kryzys w turcji?

10.02.09, 22:49
dzis na tvn biznes uslyszalam koncowke informacji o sytuacji bankow
w turcji i o gieldzie.wlasciwie tylko podsumowanie:nie zazdroscimy
tureckim bankom.o co chodzi dokladnie?i jak jest ogolnie?taka
histeria jak u nas w polsce?pytam,bo znajomy chce zwijac sie z
polski i otwierac biznes w alanyi na spolke(chyba sklep z
pamiatkami?).ja mu mowie,ze pies z kulawa noga teraz na zagraniczne
wakacje bedzie jezdzil,jak ludzie na biezace zycie i splaty nie
maja,a ci co maja to inne kierunki wybiora.mysle,ze lepiej siedziec
w polsce,gdzie stac go na normalne zycie,wynajecie mieszkania,bez
szalenstw,ale naprawde zyje lepiej niz wiele polskich rodzin.moze
sie myle,ale uwazam,ze powinien przeczekac jeszcze ten sezon.
    • flower_v Re: kryzys w turcji? 11.02.09, 00:04
      po pierwsze: co rozumiemy przez kryzys? Czy w PL jest kryzys?
      napewno nastąpi spowolnienie gospodarcze, ale gospodarka nie
      zatrzyma się od razu i całkowicie. Czy ludzie stoją przed wystawami
      i oglądają towary? Nie, kupuja aż furczy. Czy ludziom brakuje na
      chleb?(proszę nie łapać mnie za słówka, ze brakuje, bo doskonale
      zdaję sobie sprawe, ze wszedzie sa tacy ludzie) mam tu na myśli
      tych, którzy maja zainwestowane pieniądze lub inwestują.
      Dostajemy odłamkami ze Stanów po giełdzie i walucie. Ale tak sie
      dzieje zawsze, bo są to "naczynia powiazane". Jezeli
      pieniądz "ucieka" z regionu Europy srodkowo-wschodniej to
      najczesciej z polskiej gieldy. mozemy usłyszec w tv ze inwestorzy
      wychodza z inwestucji w tych krajach, ale co to znaczy w ustach
      dzienikarza? (czy jest on licencjonowanym doradcą inwestycyjnych lub
      maklerem?) czesto sieje panike i nic wiecej, bo wystarczy spojrzec
      na kapitalizacje gieldy polskiej i chociazby czeskiej czy
      wegierskiej i na plynność!
      Po drugie: czy banki w PL sa w złej kondycji finansowej? Nie! Czesto
      maja wieksza wartosc niz ich zachodni właściciele! Uwierz mi, że w
      banku w PL naprawde nie tak łatwo dostac mozna bylo kredyt jak w np
      USA.
      O jakiej histerii piszesz, bo ja nie widze żadnej.
      Jedyną histerię mogą wywoływać dziennikarze. A stacja o której
      piszesz jak dla mnie jest w tym najlepsza. mistrzostwo świata w
      budowaniu nastroju!
      Czasami widać reakcję ludzi do wycofywania się z inwestycji i
      wypłaty pieniedzy. Ale jest to zwykła "reakcja tłumu".
      Giełda ma to do siebie, że wyprzedza gospodarkę ok poł roku.
      Pogorszenie sytuacji mamy na giełdach od lipca 2007. Na rynku
      finansowym juz takie spadki się zdarzały. Wystarczy spojrzeć np na
      Wig20 przed naszym wejsciem do UE - połtora roku pod kreska!
      Nie słyszałam dziś komentarza o którym piszesz (o bankach w TR) ale
      giełda w TR zakonczyła się dziś na poziomie -3,97%.
      Moim zdaniem gospodarka turecka ma dobry rozwój przed sobą.

      to sie rozpisałam smile
      pozdrawiam serdecznie


      • sarlo51 Re: kryzys w turcji? 11.02.09, 02:22
        Moja droga kazdy kraj jest w kryzysie obecnie.Napewno nie ma rodziny
        zeby nie byly dotkniete tym lub boja sie ze beda nastepne.Kazdy
        wydaje pieniadze tylko na co musi.Obecnie duzo ludzi mysli o jutrze.
        Powiem wam tutaj dawaly pozyczki ludziom i karty kredytowe nawet bez
        sprawdzania twojego dochodu.Tylko opieraly sie ile zarabiasz.Duzo
        ludzi bralo myslac ze jak dostaly to zaplaca.Weszlas do banku to
        pytaly sie czy chcesz wziasc pozyczke na smochod lub wykonczenie
        domu i.t.p.Byly ludzie co braly.Obecnie duzo ludzi gubi prace i
        mowia ze to jeszcze nie koniec.Strach myslec co bedzie dalej.
        • magdaod Re: kryzys w turcji? 11.02.09, 09:49
          No niestety, duzo ludzi dostaje "po kieszeni"... Szczegolnie ci,
          ktorzy maja kredyty w obcych walutach. Wrod moich znajomych, srednio
          rata miesiecznie podniosla sie o ok. 300-500 zl (wiadomo, ze zalezy
          od kwoty kredytu). Dla niektorych to bardzo duzo, dla innych jest
          mniej odczuwalne.
          Ale z kryzysem borykaja sie rowniez firmy. Pracuje w polskiej firmie
          kosmetycznej. W styczniu tego roku, sprzedaz kosmetykow w porownaniu
          z ubieglym rokiem jest mniejsza o ok. 30%. A to bardzo duzo. Kolejna
          kwestia jest cena surowcow stosowanych do produkcji - wiekszosc
          sprowadzamy z zagranicy w euro. Koszty wzrosly o jakies 50%!!! To
          samo dotyczy opakowan.
          W firmie tna jak moga, kazdy dzial ma szukac oszczednosci,
          pozabierano tzw. przywileje, jak np. prywatne ubezpieczenie
          medyczne, zmniejszono ilosc wyjazdow np. na szkolenia itp.
          A co sie dzieje w mniejszych firmach? Niektore sa na granicy
          upadlosci, zwalniaja masowo ludzi (w woj.podlaskim, w malej
          miejscowosci Lapy zwolniono ostatnio ponad 600 osob).
          Przy urzedach pracy sa organizowane rozne szkolenia w celu
          przekwalifikowania sie. Ponad 50% osob dostaje prace w innym
          zawodzie. Oby tak dalej smile
          Miejmy nadzieje, ze to tylko okres przejsciowy, a nie zaszkodzi
          dmuchac na zimne smile
          • grazynanowa Re: kryzys w turcji? 11.02.09, 10:03
            W Turcji rowniez jest odczuwalny kryzys ,zwolniono okolo 3000 tys
            pracownikow z branzy stoczniowej ,10000 tys z branzy
            samochodowej ,to tylko dwa przyklady ,a jest ich znacznie wiecej.
    • bacim Re: kryzys w turcji? 11.02.09, 09:56
      cytat z jednej ze stron internetowych -
      Kryzys nie zaszkodzi turystyce
      Rynek turystyczny przeżywa błyskawiczny rozwój, a prognozom jego wzrostu nie zaszkodzi nawet światowy kryzys ekonomiczny - taką diagnozę przedstawiła Światowa Organizacja Turystyki (UNWTO) działająca przy Organizacji Narodów Zjednoczonych. Z oświadczenia wynika, że tempo przyrostu rynku turystycznego krajów rozwijających się w ciągu ostatnich 10 lat wyniosło 6-8 proc.

      W 2009 na zagraniczny urlop mimo kryzysu ludzie i tak beda jezdziac.Kto do Turcij przyjezdza na wakacje ? - Hiszpanie Niemcy Amerykanie Holendrzy Belgijczycy itd a Polacy stanowia tylko nieznaczy procent. Ludzie z wyzyej wtmienionych krajow to w wiekszosci ludzie starsi ktorzy przeszli juz na emeryture i jak to sie mowi nie wiedza na co wydac. İch budzet nie ucierpi z porodu kryzysu . Kryzys szleje po swiecie ale jeden na tym kozysta drgi traci.
      Turcja poradzila sobie z kryzysem finansowym kilkanasice lat a gospodarka turecja dynamicznie sie rozwija. Nie twierdze ze obecna sytaucja jest latwa ale wiem ze turcja sobie poradzi i nie ucierpi bardzo z powodu kryzysu. Boje sie bardziej o sytuacje Polski
      www.tvn24.pl/-2,1584910,0,1,polsce-grozi-krach,wiadomosc.html
      • flower_v Re: kryzys w turcji? 11.02.09, 11:26
        moje pierwsze pytanie było: co rozumiemy przez kryzys? Spowolnienie
        gospodarcze to nie kryzys. A to o czym piszecie (zwolnienia, ciecie
        kosztów,itp) to tylko następstwo tego co już nastąpiło.
        Sama tez to odczuwam "po kieszeni", koszty zycia wzrastaja,a pensje
        nie.
        Sarlo masz rację o sytuacji w USA, w pierwszej wypowiedzi napisałam,
        ze w PL wcale nie tak łatwo można było dostac kredyt jak tam. Nie
        porównujmy proszę polskiego systemu bankowego z amerykańskim.

        Zgadzam się z wypowiedzią Bacim. Turecka gospodarka ma dobre
        perspektywy rozwoju przed sobą. Odczuje spowolnienie, to fakt, tak
        jak my.
        Zaryzykuję stwierdzenie, ze znaczna czesc Polaków ma tam
        ulokowane "pośrednio" pieniądze. Tak, własnie w TR, przez
        Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych. Do TR naprawdę płyną pieniądze
        z polskich funduszy, bo to jest rynek bardzo atrakcyjny kapitałowo.
        (inwestycje, nieruchomości)

        pozdrawiam

        PS
        Dla zainetresowanych ISE100 na godz. 11.05 -2,84%.
        • bacim Re: kryzys w turcji? 11.02.09, 14:34
          gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6231984,POT__turystyka_moze_odczuc_kryzys.html?skad=rss
          prawdzie w tekscie nie wymieniona jest Turcja ale jak juz wpomniialam polscy turysci to nieznaczym procent w porownaniu z turystami z Niemiec Hiszpani Belgi itd .
          Zgadzam sie rowniez z wypowiedzia flower_v. Kazdy z nas odczuwa w wiekszym lub w mniejszm stopniu to spowolnienie gospodarcze i jak juz pisalam jedni sie na tym (kryzysie) bogaca a inni traca.
          Za klika iesicey wszytko worvci do normy İnsallah smile

          pozdrawiam
    • gone2chile Re: kryzys w turcji? 12.02.09, 08:47
      wczoraj na konferencji prasowej linia lotnicza SunExpress oglosila co nastepuje: www.hurriyet.com.tr/english/finance/10982402.asp?gid=236

      co ciekawe, spotkalam sie juz z kilkoma newsami na temat tego, ze pomimo kryzysu w roznych sektorach, ludzie w tym roku nie beda sobie odmawiac wakacji. to chyba jest najlepsza forma odreagowania "kryzysowego" stresu, nieprawdaz?

      to prawda, ze w tureckich firmach od jakiegos czasu postepuje fala zwolnien i oszczednosci. z drugiej strony jednak trudno powiedziec, na ile sytuacja taka jest wynikiem kryzysu, a na ile zlego zarzadzania. przypuszczam, ze wiele z was spotkalo sie w Turcji ze zjawiskiem, kiedy jedna osoba pracuje, dwie sie przygladaja, a pensje dostaja wszystkie 3...wink kryzys zmusza przede wszytkim tureckich managerow do zmiany sposobu myslenia i systemu zarzadzania. a prawda jest taka, ze jesli ktos na rynku oferuje lepsza jakosc, niz inni, to czy kryzys czy nie, uda mu sie przetrwac. bez wzgledu na to, czy mowa tu o sklepie z pamiatkami, czy innym przedsiewzieciu. nalezy "tylko" miec to cos, co wyrozniloby sie z tlumu.
    • kiranna Re: kryzys w turcji? 12.02.09, 09:48
      Rodzina Sabanci, czyli opoka kapitalistow tureckich, ktorej majatek
      szacowany jest na ok. 10 mld dolarow, wycofuje swoje udzialy z
      jednego z popularniejszych bankow Akbank, co na pewno znajdzie
      odbicie na gieldzie.
      Na pewno tez beda problemy ze sciagalnoscia naleznosci za karty
      kredytowe, ale tu akurat banki same sa sobie winne, bo rozdawaly te
      karty na lewo i prawo przez ostatnich pare lat. Na 70 mln ludnosci
      wydano ok. 30 mln kart Visa (3 miejsce w europie). Jakis czas temu
      gazety alarmowaly, ze nawet uliczni sprzedawcy simitow sa ich
      wlascicielami. Faktem jest, ze to banki zglaszaly sie do klientow z
      gotowymi wystawionymi juz kartami, a nie na odwrot. Wystarczylo
      podpisac umowe dostarczona wraz z karta przez kuriera banku. Wiele
      osob dalo sie zlapac na te pulapke i nie kazdego teraz stac na
      splacenie dlugow.

      Jako zwykly konsument powiem szczerze, ze nie zauwazylam by
      drastycznie spadla ilosc klientow w sklepach. Wrecz ze zdziwieniem
      patrzylam wczoraj na polki w Migrosie, gdzie ceny podskoczyly
      srednio o ok. 10%. Mozna to tlumaczyc tym, ze dewizy poszly w gore,
      ok, ale gdy spadaly na leb na szyje obnizek cen nie bylo.
      W duzych centrach handlowych sa teraz wyprzedaze, wiec ludzi tez
      sporo. Mysle, ze Turcy troche przyzyczaili sie do kryzysow i nie
      widze takiej paniki czy drastycznej obnizki cen jak mialo to miejsce
      w kryzysie sprzed 8-9 lat.
      Ekonomisci tureccy ostrzegaja, ze o ile poprzedni kryzys mial postac
      litery V, czyli spdek, a potem szybka zwyzka, tak obecny bedzie
      raczej dlugofalowy - jak litera L. Trzeba bedzie sie przestawic na
      inny tryb zycia i oszczedzania, o ile w ogole bedzie z czego odlozyc.
      • sarlo51 Re: kryzys w turcji? 12.02.09, 19:16
        www.hurriyet.com.tr/english/finance/10986897.asp?scr=1
        • olgalami Re: kryzys w turcji? 12.02.09, 21:10
          Parę tygodni, a może nawet miesięcy temu Akbank zwolnił jakąś masakryczną liczbę
          pracowników, koleżanka, jedna ze zwolnionych, powiedziała, że przekupili
          właścicieli gazet, żeby o tym nie pisali, siedząca z nami przy stole koleżanka
          dziennikarka nie zaprzeczyła.

          Mój chłopak bardzo lubi zagadywać sklepikarzy, kelnerów... i prawie zawsze
          mówią, że obecnie mają mniej klientów (choć na moje oko, to tłum wszędzie taki,
          jak zawsze, może z przyzwyczajenia tak się snują po tych hipermarketach i
          outletach).

          Niektórzy znajomi mówią, że pracodawcy chcą zmniejszyć im teraz pensje i
          wyrównać kiedyś tam, jak będzie lepiej. Nie ywpłacą też odpraw zwolnionym/
          zwalniającym się teraz, tylko później.

          Banki w dalszym ciągu dzwonią i namawiają do korzystania z kart kredytowych, do
          koleżanki w zeszłym tygodniu zadzwonili w jednym dniu 3 razy w odstępach
          półgodzinnych (z tego samego banku), a jak za trzecim razem straciła cierpliwość
          i im wygarnęła, to następnego dnia wydzwaniali do jej męża.
Pełna wersja