Juz nie mam sily ...Pomozecie?Dalej ten Ikamet

06.10.08, 23:14
Czytam tu o tych Ikametkach, ale nic nie jest wypisane jak bum cyk
cyk, chyba jestem za glupiutka...
Mój problem, bardzo prosze , pomózcie. Przed wakacjami chce sie juz
wreszcie wyprowadzic i zamieszkac z Huseyin'em w Turcji, ale nie mam
pojecia jakie prawne warunki musze spelniac, aby zycie tam bylo nam
lzejsze. Wiem, ze nie jest latwo dostac legalna prace(jestem
nauczycielem angielskiego).Mimo, iz otrzymalam propozycje, to nikt
nie chce sie zobowiazac do legalizacji tego przedsiewziecia. Cos
tam kiedys tu czytalam, ze Hus by musial poswiadczyc , ze sie mna
zajmie finansowo,ale czy to mi da pobyt? My nie chcemy slubowac
teraz..Bardzo prosze o pomoc..Bardzo..i jeszcze jedno, Hus jest
oficerem, i choc nie ma wielkich przeciwskazań to nie jest to
najmilej widziane:oficer i obcokrajowiec jako para...Bardzo prosze
o odpowiedz!!!!!Juz sie zaczelam martwic...
    • moonlightt Re: Juz nie mam sily ...Pomozecie?Dalej ten Ikame 07.10.08, 10:52
      jako nauczyciel angielskiego nie powinnas miec problemu ze
      znalezleniem pracy. sa szkoly ktore oplacaja ci ikamet i zalatwiaja
      pozwolenie na prace, moja np tak zrobila smile
      w razie czego pisz i pytaj:
      gg 10181633
      ak.littlemissbossy@gmail.com
      • abalko Re: Juz nie mam sily ...Pomozecie?Dalej ten Ikame 07.10.08, 11:21
        jako nauczyciel angielskiego nie powinnas miec problemow ze
        znalezieniem pracy - za to z legalna gorzej, pisalam tu juz kiedys
        jak badzo moj boss chce mnie legalnie zatrudnic i jakie jest to
        trudne. w dalszym ciagu czekam na decyzje w tej sprawie.

        teraz mysle, ze moze lepiej jest pracowac na czarno, poniewaz wtedy
        wladze nie wiedza, ze taka osoba to robi. kiedy dostajesz odmowe
        pozwolenia o prace, wszystkie 'organy scigania' sa informowane
        natychmiast. wiec jesli tego pozwolenia nie dostane, musze zmienic
        miasto, bo tu mnie wszyscy znaja - nieduze jest.

        pozdrawiam,
        A.
    • abalko Re: Juz nie mam sily ...Pomozecie?Dalej ten Ikame 07.10.08, 11:25
      aaaaa i jeszcze jedno

      pozwolenie na prace i ikamet to sa dwa dokumenty.

      szef ikamet mi zrobil od razu na rok - kosztowal ok. 500 lir. jesli
      f-nie chca ci zrobic ikametu, lepiej u nich nie pracowac.

      to jest prawda, ze osoba, ktora prosi o ikamet dla cudzoziemca jest
      za niego odpowiedzialna - musi go utrzymywac, dac mu mieszkanie, w
      pzypadku problemow z prawem, takze ma klopoty - wiec na szefa, ktory
      nie chce zrobic czegos takiego, trzeba uwazac.
    • kiranna Re: Juz nie mam sily ...Pomozecie?Dalej ten Ikame 07.10.08, 15:30
      Maya, powtorze za dziewczynami - z praca jako anglista nie powinnas
      miec problemow, najlepiej szukac w prywatnych szkolach i
      przedszkolach, ktorych w Stambule jest naprawde zatrzesienie. Na
      moim osiedlu jest ich co najmniej kilkanascie i co roku sa problemy
      z anglistami z prawdziwego zdarzenia wink

      Co do dokumentow, nie wypowiem sie, bo jako ob. TC nie musze ich
      zalatwiac, ale prawda jest taka, ze wielu cudzoziemcow i Turkow
      pracuje na czarno i to czasem na bardzo wysokich pozycjach.
      Biurokracja turecka jest juz przyslowiowa i pewnie stad to wynika, a
      nie tylko ze zlej woli pracodawcy. Nie jestem tez pewna czy
      nauczyciel w Turcji nie powinien byc najpierw zatwierdzony przez
      tutejszy MEN (tur. MEB) i to moga byc duze schody, jesli zalezy ci
      na pracy do konca legalnej.


      Praca na czarno nie jest legalna, oczywiscie, ani dla nikogo
      wygodna, ale takie sa tutaj warunki i z tego co wiem, policja
      niespecjalnie sie tym faktem przejmuje. Chyba, ze szukaja haka na
      firme albo chca lapowke wink Decyzja nalezy do ciebie, bo ryzyka
      wykluczyc nie mozna, ale chodzi mi o to, ze taki system jest w
      Turcji znacznie bardziej popularny niz w Polsce i wielu pracodawcow
      stawia sprawe jasno - chcesz to pracujesz, nie chcesz - znajdziemy
      kogos innego. Jeszcze inni nie powiedza nie, za to obiecuja gruszki
      na wierzbie i przeciagaja temat w nieskonczonosc sad

      Jesli uda sie znalezc firme, ktora faktycznie zalatwi ci pozwolenie
      na prace (b.kosztowne dla nich), a nie skonczy na obiecankach, to
      chuchaj i dmuchaj na takiego bossa smile)


      Malzenstwo cudzoziemki z zawodowym zolnierzem jest mozliwe. Jest tu
      jedna Polka w podobnej sytuacji, w dodatku tez anglistka smile
      • mayahuseyin jeju, dziekuje, a? 07.10.08, 16:27
        Matko jakie to cudowne miejsce! tyle odpowiedzi i to na raz! wow.
        Jedno tylko kochani, jak przekrocze granice z moimi torbamiwink))) to
        co dalej? kupic wize 30 dniowa? a potem? nie bardzo kumam. Potem
        policja? i co tam ten-jak to nazywacie?-ikamet?, No nie zloscie sie,
        ale serio, wole wiedziec co to jest, bo moze nie bede pracowac, a
        nadal chce tam mieszkac...Pomozecie?
        • olgalami Re: jeju, dziekuje, a? 11.10.08, 11:06
          Zanim polski anglista dostanie pozwolenie na prace musi by zatwierdzony przez
          tutejszy MEN - przed przyjęciem do pracy mój szef zasugerował, żebym sobie
          szybko przez internet zrobiła kurs TEFL, bo niby z tym papierkiem łatwiej dostać
          MENowską akceptację, na co odpowiedziałam, że nie po to studiowałam przez 5 lat
          i pisałam pracę magisterską, żeby zawracać sobie teraz głowę bzdurnymi kursami
          przez internet (może nie do końca tak to ujęłam, w końcu to była rozmowa
          kwalifikacyjnawink, i przyjęli mnie do pracy i tak, wystarczył odpis mojego
          polskiego dyplomu w języku angielskim, na pozwolenie o pracę czekałam 3
          miesiące, inni nauczyciele w mojej szkole, którzy zatrudnili się później, ciągle
          czekają na to pozwolenie, ale to chyba wcale nie znaczy że pracują nielegalnie.

          Powiedziałabym, że lepiej pracować w prywatnej podstawówce czy liceum niż w
          szkole językowej, bo i zarobki lepsze i pakiet socjalny jest (możemy założyć
          osobny wątek i porównywać), i taki pracodawca dba, żeby pracowanik miał
          pozwolenie, więc odpada dyskomfort związany z pracą na czarno.Zastanawiam się,
          czy odpracowane lata w tutejszej szkole liczyłyby mi się do stażu pracy w Polsce
          - to ma znaczenie u nas przy tzw. awansie zawodowym i wpływa (ok. , nieznacznie)
          na wysokość pensji - czy ktoś wie?
Pełna wersja