kiranna
11.06.07, 13:26
Trafilam niedawno na bardzo ciekawy artykul nt przyszlosci demograficznej
tego pieknego miasta i juz czuje trwoge

) Otoz, przewiduje sie, ze za 10
lat bedzie tutaj mieszkac ponad 17 mln ludzi (dzis ok. 12,5 mln plus
przyjezdni), w 2025r - ok. 22 mln, a w 2050r prawie 50 mln!!! Dla porownania
w momencie narodzin Republiki w Stambule mieszkalo 800 tys.
Obecnie bardziej zaludniona jest czesc europejska, ale szybciej rozrasta sie
strona azjatycka.
Wzrost gestosci zaludnienia nie jest spowodowany tylko przyrostem
naturalnym, gdyz 2/3 to migracja z innych regionow Turcji, w tej kolejnosci:
zach. Karadeniz, wsch. Marmara, pd-wsch. Anatolia, wsch. Karadeniz. Skutkuje
to nie tylko gigantycznymi korkami, tlumem ludzi na ulicach, wzrostem cen
mieszkan, zywnosci, uslug, ale i zmianami kulturowymi, obyczajowymi
przenoszonymi ze swoich macierzystych okolic przez przyjezdnych. Kazdy kto
zna Turcje wie, ze roznice te moga byc spore i nie zawsze sa do przyjecia dla
swieckiej spolecznosci...
Wielu Stambulczykow boryka sie z problemami psychologicznymi, wynikajacymi z
mieszkania w tak roznorodnym i przeludnionym miescie. Wiosna, podobno "dla
ukojenia nerwow obywateli", Urzad Miasta zafundowal nam projekt "tulipanowy",
czyli zakupiono i posadzono 3 mln tulipanow za bagatelka... 2,5 mln USD! Bylo
pieknie i milo dla oka i duszy... przez miesiac, czyli tyle ile zyja
tulipany. Co teraz rosnie na skwerkach potulipanowych nie wiem, poniewaz z
powodu korkow jezdze do Centrum, gdy naprawde musze

Moze zasadzono nowe?
Kwiatki sa piekne i pozyteczne, ale szkoda, ze nie zainwestowano tych
pieniedzy w bardziej potrzebne miastu projekty, chocby modernizacje
kanalizacji. Zeszlotygodniowy deszczyk spowodowal zalanie mieszkan i lokali w
niskopolozonych, niezamoznych dzielnicach, jak zwykle, zreszta

Wracajac do artykulu - na pocieszenie napisano, ze jednoczesnie z naplywem
ludnosci, wiele osob ucieka z miasta. Na 1 mln przyjezdnych, 500
Istambulczykow opuszcza to megapolis, osiedlajac sie w rejonach m.Marmara,
zach. M.Czarne i w czesci Egejskiej. Na wschod migrowac chetnych na razie
brak, ale gdy skoncza sie problemy z PKK, to moze byc prawdziwa zyla zlota
dla przedsiebiorcow
Jedno jest pewne - Stambul peka w szwach, zmiany sa konieczne, tylko pewnie
nikt nie odwazy sie podniesc glosu przed wyborami... Lepiej obiecywac gruszki
na wierzbie, a potem miec pretensje do Allacha, ze wysiedlaja biedakow z
gecekondu, ktorych po prostu nie stac na zycie tutaj - nie tylko finansowo,
ale i mentalnie. Wszystkim nam jest zal tych ludzi, ale z reka na sercu kto
odwazyloby sie zamieszkac w dzielnicy gecekondu, a jesli juz, to jak dlugo
byscie tam wytrzymali? Im dluzej znam Turcje i Stambul, tym bardziej jestem
za ograniczeniami w migracji z innych regionow do tego miasta.