grudniowe święto

20.10.08, 22:52
Witam Was wszystkie i od razu wyskakuję z pytaniem, które mnie dręczy od
jakiegoś czasu:

Za niecały miesiąc wybieram się do swojego chłopaka do Stambułu i będę tam w
czasie święta, które wypada 8.12 (niestety nie mam pojęcia jak ono się nazywa
po polsku, ale na pewno wiecie o co chodzi).

Będę wdzięczna za wszelkie informacje jak takie święto wygląda - pytałam
oczywiście, ale on na pewne rzeczy nie zwraca uwagi, są dla niego normalne -
dla mnie totalna nowość i nie chcę popełnić jakiejś gafy, zwłaszcza że
zapowiada się poznawanie szerszego kręgu rodzinnego (rodziców, rodzeństwo i
dziadków z jednej strony już znam)... smile

jego kumple już od jakiegoś czasu "dla jaj" straszą mnie zabijaniem krowy -
dla nich świetna zabawa, dla mnie lekki szok, z którym na szczęście oswajam
się już od dłuższego czasu smile

no i jeszcze kwestia ubrania - powinno być jakieś konkretne? mam chwilowo
obmyślony zestaw w postaci spódniczki za kolano i sweterka z taką koszulową
wstawką na górze, zestaw generalnie granatowo-szary, pytałam i niby jak
najbardziej ok, ale faceci nie są kompetentnymi osobami do rozmowy o stroju smile

będę bardzo wdzięczna za jakiekolwiek informacje smile

pozdrawiam
Olga
    • mariawmarmaris Re: grudniowe święto 20.10.08, 23:21
      co do krowy to jeden kolega powiedział mi, że w miastach wyrastają takie
      stragany na których można kupić właśnie krowę lub barana (czy owcę??) po to,
      żeby ją zabić (serio).
      porównał to do naszego zwyczaju zabijania karpia na Wigilię (studiował rok w
      Polsce).
      Ale nie pamiętam nazwy święta... sad(
      • gunes20032001 Re: grudniowe święto 20.10.08, 23:30
        Swieto ofiarowania.Sklada sie ofiare z wolu lub barana.Zwierzeta na
        sprzedaz sa w specjalnych zagrodach do tego przygotowanych.Osobiscie
        dla mnie nie jest to mile swieto .Totalna rzez.
        • moonlightt Re: grudniowe święto 21.10.08, 09:49
          w miastach takie sobie ofiarowywanie gdzie i jak sie komu podoba
          jest zabronione. tzn ze nie powinno sie np zobaczyc zarzynania krowy
          przed domem na ulicy. podobno jednak niektorzy w ogrodkach za domem
          no i na wsiach tak sobie swietuja sad
          a swieto nazywa sie kurban bayramı smile
    • alexa195 Kurban Bayramı moim okiem 21.10.08, 11:30
      Ja dwa razy widzialam te "swieta" i juz kombinuje gdzie by tu
      pojechac, zeby nie widziec tego wszystkiego. Kolezanka przede mna
      dobrze to podsumowala: RZEZ. Mnie zadne bardziej odpowiednie slowo
      nie przychodzi na mysl.
      Zaraz obok mojej klatki jest wjazd do podziemnego parkingu, ktory w
      czasie swiat uzyczany jest "ofiarodawcom", zwierzaki przywoza 1-2
      dni przed swietami roznymi samochodami, najczesciej
      nieprzystosowanymi do przewozu zwierzat. Rok temu facet sciagal
      krowe (ktorej poprzednio zawiazal oczy przepaska) z przyczepy, ktora
      od ziemi miala wysokosc ok. metra. Nie dali oczywiscie zwierzeciu
      podstawki, wiec krowa z tej przyczepy po prostu zleciala na beton.
      Akurat bylam na balkonie, nie wytrzymalam i powiedzialam kilka slow
      tym bezmyslnym idiotom. Nastepnie weszlam do domu i sie rozplakalam.
      Ogladanie takich scen z biednymi zwierzakami konczy sie dla mnie
      zawsze w ten sam sposob.
      1. dzien swiat - rano slychac modlitwy dochodzace z parkingu -
      zwiastun rychlego zarzynania zwierzakow. Po jakims czasie slychac
      tylko odglosy uderzania siekierami/ toporami (dziela martwego
      zwierzaka na czesci). Nastepnie panie lataja z nozami i workami i
      robia "porzadki" - to co lepsze odcinaja, gorsze wywalaja do workow.
      Potem zaczyna sie czyszczenie parkingu i okolic z krwi itd.
      Workow z odpadkami jest calkiem sporo i czekaja do wieczora na
      ulicach, az przyjedzie smieciarka. Do tego czasu krew zdazy wyciec z
      workow na ulce i o ile nie zmyje jej deszcz, to bedzie zdobila ulice
      przez nastepne kilka dni.
      Tak to wyglada w mojej dzielnicy. Nie we wszystkich dzielnicach sa
      takie szopki, ale nawet jesli sie przeprowadze, to w kazde swieta,
      obojetnie gdzie bede, przed oczami bede miec ta biedna krowe z
      opaska spadajaca na beton z przyczepy.
      Dla mnie to najokropniejsze ze znanych mi swiat.
    • alexa195 Re: grudniowe święto 21.10.08, 11:41
      Co do stroju – nie musisz robic z siebie “myszy”, zeby nie rzucac
      sie w oczy (domyslam sie, ze na tym Ci zalezy) wink Ubierz sie
      bardziej elegancko niz na codzien – tak jak u nas w Boze Narodzenie
      czy w Wielkanoc. Nie przesadzaj z dekoltem i miniowkami i tyle.
      Ubior musi byc tylko i wylacznie ciemny.
      • o6rh Re: grudniowe święto 21.10.08, 16:53
        słabo mi się zrobiło... moja pierwsza wizja na wzmiankę o tym święcie to była
        właśnie krowa na podwórku u mojego chłopaka przed domem, ale on mnie uspokajał,
        że nie... może sobie nadinterpretowałam, ale myślałam, że są do tego jakieś
        wydzielone rzeźnie, z dala od ludzi (opowieść o krowie i o parkingu autentycznie
        mnie przeraziła, i te siekiery?! i krew na ulicach?! jak ktokolwiek może to do
        naszego karpia porównywać [chociaż uważam, że to również okropny zwyczaj]) i że
        jeśli nie będę chciała, to nie będzie mnie to w żaden sposób dotykać (mój
        chłopak mówi, że już od dawna nie chodzi na sam moment zabijania zwierzęcia...),
        ale coś czuję, że byłam zbytnią optymistką...

        co do ubrania to też miałam przed oczami porównanie do naszych Świąt, i pod tym
        kątem ich szukałam, strój mam w miarę ciemny więc w takim razie powinno być ok,
        dziękuję bardzo za podpowiedź smile

        chyba zaczęłam się poważnie bać smile
        • gunes20032001 Re: grudniowe święto 21.10.08, 17:07

          • wanienka Re: grudniowe święto 21.10.08, 17:51
            jak mieszkalam w Stambule, to ci biedniejsi ludzie wcale nie dostarczali
            zwierzat do tych wydzielonych miejsc...najgorsze potem dla mnie bylo ze
            przynosili te mieso (pewnie w wiekszosci ze zwierzat zabitych przed blokiem i
            niezbadanych) smierdzace dotykane tymi brudnymi rekami i trzeba bylo to
            przyrzadzic i zjesc. pamietam ze po tym kurban bayrami 2 lata temu przez dłuższy
            czas nie mogłam się przełamać i jesc miesa.
            • agakon1 Re: grudniowe święto 21.10.08, 18:16
              Jak dobrze, ze w centrum mieszkamy i jeszcze nie widzialam takich obrazkow,
              mysle, ze bym zemdlala (jestem wegetarianka). My zwykle na wszystkie bayram
              siedzimy w domu i caly dzien ogladamy filmy, bo na ulice nie da sie wyjsc z
              powodu tlumow. No i mam szczescie maz niewierzacy i nie obchodzi swiatsmile
              • o6rh Re: grudniowe święto 21.10.08, 18:36
                ja będę w Beykoz, bliżej Bosforu - czy to już się kwalifikuje jako centrum, czy
                mam pecha?smile

                nie jestem wegetarianką, ale jakoś nie kręci mnie widok tych wszystkich zwierząt
                i krwi, nie mówiąc już o tym, że i tak będę się strasznie stresować ze względu
                na rodzinę i na to, że języka nadal się uczę, więc mało rozumiem...

