Dodaj do ulubionych

czy konieczny zabieg?

30.05.13, 18:11
Witam,
od 3 tyg. mam ogromne problemy z kregoslupem w odc. lędźwiowym, Jestem po serii zastrzykow p/bolowych, milgammie l , tabletkach i nic...

ból w niewielkim stopniu ustąpił, ale nadal chodzę , nieco
pochylona, kulejąc, ubrać się nie daję sama rady, o pochyleniu w przód
nie ma mowy. Łamie mnie strasznie w kościach, myślałam, że jakaś grypa
łapie, ale po niej ani śladu...
Ciężko mi siedzieć, bo "ciągnie" mnie bardzo, najlepiej jest mi na leżąco ...
Od kilku dni mam dziwne uczucie parcia na mocz, które najbardziej mi
doskwiera wtedy, jak leżę na plecach, w nocy wstają do WC 3 razy, w
dzien nie liczyłam, ale sporo...,dziwny nieco objaw, ale czy to może
być spowodowane stanem mojego kręgosłupa? Szczerze przyznam, że biorę
Furaginum, gdyż myślałam, że mam kłopoty z nerkami , ale lek w żadnym
stopniu nie pomaga...
Będę wdzięczna o jakiekolwiek sugestie .

Zrobiłam TK kręgosłupa , oto wynik :



W poziomie L2/l3 widoczne tylno-obwodowe uwypuklenie krążka międzykręgowego nieznacznie modelujące przednią część worka oponowego a także w nieznacznym stopniu zmniejszające rezerwę objętościową zachyłków bocznych i dolnych części otworów międzykręgowych.Zmiany o podobnym charakterze i nasileniu widoczne na poziomie L3/L4
W poziomie L4/L5 widoczny szerokopodstawne uwypuklenie krążka międzykręgowego modelujące przednią część worka oponowego i zmniejszające rezerwę objętościową zachyłków bocznych i dolnych części kanałów miedzykręgowych obustronnie.
W poziomie L5/S1 widoczne jest niewielka tylna przrepuklina tarczy międzykręgowej modelujące worek oponowy, zwężająca prawy zachyłek boczny kanału kręgowego, z cechami modelowania korzenia nerwu rdzeniowego S1.Opisywana zmiana również w mniejszym stopniu zwęża zachyłek boczny lewy.Kanały korzeniowe w tym segmencie bez cech stenozy.
Drobne zmiany zwyrodnieniowe w stawach międzykręgowych.Trzony kręgowe o prawidłowej wysokości i strukturze, o równych płytkach granicznych.Drobny, oddzielony fragment kostny w okolicy górno-bocznej krawędzi trzonu L1 po stronie prawej.
Wnioski: Niewielka spondyloza łędźwiowa z uciskiem na struktury nerwowe kanału kręgowego w segmencie L5/S1.
Obserwuj wątek
    • ja-matka1 Re: czy konieczny zabieg? 22.07.13, 22:16
      Nie wiem czy zabieg będzie konieczny, bo w tej kwestii to raczej lekarz się musi wypowiedzieć, ale powiem tak, niewątpliwie masz zmiany w obrębie lędźwiowym i dobrze byłoby pokazać się specjaliście. Zaś co do leków, to powiem że mnie przeszło tak w miarę, po serii ok 50-70 zastrzyków z diclaku i milgammy. Dodatkowo jeszcze naproksen i cała masa innych leków. Trwało to ok pół roku więc jeśli nie będziesz miał szczęścia, to dopiero początek leczenia. Z tym tylko że ja nie mogłam już chodzić.
      • miloszimateusz Re: czy konieczny zabieg? 23.07.13, 00:59
        witam,
        bardzo dziekuje za odpowiedz.
        minelo troche czasu, a u mnie od wczoraj znacznie gorzej. bol "wszedł" do lewej nogi, nie daje rady chodzic, ani siedziec. tylko lezenie wchodzi w gre na plecach.
        wizyta u neurochirurga dopiero w czwartek ( na NFZ 1.pazdziernika ...)
        lekow wzielam juz cale mnostwo, nawet ostatnio mialam jakies sterydy i nic...
        ciekawi mnie wypowiedz neurochirurga...
        a co u CIEBIE ? jak sie czujesz?
        • ja-matka1 Re: czy konieczny zabieg? 23.07.13, 09:18
          Hej, no wiec u mnie po milionie różnych konsultacji, badań i tony leków i zastrzyków decyzja o operacji zapadła. Idę pod nóż za miesiąc. Z tego co zdążyłam się wywiedzieć, to operacja nie jest zbytnio skomplikowana ( choć bierz poprawkę że każde schorzenie jest inne) Jestem dobrej myśli czego i Tobie życzę. Niestety, w tej chorobie nie tylko wysunięty dysk jest przyczyną bólu ale przede wszystkim stan zapalny który temu towarzyszy. Jeśli zaleczy się go, następuje poprawa ale przy najmniejszym podrażnieniu stan zapalny powraca ze zdwojoną siłą i zaczyna sie wszystko od nowa :( Nie wiem skąd jesteś, ale w miarę możliwości postaraj sie znaleźć neurochirurga specjalizującego się w operacjach kręgosłupa. Będzie dobrze :)
          • miloszimateusz Re: czy konieczny zabieg? 04.08.13, 23:52
            witaj,
            bardzo dzikuje za odpowiedz:)
            u mnie rowniez decyzja o operacji zapadla. do szpitala ide 15 sierpnia, 16 mam miec zabieg.
            obecnie mam spore obawy, czy dobrze postąpiłam godząc sie na operacje, ponieważ ostatnio bradzo kiepsko sie czulam, blokowało mi nogę, (dretwiała mi strasznie), nie moglam chodzic, wiec sie zdecydowałam ( neurochirurg sam zaproponował ten zabieg...)
            Dzis nieco lepiej sie czuje, wstałam z łóżka prawie bez bólu, mogłam dotknąć kolan ( czego wczesniej zrobic nie dałam rady), mogłam tez sie schylić prawie bez bólu. Wieczorem nieco gorzej sie czułam, ale przez ostatnio to nie mogłam juz wytrzymac z bólu, wiec kładałm sie wczesnym wieczorkiem,by odpocząć, mimo, ze spac sie nie chciało...
            Sama juz nie wiem czy ta operacja jest konieczna, czy moze mi to samo minąć?
            Jak jest w Twoim przypadku? czy tez sa lepsze i gorsze dni?

            pozdrawiam serdecznie
            • ja-matka1 Re: czy konieczny zabieg? 05.08.13, 22:20
              Hahaha, to musi być szczęśliwa data. Też mam termin na 15 wyznaczony i też 16 zabieg. Musi być dobrze bo jakże inaczej?
              I tak, są lepsze i gorsze dni, z tym że gorszych jest zdecydowanie więcej. Dzisiaj nawet z łózka nie wstałam :( Tak mi ta noga dokuczała.
              Samo nie minie, nie licz na to. Moze trochę ustąpi jak pobierzesz przeciwzapalne i zaleczysz, ale wróci ze zdwojoną siłą i dopiero będzie jazda. Nawroty są dłuższe i boleśniejsze :( Dlatego radzę idź, nie zastanawiaj się, tym bardziej że zazwyczaj czeka się kilka miesięcy na operację a widzę ze możesz mieć ją zrobioną z marszu. A gdzie będziesz operowana?
              Głowa do góry :D
              • miloszimateusz Re: czy konieczny zabieg? 05.08.13, 22:57
                czyli szczesliwa data :) jaki zbieg okolicznosci..., szok ! :)
                bede operowana w Jastrzebiu , a Ty ?
                Wspołczuje Ci bólu , wiem cos o tym..., ja dzis czulam sie nawet względnie , nawet kolan moglam dotknąć w pozycji na baczność :)
                sama juz nie wiem co o tym sądzić...? maż mnie namawia bym zrezygnowała z operacji, ale boje sie, ze znow moze byc gorzej i co wtedy...
                a jak długo to u Ciebie trwa?
                pozdrawiam :)
                • ja-matka1 Re: czy konieczny zabieg? 06.08.13, 12:07
                  Mnie w Warszawie...
                  No, u mnie taki ostry stan z lekkimi poprawami trwa od października zeszłego roku. Poprzedni atak miałam rok wcześniej i trwał zaledwie trzy miesiące jeszcze wcześniejszy trzy lata temu i skończyło się tylko na kilku dniach niedyspozycji ruchowej. Tak więc jak widzisz, nawroty są coraz częstrze i ostrzejsze. Nie ma co czekać, jeśli jesteś na początku choroby, nie daj sie odwieść i idź na zabieg. Potem będzie gorzej jak się nie zoperujesz. Wiem, jestem w dokładnie takiej samej sytuacji jak Ty, więc wiem co mówie :) Tym bardziej ze teraz szybko się wraca do normalnego życia i zwyczajnych czynności. Nie to co 30 lat temu, że sie leżało miesiącami i na nowo uczyło chodzić. Teraz tydzień i do domu :) I rehabilitujesz się sama w chałupie więc nie jest tragedia. Będzie dobrze :) Trzymaj się i potem będziemy wymieniały się postępami w rehabilitacji ;)
                  • miloszimateusz Re: czy konieczny zabieg? 04.09.13, 15:20
                    witam :)
                    napisz prosze co u Ciebie? jak po operacji ? jak sie czujesz? czy dostalas jakies szczegolne zalecenia?
                    mnie operowano dopiero 20 sierpnia. czuje sie w miare OK , noga prawie calkowicie przestala drętwieć, choc mam jeszcze mrowienia. boli przy wstawaniu, przewracaniu sie z boku na bok. po kilkunastu minutach na nogach zaczyna bolec mnie lekko kregoslup i nogi - dosc mocno...kontrole mam 1 pazdziernika.

                    pozdrawiam i zdrowka zycze:)
                    • ja-matka1 Re: czy konieczny zabieg? 26.09.13, 17:03
                      Hej, ja miałam 23 :) Czyli też się nasiedziałaś zanim zoperowali, a myślałam ze tylko w tym moim szpitalu taka dziwna polityka...
                      U mnie też nienajgorzej, choć powiem szczerze że sie lepszych efektów spodziewałam. Niby nie boli, ale podobnie jak u Ciebie, jak za długo stoję czy chodzę to zaczyna ćmić. Może nie jest to jakiś ból straszny, raczej taki dyskomfort. No i dodatkowo wszystkie inne mięśnie mnie bolą :)
                      Z zaleceń dostałam tylko takie standardowe, czyli nie dźwigać, nie siadać przez miesiąc, nie schylać sie. Poza tym musiałam nauczyć sie prawidłowego siadania i kładzenia się, podobnie wstawania. Przewracania na bok przez bark, a poza tym to chyba nic innego nie mówili.Ogólnie trzeba uważac na siebie w tych pierwszych tygodniach.
                      Przepraszam ze dopiero teraz odpisuję, ale zasadniczo nie miałam jak usiąść do komputera...
                      Masz moze pocztę gazetową?

                      Pozdrowionka i aby do wiosny! :D

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka