aozkan 28.11.07, 23:18 Witam jestem w cziazy w 7 tygodniu czyli bardzo wczesnie. Termin jest na Lipiec ale juz sie zastanawiam gzie lepiej rodzic w Polsce czy w Turcji. Czy ktos moze podzieli sie ze mna swoimi doswiadczeniami. pozdrawiam i dzieki Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
padisah Re: Gdzie rodzic w Polsce czy w Turcji 29.11.07, 21:28 ja rodzilam w Turcji - dlugo sie zastanawialam, ale.... po pierwsze na porod musisz sie zdecydowac wczesniej - przeciez nikt Cie nie wezmie do samolotu w ostatnich tygodniach ciazy, wiekszosc linii lotniczych nie przyjmuje ciezarnych powyzej 30 tygodnia. Ja ostatnie tygodnie ciazy chcialam spedzic z mezem, urzadzajac pokoik, kupujac wyprawke itp. po drugie - w Polsce juz nie mam ubezpieczenia, a w Turcji tak. Zawsze to koszta po trzecie lekarz - chcialam, zeby porod przeprowadzil lekarz, ktory prowadzil cala ciaze, ktory mnie zna, ktorego polubilam i ktoremu zaufalam po czwarte - chcialam cesarke, a w Polsce to juz nie jest takie proste... i zdecydowalam sie w sumie na Turcje - nie zaluje, choc przyznam, ze w szpitalu bylo mi ciezko. Rodzilam w uniwersyteckim szpitalu, prywatnego pokoju nie dostalam, nie bylo akurat wolnego, maz nie mogl byc przy mnie caly czas (zakaz wpuszczania mezczyzn na oddzial ginekoloiczno-polozniczy)i czulam sie sama. poza tym balam sie, ze obolala, rozdrazniona powiem pare przykrych slow na temat tureckich kobiet i ich podejscia do niektorych spraw - nie bylo tak zle! Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz gratulacje - Mamusiu! Odpowiedz Link
amw77 Re: Gdzie rodzic w Polsce czy w Turcji 29.11.07, 22:05 Tzn. ze nie ma w Turcji szans na porod rodzinny??? Odpowiedz Link
yasemin1 Re: Gdzie rodzic w Polsce czy w Turcji 30.11.07, 20:04 Witaj ja jestem też około 7 tygodnia w ciązy i mam termin na 10 lipca. Z tego co pamiętam i co Kiranna mi swojego czasu wysyłała to rodzić w Turcji jest o wiele lepiej niż w Polsce, ale mam tu na myśli prywatne ubezpieczenie, chyba w Szpitalu Acibadem, tylko że ono kosztuje od chol...y pieniędzy. Trzeba być ubezpieczonym co najmniej na pół roku przed zajściem. W Polsce trzeba znaleźć lekarza który zrobi cesarke i już też kosztuje ale dużo mniej niż w Turcji. W turcji można rodzić rodzinnie, zwłaszcza jak zapłacisz. Odpowiedz Link
kiranna Re: Gdzie rodzic w Polsce czy w Turcji 30.11.07, 20:34 Gdybym miala rodzic po raz drugi na pewno wybralabym Turcje, pod warunkiem, ze w prywatnym szpitalu. Czyli konieczne jest prywatne ubezpieczenie jakn juz wspomniano albo oplata za porod. Ceny sa rozne, w zaleznosci od prestizu szpitala, ale srednio trzeba liczyc ok 1500 euro za cesarke. W tej cenie masz operacje ze znieczuleniem, obsluge nieznerwicowanego, usmiechnietego personelu medycznego, jedynke z lazienka (wszystkie pokoje w prywatnych to zazwyczaj jedynki, wiec cie nie poganiaja, ze nastepna para czeka ) i z dostawka dla osoby towarzyszacej (moze to byc maz) oraz wyzywienie calodzienne dla 2 osob, 2 menu do wyboru, jedzenie nie szpitalne, na poziomie hotelowym. Placisz dodatkowo za wyprawke dla dziecka i leki, szczepionki. Tego ubezpieczenie zazwyczaj nie pokrywa. Odpowiedz Link
amw77 Re: Gdzie rodzic w Polsce czy w Turcji 30.11.07, 21:06 Skoro jest zakaz wpuszczania mezczyzna na oddzial ginekologoczno- polozniczy to jak maz moze byc obecny przy porodzie? Przepraszam za byc moze naiwne pytanie ale nie rozumiem tego... Odpowiedz Link
kiranna Re: Gdzie rodzic w Polsce czy w Turcji 30.11.07, 22:53 Nie wiem jak jest w panstwowych z porodami rodzinnymi, ale w prywatnych niemal wszystko jest mozliwe Maz spedzil ze mna 2 mies., spiac na rozkladanej amerykance. Co wieczor przynoszono mu swieza posciel, reczniki. W kazdym pokoju jest klima, tv, szafa, lodowka i lazienka. Gdyby nie obecnosc pielegniarki i lekarzy czulibysmy sie jak na wakacjach w hotelu ) Na cesarke nie chcieli meza wpuscic, fakt, poniewaz to jest normalna operacja, a u mnie jeszcze byla ciaza zagrozona, ale przy porodzie naturalnym podobno ojciec dziecka moze byc obecny, jesli tylko chce. W panstwowym szpitalu uniwersyteckim (Capa) lezalam tylko tydzien i tutaj mielismy wykupiona jedynke, zeby czuc sie swobodnie. Teoretycznie mezczyzna nie powinien przebywac na oddziale po g.22, ale zdarzylo sie, ze maz zostawal ze mna na noc i spal na rozkladanej kanapie. Pielegniarki nie protestowaly, nie mogl tylko wychodzic z pokoju do rana. Warunki "hotelowe" i stosunek personelu do pacjenta zdecydowanie gorsze. Jedzenie tragiczne, dozywiala mnie tesciowa i bufet na dole Za to cenowo kosztowaloby nas tylko troche mniej niz w prywatnym i to z wlasnej kieszeni, bo albo nie wystawiali faktury albo trzeba bylo dawac lapowki "na rozwoj szpitala", a tego ubezpieczenie nie zwraca Za jedynke tez placilibysmy sami. Nawet po krew dla mnie (grozilo mi przetaczanie) maz musial biegac sam po miescie i szukac dawcow, bo szpital nie zapewnia. Dostac sie do lekarza graniczylo z cudem, uzyskac informacje o ciazy tak samo, a na dodatek mialam robione USG codziennie, gdyz studenci nigdy przedtem nie widzieli lozyska przodujacego Na badanie trzeba bylo zjezdzac winda razem z ludzmi z ulicy. My w szlafrokach z brzuchami i kilku wasatych facetow gapiacych sie na nas bez zenady, zadna przyjemnosc, a potem przepchac sie miedzy kolejka ludzi czekajacych na USG Co tam przezylam to moje i mimo, ze straszono mnie, iz moge nie dojechac na czas, zdecydowalam sie na przeniesienie do prywatnego szpitala (amerikan hast.) za namowa agenta ubezp., gdzie okazalo sie, ze wszystko pokrywa mi Allianz. Tam w spokoju i komfortowych warunkach, dzieki swietnym lekarzom, udalo sie ciaze podtrzymac do 36 tyg. Wydaje mi sie, ze w Capie urodzilabym wczesniej, z nerwow Capa slynna jest z dobrych lekarzy-profesorow, ale warunki sanitarne ma nie najlepsze. Ciepla woda tylko w okreslonych godzinach w zbiorowej lazience. Nigdy tez nie zapomne przelozonej pielegniarek z brudnymi paznokciami i dlubiacej w zebach palcem, wchodzacej do mnie w srodku nocy z hukiem na badanie jak ubek na przesluchanie W Amerykanskim pielegniarka w nocy badala tak, by nie obudzic pacjentki i zapalala malenkie swiatelko, a nie wszystkie zarowki. No i nie trzaskala drzwiami ) Na pocieszenie - kiedys czytalam relacje Polki rodzacej w szpitalu panstwowym w Kanadzie. Porownujac warunki, w Turcji i w Polsce nie jest jeszcze tak zle, po prostu panstwowy standart, swiatowy Odpowiedz Link
padisah Re: Gdzie rodzic w Polsce czy w Turcji 03.12.07, 21:28 zgadzam sie z Kiranna jesli chodzi o opinie na temat szpitali panstwowych i publicznych. Przy czym z prywatnym jest jeszcze jedne ryzyko i dlatego ja zdecydowalam sie jednak na porod w uniwersyteckim - nawet jesli masz wykupione prywatne ubezpieczenie, ktore pokrywa porod+dodatki, nic nie pokrywa ewentualnego(Allah korusun oczywiscie) leczenia dziecka, gdyby cokolwiek bylo nie tak... Ja po 2 dniach po porodzie dowiedzialam sie, ze malej potrzebna jest natychmiastowa operacja - w prywatnym szpitalu wycenili ja prawie na 5 tys. euro. Nie mozna wykupic ubezpieczenia prywatnego dla nowonarodzonego dziecka od razu - mozna dopiero po 15 dniach od urodzenia, przynajmniej mnie nie udalo sie znalezc, a szukalam. Po 15 dniach jesli matka jest ubezpieczona w tej samej firmie mozna tez ubezpieczyc dziecinke. Oczywiscie Twoje malenstwo na pewno bedzie zdrowe - i to tak tylko gwoli podzielenia sie doswiadczeniami. Odpowiedz Link
aozkan Re: Gdzie rodzic w Polsce czy w Turcji 04.12.07, 14:42 Serdecznie wam wszystkim dziekuje za podzielenie sie doswiadczeniami. pozdrawiam was serdecznie Odpowiedz Link
angelikastanula Re: Gdzie rodzic w Polsce czy w Turcji 06.12.07, 12:50 Porob w Acibadem - jezeli nie ma sie prywatnego ubezpieczenia kosztuje 5000 ytl, cesarka 7000 ytl. To tak z ostanich wiadomosci na temat... Ceny sa przerazajace, ale tak jak mowily dziewczyny - warunki bardzo dobre. Odpowiedz Link
bela01 Re: Gdzie rodzic w Polsce czy w Turcji 06.12.07, 20:55 jejku, ceny prawdziwie europejskie albo raczej ksiezycowe... jezeli chodzi o koszty, to chyba jednak lepiej w Polsce? Odpowiedz Link
magcom12 Re: Gdzie rodzic w Polsce czy w Turcji 06.12.07, 23:41 witajcie mamuski i kobitki w stanie błogoslawionym i przyszle mamy ciaża i poród to czas szczególny wiec naprawde warto miec mile i tylko miłe wspomnienia i nie oszczedzac na tym. ja niestety rodzilam w państwowym szpitalu w Polsce.i chociaz sama jestem lekarzem i z zasady bronie swojego srodowiska to jak sama byłam pacjentka mam im wiele do zarzucenia.wiem tez ze im nie jest latwo bo sa zarzuceni papierami do wykonania i dla funduszu licza sie glownie i przede wszystkim papiery a pacjent jest niestety na ostatnim miejscu.w panstwowym szpitalu tez mozna potajemnie oplacic ale jest to b niezreczne dla pacjenta i dla lekarza, sa tez prywatne kliniki i w wawie cesarka to kwota rzedu ok 6 tys zl i wtedy skacza nad toba.ja po pierwszym porodzie drugi raz bylam madrzejsza i umowilam sie prywatnie z polozna i to chyba polecam bo i tak glownie to polozna jest przy tobie a lekarz dochodzi w ostatniej fazie.wiec mialam do niej ntr tel i jak sie zaczelo to zadzwonilam do nie ona zaraz przyjechala i dalej sie mna zajela.wiec zalezy od waszych finansow jesli wersja oszczedna to proponuje miec swoja polozna a jesli full kompleks to prywatnie.jest jeszcze kwestja dziecinki.dowiedz sie jaka jest dalsza opieka pediatryczna w razie odpukac co... jesli chodzi o tr to widzialam szpitale panstwowe i nie polecalabym a poziom uslug prywatnych jest ogolnie rzecz biorac wysoki.ale laik nie jest w stanie ocenic kometencji specjalisty.wiec albo sie trzymaj swojego lekarza jesli jestes z niego zadowolona a on pracuje w szpitalu albo niech ci on poleci kogos konkretnego.pamietaj ze mozesz zaczac rodzic a twoj lekarz byc np na wakacjach wiec dobrze miec kogos w zapasie.bo akurat z terminem to nigdy nie wiadomo kiedy moze sie zaczac.moja przyjaciolka nastawiona byla psychicznie na znieczulenie przewodowe i niewyobrazala sobie rodzic bez a trafila akurat na strajk anestezjologow.oj klela az uszy wiedly ...ale to ta gorsza wersja pozdrawaim i zycze wszystkiego naj magda Odpowiedz Link