                ale cieszę się bardzo, że mówicie mi, jak to wygląda, przynajmniej wiem, na co
                się nastawiać i czego oczekiwać - jeśli będzie mniej drastycznie to będę bardzo
                mile zaskoczona... smile
                • karcia.akuku Re: grudniowe święto 21.10.08, 21:40
                  aman aman .. to święto to Kurban Bayram. Wbrew wszelkim sensacyjnym opowieścią w
                  dzisiejszych czasach nie jest to takie drastyczne. Tak dla porównania, tak jak
                  robili to pierwsi chrześcijanie w Starym Testamencie.
                  • gunes20032001 Re: grudniowe święto 21.10.08, 22:19
                    nie mam ochoty wogole sobie wyobrazac jak to wtedy wygladalo.Mnie
                    wystarczy to co wyprawiaja dzisiaj.
                    Caly İstanbul lezy nad Bosforem
                    • o6rh Re: grudniowe święto 21.10.08, 22:44
                      ja wiem oczywiście, że cały Stambuł jest nad Bosforem, ale Beykoz jest duże i
                      chodziło mi o to, że będę prawie bezpośrednio nad cieśniną, a nie jakoś głębiej
                      w ląd smile))

                      poza tym nie ma co chyba porównywać ofiar składanych w czasach Starego
                      Testamentu z tym co jest teraz... po prostu chciałam się dowiedzieć czego się
                      spodziewać i tyle smile nie podoba mi się ani zabijanie karpi ani krów, ale
                      tradycja to tradycja i nie ma co krytykować tylko się z tym oswoić i się na to
                      przygotować... smile
                      • gunes20032001 Re: grudniowe święto 21.10.08, 22:50
                        To zycze ci milego oswajania smile))))))))))))Nie przejmuj sie tak
                        strasznie bo zamiast waznych spraw i bycia sympatyczna i naturalna
                        bedziesz tylko myslala o tym czy spodniczka jest jak trzeba itp.Badz
                        soba.Bardzo jestem ciekawa jak to bedzie.Mam nadzieje, ze spedzisz
                        milo ten czas.Napisz juz po...
                        • alexa195 Re: grudniowe święto 22.10.08, 08:45
                          > jak mieszkalam w Stambule, to ci biedniejsi ludzie wcale nie
                          dostarczali
                          zwierzat do tych wydzielonych miejsc...

                          Mnostwo ludzi zarzyna woly na folii rozlozonej po prostu przed
                          klatka schodowa, ewentualnie w ogrodku przy bloku Policja nawet na
                          zadanie nie przyjezdza…

                          > pewnie w wiekszosci ze zwierzat zabitych przed blokiem i
                          niezbadanych) smierdzace dotykane tymi brudnymi rekami i trzeba bylo
                          to
                          przyrzadzic i zjesc.

                          Wole nie wnikac w jakosc higieny w tych warunkach. Najsmieszniejsze
                          tylko, ze ci sami ludzie nie tkna wieprzowiny, bo ponoc nieczysta uncertain

                          > Wbrew wszelkim sensacyjnym opowieścią w dzisiejszych czasach nie
                          jest to takie drastyczne.

                          Karcia, ogladnij w swieta wieczorne wiadomosci. Co roku pokazuja w
                          jaki sposob ludzie zarzynaja zwierzeta “po swojemu”. Nie bedziesz
                          zachwycona. Z gory ostrzegam, ze bedzie to wybitnie drastyczne.
                          2 lata temu pokazywali, jak ludzie w biegu zarzynali wola (ryzyk
                          fizyk - walili nozem jak i gdzie popadnie), bo im uciekl; krowa,
                          ktora po ucieczce zostala zlapana, zostala zawieszona za tylna noge
                          (kopyto) przy pomocy lancucha, podniesiona na dzwigu "do gory
                          nogami" i tak zarznieta. Ale przynajmniej juz sie nie wyrwala uncertain
                          Co bylo rok temu nie wiem, bo juz wiadomosci nie ogladam i nie mam
                          zamiaru. Mam nadzieje, ze w tym roku "opowiesci" faktycznie nie beda
                          tak drastyczne.

                          > Tak dla porównania, tak jak robili to pierwsi chrześcijanie w
                          Starym Testamencie.

                          Jak dla mnie zadne to pocieszenie. Tamtejszym ludziom sie nie
                          dziwie, tym bardziej, ze Bog ST byl niesamowicie “krwiolubny”.
                          Jednak dzisiejsza wizja Boga kompletnie nie pasuje mi do skladanych
                          mu dziekczynnych ofiar z zywych istnien.
                      • kiranna Re: grudniowe święto 22.10.08, 13:17
                        o6rh napisała:

                        > ja wiem oczywiście, że cały Stambuł jest nad Bosforem, ale Beykoz
                        jest duże i
                        > chodziło mi o to, że będę prawie bezpośrednio nad cieśniną, a nie
                        jakoś głębiej
                        > w ląd smile))
                        >


                        w beykoz sa luksusowe wille, normalne kamienice i wiejskie domy,
                        wiec trudno przewidziec gdzie trafisz. wczesniej pisalas, ze
                        zarzynano krowe na podworku, wiec do osiedla willowego raczej sie
                        nie wybierasz wink na pewno bedziesz miec blizej do polonezkoy niz
                        wiekszosc z nas, postaraj sie tam pojechac w ktorys weekend z
                        chlopakiem, bo warto smile
      • kiranna Re: grudniowe święto 22.10.08, 13:24
        alexa195 napisała:
        Ubior musi byc tylko i wylacznie ciemny

        szczerze, nie wiedzialam o tym... jak siegne pamiecia wstecz to
        pewnie nieraz pojechalam w czyms czerwonym na swieta do tesciow, bo
        to moj ulubiony kolor smile ale faktycznie ciemne, klasyczne ubranie
        jest najbardziej neutralne na wizyty do malo znanych sobie osob.
        • alexa195 Re: grudniowe święto 22.10.08, 13:43
          > alexa195 napisała:
          > Ubior musi byc tylko i wylacznie ciemny
          >
          > szczerze, nie wiedzialam o tym...

          Ja tez nie big_grin
          Boszzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz dopiero teraz zauwazylam, co
          napisalam… Mialo byc: “Ubior NIE musi byc wylacznie tylko i
          wylacznie ciemny”. Pozarlam najwazniejsze slowo… I sie
          zastanawialam, czemu dziewczyna pisze, ze dobrze ze ma przygotowane
          ciemne stroje…
          • kiranna Re: grudniowe święto 22.10.08, 14:05
            smile a ja juz sie zastanawialam co zalozyc na nastepne swieta i
            dorobilam historie do tej kuzynki meza, o ktorej kiedys opowiadalam,
            ze widzialam ja prawie rozebrana na czyims slubie, a pare miesiecy
            pozniej przyjechala do nas w czarnej chuscie na swieta, bo zaraz
            miala jechac z wizyta do swoich przyszlych tesciow wink swoja droga,
            ciekawe jak jej sie wiedzie? to jedna z bardziej rozrywkowych
            mlodych turczynek ktore znam, a te chuste i czarne ciuchy podobno
            zalozyla sama z siebie. nasza rodzina byla zaskoczona... ale ponoc
            nie pierwszy raz juz reszta miala okres "nawrocenia sie", ciekawe
            jak dlugo tym razem wytrzymala? wink
    • kiranna Re: grudniowe święto 22.10.08, 13:59
      dziewczyny, rzez zwierzat jest okropna, to prawda, ale przeciez
      wiekszosc z nas jest miesozerna i te zwierzeta tez zywcem nie
      trafiaja na nasz stol, nie oszukujmy sie sad
      poszukajcie w sieci relacji z podrozy koni wysylanych z polski do
      wloch na uboj, ktore czesto docieraja na miejsce z polamanymi nogami
      i zaduszone przez padle zwierzeta. ich meczarnia trwa kilkadziesiat
      godzin, znacznie dluzej niz rytualne zarzynanie barana, a nasz kraj
      jest chyba najwiekszym eksporterem tych koni przez caly rok sad

      wiem, ze zadna to pociecha, bo chodzi wam o humanitarne zabijanie i
      na pewno nie na oczach gapiow czy dzieci, a tak wlasnie sie to
      odbywa w niektorych miejscach w turcji. sa tez miejsca, gdzie uboj
      jest odprawiany zgodnie z zasadami, tak by zwierze nie cierpialo, a
      osoby tam wchodzace maja obowiazek zalozyc foliowe ochraniacze na
      buty, by nie roznosic krwi, ktora i tak jest zaraz uprzatana. to tez
      jest turcja wink co prawda powoli, ale zmiany w dobra strone sa, nie
      przesadzajmy, tylko ze to wymaga czasu i sporego nakladu pieniedzy,
      a takze zmiany mentalnosci niektorych ludzi.
      w mojej dzielnicy organizuje sie wlasnie taki humanitarny uboj w
      czasie swiat, a zwierzeta stoja zakryte przed deszczem i silnym
      wiatrem ( w zeszlym roku kurban byl bodajze w styczniu). postaram
      sie wkleic linka ze zdjeciami jak juz sie pojawia na stronie
      naszego "belediye", bo na pewno taka informacje przygotuja dla
      mieszkancow, tak jak w poprzednich latach.

      kary za nieprzestrzeganie zakazu pokatnego uboju czasem sa
      egzekwowane, a czasem nie. nic na to nie poradzimy, bo nie ma
      panstwa idealnego, gdzie spoleczenstwo w 100% jest swiatle i
      cywilizowane. tym bardziej nie oczekiwalabym tego od turcji, gdzie
      wciaz zyje duzy procent analfabetow.
      co roku przed swietami w mediach sa podawane nr tel, gdzie trzeba to
      zglaszac. jak policja nie reaguje, zglaszac wyzej, do skutku.

      to, ze telewizja pokazuje jatke to zle i dobrze... zle, bo robia to
      w godzinach dziennych lub wczesnowieczornych. dobrze, bo napietnuja
      tych barbarzynskich pseudorzeznikow, co na krowe czy barana sie
      zloza, ale juz na prawdziwego rzenika nie - a to jest naprawde duzy
      wydatek. poza tym media i ministerstwo ds. religii zawsze
      podkreslaja, ze zwierze zabite w ten sposob to grzech i jego smierc
      jest bezcelowa.

      no i trzeba pamietac, ze dla wielu najbiedniejszych rodzin to jedna
      z niewielu okazji, by spozyc mieso, ktore w turcji jest bardzo
      drogie, a w czasie swiat jest im rozdawane przez zamozniejszych
      sasiadow. dlatego ja jestem sklonna bardziej wybaczyc
      muzulmanom "kurban", odprawiany zgodnie z tradycja religijna, a przy
      okazji pozwalajacy nakarmic glodnych niz meczarnie zwierzat
      eksportowanych na rzez wylaczne w celach finansowych sad
      • alexa195 Re: grudniowe święto 22.10.08, 14:31
        Zgodzam sie, ze to jedyna okazja dla niektorych rodzin, gdy mieso
        trafia do ich menu, jednak mozna po prostu kupic miecho i dac
        biednej rodzinie, niz samodzielnie (wlasnorecznie i nieumiejetnie)
        zazynac barana.
        Moj tesc zawsze robi w ten sposob, ktory opisalas – na specjalnej
        hali, maja fartuchy i wynajetego rzeznika, ktory wie jak i czym
        zarzynac, by zwierze nie cierpialo. Opowiadali niejednokrotnie o
        tym, ze zle traktowanie zwierzat ofiarnych (chocby ich transport,
        ktory opisywalam) to grzech i taka ofiara sie nie liczy. Zastanawiam
        sie tylko, czy dla zarzynajacych w sposob sprzeczny z zasadami liczy
        sie swieto, czy wlasnie ta okazja do zjedzenia miecha…
        Zdecydowanie dobrze, ze TV takie rzeczy pokazuje, jednak pokazywane
        jest to co roku i zmiany sa chyba niewielkie… Moze gdyby sluzby
        porzadkowe na powaznie sie tym zajely byloby inaczej, a tak jest
        samowolka, przynajmniej u mnie w dzielnicy – kto chce to patrzy, kto
        nie zwiewa do domu, plus jak ja zatyka uszy.
        U nas w Polsce o karpiach mowi sie troche mniej, chyba tylko z tego
        powodu, ze nie potrafia krzyczec z bolu i strachu jak zarzynane
        zwierzeta. Choc i z tej okazji jest juz od dosc dawna nakaz, by
        zabijac karpie za zaslonka (przy zakupie).

        Moze to hipokryzja, w koncu wegetarianka nie jestem, ale po prostu
        nie potrafie byc swiadkiem takiego traktowania zwierzakow.
        A propos – slyszalam, ze uczestnictwo w zarzynaniu ofiary to sevap…
        Ale to juz oddzielny temat.

        • kiranna Re: grudniowe święto 22.10.08, 14:53
          jasne, ze nie wolno sie na to zgadzac... trzeba dzwonic do skutku ze
          skargami albo pisac do gazet, do instytucji zajmujacych sie ochrona
          zwierzat, itp. wiele osob tak robi. w tej sytuacji akurat plusem sa
          rzady islamistow, bo bardzo zalezy im na dobrym image'u, wiec jak
          sprawa zostanie naglosniona, to moze jakis wygodny stolek poleci za
          niedopelnienie obowiazkow. i tak prawie wszedzie juz maja swoich
          ludzi, to niech przynajmniej wybieraja tych bardziej cywilizowanych
          do zarzadzania wink

          co do miesa - pierwsze co mi przyszlo na mysl to "panu bogu
          swieczke, a diablu ogarek"... tutaj mozna sparafrazowac " allachowi
          kurban, a ludziom jadlo" wink na pewno niejeden cieszy sie, ze
          dostanie za darmo mieso, a nawet podobno potrafia pamietac ktora
          rodzina im nie dala.

          tak naprawde czy religia nie zostala wymyslona dla ludzi? nie mowie
          o wierze w Boga, ale o samych rytualach, obrzedach, instytucjach,
          itp. przeciez nawet modly muzulmanskie 5 razy dziennie to rodzaj
          gimnastyki, ktora sluzy wyznawcom Allacha, podobnie jest z
          obmywaniem przed modlitwa. chcialabym, by niektorzy z naszych
          rodakow choc raz dziennie myli sie tak dokladnie wink
          • alexa195 Re: grudniowe święto 22.10.08, 15:11
            Ciekawe jakie sa kary za zarzynanie zwierzat w niedozwolonym
            miejscu?
            Bardzo ciekawilo mnie wlasnie jak na to zapatruje sie tureckie
            Stowarzyszenie Ochrony Zwierzat, chyba sie za to zabiore..

            Szczerze mowiac, to dla rzadu zalezy na tych ludziach
            najmniej “cywilizowanych” wlasnie, wiec kolo sie zamyka…

            > nawet podobno potrafia pamietac ktora rodzina im nie dala.

            Mnie to kojarzy sie z weselna obserwacja – kto jaka dal
            bransoletke smile Tutaj po ulicach chodza czasem ludzie z prosba o
            mieso, ale przewaznie kazdy wie komu dac. W koncu chyba kazdy z nas
            zna choc jedna potrzebujaca osobe.
            Idea tego swieta naprawde jest szczytna, tylko sama uroczystosc nie
            bardzo… U nas z kolei na odwrot – niby stawiamy talerzyk dla
            nieobecnego podczas swiat BN, ale ilu z nas z mila checia przyjeloby
            np. bezdomnego na kolacje? Za to oprawe swiat mamy przepiekna.

            > tak naprawde czy religia nie zostala wymyslona dla ludzi? nie
            mowie o wierze w Boga, ale o samych rytualach, obrzedach,
            instytucjach, itp.

            Oj… wink
            Zdecydowanie popieram. Wydaje mi sie, ze wiekszosc z nas nie jest
            swiadoma ile poganskich rytualow i obrzedow w tym wszystkim tkwi.
            • kiranna Re: grudniowe święto 22.10.08, 15:56
              przed swietami zawsze duzo informacji jest w mediach nt ewentualnych
              kar, zasad sprzedazy i uboju. staraja sie edukowac ludzi i dobrze,
              ale jeszcze dluga droga przed nimi. przypuszczam, ze nawet i w tych
              nowoczesnych ubojniach znajda sie jakies "czarne owce". rzeznik to
              tylko czlowiek, w dodatku raczej malo subtelny wink

              pocieszajace jest tez, ze coraz wiecej turkow, szczegolnie mlodych,
              zamiast dawac pieniadze na ofiare w postaci miesa, daje je np. na
              szkole czy dzieciom na buty. pewnie wiecie, ze sa z gory ustalone
              sumy ofiar, co roku oglaszane przez rzad i nie sa to male pieniadze,
              dlatego najbiedniejsi sa zwolnieni z tego obowiazku.


              mysle, ze stowarzyszenie ochrony zwierzat bardziej walczy o
              humanitarny uboj w czasie swiat niz jego zakazanie. z religia czy
              tradycja, zakorzeniona od wiekow, walczyc niezmiernie trudno.
              • alexa195 Re: grudniowe święto 22.10.08, 16:14
                > mysle, ze stowarzyszenie ochrony zwierzat bardziej walczy o
                humanitarny uboj w czasie swiat niz jego zakazanie.

                Mnie tez tylko o to chodzi, w koncu sama kilka razy w tygodniu latam
                po “schabowe” a tych w koncu tez tylko z okazji swiat nie robia…
                Czlowiek byl, jest i bedzie miesozerny (ogolnie rzecz ujmujac) i nie
                wykluczymy zabijania zwierzat, ale mozna to robic… po ludzku.
                • kiranna Re: grudniowe święto 22.10.08, 19:07
                  pod tym adresem sa linki do organizacji zajmujacych sie prawami
                  zwierzat, a sama strona poswiecona jest schronisku dzialajacemu na
                  terenie naszej dzielnicy:
                  barinak.bahcesehir-bld.gov.tr/hb/index.php?option=com_weblinks&catid=54&Itemid=23

                  o nadchodzacym kurbanie chyba jeszcze nie ma zadnych informacji. tez
                  jestem ciekawa jak sie odnosza do tego tematu.
                  • o6rh Re: grudniowe święto 22.10.08, 21:01
                    wiem, że wątek był już sporo wyżej, ale w Beykoz będę albo w Kavacik albo
                    Yalikoy - tam ma rodzinę, wille to faktycznie nie są wink)) a w Polonezkoy już
                    byłam, ale dziękuję bardzo za podpowiedź smile
                    co do ubrań - grafitowy sweterek i granatowa spódnica bardzo mi pasują nie ze
                    względu na to, że są ciemne, ale zawsze takie bardziej oficjalne stroje mam w
                    tych kolorach, pasują mi do urody po prostu smile a ucieszyłam się, że przypadkiem
                    jeszcze udało mi się trafić w ich kanon świątecznej mody smile ale szarą myszką nie
                    jestem! big_grin po prostu chcę się czuć odrobinę lepiej nie musząc się martwić o to
                    jak wyglądam i czy na pewno nie popełniam jakiegoś ubraniowego faux pas smile

                    dziękuję Wam wszystkim za wszelkie informacje, naprawdę bardzo mi pomogłyście i
                    pomożecie jak już będę na miejscu - wiem na co się nastawiać i zamiast stać z
                    otwartą buzią będę się mniej więcej orientować co i jak... smile na pewno dam znać,
                    czy przeżyłam smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja