Dodaj do ulubionych

Partie czy stowarzyszenia?

15.11.10, 13:27
Witam,
Zadziwia mnie ta ciągła nagonka, podział na MY i ONI ( Ci z Partii, Ci „źli” )
Pozwolę sobie przytoczyć tekst z mojej strony www.gielecinski.pl



Partie czy stowarzyszenia?


Zbliżają się wybory samorządowe – jak zwykle przy takiej okazji toczy się dyskusja o wyższości komitetów lokalnych nad partiami i na odwrót.
Problem jest sztuczny, bo najważniejsze jest po prostu to, aby w sprawowaniu władzy samorządowej na każdym szczeblu brali udział uczciwi i kompetentni ludzie. Kandydaci partyjni to tacy sami mieszkańcy jak wszyscy inni i mający ten sam cel. Ich przynależność do partii nie jest wadą a przeciwnie – zaletą. Na swoim przykładzie, tj. Platformy Obywatelskiej możemy pokazać przewagę kandydatów partyjnych nad przedstawicielami komitetów lokalnych.

Po pierwsze:
odpowiedzialność i obliczalność
Jeśli ktoś znajdzie się na listach PO, to wyborca wie, czego można się po nim spodziewać – jaki światopogląd reprezentuje, według jakich zasad i jakiego programu będzie działał. Kandydat (a potem radny) jest podwójnie odpowiedzialny – raz, przed wyborcami, dwa - przed partią, która ma mechanizm weryfikacji swoich członków i kandydatów

Po drugie:
skuteczność działania
Skala problemów, jakie należy rozwiązać w Gminie Piaseczno dawno już wykroczyła poza sfery lokalne i bez harmonijnego i partnerskiego współdziałania z władzami oraz przełożenia na województwo czy prezydenta Warszawy, nie da się tych problemów rozwiązać. Taką współpracę na każdym polu i na każdym szczeblu władzy, może zapewnić tylko Platforma Obywatelska. Możliwości skutecznego działania komitetów lokalnych lub stowarzyszeń - ze względu na skalę i brak instytucjonalnych powiązań - już się wyczerpały.

Po trzecie:
przejrzystość, (transparentność)
Platforma Obywatelska, oprócz własnych mechanizmów kontrolnych, jest jako partia o zasięgu krajowym wnikliwie obserwowana przez różne media (prasa, radio, TV). Każde uchybienie czy nieprawidłowość jest przez media ujawniana, szeroko komentowana i piętnowana, co w przypadku komitetów lokalnych lub stowarzyszeń nie zawsze ma miejsce.

Zupełnie inaczej wygląda to w stowarzyszeniach lokalnych. W ich przypadku mamy do czynienia z dwojakim rodzajem działalności.
Pierwsze to stowarzyszenia powstające po to, aby zająć stanowisko w jednej sprawie związanej z życiem wspólnoty np. ochrona środowiska, kwestia ochrony konserwatorskiej lub protest przeciwko niechcianej budowie (np. asfalciarni). Działalność tych stowarzyszeń to zjawisko jak najbardziej pozytywne, umożliwiające mieszkańcom wyrażenie swojego zdania i obywatelski udział w życiu wspólnoty.
Jest jednak druga grupa stowarzyszeń, których celem jest jedynie przejęcie i utrzymanie władzy, i które powstają wyłącznie po to, żeby wypromować lidera stowarzyszenia na burmistrza czy wójta.
Początkowo stowarzyszenia te opierają się w znacznym stopniu na aktywności wszystkich ich członków, a szczytne cele zostają zapisane w programach. Jednak z czasem tworzą się grupy wspólnych interesów i nastawienie na konkretne działania jak: gra na lidera czy parcie na stołki, a znaczenia zaczynają nabierać niesformalizowane procedury lub układy koleżeńskie. Często zainteresowani startem w wyborach na burmistrza czy wójta sami tworzą stowarzyszenia lub reaktywują takie, które przez cztery lata żyją w uśpieniu a tylko przed wyborami dziarsko budzą się z letargu i z wrzaskiem wkraczają na scenę ze specjalnie na tę okazję wydawanymi gazetkami lub artykułami, próbując udowodnić, że przez okres czterech lat pracowicie działali.
Członkowie stowarzyszenia (czytaj układu), którzy pracowali na rzecz lidera lub sponsorowali wybory, chcą oczywiście również uczestniczyć w podziale łupów (np. stanowisk). Jeśli to dzieje się w granicach dozwolonych prawem to wszystko w porządku, gorzej, jeśli dochodzi do łamania prawa lub działania na jego granicy (np. kreowania korzystnych dla nich wyników przetargów, wydawania decyzji administracyjnych wbrew interesowi gminy, itd.).
Jak ktoś kiedyś powiedział władza degeneruje. Takie stowarzyszenie obrasta w beneficjentów i zaczyna pracować na lidera, z reguły nieusuwalnego. Na zasadzie oblężonej twierdzy - nawet w przypadku totalnej kompromitacji lidera – stowarzyszenie pracuje na zachowanie status quo i za wszelką cenę utrzymuje pozycję lidera, bo jego upadek oznacza koniec znaczenia głównych beneficjentów (sponsorów) tego układu i pozycji stowarzyszenia. Czyli utratę władzy, która – jak pamiętamy – jest głównym celem ich działania.

Dlatego nie dajmy sobie robić wody z mózgu argumentami o rzekomej przewadze komitetów lokalnych nad partiami (tym bardziej, że niektórzy czołowi kandydaci ukrywają swoją przynależność partyjną pod szyldami komitetów lokalnych). A my w trakcie wyborów zwracajmy uwagę po prostu na osobę kandydata: kim jest, co sobą reprezentuje i jaki ma program.

Pozdrawiam

Gerard Gieleciński




Obserwuj wątek
    • mariuszsocha Re: Partie czy stowarzyszenia? 15.11.10, 15:04
      Szanowni Państwo,
      Krytyka komitetów partyjnych jest po prostu hipokryzją , każdy z nas ma swoje sympatie polityczne. Każdy z kandydatów nie jest neutralny, jedni związani są bardziej SLD a jeszcze inni z PIS. Kandydaci z komitetu PO mają po prostu odwagę by przyznać się kim są. Uważam, że mieszkańcy mają prawo poznać moje poglądy polityczne, tak jak poznają mój życiorys i wykształcenie. Mieszkańcy Nowej Iwicznej są ludźmi mądrymi i wiem, że swoje decyzje wyborcze podejmą na podstawie dorobku i osiągnięć każdego z kandydatów. Kandydatów, którzy do tej pory byli radnymi ocenią za to, co osiągnęli jako radni, kandydatów, którzy pracowali w Radzie Sołeckiej za to jak w tej radzie pracowali, Sołtysa za to jak reprezentował Sołectwo a pozostałych za ich zaangażowanie w życie społeczne. Nie dajmy sobie wmówić tego, że jeżeli ktoś ma odwagę przyznać się do swoich poglądów jest gorszy od tego, kto te poglądy ukrywa. Szkoda, że niektórzy odwracają uwagę mieszkańców od prawdziwych problemów Iwicznej , rozpoczynając jałową dyskusję o tym, jaki szyld komitetu jest lepszy. Iwiczna boryka się z problemem zalewania posesji i budynków, mamy problem z komunikacją kolejową, z problemami braku miejsc parkingowych i brakiem wyjazdu na Puławską . To są wszystko problemy regionalne, które wymagają porozumień regionalnych na szczeblu powiatu i województwa. Takie porozumienie jest możliwe, ale wymaga zgody i wspólnych działań. Mieszkańcy Nowej Iwicznej oczekują rozwiązywania problemów a nie mówienia jak do tej pory my nic nie możemy bo tamta strona gminy nam nie pozwala.

      Z poważaniem
      Sołtys Nowej Iwicznej
      dr Mariusz Socha
      • rowojtek Re: Partie czy stowarzyszenia? 15.11.10, 22:04
        g.gerard napisał:
        > ...Jeśli ktoś znajdzie się na listach PO, to wyborca wie, czego można się po nim spodziewać...
        >...odpowiedzialny – raz, przed wyborcami, dwa - przed partia, która ma mechanizm weryfikacji swoich członków i kandydatów

        Jakie mechanizmy weryfikacji zostały zastosowane wobec tego młodego człowieka?
        kontakt24.tvn.pl/temat,kandydat-od-telewizyjnej-wpadki-zatrzymany-za-narkotyki,38217.html
        Jaką gwarancje może wiec dać PO za swoich kandydatów? I jakie wobec nich wyciągnąć konsekwencje poza usunięciem z partii? A co gdyby ta sprawa wyszła już po wyborach? PO byłaby bezsilna.
        Prawda jest taka, ze partie przyciągają "kandydatów" szukających ścieżki na skróty, którzy nie mieliby innych szans zaistnienia. Jakie inne szanse miałby bowiem 21 letni kandydat "znikąd"? Ale PO go zweryfikowała, namaściła i dała gwarancję. Efekt? Widać gołym okiem

        mariuszsocha napisał:
        > ... każdy z nas ma swoje sympatie polityczne

        Oczywiście, ze każdy ma, i dobrze je znać. Co innego jednak mieć sympatie polityczne, a co innego wstępować w struktury polityczne. To już nie tylko demonstracja sympatii, ale także, o czym pisał Gerard, odpowiedzialność przed partia. Trudno mieć pewność, która odpowiedzialność wtedy zwycięży, czy ta przed partia, czy ta przed lokalna społecznością. Dziwnie i nieszczerze też brzmi wtedy hasło "z dala od polityki" gdy jednocześnie chwali się poparciem parlamentarzystów i czołowych polityków PO. Ja inaczej rozumiem "z dala".
        4 lata temu nieskutecznie ubiegał się Pan o mandat radnego startując z listy niezależnej, mimo ze PO wystawiało tutaj kandydatów i miała wolne miejsca na listach. Zmienił Pan sympatie polityczne?

        mariuszsocha napisał:
        > ... problem z komunikacja kolejowa... To są wszystko problemy regionalne, które wymagają
        > porozumień regionalnych na szczeblu powiatu i województwa

        Po pierwsze, skąd pewność ze to PO będzie rozdawać karty w powiecie i województwie? A jeśli będzie to ktoś inny to może przynależność do PO będzie przeszkodą?
        Po drugie, obecnym dyrektorem infrastruktury w zarządzie województwa mazowieckiego (właściciel kolei mazowieckich) jest członek PO - p. Szprendałowicz. Nie dał się on poznać jako przyjaciel Nowej Iwicznej i mimo pozytywnej opinii kolei, nie zatrzymał Radomiaka w Nowej Iwicznej. Czyżby obecnym radnym z PO nie zależało na poprawie komunikacji kolejowej?

        Próbuje nam się wmówić, że jak już PO będzie miało radnych w każdej gminie, powiecie i województwie to zapanuje powszechny dobrobyt. W rzeczywistości interesy poszczególnych gmin bywają sprzeczne. Przykładowo, zatrzymując Radomiaka w NI, p. Szprendałowicz z PO musiałby się tłumaczyć innym radnym PO np. z Radomia, których wyborcy jeździliby dłużej do Warszawy. Wybrał Radom bo o prezydenturę tego miasta zamierza się ubiegać.

        Partia to nie jest jednolity organizm - monolit. Ma swoje frakcje, koterie i wewnętrzne interesy. O ile zwiera swe szeregi by walczyć z inną partią to wcale nie znaczy, że wszyscy jej członkowie świetnie ze sobą współpracują na każdym polu. Widać to doskonale na przykładzie centralnym (Palikot-Tusk, Kaczyński-Kluzik). Jakoś nie mogę uwierzyć, że to są wyjątki, a w Lesznowoli, Piasecznie i na Mazowszu panuje sielankowa jedność i jednomyślność.

        Reasumując - nie wydaje mi się by ta logika frontu jedności narodu sprawdzała się w rzeczywistości.
        • owrank Re: Partie czy stowarzyszenia? 16.11.10, 09:27
          > Po drugie, obecnym dyrektorem infrastruktury w zarządzie województwa mazowiecki
          > ego (właściciel kolei mazowieckich) jest członek PO - p. Szprendałowicz. Nie da
          > ł się on poznać jako przyjaciel Nowej Iwicznej i mimo pozytywnej opinii kolei,
          > nie zatrzymał Radomiaka w Nowej Iwicznej. Czyżby obecnym radnym z PO nie zależa
          > ło na poprawie komunikacji kolejowej?

          mam wrażenie, że bardzo dobrze zna Pan tę historię a jeżeli się nie mylę (jeżeli się mylę to przepraszam) Pana żona zna ją jeszcze lepiej.
          Otóż właśnie w tej historii Pan, o którym mowa postawił interes "lokalnej społeczności" radomskiej (skąd pochodzi) nad wszelkie inne interesy, również partyjne... dla wszystkich jest jasne, że wiąże to się również z tym, że jest liczącym się kandydatem na prezydenta właśnie Radomia i pseudo "ekspresy regionalne" są być może jakimś elementem jego szerszej kampanii. Przykre jest niestety to, że jest to naszym (pasażerów NI) kosztem, ale gdy nie mamy nieskończonych zasobów często trzeba robić jedno kosztem drugich :(

          > czołowych polityków PO. Ja inaczej rozumiem "z dala".
          Problemem, który wg mnie trawi i MY i NI, jeżeli chodzi o radę gminy jest to że, mamy do czynienia z wyraźnym podziałem wschód-zachód gminy i niestety zachód zaczyna się na Kieleckiej. Mam na myśli to, że już Nowa Wola i Stara Iwiczna są "w koalicji" z radnymi np. Lesznowoli. Istotą sukcesu w radzie gminy jest umiejętność zbudowania koalicji z innymi sołectwami tak aby 5 (lub 6 zależnie od Zgorzały) głosów z MY i NY było wsparte innymi żeby przekroczyć decyzyjną większość. I szczerze powiem i pewnie Pana zaskoczę mi jako mieszkańcowi JEST KOMPLETNIE OBOJĘTNE czy 7 z 15 głosów, które zdecydują o nowej drodze, szkole, oświetleniu, odśnieżeniu pochodzi z koalicji LPR,Samoobrona, PIS, PO, ZCHN czy PZPR czy może z LKNSWSGL (Lokalnego Komitetu Nawzajem Się Wspierających Sołectw Gminy Lesznowola). Ważna jest nie tylko współpraca radnych w ramach jednego sołectwa - najważniejsza jest współpraca radnych w ramach całej rady gminy. Obserwując ostatnie lata mam powoli odczucie, że dobrze wykorzystany szyld partyjny może bardzo pomóc lokalnym społecznikom w realizacji zadań, do których zostali wybrani i dlatego obserwując zaangażowanie Mariusza w pracę na rzecz Nowej Iwicznej nie dziwie się ani trochę, że wybrał drogę, która otwiera mu realne możliwości działania na rzecz Nowej Iwicznej w radzie gminy...
          • ordyl Re: Partie czy stowarzyszenia? 16.11.10, 10:27
            Dość długo znam Mariusza. Jest zaangażowany w naszą lokalną społeczność. Być może dlatego powinien zostać radnym. Ale też wiem jak sobie radził jako sołtys i nie do końca jestem przekonany że będzie dobrym radnym. Pisałem już o tym wcześniej czyli o ostatnim zebraniu wiejskim (ale i wcześniejsze nie były lepsze) i jak je poprowadził.

            W naszej gminie trzeba być bardzo sprytnym trzeba wiedzieć czego się chcę i co gorzej szukać koalicjanta. Nawet 6 głosów NI i Mysiadło (co w obecnej radzie się zupełnie nie udało) nie wystarczy. Nasi radni nie mogą być pasywni. Nie mogą też filozofować lub odpływać. Musza być bardzo konkretni, merytoryczni muszą wiedzieć co mówią i o co walczą.

            Dobrze by było żeby Stara Iwiczna przeszła na jasną stronę mocy, może się uda pozyskac kogoś jeszcze z tamtej strony gminy. Będzie na pewno to trudne. Te wybory są ważne bo mogą być zaczątkiem większej koalicji. Kiedyś w końcu musimy zacząć.

            Zdrówka
          • rowojtek Re: Partie czy stowarzyszenia? 16.11.10, 11:43
            Historia "kolejowa" jest powszechnie znana, a wszelkie informacje dostępne w Internecie. Przecież przynależność partyjna p. Szprendałowicza, jego stanowisko i ambicje polityczne nie są tajemnicą.
            Trafnie Pan odczytał moje stanowisko, co z tego że i Szprendałowicz i radni będą z PO skoro ten pierwszy i tak zadziała w myśl zasady "koszula bliższa ciału". W jaki to więc sposób szyld partyjny pomoże naszym lokalnym społecznikom?
            Jeśli szyld partyjny ma być powodem sukcesu naszej okolicy czemu więc PO oddała pojedynek walkowerem w Mysiadle, wystawiając tylko jednego kandydata? Schizofrenia? Nie, według mnie to przejaw natury działaczy partyjnych, którzy bez prowadzenia podchodów, rozgrywania intryg, rozdawania kart czują się niespełnieni.

            Ze zdziwieniem czytam w Pański poście pochwałę koniunkturalizmu:
            > nie dziwie się ani trochę, że wybrał drogę, która otwiera mu realne możliwości dzi
            > ałania na rzecz Nowej Iwicznej w radzie gminy...
            Potwierdza więc Pan, że sam szyld PO zwiększa realne szanse dostania się do rady. Ja, w przeciwieństwie do Pana widzę w tym jednak zagrożenie. Bo nie osoba, nie nazwisko ale szyld! Podałem wcześniej przykład młodego człowieka, który też wybrał drogę, która otwierała mu realne możliwości. Mnie ta droga wciąż nie przekonuje.
            Myślę że Pan Socha i bez szyldu PO miałby grono swoich zwolenników. Wskakiwanie jednak w ostatniej chwili pod sztandary PO pachnie mi koniunkturalizmem i szukaniem poparcia, którego widocznie według siebie, własną osobowością nie zdobędzie.
            Wychodzi na to, że nieważne jak, nieważne z kim, byle znaleźć się w radzie bo na to zasługuję?
          • soltysiak2012 Re: Partie czy stowarzyszenia? 17.11.10, 09:50
            owrank napisał:
            >Obserwując os
            > tatnie lata mam powoli odczucie, że dobrze wykorzystany szyld partyjny może bar
            > dzo pomóc lokalnym społecznikom w realizacji zadań, do których zostali wybrani
            > i dlatego obserwując zaangażowanie Mariusza w pracę na rzecz Nowej Iwicznej nie
            > dziwie się ani trochę, że wybrał drogę, która otwiera mu realne możliwości dzi
            > ałania na rzecz Nowej Iwicznej w radzie gminy...

            Żyjesz kolego w świecie marzeń i rozważania prowadzisz oderwane od rzeczywistości. Jak szyld partyjny może pomóc lokalnym społecznikom? Inni padną na kolana i oddadzą pokłon?
            Jakby Mariusz był radnym niezależnym od partii, to w radzie gminy nie działałby realnie? Poza tym czy sołtys nie może brać udziału w sesjach rady gminy? Jakie są dokonania sołtysa w tym zakresie?
      • prosole Re: Partie czy stowarzyszenia? 17.11.10, 02:39
        Szanowny Panie Sołtysie, pisze Pan: " Iwiczna boryka się z problemem zalewania posesji i budynków, mamy problem z komunikacją kolejową, z problemami braku miejsc parkingowych i brakiem wyjazdu na Puławską."

        Nie dyskutuje - pytam:
        Gdzie Pan był, kiedy przekonywaliśmy na przystanku Nowa Iwiczna p. Szprendałowicza, by "radomiak" zatrzymywał się na tej stacji???

