fajny-zuzia 08.11.08, 11:07 A teraz moze na odwrot?Jakich polskich potraw nie sa w stanie tolerowac Wasi mezowi? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
baarbaaraa Re: Antykulinarnie po Polsku-...zabawna historia.. 08.11.08, 12:14 W zeszłym roku gościłam u siebie znajomego Turka z Istanbulu.Przed jego przyjazdem szaleństwo spożywczych zakupów.Chłopak mojej córki z zawodu kucharz przygotowywał różne cuda.Niestety nasz gość zaszczyścił nas swoją obecnością tylko i wyłącznie podczas pierwszego obiadu,do następnych nawet nie zasiadał...A na obiadek palce lizać,szwajcar,frytki i mnóstwo surówek.Mój gośc spojrzał na talerz i spytał jakie to mięso i w tym momencie mnie oświeciło- wieprzowina!!!,pomyślałam sobie że może to jakoś przełknie,gdyż podczas mojego pobytu w Istanbule rozmawialiśmy na temat jedzenia i przyznał,że czasem zdarza mu się zjeść takie mięsko.Cedząc przez zęby powiedziałam mojej rodzince,bo wiedziałam iż wie co to wieprzowina i etc,aby nie wygadali się,że to warchlak.Chłopak córki radośnie oznajmił,że to kurczak,ale moja córka nie wytrzymała tej konsternacji i wygadała się.Nasz gość podziubał może ze dwie frytki,wstał od stołu i podziękował.Do końca swego pobytu u nas nie tknął obiadu,a innym daniom przyglądał się bardzo uważnie jedząc tylko zieleninę i nabiał.Chyba skutecznie obrzydziliśmy mu polską kuchnię,widząc jak my zajadamy się takim mięchem.Po jego wyjeździe została nam pełna lodówa różnych specjałów na długi czas. ) Odpowiedz Link
kiranna Re: Antykulinarnie po Polsku 08.11.08, 13:04 nr 1 na antyliscie jest ryz z truskawkami i smietana lub jogurtem. ryz na slodko nie wchodzi w rachube! moj maz malo mial okazji poprobowac polskich potraw, bo w domu mamy kuchnie uniwersalna a w Polsce za rzadko bywa... pamietam, ze kiedys jajko lub kawalek kielbasy w zurku zbulwersowaly go, ale sam zurek zjadl ze smakiem. kielbase, szczegolnie sucha krakowska i kabanosy, bardzo lubi, wiec nie o wieprzka chodzilo barszcz czerwony tez nie bardzo mu podchodzi, z racji koloru. nie chcial tez sprobowac naszych flaczkow, ale tureckie zje bez oporu, byle w dobrej restauracji, bo w tym przypadku rzeczywiscie trzeba miec zaufanie do kucharza Odpowiedz Link
alexa195 Re: Antykulinarnie po Polsku 26.11.08, 19:00 > ryz na slodko nie wchodzi w rachube! Eee tam, a sütlaç? Ja tam uwielbiam Moj maz nie zje polskich zup (z jogurtem – blee), wszelkiego rodzaju galaretki (chyba ze na slodko), jajka z majonezem… Odpowiedz Link
tetka1 Re: Antykulinarnie po Polsku 08.11.08, 13:11 u nas jest to zdecydowanie barszcz czerwony Odpowiedz Link
agakon1 Re: Antykulinarnie po Polsku 08.11.08, 14:36 Pasztet nozki i ryba w galarecie. Wszystko inne lubi Odpowiedz Link
kelebek-1 Re: Antykulinarnie po Polsku 08.11.08, 15:31 Jesli chodzi o mojego meza to na pierwszym miejscu stoi barszcz czerwony i paszteciki z kapusta. Oprocz tego surowka z marchewki i z selera, zrazy i kasza gryczana. Ogolnie mowiac to wogole nie przepada za nasza kuchnia... najbardziej to chyba swinke lubi (ku przerazeniu mojej tesciowej) Odpowiedz Link
vikuska6 Re: Antykulinarnie po Polsku 09.11.08, 03:44 Naleśniki na słodko. Może je zjeść z dżemem czy serkiem tylko u mojej mamy i to tylko dlatego, żeby się nie obraziła. Kiedyś nie przepadał za kaszą gryczaną, ale teraz nawet lubi. Dziwił się też, jak ja mogę na druge danie jeść pierogi z jagodami czy wiśniami i to mi wystarcza. Owszem, jada pierogi na słodko, ale na deser. Ogólnie zauważyłam, że Turcy wolą słodkie potrawy jeść na deser, a nie jako danie główne. Odpowiedz Link
amw77 Re: Antykulinarnie po Polsku 09.11.08, 10:17 Nasze dania na slodko typu: ryz z jablkami czy nalesniki (faktycznie jest to dla niego raczej deserowe niz glowne danie. Reszte je ale bez jakis szczegolnych emocji. Co do zurku to jak jadl pierwszy raz wlasnie z jajkiem bardzo mu smakowal. Poza tym dania z ciasta np. pierogi - srenio. Chyba najbardziej smakuja mu zypy np. ogorkowa Odpowiedz Link
moonlightt Re: Antykulinarnie po Polsku 09.11.08, 16:33 potwierdzam nalesniki i ryz na slodko oraz dodaje sledzie, ktore ja uwielbiam Odpowiedz Link
kateoz Re: Antykulinarnie po Polsku 10.11.08, 18:11 dla mojego meza polskie potrawy sa za SUCHE. on lubi we wszystkim maczac chleb. moim ogromnym bledem na poczatku zwiazku bylo to ze zaserwowalam mu potrawke z kurczaka,a do tego zrobilam kurczaka w galarecie sama poraz pierwszy.wyszedl wzgledny ale dla niego to juz klamka zapadla.potem serwowalam bardziej podobne potrawy do tureckich ale juz mial uraz i zawsze czujnie podchodzil do konsumpcji.w ogole to on jest wybredny ,nawet w kuchni swojej mamy wiele rzeczy nie lubi. ot taki francuski piesek mi sie trafil niestety. Odpowiedz Link
leyla76 Re: Antykulinarnie po Polsku 10.11.08, 20:13 moj maz zje prawie wszystko, chociaz bez wielkiego entuzjazmu. wieprzowina oczywiscie odpada, nawet na nia patrzec nie chce. jak jestesmy w polsce, to moja rodzinka przez ten czas tez sie powstrzymuje od wieprzowinki. musze przyznac, ze mojemu mezowi wyjatkowo smakuja polskie zupy, zjada kazda, oczywiscie bez dodatku miesa wieprzowego. co do reszty,to chyba sie przyzwyczail. wczesniej np. nie tknal ziemniakow potluczonych tluczkiem i brokula z bulka tarta, teraz je, tylko oby nie za czesto jak mowi Odpowiedz Link
gunes20032001 Re: Antykulinarnie po Polsku 10.11.08, 21:45 Moj maz zjada wszystko i bardzo lubi polska kuchnie oby nie bylo za tlusto.Tluszcz jest jedynym powodem'dla ktorego nie je smalcu ze skwarkami(watroba sie buntuje).Wiprzowinka jak najbardziej.Uwaza'ze jak zje troche swinki nie obrazi Allacha tak bardzo jak hipokryci'ktorzy mowia co innego' a robia co innego(alkohol)' albo tkzw/. dinciler.Kabanoski pogryza jak marchewke'uwielbia pierozki'bigos'placki ziemniaczane oraz serowe babeczki i wisnie w czekoladzie.Jest otwarty na nowe smaki i dzieki temu nasza kuchnia jest bardzo urozmaicona.Poniewaz wlasnie przyjechalam do Polski na miesiac maz juz czeka na paczke zywnosciowa(kielbaski'chrzan'wisnie w czekoladzie'pierwsze co zrobi po moim powrocie oprocz usciskania mnie to wlasnie dobierze sie szybciutko do tej paczki))))) Odpowiedz Link
olgalami Re: Antykulinarnie po Polsku 11.11.08, 21:37 Mój chłopak jeszcze nie trafił na nic, co by mu nie smakowało w Polsce. Problemem bywają porcje, czasami panikuje na widok ilości jedzenia na talerzu. Przy tureckim stole pewnie suma sumarum zje się tyle samo, tyle że wygrzebuje się po kawałku to tego, to tamtego z jednej, drugiej, trzeciej miseczki czy talerzyka i nie straszy to wszystko razem na kupie i może jest mniej zobowiązujące. Kiedyś w restauracji aż się biedak spocił przy ogromiastym schabowym, ale wsunął całego, tak mu smakował... Albo pomyślał o dzieciach z Afryki, nie pytałam. Odpowiedz Link
sarlo51 Re: Antykulinarnie po Polsku 12.11.08, 01:34 Dla mojego meza to jest tak.Jest jedzenie na talerzu do zjedzenia i od Boga.Nie ma nic dlaniego smacznego.Dzieki to wszystko wojsku bo tam zaczelo smakowac. Odpowiedz Link
zahir79 Re: Antykulinarnie po Polsku 26.11.08, 09:11 Witajcie moje drogie! Chciałabym sie dołaczyc do tego tematu bo mam pewne doswiadczenie Ale za nim zaczne o nim to musze nadmienic z ja jestem bardziej wybredna niz on w tym temacie Otoz nie jadam miesa tłustego jesli znajde tyci kawalatek tłuszczu badz zylki odkroje i wyrzucam..on zje wszystko Ale co do wieprzowiny to odpada okłamywac go nie zamierzam bo mi sumienie na to nie pozwala..ale jak do tej pory co ugotowałam zjadl wszystko..prawie bo okazalo sie ze kiedys pod wplywen natchnienia postanowilam ugotowac zupe warzywna bylo lato i pelno cudownych swiezych warzyw...wiec... zakasalam rekawy i do dzieła! Wyszła znakomita...mmmm palce lizac pierwszy raz tak dobra mi wyszla zjadłam 3 talerze jak nigdy! Zwykle nie jem duzo...Ale...słuchajcie teraz bedzie najlepsze! Moj słodki powiedzial zobaczywzy zupe i warzywka pływajace pokrojone w drobna kosteczke ze......... to nie zupa!!! to jest normalne jedzenie i on nie bedzie takiego jadl! No to sie wkurzylam...po dlugiej analizie...i rozmowach z ukochanym doszlam do wniosku ze on zje kazda zupe byleby była zmiksowana...co rodzina to inny obyczaj kulinarny tak zauwazylam...jego rodzina zwykle je zupy ktore wygladaja jak te z paczki knorra czyli woda zaciagnieta maka nalesniki na słodko mu smakuja tak samo placki ziemniaczane na słodko Poza tym wiekszych problemow z jedzeniem nie ma Wszystko zalezy co kto lubi mi tu wszystko tez nie podchodzi tak wiec chyba ja jestem ta bardziej wybredna niz on pozdrawiam Odpowiedz Link
senicokseviyorum Re: Antykulinarnie po Polsku 26.11.08, 10:12 Mój mąż nie zje: pasztetu, zimnych nóżek,barszczu czerwonego,śledzi ogoólnie ryb( ale pamiętam,że nawet w Turcji też nie jadł ze specjalna radością np. taką jak ja mniam mniam ) ...RESZTE JE ....i to ze samekiem ( a nasleśniki uwielbia mogą być na słodko ) Odpowiedz Link