kiranna
16.11.06, 23:26
Zdaje sie, ze konflikt turecko-francuski w sprawie Ormian jest powazniejszy
niz przypuszczano:
"Turcja zawiesiła kontakty wojskowe z Francją
PAP2006-11-16, ostatnia aktualizacja 2006-11-16 08:32
Turcja zawiesiła stosunki wojskowe z Francją - oświadczył w środę dowódca
tureckich sił lądowych generał Ilker Basbug. Jak tłumaczył, była to reakcja
na spór, czy masowe zabójstwa Ormian na początku XX wieku stanowią zbrodnię
ludobójstwa.
"Stosunki z Francją na polu wojskowym zostały zawieszone" - powiedział
Basbug, cytowany przez agencję Anatolia.
Zarówno Turcja, jak i Francja należą do NATO.
Ankara zaprzecza, by wymordowanie w czasach rozpadu imperium osmańskiego
około 1,5 mln Ormian było systematycznym ludobójstwem, i twierdzi, że w
działaniach wojennych i partyzanckich w czasie I wojny światowej zginęło
około 300 tys. Ormian - mniej niż muzułmańskich Turków.
Tymczasem Zgromadzenie Narodowe Francji uchwaliło 12 października ustawę
przewidującą kary do roku więzienia i grzywnę w wysokości 45 tys. euro za
negowanie, iż Ormianie w latach 1915-1917 padli ofiarą ludobójstwa. Ustawa
musi jeszcze zostać zaaprobowana przez Senat i prezydenta. W 2003 roku
podobną uchwałę przyjęto w Szwajcarii."
zrodlo:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3738738.html?nltxx=856991&nltdt=2006-11-16-09-05
--
wszystkiego dobrego

kiranna