pytanie o ciąże i prawa mlodego taty

10.03.09, 15:54
czesc dziewczyny!
niedawno okazalo się, ze jestem we wczesnej ciąży polsko-tureckiejsmile
i jestem wlasnie na etapie decyzyjnym- przeprowadzka, mieszkanie,
gdzie poród itp, urlop macierzynski- jednym slowem chaossmile
mam pytanie do tych z was, ktore juz to wszytko przechodzily, a
zwiazane z prawem do urlopu czy jakichs gratyfikacji ze strony
pracodawcy/ ubezpieczyciela dla waszych tureckich mężów/ partnerow?
czy w tureckim prawie pracy cos takiego w ogole funkcjonuje?
zastanawiamy się, czy moj maż moze dostac jakis dodatkowy platny
urlop, chociazby po to, by przyjechac, jesli zdecydujemy się na
poród w polsce? on oczywiscie nic na ten temat nie wie...smile
będę wdzieczna za odpowiedz i pozdrawiam wszystkie turecko-polskie
mamy i nie-mamysmile
gulbahar
    • karcia.akuku Re: pytanie o ciąże i prawa mlodego taty 10.03.09, 22:19
      Wszystko zależy jakie ma ubezpieczenie. W TR sprawy socjlane odstaja od Europy.
      Prawo pracy tez pozostawia wiele do życzenia.
    • grazynanowa Re: pytanie o ciąże i prawa mlodego taty 11.03.09, 07:36
      Osobiscie wolalabym urodzc w Polsce,nie chodzi tylko o warunki
      szpitalne ,w Turcji szpitale prywatne sa na wysokim poziomie,jesli
      masz odpowiednie ubezpieczenie,ale chodzi rowniez o mozliwosci
      porozumienia sie z lekarzem,pielegniarkami itd.(wychodze z
      zalozenia ,ze nie mowisz po turecku)pozatym warunki socjalne (jesli
      wogole mozna tak to nazwac)daja wiele do zyczeniasad o urlopie
      macierzynskim nie wspomne.
      • gulbahar Re: pytanie o ciąże i prawa mlodego taty 11.03.09, 10:59
        dzieki za odpowiedz! zastanawiam sie wlasnie nad porodem, ale chyba
        zdecyduje sie na polske- mimo ze mowie po turecku, jednak wydaje mi
        sie, ze bede czula sie pewniej w znanych sobie okolicznosciach
        przyrodysmile
    • stalagmitee Re: pytanie o ciąże i prawa mlodego taty 20.05.09, 10:32
      Dziewczyny, podłączę się pod temat, bo wkrótce przyjdzie mi wybrać
      szpital na rozwiązanie. Jestem absolutnie zdecydowana na Turcję, bo
      inaczej wiązałoby się to z rozstaniem z mężem na co najmniej trzy
      miesiące i pewnie więcej, bo później paszport dla Malucha i
      odczekanie po porodzie. Mam dylemat z wyborem oczywiście, publiczny
      czy prywatny szpital. Mój mąż kwestionuje specjalistów w prywatnym,
      że w przypadku krytycznej sytuacji może się zdarzyć, że będą mnie
      wieźli z prywatnego do publicznego, bo nie będzie oodpowiedniego
      specjalisty. Ja się z tym nie zgodziłam, twierdząc, że
      funkcjonowanie prywatnego szpitala bez odpowiedniej kadry, nie
      miałoby sensu. Może i nie mam racji, nie wiem. Jestem tu zbyt krótko
      i szpitale omijam wielkim łukiem.
      W każdym razie ostanio teściowa złamała nogę, i leżała w szpitalu
      1,5 tygodnia, pierw czekając na operację później po operacji.
      Odwiedzałam ją kilka razy i poiwem szczerze, że jest to podobno
      najlepszy publiczny szpital w mieście, ale trochę się przeraziłam i
      mam ogromne obawy. Po pierwsze jak zauważyłam położono ją w pościel,
      która jak na moje oko nie widziała pralni od 3 miesięcy i prasowanie
      to chyba nie miało w ogóle miejsca. Sala składała sięz 4 łóżek i
      dodatkowo 2 rozkładanych feteli dla opekujących się chorymi, więc w
      ok. 15m leżało 6 osób. Teściowa była nieruchoma przez cały czas,
      więc ktoś musiał przy niej być 24h, bo basenu nikt nie przynosi,
      podobno za takie udogodnienia - jak noszenie basenu - trzeba
      dodatkowo zapłacić w publicznym szpitalu!? I w rezulatacie pół
      rodziny skakało przy niej 24h na dobę, bo na tym jak mniemam polega
      leżenie w publicznym szpitalu, czyli coś w rodzaju każdy sobie
      rzepkę skrobie.

      Mój mąż oczywiście jeszcze zrobi dodatkowy wywiad wsród znajomych
      jak się mają szpitale, ale chciałam Was prosić o opinię i
      informacje, wiem, że jest Was tu trochę co rodziło w Turcji.
      Jakie macie opinie o tr publicznych szpitalach i prywatnych, jak
      jest z opieką, jak długo się przebywa (w Anglii moja kuzynka
      narzekała, że zaraz po porodzie, chyba po 24 godzinach odesłali ją
      do domu, a później wracała, bo mały dostał żółtaczki). Napiszcie
      proszę o swoich doświadczeniach, bo przy tak małej wiedzy jaką mam
      to jeszcze chwila a spakuję walizę i wrócę do Wrocka.
      Pozdrawiam.
      • yoannay stalagmitee, 20.05.09, 11:22
        wyslalm maila
        pzdr
        • hugo43 Re: stalagmitee, 20.05.09, 19:26
          my mieszkamy w polsce i tu rodzilam.maz 3 lata temu mial zapalenie
          wyrostka,w tureckim szpitalu przyjeli go na drugi dzien,choc objawy
          byly oczywiste.wiec wyl w domu 24 godziny.dla mnie niepojete.u nas
          tez nie jest rozowo,ale z opowiesci znajomej finki,zony turka,to juz
          lepiej w polsce.
    • migda33 Re: pytanie o ciąże i prawa mlodego taty 28.05.09, 16:11
      witaj !
      ja rodzilam w prywatnym szpitalu, warunki bardzo dobre, mialam sale
      dwuosobowa, na jednym lozku ja a na drugim moja siostra ktora
      opiekowala sie mna ... urodzilam 25 listopada o 9.50 przez cesarskie
      ciecie a nastepnego dnia o 20.00 bylam juz w domu ... bardzo szybko
      doszlam do siebie ... z opieki lekarskiej bylam b. zadowolona (dodam
      iz dzien wczesniej bylam na rytunowej wizycie lekarskiej i lekarz
      zaproponowal cesarke.. ja pytam kiedy moglby zrobic cesarke a on
      odpowiada ze zaraz smile... po namysle sie zdecydowalam ale na
      nnastepny dzien ... nie zaluje ... w Polsce napewno nie rodzilabym w
      tak dobrych warunkach. jedno na co moglabym narzekac to rzeczywiscie
      na pielegniarki ktore procz mierzenia cisnienia i temp nie robia
      nic .. i to nie ma roznicy czy panstwowy czy prywatny szpital.
      • agewa28 Re: pytanie o ciąże i prawa mlodego taty 28.05.09, 18:39
        Pielęgniarki chyba w każdym kraju wykonują tylko podstawowe rzeczy. To tylko tak
        w Polsce jest że pielęgniarka robi wszystko i jeszcze więcej.
        • migda33 Re: pytanie o ciąże i prawa mlodego taty 28.05.09, 20:00
          doskonale wiem... bo jestem pielegniarka i przepracowalam 10 lat w
          polskim szpitalu.
        • hanimbenim Re: pytanie o ciąże i prawa mlodego taty 28.05.09, 20:05
          Witam,
          trudna to decyzja gdzie zdecydowac sie na porod. W sumie, logicznie
          rzecz ujmujac lepiej jest rodzic w rodzimym kraju czyli w Polsce,
          chociazby ze wzgledow jezykowych. Wg mnie, mozna swietnie mowic po
          turecku, ale nigdy sie tak nie powie dobrze jak po polsku i w
          dodatku jesli chodzo o slownictwo czysto medyczne. Przeciez my sami
          nie rozumiemy sformulowan ktore mowi lekarz, i mowi je po polsku. No
          nie wien, taka moja mala dygresja.
          Opowiem Wam przypadek bratowej mojego meza. Otoz, chodzila do
          specjalisty, prywatnie, placila pieniadze, robila regularnie
          badania, przeswietlenia,lekarz mowil, ze wszystko cacy..... az do 7-
          go miesiaca, gdy raptem na kontroli ten sam lekarz powiedzial jej,
          ze jest zle, dziecko nie przyjmuje pokarmu od matki od ok. 1
          miesiaca i ma niewlad rak i nozek. Na pytanie, czemu nic nie
          powiedzial o tym wczesniej, po prostu wzruszyl ramionami. Poszli
          wiec do drugiego lekarza, on potwierdzil diagnoze. Wybrakli sie do
          prywatnej, renomowanej kliniki. Lekarze ja obejrzeli, zbadali a
          potem powiedzieli, ze ma przyjsc za 3 tyg. Wtedy zobacza co sie
          dzieje z dzieckiem (dziecko wciaz nie bralo pokarmu od matki). Wiec
          ona przychodzi za te 3 tyg. polezala 2 dni, porobili jhakies
          badania, zrobili cesarskie ciecie. I co, okazalo sie, ze dziecko ma
          raczki, nozki sprawne, ale bedzie umyslowo-niedorozwiniete poprzez
          ten pokarm ktorego nie bralo. Byla noc krytyczna, dziecko przezylo,
          gdy niespodziewanie po 4 dniach umarlo!!!! Co wy na to? Wsszyscy
          lekarze specjalisci, badania, przeswietlenia i takie tam i nie
          wiedzieli czym to bedzie grozic??? Szkoda slow. Pokazuje to ze nawet
          w najlepszych szpitalach sa partacze. Inaczej tego nazwac nie mozna!
          Pozdrawiam i zycze udanych wyborow.
          hanim
          • gulbahar Re: pytanie o ciąże i prawa mlodego taty 29.05.09, 15:41
            czesc dziewczyny!
            mam kolejne zmartwienie- a mianowicie kwestia ubezpieczenia- z
            ktorego ponoc moge korzystac jako zona Turka. Z ta mysla wybralam
            sie miesiac temu do Turcji, natomiast cala biurokracyjna otoczka
            zwala mnie z nog. jestesmy swiezym malzenstwem- slub wzielismy w USC
            w polsce, musielismy czekac 3 tyg na uznanie go w turcji, po czym
            zlozylam papiery do uzyskania ikametu - kolejne 3 tyg oczekiwania. i
            dowiedzialam sie, ze od momentu uzyskania ikametu mija 4 tygodnie do
            otrzymania tzn numeru identyfikacyjnego- tc kimlik numarasi- cos w
            stylu nr dowodu osobistego...dopiero z tym numerem mozna zaczac
            procedure pozyskiwania dla mnie tego "małzenskiego" ubezpiecznia...7
            dlugich tygodni czekania...bez zadnego ubezpieczenia, bo jako ze
            jestem w ciazy nie moge wykupic w polsce chociazby zwyklego
            ubezpieczenia turystycznego. podobnie tutaj- musi minac rok placenia
            skladek, zeby ubezpieczenie zaczelo mnie "obejmowac"...jestem lekko
            spanikowana- co prawda na razie tak czy siak chodze do prywatnego
            ginekologa-poloznika, ale wiadomo- rozne rzeczy sie moga zdarzyc-
            szczegolnie w ciazy- i wtedy zostaje zupenie na lodzie...bez
            ubezpieczenia w obcym-de facto- kraju. czy ktoras z was ma moze
            podobne doswiadczenia? czy da sie ten czas czekania na tc kimlik no
            skrocic? nie wiem czy mam rozwazac powrot do polski, czy jest
            jeszcze jakas inna opcja?
            pozdrawiam
            • sommak Re: pytanie o ciąże i prawa mlodego taty 29.05.09, 16:12
              Nie za bardzo rozumiem ten okres oczekiwania na tc kimlik numarasi-
              przeciez to twoj Kimlik i tak nie bedzie,bo o obywatelstwo mozna
              starac sie po 3 latach pobytu od zawarcia zwiazku malzenskiego.Wiec
              jesli chodzi o kimlik twojego meza,tym bardziej nie rozumiem,bo
              tutaj i dowody osobiste i paszporty sa wydawane w jedne dzien...Ja
              rodzilam w tureckim szpitalu,fakt,ze prywatnym,ale mimo iz
              posiadalismy ubezpieczenie,doradzono nam,zeby lepiej z niego nie
              korzystac,bo gdyby pojawily sie problemy faktycznie zdrowotne,a nie
              fizjologicznie normalne jak ciazasmile(ciekawostka co?),to wtedy
              ubezpieczenie moze robic problemy.
              W efekcie zaplacilismy za moj pobyt w szpitalu.Moglam wczesniej
              przyjsc,zarezerwowac sobie pokoj,ktory mi odpowiadal,a nawet jak w
              samym dniu porodu okazalo sie,ze tenze wlasnie zarezerwowany pokoj
              jest zajety,zaproponowano mi pokoj dwuosobowy.Uparlam sie,ze nie
              wyobrazam sobie lezenia w jednym pokoju z jakas Turczynka,do ktorej
              wedle zwyczaju ustawiaja sie kolejki odwiedzajacych(sama zastrzeglam
              sobie u rodziny,ze takowych wycieczek sobie nie zycze),wiec dostalam
              ten sam pokoj dwuosobowy,ale do konca mojego pobytu w szpitalu
              przelezalam tam sama-oczywiscie w towarzystwie meza i tesciowej.
              ja korzystalam przez cala ciaze z porad lekarza-ginekologa,ktory tu
              wsrod obcokrajowcow w Antalii jest dosc znany,bowiem wraz z zona
              (pediatra-u niej kontynuujemy opieke nad Maluchem),pracowali mnostwo
              lat w Niemczech i ich nastawienie do pacjenta jest zdecydowanie
              inne.Lekarz tez nie pracuje w szpitalu,mial poprostu uklad w tym,w
              ktorym rodzilam.Polecil mi wczesniej anastezjologa(u mnie cesarka
              byla koniecznoscia ze wzgledu na wysoka krotkowzrocznosc),dal nam do
              niego telefon,moglismy sie z nim spotkac,omowic szczegoly,a przed
              sama operacja,gdyby nie moje wrodzone panikarstwo byloby niemal
              sielankowo(tak dla przykladu,na ostatnie pytanie przed
              zasnieciem,czy mi czegos trzeba odpowiedzialam,ze papierosa..)).
              Warunki w porownaniu z polskimi o niebo lepsze,tak jakby rodzilo sie
              w pokoju w 5-gwiazdkowym hotelu.Pielegniarki...roznie,tylko 2 moge
              zaliczyc do tych fajnych i oddanych zawodowi.
              Wizyty pediatry wprawdzie codzienne,ale nic nie wnoszace.
              Wyszlam ze szpitala bez zadnych porad,zalecen,nawet tych dotyczacych
              niezbednych badan-moze gdybysmy i za to extra zaplacili,bylby full
              service.Opieka mojego prywatnego lekarza-codzienne wizyty i to on
              decydowal czy juz nadaje sie do wyjscia,zreszta to on dokonywal
              cesarki.
              Posumowujac roznie bylo,ale wolalam rodzic w Turcji niz w Polsce.
              Pozdrawiam!
              • stalagmitee Re: pytanie o ciąże i prawa mlodego taty 29.05.09, 16:47
                Dzięki Dziewczyny za informacje.
                Sommak, Ty jako jedna z niewielu nie odradziłaś mi Turcji. Ale ja i
                tak będę tu rodzić pomimo średnio korzystnych opinii. Nie wybrałam
                jeszcze szpitala, ale w dobie kryzysu(jak to mówią Turcy), prywatny
                może mi nie wyjść, ceny wciąż skaczą jak oszalałe.
                Lekarza mam prywatnego, dobrego, jestem zadowolona, skory do
                poświęceń nawet. Normalny lekarz się nie sprawdził, a i normalny
                szpital pozostawia wiele do życzenia niestety, przynajmniej w
                Denizli.

                Gulbahar, nie wiem skąd taki okres oczekiwania. Ja na ikamet
                czekałam 1 lub 2 dni jak dobrze pamiętam. Z ubezpieczeniem mojego
                męża też nie bylo problemu, tylko kolejka do okienka jak po darmową
                grochówkę.
                Czasem warto się upomnieć o szybciej (czyli ubarwić lekko sytuację),
                bo tu oczekiwanie z reguły jest wynikiem lenistwa Turków a nie
                ilości wniosków.
                • gulbahar Re: pytanie o ciąże i prawa mlodego taty 29.05.09, 22:21
                  stalagimitee, kurcze, czytam i sie zloszcze, bo w takim razie mamy
                  pecha...ten nr tc kimlik jest dopiero po miesiacu, bo generuje go
                  system komputerowy i dlatego ponoc nie da sie tego procesu
                  przyspieszyc...tak mi powiedziano przynajmniej....poza tym-na domiar
                  zlego- ubezpieczyciel zazadal jeszcze dokumentu z polski ( z zusu)
                  albo z konsulatu, potwierdziajacego ze nie posiadam zadnego
                  ubezpieczenia, ktore obejmowaloby mnie na terenie turcji...no absurd
                  po prostu!!

                  sommmak, przeczytalam twoja relacje z porodu, wyglada na to ze
                  szpitale prywatne sa rzeczywiscie o niebo lepsze- z reszta nasza
                  lekarka tez pracuje w klinice yasam i bardzo ja
                  poleca...zobaczymy...mam jeszcze troche czsu do porodusmile) a tak na
                  marginesie- ja rowniez mieszkam w Antalyi (chociaz zawsze myslalam,
                  ze jesli przeprowadze sie do turcji, to tylko do stambulu), wiec
                  zapraszam na kawe w wolnym czasiesmile
                  • sommak Re: pytanie o ciąże i prawa mlodego taty 29.05.09, 22:44
                    Witaj Gulbahar,
                    z checia skorzystam z zaproszenia na kawkesmile
                    A tak a propos,ja rodzilam wlasnie w Yasam Hastanesismile
                    • sommak Re: pytanie o ciąże i prawa mlodego taty 30.05.09, 12:39
                      Witaj ponownie,
                      tak mi sie jeszcze przypomnialo a propos ubezpieczenia-nawet jak juz
                      uda Wam sie zalatwic ubezpieczenie dla Ciebie jako zony swojego
                      mezasmile,to sprawdzcie uwaznie warunki tego ubezpieczenia.Pamietam,ze
                      w zaleznosci od firmy,nawet jesli akceptuja rozliczenia dotyczace
                      ciazy,czasami niektore badania,albo wlasnie sama opieka
                      okoloporodowa pod to ubezpieczenie nie wchodza.Warto wiedziec na
                      czym sie stoi.
                      W przypadku naszego ubezpieczenia bylo tak,ze ponosilo ono tylko
                      czesc kosztow mojego porodu w szpitalu,nawet gdybysmy zdecydowali
                      sie z niego skorzystac,to i tak czekalaby nas jakas tam doplata.
                      Pomijam kwestie wczesniejszych ustalen z lekarzem,ktory swoja droga
                      pobral od nas oplate dla siebie.
                      A jesli chodzi o Yasam-wedlug mnie szpital czysty,w przyjaznych
                      barwachsmile,oddzial niezbyt duzy,kameralny,cicho,spokojnie(zajrzyj na
                      ich strone internetowa,jest tam galeria zdjec i faktycznie to tak
                      wszystko wyglada)-posiadaja inkubatory,gdyby nie daj Boze zaszla
                      koniecznosc ich zastosowania(w prywatnych szpitalach warto pytac o
                      takie sprzety decydujac sie na porod-zdarza sie,ze czegos tam moga
                      nie miec).
                      Pozdrawiam serdecznie!
                • scarlett-1 Re: pytanie o ciąże i prawa mlodego taty 16.07.09, 18:59
                  Witam,
                  Ja tez 19 kwietnia urodzilam coreczke przez cesarskie ciecie w Yasam
                  hastanesi i bardzo sobie chwale. Zarowno szpital jak i opieka na
                  bardzo wysokim poziomie. Uwazam, ze w Polsce nawet w prywatnej
                  klinice trudno znalezc podobnie dobre warunki. Naprawde polecam
                  porod w Turcji. Rowniez nie mowie jeszcze po turecku wiec musialam
                  zdac sie na pomoc ojca dziecka, ale nie bylo zadnego problemu.
                  pozdrawiam
    • kamilka2153 Re: pytanie o ciąże i prawa mlodego taty 03.06.09, 15:29
      gulbahar napisała:

      > czesc dziewczyny!
      > niedawno okazalo się, ze jestem we wczesnej ciąży polsko-
      tureckiejsmile
      > i jestem wlasnie na etapie decyzyjnym- przeprowadzka, mieszkanie,
      > gdzie poród itp, urlop macierzynski- jednym slowem chaossmile
      > mam pytanie do tych z was, ktore juz to wszytko przechodzily, a
      > zwiazane z prawem do urlopu czy jakichs gratyfikacji ze strony
      > pracodawcy/ ubezpieczyciela dla waszych tureckich mężów/
      partnerow?
      > czy w tureckim prawie pracy cos takiego w ogole funkcjonuje?
      > zastanawiamy się, czy moj maż moze dostac jakis dodatkowy platny
      > urlop, chociazby po to, by przyjechac, jesli zdecydujemy się na
      > poród w polsce? on oczywiscie nic na ten temat nie wie...smile
      > będę wdzieczna za odpowiedz i pozdrawiam wszystkie turecko-polskie
      > mamy i nie-mamysmile
      > gulbahar

      Gulbahar gratuluje !!
      Ja wczoraj bylam u swojego lekarza i tez sie okazalo ze jestem w
      ciazy 7 tydzien (nasza radosc a zarazem zdziwienie bylo wielkie bo
      nie mam zadnych zachcianek mdlosci porannych a waga caly czas ta
      sama i musze sie przyznac ze przez 2 lata bralam tabletki
      antykoncepcyjne i troche plamilam a tu taka piekna niespodzianka!smile
      I wiesz my tez jestesmy na takim etapie narazie mieszkamy we Francji
      w paryzu ( oboje tu pracujemy i jestesmy zadowoleni ale ostatnio
      czesciej rozmawialismy o przeprowadzce do Istanbulu ...
      • elif23 Re: pytanie o ciąże i prawa mlodego taty 05.06.09, 12:41
        kamilka2153 napisała:


        > Gulbahar gratuluje !!
        > Ja wczoraj bylam u swojego lekarza i tez sie okazalo ze jestem w
        > ciazy 7 tydzien (nasza radosc a zarazem zdziwienie bylo wielkie bo
        > nie mam zadnych zachcianek mdlosci porannych a waga caly czas ta
        > sama i musze sie przyznac ze przez 2 lata bralam tabletki
        > antykoncepcyjne i troche plamilam a tu taka piekna niespodzianka!smile
        > I wiesz my tez jestesmy na takim etapie narazie mieszkamy we
        Francji
        > w paryzu ( oboje tu pracujemy i jestesmy zadowoleni ale ostatnio
        > czesciej rozmawialismy o przeprowadzce do Istanbulu ...

        kamilka2153 Gratulacje smile)
        My rown
        ez spodziewamy sie naszego malenstwa smile) i podobnie jak ty jestem w
        7 tygodniu ciazy. Na wczorajszej wizycie u lekarza moglismy
        popatrzec na bijace serduszko naszego malenstwa smile Wszystko
        przebiega prawidlowo smile za 3 tyg kolejna wizyta z wynikami
        pierwszych badan.Wczoraj okazalo sie jeszcze ze moja doktor ma w
        Polsce rodzine i zna kilka polskich slow to bardzo mile smile)

        Pozdrawiam
        • grazynanowa Re: pytanie o ciąże i prawa mlodego taty 05.06.09, 12:58
          Gratulacje dla przyszlych Mam smile))
        • kamilka2153 Re: pytanie o ciąże i prawa mlodego taty 05.06.09, 20:51
          Elif gratuluje rowniez !! smile

          to super widze ze obie jestesmy w tym samym tygodniu.Doktor juz
          Tobie wyznaczyla ew. termin porodu ??
          Jak bede w Istanbule to wiem z kim sie spotkac i pogodac na ten
          temat bo nie wiem wlasnie gdzie rodzic i wogole z ta cala
          przeprowadzka nie chce tego odkladac na pozniej bo wiadomo im
          pozniej tym gorzej szczegolnie ze jestem w ciazy i juz drugi raz
          plamilam i to mnie dosc martwi.A jak przebiega twoja ciaza jesli
          moge spytac i dlugo mieszkasz juz w Istanbule?
          • elif23 Re: pytanie o ciąże i prawa mlodego taty 06.06.09, 09:14
            kamilka2153 napisała:

            > Elif gratuluje rowniez !! smile
            >
            > to super widze ze obie jestesmy w tym samym tygodniu.Doktor juz
            > Tobie wyznaczyla ew. termin porodu ??
            > Jak bede w Istanbule to wiem z kim sie spotkac i pogodac na ten
            > temat bo nie wiem wlasnie gdzie rodzic i wogole z ta cala
            > przeprowadzka nie chce tego odkladac na pozniej bo wiadomo im
            > pozniej tym gorzej szczegolnie ze jestem w ciazy i juz drugi raz
            > plamilam i to mnie dosc martwi.A jak przebiega twoja ciaza jesli
            > moge spytac i dlugo mieszkasz juz w Istanbule?

            kamilka2153 wyslalam Ci maila na gazetowego smile)
            • gulbahar do sommak 30.06.09, 11:33
              hej sommak, wyslalam Ci wiadomosc na privasmile pozdrawiam!
              • kaczika Re: do sommak 06.07.09, 10:28
                Gratuluję mamom! Widzę, że zrobi się tu nam na forum zaraz
                podgrupa 'w stanie blogosławionym' wink Dołączam do Was - jestem w 16
                tygodniu smile, od ponad miesiąca mieszkam w Stambule i tu też
                zamierzam rodzić. Na razie jestem po jednej wizycie u ginekolog w
                Ataköy Hastanesi - odpukać, wydaje się w porządku, ale niestety nie
                mówi po angielsku, a ja po turecku sad.
                Powodzenia życzę mamuśki!!!
                • aanka88 moze ktos wie? 06.07.09, 12:45
                  hej dziewczyny...przyszle mamuskismile

                  chyba ı ja do was dolaczetongue_out
                  mam pytanie zna moze ktoras z was doktora mowiacego po polsku? (choc
                  watpıe ze takıego tu znajde sad chodzi mi konkretnie o ıstanbul.

                  pozdrawiam przyszle mamuskısmile
                  • stalagmitee Re: moze ktos wie? 06.07.09, 16:34
                    Ojej Aniu, bardzo wątpliwa sprawa. Zdaj się na męża, niech Cię
                    wspomoże przy każdej wizycie. W końcu to winowajca całego
                    zamieszania wink
                    Ja na szczęście w Denizli znalazłam świetnie władającego angielskim
                    i nielekceważącego mnie w towarzystwie męża. A tu o takiego ciężko,
                    co by nie kaleczył angiela. Pierwszy lekarz natomiast nie znał
                    angielskiego i do tego ani razu na mnie nie spojrzał, pomimo tego,
                    że to ja jestem w ciąży a nie mój mąż big_grin
                    Życzę powodzenia i jak najmniejszej ilości ciążowych dolegliwości smile
                    • aanka88 Re: moze ktos wie? 06.07.09, 20:54
                      (tak wlasnıe myslalam ze nıe znajdesad no coz ale mam nadzıeje ze
                      ktoros bedzıe znal angıelskı bo jak najszybcıej musze sıe wybrac na
                      wızyte. A mozee ktoras dzıewczyna moze polecıc jakıegos z ıstanbulu
                      wladajacego angıelskım?

                      czekam na odpowıedz.
                      • karcia.akuku Re: moze ktos wie? 08.07.09, 18:43
                        napisz w jakiej dzielnicy mieszkasz smile mam koleżankę ginekolog na pewno kogoś
                        Ci znajdziemy big_grin
                        • aanka88 Re: moze ktos wie? 08.07.09, 19:57
                          Jestem juz umowiona na pıatek do jakıejs kobıety gınekolog ponoc bardzo dobrej ı
                          znajacej angıelskı,ale jezelı mozesz kogos polecıc dobrego to prosılabym bardzo,
                          mıeszkam w Halkalı.

                          pozdrawıam serdecznıe
                          • kaczika do aanka88 i karcia.akuku 10.07.09, 17:55
                            Dziewczyny, podzielcie się proszę nazwiskiem ginekolog mówiącej po
                            angielsku. Mieszkam w Şirinevler, ale możemy też oczywiście dojechać
                            w okolice. Moja pani doktor sprawiająca takie miłe wrażenie, kazała
                            mi odstawić lek, przypisany przez polską ginekolog. Twierdzi, że to
                            lek starej daty. Nie dała mi za to nic w zamian. Przed chwilą
                            konsultowałam to z koleżanką lekarzem, która mieszka w USA i ona
                            twierdzi, że to jakaś pomyłka i w moim przypadku absolutnie nie
                            powinnam tego leku odstawiać. Już nie wiem kogo słuchać sad.
                            Pomóżcie, jeśli możecie.


                            Pozdrawiam,
                            kaczika
                            • aanka88 Re: do aanka88 i karcia.akuku 10.07.09, 22:30
                              kaczika wyslalam email na adres gazetowy,
                              jak bys chciala pogadac moj msn - aw.88@hotma*l.com
                              • kaczika Re: do aanka88 11.07.09, 07:57
                                Odpisałam smile
Pełna wersja