Pierwsza przygoda...

16.06.09, 21:17
...z Turcjąsmile

Witam serdecznie,
Forum Polonii czytuję od dawna, a to mój pierwszy post wink

W wakacje wybieram sie na praktyki zawodowe do Ankary a możliwe że swoją
przyszłość uda mi się połączyć z tym krajemwink Narazie o Turcji wiem tyle co
udało mi sie przeczytac na różnych forach i wszelakich przewodnikach, jednak
wiem że często prawdziwe realia są inne... a o nich najlepiej dowiedzieć się
od osób które te realia mają na co dzień. Dlatego jeżeli można chciałbym
skorzystać z Waszego doświadczenia i spostrzeżeń poszerzając swoją wiedzę i
lepiej przygotować się do życia w Turcjismile Mam dużo pytań, na które niestety
nie ma odpowiedzi na internecie(w przewodnikach) bądź są ale tak różne że nie
wiadomo która prawdziwasmile

Przede wszystkim, jacy faktycznie są Turcy. Z jednej strony czytam że są
przezyczliwi, serdeczni etc ale również kilka wypowiedzi że jednak w
rzeczywistości tak nie jest, że również potrafią być niemili i kolokwialnie
mówiąc olać pokazując inną naturę. A jak to faktycznie jest? Czy ma znaczenie
jakej jest sie narodowości? np dla Polaków mili a innych nie?
    • fajter22 Re: Pierwsza przygoda... 17.06.09, 01:16

    • hugo43 Re: Pierwsza przygoda... 17.06.09, 07:38
      pierwszy pobyt w turcji mnie oszolomil,wszystko bylo supersmile
      ludzie,zapachy,jedzenie,no po prostu przezylam pozytywny szok
      kulturowysmilepozniej widzi sie wiecej wad,dziwactw,wscibstwo
      sasiadow,brud na ulicach itd....temat rzeka.
      • amw77 Re: Pierwsza przygoda... 18.06.09, 19:05
        hugo43 napisała:

        > pierwszy pobyt w turcji mnie oszolomil,wszystko bylo supersmile
        > ludzie,zapachy,jedzenie,no po prostu przezylam pozytywny szok
        > kulturowysmilepozniej widzi sie wiecej wad,dziwactw,wscibstwo
        > sasiadow,brud na ulicach itd....temat rzeka.

        Podpisuje sie pod tym co do joty...choc mieszkam w Tr rozowe okulary
        dawnoooooooooo w koszuwink. Jednym slowem...nawet jesli bedziesz mieszkal w
        Ankarze szok kuturowy wczesniej czy pozniej przezyjeszwink.
    • bazylia_tr Re: Pierwsza przygoda... 17.06.09, 09:41
      > Czy ma znaczenie
      > jakej jest sie narodowości? np dla Polaków mili a innych nie?


      Nie, nie ma - i tak bedziesz brana za Rosjanke wink
      Ankara jest dosc specyficzna, a mieszkajacy tu Turcy (poza paroma
      dzielnicami) dosc nowoczesni dlatego pewnie nie odczujesz jakiejs
      ogromnej przepasci kulturowej.
      Podejrzewam, ze praktyki zawodowe odbywasz bedziesz w ambasadzie
      (chyba, ze sie myle), ktora miesci sie w najnowoczesniejszym miejscu
      Ankary i pewnie bardzo Ci sie tam spodoba smile Ja w kazdym razie
      lubie to miejsce. Powodzenia i pozdrawiam.
      • prawdziwy_mat Re: Pierwsza przygoda... 17.06.09, 10:20
        > pozniej widzi sie wiecej wad,dziwactw,wscibstwo
        > sasiadow,brud na ulicach itd....

        Czyli jednak źdźbło prawdy w tych negatywnych opiniach było... Cóż szkoda. Przed
        chwilką przeczytałem kilka tematów wcześniej post o tym jak turczynki podchodzą
        do małżeństw miedzy narodowych i taki lekki szok... A tak btw polki bardzo
        podobają sie turkom, zresztą widać to w przewadze płci pieknej na tym forumwink A
        czy polacy turczynkom? wink

        > Nie, nie ma - i tak bedziesz brana za Rosjanke wink

        Bardzo przepraszam bo sie nie przedstawiłemsmile Stanowię ten mały ułamek osób na
        forum którzy są ale płci... brzydkiejsmile Więc bardziej za Rosjanina co już mi sie
        raz zdażyło, ale w Irlandii i nie jest to zbyt miłe sad

        > Ja w kazdym razie lubie to miejsce. Powodzenia i pozdrawiam.

        Właściwie wiekszośc osób jest spoza Ankary (stambul, izmir, antalya) wic miło
        spotkac kogoś kto jednak mmieszka w stolicy. Czy życie w Ankarze można choć
        porównać do jakiegoś z miast Polski? I czy ta piekna dzielnica o której piszesz
        to może Gazi, w której ja będe mieszkał?smile

        Pozdrawiam, prawdziwy_mat = Mateusz wink
        • bazylia_tr Re: Pierwsza przygoda... 17.06.09, 13:34
          Przepraszam, ze wzielam Cie za kobiete. Rzeczywiscie nieczesto
          zagladaja tu panowie wink
          Czy bedziesz mieszkal rzeczywiscie w dzielnicy Gazi, czy tez moze w
          dzielnicy Gazi Osman Paşa w Ankarze? Nazwy z pozoru bardzo podobne,
          ale obie dzielnice roznia sie nieco od siebie: Gazi Osman Paşa jest
          dzielnica nieco luksusowa, Gazi bardziej konserwatywna i troche
          zaniedbana. W kazdym badz razie obie mieszcza sie w centrum miasta.
          Nie sadze aby zycie w Ankarze daloby sie porownac do zycia w jakims
          okreslonym miejscu Polski, wazne jednak, ze zycie tu DA SIE w ogole
          porownac do zycia w Polsce i Europie wink Jest to chyba najbardziej
          zblizone kulturowo do Europy miejsce, bez calej tej orientalnej
          otoczki - dla kogos spragnionego atrakcji orientu moze byc wrecz
          nudne. Ankara jest wg mnie najbardziej czystym i zadbanym miastem w
          calej Turcji, choc i tu zdarza sie brud i ludzie rzucaja smieci
          gdzie popadnie (np. wszedzie sadzone sa nowe drzewka obok
          przystankow autobusowych i niestety Turcy traktuja je jako smietnik -
          wokol, szczegolnie teraz latem pietrza sie stosy pustych
          plastikowych butelek - przykry widok..). Ogolnie jednak wrazenia
          estetyczne dosc pozytywne - prawie wszedzie ladne nowe bloki i
          autostrady, zadbana zielen etc..
          W Ankarze studiuje wielu zagranicznych studentow, zwlaszcza z Azji i
          Afryki, wiec widok cudzoziemca nie robi az tak duzego wrazenia,
          zwlaszcza, ze nie wszyscy Turcy sa brunetami i trafiaja sie wsrod
          nich faceci nawet o slowianskiej lub germanskiej urodzie.
          Pozdrawiam


          • prawdziwy_mat Re: Pierwsza przygoda... 18.06.09, 10:52
            Czyli szoku kulturowego nie bedziewink Ale na pewno będzie to duże przeżycie wink

            Tak wogóle lece z wrocławia i planuje niedopakować bagaż przynajmniej w str
            Ankary, co by móc więcej przywiść niż wywieść, więc jeżeli ktos z
            forumowiczów/czek chciał coś niewielkiego przetransportować dla rodziny to mogę
            przewieśćsmile) Mi tak kiedys ktoś przewiózł i teraz mogę niczym w "pay it forward"
            (polecam niesamowity filmsmile ) kultywować tą ideesmile)

            Ach bym zapomniał... W Turcji o wszystko i wszędzie trzeba sie targować jak to
            opisywane w przewodnikach? nawet w najmniejszych sklepikach? smile A jeśli tak
            macie jakieś doświadczenia z tego "rytuału"? wink
            • bazylia_tr Re: Pierwsza przygoda... 18.06.09, 15:25
              Wyznam szczerze - ja nigdy i nigdzie sie o nic nie targuje, nawet
              nie przychodzi mi to zwykle do glowy smile Jesli jest drogo to po
              prostu nie kupuje. Nie mam za grosz smykalki do targowania.
              Ale Turcy bardzo lubia sie targowac i czesto usiluja naciagnac druga
              strone na jakas, chocby najnizsza znizke. Zasada ta nie obowiazuje
              rzecz jasna w sieciowkach czy marketach, choc przyznam, ze moj szef
              kilka razy utargowal na moich oczach rabat w Dost Kitap i jeszcze
              drugiej sieciowej ksiegarni, ktorej nazwy juz nie pamietam. Oni maja
              to po prostu we krwi wink

            • yalvar Re: Pierwsza przygoda... 18.06.09, 20:28
              poradzisz sobiesmilefacetom,generalnie jest w życiu łatwiej,że pokuszę się o taką ogólną dygresjęsmile
              Gdybyś tylko Drogi Mateuszu,zechciał jeszcze pamiętać,że "coś" można wywieźć lub przywieźć(a nie wywieść,przywieść)to już będzie naprawdę- Çok güzelwink
              przepraszam,że Ci zwracam uwagę,ale drażnią mnie już te błędy ortograficzne,powielane na forach.
              pozdrawiam!
    • magdalenaa_b Re: Pierwsza przygoda... 19.06.09, 11:05
      Wiesz Mateusz, tak czy inaczej w którymś momencie się zdzwisz co do podobieństw i różnic życia w Polsce i w Turcji. Zapewno to miały na myśli dziewczyny, mówiące o szoku kulturowym. Jak przyjechałam po raz pierwszy to nie wiedziałam czego się spodziewać. Potem było lepiej, ale jak zamieszkałam, to dopiero wtedy zaczęłam dostrzegać pewne rzeczy. Może szok kulturowy to nie był, ale jakiś rodzaj szoku z pewnością big_grin.
Pełna wersja