        Dlaczego nie z Pańskiej inicjatywy jest parking (może nie wystarczający - ale JEST) przy stacji NI???

        Dlaczego nie widziałem Pana na mojej zalanej ulicy??? (Innych widziałem, rozmawiałem).

        Dlaczego to nie Pan, w alarmowym trybie, kupił pierwsze pompy dla zalanych mieszkańców???

        Dlaczego nie Pan, zorganizował fundusze na zakup kolejnych pomp i środki na akcję wypompowywania wody???

        Dlaczego w Pańskim projekcie do Uchwały Wiejskiej niemal 1/3 marnego budżetu sołeckiego miała być - jak Pan się wyraził na zebraniu - przeznaczona na wycieczkę dla mniej niż 2% mieszkańców sołectwa???

        Dlaczego w Pańskim projekcie do ww. uchwały nie było słowa na temat problemów, które teraz zaczął Pan dostrzegać???

        Dlaczego głosował Pan przeciw projektowi zgłoszonemu przez mieszkańców, w którym niektóre z tych problemów znalazły się???

        Czekał Pan na wybory?

        Pozdrawiam. Wojtek Zacharjasz
        • mariuszsocha Re: Partie czy stowarzyszenia? 17.11.10, 09:07
          Szanowny Panie Wojciechu
          A ja pytam Pana dlaczego wprowadza Pan w błąd czytelników tego forum?

          Pyta Pan Wojciech
          (…)Dlaczego nie z Pańskiej inicjatywy jest parking (może nie wystarczający - ale JEST) przy stacji NI???(…)

          Odpowiadam
          Zachęcam zapoznanie się choćby z uchwałą Sołectwa z 2009 r mojego autorstwa www.nowaiwiczna.info/archiwum/uchwala.pdf . Jeden z podpunktów brzmi (…) podjęcie działań mających na celu rozszerzenie obowiązywania karty miejskiej
          do przystanku kolejowego Nowa Iwiczna, oraz budowa parkingu i instalacja
          megafonu przy stacji kolejowej (…)

          Pyta Pan Wojciech

          Dlaczego nie widziałem Pana na mojej zalanej ulicy??? (Innych widziałem, rozmawiałem).

          Odpowiadam
          Nie wiem na jakiej ulicy Pan mieszka ale byłem wszędzie tam gdzie była woda. Wiedzą o tym mieszkańcy ul. Cichej, Pięknej, Zimowej, Krasickiego i wszyscy którzy zwrócili się do mnie o pomoc.

          Pyta Pan Wojciech

          Dlaczego to nie Pan, w alarmowym trybie, kupił pierwsze pompy dla zalanych mieszkańców???
          Odpowiadam
          To sołtys decyduje o wydatkach z funduszu sołeckiego i to ja natychmiast kiedy stwierdziłem że jest taka możliwość podjąłem decyzję o przeznaczeniu środków na zakup 5 pomp (tylko na tyle było środków)

          Pyta Pan Wojciech
          Dlaczego nie Pan, zorganizował fundusze na zakup kolejnych pomp i środki na akcję wypompowywania wody???

          Odpowiadam
          Nie mam takich uprawnień aby dysponować innymi środkami niż fundusz sołecki. Między innymi po moich interwencjach i Przewodniczącej Rady Sołeckiej z którą wspólnie odwiedzaliśmy zalane obszary sztab kryzysowy podjął niezbędne działania w najbardziej poszkodowanych i zagrożonych obszarach.
          Pyta Pan Wojciech
          Dlaczego w Pańskim projekcie do Uchwały Wiejskiej niemal 1/3 marnego budżetu sołeckiego miała być - jak Pan się wyraził na zebraniu - przeznaczona na wycieczkę dla mniej niż 2% mieszkańców sołectwa???

          Jak sam Pan napisał był to projekt, czyli coś co z założenia jest propozycją do dyskusji. Nie była to moja decyzja tylko projekt coś co miało być dyskutowane. Zawsze jako sołtys miałem żelazną zasadę by wszelkie decyzje jak najszerzej konsultować, z mieszkańcami , z członkami rady sołeckiej oraz radnymi tak też było i teraz. Zapis o wycieczce został w projekcie prezentowanym na zebraniu bo wynika to z faktu procedury zgłaszania tego przed zebraniem do Urzędu Gminy. W wyniku konsultacji między innymi z Paniami radnymi przed zebraniem, ustaliliśmy że zostaną przeznaczone środki na bezpieczeństwo w trybie wniosku poprawki. Nikt nie może mi zarzucić bezczynności w sprawie troski o bezpieczeństwo w sołectwie . Dowodem na to są inicjatywy takie jak forum w sprawie problemów młodzieży, spotkania z policjantami, środki na zajęcia kulturalno-rozrywkowe dla młodzieży (tak żeby mogła bezpiecznie spędzać czas wolny), mapa punktów niebezpiecznych w sołectwie
          www.nowaiwiczna.info/archiwum/lista.pdf

          Pyta Pan Wojciech
          Dlaczego w Pańskim projekcie do ww. uchwały nie było słowa na temat problemów, które teraz zaczął Pan dostrzegać???
          Szanowny Panie zawsze te problemy dostrzegałem, dowodem na to są uchwały sołeckie z lat ubiegłych, a jeśli Pan twierdzi że nie było słowa na temat tych problemów w uchwałach z tego roku to po prostu Pan tych uchwał nawet nie przeczytał. Zachęcam do zapoznania się www.nowaiwiczna.info/pdf/uchwala1.pdf
          jednym z punktów uchwały mojego autorstwa jest

          (…) Poprawa bezpieczeństwa na terenie Sołectwa poprzez wsparcie Policji lub powołanie Straży Gminnej (…)
          Na temat bezpieczeństwa powodziowego punkt

          (…)Kompleksowe rozwiązanie problemu odprowadzenia wód opadowych aby
          skutecznie zapobiegać zalaniom i podtopieniom (w pierwszej kolejności
          podjęcie działań prowadzących do pogłębienia i oczyszczenia rowów po
          południowej stronie ul. Krasickiego oraz udrożnienie przepustów a także
          porozumienie z właścicielami w sprawie modernizacji innych obiektów
          hydrotechnicznych na terenie Sołectwa)
          - Przygotowanie studium na temat sytuacji hydrologicznej Sołectwa (w szerszym
          zakresie całej gminy). Studium takie powinno diagnozować przyczyny
          podtopień w czasie czerwcowej nawałnicy, wskazywać obszary najbardziej
          zagrożone oraz działania prowadzące do zapobiegania zalaniom.

          O punkcie kanalizacja burzowa dla sołectwa już nie wspomnę, bo jest on umieszczany w każdej uchwale sołectwa od początku mojej kadencji, szkoda tylko że nikt do tej pory nie traktował tego poważnie.

          Pan Wojciech pyta

          Dlaczego głosował Pan przeciw projektowi zgłoszonemu przez mieszkańców, w którym niektóre z tych problemów znalazły się???

          Szanowny Panie pisze Pan nieprawdę, głosowałem za przyjęciem poprawki polegającej na przekazaniu środków na bezpieczeństwo i później za całą uchwałą z przyjętymi poprawkami.

          Powiem Panu tylko tyle , rozumiem że współpracuje Pan z Panią Radną Justyną Gawędą przy tworzeniu jej strony internetowej, rozumiem że bierze Pan aktywny udział w jej kampanii wyborczej, rozumiem że może Pan mieć inne poglądy niż ja, inną wizję budowania Nowej Iwicznej, wszystko to szanuje. Nie potrafię jednak zrozumieć co chciał Pan osiągnąć pisząc ten post, bo myślę że odpowiedzi na pytania które Pan zadał dobrze Pan zna. Proszę pamiętać o tym że kampania wyborcza skończy się za kilka dni, a potem wola wyborców może być taka że konieczna będzie współpraca. Wiele razy współpracowaliśmy Sołtys, Rada Sołecka i Radni dzięki temu udało się wiele dobrego zrobić, nie psujmy tego. Spierajmy się na wizje na programy ale nie niszczmy klimatu współpracy który w Iwicznej był a różnił nas od Mysiadła.

          Dziękuje i pozdrawiam
          • rowojtek Re: Partie czy stowarzyszenia? 17.11.10, 11:05
            Uchwała w sprawie przedłożenia wniosków do budżetu nie ma żadnej mocy sprawczej. Gdyby gmina realizowała wszystkie wnioski składane przez sołectwa musiałaby mieć dziesięciokrotnie większy budżet (pewnie i to byłoby za mało). Jest to nic innego jak lista życzeń, na którą bezkarnie można wpisać wszystko i można to zrobić wysiłkiem równym wciśnięciu iluś tam klawiszy na komputerze. Z podobnym skutkiem można tam dopisać basen, szpital i stadion.

            Podział sołeckich (nawet małych) pieniędzy to już działania realne. Projekt jest decyzją. Mógł on przybrać wiele różnych kształtów, jednak wskutek decyzji przedłożony został właśnie taki a nie inny. Projekt jest jednocześnie rekomendacją tego, który się pod nim podpisał.
          • soltysiak2012 Re: Partie czy stowarzyszenia? 17.11.10, 11:13
            mariuszsocha napisał:
            > Dlaczego w Pańskim projekcie do Uchwały Wiejskiej niemal 1/3 marnego budżetu so
            > łeckiego miała być - jak Pan się wyraził na zebraniu - przeznaczona na wycieczk
            > ę dla mniej niż 2% mieszkańców sołectwa???
            > Jak sam Pan napisał był to projekt, czyli coś co z założenia jest propozycją do
            > dyskusji. Nie była to moja decyzja tylko projekt coś co miało być dyskutowane.


            mariuszsocha napisał:
            > Dlaczego w Pańskim projekcie do ww. uchwały nie było słowa na temat problemów,
            > które teraz zaczął Pan dostrzegać???
            > Szanowny Panie zawsze te problemy dostrzegałem, dowodem na to są uchwały sołeckie z lat ubiegłych,

            Czyli uchwały dotyczące wycieczek nie są dziełem sołtysa, ale już inne tematy, to typowy przykład jego sukcesów sołtysich wyrażonych uchwałami sołeckimi.
            A mnie podejrzewano o Kalego, ech…
          • prosole Re: Partie czy stowarzyszenia? 17.11.10, 15:32
            Przede wszystkim prosiłbym o nie kojarzenie mnie z jakimkolwiek kandydatem. Zadałem Panu pytania jako wyborca - nie jako czyjkolwiek agitator.
            Stronę prowadzę, ponieważ tego wymagają społeczne działania ludzi, którzy nie liczą na jakiekolwiek wybory, apanaże i zaszczyty. Działają bo chcą by im i innym żyło się lepiej, działają z powodu zwyczajnej, ludzkiej chęci wspomożenia innych.
            Oczywiście możemy się dalej spierać na słowa. Ja Pańską pracę jako sołtysa oceniam negatywnie: jako mało zaangażowaną, nieskuteczną, obliczoną na poklask najstarszej a teraz najmniejszej grupy mieszkańców Nowej Iwicznej. Życzyłbym Panu sukcesów w wyborach - miałby Pan szanse przekonać nie tylko mnie, że potrafi Pan pracować dla innych. Obawiam się jednak, że byłyby to życzenia ze szkodą dla naszej małej społeczności. Wojtek Zacharjasz.
        • owrank Re: Partie czy stowarzyszenia? 19.11.10, 14:26
          > Nie dyskutuje - pytam:
          > Gdzie Pan był, kiedy przekonywaliśmy na przystanku Nowa Iwiczna p. Szprendałowi
          > cza, by "radomiak" zatrzymywał się na tej stacji???

          jak to gdzie ? Mariusz pewnie pojechał pociągiem do pracy, bo na moją wiedzę jest chyba JEDYNYM kandydatem do rady gminy , który codziennie korzysta z KM do dojeżdżania...
          • rowojtek Re: Partie czy stowarzyszenia? 19.11.10, 14:51
            owrank napisał:

            > jak to gdzie ? Mariusz pewnie pojechał pociągiem do pracy, bo na moją wiedzę je
            > st chyba JEDYNYM kandydatem do rady gminy , który codziennie korzysta z KM do d
            > ojeżdżania...

            zabrzmiało tak jak by jeżdżenie pociągiem dawało przewagę na tymi, którym pociągiem nie po drodze :) ciekawe czy przekona to tych co w tym czasie stoją w korku :)

            a że pojechał do pracy to jego wybór, niektórzy nie pojechali żeby być.
            • justyna2205 Re: Partie czy stowarzyszenia? 19.11.10, 15:22
              Zamiast stać w korkach i grzać tyłki w samochodach mogą przerzucić się na pociąg. Co prawda aura nie najlepsza w dodatku jak pociąg się spóźnia, ale jaka oszczędność czasu:) Nie trzeba stać w korkach:)
              Czepiasz się Pan już wszystkiego Panie Wojtku.
              • rowojtek Re: Partie czy stowarzyszenia? 19.11.10, 15:52
                rzadko bo rzadko, ale czasem korzystam z pociągu (moje dzieci też) i bardzo sobie tę możliwość chwalę. Jeżdżę też czasami autobusami (ostatnio w środę).
                Pamiętam, że gdy wiele lat temu wybieraliśmy Nową Iwiczną na nasz dom, to obecność kolei była bardzo ważnym czynnikiem.
                Nie zawsze też jazda samochodem jest kwestią wyboru grzania tyłka. Jak Pani słusznie zauważyła, często trwa to dłużej niż jazda pociągiem.
                Dobrze, że mamy wybór i każdy może wybrać taki środek lokomocji jaki mu w danej chwili najbardziej pasuje.
        • owrank Re: Partie czy stowarzyszenia? 19.11.10, 14:31
          > Dlaczego nie widziałem Pana na mojej zalanej ulicy??? (Innych widziałem, rozmaw
          > iałem).
          na mojej był, z resztą Sołtys Mariusz Socha i Pani Pytkowska jako przedstawiciele "władzy" byli jedynymi osobami, które pojawiły się na mojej ulicy (za torami) następnego dnia po zalaniu i proponowali pożyczenie pomp (jedynymi, których ja widziałem)
      • soltysiak2012 Re: Partie czy stowarzyszenia? 17.11.10, 09:26
        mariuszsocha napisał:
        > Krytyka komitetów partyjnych jest po prostu hipokryzją ,

        Osobiście uważam, że temat jest wart dyskusji. Zobacz ile komentarzy pojawiło się w tym wątku. Uważasz, że ci ludzie to hipokryci? Podejrzenia nawet słuszne ludzie mają, że często inny cel kariery kandydata partyjnego niż ludzi ze stowarzyszenia.

        mariuszsocha napisał:
        >Kandydaci z komitetu PO mają po prostu odwagę
        > by przyznać się kim są.

        Czy PIS i SLD występuje pod przykrywką? Dziwne, bo również widziałem ich wyborcze gadżety. Coś facet chciałeś pochwalić się żeś odważny i z PO, ale się omsknąłeś, bo inni też dumę swoją mają.

        mariuszsocha napisał:
        >Uważam, że mieszkańcy mają prawo poznać moje poglądy p
        > olityczne, tak jak poznają mój życiorys i wykształcenie.

        O sołtysich poglądach politycznych to sobie pogawędzimy przy okazji następnych wyborów parlamentarnych. Życiorys masz człowieku niewspółmierny do kandydatury, a wykształcenie twoje ładnie żeśmy sobie wczoraj z Justysią wybadali, więc kto chce to zna szczegóły.

        mariuszsocha napisał:
        >Mieszkańcy Nowej Iwicz
        > nej są ludźmi mądrymi i wiem, że swoje decyzje wyborcze podejmą na podstawie do
        > robku i osiągnięć każdego z kandydatów.

        Czemu sobie sam ranę zadajesz? Poczytałem sobie o zebraniach sołeckich i osiągnięcia znalazłem mizerne. Nawet w wątku tym kolega mój dobry pogląd ten potwierdził.

        mariuszsocha napisał:
        >Nie dajmy sobie
        > wmówić tego, że jeżeli ktoś ma odwagę przyznać się do swoich poglądów jest gors
        > zy od tego, kto te poglądy ukrywa.

        Nieładnie tak błędne myślenie wprowadzać. Przepraszam, ale muszę to napisać: nieładnie tak ordylską propagandę stosować. Przecież, jeśli ktoś startuje bezpartyjnie, to nie znaczy, że ukrywa poglądy polityczne. Odwrotnie wręcz to działa, bo jeśli ktoś z partii startuje, wiedzą zainteresowani kogo mają unikać. Gorszy jest z przynależności, skłonności i łączności, lepszy może być niezależny wewnętrznie utworzony w okręgu wyborczym w celu realizacji zadań określonych w programie.

        mariuszsocha napisał:
        >Szkoda, że niektórzy odwracają uwagę mieszka
        > ńców od prawdziwych problemów Iwicznej , rozpoczynając jałową dyskusję o tym, j
        > aki szyld komitetu jest lepszy.

        Jak to możliwe, że tak szybko opanował Pan teksty znane z wielkiej polityki? Typowe zagranie przy braku rzeczywistych argumentów, przy realizowaniu jednoczesnym własnych celów propagandowych. Te banery natomiast kobitek z iwicznej, to dla mnie osobiście znaczące przegięcie.

        mariuszsocha napisał:
        To są wszystko problemy regionalne,
        > które wymagają porozumień regionalnych na szczeblu powiatu i województwa.

        Podobne pytanko jak do Pana Gielecińskiego – twierdzi Pan, że ludzie z rady powiatu i sejmiku będą z Panem prowadzić konsultacje we wszelkich decyzjach?


    • bon-d007 Re: Partie czy stowarzyszenia? 15.11.10, 23:51
      Dziękuję za mądry tekst - mądry i zrazem drugocący . Napisze krótko - potrzeba ludzi mądrych i uczciwych z wizją gminy za 30 lat. Te klopty to mamy na własne życzenie. A wizytówką N.I jest klocek przy ulicy tarniny. Symbioza urzędnicza i cwaniactwa biznesowego. I nadal klika ma się dobrze co pan gerard opisuje pod koniec swoich przemysleń.
      • rowojtek Re: Partie czy stowarzyszenia? 16.11.10, 00:55
        Zapowiadała się ciekawa dyskusja, a znów wygląda na to, że zostanie rozmyta. Z jednej strony "klockiem na Tarniny", z drugiej generalną oceną PO. Trzymajmy się wątków, a jak ktoś ma nowy temat to niech założy nowy wątek. Inaczej, za chwilę będzie "burdel" za przeproszeniem.

        To co napisałem o PO dotyczy tak samo PiS, SLD jak i każdej innej partii. Tyle że żadna inna partia akurat, poza PO, nie wystawiła u nas kandydatów.
        Natomiast PiS i SLD wystawiły kandydatów w innych okręgach. Zagłosujmy na partie to będziemy mieli współpracę a'la Kempa-Niesiołowski. Zabawne? Jak się ogląda w tv to może i tak, ale jak od tego ma zależeć budżet gminy to już chyba mniej.
        • ordyl Re: Partie czy stowarzyszenia? 16.11.10, 10:31
          Wojtek to Gerard wrzucił ten temat, który i ty i ja obaliłem. Powołuje się na PO w odniesieniu do kraju. Jasne że lepiej abyśmy zajęli się naszymi lokalnymi problemami, ale jak widzisz kandydaci PO potrzebują wsparcia centrali w przeciwieństwie do lokalnych społeczników.
          Mam nadzieje, że w NI wygraja lokalni liderzy a nie partyjni nominowańcy.

          Zdrówka

          Ps w Mysiadle akurat zagłosuję pewnie na partyjnego.
          • niwiczanka Re: Partie czy stowarzyszenia? 16.11.10, 11:06
            A ja mam nadzieje, że PO wygra znacząco w gminie, jak dla mnie to jedyna szansa na zbudowanie silnej pozycji wśród Radnych dla MY i NI.
            Jak sami pisaliście 6 głosów to znacząco za mało (MY+NI). Brakuje dwóch ? Kto je może dać ? Ja oceniam, że tylko PO.
            • rowojtek Re: Partie czy stowarzyszenia? 16.11.10, 11:56
              A czemu to zakładasz że ew. radni PO z pozostałej części gminy będą zainteresowani budowaniem silnej pozycji MY i NI? Przedziwne !

              Wytłumacz mi też czemu PO tak łatwo zrezygnowała z dodatkowych 2 mandatów w Mysiadle?
              Rozumiem że chodzi budowanie silnej pozycji itp... Myślisz że tylko dobro Mysiadła jest lepiszczem tej przedziwnej konstrukcji? Ja widzę w tym spore ambicje poszczególnych kandydatów. Myślisz że już ustalili jak będą dzielić stanowiska w radzie? A co jak dojdzie do zgrzytów na tym tle? Kto komu ustąpi i w zamian za co?
              Czy to wszystko nie sprawi że ew. silna pozycja w Radzie w całości skierowana zostanie na rozgrywki wewnętrzne.
              • owrank Re: Partie czy stowarzyszenia? 16.11.10, 15:09
                A czemu to zakładasz że ew. radni bezpartyjni z pozostałej części gminy będą zainteresowani budowaniem silnej pozycji MY i NI? Przedziwne !

                > A co jak dojdzie do zgrzytów na tym tle? Kto komu ustąpi i w zamian za co?
                rozumiem, że dajesz 100% gwarancji że między radnymi bezpartyjnymi w ogóle z tym nie będziemy mieli do czynienia ????

                > Czy to wszystko nie sprawi że ew. silna pozycja w Radzie w całości skierowana z
                > ostanie na rozgrywki wewnętrzne.
                j.w. ?
                • rowojtek Re: Partie czy stowarzyszenia? 16.11.10, 15:54
                  Świetne argumenty. Zawsze pełen byłem uznania dla Pańskiej rzeczowości, i mówię to bez sarkazmu. Szkoda że nie wszyscy forumowicze prezentują równie wysoki poziom.

                  Dochodzimy właśnie do wspólnego wniosku, partie nie wnoszą do lokalnego samorządu żadnej dodatkowej wartości, nie kierujmy się więc w wyborach przynależnością partyjną lecz osobą kandydata.

                  Pozwolę sobie pozostać przy swoim zdaniu jeśli chodzi natomiast o dodatkowe zagrożenia jakie partie wnoszą. To co się dzieje dzisiaj w polityce jest tego doskonałym przykładem. Walka z przeciwnikami politycznymi, walka o pozycję w partii... To pochłania dużo aktywności, stwarza pole do konfliktu, stwarza ryzyko że decyzje nie będą podejmowane według kryteriów merytorycznych lecz zgoła innych.
                  Nie widzę aż tylu tego typu zagrożeń u kandydatów niezależnych
            • soltysiak2012 Re: Partie czy stowarzyszenia? 17.11.10, 10:08
              niwiczanka napisała:
              > A ja mam nadzieje, że PO wygra znacząco w gminie, jak dla mnie to jedyna szansa
              > na zbudowanie silnej pozycji wśród Radnych dla MY i NI.

              Jak to wyliczyłaś? W Mysiadle startuje tylko jedna osoba z PO, a są 3 miejsca. W Iwicznej zapewne PO nie zgarnie wszystkich głosów. Teoria jedynej szansy jest więc nierealna.
          • soltysiak2012 Re: Partie czy stowarzyszenia? 17.11.10, 09:53
            ordyl napisał:
            > Wojtek to Gerard wrzucił ten temat, który i ty i ja obaliłem. Powołuje się na
            > PO w odniesieniu do kraju. Jasne że lepiej abyśmy zajęli się naszymi lokalnymi
            > problemami, ale jak widzisz kandydaci PO potrzebują wsparcia centrali w przeciw
            > ieństwie do lokalnych społeczników.
            > Mam nadzieje, że w NI wygraja lokalni liderzy a nie partyjni nominowańcy.

            Powoli przekonuję się do tego myślenia ordylskiego. Czemu dla kandydatów partyjnych tak ważne jest, że startują z PO?
      • bon_d001 Re: Partie czy stowarzyszenia? 16.11.10, 05:12
        Symbioza urzędni
        > cza i cwaniactwa biznesowego. I nadal klika ma się dobrze co pan gerard opisuj
        > e pod koniec swoich przemysleń.
        zastanów się co piszesz...niezadowolony,a czemu to skrywasz sie za bondami? czyżby lepiej obrzucać błotem?
        co do przemyśleń p. gerarda to powiem krótko połowe rady przesiedział na pracy za granicą, w zamian za "uciszenie" afery z p. Kosik chciał stołek w postaci przewodniczącego rady - jak nie to chociaż przewodniczącego komisji, cytować dalej!?

        po prostu odpowiedzialnie i obliczalnie, skutecznie, przejrzyście przekaże pan swojemu koledze z PO p. Soliwodzie żeby już skończył chodzić pod czyjeś domy i "załatwiać" się pieskiem
      • soltysiak2012 Re: Partie czy stowarzyszenia? 17.11.10, 09:43
        bon-d007 napisał:
        >Napisze krótko - potrzeba
        > ludzi mądrych i uczciwych z wizją gminy za 30 lat.

        Myślisz kolego, że ktokolwiek utrzyma się w radzie gminy przez 30 lat? Nigdzie widziałem planów wyborczych, które obejmowałyby więcej niż problemy męczące Iwiczan od wielu lat. Propozycje rozwoju nie są wpisane w żaden program wyborczy, nikt z kandydatów nie pomyślał o tym jak zmieni się okolica w ciągu 10 lat. Wszelkie obiecanki krążą wobec problemów obecnych. Taka analiza wymagała by zaangażowania, wiedzy i sporej ilości czasu. Zresztą, skoro walczymy z takimi banałami jakie są zawarte w programach kandydatów, nie ma co liczyć na jakiś niewielki choć rozwój.
    • ordyl Re: Partie czy stowarzyszenia? 15.11.10, 23:54
      1. Opdowiedzialność i Obliczalność
      Przykładów można by mnożyć ja przytoczę jeden Chlebowski, czyli krach finansowy po jego burmistrzowaniu w Żorach oraz hazard i wyciąg. Przykładów jest więcej, gorzej że facet wraca do łask. On jest na pierwszych stronach.
      To co się dzieje niżej czyli w samorządach Gminnych? Bardzo mnie ciekawi jak wygląda ta weryfikacja szczególnie światopoglądu i zasad według których będzie działał ten przyszły kandydat. Na weryfikację wyborców nie ma co liczyć.

      2. Skuteczność działania jeśli taka jak w rządzie to strach się bać, jeśli taka jak w Warszawie to jeszcze gorzej. Szukam jakichś pozytywnych przykładów skuteczności Platformy może Wy znacie? W końcu jest tylu sympatyków tej partii?

      3. Przejrzystość ala Pitera ?
      Przez które to media jest tak wnikliwie obserwowana PO. Może w śledztwie Smoleńskim jest dokładnie wypytywana i sprawdzana? A może w naprawie finansów publicznych? Może w przestrzeganiu standardów etycznych ? A może w przestrzeganiu prawa lub niewykorzystywaniu służb specjalnych w politycznych sprawach?
      W jakiej to dziedzinie jest PO tak mocno kontrolowana i przez jakie media?

      Wolałbym Gerard żebyś mnie przekonywał o merytoryczności swoich kandydatów.
      Co przez ostatnie 4 lata radny Soliwoda zdziałał w Radzie Gminy. Co jako Sołtys Mariusz zainnicjował, jakie wnioski składał ile razy zabrał głos na Radzie Gminy. O co walczył.

      Na miejscu kandydatów PO siedziałbym cicho, nie pokazywał się i liczył że się uda wejść na "popularności" oraz rządowej propagandzie sukcesu. Ludzie zagłosują na PO, bo się nie interesują, ba mają wszystko w .... oraz bo głosując na PO jesteś lepiej wykształcony i należysz do jasnej Polski. Głosując na Was leczą swoje kompleksy nie wiedząc jaką katastrofę ci wyksztaceni nam szykują. Ich ulubione zajęcie to piłka nożna i to jak rządzą najlepiej przyrównać można do polskiej piłki nożnej.

      Program ? Jest coś takiego tam jeszcze, czy odszedł razem z Rokitą?

      Zdrówka
    • soltysiak2012 Re: Partie czy stowarzyszenia? 16.11.10, 19:50
      g.gerard napisał:
      > Zadziwia mnie ta ciągła nagonka, podział na MY i ONI ( Ci z Partii, Ci „
      > źli” )

      Zapewne ta nagonka gerardzie ciebie nie zadziwia, ale wręcz niepokoi, że negatywne emocje wywołują kandydaci partyjni.

      g.gerard napisał:
      > Kandydaci partyjni to tacy sami mieszkańcy jak wszyscy inni i mający ten sam c
      > el. Ich przynależność do partii nie jest wadą a przeciwnie – zaletą.

      Ściema wielka i tylko tyle, co należy powiedzieć. Bezpartyjny kolega z konkurencji stwierdzi, że „przynależność do partii jest wadą” – słowo przeciw słowu.

      g.gerard napisał:
      >Na s
      > woim przykładzie, tj. Platformy Obywatelskiej możemy pokazać przewagę kandydató
      > w partyjnych nad przedstawicielami komitetów lokalnych.

      I już się przechwalasz, że nawet partyjni są lepsi. Szkoda, że twoja wypowiedź jest w zerowym stopniu obiektywna, ba uznać trzeba, że nawet obarczona wielką kotwicą partyjnego kandydowania.

      g.gerard napisał:
      >Taką współpracę na każdym polu i na każdym szczeblu władzy, mo
      > że zapewnić tylko Platforma Obywatelska.

      Póki PO jest u władzy. Jak wybory przegra, to Mysiadło będzie w opozycji i wrócimy do średniowiecza.

      g.gerard napisał:
      >Możliwości skutecznego działania komit
      > etów lokalnych lub stowarzyszeń - ze względu na skalę i brak instytucjonalnych
      > powiązań - już się wyczerpały.

      Co to jest sejmik województwa i rada powiatu? Czy wszystkie decyzje na tych szczeblach są z tobą konsultowane?

      g.gerard napisał:
      > . Każde uchybienie czy nieprawidłowość jest przez media ujawniana, szeroko kome
      > ntowana i piętnowana, co w przypadku komitetów lokalnych lub stowarzyszeń nie z
      > awsze ma miejsce.

      Zapraszam do zapoznania się z wątkami dotyczącymi rady sołeckiej i jej problemów. Facet, media to nie tylko Wiadomości o 19:30. Kto ci pisał ten tekst, bo aż się boję czytać dalej.

      g.gerard napisał:
      > Pierwsze to stowarzyszenia powstające po to, aby zająć stanowisko w jednej spra
      > wie związanej z życiem wspólnoty

      Przykładem może być dobro mieszkańców Mysiadła czy NI. Celem jest wtedy osiągnięcie zobowiązań wyborczych, które zbudowane są w oparciu o potrzeby mieszkańców.


      > Jak ktoś kiedyś powiedział władza degeneruje. Takie stowarzyszenie obrasta w be
      > neficjentów i zaczyna pracować na lidera, z reguły nieusuwalnego. Na zasadzie o
      > blężonej twierdzy - nawet w przypadku totalnej kompromitacji lidera – sto
      > warzyszenie pracuje na zachowanie status quo i za wszelką cenę utrzymuje pozycj
      > ę lidera,(...) Czyli utratę władzy, która –
      > jak pamiętamy – jest głównym celem ich działania.

      Czy tego samego tymi samymi słowami nie można powiedzieć o partii?
      Niestety w moim odczuciu i w kontekście kampanii tekst kompromituje autora. Czy celem było zmniejszenie szans wyborczych sołtysa i jego kolegów, stąd pojawił się on na forum NI?
      • ordyl Sołtysiak zacznij mówić ludzkim głosem 17.11.10, 11:08
        Proste pytanie i prosta odpowiedź. A nie wicie rozumicie ple ple jeden bełkot.

        Pytanie do partyjnego
        Czy śnieg jest Biały?
        My jako partia chcielibyśmy spojrzeć na ten temat całościowo, nie można sie skupiać tylko na jednym szczególe ...... (ple ple) bo przecież chodzi o to żeby każdy śnieg również czerwony lub czarny miał swoje miejsce na ziemi ... dlatego uważam że należy również poprzeć śnieg czarny oraz czerwony .... (ple ple)

        Kogo popierasz zatem Drogi Sołtysiaku ?

        ple ple ple ple ple czyli popieram tych którym nie odmówiłem poparcia .

        A tak naprawdę z tego co pamiętam w Mysiadle partyjnych i radnych czyli Gieleciński i Kania , ale za to w NI nie popieram partyjnych i radnych. DLaczego ? Może dlatego, że kandydujesz z Klubu Rozwoju?

        Zdrówka

        ps lepszy byłby z Ciebie komentator tylko bez tych ozdobników.
        • soltysiak2012 Re: Sołtysiak zacznij mówić ludzkim głosem 17.11.10, 11:55
          ordyl napisał:
          > Kogo popierasz zatem Drogi Sołtysiaku ?
          > A tak naprawdę z tego co pamiętam w Mysiadle partyjnych i radnych czyli Gieleci
          > ński i Kania , ale za to w NI nie popieram partyjnych i radnych.

          Kręcisz ordyl dalej i w błąd wprowadzasz. Już wyraźnie pisałem, że w Mysiadle mamy tylko 3 kandydatów i 3 miejsca. Siłą rzeczy nieznany mi człowiek z PO przejdzie w głosowaniu. Uprzedzając ordylkie komentarze, na ludzi ze zgorzały czy zamienia głosu bym nie marnował, a o sytuacji w radzie sołeckiej wypisek można znaleźć sporo. Jeżeli patrzeć na działalność Kaniową, to rzeczywiście masz ordylku rację, bo wolałbym wesprzeć dodatkowych dwóch Kaniowych kandydatów z Klubu Rozwoju, których niestety nie ma, niż nieznanego Wilusza czy mało aktywnego Gielecińskiego. Podobnie w Iwicznej nie planuję wesprzeć Jerzego z PO, na temat którego znalazłem masę negatywnych wypowiedzi. Teksty forumowe Pana Mariusza nie są dla mnie przekonujące, a i owoce działalności oceniam mizernie. Wyraźne więc moje stanowisko negatywne, co do partyjnych kandydatów w radzie gminy, a że ordylku dbasz o propagandę sołecką, stąd wiem, że twój pogląd na sprawę jest ten sam, ale cel inny wykazujesz.
          • ordyl kogo popierasz? 17.11.10, 12:07
            Przestań bredzić i powiedz kogo popierasz, bo innaczej cała Twoja krytyka będzie skierowana w Twoją stronę.
            trzy nazwiska bez uzasadnienia bo miałkie strasznie u Ciebie.

            Ja potrafię bronic swoich racji i nie jestem anonimowy.

            Zdrówka
            • soltysiak2012 Re: kogo popierasz? 17.11.10, 12:52
              ordyl napisał:
              > Przestań bredzić i powiedz kogo popierasz

              O kurde osiągnąłem najwyższy poziom! Ordyl błaga o wskazówki wyborcze! Niestety wybory są tajne, a łamanie tego prawa jest karane.

              > Ja potrafię bronic swoich racji i nie jestem anonimowy.

              Dajcie ludzie spokój z tą anonimowością, tyle razem żem pisał, że to wolny kraj, a Internet daje możliwość anonimowości. Okaże się kogo poparła Mamusia , sąsiadki się dowiedzą i ja oberwę za kilka wypisków na forum. Zresztą nie skumałem do końca – kogo ordylku poza Robertem i Kasią proponujesz? Może jeden głos planujesz zmarnować?
    • prosole Re: Partie czy stowarzyszenia? 16.11.10, 22:36
      Zawiązując watek:
      "A my w trakcie wyborów zwracajmy uwagę po prostu na osobę kandydata: kim jest, co sobą
      reprezentuje i jaki ma program." Gerard Gielecinski

      No chyba, żeby nie miał - to podeprze się programem swojej partii. Wojtek Zacharjasz

      DLACZEGO NIE BĘDĘ GŁOSOWAŁ NA PARTYJNYCH?
      Kiedy przyjrzeć się programom naszych kandydatów na radnych łatwo przekonać się, że są do siebie niezwykle podobne. Głupi nie są – rzucając nam kiełbasę wyborczą doprawiając ją tym co będzie dla nas smaczne – troską o nasze problemy. Tylko co może radny partyjny? Otóż może tylko tyle na co mu partia pozwoli! Linia i polityka partii decyduje co można zrobić. A że polityka partii nie zawsze pokrywa się z potrzebami regionu, gminy, sołectwa to oczywiste. Widać to po dramatycznym stanie wielu gmin RP z ich bezrobociem, brakiem socjalnej infrastruktury, drogami i tzw. opieką zdrowotna. Dla radnego z PiS, PO, SLD czy innej partii, partykularny interes jest priorytetem. Jak się nie podporządkuje to go wywalą i po karierze. A ja – z punktu widzenia mieszkańca konkretnego miejsca na ziemi – mam tam jego karierę gdzie ona ma moje dobro!

      Wydawać by się mogło, że radny partyjny jest „przejrzysty”. Próbkę „przejrzystości” zaprezentowali z pełnym wdziękiem: pan Kaczyński (PiS) podczas kampanii prezydenckiej i zaraz po niej oraz przyjaciel premiera, p. Palikot, odrywając od platformowej macierzy, przynajmniej (jak twierdzą badacze opinii społecznej) 4% wyborców. O ostatnich wydaleniach posłanek PiS i filarze PO p. Chlebowskim wspominać nie trzeba. Przejrzyści – jak smog!

      Jeden z kandydatów zachwalając swoją kiełbasę jako najsmaczniejszą pisze, że radny partyjny jest „odpowiedzialny i obliczalny”, po czym z arogancją, jaką daje tylko partyjne zaplecze wyjaśnia, że jest odpowiedzialny „przed partią, która ma mechanizm weryfikacji swoich członków i kandydatów”. Jasne – wyborcy takiego mechanizmu nie posiadają – partia może przyłożyć. A co może, taki pożal się Boże, wyborca?

      Przywykliśmy, że nas wyborców, kandydaci z partyjnym zapleczem mają za głupców, za maszynki do oddawania głosów. Partia pomoże naobiecywać, zagadać, wypromować kandydata – ma kasę, dojścia, układy i potem już można „robić na swoje”. A ja nie chcę, żeby jedynym lekarstwem na lenistwo, stagnację albo lewe interesy byli reporterzy śledczy „Rzeczpospolitej” czy „UWAGA” TvN. Chcę móc podnieść żółtą kartkę wobec tego czy innego radnego, bez strachu. Bez strachu, że ktoś z zapleczem prawniczym lub układem z wojewodą dokopie mi, bo śmiałem mieć inne zdanie niż Jaśnie Pan Partyjny Radny. A, że władza degeneruje to fakt niezaprzeczalny – więc dlaczego ktoś z dużą władzą i partyjnymi powiązaniami miałby być bardziej moralny od tego bez powiązań? Raczej odwrotnie!

      Ile złego wyrządziły Polsce partyjne interesy nikogo przekonywać nie trzeba, wystarczy wspomnieć: partyjne rozgrywki wokół Konstytucji 3 Maja, „jedynie słuszną” PZPR i wojenkę między PO i PiS.

      Dlatego nie chcę realizacji partyjnych planów kosztem mojej wsi. Nie chcę by moim kosztem i kosztem moich dzieci ktokolwiek robił polityczną karierę. Nie chcę karierowiczów
      i kandydatów do sejmowej ławki. Nie chcę realizatorów partyjnych strategii. Nie chcę pracujących na wizerunek partii i jej lidera. Nie chcę polityków! Mnie, wyborcy z konkretnego obwodu, z konkretnego miejsca na ziemi, potrzebny jest MÓJ REPREZENTANT w gminie, odpowiedzialny wyłącznie PRZEDE MNĄ a jako zaplecze polityczne posiadający mnie i tylko mnie – WYBORCĘ!
      Wojtek Zacharjasz – jeden głos.
    • justyna-gaweda Re: Partie czy stowarzyszenia? 18.11.10, 11:02
      Po ilości wpisów widać jak ważny jest to dla mieszkańców temat. Najprostsza odpowiedź nasuwa się sama ; dopóki jesteśmy gminą do 20.000 mieszkańców możemy głosować „ na człowieka” . Wykorzystajmy to dobrodziejstwo . Gerard Gieleciński chce nas przekonać do głosowania na partie, niestety argumenty , których używa są zupełnie nie trafione. Współpraca między radnymi układa się dobrze lub źle niezależnie od tego do jakiej partii należą , jakiego są wyznania , gdzie są zameldowani. Przykładem może być nasza Rada Gminy . Sołectwo Nowa Iwiczna , Mysiadło , Stara Iwiczna tak naprawdę powinno stanowić całość . Łączy nas wspólna szkoła , kościół , drogi .Chodzimy do tych samych sklepów , znamy się i czasami nawet nie mamy świadomości ,że nasz sąsiad mieszka w Mysiadle czy Nowej Woli . Logicznym więc powinna być współpraca między radnymi w/w miejscowości . Niestety tak nie jest. Radny Gieleciński ( na posiedzeniu komisji gospodarczej )głosował przeciw przyznaniu funduszy na modernizację domu przy ul.Tarniny (wówczas jeszcze nie posiadaliśmy terenu „Foty” , a na Tarniny miał powstać Dom Kultury) .Ten sam radny wyrażał sprzeciw , kiedy planowaliśmy wydatki na projekt Centrum Integracji Społecznej. Był również oburzony ,że Nowa Iwiczna ma Plan Odnowy , a Mysiadło nie. Plan Odnowy Miejscowości Nowa Iwiczna powstał nasz wniosek (M. Rogowskiej i mój) Zależy nam na powstaniu CIS , a ten dokument (po uzyskaniu pozwolenia na budowę )pozwoli nam sięgać po dotację unijne .Ten sam radny głosował za zakupem terenu w Starej Iwicznej (obok torów, pod siecią wysokiego napięcia) Wydaliśmy na to ponad 2mln zł. Dom na Tarniny stoi i straszy , plac w Starej Iwicznej stoi pusty . Jak to służy naszym mieszkańcom ? Dlaczego nie możemy pracować razem dla dobra Mysiadła i Nowej Iwicznej ? Dla mnie najważniejsi są mieszkańcy i miejscowość. Dla Gerarda stanowiska . Wysokie aspiracje , chęć zostania Przewodniczącym Rady , czy chociaż Przewodniczącym Komisji –sama w sobie nie jest zła. Zapytajcie zatem radnego co zrobił konkretnego dla swoich mieszkańców.
      Radny pisze o wyższości partii nad komitetami lokalnymi ;
      „Po drugie:
      skuteczność działania
      Skala problemów, jakie należy rozwiązać w Gminie Piaseczno dawno już wykroczyła poza sfery lokalne i bez harmonijnego i partnerskiego współdziałania z władzami oraz przełożenia na województwo czy prezydenta Warszawy, nie da się tych problemów rozwiązać. Taką współpracę na każdym polu i na każdym szczeblu władzy, może zapewnić tylko Platforma Obywatelska. Możliwości skutecznego działania komitetów lokalnych lub stowarzyszeń - ze względu na skalę i brak instytucjonalnych powiązań - już się wyczerpały.”
      Podam więc przykład jak taką współpracę zapewnia Platforma Obywatelska ;
      Sprawa „Radomiaka” w wielkim skrócie
      Po wielu pismach złożonych poprzez gminę w Kolejach Mazowieckich , które nie przyniosły żadnego efektu wybrałyśmy się (p.Wójt , Maria Rogowska i ja) do Prezesa Kolei Mazowieckich p.Artura Radwana . Znając kondycję finansową PKP nie prosiliśmy o dodatkowe składy tylko o zatrzymanie pociągu zwanego „Radomiakiem „ na stacji PKP Nowa Iwiczna . Prezes przyjął nasze argumenty. Pociąg ,który prawie zatrzymuje się przed przejazdem przez Krasickiego mógłby stanąć na naszej stacji na 1 min i zabrać do Warszawy o najdogodniejszej porze naszych mieszkańców. Potrzebna jest na to zgoda właściciela KM czyli Urzędu Marszałkowskiego . Wysłaliśmy pismo do w/w urzędu i otrzymaliśmy odpowiedź odmowną . Urzędnicy argumentowali ,że pociąg pospieszny nie może zatrzymywać się w każdej małej wiosce. Razem z Marysią Rogowska i Wojtkiem Zacharjaszem wybraliśmy się na peron zbierać podpisy pod petycją „o zatrzymaniu Radomiaka”. Pismo z podpisami mieszkańców , zostało wysłane do Marszałka . Pan wicemarszałek Piotr Szprendałowicz zjawił się pewnego poranka na naszej stacji aby osobiście przekonać się jak wielu pasażerów wsiada do pociągu w Nowej Iwicznej . Po tej wizji lokalnej otrzymaliśmy odpowiedź ,że „Radomiak” nie może zatrzymywać się na naszej stacji bowiem wpłynie to negatywnie na komfort jazdy pasażerów już siedzących w/w pociągu. Wizyta u wicemarszałka Waldemara Roszkiewicza ( również byłyśmy z p.Wójt i Marią Rogowską ) upewniła nas ,że decyzję o zmianach w rozkładzie jazdy pociągów , w tym też o zatrzymywaniu się na danej stacji podejmuje p.Piotr Szprendałowicz .Tylko i wyłącznie od jego dobrej woli zależy to w jakich warunkach jeżdżą nasi mieszkańcy .Piotr Szprendałowicz należy do PO . Czy to ,że mamy dwóch przedstawicieli tej partii w naszej Radzie coś tu pomogło ? Odpowiedź zostawiam Państwu



      Justyna Gawęda
      htpp://www.nowaiwiczna.com
      • soltysiak2012 Re: Partie czy stowarzyszenia? 18.11.10, 12:23
        justyna-gaweda napisała:
        > Sołectwo Nowa
        > Iwiczna , Mysiadło , Stara Iwiczna tak naprawdę powinno stanowić całość .

        Stąd zapewne idąc tym tokiem myślenia razem z Panią startuje kolega z sąsiedniego sołectwa, czyli ze Starej Iwicznej. Domyślam się więc, że popiera Pani również inicjatywę konkurencji z Mysiadła – wszakże powinniśmy stanowić jedno.

        justyna-gaweda napisała:
        >Logicznym więc powinna być współpraca między radnymi w/w miejs
        > cowości . Niestety tak nie jest. Radny Gieleciński …
        >Ten sam radny wyrażał sprzeciw , kiedy planowali…
        > Był również oburzony ,że ….

        Budując więc jedność i współpracę objechała Pani kolegę na forum, wytykając wszelkie jego rzekome poglądy. Patrząc na taki stan rzeczy niezbędna jest eliminacja jednej ze stron, skoro pojawiają się takie przeszkody w budowaniu jedności.

        justyna-gaweda napisała:
        Dlaczego nie możemy pracować razem dla dobra Mysiadła i Nowej Iwiczn
        > ej ?

        Przepraszam bardzo, ale to jest pytanie od wyborców skierowane do naszych radnych! To MY żądamy odpowiedzi, to WY nie potraficie się dogadać. Skoro obecna ekipa radnych gminy nie potrafi ze sobą współpracować, to słuszna moja propaganda, co by zmienić ludzi na nowych.

        justyna-gaweda napisała:
        >Dla mnie najważniejsi są mieszkańcy i miejscowość.

        To się sama wydałaś koleżanko w czym jest problem. Propagandowo piszesz, że „sołectwa powinny stanowić całość”, ale dla Ciebie najważniejsza jest jedna miejscowość. Sama sobie zaprzeczasz i wskazujesz przyczynę problemu. Wygadałaś się przed samymi wyborami, niezła wtopa.

        justyna-gaweda napisała:
        > Podam więc przykład jak taką współpracę zapewnia Platforma Obywatelska ;
        > Sprawa „Radomiaka” w wielkim skrócie
        Czy to ,że mamy dwóch przedstawicieli tej partii w naszej Radzie coś tu pomogło ?
        > Odpowiedź zostawiam Państwu

        Tej całej kopaniny do końca nie rozumiem i jestem otwarty na słowa krytyki lub szczerych wyjaśnień. Czy chodzi o fakt, że mimo, iż mamy w radzie gminy ludzi z PO nie udało się naciągnąć prawa i przekonać człowieka, aby podjął decyzję wbrew swojemu sumieniu? Czy takie są propozycje załatwiania spraw przez dotychczasowych członków rady gminy?
        • justyna-gaweda Re: Partie czy stowarzyszenia? 18.11.10, 15:05
          Napisałam jak wygląda współpraca , a raczej jej brak . Odniosłam się do jednego radnego , a nie całej partii . Gerard Gieleciński starał się nas przekonać do głosowania na partie , a ja zauważyłam ,że ważny jest człowiek.
          W radzie Gminy współpracuje z wszystkimi ,przekonując ich do naszych( Nowej Iwicznej ) potrzeb , pomimo różnicy zdań z radnym z Mysiadła zawsze głosuje za inwestycjami na tym terenie.Podałam parę przykładów po to aby zobrazować ,że przynależność do partii ,stowarzyszenia czy klubu nie jest gwarancją na porozumienie między gminą , a powiatem, województwem . Według Pana receptą na wszystko jest zmiana na nowe.
          Wymiana wszystkich radnych/posłów /wójtów na nowych tylko dla zasady nie jest rozsądnym wyjściem . Radny czy wójt , który dobrze sprawuje swój mandat jest cenny bo ma już doświadczenie. Wymienić należy tylko tych ,co do których ma się konkretne zastrzeżenia . To oczywiście jest moje subiektywne odczucie.
          Sugeruje Pan ,że dbam o swoje sołectwo - tu znowu nie przeczytał Pan tekstu ze zrozumieniem .Głosowałam za wieloma inwestycjami w całej gminie , ale oczywiście najbliższa jest mi Nowa Iwiczna i dlatego zabiegam o czyszczenie rowów w Ni , a nie w Stefanowie , zgłaszam wniosek o zakup nieruchomości w Ni , a nie w Warszawiance itp.
          Wracając do "Radomiaka" dlaczego uważa Pan ,że dostosowanie rozkładu pociągów do potrzeb mieszkańców czyli pasażerów (czytaj tych co płacą na utrzymanie PKP) jest naciąganiem prawa ??? Budżet Państwa (czyli my podatnicy) dopłaca do PKP , a Ci którzy decydują o rozkładzie i ilości pociągów nie zwracają uwagi na potrzeby pasażerów tylko kierują się własnym "widzimisie" . To jest "wtopa" jak Pan to kolokwialnie ujął .Pan Szprendałowicz nie może kierować się w tej kwestii sumieniem ale interesem pasażerów , a przede wszystkim dobrem spółki KM ,której Urząd Marszałkowski jest właścicielem . Kolej powinna przynosić zyski . Gdyby to była własnośc prywatna to nie gmina płaciła by za parking , nie gmina dopłacałaby do wspólnego biletu , nie gmina kupowałaby wiaty i załatwiała megafon tylko właściciel , w dobrze pojętym swoim interesie !
          Justyna Gawęda
          <htpp://www.nowaiwiczna.com>
          • soltysiak2012 Re: Partie czy stowarzyszenia? 19.11.10, 10:12
            justyna-gaweda napisała:
            > Napisałam jak wygląda współpraca , a raczej jej brak .

            Jak wygląda więc prognoza na przyszłość? Skoro Gieleciński jest pewniakiem w Mysiadle, nie ma co ryzykować zmarnowania głosu na Gawędę, skoro się nie mogą dogadać.

            justyna-gaweda napisała:
            > Wymiana wszystkich radnych/posłów /wójtów na nowych tylko dla zasady nie jest
            > rozsądnym wyjściem .

            W sytuacji ponownego kandydowania do rady gminy innych słów nie można się było spodziewać. Stąd taka opinia to czysta wyborcza propaganda. Jak to przyrównać do planów ustawy, zgodnie z którą radni będą kadencyjni? I słusznie, bo więcej osób będzie miało prawo decydowania o sprawach dla nich najważniejszych.

            justyna-gaweda napisała:
            > Sugeruje Pan ,że dbam o swoje sołectwo - tu znowu nie przeczytał Pan tekstu ze
            > zrozumieniem .

            Druga wtopa wyborcza. Zgodnie ze słowami autora – nie dba o swoje sołectwo.

            justyna-gaweda napisała:
            > Wracając do "Radomiaka" dlaczego uważa Pan ,że dostosowanie rozkładu pociągów d
            > o potrzeb mieszkańców czyli pasażerów (czytaj tych co płacą na utrzymanie PKP)
            > jest naciąganiem prawa ???

            Osobiście nie lubię takich manipulacji słowem, wyraźnie napisałem coś innego, a tu absolutna zmiana znaczenia treści i prostackie wykazywanie swoich rzekomych dobrych intencji.
            Moje zdanie brzmiało tak:

            soltysiak2012 napisał:
            >Czy chodzi o fakt, że mimo, iż mamy w radzie gminy ludzi z
            > PO nie udało się naciągnąć prawa i przekonać człowieka, aby podjął decyzję wbr
            > ew swojemu sumieniu?

            Tak więc bezczelnie wypisujesz koleżanko, że nazwałem naciąganiem prawa sprawę zmiany rozkładu jazdy, gdy naciąganiem prawa nazwane zostało namawianie ludzi do działania wbrew swojemu sumieniu.





        • prosole Re: Partie czy stowarzyszenia? 18.11.10, 17:34
          Szanowna(y) Pani (Panie) Soltysiak2012
          (przepraszam za powyższe ale na tym forum niewiele osób ma odwagę podpisać się imieniem i nazwiskiem pod własnymi poglądami).

          Słowny boks z elementami tzw. wolnej amerykanki z łapaniem za słówka to fajne ćwiczenie polemiczne. Niestety prowadzi jedynie do wydłużania wątków.

          Konkretnie: "... PO nie udało się naciągnąć prawa i przekonać człowieka, aby podjął decyzję wbrew swojemu sumieniu?"

          O czyim sumieniu Pan pisze? Decydentów na temat KM z Urzedu Marszałkowskiego? W biznesie nie ma mowy o żadnym sumieniu. Dyrekcja Kolei Mazowieckich - ekonomiści i zarządzający KM - wypowiedziała się jednoznacznie: pociąg może zatrzymać się na przystanku Nowa Iwiczna. Przeciwny był p. Szprendałowicz. Przeciwny, zmieniając argumentację jak sprzątaczka rękawiczki: a to zbyt mało pasażerów, a to zbyt dużo, a to pośpieszny nie może się zatrzymać, albo jak się zatrzyma w Iwicznej to inni też będą chcieli. Sumienie? Niech pan nie kpi!
          "Radomiak" czyli KM 21226 jest pociągiem OSOBOWYM - tak figuruje w rozkładzie jazdy i cenniku biletów! Oczywiście miło jest dojeżdżać z Radomia np: do siedziby Urzędu Marszałkowskiego w Warszawie pustym pociągiem, opłacając bilet jak za osobowy w czasie krótszym niż inne połączenia. Kto dojeżdża? Nie wiem - naiwny jestem! Inni wiedzą, ale ja nie słucham.
          Zastanawiam się, tak bez okazji, kto startuje w wyborach do fotela prezydenta Radomia. Obiło mi się o uszy, że to ktoś z wyśmiewanej kiedyś przez posłów PO Włoszczowej. Sumienie?
          Wojtek Zacharjasz
          • soltysiak2012 Re: Partie czy stowarzyszenia? 19.11.10, 10:30
            prosole napisał:
            > (przepraszam za powyższe ale na tym forum niewiele osób ma odwagę podpisać się
            > imieniem i nazwiskiem pod własnymi poglądami).

            Taka jest wolność internetu i jego dodatkowa zaleta, że można być anonimowym.

            prosole napisał:
            > Słowny boks z elementami tzw. wolnej amerykanki z łapaniem za słówka to fajne ć
            > wiczenie polemiczne. Niestety prowadzi jedynie do wydłużania wątków.

            Nikt nie ma obowiązku pojedynkować się ze mną i czytać moich długich wypowiedzi.
            Można moje wypociny ominąć i czytać dalej posty innych wybitnych użytkowników. Najlepsze teksty i tak są komentowane.


            prosole napisał:
            > Konkretnie: "... PO nie udało się naciągnąć prawa i przekonać człowieka, aby po
            > djął decyzję wbrew swojemu sumieniu?"
            >
            > O czyim sumieniu Pan pisze? Decydentów na temat KM z Urzedu Marszałkowskiego?

            Chyba zorganizuję w Iwicznej kurs czytania ze zrozumieniem. Ręce opadają, jak się takie rzeczy czyta. Wiem, że Wiadomości spora część społeczeństwa nie rozumie, a czytanie to przecież sprawa bardziej zaawansowana. Wątek obejmuje sprawy o partiach i stowarzyszeniach, krytyka PO, że mimo „znajomości” nic się nie udało załatwić, to propozycja naciągania prawa. Sama argumentacja błędnej decyzji KM nie ma tu nic wspólnego. Czy radni oczekują, że należy sprawy załatwiać przez znajomości? Włoszczowa?
            • klatka-faradaya Re: Partie czy stowarzyszenia? 19.11.10, 17:42
              soltysiak2012 napisał:
              > Czy radni oczekują, że należy sprawy załatwiać przez znajomości?

              tak. po to się wybiera konkretnych polityków, żeby oni załatwiali w urzędach sprawy ważne dla mieszkańców, a nie brali diety, pensje i dotacje na partie, nie robią nic, bo to niezgodne z ich sumieniem.
              Jeśli nie potrafią pracować dla ludzi, to niech nie proszą o głos.

              Coś tak czuję, że soltysiak2010, to klakier radnego od mostów z mysiadła.
    • rowojtek Re: Partie czy stowarzyszenia? 18.11.10, 13:22
      właśnie przeczytałem że partie wydadzą na kampanię w sumie ponad 50mln - PO zdecydowanie najwięcej. Sfinansują to oczywiście z subwencji czyli z naszych podatków.
      Ich kasa i mogą z nią zrobić co chcą, wychodzi jednak na to, że kandydat bezpartyjny, nie dość że musi zapłacić za własną kampanię to finansuje też konkurentów z partii :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka