ordyl
29.09.09, 12:54
Rok 2010 to ostatni rok tej rady gminy oraz kadencji p.Wójt. Ten rok
będzie dla nas bardzo ważny z prostej przyczyny, gmina ma problemy
finansowe, jak wszyscy w dobie kryzysu, i musi szukać oszczędności.
Musimy sobie zdać sprawę, że rok wyborczy to rok obietnic a więc
ostatnia szansa aby w naszej okolicy rozpoczęto inwestycje.
Jeżeli nie uda się to w przyszłym roku to przez kolejne trzy lata
niewiele się u nas wydarzy.
Jedną z form nacisku na gminę są zebrania wiejskie, które odbywają
się dwa razy do roku. Niestety na jesiennych zebraniach zarówno w NI
jak i Mysiadle było bardzo niewielu mieszkańców.
Formuła jesiennych zebrań,a więc konieczność przyjęcia przez
zebranie wniosków inwestycyjnych do budżetu na rok 2010 oraz
zatwierdzenie podziału środków sołeckich, nie pozwoliła nam
narozpoczęcie dyskusji z władzami gminy na temat najbliższej
przyszłościczyli inwestycji które czekają naszą okolicę w
najbliższym czasie.
Kolejne zebranie czeka nas na wiosnę, ważne jest to abyśmy my
mieszkańcy przyszli, wyrazili swoje zdanie oraz rozpoczęli dyskusję
z władzami gminy na temat tego co nas czeka w najbliższej
przyszłości.
Olbrzymi obowiązek spoczywa na radach sołeckich oraz soltysach, aby
po pierwsze się dobrze przygotowali do wiosennych zebrań i po drugie
aby przyjęli taką formułę zebrania aby oprócz dyskusji zebrania
skończyć konkretami, z których będziemy mogli rozliczyć naszych
wybrańców. Ważne jest to aby zebranie zostało poprowadzone sprawnie.
Mamy rok czasu do wyborów, do których się musimy dobrze przygotować
my mieszkańcy oraz kandydaci na radnych.
Zdrówka