Dodaj do ulubionych

ktora pracuje w Tr i gdzie?

29.06.07, 13:33
Bardzo chcialabym sie dowiedziec ile z was konstantyno....wek pracuje w Tr i
jakie wykonujecie zawody? jakie byly poczatki? trudnosci? jesli ten watek juz
byl to sorki ale nie znalazlam. jestem ciekawa, a poza tym chcialabym wiedziec
jakie sa moje ewentualne szanse..pochwalcie sie ! wink
pzdr
Obserwuj wątek
    • alexa195 Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 29.06.07, 14:22
      To juz 3. firma, w ktorej pracuje, ale w koncu znalazlam swoje miejsce smile
      Pracuje w jednym z holdingow, zajmuje sie logistyka w dziale handlu
      zagranicznego, jestem odpowiedzialna za klientow w Niemczech oraz za ladunki i
      wysylke kontenerow dla nich.

      W Stambule sa naprawde duze mozliwosci - w zaleznosci od tego co Cie
      interesuje. Oprocz tego coraz czesciej poszukiwane sa osoby ze znajomoscia
      polskiego. Ostatnio widzialam ogloszenie, ze potrzebny jest tlumacz polskiego
      do jednej z firm.
      • yasemin1 Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 29.06.07, 23:18
        Dobra praca pracą, ale przecież życie w Stanbule to koszmar finansowy. Ile tam
        trzeba zarabiać aby sie utrzymać, nie wspomnę juz o kosztach wynajmu normalnego
        mieszkania. Może o tym też napiszmy.
        Ja na przykład - jestem w Polsce - a mąż załatwił mi mozliwość pracy w Antalii
        za 650 lirów jako sekretarka. Tylko, że to trochę mało przy cenach wynajmu
        mieszkania, którego w Turcji nie mamy. Tyle co moja przyszła pensja kosztuje
        wynajęcie umeblowanego (powiedzmy) mieszkania lub więcej. A przecież Stambuł
        jest 2 razy droższy niż Antalya.
        Nie wiem jak Wy ale ja to widziałam na czarno jak tam byłam - wszędzie drogo
        jak diabli.
        Obilczałam, że aby utrzymać się w Antalii na normalnym poziomie i mieć wszystko
        opłacone z wynajętym mieszkaniem to trzeba przynajmniej mieć dochody 2000 lirów
        (obliczenia na dwie osoby).
        Ciekawa jestem jakie są Wasze spostrzeżenia.
        Pozdrawiam
        • bela01 Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 29.06.07, 23:36
          zgadzam sie yasemin, aspekt finasowy rowniez mnie bardzo interesuje. istambul
          to wiecej mozliwosci ale za to trzeba duzo zarabiac zeby tam spokojnie zyc...a
          poza nim to praca glownie w turystyce chyba?? ze juz nie wspomne o tych
          bidulach (jak ja), ktore nie znaja tureckiego...
          pzdr
          • izaerbas Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 30.06.07, 09:42
            Yaseminko, nie wiem skad masz informacje, ze Stambul jest dwa razy drozszy od
            Antalii. Ja odnioslam wrecz przeciwne wrazenie. Mam sporo rodziny w Alanyi i
            Antalii i musze Ci powiedziec, ze odwiedzajac Stambul robia tu zazwyczaj
            ogromne zakupy ( ze wzgledu na ceny ). Z tego co mi wiadomo ceny wynajmu
            mieszkan sa bardzo zblizone do siebie - choc moze lepiej, aby na ten temat
            wypowiedzialy sie dziewczyny z Antalii.

            Odnosnie zarobkow, nie chcialabym sie poslugiwac konkretnymi kwotami, ale
            pracujac w dobrej firmie w Stambule, mozesz liczyc na wynagrodzenie
            kilkakrotnie wyzsze, niz to, o ktorym wspominalas. Warunkiem jest znajomosc
            tureckiego i najlepiej jeszcze 2 innych jezykow ( Nie zapominajmy, ze Polski
            tez jest tu jezykiem obcym-warto to wykorzystacsmile ) Jesli trafisz na dobrego
            pracodawce, to mozesz liczyc na pomoc i wyszkolenie Cie w konkretnej profesji,
            jaka bedziesz sie zajmowac.

            Jeszcze jedno, podpytujac tureckich znajomych o zarobki w roznych firmach, nie
            sugeruj sie za bardzo ich informacjami. Obcokrajowcy sa tu w troche innej
            sytuacji - ale to znowu moje osobiste doswdczenia.

            Pozdrawiam i zycze powodzenia!
            Iza
            • sommak Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 30.06.07, 10:43
              Witajcie serdecznie!
              Ja mieszkalam w Alanyi,teraz mieszkam w Antalyi-nie mam porownania ze
              Stambulem,ale z ta drozyzna Yasemin ma troche racji.Mimo,ze na kazdym kroku
              zobaczycie wywieszone na balkonach anonsy-kıralık,z wynajmem mieszkania to
              wcale nie jest taka prosta sprawa.Napisze moze o faktach-tym bardziej,ze
              dopiero co szukalismy mieszkania.Po pierwsze pewnie jak i w innych miastach
              szalenia wazna jest lokalizacja,w samej Antalyi w dwoch z tego co sie
              zorientowalam najbardziej porzadanych dzielnicach wynajecie mieszkania to koszt
              nawet ok.1000 YTL(doliczajac miesieczny aidat),a ceny tych z widokiem na
              morze,jezeli jest to w dodatku zamkniete site, czesto zaczynaja sie od 1000 YTL
              i czesto nie ma roznicy czy blok jest nowy czy nie-w noworozbudowywanych
              czesciach miasta,piekne,duze mieszkania mozna wynajac juz od 500 YTL,my
              znalezlismy wsrod ogloszen nawet 400 m2 dublex za 700 YTL
              miesiecznie,ale...dojazd kiepski,wokolo wielki plac budowy,czesto blok stoi
              jeszcze w szczerym polu..itd.W Alanyi bylo podobnie-im dalej od centrum tym
              nieco taniej,w Obie,gdzie mieszka sporo obcokrajowcow za mieszkanie 2/1 zadano
              od 500 YTL wzwyz,a za 3/1 srednio 750 YTL.

              Co do pracy-ja obecnie nie pracuje,ale jakas wiedze na ten temat mam-jezeli
              chodzi o turystyke:rezydent zarabia 450$ lub 400 Euro podstawowej pensji plus
              prowizje,dziewczyny pracujace w biurze turystycznym np jako guest relation
              zarabiaja srednio od 750 YTL-trzeba liczyc sie jednak z tym,ze po sezonie nie
              maja pracy-nie ma turystow,to i ich stanowisko jest niepotrzebne.Te z dluzszym
              stazem,znajace turecki,mieszkajace na stale maja szanse na wyzsza pensje(zwykle
              jednak nie przekracza 1200 YTL i to po kilku latach pracy) i prace na caly
              rok.W nieruchomosciach-srednio ok 800 YTL,ale nie zawsze nawet tyle,podobnie np
              na recepcji w szpitalu.O innych branzach trudno mi sie wypowiadac,nie bede
              zmyslac.
              A ze generalnie drogo..chyba tak,zwykle zakupy spozywcze w mojej ocenie
              kosztuja wiecej niz jakis czas temu,na bazarze tez zostawiam wiecej gotowki.
              Pozdrawiam Was serdecznie!
              • yasemin1 Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 30.06.07, 14:41
                Izo, jeżeli chodzi o Stambuł to rodzina męża tam mieszka i często u niej
                bywaliśmy i gdyby nie to, że maja mieszkanie to nie wiem jak byśmy tam
                przetrwali. A wydaliśmy tam bardzo dużo pieniędzy na utrzymanie stąd własnie
                mam porównanie.
                Nie byliśmy w stanie dłużej tam mieszkać własnie ze względu na finanse- mąż
                wówczas szukał tam pracy, zresztą teraz też tam był i sytuacja wcale nie jest
                lepsza.
                Mąż ma bardzo duże doświadczenie w turystyce ponad 20 lat i zajmował juz
                wszystkie stanowiska w tej branży kończąc na Kierowniku ds marketingu i
                operacji i za to stanowisko mogą mu zapłacić zarówno w Stambule jak i w Antalii
                max 1500 lirów. To chyba jednak za malo aby życ na jakimś poziomie.Mógłby
                oczywiście być tylko przewodnikiem turystycznym, bo ma licencję, ale to jest
                jak zlecenie i sezonowo, albo jest albo nie ma pracy, zależy od turystów.

                A tak na marginesie to gdzie płacą tak parę razy więcej niż 600 lirów?
                Pozdrawiam
                • alexa195 Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 30.06.07, 16:02
                  nie zgadzam sie z tym, ze Stambul jest taki drogi. Zalozmy, ze budzet domowy na
                  miesiac wynosi 1800 ytl. Za te pieniadze spokojnie mozna sobie wynajac
                  mieszkanie (500-600 ytl), zyc na normalnym poziomie i pozwolic sobie na jakies
                  wypady do kina itp. od czasu do czasu.
                  Gdzie mozna zarobic wiecej ni 600 ytl? Kiedys bylam na rozmowie kwalifikacyjnej
                  w dosc znanej firmie transportowej. Ubiegalam sie o stanowisko asystentki
                  szefa generalnego (wynagrodzenie zdecydowanie przewyzszalo 600 ytl).
                  Zrezygnowalam, poniewaz zaproponowali mi stanowisko po stronie azjatyckiej, jak
                  dla mnie za daleko.
                  W firmie, w ktorej pracuje obecnie staralam sie o takie samo stanowisko, ale na
                  rozmowie kwalifikacyjnej powiedziano mi, ze maja dla mnie inna propozycje i tak
                  moja "kariera" rozpoczela sie na kompletnie innym stanowisku niz planowalam.
                  Mysle, ze warto sprobowac swoich sil tutaj, poniewaz wybor i szanse rozwoju sa
                  naprawde duze.
                  • basiaistanbul Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 30.06.07, 16:26
                    Moim zdaniem zycie jest zawsze drogie,i to wszedzie.Ale oczywiscie jest to
                    bardzo roznorodne pojecie zyciasmilegdyz dla niektorych to co jest normalnym
                    poziomem dla innych moze nie byc normalnym i odwrotnie.
                    Ale czytajac ze za 1800 ytl mozna zyc normalnie,naprawde zdziwilam sie.No moze
                    gdy nie ma sie dzieci ,gdyz sam wydatek na 1 dziecko w wieku szkolnym i to nie
                    liczac pieniazkow za szkole min.miesiecznie 500 ytl(obiady w
                    szkole,kieszonkowe,zeszyty,ksiazki itp)to jednı dziecko,wiec gdy ma sie wiecej
                    wydatki sie powiekszaja.Nie licze tutaj oplaty szkol lub zajec pozaszkolnych
                    (zajecia sportowe lub "dershaneler").Nie na prozno jest powiedzenie "czego
                    chcesz sie dorobic ,zrob to przed narodzinami dziecka"smile
                    Co do mieszkania to mysle ze za 500 -600 ytl bardzo trudno juz wynajac,no wiem
                    zalezy to od dzielnicy,ale jednak nowe ceny bardzo poszly w gore.
                    Naprawde nie jet latwo startowac w zycie w obecnej Turcji,gdyz stan ekonomiczny
                    nie jest tak pozytywny jak dawniej.Trzeba naprawde sie natrudzic.No ale to co
                    przychodzi z trudem sprawia zawsze wieksza przyjemnosc,nieprawdaz?smile
                    zycze powodzenia i sily tym ktorzy zaczynaja,gdy naprawde kochaja nic nie
                    bedzie trudne.najwazniejsze nawet w tych trudnych momentach miec w sobie radosc
                    z zycia,to wtedy wszystko bedzie latwiejsze.smile

                    pozdrawiam
                    Basia

                    • bela01 Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 30.06.07, 17:33
                      hmm z pewnoscia nie jest latwo nigdzie za granica "wystartowac". twoja wypowiedz
                      basiu brzmi bardzo optymistycznie. natomiast ja nie jestem przekonana, ze milosc
                      "pokona wszystko", zalezy jak dla kogosmile dlatego pytam o konkrety-gdzie i za
                      ile...jak rozumiem bez znajomosci tureckiego na poczatek pozostaje jedynie praca
                      w turystyce jako rezydent?? lub nauczanie ang., ale do tego trzeba certyfikaty
                      itd...wiec z mojej perspektywy jednak widze to w czarnych barwachsmile))) a
                      utrzymanie dzieci ohoho! o tym to juz w ogole nie wspominamsmile)))
                    • alexa195 Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 30.06.07, 18:37
                      Owszem Basiu, da sie wyzyc za 1800 ytl na miesiac. O utrzymaniu dzieci nie
                      wspomnialam, poniewaz ich nie posiadam. Duze i zadbane mieszkanie z ogrzewaniem
                      gazowym mozna wynajac za 500-600 ytl (uprzedzajac pytania: nie chodzi mi o
                      Florye).
                      Poza tym, jak juz wczesniej pisalam, wszystko zalezy od naszych wymagan i
                      przyzwyczajen - jednemu starczy na zycie 1800, innemu 2 x tyle moze byc za
                      malo. Znam 5-osobowa rodzine, ktora zyje miesiecznie za 2500 ytl (corka chodzi
                      do wspomnianej przez Ciebie platnej dershane) i nie bieduja.
                      • izaerbas Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 30.06.07, 22:01
                        Oczywiscie, ze dwie osoby dadza rade normalnie funkcjonowac za 1800 ytl...znam
                        wiele mlodych malzenstw, ktorym musi wystarczyc nawet 1500 i nie narzekaja.
                        Oczywiscie, gdy nie ma dzieciakow utrzymanie sie jest znacznie tansze i
                        latwiejsze. Wiele firm gwarantuje pracownikom dojazd do pracy i pelne
                        wyzywienie.

                        Jesli chodzi o mieszkania,od pol roku mieszkam w okolicach BAHCELIEVLER,
                        wynajmujemy z mezem bardzo ladne, zadbane mieszkanie o pow. 150 m2. Mamy 3
                        pokoje i 1 sypialnie, duza kuchnie, toalete i spora lazienke plus 3 balkony.
                        Mieszkanie jest ladnie wykonczone - parkiety, "saten boya" i kartonpiyer-dla
                        niewtajemniczonych to takie ladne polaczenia sufitow ze scianami ( w Polsce
                        mniej popularne ). Za wynajem placimy tylko 500 YTL - utargowalismy z kwoty 650
                        YTL. Wszyskie meble z wyjatkiem kuchni sa nasze, tak samo jak lodowka, pralka,
                        zmywarka itp.

                        Nie wydaje mi sie, aby zycie w Turcji bylo jakos specjalnie drozsze lub
                        trudniejsze niz gdzies indziej - mam porownanie z Polska i Stanami. Niestety
                        Nasza Ojczyzna wydaje mi sie pod tym wzgledem najmniej sprzyjajaca mlodym
                        ludziom ( pewnie nie tylko mlodym ).

                        Oczywiscie zycie jest drogie, zwlaszcza, gdy chcemy pozwolic sobie na rozne
                        przyjemnosci smile Ale w moim odczuciu Stambul daje nam bardzo wiele mozliwosci,
                        warto poswiecic troche czasu na znalezienie dobrze platnej i co najwazniejsze
                        interesujacej pracy.

                        Moze jestem przesadna optymistka, ale zawsze staram sie dostrzec w otaczajacej
                        mnie rzeczywistosci to, co najlepsze. Chyba dzieki temu udaje mi sie realizowac
                        wiele marzen.dz Takze iewczyny glowy do gory, nie ma co przygnebiac sie na
                        zapas. Dacie rade, Turcja nie jest taka straszna, mieszkajac w Stambule napewno
                        nie bedziecie bezrobotne - chyba, ze na wlasne zyczenie.
                        • samirasaid Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 10.12.07, 18:55
                          ja mieszkam w DOKUMİE mıeszkanıe 3 pok ı salon kıbelek lazıenka 3
                          balkony kuchnıa. placımy 400 ytl zarabiam 750 ytl moj maz 800 czylı
                          mamy 1550 ı co mıesıac moge kupıc sobıe jeszcze zloty bilezik heheh
                          jest super chwale sobıe tu zycıe bardzıej nız w Polsce. jak narazie
                          jestem w Antalyi 1.5 roku. w pol roku z naszych pensji kupilıscmy
                          beyaz esya ıtd..meble.pozdrawiam
                      • basiaistanbul Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 30.06.07, 22:31

                        Olu,
                        nie napisalam ze nie mozna wyzyc za pieniazki ,ktore podalas ,po prostu sie
                        zdziwilam.Wiem ,ze czlowiek,ktory jest na emeryturze musi wyzyc w Turcji za
                        jeszcze mniejsze pieniadze.İ tak jak napisalam wczesniej ,kazdy ma inne
                        potrzeby i uklada sobie zycie w inny sposob.
                        Kazdy moze byc szczesliwy z zupelnie innych powodow.
                        Co do "dershane",jest to wielki temat,gdyz tak samo jak wiele jest roznych
                        szkol,bardzo rozniacych sie oplata,tak samo wiele jest "dershane" z duza
                        roznica cen.Ale czasami mimo,ze mozemy oplacic i szkole i "dershane",nie
                        placimy,gdyz dziecko moze uczyc sie za darmo,w nagrode za dobre wyniki na
                        specjalnych egzaminach.smilei to jest wtedy duma dla rodzicow,nie to,ze sie nie
                        placi,ale to,ze dziecko wie ,ze za prace bedzie mial nagrode.smileuczy sie zycia
                        juz od malego,i to najwazniejsze.
                        Chcialabym dodac tez ,ze nie uzywalam slowa "bieduja",gdyz dla mnie biednym
                        jest nie ten ,ktory nie ma pieniedzy,ale ten ,ktory nie potrafi myslec,szanowac
                        i kochac drugiego czlowieka.
                        Czasami niektory czlowiek moze miec duzo pieniedzy a dla mnie jest biednysmilegdyz
                        ja nie oceniam ludzi wedlug majatku ale wedlug osobowosci i charakteru.
                        Jednak wiem tez ,ze latwo jest pisac,gdy nie musimy o nic sie nie martwic,a co
                        innego gdy czlowiek potrzebuje a nie ma na zwykle lekarstwo.



                        pozdrawiam
                        Basia

                • alexa195 Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 01.07.07, 08:03
                  chociazby po tym gdy malutkie dziecko z bloku z naprzeciwka prosi o kanapke dla
                  siebie i dla reszty rodzenstwa. Potem widzisz to dziecko jak bawi sie z innymi
                  dziecmi - jest bez butow i w przydlugiej jakby-koszulce, bo nawet nie ma
                  spodenek. Mama nie moze mu poswiecic wystarczajaco duzo czasu, poniewaz musi
                  sie zaopiekowac jego malutkim rodzenstwem, poza tym sama jest ciazy.
                  To jest dla mnie osoba biedna finansowo. Tych biednych mentalnie jest o wiele
                  wiecej, zgadzam sie ze bardzo czesto wsrod bogatych.
                  • wanienka Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 01.07.07, 19:13
                    do bela01!

                    z wlasniego moze krotekigo doswaidczenia wiem ze bez jezyka turekciego w
                    stamuble zwlaszcza trudno znalezc dobra prace jesli w ogole mozna jakas

                    tak obcokrajowcy maja lepszy start w zwaizku z tym ze znaja jezyki ale bez
                    tureckiego to moim zdaniem i tak to nie jest atut
                    ja znam z moim sredniozaawansowanym tureckim 4 jezyki a jakos mi to wcale nie
                    pomoglosad

                    bedac w turcji myslalam sobie ze to ze nie bede jakis czas pracowac to nie
                    problem bo przeciez moj maz zarabial 1000 lirow co przeciez nawet w warszawie
                    na dwojke ludzi spokojnie stracza
                    no coz spoonczylo sie tak ze gdyby moj tata nie przysylal nam pieniedzy z
                    polski to nawet nie mielibysmy za co tutaj tzn do polski dotrzec
                    do tego moim skromny zdaniem wykanczajace jest to ze przy wynjamnie trzeba
                    placic taka wysoka kaucje

                    generalnie nie jest latwo ale w sumie nigdzie nie jest!
                    wedlug mojego subiektywnego wrazenia w miescie tak drogim jak stambul tym
                    bardziej



                    • grazynawec Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 01.07.07, 19:55
                      dziewczyny,

                      troche zaniepokoilyscie mnie tymi zarobkami oraz bytowaniem w
                      Istanbule....widze ze drobna studentka z Krakowa która snula jakies plany oraz
                      przyszle zycie w tym kraju nie podola calej tej sytuacji....(wynika to z
                      waszych postów)
                      Jednakże Ja jednak postanowilam wyjechać i stawic czolo tym wszystkim rzeczom
                      ktore na mnie czekają....namiastkę tureckiej biurokracji mam juz za sobą więc
                      wiem czego mogę sie tam spodziewać smile

                      aleeeeeeee...............może akurat się uda smile))

                      buziaki,
                      Grażka
                      • mrockata Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 01.07.07, 21:08
                        grazyna, jezeli masz zamiar wyjechac na studia, to dla ciebie sa tez inne
                        mozliwosci...mozesz tez mieszkac w akademiku, lub w kilkoma innymi wynajac
                        mieszkanie...a po studiach tez sobie dasz rade, bo bedziesz musiala, chba ze
                        siadziesz w kacie i bedziesz plakac, ze i tak Ci nic nie wyjdzie i w to
                        uwierzysz, wiec glowa do gory!!!! zakladanie z gory, ze sie czemus nie podola
                        nie wiaze sie z sukcesem ;o)))
                        Jak sie juz znajdzie w danej sytuacji to rade sie da...Ja wyjezdzam w sierpniu
                        z 2ka dzieci na studia do Ankary i wiem, ze dam rade ;o)))

                        o sytuacji mieszkalnej powiem tylko tyle, ze szukajac mieszkania natknelam sie
                        na zadbane o metrazu ponad 120m2 juz od 300ytl(w Ankarze) i nie na jakichs
                        podejrzanych dzielnicach...
                        Dolacze sie slow Alexy, jeden wyzyje za 1000ytl, a innemu 5000 bedzie
                        malo...dogadywanie sie i dziwienie ze za 1800ytl da sie wyzyc jest tu bez
                        sensu...kazdy ma inne wymagania i inna sytuacje zyciowa...
                        • bela01 Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 01.07.07, 21:27
                          jednym slowem szara rzeczywistoscsmile podziwiam szczegolnie mame z 2-ka! i zycze
                          powodzenia jej i nam wszystkim...
                          Moj chlopak zarabia tyle, ze moglby utrzymac nas oboje, problem w tym, ze ja juz
                          nie wyobrazam sobie nie pracowac (chyba jedynie po ewentualnym porodziesmile
                          znalezienie pracy jest dla mnie najwieksza bariera w ewentualnym wyjezdzie..
                          czekam na dalsze opinie!
                          pzdr.
                      • izaerbas Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 02.07.07, 09:04
                        Grazynko,

                        gdy przyjechalam tu 4 lata temu, tez bylam zwyczajna studentka z Krakowa. Potem
                        snulam wiele planow, rowniez na temat mojego przyszlego zycia w Turcji. W koncu
                        podjelam decyzje o slubie i zamieszkaniu w Stambule. Tez nie bylam pewna, jak
                        podolam w nowej sytuacji i otaczajacymmnie swiecie...Ale wiesz co? Tak samo jak
                        Ty bylam pelna zapalu. Nie daj sie zdolowac "czarnowidzacym". Niektorym latwiej
                        jest powiedziec, ze nie bylo szans na sukces, niz przyznac sie do bledu....lub
                        znalezc go w sobie. Jest tu wiele dziewczyn, ktore tak jak Ty, ja czy Ola
                        zaczynaly praktycznie od zera. Nikt nie szukal nam pracy i nie
                        dawal "kieszkonkowego".

                        Przyjedz tutaj i probuj szczescia. Jak bedzie Ci ciezko, bedziesz potrzebowala
                        pomocy, to daj znac...co dwie glowy to nie jednasmile bedzie OK.

                        pozdrawiam Iza
                        • alexa195 Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 02.07.07, 09:20
                          Grazyna,
                          dopowiem jeszcze, ze ja, w tym niby nie dajacym szanse na nic, Stambule, 2 razy
                          zmienialam prace (od pazdziernika), az w koncu znalazlam odpowiednia dla mnie
                          pod kazdym wzgledem firme. Smiem wiec twierdzic, ze nie dosc ze prace
                          znajdziesz, to jeszcze stac Cie na to by zmienic ja na lepsza, jesli Cie nie
                          zadowala.
                          Pod wypowiedzia Izy podpisuje sie "recami" i nogami - skoro nam sie udalo, to
                          dlaczego Tobie ma sie nie udac?
                          W razie potrzeby masz trzecia glowe do pomocy smile
                          Trzymam kciuki!!
                          Ola

                          p.s.
                          Jesli ktoras z dziewczyn zainteresowana bylaby praca jako native speaker od
                          polskiego w prywatnej szkole jezykowej, to piszcie na maila. Dobrze by bylo
                          gdybyscie dodatkow znaly angielski chocbt w stopniu komunikatywnym, by
                          porozumiec sie z administracja w sprawach np. planu zajec czy plac (lub na
                          rozmowe wezcie meza, bedzie Wam latwiej) oraz by wziac udzial w krotkim
                          szkoleniu dydaktycznym.
                          • grazynawec Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 03.07.07, 18:03
                            Izo i Olu,

                            dzieki za wsparcie oraz w wiarę ze uda mi się przezwyciężyć początki życia w
                            Istanbule...dobrze wiedzieć ze mogę na kogoś liczyćsmile)))

                            dziś zarezerwowalam bilet na 22 lipca....równiez powiadomilam swojego chlopaka
                            o tym, z tym że on coś nie odopisuje...hmmm zajęty jest chyba slubem
                            siostry...który ma dzis byc...,mam nadzieje ze nie udusi mie za tosmile))))))tylko
                            bedzie sie cieszyl razem ze mną....

                            Jeżeli chodzi o wątek godzin pracy, to musze powiedzieć ze Ja jestem
                            przyzwyczajona do cięzkiej pracy.... w hotelu siedzialam nieraz po 12 godzin
                            dzień w dzień(soboty, niedziele, święta,sylwester, nowy rok, uroczystości i
                            bankiety)....ahh, no i zapomnialabym- codzienne wstawanie 4:45.... nie pisze
                            tutaj aby mi ktokolwiek mial wspólczuć...chcialam tylko powiedziec,ze w Polsce
                            ludzie również pracują ciezko...ostatnio dowiedzialam sie ze chlopak który
                            pracuje u Nas w hotelu ma naraz 4 prace, wychodzi z jednej, idzie do
                            drugiej....nie pytalam dlaczego bo glupio mi...moge tylko podejrzewac ze
                            sytuacja go zmusila....ma zone i dziecko....
                            nie ukrywam, ze wyjezdzajac do Istanbulu licze na zyczliwosc pracodawców...i
                            znajde dobra prace....taką która bedzie mnie w pelni zadowalać....

                            Pozdrawiam Was dziewczyny,

                            Grazka
                        • basiaistanbul Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 02.07.07, 11:57
                          Dziewczyny,oczywiscie ze dacie sobie radesmilegdy bardzo i to bardzo czegos sie
                          chce to wszystko mozna osiagnac.Ja nie pracujac przez wiele lat,gdyz wolalam
                          zajmowac sie wychowaniem dzieci, w wieku 35 lat dawalam sobie rade z
                          firma,ktora mialam,mimo ze na poczatku obawialam sie ze nie dam rady,ze wzgledu
                          na wiek.gdy czlowiek jest mlodszy ma zawsze wiecej energi,ale gdy potem
                          zaczelam to ta energia sama naplynelasmilenajwazniejsze to myslec pozytywnie,bez
                          tego nie ma sukcesu.
                          A co do tego " kieszonkowego",İzo moim zdaniem "kieszonkowe" jest dla dziecismilew
                          malzenstwie pieniazki sa wspolne,nawet gdy zarabia tylko mezczyzna.W moim
                          srodowisku ogolnie tak jest.wiec nawet gdy kobieta nie pracuje,gdyz albo maz
                          nie chce albo po prostu kobieta nie chce,gdyz ma dzieci i chce nimi sama sie
                          zajac nie ma mowy o kieszonkowym.(no czasem widze wsrod niektorych moich
                          kolezanek ,ze maja to kieszonkowesmileale nie wiadomo gdzie by pracowaly to nie
                          zarobilyby na to kieszonkowesmile..to juz inna sprawa...nie kazdy mysli tak
                          samo,wiec tak jak pracowac dla mnie jest normalna rzecza,tak i nie pracowac.to
                          wybor osobisty kazdego .)

                          pozdrawiam i zycze wszystkiego najlepszego
                          Basia
                    • alexa195 Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 01.07.07, 21:23
                      ze sreniozaawansowanym tureckim jestes w stanie bez problemu porozumiec sie z
                      Turkiem. wiec nie ma problemu. Jesli chodzi o znajomosc jezykow obcych, to
                      zalezy na jakim poziomie je znasz. Ja najpierw pracowalam w szkole jezykowej,
                      nikt nie wymagal znajomosci tureckiego, obecnie pracuje w holdingu, tam nie ma
                      osoby, ktora nie znalaby przynajmniej angielskiego (w stopniu co najmniej
                      sredniozaawansowanym), wiec na poczatku ludzie i tak nie rozmawiali ze mna po
                      turecku, bo jestem cudzoziemka. Dopiero potem przeszli na turecki.
                      Jest sporo ogloszen o prace, w ktorych wymagana jest znajosc (bardzo dobra)
                      tylko JEDNEGO jezyka (najczesciej angielskiego, niemieckiego lub francuskiego)
                      bez znajomosci tureckiego, poniewaz jest duzo zagranicznych firm z siedziba w
                      STambule.
                      Na poczatku malzenstwa, gdy musielismy splacac raty, a ja nie pracowalam,
                      zylismy z mezem za ok. 600-700 lir miesiecznie (po oplatach) nie wchodzac w
                      kolejne kredyty.
                      Grazyna, z takim podejsciem do sprawy, nie ma bata bys czegos nie znalazla smile
                      Zycze powodzenia i gratuluje uporu.
    • izaerbas Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 02.07.07, 13:04
      Wiem czym jest kieszonkowe, dlatego uzylam tego wyrazu w CUDZYSLOWIU.

      Jestem ciekawa jak radza sobie dziewczyny, ktore maja dzieci i pracuja? Praca w
      wielu tureckich firmach jest bardzo absorbujaca, glownie ze wzgledu na jej
      godziny. Dlatego chcialam zapytac doswiadczone pracujace mamusie: jak godzicie
      obowiazki? Czy z Waszych doswiadczen wchodzi w rachube tzw. pol etatu w pracy?
      Ja planuje przerwac prace na jakis czas, gdy na swiecie pojawi sie malenstwo.
      Nie wyobrazam sobie zostawienie w domu pod opieka niani malenkiego dziecka, a
      potem nie nauczenia go mojego ojczystego jezyka - to chyba naturalny obowiazek
      kazdej z nas... Jak to wyglada u Was? Jak dawalyscie rade laczyc maciezynstwo
      z zyciem zawodowym, jak uczyluscie swoje dzieci polskiego?

      Pozdrawiam
      Iza
    • bela01 konkrety prosze 02.07.07, 13:48
      dziewczyny moze jakies konkrety... ja przez to przebrnelam w nadziei na jakies
      konkretne wskazowki i nie mowcie mi, ze "nie musze tego czytac" bo nie
      chcialabym przeoczyc jakichs naprawde waznych informacji (dla mnie). moze sie po
      prostu spotkajcie i dajcie sobie po razie...
      • alexa195 Re: konkrety prosze 02.07.07, 13:56
        smile glowa muru nie przebijesz. Ja juz postaram sie panowac nad soba.
        Powiedz Bela o jakie konkrety chodzi, bedzie nam latwiej Ci pomoc. Bo poki co
        piszemy faktycznie ogolnie, bo temat -praca- tez jest ogolny i nie wiadomo,
        jakie wiadomosci akurat Tobie beda cenne...
        • bela01 Re: konkrety prosze 02.07.07, 15:13
          dziekismile byl taki film turecki "glowa w mur"...smile

          chodzi mi o zarobki, ale nie tylko. co do zalatwiania formalnosci to byl juz
          taki topik i jak widzialam ciagnie sie to miesiacami-pozwolenie na prace. w
          Twoim przypadku tez tak bylo? od czego to zalezy? rozumiem,ze jestes po
          turkologii? a poza tym jakie jezyki sa najbardziej cenione? po ang. pewnie
          niemiecki..? jaka w ogole w Turcji jest pensja minimalna? kobiety sa tak samo
          jak u nas dyskryminowane placowo? wink czy tego nie odczuwasz?
          troche sie zapedzilam..bo najpierw trzeba miec jakakolwiek pracesmile i jeszcze
          jestem ciekawa czy trudno jest otworzyc wlasna firme bedac obcokrajowcem
          powiedzmy jeszcze bez obywatelstwa?smile jest wiele produktow , ktore przychodza mi
          na mysl jako te, ktore mozna by eksportowac do turcji, ale wyglada na to, ze
          Turcy wala konskie podatki na wiele produktow i to sie moze nie oplacac(np.
          kosmetyki-drogie jak cholera)
          prosze mi tu teraz ladnie odpowiadac smile
          pzdr!
          • alexa195 Re: konkrety prosze 02.07.07, 16:20
            > dziekismile byl taki film turecki "glowa w mur"...smile

            szkoda glowy smile
            no a teraz szykuj sie na czytanie smile
            pozwolenie o prace - tureckie wladze daja sobie 3 m-ce na udzielenie Ci
            pozytywnej albo negatywnej odpowiedzi dot. pozwolenia o prace. I pewnie, ze sie
            ociagaja. Bo to ich prawo. Tak jak nasz np. Urzad Skarbowy: ma np. 7 dni na
            rozpatrzenie wniosku, to zrobi to 6. dnia smile Ty sie wkurzasz, ale nic na to nie
            poradzisz. Pan w urzedzie powiedzial mi, ze my (Polki) mamy ogolnie ulatwiona
            sprawe, poniewaz nasz kraj jest w UE. Dla porownania: Rosjankom bardzo trudno
            jest znalezc prace legalna (ze wszystkimi skladkami socjalnymi). Jak juz
            znajda, to bardzo trudno jest im uzyskac pozwolenie o prace - i kolo sie
            zamyka. Tak mi opowiadal Pan Policjant z urzedu.
            Jakie jezyki sa najbardziej cenione? Odpowiem inaczej: najbardziej
            (najczesciej) poszukiwane sa kolejno: angielski, niemiecki, frnacuski i
            rosyjski... Mozesz rowniez pracowac w tzw. Call Center (tam poszukuja osob z
            baardzo roznych krajow, ale zatrudniaja tylko native speaker`ow), natknelam sie
            raz w ogloszeniach na polski call center. Ogolnie coraz czesciej poszukiwane sa
            osoby ze znajomoscia jezyka polskiego. Czasem wymagana jest znajomosc
            tureckiego, czasem nie. Jak juz pisalam, jest duzo firm, ktore maja swoje
            placowki tutaj, a wspolpracuja tylko z zagranica. Szefowie tez cudzoziemcy,
            wiec wymagaja (bardzo dobrej) znajomosci jakiegos jezyka. Jest naprawde sporo
            ogloszen o prace, gdzie poszukiwani sa pracownicy, ktorzy nie musza znac j.
            tureckiego. Im lepiej znasz jakis jezyk obcy, tym wieksze szanse na
            zatrudnienie (i na wieksze zarobki).
            Placa minimalna w Turcji to 500-600 ytl, min. tyle musza dostac np.
            mezczyzni po odbytej sluzbie wojskowej. Placa minimalna dla kobiet tez mniej
            wiecej w tych granicach (obowiazuje to oczywiscie jedynie wtedy, gdy pracujemy
            legalnie). Za prace, w ktorej musisz poslugiwac sie co najmniej 1 jezykiem
            obcym (w stopniu komunikatywnym - mniej niz sredniozaawansowany) dostaniesz od
            ok. 700 ytl.Im lepiej znasz jakis jezyk obcy, tym wieksze szanse na
            zatrudnienie i na wieksze zarobki. Za bardzo dobra znajomosc jednego jezyka
            obcego, w zaleznosci od stanowiska mozesz zadac 800-1000 ytl na poczatek.
            Wiekszosc Turkow (tak wynika z mojej obserwacji) dobrze zna 1 jezyk obcy
            (najczesciej angielski), dlatego wlasnie jako cudzoziemki jestesmy w lepszej
            sytuacji. Bardzo mile widziana i poszukiwana jest tu rowniez znajomosc jezyka
            rosyjskiego.
            Jesli chodzi o dyskryminacje placowa... Hmm. U mnie w firmie nie rozmawia
            sie o zarobkach, wiec nie wiem kto ile tu zarabia smile Moze to i lepiej, bo nie
            mam powodu czuc sie dyskryminowana. W kazdym razie na rozmowie kwalifikacyjnej
            zawsze pada pytanie o place (ile chcesz dostac). Zawsze sobie zawyz (tylko nie
            przesadzaj), to beda mieli z czego zbic. Warto tez popytac sie przedtem osob,
            ktore maja doswiadczenie w danej branzy o wysokosc zarobkow. Ogolnie istnieje
            niepisana regula: im wieksza i popularniejsza firma, tym wieksze szanse na
            lepsze zarobki. Niespotykane (rzadkie umiejetnosci) sa cenione: np. znajomosc
            jezyka polskiego smile o ile, oczywiscie, przydadza Ci sie w pracy. Pamietaj o
            tym. Jak dobrze trafisz, to bedziesz miala wolna sobote. Wiekszosc firm ma "w
            ofercie" 1 posilek (obiad) dla pracownika dziennie (okreslone stawki dzienne/
            talon na jedzenie / stolowka firmowa itp.).
            Mieszkajac w Turcji nie zauwazysz kiedy bedziesz potrafila porozumiec sie
            po turecku, choc w bardzo duzym stopniu wplyna na to Twoje zdolnosci
            do "lapania" jezykow i otoczenie, w ktorym przebywasz. Ale pojdzie na pewno
            latwiej, niz gdybys miala uczyc sie w szkole.
            Nie wiem jak przebiega zakladanie tutaj firmy przez obcokrajowca i czy to w
            ogole mozliwe. Stambul jest "zapchany" roznorodnymi firmami, wiec przyjedz,
            poogladaj i upewnij sie, czy Twoj pomysl na dziedzine firmy sie sprawdzi.
            Znajac "przychylnosc" urzednikow do obcokrajowcow - moze byc ciezko. Chyba, ze
            mozna pokombinowac tak, ze firma bedzie zapisana na Turka/Turczynke, a
            wlascicielem bedziesz Ty (wiem, ze tak sie robi w Polsce np. otwierajac swoje
            apteki). Ale to juz pytanie do zorientowanych, ktorzy mieli swoje firmy tutaj,
            albo wiedza jak to sie odbywa. Ja moge sobie tylko gdybac...
            Czy kosmetyki tutaj takie drogie? Powiedzialabym, ze ceny sa porownywalne z
            polskimi. Oczywiscie masz kosmetyki za np. 20 ytl i za 100 i wiecej. Twoj
            wybor, ktory wybierzesz. Dla porownania: Krem Nivea np. do skory tlustej (ten z
            zielonym paskiem, nie pamietam jakiej serii, w zaleznosci od cery kolor paska
            na pudelku sie zmienia) znajdziesz tu za ok. 12-14 ytl (ok. 20-22 zl.), a jak
            pojdziesz do nieodpowiedniego sklepu to wcisna Ci go za 20 (ok. 37-38 zl).
            Pamietaj, ze zarobki w porownaniu do Polski sa tu co najmniej 2x wyzsze,
            ale i godziny pracy dluzsze. Ceny za zycie porownywalne z polskimi, lub nawet
            nizsze, np. za mieszkanie (150-metrowe mozesz znalezc juz za 500-600 ytl, czyli
            ok. 1000 zl), a znajdz mieszkanie ("gole") o takiej powierzchni do wynajecia za
            taka cene w duzym miescie w Polsce...
            • mrockata Re: konkrety prosze 02.07.07, 18:23
              dziewczyny mysle, ze jak sie chce pracowac to sie prace znajdzie. Trzeba tylko
              wchodzic oknem jak sie nie da drzwiami...a jak sie nie chce to zawsze sie
              wymowke znajdzie...np. poswiecanie kariery dla dzieci. Ostatnio moj znajomy mi
              opowiadal ze mial w firmie dwie takie, ktore opowiadaly, ze sie dla dzieci
              poswiecily i zrezygnowaly z kariery, w rzeczywistosci byla jedna na warunkowym,
              a druga nie mogla wywiazac sie z obowiazkow. Wszystko zalezy od teo jak ujmesz
              w slowa
              iza nie powiem ci jak jest w Turcji, ale moge Ci tylko powiedziec(i chyba sie
              powtorze), ze dla chcacego nic trudnego, jak sie czlowiek znajdzie w danej
              sytuacji i chce to da rade wszystkiemu podolac. inny bedzie miec mozliwosci i
              ich nie wykorzysta...
              Sama na razie nie pracuje wiec nie czuje sie uprawniona do tego tyle zeby komus
              mowic jak wyglada rynek pracy, moge jedynie poddtrzymywac na duchu. Poza tym
              doswiadczenie zawodowe zbiera sie pracujac, probujac wszelakich mozliwosci, a
              nie siedzac w domu. Wiek te nie ma znaczenia...Znam mlodych ludzi, ktorzy
              chetnie sie ucza i maja wiecej doswiadczenia niz pseudo dojrzali, ktorzy,
              porafia tylko pierdziec w stolek i tylko gadaja ze sie ucza, a rezultatow
              niestety raczej sie nic nie zmieni.
              • sarlo51 Re: konkrety prosze 03.07.07, 00:15
                To wiec ile godzin czlowiek pracuje na tydzien.Unas to 40godzin w biurze.Ale
                jak banki,zaklady,sklepy,szpitale to dlugie i 6dni ludzie pracuja.Bardzo duzo
                ludzi ma 2prace.Ja pracuje 5dni ale co druga sobota tez pol dnia.Nie wiem czy
                ludzie w polsce mniej pracuja niz w Turcji.Dla nas tutaj sie zdaje ze w Europie
                to ludzie bardzo malo pracuja.Maz pracuje tez dlugie godziny tutaj.
                Ja mialam wielka szanse mieszkac w Turcji jak tylko wyszlam za maz.Milala bym
                wszystko odrazu,mieszkanie,samochod,meble.Ale ja nie chcialam bo jak bylam to
                wiem ze bym byla nie zadowolona.Maz powiedzial ze ten kraj to nie dla mnie na
                stale.Zaczelismy zycie tutaj od zera.Obecnie nie moge nazekac.Co mamy to nasze
                ijest dobrze.Obecnie duzo jest lzej dla kobiety w Turcji jak kiedys.Oni pracuja
                i sa duzo samo dzielne.Polki sa pracowite,oszczedne i bardzo dobrze prowadza
                domy.To jest taka opinia o nas.Jak oni patrza na nas to im w glowie sie kreci
                ze my takie zaradne.A jak my sie patrzymy na nich to sie slabo robi ze oni sa
                powolne na wszystko maja czas.Przynajmniej ja tak widze.
                Nasze znajome maja zaklady to wiec tez zatrudniaja ludzi do pracy.Powiem wam
                tez ze duzo jest nie legalnie.A najwiecej to chyba maja kobiety w domu.
                Basia jestes mloda kobieta.W tym wieku co ty to bardzo duzo kobiet powraca do
                pracy.Dzieci duze maja a wydatki sa wieksze.
                • bela01 Re: konkrety prosze 03.07.07, 12:37
                  w polsce pracuje sie tez 40 godz. tygodniowo w biurze, sklepy zwykle chyba
                  10-18, biura 8-16..ale w prywatnych firmach na pewmo nieraz dluzej..ale i tak
                  mysle, ze w Turcji pracuja duzo ciezej niz u nas. przede wszystkim u nas soboty
                  sa wolne a u nich zwykle nie. wczoraj chlopak mi napisal, ze jego kuzynka
                  zaczela prace na lotnisku w Antalyi i pracuje po 14 godzin!!! ale tylko w
                  sezonie tak dlugo -dla mnie i tak za duzo..wcale mnie wiec nie dziwi, ze
                  Turczynki jak nie musza to olewaja taka robote smile)
                  • alexa195 Re: konkrety prosze 03.07.07, 13:05
                    generalnie pracuje sie po 10 godzin, czesto "polowe" soboty (np. do 14). 14
                    godzin to juz maraton i bym sie nie zgodzila na taka prace. Ja pracuje 9,5
                    godzin dziennie, soboty i niedziele mam wolne a i tak narzekam ze dlugo smile
                    Turczynki nie musza wybierac pracy, w ktorej musialyby siedziec 14 godzin. Ale
                    pewnie, ze latwiej "olac", niz wstawac dzien w dzien o 6 rano i wracac do domu
                    10 godzin pozniej smile
                    • izaerbas Re: konkrety prosze 03.07.07, 14:00
                      Ojjj ja to na poczatku narzekalam na godzinysmile pracuje od 8.30-9:00 do 18.30. W
                      soboty od 10:00 do 13:00...czasem nie przychodze w ogole. Teraz mieszkam
                      niedaleko mojej firmy, wiec juz nie narzekamsmile. W soboty w pracy wszyscy razem
                      jemy uroczyste sniadanie, rozmawiamy na tematy niezwiazane z praca i jestesmy
                      duzo bardziej na luzie. ( choc na codzien rowniez staramy sie choc na chwile
                      odetchnac od spraw sluzbowych i poswiecic choc troche czasu na mniej stresujace
                      sprawysmile )

                      Natomiast moj maz pracuje nawet do 14 godzin dziennie - 12 to normalka. Erkan
                      wolne ma tylko niedziele i naprawde jest zapracowanym czlowiekiem, czasem az
                      sie dziwie, ze nie narzeka i tak lubi swoja prace. Turcy sa naprawde bardzo
                      pracowitym narodem - przynajmniej ci, ktorych znam...
                      • mrockata Re: konkrety prosze 03.07.07, 18:01
                        Co do pracy w Polsce. W mojej miejscowosci(w ktorej obecnie nie mieszkam) w
                        biurach panstwowych generalnie po 8 godzin dziennie sie pracuje. A prywatnie
                        to czesto po 10 gdozinach sie nie wyjdzie z pracy. Czesto tez nadgodziny nie sa
                        platne. Ludzie po to zeby miec doswiadczenie pracuje tez nieodplatnie.
                        • angelikastanula Re: konkrety prosze 04.07.07, 15:49
                          To, ze Turcy sa bardzo pracujacym narodem to 100 % prawda... Poza tym widac na
                          codzien, ze lubia to co robia i wkladaja w to duzo serca - szczerze mowiac
                          czasem mam wrazenie, ze jezeli praca jest na nizszym poziomie to czlowiek jest
                          bardziej pracowity i w 100 % tej pracy poswiecony.
                          Co mnie zawsze bardzo milo zaskakuje to kelnerzy smile Ja nie wiem jak oni ich
                          trenuja, ale sa niesamowici, zawsze z usmiechem, zawsze prawie biegiem i to
                          niezaleznie, czy droga restauracja, czy maly fast food smile
                          Mozna by sie wiele od nich nauczyc smile

                          Natomiast co do zakladania firmy przez obcokrajowcow to jest to latwe smile Nawet
                          bardzo latwe i bardzo szybkie - potrzebuje sie tylko pomocy biura rachunkowego
                          lub kogos kto sie na tym zna smile Problemem jest w tym wszystkim glownie
                          pozwolenie na prace dla obockrajowca (w tym wypadku wlasciciela) - ale na ten
                          temat juz duzo bylo pisane smile
                          • bela01 Re: konkrety prosze 06.07.07, 11:52
                            moze wiecie dziewczyny kto w takim razie wystepuje o to pozwolenie o prace,
                            jesli zatrudniac sie bedziemy same? smile bo normalnie-wiadomo-pracodawca...czyli
                            jak ktos zaklada firme to wystepuje sam??
                            pzdr.
    • izaoztan Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 06.07.07, 08:20
      hej,
      ja jestem spedytorem pracuje w spedycji miedzynarodowej.prace zaczynam o
      08:15-08:30 a koncze o 19:00 - a przynajmniej powinnam bo czesto wychodze o
      20:00.Soboty-tylko w co druga od 08:30 do 14:00.Moj telefon komorkowy prawie
      nie milknie(zdarza sie czesto ze rowniez w nocy!)Wykorzystuje w pracy glownie
      jezyk polski,jezyk angielski oraz oczywiscie turecki.Sluzbowy samochod,sluzbowa
      komorka,ubezpieczenie...
      Praca absorbujaca,pochlania duzo czasu,ale daje ogrom satysfakcji.
      pozdrawiam,iza
    • dominika.cekmekoy Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 06.07.07, 13:18
      Czesc!
      Ja swoja pierwsza prace w zyciu podjelam w Turcji (strona azjatycka).
      Pracowalam w dziale handlu zagranicznego, od pon. do piatku od 8.00 do 18.00.
      Soboty mialam wolne, ale tylko dlatego ze sie postawilam (powiedzialam, ze maz
      mi nie pozwala pracowac w weekendy - w Turcji takie wymowki przechodza! smile).
      Moj turecki byl na srednim poziomie, do tego jeszcze angielski i ruski. Dali mi
      na poczatek okolo 1000 YTL. Po 8 miesiacach znalazlam inna prace (tez handel
      zagraniczny).
      Trzeba byc cierpliwym i szukac. Pierwsza prace znalazlam po kilku miesiacach
      intensywnych poszukiwan. Juz sie nawet troche zalamalam, ze nic nie moge
      znalezc, ale udalo sie. Nie wiem czy to byl przypadek, ale znalazlam prace
      miesiac po slubie (z Turkiem). Moze wczesniej potencjalni pracodawcy nie brali
      moich zwiazkow z Turcja na powaznie. Nie wiem.
      Pozdrawiam!

      • yasemin1 Odnośnie cen 06.07.07, 22:45
        Dziewczyny, jak czytam wasze wypowiedzi to wydaje mi się, że ja mieszkałam
        przez prawie rok w zupełnie innej Turcji niż wy.

        Jeżeli chodzi o kosmetyki to niestety ale nie zgadzam się z podanymi cenami.
        Przelicznik jest mniej więcej taki: 1 YTL=2,4 PLN.
        A więc: puder Max Factor (trudno dostępny) 20 lirów, w Polsce 25 złotych
        podkład Loreal'a (Infinity czy coś takiego) 37 lirów, w Polsce nie pamiętam ale
        napewno nie 90 złotych. Oczywiście można używać Nivea i Arko, bo wybór
        kosmetyków, przynajmniej w Antalii kończy sę na Lorealu i Nivea, gdzie w Polsce
        jest zasyp polskich produktów. Tylko, że jak kobieta lubi się malować i mieć
        różne buteleczki w łazience to jest to napewno katastrofa finansowa w Turcji.
        Aha cienie diora poczwórne w Migrosie to wydatek 120 lirów. No sorry ale w
        Polsce nie kosztuja one prawie 300 stów. Generalnie trzeba liczyć, że ceny
        kosmetyków to ta sama wartość liczbowa jedynie waluta jest inna.

        A i dla mnie najważniejsze z powodu, że jestem wegetarianką, znalazłam chyba to
        był supermarket KIPA (jeden z tańszych) mój ulubiony ser żółty gouda, bo
        tureckie mi nie przechodzą w cenie 40 lirów za kg (96 zł) w Polsce kosztował w
        tymczasie 15 zł za kg.

        Ceny są z roku 2006.

        Na temat mieszkania to mogę tylko tyle powiedzieć, że szukaliśmy przez miesiąc
        aby znaleźć w miarę czyste (bo zazwyczaj są brudne, jakby osoby wynajmujące to
        gorsza kategoria ludzi)umeblowane i niezaduże mieszkanie. No niestety ale
        większość to się poprostu nie nadawała. Nie wiem jakie macie wymogi, ale dla
        mnie brudne ściany, zakurzone stare z lumpeksu meble i grzyb na ścianach
        łącznie z ogólna stęchlizną to nie jest miejsce do zamieszkania nawet za darmo.
        A większość obejrzanych mieszkań tak właśnie wyglądała w cenach około 500
        lirów. Te w miarę wyglądające zaczynały się od 650-700 lirów.
        Więc jak ktoś pisze o 300 lirach to jest to po prostu nieprawda.

        Ogólnie rzecz biorą nie odbierzcie tego jako atak to są poprostu moje wrażenia
        i doświadczenie życia w Antalii.
        • bela01 Re: Odnośnie cen 07.07.07, 23:17
          yasemin
          co do mieszkan nie mam pojecia, wiem, ze moj chlopak wynajmowal kawalerke za ok
          600zl mies. w Antalyi (obecnie zrszta szuka na nia chetnego i do jeszcze 1
          mieszkania, ale ta kawalerka to zadne luksusy z tego co wiem...) zgadzam sie co
          do kosmetykow-przynajmniej w kurortach sa astronomiczne jak dla mnie! nie
          rozumiem czemu nawet nivea jest drogie, chyba maja bardzo wysokie podatki-moze
          kosmetyki to w Tr towar luksusowy wink
          • evamalgorzata Re: Odnośnie cen 08.07.07, 12:39
            Antalya jest coraz drozsza. W zeszlym roku placilismy 800 PLN za wynajecie
            mieszkania na obrzezach Antalyi, a teraz jest ono drozsze. To mieszkanie bylo
            czyste,z meblami, 2 duze balkony ale na górze(na dole mieszkali wlasciciele) i
            z tego powodu bylo bardzo goraco w tym mieszkaniu, ale tak to jest gdy dach sie
            nagrzewa. Generalnie mieszkanie fajne i w miare tanie jest trudne do
            znalezienia w Antalyi. A Turcy zdzieraja ile sie da.Kolezanka moja i jej
            chlopak, pomimo, ze pracuja w Antalyi to wynajeli tanie mieszkanie daleko od
            centrum i dojedzaja na skuterku-podobno tak jest taniej.
            Kosmetyki, tj napisala Yasemin to zmora w Antalyi- maly wybor, albo smiesznie
            wysokie ceny. Na szczescie pracujac w turystyce zawsze sie dostaje od turystow
            ich kosmetyki bo zazwyczaj nie chca ich brac spowrotem do swojego kraju aby
            bagaz nie byl ciezki wink
            • yasemin1 Re: Odnośnie cen 08.07.07, 13:33
              Właśnie o kosmetykach pisałam dużo wcześniej na tym forum jak byłam na początku
              mojego przyjazdu do Turcji. Dlaczego są drogie, otóż dlatego, że podatek (cło,
              akcyza itp) wynosi ponad 40% na te sprowadzane - dowiadywałam się u takiego
              doradcy gdyz miałam pomysł aby je ściągać z zagranicy, ale jak mi wyjaśnił
              jakie są procedury to mi ręce opadły no i te podatki sam mi odradził taki
              interes. Wszystko trzeba przebadać - każdy kremik czy aby nie ma w nim syfu i
              uzyskać mnóstwo różnych certyfikatów i pozwoleń.
              Jeszcze jedna sprawa kwestia ogrzewania w Turcji, może teraz nie ma to
              znaczenia przy tej pogodzie ale zimą ... System tam nie jest najciekawszy.
              Najbardziej chyba opłacalne jest mieć na gaz, ale przy wynajmie nie ma się
              większego wpływu więc i na to trzeba zwracać uwagę chyba że się samemu
              zainwestuje. Ogrzewanie mieszkania na prąd typu klima jest bardzo kosztowne, a
              centralne chociaż już w Antalii pojawia się sporadycznie jest również
              kolosalnym wydatkiem. Co najmniej 4 miesiące trzeba używać ogrzewania
              mieszkania i wody w Antalii w Stambule to i dłużej, bo słońce nie ogrzeje tych
              bojlerów wystarczająco dobrze.
              My mieliśmy jakiś stary system kabla z przełącznikiem który tak ciągnął prąd że
              za 1 miesiąc zapłaciliśmy 170 lirów, więc mąż kupił jakiś podgrzewać do
              prysznica (włączał się gdy odkręcałam wodę)i on się schrzanił chyba kable
              poszły podczas gdy się kąpałam, mało w trumnie nie skończyłam.
              • evamalgorzata Re: Odnośnie cen 08.07.07, 16:44
                z tym ogrzewaniem, to przypomnialas mi czasy kiedy na samym poczatku mojego
                pobytu w Turcji(a mieszkalismy wtedy w Istanbule) i byla to zima, ogrzewalismy
                sie piecykami roznymi i takie przenosne piecyki to mial tam prawie kazdy z
                naszych sasiadow. Warunki nieciekawe, ale za to co za wspmnienia!Najpiekniejsze
                to wlasnie z Istanbulu- jakos ludzie tam byli zyczliwsi niz na Riwierze..... wink
                • yasemin1 Re: Odnośnie cen 08.07.07, 19:28
                  O właśnie a Ty mi przypomniałaś o zyczliwości.
                  Na Rivierze ze względu na napływ Rosjanek niestety każda cudzoziemka to dla
                  nich Rosjanka a jak Rosjanka to łatwa.
                  Ile to ja razy walczyłam o to że jestem Polką, nawet mąż wszędzie gdzie się
                  dało to prostował, ale tego nie da się tam w rejonach turystycznych wykorzenić.
                  Naprawde wkurzało mnie to ostro jak wchodziłam do pierwszego lepszego sklepu i
                  sprzedawca patrzył na mnie jakby oceniał za ile pójdę.
                  Jak pojechaliśmy do Stambułu to dopiero odetchnęłam wreszcie nikt mnie nie
                  zaczepiał po rusku, cudowne miasto. Jeżeli miałabym mieszkać to tylko w
                  Stambule.
                  Mąż ciągle mi tłumaczył, zebym nie zwracała uwagi, że większość tych ludzi z
                  Antalii to napływ ze wsi (nie ubliżając oczywiście ludziom ze wsi, chodzi o
                  mentalność że nic nie widzieli poza turystami). Ale jak tu się nie wkurzać jak
                  cie traktują jak dziw...
                  Swoją drogą ciekawe jakie wrażenia ma Pani Przybylska.

                  A jakie fajne numery były jak chodziłam z psem na spacer, wiekszość kobiet tych
                  w chustach uciekało będąc przed nami kilometr i dzieciaki też. Z drugiego końca
                  ulicy krzyczały czy gryzie, a to tylko collie nie lew.
                    • sommak Re: Odnośnie cen 09.07.07, 00:50
                      Witajcie dziewczyny serdecznie,
                      Yasemin-z tego co zrozumialam z Twoich wczesniejszych postow juz nie mieszkasz
                      w Antalyi,szkoda w takim razie,ze nie zdazylysmy sie poznacsmile
                      Agnilale-ja na spacery wychodze z Gordonem(seter szkocki)-teraz jest troche
                      lepiej,ale w Alanyi Turcy uciekali przed nami na druga strone ulicysmile.Przy
                      okazji Yasemin-jesli moglabys polecic mi naprawde dobrego weterynarza tu w
                      Antalyi,bede Ci bardzo wdzieczna-narazie trafiam na konowalow(to dosc dluga
                      opowiesc..smile)
                      Wszechobecne Rosjanki masz racje Yasemin,czuje sie otoczonasmile,narazie jakos
                      jednak na szczescie obylo sie bez nieprzyjemnych incydentow i moze dlatego,ze
                      wygladam bardziej na Turczynke niz Slowianke.Aczkolwiek we wczesniejszych
                      postach pisalam o pracy w turystyce i mam takie wrazenie,ze to wlasnie Rosjanie
                      bardzo zanizaja nasze stawki-jako,ze jest ich duzo i na dzien dobry dostaja
                      podstawowe pensje nizsze niz my za ta sama prace.A my dzieki temu,ze nasz jezyk
                      jest nieco zblizony,a w dodatku jestesmy z nimi po sasiedzku-jestesmy bardzo
                      czesto do nich porownywane,ba raz w hotelu uslyszalam,ze dla nich to zadna
                      roznica,przeciez Rosjanie i Polacy to to samo.Tez bardzo sie wsciekam na te
                      okolicznoscsmilei na nic sie zdaja moje tlumaczenia,ze w kwestii zasad i podejscia
                      do zycia jestesmy mentalnie bardziej podobni do Niemcow niz Rosjan(jezeli ktos
                      ma na mysli inna nacje...-w kazdym badz razie duzo rozni nas od Rosjan).

                      Evomalgorzato,a co z Twoim slubem?Jakis czas temu pytalas sie o rozne
                      formalnosci?

                      A propos glownego tematu-pojawilo sie tu sporo wypowiedzi,kazda mowila o swoich
                      doswiadczeniach,ja osobiscie po pierwszej euforii,zaczelam liczyc,i niestety
                      okazalo sie,ze Turcja nie jest dla nas rajem obiecanym,a przynajmniej nie
                      zawsze.Obecnosc ukochanej osoby duzo zmienia,ja dzieki temu czuje sie
                      szczesliwa i spelniona,czego szczegolnie Pytajacym szczerze zycze.Z proza zycia
                      nie da sie jednak walczyc,ona poprostu jest i tylko kwestia jak my same umiemy
                      sobie z tym radzic.Czy potrafimy wykorzystac nasze predyspozycje,jakie stawiamy
                      przed soba cele?Zycze Wam w takim razie spelnienia marzen i oczekiwan.
                      • evamalgorzata Re: Odnośnie cen 09.07.07, 18:09
                        witaj sommak smile
                        plany slubne na razie odlozylam sad
                        doszlam do wniosku, ze za wczesnie, ze nie ma sie co spieszyc gdyz duzo rzeczy
                        zaczyna mi sie w Turcji nie podobac oraz w pracy mojej i chlopaka(pracujemy w
                        turystyce), i co sie z tym wiaze- w stylu zycia mojego chlopaka a to ma zwiazek
                        z jego praca. Co do Turcji to juz wczesniej pisalam o braku swobody, odczuwam
                        to bardziej bedac na Riwierze. W Istanbule to mi sie dotychczas najbardziej
                        podobalo.A mieszkalismy juz w Ist.,Konyi,Alanyi, Antalyi. Riwiera jest dla mnie
                        nadal troche "dzika"- mam troche niemilych wspomnien, na przyklad z zeszlego
                        roku- jestem przyzwyczajona, ze wieczorem czasem sobie wychodze na spotkanie z
                        kolezankami. Tak bylo w Istanbule i to mojego chlopaka bardzo cieszylo.
                        Myslalam, ze i tu na poludniu tez tak bedzie. Niestety, w ciagu dnia napadl
                        mnie jakis mlody Kurd i rzucil mi sie na plecy(!), zaczelam bardzo glosno
                        krzyczec i normalnie szamotalismy sie, kopnelam go az podbiegl ktos obcy i go
                        sploszyl. Nawet nie mysle, co by sie stalo jakby ten drugi Turek nie podbiegl!
                        Po tym zdarzeniu boje sie wychodzic sama, a co dopiero wieczorem.Poza tym te
                        spojrzenia i zaczepki mezczyzn np. w sklepie gdy ide sama-bardzo mnie to
                        drazni. Zagaduja najczesciej po rosyjsku, ale gdy ide z chlopakiem ci sami
                        mezczyzni nawet na mnie nie spojrza-tak graja!
                        kocham Turcje ale zycie tutaj jest naprawde trudniejsze niz w Europie.nie
                        jestem tez przyzwyczajona do pracy mojego chlopaka ale to juz inny temat.Na
                        razie zastanawiam sie nad przeprowadzka do Istanbulu- tam jest normalniej,
                        mniej dziko. nie chce absolutnie urazic kogos kto na riwierze mieszka, ale ja
                        widze te roznice bo mieszkalismy i tam i tu. Wyladowalismy na poludniu bo
                        chlopak latwiej tu mogl podjac prace. Na razie wrocilam do Polski bo tu mam
                        znajomego Turka z zona -Polka i moze udaloby sie z moim chlopakiem jakis
                        biznesik otworzyc tu w Polsce? wink przy tureckiej herbatce to przedyskutujemy wink
                        pozdrawiam was serdecznie
                        • sarlo51 Re: Odnośnie cen 10.07.07, 01:42
                          Nie przejmuj ze spotkaly cie nie przyjemnosci.Ja jestem duzo starsza i mialam
                          podobnych przygod.Ze ja to z NY to odrazu krzycze jak ktos stanie ci na palca
                          nawet.Maz to sie smieje z nich.Dla mnie to zapomnialy okularow zalozyc w ten
                          dzien oni.Stare chlopy sa takie a co sie dziwic mlodemu.

                      • ebruszka Re: Odnośnie cen 15.08.07, 14:57
                        witam serdecznie.z tego co zrozumialam mieszkasz w Alanyi.ja
                        wybieram sie tam na urlop 9 wrzesnia do konca wrzesnia.jestem nowa
                        na forum i chcialabym sie dowiedziec wielu rzeczy odnosnie zycia w
                        tym kraju.jak wszystko wypali to w marcu bedziemy sie
                        przeprowadzac.ja,moj turecki przyjaciel i nasza 2,5 letnia
                        coreczka.prace mam zagwarantowana,ale podczas tego pobytu chcialabym
                        zalatwic sprawy formalne w ich ratuszu (nazwe to tak).wiem,ze wize
                        mozna dostac na rok i istnieje mozliwosc przadluzenia .czy wiadomo
                        ci cos na tego typu tematy?czekam na odpowiedz.interesuje mnie
                        wszystko na temat zycia tam.pozdrawiam
                  • kiranna Re: Odnośnie cen 09.07.07, 00:48
                    jesli chodzi o psy, to mentalnosc Turkow zmienia sie na plus smile na moim osiedlu
                    z roku na rok jest coraz wiecej czworonogow, a niedawno obok nas zamieszkala
                    rodzina z parka uroczych pekinczykow. szkoda tylko, ze trawniki w pobliskim
                    parku zaczynaja straszyc odchodami. kiedys gdy psow bylo mniej, wlasciciele
                    przynajmniej sprzatali po nich. teraz kupa potrafi lezec przy hustawce dla
                    dzieci sad
                    jest tu tez starszy pan, codziennie dokarmiajacy koty, o ktorych coraz
                    trudniej mowic ze sa bezpanskie, sa tak zadbane, odkarmione, maja legowisko pod
                    schodami i lasza sie do ludzi smile fakt, ze gdy pojawila sie notka w windzie, by
                    wspomoc go finansowo, zaraz ktos dopisal, ze lepiej zajalby sie potrzebujacymi
                    ludzmi, ale wiele osob jednak pieniadze wplacilo, nikomu tez nie przyszlo do
                    glowy, by te koty np. potruc.

                    mysle, ze w tym temacie wiele zalezy od miejsca zamieszkania...
                    • sommak Re: Odnośnie cen 09.07.07, 00:59
                      Kıranno,masz racje,ze bardzo duzo od lokalizacji
                      W mojej okolicy bardzo duzo ludzi ma psy,ale z przykroscia stwierdzam,ze duzo
                      jeszcze musza nauczyc sie o tym,jakiego psa biora pod swoj dach i jak z nimi
                      postepowac.U nas sprzata sie po psie-my regularnie wychodzimy na spacery z
                      torebka foliowasmile
                      A co do kotow-mnie wlasnie takie na wpol dzikie koty karmione przez okolicznych
                      mieszkancow wyszly bokiem,bo akurat przechodzilam nieswiadomie obok
                      miejsca,gdzie zostawiano im miseczke.Na spacerze z psem zostalysmy zaatakowane
                      przez jednego takiego,broniac psa,stalam sie wrogiem numer jeden,zostalam
                      dotkliwie podrapana,blizny pod nosem jeszcze dlugo nie znikna.Wyladowalam w
                      szpitalu i przez miesiac przyjmowalam zastrzyki przecwko wscieklizniesad
                      Chyba wole oficjanie wplacac pare groszy miesiecznie na dostepne konta
                      schronisk dla zwierzat.
                      • alexa195 Re: Odnośnie cen 09.07.07, 09:16
                        Ja mam w domu kota i papuzke falista. Moj kot nalezy do baaardzo ciekawskich i
                        gosci wita zawsze z nami, w zasadzie jak zadzwoni dzwonek to przy drzwiach jest
                        przewaznie szybciej niz my. Nasi sadziedzi widzieli tego rudowlosego "lwa" i
                        doszlo do nas, jak to dyskutuja o tym, ze u nas w domu musi byc strasznie
                        brudno, skoro mamy tyle zwierzat big_grin Poki co musza sie zadowolic domyslami.
                        Psa mielismy przez 3 dni. Przez ten czas zdazylam sie przekonac, ze ludzie sa
                        czasem bardziej dzicy niz zwierzeta...
                        Co do cen... Ja uparcie bede twierdzic, ze tu, w Stambule, jest taniej smile
                        Przede wszystkim, za pieniadze, ktore zarabiam tutaj stac mnie na wiecej, niz
                        za pieniadze, ktore bym zarabiala w Polsce. Dziewczyny, a moze zakupy robimy
                        gdzie indziej? big_grin Ja jak ognia unikam turystycznych sklepow (chyba, ze do
                        ogladania). Kosmetykow typu Dior nie kupuje, wiec w cenach sie nie orientuje.
                        Dla mnie sa zdecydowanie za drogie, wole wydac pieniadze na ciuchy, albo
                        zamienic na kilka kosmetykow tanszych firm.
                        Mowiac o zyciu tutaj mialam na mysli mieszkanie, wyzywienie i oplaty.
                        Kosmetykow nie bralam pod uwage, bo i moj arsenal nie nalezy do okazalych...
                        • kiranna Re: Odnośnie cen 09.07.07, 10:43
                          Mnie Turcja wydaje sie jednak drozsza niz Polska o jakies 30-50%, a pensje
                          stambulskie porownywalne sa z warszawskimi.
                          Na pewno drozsza i to sporo jest zywnosc typu mieso, wedliny, sery, slodycze, a
                          szczegolnie te z cukierni. Drozsza jest tez benzyna, a przy tak duzym miescie
                          ma to jednak znaczenie. A parkingi? ciesze sie, gdy uda mi sie zaparkowac za 5
                          ytl - pod przystania autobusow wodnych niedawno zaplacilam 12 ytl za 6h!!!
                          Alternatywy praktycznie nie ma, trzeba placic.
                          Drozsza jest komunikacja miejska, prywatna sluzba zdrowia, analizy lekarskie,
                          podstawowe kosmetyki (np.za cene tuszu L'oreala w Migrosie, mozna kupic Lancome
                          na lotnisku). Drozsze sa tez rozmowy z tel. kom. (w tym podatek prawie 50%!!!),
                          ale juz polaczenia miedzynarodowe z tel. stacjonarnego tansze niz w PL smile
                          Drozszy, a nawet uznawany za luksus, jest dostep do obiektow sportowych, pewnie
                          dlatego tak popularny jest tu futbol - pilke mozna kupic za grosze i kawalek
                          trawy tez sie znajdzie wink Ceny biletow do teatrow i wydarzen kulturalnych
                          rowniez do tanich nie naleza, niestety. Srednio bilet w przeliczeniu kosztuje
                          ok. 100-150 zl! Ostatnio tez zwalila mnie z nog cena wejscia do ZOO w Pendik,
                          15 ytl/os., w PL - ok. 10 zl. O cenach szkol i przedszkoli lepiej nie
                          wspominac... No wlasnie, caly "problem" zaczyna sie, gdy pojawia sie dzieci,
                          pieniadze doslownie przeciekaja przez palce wink

                          KOszty eksploatacji mieszkan w moim odczuciu sa porownywalne, i tu i tu placimy
                          dosc wysoki czynsz, ale w Tr za te pieniadze mamy 3 ochroniarzy, ktorzy pelnia
                          tez role "zlotych raczek", mieszkanie 2 razy wieksze, budynek lsniacy
                          czystoscia i generator, dzieki ktoremu winda jezdzi gdy nie ma pradu (a czesto
                          sie to zdarza w IST), zas w Warszawie u rodzicow dochodzaca dozorczynie raz na
                          3 dni (najczesciej "chora") i odrapane sciany w grafitti, bo administracja
                          wiecznie nie ma pieniadzy na remont sad Na szczescie awarie elektryczne zdarzaja
                          sie tam rzadziej, inaczej jest wycieczka na piechote na 8p. wink)

                          Fakt, ze w TR tansze sa ciuchy, o ile nie sa kupowane w miejscowych sklepach
                          firmowych, ktore w ostatnich latach wywindowaly ceny niebotycznie. Taniej jest
                          juz w europejskich sklepach sieciowych typu Zara, Mango czy angielskich,
                          szczegolnie na wyprzedazy wink W Tr mozna sie ubrac naprawde niezle za grosze w
                          malych sklepikach, ale tekstylia to jeden z najsilniejszych sektorow gospodarki
                          tureckiej, wiec konkurencja jest tu ogromna.
                          • bela01 Re: Odnośnie cen 09.07.07, 13:36
                            mnie sie ywydaje podobnie, chcoiaz najdluzej bylam tam miesiac, ale praktycznie
                            wszystko bylo drozsze, wiec nalezaloby i zarabiac wiecej...smile chyba maja
                            niebotyczne podatki na wiekszosc rzeczy oprocz ciuchow smile
                            • yasemin1 Re: Odnośnie cen 13.07.07, 21:38
                              Witajcie znowu
                              Niestety dostep do Internetu mam tylko w weekend.
                              Oczywiście pozdrowienia dla wszystkich a zwłaszcza posiadaczek i
                              miłośniczek "czterech łap".

                              Sommak mnie też szkoda, że nie mogłyśmy sie poznać nie mieszkam już w Antalii i
                              chyba nie będę. Umoczylismy bardzo duzo pieniędzy w interes który nie wypalił,
                              więc teraz nam "bankrutom" pozostaje tylko szukanie pracy u kogoś innego. Mój
                              mąż tam jeszcze jest... kurczę kiedy wróci?! Co do weterynarza to tutaj ci nie
                              pomogę bo sama miałam kłopoty ze znalezieniem "fachowca". Na szczęście mi nie
                              chorował tylko musiałam mu pobrać krew(do badania na powrót do domu) kurczę jak
                              on to robił i na dodatek musiałam lecieć z tą krwią do laboratorium w drugim
                              końcu miasta (upał oczywiście 40 stopni)aby oddzielili serum czy coś takiego.
                              Inni chcieli jakieś astronomiczne kwoty, generalnie to opieka weterynaryjna
                              trochę pod psem, mam nadzieję, że nie będzie ci chorował.
                              A i tu ciekawostka u tego weterynarza przyszedł labrador na podcięcie fryzurki
                              (bo upał niemiłosierny) a wyszedł ... pitbul tzn weterynarz ogolił go do żywej
                              skóry, poprostu zrobił go na zero.

                              A wracając do cen to zgadzam sie w zupełności z kiranną no i ja też nie kupuję
                              kosmeyków Diora chyba że na stadionie ha ha ha. To było dla porównania.
                              No ale wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Myslę teraz, że może wyjedziemy do
                              Anglii jak mój mąż oczywiście wróci.
      • skylaar Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 20.08.07, 15:39
        czesc,
        ja jestem moze niereprezentatywnym przypadkiem, bo tez jak pare dziewczyn powyzej, pracuje w turystyce (Alanya), a zime spedzam w Polsce, nie mam tez tureckiego partnera; moje zwiazki z tym krajem to oprocz pasji glownie praca wink

        Aktualnie pracuje w polskim biurze podrozy, mam stanowisko menedzerskie, ale niestety oprocz ladnego brzmienia ktore robi wrazenie na Turkach wink niewiele z tego korzysci. Jestem mieszanka rezydenta-pilota-zajmuje sie tez sprawami organizacyjnymi (jedyna przedstawicielka biura w Turcji).
        Pracujac w turystyce na Riwierze ma sie troszke inne warunki niz Wy dziewczyny piszecie o Stambule.
        W wiekszosci przypadkow mieszkanie jest za darmo (ale warunki sa juz bardzo rozne: od beznadziejnych, odrapanych lojmanow do ktorych nie mozna przyprowadzac absolutnie nikogo, do super-apartamentow w centrum miasta). Do tego mozliwosc jedzenia w hotelach, z ktorymi sie wspolpracuje, albo na wycieczkach.
        Pensje sa nieduze (jak na charakter, czas pracy i to, co jest do niej potrzebne: ogromna wiedza + 2 jezyki + doświadczenie), czyli od 300-400 eur na miesiąc no i oczywiscie prowizje ze sprzedazy wycieczek - ale to juz zalezy od firmy ile (ja mam z tego naprawde grosze).
        Oprocz tego czasami firmy zapewniaja telefony firmowe (ja mam na to okreslony miesieczny limit), czasami samochod lub pieniadze na dolmuse (jesli nie ma sie prawa jazdy).
        No i oczywiscie bilety lotnicze - po 1 z Polski i do Polski, a także wizy i pozwolenia na prace.

        Wyglada wiec to calkiem niezle, bo sporą częśc pensji mozna sobie odlozyc po to, zeby moc przezimowac w Polsce nie pracując (ale na samodzielne zycie niestety za mało).

        Są też koszty niewymierne: pracuje się często minimum kilkanaście godzin na dobę, takze w nocy (tu nikt nie liczy przepracowanych godzin), 24 h pod telefonem. Życiu osobistemu to raczej nie pomaga.
        • bela01 Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 01.09.07, 17:48
          skylar
          dzieki za wyczerpujaca odpowiedz. na pewno praca w turstyce jest wyczerpujaca i
          nie przynosi kokosow, no, ale przynajmnej mozna wypoczac w zimiesmile musisz chyba
          bardzo ja lubic, bo ja nie wiem czy bym sie zdecydowala tak ciezko hakac
          (chcociaz gdyby nie bylo nic innego to na pewno..lepsze to niz siedzenie w domu..wink
    • bela01 mozliwosci pracy w turystyce, Turcja 19.11.07, 19:29
      Znalazlam linki do brytyjskich biur podrozy, ktore szukaja pracownikow na
      nastepny sezon.
      Niektore biura wymagaja jedynie europejskiego paszportu, wiec jest szansa. jesli
      ktos rezyduje na riwierze to moze mu sie przyda...

      www.club18-30.com/club/
      www.thomson.co.uk/jobs/travel-jobs.html
      www.thefirstresort.com/
      www.clubmedjobs.com/index.php
      www.cosmos.co.uk/about/careers
      www.olympicholiday...recruitment.asp
      www.simplytravel.co.uk/st/getHomePageSun.do
      www.firstchoice4jo...asp?newms=info4
      Linki byly na stronie "english girlfriends of turkish men":
      groups.msn.com/eng...dayrepjobs.msnw
      Na tejze stronce wiecej linkow dla zainteresowanych...


      bela
    • bela01 Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 08.11.08, 18:44
      Odświeżam temat.
      Nadal interesuje mnie czy i gdzie pracujecie w Turcji (zawodowo) i czy jesteście
      zadowolone z tego co robicie i za ile to robicie wink
      Przy okazji jak wygląda sprawa legalnego zatrudnienia? Słyszałam, że bywa z tym
      różnie...
      • akasya Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 10.11.08, 00:39
        A ja wreszcie moge napisać, że jestem zwiazana z Turcją nie tylko platonicznie big_grin W tym roku całe wakacje (i trochę jesieni) spędziłam na riwierze pracując jako pilot (zresztą z jedną z naszych forumowiczek tongue_out). Zarobki jak dla mnie - studentki - nie najgorsze, w sumie teraz pracuję po to, zeby sie nie nudzic, a bedac w Turcji nie odmawialam sobie niczego. Bilet lotniczy mialam oplacony, inne rozne koszty dodatkowe w sumie tez, raczej nie mialam na co narzekac smile No i praca - za dużo czasu wolnego nie było, ale sprawia mi ona mega-satysfakcje smile No i towarzystwo, które mimo wszystko w pracy jest istotne, było przednie big_grin (tutaj mała publiczna prywata: Buziaki dla Skylar - skrzynka efesu będzie, obiecuje przy swiadkach tongue_out ).
        Co do dalszej pracy - mam nadzieje, ze ponownie pilotaz w nowym sezonie, bo caly czas jestem pod urokiem tego kraju smile
    • yasemin Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 15.11.08, 18:17
      też podłączam się do wątku... chciałabym wyjechać do Turcji na
      trochę dłużej i na własną rękę poznawać kulturę, język i ludzi, i
      właśnie w tym celu myślę o wyjeździe na wakacje do pracy albo na
      wolontariat, najlepiej w okolice Ankary. Znam 4 języki, w tym trochę
      turecki; wiem, ze np. jedną z opcji jest praca pilota i/lub
      rezydenta, ale do tego nie mam kwalifikacji, w tym roku zesztą nie
      dam rady ich zrobić, poza tym mnie odpowiadałaby praca nie
      wymagająca aż takiej dyspozycyjności jak praca pilota- żebym właśnie
      miała czas na zwiedzanie i poznawanie ludzi. Napiszcie proszę coś
      niecoś, jakie byłyby dla mnie szanse w Turcji i na jaką pracę.
      • alexa195 Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 15.11.08, 21:51
        > Znam 4 języki, w tym trochę turecki;

        To w Turcji rzadkosc, wiec juz na starcie masz wielkiego plusa (w
        domysle, ze znajomosc tych jezykow jest na wyzszym poziomie
        niz "komunikatywny"). Jesli moge cos podpowiedziec, to sugerowalabym
        np. handel zagraniczny (import, eksport). Branz jest cale mnostwo, a
        w zawodzie zawsze mozesz sie doksztalcic, np. w firmie, w ktorej
        zaczniesz prace. Pracodawca zamiast zatrudnic 3 osoby (kazda ze
        znajomoscia 1-2 jezykow) bedzie wolal zatrudnic Ciebie.
        Dziewczyny z Ankary pisaly wczesniej, ze trudno tam o prace dla
        obcokrajowca.
        • aishe1 Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 23.03.09, 22:19
          Dziewczyny chciałam odświeżyć ten wątek gdyż od pierwszego wpisu minęło już
          troche czasu a podejrzewam, że sytuacja mogła się nieco zmienić...
          Ostatnio mialam okazję przez tydzień pobyc w Istanbule i wyjezdzalam z tego
          niezwyklego miasta z myslą ze chcialabym tam wrocic na dluzej. Normalnie podczas
          sezonu pracuje jako rezydentka na południu Turcji i właśnie ok października
          chcialam przyjechac do Stambulu.
          Mogłybyście napisac jak teraz wyglada sytuacja na rynku pracy w tym miescie, w
          czasach kryzysu??? Jakie są szanse na znalezienie pracy bez znajomości tureckiego???
          Będę wdzieczna za pomoc, pozdrawiam! kiss
          • agata.wielgolaska Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 24.03.09, 09:18
            jesli nie przeraza Cie wizja pracy z hiperaktywnymi tureckimi
            dzieciaczkami wink radze wysylac teraz CV do prywatnych
            podstawowek/przedszkoli. jest wlasnie nabor na nastepny rok szkolny,
            w pazdzierniku przeszlabys plynnie od turystyki do edukacji wink
            praca latwa (choc wyczerpujaca), niezle platna, do tego niepotrzebny
            jest turecki, a cudzoziemcow (native speakers wink ) brakuje zawsze
            (szybko sie znaiechecaja...)

            jesli natomiast chcesz pracowac w zawodzie - niestety, nie mam
            pojecia smile

            powodzenia!
      • samirasaid Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 02.08.09, 13:23
        minęły już 3 lata od kiedy mieszkam w Antalyi w tym roku pod koniec
        insallah kupie mieszkanie z moim meżem, pracuje w tym samym miejscu
        awansowałam jestem bardzo zadowolona z tutejszych warunkow życia
        gdyż będąc w Polsce zarabialam 800zl mąż nie pracował ze względu na
        3 miesięczny okres wizowy.. pozwolenie na prace itp...co oznacza że
        nie było mnie stać aby oderwać się od domu rodzicow wynajem w
        Tychach kosztuje 1000-1200 zł a gdzie reszta...więc jak sami widzice
        turcja to Turcja
        Nieważne czy jest to Istambuł czy Antalya
        W istambule zarobisz więcej i wydasz więcej
        w Antalyi zarobisz mniej wydasz mniej.i masz
        morzeeeeeeeeeeeeeeee!!!smilepozdrawiam
    • catsi Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 01.09.09, 12:46
      Ja pracuje w SPA, w jednym z 5gwiazdkowych hoteli w Antalii. Moje
      stanowisko to 'Spa Therapist'. Wykonuje zabiegi kosmetyczne na twarz
      i cialo, masaze. Z wyksztalcenia jestem kosmetologiem po 3 latach
      studiow w Krakowie. Moja uczelnia organizowala 3miesieczne praktyki
      studenckie dla 16 osob. Polowa poleciala na Krete, polowa do Turcji.
      Dzieki temu, ze zostalam na taki wyjazd zakwalifikowana, udalo mi
      sie poznac wiele osob i poprzez takie wlasnie znajomosci znalazlam
      obecna prace. Pracuje na czarno i nie raz zdarzalo mi sie ukrywac
      gdy byla kontrola w hotelu smile
    • smiled_imp Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 29.08.10, 00:47
      moze troche odswiezyc inf bo przez 3 lata troche sie zmienilo.
      obecnie w ayt mozna wynajac nieumeblowane mieszkanie za 400tl
      (2pokojowe) 500tl (3pokojowe) 600tl (4 pokojowe). mowie o zwyklym
      mieszkaniu w 2-4pietrowym bloku. ceny sa podobne zarowno w centrum
      jak i poza centrum tylko ze w centrum standart jest gorszy. ale w
      dzielnicach ktore sa popularne wsrod polek tzn w fener i caglayan
      (nie wiem czy rowniez w popularnej dzielnicy konyalti) ceny sa
      podobne a standart lepszy. oczywiscie mozna tez wynajac taniej ale
      jeszcze dalej od centrum np moj znajomy wynajmuje nowe bardzo ladne
      czyste 2 pokojowe mieszkanie ponad80m za 300tl miesiecznie ale
      niestety pod korytarzem powietrznymsmile on pracuje w tureckiej firmie
      wiec wraca o 23 wieczorem i mu to nie przeszkadza.
      ale tak na serio dzielnice o ktorych wspomnialam sa ladne zadbane z
      duza iloscia zieleni, z duza iloscia sklepow, dobra komunikacja i,
      co najwazniejsze dla mnie, z nowymi wzglednie niezapuszczonymi
      jeszcze mieszkaniami. rowniez aidat jest w zwyklych blokach
      niewielki tzn u nas 10lir (budynek ma 3 lata) w okolicy ok 10-20lir.
      oczywiscie sa jeszcze site z basenem ochrona. w nich ceny sa na
      zupelnie innym poziomie a i aidat potrafi siegnac 200lir. ja tak na
      prawde nie widze duzej roznicy miedzy warunkami mieszkaniowymi
      miedzy site a zwyklym blokiem (oprocz basenu i ochrony oczywiscie).
      obok mnie jest kilka site wiec okolica jest ta sama, jakosc
      mieszkania rzadko kiedy jest lepsza a jesli chodzi o sasiedztwo to
      wszedzie mozna trafic i dobrze i zle. u mnie w bloku 3 najbizszych
      sasiadow zna angielski i wiekszosc pracuje w turystyce wiec jest
      obyta z obcokrajowcami wiec traktuja mnie jak zwykla sasiadke a nie
      yabanci. na ulicach tez czuje sie bezpiecznie zwlaszcza ze ze
      wzgledu na tryb prace mojego malzonka zawyczaj wychodze na zakupy
      czy na spotkania sama.
      • smiled_imp Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 29.08.10, 00:56
        aaa wlasnie pytanie glowne dotyczylo pracy. w ayt oczywiscie
        turystyka pod kazda postacia ale glownie rezydentura ze srednio
        pensja podstawowa ale mozliwoscia dobrych prowizji, pilotaz- ciezszy
        ale duzo lepiej platny nawet 50-60euro dziennie. niektore biura maja
        tez funkcje guest relation ale nie wiem jak tam placa. mozna
        probowac pracy na czarno w ulicnzych biurach podrozy, hotelach itp.
        niektore hotele lub biura zatrudniaja tez obsade na recepcje lub
        animacje/junior club z jezykiem polskim. w wiekszsci hoteli mozna
        tez pracowac na recepcji z jez ang lub niem i turecki nie jest
        bardzo potrzebny. z dobra znajomoscia jezyka mozna tez pracowac jako
        nauczyciel. do szkol panstwowych trzeba miec zdany kpss ale do
        prywatnych juz nie. a tym bardziej do dershane. moja sasiadka
        pracuje w dershane z dzieciakami i powiem ze jej angielski nie jest
        zachwycajacy. mysle ze na poziomie dobrze zdanej matury w polsce.
        wiekszosc dershane nie wymaga tez certyfukatow nauczycielskich.
        zarobki ok 800tl za 20h w miesiacu. to mi teraz przychodzi do glowy.
        jesli chodzi o inne mozliwosci pracy to juz wymagaja jez tureckiego
        i obywatelstwa.
        • kaszellek Re: ktora pracuje w Tr i gdzie? 31.08.10, 10:38
          przeczytalam caly watek przy dzisiejszej porannej kawce z wielkim
          zaineresowaniem, dzieki za informacje smile Czy ktos moglby sie
          wypowiedziec jak sytuacja wyglada w chwili obecnej w Istambule?
          Wierze, ze pewnie co nieco sie zmienilo w ciagu ostatnich kilku
          lat... Mamy w planach przeprowadzke na wiosne i kazda informacja jest
          dla mnie na wage zlota. Myslicie, ze brak ukonczonych studiow bedzie
          duza przeszkoda w zdobyciu pracy? Nie mam papierka, ale duze
          doswiadczenie w obsludze klienta, dobre referencje z polski i anglii,
          rozne kursy ukonczone, biegly angielski, polski, ucze sie dzielnie
          tureckiego... ale troche mnie brak studiow przeraza... chcemy
          mieszkac w dzielnicy Fatih, w okolicy rodziny mojego chlopaka, jak
          tam cenowo ksztaltuja sie mieszkania? I myslac przyszlosciowo, ile
          pieniazkow polecalybyscie miec zaoszczedzone na pozytywny start? Z
          gory dziekuje za wszystkie rady!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka