mayahuseyin
24.11.08, 23:03
Nie chce , aby mnie ktos zle zrozumial,ocenial,ani sadzil, juz sie
sama ocenilam,popsulam cale swoje zycie i jeszcze wciagnelam w to
innych ludzi..
Posluchaj prosze...
Nie mam komu tego powiedziec..
Moje malzenstwo to byla wpaniala milosc,pelna porozumien,zrozumiania
i taka zaborcza w sam raz, nie brakowalo niczego chyba...On wyjechaj
za pieniedzmi do Uk, ja nauczycielka zostalam tu w Polsce, bylo
dobrze, zaraz dojechalam, czulam sie swietnie..On uparl sie , aby
kupic komputer tam, no i koniecznie internet, bez tego nie ma
lacznosci z najblizszymi..Ufalismy sobie wtedy to juz 9 lat
razem.Zgodzilam sie..
Moja siostra akurat przechodzila trudnosci w swoim bardzo nieudanym
zwiazku z chlopakiem, który ja bil, pil...poznala przez internet
osobe, której mogla wszystko powiedziec..Kolege..Okazala sie to byc
tak ogromna miloscia, ze ja wyrwal ze szpon smutku,wyszla za maz, a
przed wszystki sie tak cieszyla,tak strasznie!tyle podniety i
opowiesci,pracowalysmy w UK razem, wiec co noc cieszylam sie z nia
jej opowiesciami..Nie wiem co mnie podkusilo..Pozazdroscilam
jej..ICQ-powiedziala mi, tam go poznalam..
Pewnego popoludnia On poszedl do pracy,bylam sama..nuda,nuda,nuda i
cos mi w glowie jakos tak..:ICQ.
Weszlam,tyle ludzi matko,gada,czytalam,smialam sie, niezle
pomyslalam..nagle,klik i jakas prywatna rozmowa:hej,jak masz na
imie..ile lat, skad..
Matko co to ankieta?napisalam..cisza..''czesc,jestem xxx, mam 21
lat,porozmawiamy?
nic z tego!jestem kilka lat starsza..
Jak chcesz -odpowiedzial-po prostu chcialem po angielsku
porozmawiac,mam egzamin i szukam praktyki, trzymaj sie..
Hej, hej ale trafiles, jestem nauczycielka j.angielskiego,pomoge ci
troszke.I tak zaczelismy rozmawiac,mailowac,az wreszcie mnie spytal
czy jestem singlem,,...odpowiedzialam:....tak..boze co ja
zrobilam..nie wiem jak sie wszystko potoczylo,wiedzialam ze to Turek
i ze jeszcze nigdy z nikim,i ze czuje sie przy mnie tak jak nigdy
nie czul..i ja tez bylam zauroczona..
A On odnalazl moja ukryta karte z innym numerem,i kazal mi wyznac
prawde..sklamalam,ze to Amerykanin(zabil by mnie za Turka)..od tego
momentu juz nigdy nie bylo tak samo..pobieglam na drugi dzien do
siostry..napisalam:xxx musze ci cos wyznac..mam meza..
Ból i udreka,rozpacz, zal..dlaczego mi to zrobilas...Bylem w tobie
zakochany..’’ja nadal jestem, odpowiedzialam’’cisza..
zdecydowalismy,ze i tak nie mamy szans,zostaniemy po to by
byc,podtrzymac sie,pomóc...i tak kilka miesiecy..Wkrótce wyjazd do
Turcji,1wsze spotkanie, i juz nie bylo odwrotu,powaznie zakochalam
sie..w domu On zawiedziony , zly..ale byl..Po co ja tam pojechalam..
Potem Neapol,spotkanie kolejne..wakacje...
A po nich on oszalam z milosci, zakochal sie bez
opamietania.Pojechalam do mamy,powiedzialam jej , ze powinnam to
rozwazyc, czy rozwód,ona jak tylko uslyszala Turek,tragedia!Wykradla
mi jego nr tel,napisala lamanym angielskim ,aby sie wynosil z mojego
zycia, bo inaczej mu zycie umili,do mnie pisala listy,tak aby
wszyscy je przeczytali w domu,no i aby On sie dowiedzial...A xxx?
Nagle koniec rozmowy o byciu razem jako para, jako zona u jego boku,
nie widzial przyszlosci ze mna.nie mial pewnosci,przeroslo go
to..plakalam tak mocno, Nie moglam tak zyc..bylo zle..w koncu
zdecydowalam,ze nie ma miejsca dla mnie w Turcji, przy jego boku,bo
ja mam meza,moja rodzina,jego rodzina,on mlodszy,nie mamy szans..to
koniec..Ryczelismy jak dzieci,zanosilam sie,on wyl,
zdecydowalismy,ze nie umiemy bez siebie zyc,spokojnie udzwignelismy
wszystko,tylko mnie pytal:bedziesz ze mna..?kocham cie..i spotkanie
po spotkanie..a w domu On,wieczna walka, szal,ale milosc,widzialam
jak mnie kocha,prosi o dziecko..nie zgodzilam sie nigdy,wytrzymal
tak ponad dwa lata..
Teraz jestem na rozstaju dróg,zamieszkalam w Polsce, On Uk, xxx
Turcja...Mam decydowac:slub w Turcji?Rozwod w Polsce?Placze za
jednym, Placze za drugim..Wiem , ze kocham xxx tak bardzo,ze nie
moge oddychac,ale lata,rozsadek,odpowiedzialnosc tkwia w moim
malzenstwie......Nie chce mi sie zyc...Zniszczylam spokój, bo jestem
egoistka..To jest przestroga, bo wiem , ze takich jak ja jest tu
wiele..nie bawcie sie uczuciami...naprawde mozna kochac 2 osoby na
raz..tak mocno,ze jedyne ukojenie to odejsc...