bojana2
30.11.06, 15:29
To okrutny i prymitywny zwyczaj.W Turcji kobieta,która chce rozwodu, jest
rytualnie zabijana.Bo obraża swojego męża.
Rodzina biednych wieśniaków z południowo-wschodniej Turcji pokazuje zdjęcie
ślubne swojej córki.Płaczą przed kamerami CNN-u,bo małżeństwo ich córki
kosztowało ją życie.Nie była w nim szczęśliwa."Gdy widziałam się z nią tuż po
ślubie, była bardzo nerwowa.Później pojechaliśmy po nią,ale już nie żyła."-
opowiada matka.Jej córka popełniła samobójstwo,bo rozwód także oznaczałby dla
niej śmierć.
Na południowo-wschodnim obszarze Turcji, jeśli kobieta prosi swojego męża o
rozwód,obraża go. Tak samo obraźliwa jest jej zdrada albo gwałt. A tego
dopuszczją się nawet bracia czy ojcowie.Za wszystko grozi rytualne
morderstwo.Wielu mężczyzn nadal twierdzi,że honorowe zabójstwa są
sprawiedliwe. "Takie są nasze prawa.Jeśli kobieta ucieknie od męża,musi
zostać zabita."-mówi jeden z Turków. "Dobre imię mężczyzny,to największa
wartość."
Te kobiety, które chcą przeżyć rozwód, uciekają do dużych miast i ukrywają
się nawet przed swoimi rodzinami.Zjawisko rytualmych mordów na kobietach tak
się ostatnio nasiliło,że ONZ wysłała delegację, która ma zbadać sprawę.
Od siebie dodam,że podwyższenie kar za honorowe zabójstwa nie przyniosło
znacznej poprawy . Obecnie coraz więcej kobiet zmuszanych jest przez rodziny
do samobójstwa.
Czy Turcja jest w stanie uporać się w najbliższej przyszłości z tym
problemem ?.