On chce, żebym została komunistką...

01.05.09, 11:53
Z okazji dzisiejszego święta - najlepsze życzenia dla forumowiczów pracujących
w Turcji i nie tylkosmile

Tak mi się właśnie dzisiaj przypominają te wszystkie dyskusje ze znajomymi
Turkami, w których dochodziło nie do “starć religijnych”, ale politycznych i
to pomimo faktu, że ja się polityką interesuję tylko tyle, ile obywatel
minimalnie powinien. Większość moich tureckich znajomych ma poglady lewicowe,
a niektórzy to nawet skrajnie.

OK, nie dochodzi do bijatyk, ale widoczny jest brak zrozumienia albo wiedzy po
obu stronach. Takie różnice poglądowe mogą też popsuć niejedną w zamierzeniu
romantyczną kolację.

Na przykład bardzo się początkowo jeżyłam na słowo “komunizm”, ale teraz
odbieram je jako neutralne, o ile ktoś nie przesadza, dorzucając do tego
marzenia o światowej rewolucji albo tęsknotę za przywództwem w stylu Mao/
Fidela/ Stalina.

Moi tureccy lewicowcy bardzo się dziwią dowiadując się, że gdzieś jednak
ludzie byli nie do końca szczęśliwi w systemie komunistycznym. Jak już przyjmą
to do wiadomości, to są przekonani, że komunizm w Polsce został obalony przez
bankowców w garniturach/ kapitalistów z grubymi brzuszkami – znajomy bardzo
się zdziwił ogladając strajkujących robotników w “Człowieku z żelaza”.

Inne źródła nieporozumień: podobno w latach 80-tych Turcy dziwili się
ogladając relacje z Polski – tłum przed sklepem, kobiety pokazują reporterom
puste miski czy talerze i pytają się retorycznie “I jak mamy się wyżywić, jak
możemy kupić tylko pół kilograma mięsa na tydzień?”. I Turcy nie wiedzieli o
co im chodzi z tymi protestami, bo sami cieszyli sie, jak mieli 250g mięsa na
tydzień. Swoją drogą, też nie rozumiem – czy było tu tak źle, czy po prostu w
Turcji dieta nie jest mniej mięsna?

Wczoraj znowu niektórzy dziwili się, że w Polsce ludzie nie biegną w
podskokach na pochody pierwszomajowe... Tak, wiem co się wydarzyło na Taksim
15 czy 20 lat temu, ale poświętuję w domu.

A Wy - czy podzielacie poglądy Waszych tureckich partnerów/znajomych
jakiekolwiek by one nie były? Co musicie tłumaczyć z polskiej historii, a
czego nie mogliście zrozumieć z tureckiej?
    • hugo43 Re: On chce, żebym została komunistką... 01.05.09, 20:56
      mojego meza dziadek to wyzywal od komunistow,jak ktos mu
      podpadl.mnie sie pytal w dzien slubu,czy czasem komunistka nie
      jestemsmileu mojego meza to raczej w meczetowe klimaty idasmile
      • magdalenaa_b Re: On chce, żebym została komunistką... 02.05.09, 13:06
        Jak mam być szczera, to raz spotkałam się z opinią, jaki to komunizm jest świetny i z wrażenia lekko mnie zatkało. Na moją odpowiedź, że był tak rewelacyjny, że ludzie musieli na czarnym rynku kupować różne rzeczy, m. in. także art. żywnościowe bo w sklepach tylko ocet i sznurówki były, to moi rozmówcy mieli oczy jak przysłowiowe pięciozłotówki... Oni myśleli, że w komuniźmie to jest wszystko, normalnie każdy ma wszystko co mu się zamarzy... Trochę ich oświeciłam, ale podejrzewam, że długo trzeba by tłumaczyć, że zrozumieli w pełni, czym rzeczywiście jest komunizm.
        • gunes20032001 Re: On chce, żebym została komunistką... 02.05.09, 18:13
          przede wszystkim trzeba powiedziec.ze komunizm jako ideologia jest
          bardzo pociagajacy no bo kto by nie chcial dobrze zyz,nie narobic
          sie , a mimo to miec tyle samo co inni.niektorzy jednak nie wiedza
          co to znaczy tyle samo.To nie znaczy,ze kazdy ma tyle samo duzo.z
          historii wiemy raczej,ze dawal on kazdemu tyle samo minimalnie.to
          trzeba przezyc,aby wiedziec jakto bylo naprawde.Ja tez czesto sie tu
          dziwie,kiedy tutejsi 'komunisci' staraja mi sie uduwodnicjaki to
          piekny system.Ja im wtedy opowiadam o kartkach,bananach od
          swieta.ciekawe jakby zareagowali gdyby im ktos wydzielal
          papierosy,tak jak to bylo w Polsce.niektorzy sa poprostu
          niedoinformowani.Tak samo jak dzisiejsi osiemnastolatkowie
          wieszajacy psy na dzialaczach solidarnosci,czy opowiadajacy cuda
          niestworzone o stanie wojennym.kiedy ich tak slucham to mam
          wrazenie,ze wtedy w Polsce po ulicach grasowaly bojowki zabijajace
          wszystkich,torturujacych wszystkich, a ludzie zywili sie octem
          zakaszajac z trudem zdobytym szarym papierem toaletowym.Zgroza!
          Jasne,ze nie bylo na polkach tego co mamy dzisiaj.Tym niemniej nie
          robmy z tego czasu horroru.Oczywiscie nie bronie go i nie chcialabym
          do tamtych dni wrocic, ale nie demonizujmy.Byli tacy,ktorzy sie
          poswiecali i ich rodziny za to cierpialy, ale nie bylo tego widac na
          codzien.dobrze pamietam sasiadow,drobnych sklepikarzy.Wybudowali
          sobie wille jako pierwsi w okolicy, a potem kiedy sie system zmienil
          biadolili-jak to Polacy w socjalizie cierpieli i oni razem z nimi.
          Poza tym w polsce nie bylo komunizmu.to byl umiarkowany soscjalizm.
          • gone2chile Re: On chce, żebym została komunistką... 03.05.09, 10:50
            niestety nie ma w Turcji politycznego srodka, a przynajmniej nie jest on specjalnie widoczny, bo nie ma zbyt wiele do powiedzenia. z tej prostej przyczyny mozna byc politycznie sklasyfikowanym tylko jako faszysta, islamista lub komunista. dwa pierwsze przypadki daly sie ludziom we znaki w postac sily rzadzacej, a ze skrajna lewica nigdy nie miala tu faktycznej wladzy, stad i poglad, ze musi to byc cos wspanialego. nieststy opor przeciwko skrajnosci prowadzi zazwyczaj do innej skrajnosci.

            swoja droga musze przyznac, ze tutejsza retoryka przypomina mi bardzo nasza polska sprzed roku 1989, zwlaszcza te wszytkie hasla w stylu: "zbudowalismy metrobus w 77 dni"....
            • gunes20032001 Re: On chce, żebym została komunistką... 03.05.09, 19:58
              Rzeczywiscie haselka brzmia jakos znajomo...albo te chwyty
              przedwyborcze z rozdawaniem wegla czy lodowek.U nas tak
              kiedys 'rzucali'pomarancze przed swietami.
Pełna wersja