowne... i jestem nawet ZA.
      Ale na 100% dziecko bedzie mialo chrzest smile, to juz mamy ustalone smile
      • magcom12 Re: obrzezanie - za czy przeciw? 28.05.07, 23:14
        witajcie babeczki
        moj synek ma prawie stulejke i...lekarz rodzinny radzi poczekac do ok roku czsu
        moze sie samo rozluzni i bedzie po problemie chirurdzy sugeruja ze czekac do3
        lat.ale raz zrobil sie malemu stan zapalny i ku mojemu zdziweniu dowiedzialam
        sie ze przy powtarzajacych sie infekcjach jest wskazanie do obrzezania i to
        jest refundowane przez nfz.a wiec w polsce tez sie to wykonuje i ma to
        znaczenie przeciwzapalne.
        wiec wzgledy jak najbardziej higieniczne.
        ale z drugiej strony jest to w tureckiej kulturze tak gleboko zakorzenione ze
        moze nawet nie wzgledy religijne jak kulturowe kazdy widzi jak chlopak
        przebrany w ten charakterystyczny stroj z berlem paraduje i wmawia sie mu ze
        stal sie mezczyzna dzieki temu poza tym zamieszanie kolo obrzezanego chlopca i
        prezenty to jak nasze dzieciaki czekaja komunii swietej bardziej zeby dostac
        prezenty niz przezywaja dostapienie do sakramentu.
        ja tez na poczatku widzac takich chlopcow z dzien sunetu mialam wrazenie ze to
        jakis barbarzynski zwyczaj i dziwilam sie ze matka mojego partnera tak to
        przazywa jak byl sunet jej wnuka.
        moje zdanie jest na ten temat takie ze nie ma co sie upierac ze nie. myslmy o
        tych wzgl higienicznych a nasi faceci jak im tam wygodnie kulturowo czy
        religijnnie.tylko jako lekarz nie popieram przeprowadzania tego w znieczuleniu
        ogolnym jak zrobila to siostra mojego partnera bo bala sie zeby ich nie bolalo.
        to jest maly zabieg chirurgiczny i nie potrzeba narazac organizmu na
        znieczulenie ogolne ktpre nie jest wcale takie obojetne.ale to zupelnie inna
        para kaloszy.pozdrawiam magda
    • chram7 Re: obrzezanie - za czy przeciw? 31.05.07, 20:23
      czy te wasze rozważania mają związek z tym artykułem ?

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4192323.html
      Rząd proislamskiej partii AKP zdecydował, że zabieg obrzezania będzie włączony
      do zabiegów medycznych objętych powszechnym ubezpieczeniem zdrowotnym. Oznacza
      to, że będzie można poddać się obrzezaniu za darmo w szpitalu. Przez 80 lat
      istnienia republiki było to niemożliwe, bo uznano by to za złamanie
      fundamentalnej zasady świeckości państwa. Obrzezać się można było tylko w
      prywatnym gabinecie. Za niecałe dwa miesiące w Turcji odbędą się wybory i
      partia AKP chce pokazać religijnemu elektoratowi, że dba o jego interesy. Tym
      bardziej że z powodu sprzeciwu sekularystów nie udało jej się znieść zakazu
      chust w szkołach i urzędach, co obiecywała pięć lat temu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka