Wieprzowina w chrzescijanstwie

03.02.09, 08:06

Okazuje sie, ze wieprzowina w chrzescijanstwie rowniez uwazana jest
za mieso nieczyste! Dowiedzialam sie tego wczoraj i spiesze z
wiescia zainteresowanym:

--
"Izraelici uznawali za nieczyste zwierzęta, które nie miały
rozdzielonego kopyta. Dlaczego zatem do takich zwierząt zaliczali
również świnie?

ODPOWIEDŹ :

Ponieważ pełny przepis brzmi:
„Będziecie jedli każde zwierzę czworonożne, które ma rozdzielone
kopyta, to jest racice, i które przeżuwa.” (Kpł 11,3)

Świnia zatem, mimo że ma rozdzielone kopyta, to jednak nie spełnia
drugiego warunku – nie przeżuwa. Mówi o tym samo Pismo Święte:

”wieprz, ponieważ ma rozdzielone kopyto, ale nie przeżuwa - będzie
dla was nieczysty.” (Kpł 11,7)
---

Link: biblia.wiara.pl/?
grupa=6&cr=11&kolej=5&art=1131986207&dzi=1130550665&katg=

(pytanie nr 6)

*** Magdalenaa_b - dzieki raz jeszcze za info i za link wink

    • alexa195 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 08:10
      > "Izraelici uznawali za nieczyste zwierzęta, które nie miały
      > rozdzielonego kopyta".

      Kon nie ma rozdzielonego kopyta, a uwazany jest (no, moze akurat nie
      przez owczesnych izraelitow) za najczystsze zwierze... confused
      • magdalenaa_b Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 08:17
        Alexo, cała przyjemność po mojej stronie wink. Mało kto o tym wie, że jest taki zakaz i dla chrześcijan. Kiedyś mnie ten temat bardzo interesował, a do tego przeczytałam i Biblię i Koran stąd wiem. Miło mi, że mogłam podzielić się swoją wiedzą w tym zakresie smile.

        Pozdrawiam smile
        • gone2chile Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 08:32
          ...ale tez malo kto wie, ze zakaz ow wzial sie z braku umiejetnosci
          przechowywania wieprzowiny w goracym klimacie. Czeste byly w tamtych czasach
          przypadki smiertelnych zatruc. A ludziom niestety czasem latwiej cos wytlumaczyc
          poprzez tzw. "boze zakazy" niz racjonalne argumanty. Zarowno chrzescijanstwo jak
          i islam czy judaizm wywodza sie z tego samego regionu (klimatu) i stad podobne
          podejscie.
          • magdalenaa_b Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 09:07
            wink kto jak kto, ale ja o tym wiem. Dlatego też, wyjaśniłam tę kwestię na innym forum. Niemniej jednak faktem jest, że niewiele ludzi wie o tym zakazie i skąd on się wziął. smile
            Wątek jest na forum 'Turcja oczami Polaków', byłam tak uprzejma smile) (i skromana doadam hehe), że dorzuciłam swoje 3 grosze do wypowiedzi Alexy.

            Pozdrawiam smile
          • alexa195 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 09:12
            > Kiedyś mnie ten temat bardzo interesował, a do tego przeczytałam i
            Biblię i Koran stąd wiem.

            To mi zaimponowalas!!! Jak w ogole nastroje po lekturze? Pewnie
            metlik jeszcze wiekszy niz przed przeczytaniem big_grin Jak masz jeszcze
            jakies ciekawostki to ja bardzo chetnie poczytam smile

            > A ludziom niestety czasem latwiej cos wytlumaczyc poprzez
            tzw. "boze zakazy" niz racjonalne argumanty.

            "Czasem"? big_grin Mnie sie wydaje, ze przewaznie, choc, na szczescie,
            mozna w ludziach dostrzec przeblyski buntu...

            > Zarowno chrzescijanstwo jak i islam czy judaizm wywodza sie z tego
            samego regionu (klimatu) i stad podobne podejscie.

            Masz racje, tylko jesli zalozymy ze to faktycznie Bog zeslal nam te
            wszystkie ksiegi, to czemu ograniczyl sie do zakazow majac na uwadze
            tylko jeden region wink Ciekawa jestem, czy wieksze osiagniecia w
            dziedzinie technologii (chocby zywnosciowej) zwalniaja chrzescijan/
            muzulmanow/ zydow od stosowania sie do niektorych zakazow?
            • magdalenaa_b Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 09:25
              Nastroje po lekturze, to jest dobre pytanie smile... Wiesz, to było interesujące. Nie wiem czy wiesz, ale np. samych Ewangelii było nieco więcej niż 4, ale jako, że nie pokrywały się z ideologią kościoła, to zostały zwyczajnie zniszczone lub w co najlepszym przypadku sprowadzone do roli apokryfów... Co więcej, jeśli przeczytasz obowiązujące nas Ewangelie, to zobaczysz, że one nijak do siebie nie pasują a wręcz przeczą sobie wzajemnie. Czy nadal chcesz wiedzieć jaka jest moja opinia?? wink
              Jeśli chodzi o Koran, to było to dla mnie o tyle ciekawe, że wiele fragmentów pokrywa się ze Starym Testamentem. Nawet zrobiłam sobie wtedy listę big_grin.
              • alexa195 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 09:45
                Pytam o nastroje bo ja mimo, ze nie doczytalam do konca ani Biblii,
                ani Koranu, to mam wrazenie, ze w tym temacie nastroje mamy bardzo
                podobne smile
                Apokryfy maja wsrod chrzescijan ogolnie zla opinie (oczywiscie
                dzieki Watykanowi), a z nich mozna sie dowiedziec rzeczy baaaaardzo
                ciekawych, choc niewygodnych dla KK i tu chyba mamy odpowiedz
                dlaczego te dokumenty sa tylko apokryfami uncertain
                Magda, a ktora ksiega jest w pelni "caloscia"? wink
                • magdalenaa_b Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 10:17
                  smile) no właśnie Alex, chyba żadna. o wtedy nie można straszyć 'łowiecek' big_grin 'czeluściami piekielnymi' itd...
                  Ze względu na takie zagrywki KK, mające na celu 'podrasowanie' Biblii, ale również z powodów osobistych, mam nieco na pieńku z KK.
                  • alexa195 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 10:24
                    Skoro "łowiecki" big_grinbig_grinbig_grinbig_grin daja sie straszyc...

                    > (...) mam nieco na pieńku z KK.

                    A to witam w klubie kolezanke smile Ja na pienku z nimi nie mam, ale za
                    caloksztalt potepiam - antyklerykal ze mnie strrrrrrraszny big_grin
                    • magdalenaa_b Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 10:42
                      big_grin tiiaa... może założymy własne kółko adoracji big_grin hehe... Wiesz, mierzi mnie strasznie ta obłuda KK.
                      Pamiętam, że big_grin w podstawówce ksiądz mnie niemal przeklął i robił problemy z bierzmowaniem. Wszystko dlatego, że powiedziałam, że jeden film o aborcji wystarczy na lekcji religii. Co więcej, nawet wg mnie to o 1 film za dużo. Bo jak sama nazwa mówi, jest to lekcja religii a nie wykład z zakresu ginekologiczno-położniczego... Dalszych komentarzy oszczędzę, ale haha ksiądz aż się pofatygował do rodziców big_grin i został niemal spuszczony ze schodów przez moją mamę...
                      Nie zmienia to faktu, że zrobiłam potem maturę z religii big_grin.
                      Wydaje mi się, że mam zdrowe podejście do kwestii wiary i nie jestem 'łowieckom' podążającą w stadzie za głównym baranem wink.
                      A propos, czy wiesz dlaczego owce mają smutny wyraz pyska? big_grin
                      • alexa195 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 10:59
                        > big_grin tiiaa... może założymy własne kółko adoracji big_grin

                        Przy kosciolach takie sa, z tym ze ta adoracja konczy sie, gdy tylko
                        ktoras z uczestniczek "zlotu" odchodzi, a zaczynaja sie ploty. My
                        badzmy bardziej oryginalne smile

                        > Wiesz, mierzi mnie strasznie ta obłuda KK.

                        A "lowiecek" nie??? wink

                        Ja wszystkie egzaminy na sakramenty zdawalam spiewajaco i bylam
                        bardzo poboznym dzieciem, ale gdzies po drodze odlaczylam sie od
                        stada.
                        Z proboszczem z mojej parafii przewaznie bylam w konflikcie, ale do
                        dzis sie lubimy (bez zadnych podtekstow!), choc na ksiedza nadaje
                        sie tak jak ja na "lowiecke". Musze jednak przyznac, ze mialam
                        przyjemnosc poznac trzech "prawdziwych" ksiezy, ktorzy jeszcze nie
                        zdazyli "wrosnac" w to srodowisko.
                        Madry czlek rzekl kiedys, ze wielu ksiezy to zatwardziali ateisci..
                        • magdalenaa_b Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 11:26
                          Co do kółka adoracji, big_grin to nie miałam na myśli kółka różańcowego (bez urazy)... Ot pomyślałam sobie, że może spotkałybyśmy się gdzieś na kawę, pogadały i miło spędziły czas. Co ty na to? wink
                          Oczywiście, że obłuda 'łowiecek' jest tak samo irytująca choć o tym nie wspomniałam.
                          Ja też znałam kilku 'normalnych' ksieży (też bez podtektów), ale w ostatnich jakoś kontakt się urwał, bo ja się przeprowadziłam i potem jakoś tak wyszło.
                          • alexa195 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 12:23
                            >Ot pomyślałam sobie, że może spotkałybyśmy się gdzieś na kawę,
                            pogadały i miło spędziły czas. Co ty na to?

                            A takie koleczko to co innego big_grin
                            Odezwe sie do Ciebie na poczte, by ustalic szczegoly. Jesli ktos ma
                            ochote, to moze sie dolaczyc wink
                            • alexa195 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 12:34
                              alexa195 napisała:

                              > Jesli ktos ma ochote, to moze sie dolaczyc wink


                              Tak sobie przeczytalam i widze, ze mozna to opatrznie zrozumiec...
                              Napisalam "Moze sie przylaczyc" nie w sensie "laskawie pozwalamy",
                              ale "zapraszamy" wink
                              • magdalenaa_b Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 13:01
                                I tym optymistycznym akcentem, przejdziemy od tematu wieprzowiny do kawy... big_grin Ok Alex, czekam na info od Ciebie. Jestem wstępnie umówiona z Anią na przyszły tydzień jeśli będzie Ci pasować. Może być nawet ten weekend, bo potem zbieram się do odlotu wink i wrócę do Stambułu dopiero po wakacjach. Niemniej jednak, możemy się też spotkać w Warszawie jeśli przywieje cię wink w najbliższych miesiącach.
                                Dziewczyny, jeśli ktoś się chce przyłączyć, to ponawiam zaproszenie za Alex, umówmy się na kawę i pogadajmy face to face. Mimo będzie poznać wirtualne koleżanki w realu. smile
                                • 5katia Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 13:25
                                  O rany Dziewczyny !!!! a ja myślałam, że jestem osamotniona w tych poglądach dotyczących przesady i obłudy jaką widzę w KK.Ciesze się , że jest Nas więcej z takimi przemyśleniamismile
                                  Co do kawki bardzo chętnie bym sie z Wami spotkała i poznała Was wszystkie w realu ale niestety jestem w Polsce sad
                                  Miłej kawki i do spotkania ( mam nadzieję nastepnym razem).
                                  Pozdrawiam cieplutko smile
                                  Katia
                                  • alexa195 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 13:30
                                    A witamy witamy kolejna czarna "łowiecke" smile

                                    Kawka w Polsce moze byc na przelomie lutego/ marca w W-wie, lub
                                    Krakowie, ale to na razie 50/50... Ale pomarzyc mozna smile

                                    Magda, mail polecial wink

                                    • magdalenaa_b Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 13:37
                                      Sure, zaraz looknę big_grin. Przełoma lutego i marca, super big_grin, tylko ten Kraków... :-d
                                      • alexa195 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 13:42
                                        > Sure, zaraz looknę big_grin (...) tylko ten Kraków...

                                        Mam buisness tongue_outtongue_outtongue_out do zalatwienia w Krakowie. Jak ty po
                                        łamerykansku piszesz, to ja tez musze! big_grin
                                        • magdalenaa_b Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 14:14
                                          No wiesz, po hamerykańsku się mówi big_grin
                                          • alexa195 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 14:16
                                            magdalenaa_b napisała:

                                            > No wiesz, po hamerykańsku się mówi big_grin

                                            Bo to wszystko przez te Twoje "łowiecki" big_grin
                                          • alexa195 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 14:25
                                            Dostalas tego maila?
                                            • magdalenaa_b Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 14:40
                                              Dostałąm maila, dostałam odpowiedź? big_grin
                                  • magdalenaa_b Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 13:36
                                    A gdzie w PL? Bo ja jak już wspomniałam, wracam za 'chwilę' do Wawy na co najmniej pół roku... Więc kawa w PL też chodzi w rachybę big_grin
                                    • alexa195 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 13:39
                                      Krakow/ Warszawa. Jest szansa, ze bede na chwilke w PL. A moze byc
                                      kawka w Sphinxie? Bom sie strasznie za ta knajpa stesknila... sad
                                      Szczegolnie za ich swinska shoarma big_grin
                                      • 5katia Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 13:49
                                        Hej to ja sie bardzo piszę winkwink smile na spotkanko w PL.
                                        Bliżej mi do Krakowa bo ja z Gliwic jestem niż do W-wy.Dajcie znać gdzie i kiedy jak będziecie miały ochotkę i czas na pogaduchy a i lokal wskazany bardzo lubię. Dzięki za zaproszenie i już niemogę się doczekać. smile

                                        • alexa195 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 13:57
                                          5katia a w Krakowie Sphinxa odbudowali? Jak nie to na grzanca na
                                          Kazimierz smile


                                          • 5katia Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 14:03
                                            hmmm nie wiem, o który lokal konkretnie Ci chodzi bo jest ich już teraz kilka w Krakowie poniżej podaję linka www.sphinx.pl/?mod=restauracje&id=25 a ja najczęściej chodzę u siebie bo też ...smile
                                            • 5katia Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 14:04
                                              sorry szybko poleciało i nie skończyłam winkbo też mam ją u siebie smile
                                            • alexa195 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 14:05
                                              Aaa to super! Za dawnych czasow byl tylko jeden na Rynku i stad moje
                                              pytanie smile
                                              • 5katia Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 14:06
                                                teraz mamy do wyboru do koloru jak kto chce i gdzi chcewink
                                                • magdalenaa_b Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 14:12
                                                  hehe w porzo, to ja wybieram Sphinxa róg Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej w Wawie... big_grin no jest w końcu wybór, nie?
                                                  • 5katia Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 14:15
                                                    he he dobre smile dobrze , że Warszawa a nie np Szczecin na to spotkanko wink
                                                  • magdalenaa_b Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 14:35
                                                    MOże się przenieśmy na osobny wątek z tym umawianiem się, co? Bo potem ktoś będzie chciał poczytać o wieprzowinie i się zadziwi... big_grin
                                                  • 5katia Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 14:39
                                                    ja jestem za wink
                                                    a jak coś to podaje mój priv 5katia@wpl.pl wink
                                            • piccola.it Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 04.02.09, 18:49
                                              5katia ale mi smaka narobilas... po odwiedzeniu strony Sphinxa i obejrzeniu menu
                                              slinka tak mi cieknie ze musze z wiaderkiem siedziec... to sie nazywa znecanie sie!
                                      • magdalenaa_b Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 14:07
                                        Spoko big_grin
                                        • 5katia Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 14:11
                                          smile smile smile
                                          • magdalenaa_b Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 14:13
                                            big_grin tiiaa....
                                  • gunes20032001 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 23:04
                                    Mile dziewczyny ,nie mozna powiedziec,ze wieprzowina jest zakazana w
                                    chrzescijanstwie.Jest to zakaz w Judaizmie i tyczy sie wylacznie
                                    zydow i to tych,ktorzy spozywaja zywnosc koszerna.Rzeczywiscie takie
                                    zwierze musi miec rozdzielne kopyto i byc przezuwaczem.
          • annalanya Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 10.03.09, 10:53
            ściągnął mnie tytuł wątku,przyznaję się odrazu ,nie przeczytałam
            wszytstkich odp...jednak dorzucę swoje 3 grosze,bo czemu by nie?
            Rzeczywiście Żydzi wieprzowiny nie jedli i nie
            jedzą ,nowotestamentowi chrześcijanie zakaz ten znieśli,muzułumanie
            wystrzegaja się nawet wszystkiego co koło świni leżało,a ja powiem
            tak: kto jest przekonany,że jeść wieprzowiny nie powinien niech nie
            je,kto bez szynki obejśc sie nie może i nic złego w tym nie widzi -
            smacznego.Dla mnie osobiście mimo,że jestem chrześcijanką,jedzenie
            jakiegokolwiek mięsiwa szpikowanego wg .normatyw unijnych tudzież
            pozaunijnych zasad, olbrzymimi ilościami podsysaczy kolorów,zapachów
            i inna chemią zwiększająca wage "szyneczki"odbiera ochotę na
            wszystko co wędlinka się zwie.Pamiętam z dzieciństwa smak domowej
            szynki robionej przez mojego ojca i w niczym to,co jest serwowane w
            sklepach pod nazwa "szynka domowa"nie przypomina smaku domowej
            szynki.... Dlatego tez od dłuższego czasu sama robię
            wędlinke ,choćby ze względu na moja córę no i na to,że bio-chemia i
            skutki używania mięsnych ulepszacy sa mi zbyt dobrze znane.
            Pozdr.
    • gunes20032001 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 03.02.09, 23:45
      Musze tez dodac,ze mimo,ze mamy z judaizmem wspolne korzenie,to
      nalezy pamietac,ze nastapil podzial na judaizm i chrzescijanstwo i
      to "nasze",dzisiejsze chrzescijanstwo nie uwaza wieprzowiny za
      pokarm nieczysty.zakazana jest ona jedynie zydom w judaizmie.
      • magdalenaa_b Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 04.02.09, 18:09
        Owsze, rodział nastąpił, ale nadal opieramy się na tych samych zasadach, tj, na Starym Testamencie...
        Pozdrawiam smile
    • alexa195 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 04.02.09, 08:36
      Magda, cytat, ktory sciagnelam od Ciebie pochodzi z Ksiegi
      Kaplanskiej (kaplanow?) z Biblii ("Ksiegi Chrzescijanstwa"), a nie z
      Tory ("Ksiegi Judaizmu"), prawda?
      Chyba, ze Tore tez czytalas?? surprised
      • fajter22 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 04.02.09, 11:21
        A ja dodam tylko, ze do nas lowiecek przyszedl Jezus i powiedzial, ze
        wszystko co od Boga pochodzi dobre jest smile (prosze nie pytac o
        fragmenty, bo nie pamietam...) İ tym oto sposobem dzieki ci Jezu za
        schabowe i chleb ze smalcem smile
        Smacznego
        • magdalenaa_b Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 04.02.09, 18:12
          Niom, dlatego już się ciesze na tego schabowego jak wrócę do Wawy... Z resztą, co dzisiaj jest 100% zdrowe?? Samo życie jest szodliwe, wszak prowadzi do śierci, czyż nie? wink
          Pozdrawiam smile
      • olgalami Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 04.02.09, 11:37
        Tora/ Pięcioksiąg (w którym jest Księga Kapłańska) Chrześcijanie wspólnie
        użytkują z Żydami.

        Jakiś czas temu krakowski rabin Sasza Pecaric zaczął ponownie tłumaczyć Torę na
        polski - to też może być ciekawa lektura.
        www2.tygodnik.com.pl/tp/2816/wiara02.php - link do wywiadu, gdzie jest
        trochę o różnicach w podejściu do tekstu.

        A ja jestem dzika łofca, jeszcze mnie żoden do swojej wiary nie przekonał - ale
        to właściwie jest smutne, bo wydaje mi się, że wierzący mają łatwiej...
        • alexa195 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 04.02.09, 12:28
          > A ja dodam tylko, ze do nas lowiecek przyszedl Jezus i powiedzial,
          ze wszystko co od Boga pochodzi dobre jest. İ tym oto sposobem
          > dzieki ci Jezu za schabowe i chleb ze smalcem

          big_grin dlatego wlasnie to sie wszystko kupy nie trzyma wink Tu trza by
          bylo sformulowac to "wszystko" pochodzace od Boga. Bo jesli
          przyjmiemy, ze faktycznie wszystko pochodzi od Boga, to sporo
          problemow mamy z glowy big_grin

          > Tora/ Pięcioksiąg (w którym jest Księga Kapłańska) Chrześcijanie
          > wspólnie użytkują z Żydami.

          Czy wobec tego zakazy/ nakazy z Tory chrzescijan obowiazuja, czy tez
          nie?

          > A ja jestem dzika łofca, jeszcze mnie żoden do swojej wiary nie
          > przekonał - ale to właściwie jest smutne, bo wydaje mi się, że
          > wierzący mają łatwiej...

          Do wiary, czy do religii Cie nie przekonali? I kto ma latwiej -
          wierzacy czy religijni? wink I pod jakim wzgledem maja latwiej - bo sa
          w stadzie? Fakt, ze latwiej wtedy przekrzyczec inaczej (=zle wink )
          myslacych...
        • magdalenaa_b Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 04.02.09, 18:08
          wink zależy w co wierzysz, bo ja na ten przykład wierzę, że chcieć to móc... Wtedy wszystko idzie mi łatwiej.
          A na poważnie, przynależność do religii xx to jedno, a wiara w Boga to drugie. Przynajmniej dla mnie smile.
          Pozdrawiam smile
      • grazynanowa Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 04.02.09, 13:17
        Przepisy o nieczystych pokarmach dla Zydów są w Starym Testamencie
        (czyli tekstach przed przyjściem Pana Jezusa na świat) w księdze
        kapłańskiej - w 11 rozdziale jak cyt.Alexa(w inernecie -
        online.biblia.pl/


        • olgalami Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 04.02.09, 13:31
          Księga księgą, ale i żydzi i chrześcijanie wyrobili sobie inne podejścia do nich
          i inne interpretacje - dlatego żydów to obowiązuje, a chrześcijan nie, (chociaż
          na początku istnienia tej religii może i obowiązywało więcej zakazów, bo
          chrześcijaństwo było jakby odłamem/sektą żydowską przez pareset lat, może kiedyś
          nie mogli też łączyć nabiału i mięsa - też nakaz z Tory, ale podobno ma
          uzasadnienie zdrowotne, że ciężej się trawi takie połączenie i są też diety
          teraz, gdzie unika się jedzenia niektórych potraw razem).

          Żydzi w ogóle traktują Torę bardziej dosłownie i te przepisy sa dla nich
          niesamowicie ważne, nie ma u nich też czegoś w rodzaju władzy centralnej (jak
          papież czy hierarchia kościelna) i wolno rabinom interpretować słowa/ zdania/
          fragmenty Tory na swój sposób, o ile potrafią swoje zdanie uzasadnić, rabini
          mogą się kłócić i między sobą i z Bogiem (tak mówią - nie ma takiej świętości, z
          którą nie można by dyskutować).

          A wierzącym łatwiej, bo wiara daje im cel w życiu i jakieś wskazówki
          postępowania, które mają im pomóc ten cel osiągnąć. Bez tego można się trochę
          pogubić, zwłaszcza w dorosłym życiu, jak zabraknie wskazówek z domu i ze szkoły,
          a celem przestaje być opuszczenie domu, usamodzielnienie się, skończenie szkoły,
          jak się nie ma ani pomysłu na życie, ani wiary, to może być bardzo ciężko.
          Właściwie wiara może pomóc nawet zwykły dzień człowiekowi zorganizować.

          Chrześcijaństwo jest też o tyle miłe i przyjazne, że zaakceptuje każdego, daje
          ludziom poczucie wspólnoty i bezpieczeństwa, takie fajne życie w stadzie - ale
          przez to chyba zraża do siebie te osoby, które mają więcej wymagań co do
          współwierzących, a tym bardziej hierarchów. Mogą też rzeczywiście czuć się pewni
          swoich sądów i opinii (nie ich, w sensie że wymyślili, tylko że je
          zaadoptowali), bo przecież tyle ich jest, a tak poza stadem, to człowiek sobie
          coś wymysli i zwątpi, i znowu wymyśli, i znowu dojdzie do wniosku, że się mylił
          - i tak na 100% nie wie nic przez całe życie - ale to też ma urok.

          A jak bardzo tolerancyjny jest islam wobec swoich owieczek, to znaczy co
          muzułmanin musiałby zrobić, żeby ze wspólnoty wylecieć - ktoś wie?
          • alexa195 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 04.02.09, 15:05
            > Chrześcijaństwo jest też o tyle miłe i przyjazne, że zaakceptuje
            każdego,

            Chrzescijanstwo owszem, chrzescijanie - niekoniecznie wink

            > A jak bardzo tolerancyjny jest islam wobec swoich owieczek, to
            znaczy co muzułmanin musiałby zrobić, żeby ze wspólnoty wylecieć -
            ktoś wie?

            Starczy, ze zmieni religie, choc nie kazdy muzulmanin jest
            tak "poblazliwy" dla osoby odchodzacej od islamu sad
            Chyba w kazdej religii przejscie do konkurencji wiaze sie z
            wykluczeniem ze wspolnoty.
          • magdalenaa_b Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 04.02.09, 18:16
            Chrześcijaństwo miłe i przyjazne??!! No, jak dla mnie to lekka przesada big_grin. Te wszystkie krucjaty, nie były ani miłe ani przyjazne... Palenie 'czarownic' itd itd. Sporo się zmienia, ale niestety zbyt wolno i nie jest to taka zmiana, którą można by uzanć za miłą, przyjazną i akceptującą wszystkich...
            Pozdrawiam smile
            • olgalami Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 04.02.09, 19:11
              Akceptuje i jest miłę i przyjazne dla swoich, tzn. chrześcijan.
              • alexa195 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 05.02.09, 11:44
                > Akceptuje i jest miłę i przyjazne dla swoich, tzn. chrześcijan.

                > Chrześcijaństwo miłe i przyjazne??!! No, jak dla mnie to lekka
                przesada

                Chrzescijanstwo a chrzescijanie to czesto dwie rozne sprawy. Wydaje
                mi sie, ze religiom czesto niesprawiedliwie sie obrywa. Ludzie
                czesto nie sa odbiciem religii, ktora niby reprezentuja.
                • sarlo51 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 05.02.09, 15:25
                  Jak zoladek glodny to nawet nie bedziecie myslec o wiarze tylko
                  jedzeniu. Musze wam powiedzic ze na swiecie najwiecej jest spozywana
                  wieprzowina a potem kura.
                  Jesli chodzi Zydzi jedza tylko gorna czesc wolowego lub baraniny.Nie
                  dozwolone jest dolnej czesci.
                  Wczoraj widzialam na wiadomosciach ze w Izraelu mieszka 25% ludzi
                  inej wiary.Duzo jedzenia sprowadzane jest z Rosji(nadmienily
                  wieprzowe tez)dla rosyjskich zydow.Bo oni tam byly wychowane i
                  tesknia za tym. Tez Grecy z Turcji tez nie przepadaja za wieprzowina
                  bo tam byly wychowane.
                  Tak powaznie to jak chcesz sie dowiedzic co ludzie jedza to
                  porozmawiaj z ludzmi co pracuja w restairacjach. Tam napewno wiara
                  nie jest na pierwszym miejscu. Jak sie zamawia pokarm.
                  Przynajmniej moge to powiedzic o mojch znajomych tutaj lub w
                  Turcji.Mamy jednego znajomego jak jest poza Turcja i zawsze cale
                  torby przywozi wieprzowe.W ciagu roku robi moze 6 wyjazdow sobie
                  takich.Jego mama jest zydowka a tato mazlumanin.
                  • alexa195 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 05.02.09, 15:44
                    Sarlo, ja sama przywozilam boczek z Polski dla kolegi muzulmanina smile
                    Dlatego wlasnie mowimy wiara sobie, religie (a juz na pewno jej
                    zakazy) sobie smile

                    Sami Turcy nie wiedza co jedza, bo przeciez nie sa w stanie
                    kontrolowac zakladow miesnych lub kuchni 5* hoteli (jeden wlasnie
                    jako "wolowine" serwowal mieso wieprzowe). Kolezanka opowiadala, ze
                    te mniejsze miesne firmy tureckie probujac wiecej zarobic wkrecaly
                    (moze nadal to robia) w kielbasy itp. mieso wieprzowe bo koszty
                    produkcji sa nizsze (wieprzowina w TR to najtansze mieso) uncertain

                    My mamy baaardzo religijnego kolege (muzulmanina), ktory kupuje
                    produkty wylacznie "religijnych" firm, zeby miec pewnosc, ze
                    zwierzeta sa zazynane po modlitwie i zgodnie z rytualem. Jesc
                    mieso "nieomodlone" to grzech.
        • alexa195 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 04.02.09, 13:38
          Dlaczego nakazy z ST mialyby obowiazywac tylko wybrana grupe ludzi?
          W koncu ST jest czescia Biblii..
          • grazynanowa Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 04.02.09, 14:29
            Na temat religi mozna dyskutowac w nieskonczonosc,jesli chodzi o
            wieprzowine ,to i tak wiekszosc nie konsumuje jej tylko dlatego ,ze
            ma pozwolenie od kosciola ,taka tradycja i juz ,wybor nalezy do nas
            samych smile
            • alexa195 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 04.02.09, 14:54
              > Na temat religi mozna dyskutowac w nieskonczonosc,

              Ja sie przy okazji calkiem sporo nowych rzeczy dowiedzialam, wiec
              dyskusja wskazana wink
              • grazynanowa Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 04.02.09, 14:58
                Tylko ,ze z reguly ,to i tak kazdy pozostanie przy swoim smile
                • alexa195 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 04.02.09, 15:12
                  grazynanowa napisała:

                  > Tylko ,ze z reguly ,to i tak kazdy pozostanie przy swoim smile

                  A czemu mialoby byc inaczej? Wydaje mi sie bezcelowe wchodzic w
                  dyskusje po to, by przekonac kogos do swoich argumentow. Wazniejsza
                  jest ich wymiana i przy okazji poszerzanie horyzontow. Ja np.
                  dowiedzialam sie calkiem nowych rzeczy o judaizmie z wpisow olgalami.



                • magdalenaa_b Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 04.02.09, 18:19
                  Grażynko, pozostanie przy swoim zdaniu to jedno, a dowiedzenie się nowych rzeczy to drugie. Ja osobiście wolę takie dyskusje, bo przynajmniej zmusza mnie to do myślenia i weryfikowania swoich opinii. smile
                  Pozdrawiam smile
      • magdalenaa_b Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 04.02.09, 18:11
        Alex, strasznie mi przykro, że Cię rozczaruję, niestety Tory nie czytałam big_grin. Wystarczyła mi Biblia i Koran... Lektura była nader budująca big_grin.
        Pozdrawiam smile
        • elma_yesil Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 04.02.09, 23:06
          Według Biblii Nowy Testement znosi zakaz jedzenia wieprzowiny ,o
          którym jest mowa w Starym Testamencie. Jest o tym w Dziejach
          Apostolskich w rozdziale 10. A dokładnie brzmi tak:
          " Następnego dnia, gdy oni byli w drodze i zbliżali się do miasta,
          wszedł Piotr na dach, aby się pomodlić. Była mniej więcej szósta
          godzina. 10 Odczuwał głód i chciał coś zjeść. Kiedy przygotowywano
          mu posiłek, wpadł w zachwycenie. 11 Widzi niebo otwarte i jakiś
          spuszczający się przedmiot, podobny do wielkiego płótna czterema
          końcami opadającego ku ziemi. 12 Były w nim wszelkie zwierzęta
          czworonożne, płazy naziemne i ptaki powietrzne. 13 "Zabijaj, Piotrze
          i jedz!" - odezwał się do niego głos. 14 "O nie, Panie! Bo nigdy nie
          jadłem nic skażonego i nieczystego" - odpowiedział Piotr. 15 A głos
          znowu po raz drugi do niego: "Nie nazywaj nieczystym tego, co Bóg
          oczyścił". 16 Powtórzyło się to trzy razy i natychmiast wzięto ten
          przedmiot do nieba."
          • alexa195 Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 05.02.09, 11:40
            > A na poważnie, przynależność do religii xx to jedno, a wiara w
            Boga to drugie.

            Swieta prawda!!

            > Chrześcijaństwo miłe i przyjazne??!! No, jak dla mnie to lekka
            przesada . Te wszystkie krucjaty, nie były ani miłe ani >
            przyjazne... Palenie 'czarownic' itd itd.

            No no no, pozwole sie nie zgodzic... To nie chrzescijanstwo, a
            chrzescijanie tak sobie poczynali wink

            > Niom, dlatego już się ciesze na tego schabowego jak wrócę do
            Wawy...

            Na watku kulinarnym napisalam gdzie w Stambule mozna wieprza dostac,
            wiec moze jeszcze sie zalapiesz wink Ja tam wieprzowych schabowych nie
            lubie big_grin

            ** Elma, dzieki za cytat! "Spor" o swinki mozna uznac za
            zakonczony smile
            • piccola.it Re: Wieprzowina w chrzescijanstwie 28.02.09, 18:39
              www.fundacja.info/pl/broszury.php?nr=47
Pełna wersja