Dodaj do ulubionych

pijaństwo w... szkole?

24.11.08, 18:43
Mialam sie nie wypowiadac na ten temat, bo byl juz poruszony watek o
pijanstwie w urzedzie. Jednak to co sie dzieje dzisiaj w naszym gimnazjum
przerasta moja wyobraznie. Drodzy rodzice, wiadomo, ze nie da sie upilnowac
dzieci, jak i zajmowac sie nimi na okraglo. Jednak moze warto sie
zainteresowac co robia? Bo to ze chlopcy sie upili juz wiadomo, a czy ktoras
matka wie, ze te DZIECI w wieku 14-15 lat robia sobie testy ciazowe? Bo te
wlasnie DZIECI ktore powinny nosic jeszcze pieluchy uwzaja sie za wielce dorosle.

I nie napisalam tego, zeby kogos krytykowac, jedynie wiecej uwagi...
Obserwuj wątek
      • suuuzi18 Re: pijaństwo w... szkole? 24.11.08, 19:05
        tak, tak... trochę więcej zainteresowania! Wśród pijanych uczniów był także syn nauczycielki. Więc czy dobrym wychowawca może być nauczyciel, który nie może upilnowac własnego dziecka????
        A poza tym, to co robiła pani dyrektor i reszta nauczycieli, gdy młodziez beztrosko sie "bawiła"??? NIe potrafią sami dać przykładu, a czego wymagają od uczniów??? PAni dyrektor tylko wiecznie krzyczy a nic nie robi, żeby było lepiej.
        • toronto123 Re: pijaństwo w... szkole? 24.11.08, 20:02
          no tak, a wszystkiemu winni jak zwykle nauczyciele... a kto daje
          dzieciom pieniądze na zabawy? a która, matka po przyjściu z
          wywiadówki wyciąga konsekwencje z niskich osiągnięć dziecka, tak jak
          to miało miejsce dawniej? która matka, jak widzi złe oceny stwierdza,
          że to nie nauczyciel zawinił, tylko jej dziecko się zwyczajnie nie
          uczy? kto kupuje dzieciakom różne gadżety, które są im potrzebne
          tylko dla szpanu? kto rozpuszcza dzieci? oczywiście, że
          nauczyciele... żal czytać takie posty...
          --
          "The person who writes for fools is always sure of a large audience"
          Arthur Schopenhauer
          • suzzz Re: pijaństwo w... szkole? 24.11.08, 20:32
            ja nie oskarzam nauczycieli ale to co sie dzieje, wola o pomste do nieba. a bywa
            i tak ze rodzice nie grzesza wiekszym rozumem niz Ci pietnastolatkowie... i po
            co to wszystko? troche wiecej rozwagi
          • suuuzi18 Re: pijaństwo w... szkole? 24.11.08, 21:46
            " która matka, jak widzi złe oceny stwierdza,
            > że to nie nauczyciel zawinił, tylko jej dziecko się zwyczajnie nie
            > uczy? "


            no tutaj to akurat bym się sprzeczała, ponieważ są tacy, którzy się nie uczą. Ale Ci co chca osiągać jakieś wyniki i tak po wyjściu z tego oto gimnazjum, mają takie zaległości, że musza pobierać korepetycje bo nie dają sobie rady w szkołach wyższych. A to jedynie jest dowód na to, że nasze topólczańskie gimn. reprezentuje bardzo niski poziom i mają rację ci, co dają swoje dzieci do innych, lepszych szkół.
            a co do tych gadżetów... tak już jest skonstruowany ten swiat, że każdy dąży do postępu. Czyzby młodzież miała żyć w ciemnocie? no żal czytać raczej takie wywody, bo nauczyciele akurat w sprawie tego pijaństwa nie sa bez winy.
            • toronto123 Re: pijaństwo w... szkole? 24.11.08, 22:05
              podaj jeden przykład, w którym nauczyciele są winni... nauczyciel nie
              ma prawa zrewidować uczniów, a taki alkohol to każdy może wnieść do
              szkoły bez najmniejszego trudu. choćby dzień wcześniej może zostawić
              w szatni, a potem pić w toalecie na imprezie. naprawdę, w tej całej
              sytuacji nauczyciele są najmniej winni...


              • nowyxxl Re: pijaństwo w... szkole? 24.11.08, 22:35
                Napewno błąd w wychowaniu
                W domu,w szkole i w kościele.
                Trzeba zmienić instrukcję obsługi ucznia,bo jak widać
                nie ma znaczenia krzyż, religjia,czy kamery w szkole.
                Nie można obarczać zbiorową odpowiedzialnością całej szkoły i
                wszystkich nauczycieli, ale nie można też zamiatać tego pod dywan.
                Winnych przykładnie ukarać, niech ciężko zapracują by przywrócić
                dobre imię swoiej szkole, to w przyszłości pomyślą za nim zrobią coś
                głupiego
                • andreas077 Re: pijaństwo w... szkole? 24.11.08, 22:46
                  moim skromnym zdaniem na takie prymitywne zachowania dzieci ma niewątpliwy wpływ
                  spuścizna po byłym systemie, gdzie wszystko na wódeczce się opierało i religijny
                  niedostosowany do współczesności aspekt i mało realne podejście do życia. Tu
                  rodziców i nauczycieli trzeba było by wymienić, albo wszystkim sformatować mózgi
                  i mniej reklam różnego rodzaju używek, ale państwo też z czegoś musi się
                  utrzymać, prosty człowiek czasem kilkakrotnie płaci za tą sama przyjemność, ale
                  takich się nie sieje sami się rodzą. Na zdrowie, a nie zerżneli czegoś tam w
                  okolicy, by popaplać więcej o pierdołach i bzdetach???
                  --
                  "Lepiej jedno słowo przed niż dwa po"
                  • stanislaw00074 Który rodzic da na piśmie zgodę? 25.11.08, 00:24
                    na zrewidowanie jego dziecka przed wejściem na dyskotekę???
                    Są sytuacje, że nauczyciel jest bezradny.
                    Pomysłowe dzieciaki wniosą do szkoły i na dyskotekę wszystko: piwo, wino,
                    wódkę,papierosy czy inne świństwo. Konsumpcja i odpalanie idzie w WC. Wyobraź
                    sobie, że nauczycielka, czy nauczyciel wchodzi za takim małolatem do WC i bez
                    zgody rodziców "na macanego"szuka trefnych fantów. Powiem szczerze, że nie
                    zazdroszczę nauczycielom współczesnych wychowanków.
                    • stokrotka920 Re: Który rodzic da na piśmie zgodę? 25.11.08, 08:10
                      Nie ulega wątpliwości że młodzież wynosi wzorce ze swoich domów.
                      obserwuje zachowania rodziców i bliskich i później robi to samo.
                      badania socjologiczne dowodzą że 93 procent alkoholików wywodzi się
                      z rodzin patologicznych. No cóż nie należy wszystkich oceniać jedną
                      miarą ale statystyki nie kłamią. Czym skorupka za młodu naciągnie....
        • kam.aaa Re: pijaństwo w... szkole? 25.11.08, 15:17
          a skąd takie wnioski ze Pani Dyrektor nic nie robi?? podejrzewam że
          jesteś uczennica gimn a co za tym idzie jestes za smarkata żeby się
          wypowiadac na takie tematy. Ciekawe czy Ty byś potrafiła tak
          świetnie zając sie wszystkimi dziecmi i je upilnowac? Jeśli masz
          jakies pomysly na calkowita i skuteczna kontrole uczniow w szkole i
          poza nia to podejrzewam ze cale groino pedagogiczne bedzie ci
          wdzieczne za ujawnienie tego zlotego srodka, jesli jednak nie masz
          nic w tej sprawie do powiedzenia to lepiej zebys siedziala cicho i
          nie oceniala innych jesli nie masz zielonego pojecia o pracy w
          szkole.
          • suuuzi18 Re: pijaństwo w... szkole? 25.11.08, 17:46
            zapewniam Cię kam.aaa , że juz dawno wyszłam z tego gimnazjum, ale niestety sięgła mnie jeszcze kadencja obecnej Pani Dyrektor. Do poprzedniej dyrektorki, jakoś wszyscy czuli respect i nie było takich problemów z uczniami jak teraz.

            I nie jestem za smarkata, wypraszam sobie. A Ty zapewne jestes jedną z tych nauczycielek z gimnazjum w Topólce... żal.
            Nauczyciel powinien być także dobrym psychologiem, jeśli nie jest to nie powinien być na stanowisku nauczyciela, bo nie bedzie miał zielonego pojęcia o pracy z dzieciakami i młodzieżą.

            Nie będę siedziała cicho, na forum pisze sie to co się myśli, więc wybacz, ja własnie to robię.
            • kam.aaa Re: pijaństwo w... szkole? 25.11.08, 21:01
              a ja słyszałam ze równiez były problemy z uczniami. Sluchaj
              naprawde,zanim cos napiszesz pomysl chociaz przez chwile.
              Skoro 'sięgła'kadencja obecnej Pani Dyrektor to oznacza ze jestes
              młoda osobka;] a to oznacza że powinnas wiedziec jaka jest
              dzisiejsza mlodziez, jaka sprytna, przebiegła, nie do upilnowania.
              Wierz mi że ciezko skontrolowac wszystkich uczniow w szkole a
              jeszcze ciezej poza nią. Aha i powtarzam skoro oceniasz grono
              pedagogiczne tak surowo to rozumiem ze ty masz swietne
              psychologiczne podejscie i niezawodny sposob na skuteczne
              wychowywanie uczniow. Wszyscy beda wdzieczni jesli podzielisz sie
              swoimi pomyslami. ??? czekam na twoje propozycje.

              p.s i nie jestem nauczycielka w tym gimn:)
              • suuuzi18 Re: pijaństwo w... szkole? 26.11.08, 16:19
                Jestem młodą osobą, a czy to w czymś przeszkadza? Mam wyrobiony jakiś system wartości, mam swoje zdanie i swoje poglądy na wiele róznych spraw.

                Wiem jaka jest dzisiejsza młodzież, ale ktoś kto ma podejście do takich dzieciaków to umie sobie z nimi poradzić. Młodzież trzeba obserwować, rozmawiać z nimi, a nie krzyczeć!
                Nauczyciele i obecna PAni Dyrektor mówili i mówią, że to dzieciaki są złe, że należy coś z tym zrobić. Własnie "coś" , ale co to oni sami nie wiedzą. Może problem tkwi w nich samych? Może należy zacząć ulepszanie szkoły od siebie ( czyt. nauczycieli i p. dyrektor.)?
                A jak oni nie dają sobie rady to niech zostanie zatrudniony pedagog albo psycholog. Inne szkoły gimnazjalne już dawno mają.


                p.s Każdy na ten teamt ma inne zdanie, ale to nie znaczy, że jak mam odmienne od Twojego, to mam się zamknąć.
                • kam.aaa Re: pijaństwo w... szkole? 26.11.08, 21:23
                  zgadzam sie jedynie z tym ze powinien byc pedagog albo psycholog,
                  ale tez nie wiadomo czy poradzilby sobie? bo ci uczniowie tez
                  musieli by sie zmienic, musieli by zobaczyc to ze robia zle sobie i
                  innym jesli oni sami tego nie dostrzega to nikt nie jest w stanie im
                  pomoc.
    • stanislaw00074 Re: pijaństwo w... szkole? 25.11.08, 09:04
      Nie ma co dywagować z jakiej to rodziny "pijane dziecię" pochodzi.Gimnazjum
      gromadzi dzieci w najgłupszym dla nich wieku i każde może odwalić numer z
      piciem, paleniem, seksem i co tam jeszcze chcecie. Szacunek dla nauczycieli, że
      sprawy nie schowali pod przysłowiowy dywan, żeby uniknąć wszelkich kłopotów. Z
      tych dzieciaków w większości wyrosną przyzwoici ludzie, ktoś jednak musi za
      młodu prostować im kręgosłup i oni to robią. Rodzice powinni ich wspierać i
      pomagać, bo przecież dla rodziców ich dziecko stanowi wartość bezcenną. Czyż nie?
      • sauber1 Re: pijaństwo w... szkole? 25.11.08, 11:52
        stanislaw00074 napisał:

        > ... Rodzice powinni ich wspierać i
        > pomagać, bo przecież dla rodziców ich dziecko stanowi wartość bezcenną. Czyż ni
        > e?

        Wielkie dzięki za mądre rozsądne słowo. Tak, bez uzasadnionej wątpliwości oni
        będą kiedyś stanowili siłę i od nich będzie zależał wymiar naszego być albo żyć ?
        --
        "Powiedzieć komuś całą prawdę - to czasami więcej niż obowiązek, to
        przyjemność." — Oscar Wilde
        • robalble Re: pijaństwo w... szkole? 25.11.08, 16:57
          No, ale ktoś im ten alkohol załatwił, albo sprzedał?


          --
          Nigdy nie mów szefowi, że czegoś się nie da zrobić, dlatego, że zawsze znajdzie
          się debil z inicjatywą, który nie wie, że tego się nie da zrobić, i to zrobi...
          • atomuuwek Re: pijaństwo w... szkole? 25.11.08, 22:27
            Tak, gdzie byli nauczyciele, rodzice, gdzie byli jak WY robiliście głupoty będąc
            w ich wieku, no gdzie się pytam!!!!! Możecie z ręką na sercu powiedzieć, że
            byliście ideałami? No ja nie. Też się upijałem, malowałem po elewacjach, a
            kiedyś to nawet włożyłem rękę koleżance pod spódnicę. Jednego razu też spokojnie
            można było do mnie wzywać pogotowie - straciłem przytomność, bo ciut za dużo mi
            się wypiło. Rodzice do tej pory o wszystkim nie wiedzą, a na wywiadówkę kiedyś
            wysłałem ciotkę. I co? Jestem porządnym człowiekiem, pracuję, nie biję żony,
            córeczki też nie gwałcę co noc. Te dzieciaki są teraz w najgłupszym wieku, a wy
            robicie jakąś nagonkę, jakby conajmniej się pomordowali i flaki na ulicach
            Topólki poukładali. Dzieciaków w tym wieku się nie upilnuje, żaden rodzic nie
            chodzi krok w krok za dzieckiem, żaden nauczyciel nie da się nie nabrać na ich
            sztuczki, które stosują. Jak się dowiedziałem, co się stało na tej dyskotece to
            pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy: "Gówniarze dali się złapać" I się
            zaśmiałem, bo nie przypuszczałem, że tak to będzie rozdmuchane. To tylko
            świadczy o ich głupocie, niczym więcej. Jaki w pełni zdemoralizowany nastolatek
            upija się na SZKOLNEJ dyskotece, no idiota totalny. Pseudoszpaner i tyle. Każdy
            wie gdzie w Topólce dzieciaki się wypalają, gdzie piją jak się ściemni, a tu
            nagle szok bo się w szkole upili. To jest tylko przejaw ich głupoty, a nie
            kryzysu czy patologii. Nie w tym przypadku. Oni już mają na pewno dosyć tej
            afery, zapamiętają to do końca życia, a tu jeszcze się to ciągnie i ciągnąć
            pewnie będzie długo, bo dyrektorka nie odpuści, że jej na ambicje wjechali.To
            jest tylko banda gówniarzy, którzy przez moment poczuli się dorośli, na pewno
            dostali już po dupie od rodziców i wystarczy. Każdy w życiu robi głupoty, tak
            było jest i będzie. Taki wiek a wyrasta się z tego bez bezsensownych szykan i
            całej tej szopki. Dajcie już spokój, bo nikt święty nie jest. A matko, ojcze ,
            jeśli myślisz, że Twoje dziecko jest wzorem cnót to najprawdopodobniej Cie w
            chuja robi, a ty w swej naiwności cieszysz się, że masz wielkie zdolności
            wychowawcze. Tylko, że niektóre sprawy wychodzą na jaw, a niektóre przechodzą
            tylko do ciekawych wspomnień z dzieciństwa. A policja niech się lepiej zajmie
            poważniejszymi sprawami,
            • ericthered Re: pijaństwo w... szkole? 26.11.08, 06:47
              Szkoda tego komentować.
              Zaśmiałeś się że dali się złapać.Tylko poczucia humoru pogratulować.
              Z tego co wiem taka sytuacja ma miejsce nie po raz pierwszy a niektóre nazwiska się powtarzają.
              Ja do specjalnie grzecznych dzieci też nie należałem ale nie przypominam sobie żebym w wieku 13-14 lat upijał się do nieprzytomności.
              Ciekawi mnie tylko czy jak Twoje dziecko w tym wieku się upije to będziesz je karać za picie alkoholu czy za głupotę i brak sprytu że dała się złapać.
              --
              Honor the past, live the present, create the future.
              • sauber1 A prochy w... szkole? 26.11.08, 08:03
                Coś wyjątkowo fala na wpadki z gorzała w szkole nadeszła, ciekawe co z prochami,
                zy jest podobnie, a monopolowym nie sprzedają ... ;)


                --
                "Powiedzieć komuś całą prawdę - to czasami więcej niż obowiązek, to
                przyjemność." — Oscar Wilde
                  • stanislaw00074 atomuuwek 25.11.08, 22:27 napisał: 26.11.08, 08:39
                    "Tak, gdzie byli nauczyciele, rodzice, gdzie byli jak WY robiliście głupoty
                    będąc w ich wieku, no gdzie się pytam!!!!! Możecie z ręką na sercu powiedzieć,że
                    byliście ideałami? No ja nie. Też się upijałem,malowałem po elewacjach,a kiedyś
                    to nawet włożyłem rękę koleżance pod spódnicę. Jednego razu też spokojnie można
                    było do mnie wzywać pogotowie - straciłem przytomność, bo ciut za dużo mi
                    się wypiło. Rodzice do tej pory o wszystkim nie wiedzą, a na wywiadówkę kiedyś
                    wysłałem ciotkę. I co? Jestem porządnym człowiekiem, pracuję, nie biję żony,
                    córeczki też nie gwałcę co noc.
                    --------------------------------
                    Te dzieciaki są teraz w najgłupszym wieku, a wy robicie jakąś nagonkę, jakby co
                    najmniej się pomordowali i flaki na ulicach
                    Topólki poukładali. Dzieciaków w tym wieku się nie upilnuje, żaden rodzic nie
                    chodzi krok w krok za dzieckiem, żaden nauczyciel nie da się nie nabrać na ich
                    sztuczki, które stosują. Jak się dowiedziałem, co się stało na tej dyskotece to
                    pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy: "Gówniarze dali się złapać" I się
                    zaśmiałem, bo nie przypuszczałem, że tak to będzie rozdmuchane. To tylko
                    świadczy o ich głupocie, niczym więcej. Jaki w pełni zdemoralizowany nastolatek
                    upija się na SZKOLNEJ dyskotece, no idiota totalny. Pseudoszpaner i tyle. Każdy
                    wie gdzie w Topólce dzieciaki się wypalają, gdzie piją jak się ściemni, a tu
                    nagle szok bo się w szkole upili. To jest tylko przejaw ich głupoty, a nie
                    kryzysu czy patologii. Nie w tym przypadku. Oni już mają na pewno dosyć tej
                    afery, zapamiętają to do końca życia, a tu jeszcze się to ciągnie i ciągnąć
                    pewnie będzie długo, bo dyrektorka nie odpuści, że jej na ambicje wjechali.To
                    jest tylko banda gówniarzy, którzy przez moment poczuli się dorośli, na pewno
                    dostali już po dupie od rodziców i wystarczy. Każdy w życiu robi głupoty, tak
                    było jest i będzie. Taki wiek a wyrasta się z tego bez bezsensownych szykan i
                    całej tej szopki. Dajcie już spokój, bo nikt święty nie jest. A matko, ojcze ,
                    jeśli myślisz, że Twoje dziecko jest wzorem cnót to najprawdopodobniej Cie w
                    chuja robi, a ty w swej naiwności cieszysz się, że masz wielkie zdolności
                    wychowawcze. Tylko, że niektóre sprawy wychodzą na jaw, a niektóre przechodzą
                    tylko do ciekawych wspomnień z dzieciństwa. A policja niech się lepiej zajmie
                    poważniejszymi sprawami"

                    Uważasz, że jeśli córeczki nie gwałcisz co noc,( tylko rzadziej) to jesteś
                    usprawiedliwiony?
                    Od córeczki to wogóle wara łobuzie! Łaskawca się znalazł. Nawet za jeden raz
                    idzie się do paki!!!
                    • atomuuwek Re: atomuuwek 25.11.08, 22:27 napisał: 26.11.08, 11:22
                      Ja próbuje tylko powiedzieć, że skoro w młodości specjalnie grzecznym dzieckiem
                      nie byłem, a żaden psychopata, dewiant i popapraniec ze mnie nie wyrósł. To jest
                      tylko przejaw ich głupoty! I nie śmiałem sie dlatego, że sie upili, ale dlatego,
                      że gówniarze mają tak mało rozumu w głowach, że myśleli, że to sie nie wyda jak
                      na terenie szkoły będą pić. Głupie dzieciaki chcieli sie pokazać jacy są
                      dorośli, tylko im troche nie wyszło.
                    • sauber1 Re: A prochy w... szkole? 26.11.08, 15:49
                      adi.3 napisał:

                      > sory w naszej szkole prochów jeszcze nie widziałem a ty sądzisz ze
                      > są????

                      Oficjalnie to w żadnej szkole nie ma i nie ma problemu narkomanii w kraju,
                      czasem tylko ktoś z po za ...
                      --
                      "Powiedzieć komuś całą prawdę - to czasami więcej niż obowiązek, to
                      przyjemność." — Oscar Wilde
                      • atomuuwek pijaństwo cd. 26.11.08, 17:33
                        Myślicie, ze pozjadaliście wszystkie rozumy, bo to akurat nie wasze dziecko
                        wykręciło taki numer. Ciekaw jestem co byście mówili, gdyby to wasze dziecko
                        odwiozła policja. "Takie wzorce w domu, tak dziecko rodzice wychowują,
                        zakładalibyście wątki na forach, żeby opisać sytuację rodziny w tych bardzo
                        ciekawych chwilach?? To jest tylko przejaw ich głupoty i nie ma nic do rzeczy
                        ich dom itd. Mamy dzieci, chcemy dla nich jak najlepiej, chcemy uchronić przed
                        całym złem tego świata, ale marne są na to szanse. Prędzej czy później wypije,
                        zapali, czy prześpi się z kimś. My na to nie mamy wpływu, bo dzieciak ma rozum,
                        głupszy czy mądrzejszy, ale rozum ma. Ja nie potępiam ani tych chłopaków, ani
                        ich rodziców, ani nawet nauczycieli (chociaż chciałoby się), dlatego, że sam nie
                        wiem jakie będą moje dzieci. Dziecko nie sprawia kłopotów tak do roku, a później
                        zaczyna się prawdziwe wychowywanie. "Nie ruszaj - i tak zwali, nie chodź tyłem -
                        i tak się przewróci, śpij - skacze po łóżku." Narazie ma kilka lat, ale
                        przyjdzie taki czas, że bedzie chciała iść na imprezę, zacznie się oglądać za
                        facetami i co? Powiem, żeby się nie upiła, powiem, żeby nie zaszła w ciąże, albo
                        żeby nie prowadziła samochodu pod wpływem. Owszem przytaknie, że będzie
                        grzeczna, ale jaką ja mam gwarancję, że tak zrobi?! Musiałbym cały czas jej
                        pilnować i z domu nie wypuszczać, zero internetu i tej okropnej muzyki, mało to
                        oper? Nie da się dziecka wychować na czyiś błędach, tak to już jest, że dopóki
                        się nie oparzy, to się nie nauczy. Ktoś powiedział, co bym zrobił gdyby przyszła
                        do domu pijana, zachowałbym się jak każdy rodzic w takiej sytuacji. Kara musi
                        być, bo nie można pochwalać takich zachować, choćby dlatego, że jesteśmy starsi,
                        mądrzejsi i znamy konsekwencje takich zachowań. Ale policja, prasa, fora?? Na
                        cholerę to? Jeszcze telewizji brakuje i prezydenta, który popiera zero
                        tolerancji. Myślicie, że kiedyś to było inaczej, było tak samo, ale po pierwsze
                        to my broiliśmy, a po drugie nie było takiego przepływu informacji. Dostało się
                        od ojca, mama pojęczała i po wszystkim. A nie jak teraz cały powiat współczuje
                        pogrążonym w bólu rodzicach. Wy albo jeszcze dzieci nie macie, albo najlepsze
                        dopiero przed wami. Miałem koleżankę, grzeczna, ułożona, cichutka, rzadko śmiała
                        się w głos, imprez brak, koleżanek właściwie też itd. Poszła na studia, pierwszy
                        rok jakoś przebrnęła, a potem się wyluzowała. Studiów nie skończyła. Nie wierzę
                        w grzeczne dzieci, prędzej czy później to wybucha i dzieciak musi swoje zrobić,
                        aby zmądrzeć na stare lata. Dyrektorka, aby zapobiec pijaństwa na szkolnych
                        dyskotekach, zlikwiduje owe dyskoteki. Supersposób. Pozazdrościć pomysłu.
                        Dziecko jeśli jest ciche, to nikt na nie nie zwraca uwagi, a czasami warto
                        byłoby sie zainteresować, czy wszystko jest w porządku. Szkoła nie wychowuje,
                        szkoła daje tylko tematy do nauczenia. Utwierdziłem się w tym ostatnio. Niestety
                        kiedyś skończą to gimnazjum i zobaczą inny świat. Zaczną się prawdziwe imprezy,
                        starsi koledzy, panienki i wszystko co z tym związane. A wtedy to dopiero będzie
                        płacz i zgrzytanie zębów.... rodziców.

                        To, że upili się w szkole, to przejaw ich głupoty. I to nie dlatego, że mało
                        bystrzy bez sprytu bo dali się złapać. Gdyby byli zdemoralizowani, to zaszyliby
                        się w jakiejś melinie, wypili po winie i poszli spać, a nie na szkolna dyskotekę
                        przychodzili. Przyszli, przynieśli wódke(?), żeby zobaczyła to klasa, kumple ze
                        szkoły. Inni mieli patrzeć, że oni mają, piją i nikt ich nie złapie. To było na
                        pokaz, wszyscy mieli patrzeć jacy są dorośli. Czego wy ludzie wyszukujecie?!
                        Swoją drogą, gówniarze powiedzieli w którym sklepie kupili to i owo. Co jest?? O
                        dzieciakach to sie mówi, ale o sklepie to już nie? No tak, dzieciaki w łapę dać
                        nie mogą.

                        • stanislaw00074 Re: pijaństwo cd. 26.11.08, 18:32
                          atomuuwek wyluzuj.Młodzież zaszalała, młodzież trzeba było skarcić i rodzice
                          powinni wiedzieć, co się stało. Tu pewnie najwięcej
                          "o ten wstyd" chodzi, o to "że ludzie widzieli".
                          Dyrektorka zareagowała prawidłowo. Jeżeli sprawcom by się upiekło, to zaczęli by
                          popijać na przerwie i podczas lekcji.
                          • kam.aaa Re: pijaństwo cd. 26.11.08, 21:45
                            zgadzam sie! rekacja byla prawidlowa. chociaz kazdy tu ma po czesci
                            racje. oni sa teraz w takim wieku ze ciezko bedzie do nich dotrzec.
                            A co maja robic nauczyciele?? stac z alkomatem przed wejsciem do
                            szkoly?? robic im rewizje plecakow?? no nie da sie tak, szkoda tylko
                            ze nikt nie ma jako takiego wplywu na to wszystko:( no bo sie
                            zwyczajnie nie da
                          • sauber1 Re: pijaństwo cd. 26.11.08, 21:49
                            Ktoś tu wspomniał o dzieciach wysokopostawinych, ale chyba one nie bywały wszystkie takie święte? Pamiętamy jeszcze jak prasa donosił o wyczynach synulka Jaroszewiczów, Wałęsy, czy nawet o córce prezydenta?Przyszło nam zyc w czasch wielkiej tolerancji, a szczególnie dla inności. Jak najbardziej naganne to zachowania ale też nie walmy wszystkich jobów na te biedne zacofane wiejskie dziecioki, a skąd one maja brac wzorce, jak wszyscy do około tylko chleją, no chyba że z brazylijskich telenoweli?;)
                            --
                            "Powiedzieć komuś całą prawdę - to czasami więcej niż obowiązek, to przyjemność." — Oscar Wilde
    • anonim4444 Re: pijaństwo w... szkole? 28.11.08, 17:17
      Moim zdaniem to wina p.Dyrektor za kadencji p.Borkowskiej nie było
      takich problemów niestety teraz niewiem co się dzieje z tymi dziecmi.
      Myślę ze oni poprostu odpowiadają ten sposóoob na krzyk p.Dyrektor
      przecież ponoc w piątek przed impreza był jakiś apel? A oni co???
      odegrali się!
      • sauber1 Re: pijaństwo w... szkole? 28.11.08, 17:25
        anonim4444 napisała:


        >... Myślę ze oni po prostu odpowiadają ten sposób na krzyk
        > p.Dyrektor ...

        Do co chcesz uprzejmie donieść, że dyrektorka drze mordę bez potrzeby na dzieci,
        stresuje je aż do tego stopnia, że musiały w ten bardzo zrozumiały i od lat
        praktykowany sposób odreagować, czy to w dzisiejszych czasach możliwe???

        --
        "Powiedzieć komuś całą prawdę - to czasami więcej niż obowiązek, to
        przyjemność." — Oscar Wilde
        • anonim4444 Re: pijaństwo w... szkole? 30.11.08, 11:02
          Myślę ze TAK! CZy ktoreś z dzieci powie dobre zdanie o p Dyrektor?????
          P.dyrekror niech sie zastanowi nad sobą a potem niech os powie a nie
          wina zawsze młodziezy i tylko wylacznie mlodziezy!, Trudny wiek
          niestety ale nich nauczyciele tez sie przyznaja do błedow jakien
          popelniają!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • queenini Re: pijaństwo w... szkole? 01.12.08, 16:48
            atomuuwek uważam że racje masz gościu a sprawe nalezałoby załatwic między szkołą
            a rodzicami a nie wszystko poszło w eter .Wiele osób się teraz zastanowi czy
            może posłac tam swojego "prawie dorosłego" człowieka czy może gdzieś dalej(ja
            np. mam taki dylemat teraz)bo słysząc takie opinie ... uczniowie są dla
            nauczycieli a nie odwrotnie współpraca między rodzicami a nauczycielami to
            kwestia nie podlegająca dyskusji (wyłącznie moja opinia)czy ktoś się do niej
            dopisze? ciekawe..
                • sauber1 Re: pijaństwo w... szkole? 02.12.08, 09:16
                  wielka mi tajemnica jak za komuny długość sznurowała przy bucie żołnierza,
                  wystarczy wpisać żądane hasło w Google i wszystko wiadomo. A to że dzieciory
                  wsiowe chleją, to też zasługą nauczycieli i rodziców, nikt nie kryje się zbytnio
                  z piciem wódki, no chyba, że ci przyzwyczajeni po krzokach?
                  --
                  "Powiedzieć komuś całą prawdę - to czasami więcej niż obowiązek, to
                  przyjemność." — Oscar Wilde
                  • stanislaw00074 Re: pijaństwo w... szkole? 02.12.08, 09:53
                    i wsiowe chleją i miastowe chleją. Pytanie tylko kto im daje na wódkę, bo w
                    sklepie za darmo, ani na zeszyt raczej nie dostaną.Pytam się - gdzie są rodzice?
                    Na odwyku, czy mają bielmo na oczach?
                    Czy wiedzą jak zachowują się "pociechy" na dyskotekach poza szkołą?
                    Z dziewczynami to jeszcze taka kwestia:głowa pijana dupcia sprzedana.
                    Moi młodzi ale dorośli sąsiedzi przestali jeździć na dyskoteki bo jak mówią tam
                    bawi się pijana dzieciarnia.
                    • sauber1 Re: pijaństwo w... szkole? 02.12.08, 10:31
                      stanislaw00074 napisał:

                      > i wsiowe chleją i miastowe chleją. Pytanie tylko kto im daje na wódkę, bo w
                      > sklepie za darmo, ani na zeszyt raczej nie dostaną.Pytam się - gdzie są rodzice
                      > ?
                      > Na odwyku, czy mają bielmo na oczach?

                      A jakie to ma znaczenie? Zawsze najwięcej zależy od samych rodziców i nie jest
                      ważne czy to ojciec czy matka, pilnować powinni się wszyscy
                      i.wp.pl/a/f/jpeg/21249/550_bhp4.jpeg
                      --
                      "Powiedzieć komuś całą prawdę - to czasami więcej niż obowiązek, to
                      przyjemność." — Oscar Wilde

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka