Dodaj do ulubionych

Czy Iwicznej grozi nowa wielka woda?

07.02.11, 13:06

Święte słowa Panie Mariuszu :)

źródło: www.nowaiwiczna.info/powodz1.htm


Czy Iwicznej grozi nowa wielka woda?
Data : 2011-02-03 Autor : Mariusz Socha


Jak pokazują prognozy pogody zima w odwrocie, niebawem zacznie się wiosna, czas radości. Nie dla wszystkich mieszkańców w Iwicznej to będzie jednak radosny czas. Mieszkańcy terenów zagrożonych podtopieniami z niepokojem czekają na wiosenne roztopy. Warto zadać pytanie, co się zmieniło od katastrofalnej w skutkach nawałnicy z czerwca ubiegłego roku. Było mnóstwo dyskusji, pomysłów, raportów, obietnic i z przykrością należy stwierdzić, że na dyskusjach się skończyło.

Niepokojem napawają słowa Pani radnej Justyny Gawędy, które umieściła na swojej stronie internetowej. (…) Obecnie czekamy na sprzyjającą aurę aby móc dokończyć ul. Kwiatową i Polną w Mysiadle. To pozwoli nam wyprowadzić nasze wody opadowe do rowu ursynowskiego. Następnym etapem będzie przyłączanie poszczególnych ulic do istniejącej kanalizacji (…). Przyznam, że czytając te słowa zacząłem się zastanawiać czy wynik wyborczy Pani Gawędy nie spowodował, iż oderwała się ona od rzeczywistości i wyznaje zasadę, ciemny lud wszystko kupi. Warto pytać panią radną jak chce te wody opadowe między innymi z ulicy Cichej czy Willowej czy z Krasickiego po drugiej stronie torów, wyprowadzać do rowu ursynowskiego. Dla niezorientowanych rów ursynowski to niewielki ciek wodny na granicy Mysiadła i Ursynowa. Aby móc mówić o wyprowadzeniu wody opadowej z tych ulic konieczna jest infrastruktura burzowa, której nie posiadamy, jak zatem pani radna będzie te wody wyprowadzać?

Pani radna lansowała na jesieni 2010 r. bardzo ryzykowny (na marginesie mówiąc) pomysł budowy zbiornika retencyjnego na końcu ul. Cichej, było to rozwiązanie które wymagało dokładnych badań geologicznych, ale zawsze jakiś krok do przodu, jakoś już teraz o tym nic nie mówi tylko będzie wyprowadzać wody do rowu ursynowskiego a wiosenne roztopy coraz bliżej i rosnące z tym zagrożenie podtopieniami.
Prawdziwym przykładem propagandy i składania obietnic bez pokrycia są słowa Pani radnej Justyny Gawędy (…) Następnym etapem będzie przyłączanie poszczególnych ulic do istniejącej kanalizacji (…) Pani radna posiada chyba jakąś tajną wiedzę o istniejącej na naszych ulicach kanalizacji burzowej, bo naprawdę nie wiem, jaką kanalizację ma na myśli. Z przykrością należy stwierdzić, że Iwiczna kanalizacji burzowej nie posiada a do sanitarnej wód opadowych odprowadzać nie wolno, o czym zatem pisze Pani radna Gawęda?

Moje obawy o to, że Pani radna zachwycona wynikiem wyborczym buja w obłokach i już całkiem zapomniała o problemach Nowej Iwicznej potwierdzają jej słowa (…) W zeszłym roku Starosta Piaseczyński p. Jan Dąbek spełnił obietnicę – oczyszczono i pogłębiono rów wzdłuż ul. Krasickiego.(…) Każdy z mieszkańców, kto czasem chodzi chodnikiem wzdłuż ul. Krasickiego wie, że wspomniane oczyszczenie i pogłębienie miało miejsce na bardzo krótkim odcinku od torów do szkoły, a dalej nie zrobiono nic. Może Pani radna powinna czasem wyjść do swoich wyborców, pochodzić po Iwicznej i naocznie ocenić stan infrastruktury i nie pisać o „spełnionych” obietnicach. Jest to też o tyle kuriozalne działanie, że oczyszczono odcinek położony najwyżej, stosunkowo najmniej zagrożony podtopieniami. A tam gdzie teren się obniża a więc w kierunku ulicy Mleczarskiej rowy pozostały zarośnięte i zamulone. Mieszkańcy południowej strony Krasickiego na odcinku między szkołą a Mleczarską ze strachem czekają na wiosenne deszcze.

Warto też pytać Panią radną, co oznaczają jej słowa (…) W tym roku powinno się udrożnić przepusty. Plan działań Gminy i Starostwa Powiatowego umieszczę na stronie w najbliższym czasie.(…) Niepokój zwłaszcza budzą słowa powinno się udrożnić, kogo Pani radna ma na myśli? Bo chyba nie mieszkańców. Pani radna pisze, że Gmina i Starostwo ma jakiś plan, to bardzo dobrze i wierze że go zrealizują a Pani radna niech nie wyręcza administratorów stron internetowych Gminy i Starostwa tylko niech wróci do rzeczywistości, bo wybory się skończyły i czas wziąć się do pracy dla Iwicznej.
Szanowni Państwo, nie pozwólmy by propaganda i brak działań doprowadziły do tego że nasze domy będą znowu zalane. Od pamiętnej czerwcowej nawałnicy nasza radna którą obdarzyliśmy olbrzymim zaufaniem w wyborach nie zrobiła nic aby nas , mieszkańców, chronić przez wielką wodą. Domagajmy się tego co nam się słusznie należy.
Obserwuj wątek
    • polabar Re: Czy Iwicznej grozi nowa wielka woda? 09.02.11, 07:20
      Czytam, Czytam i jakoś … ech pozostał tylko niesmak!!!
      Gdzie się podziała Pani Justyna, i jej wielmożni poplecznicy, którzy to tak bardzo aktywnie działali na forum przed wyborami.

      Interesuję mnie zdanie szanowanego grona z „Naszej Iwicznej … czy jakoś tak „ na dwa nurtujące nas mieszkańców tematy:
      1. Sprawa odwodnienia i zalewania posesji na NI ( wypowiedzi ze strony Pani Radnej a powyższy tekst Pana Sołtysa)
      2. CIS – czy naprawdę powstanie w NI ? Czy będą pracować tam byli „zaleczeni” narkomani, alkoholicy, więźniowie itp.
      Czy głównym zadaniem tego obiektu ma być aktywowanie powyższej grupy społecznej, zgodnie z zapisami ustawy dotyczącej Centrum Integracji Społecznej.

      A na koniec pozostaje tylko powiedzieć - .. . miało być tak pięknie, a jest jak zawsze… :(
    • justyna.gaweda Re: Czy Iwicznej grozi nowa wielka woda? 10.02.11, 04:03
      Każdy z nas z pewnością miewa lepsze i gorsze dni…mnie dopadły te ostatnie .
      Od kilku lat udaję chojraka” nowotwór mi nie straszny!”
      Lecz przychodzi czasami taka noc (zwłaszcza po wizycie na Wawelskiej ) gdzie natłok różnych myśli nie daje zasnąć . Otwieram wówczas książkę , słucham muzyki… albo zaglądam na strony internetowe … a tu na forum NI tekst naszego sołtysa.
      I zamiast chwili odprężenia - natrętne myśli … sen uciekł i nie wróci do świtu.
      Nie będę polemizować z sołtysem w tym miejscu i o tej godzinie -zostawię to na lepszy dzień
      Jest mi tylko bardzo , bardzo przykro , zwłaszcza kiedy czytam ;
      „Może Pani radna powinna czasem wyjść do swoich wyborców, pochodzić po Iwicznej „
      oraz
      „Od pamiętnej czerwcowej nawałnicy nasza radna którą obdarzyliśmy olbrzymim zaufaniem w wyborach nie zrobiła nic aby nas , mieszkańców, chronić przez wielką wodą.
      Domagajmy się tego co nam się słusznie należy.”
      Swoje czyny podczas czerwcowych podtopień p.Mariusz opisuje na stronie,a ile
      jest w tym prawdy niech ocenią sami mieszkańcy

      Jeżeli chciał Pan mnie zranić –gratuluję trafienia i życzę takiej determinacji w działaniu na rzecz podtopionych sąsiadów z NI

      Justyna Gawęda
      • mariuszsocha Re: Czy Iwicznej grozi nowa wielka woda? 10.02.11, 08:46
        Szanowna Pani radna,
        Bardzo mi przykro że traktuje Pani moje słowa jako osobisty atak, bo tak nie jest. Minione cztery lata są dowodem na to, że wiele razy działaliśmy wspólnie i z pożytkiem dla Nowej Iwicznej. Szanuje i lubię Panią, jako człowieka. Różnimy się natomiast wizją rozwoju Nowej Iwicznej, w odmienny sposób rozumiemy też rolę radnego i sołtysa w działaniach ku pożytkowi mieszkańców. Myślę, że to mieszkańcy oceniają naszą skuteczność i intencje każdego dnia pompując wodę z piwnic, prosząc o pomoc strażaków czy stojąc w korkach, jadąc do pracy. Mnie będą oceniać jeszcze przez chwilę, Panią natomiast przez najbliższe cztery lata i na te cztery lata życzę wiele wytrwałości i życzliwości tych, dla których będzie Pani pracować. Moja krytyka nigdy nie była atakiem na Pani osobę a wyrazem troski o pomyślność wszystkich mieszkańców Nowej Iwicznej, bo samorządowcem się bywa a człowiekiem jest się zawsze.

        Z wyrazami szacunku i serdecznym pozdrowieniem
        Sołtys Nowej Iwicznej
        • drjeremi rozładować korki- jak? 10.02.11, 09:38
          „ prosząc o pomoc strażaków czy stojąc w korkach”
          A jaka jest wizja Pana Sołtysa na rozładowanie korków???????
          Bardzo proszę o rozwinięcie tematu.
          Mieszkam w Mysiadle ale cała moja rodzina żyje od 3 pokoleń na terenie Gminy Lesznowola. Proszę, więc o Pana wizje na „rozładowanie korków.”

          • mariuszsocha Re: rozładować korki- jak? 10.02.11, 10:09
            Jako że co dzień podróżuje kolejami mazowieckimi jestem głębokim zwolennikiem, stawiania na ten środek transportu. Do niedawna było trzeba uczciwie przyznać kiepsko, nowy rozkład sprawił, że pociągi są znacznie częściej i dojechać można do centrum bardzo szybko. Potrzebny jest do tego pojemny parking tak aby zostawić samochód i przesiąść się na pociąg . Parking powstał i oprócz naszych mieszkańców korzystają z niego mieszkańcy Józefosławia, widać że jest to dobry kierunek. Gorąco popieram wykorzystanie do przewozu pasażerskiego tak zwanego trzeciego toru , istnieje w tej sprawie porozumienie samorządów. Oczywistym jest że nie wszyscy mogą korzystać z pociągu, moim skromnym zdaniem zwiększenie miejsc parkingowych w Mysiadle w okolicach przystanku 709, 727, 739 sprawiłoby, że część ludzi zostawiając samochody pojechaliby dalej autobusem. Uważam że warto o tym myśleć w kontekście planowanego bus-pasa na puławskiej. Oczywiście likwidacja takich problemów jak zakaz zawracania przy energetycznej też by poprawiły sprawę. Swego czasu zgłaszałem projekt uruchomienia linii autobusowej, która jechałaby z Iwicznej przez Mysiadło do stacji metra Kabaty lub innej to tez jest uważam warte zastanowienia. Połączenie kilku takich działań, że szczególnym uwzględnieniem transportu szynowego uważam pozwoliłoby w jakimś stopniu zmniejszyć korki.
            • htrzewik Re: rozładować korki- jak? 11.02.11, 19:15
              Jeżeli już mowa o zakazie zawracania przy Energetycznej, należy zwrócić uwagę, że sygnalizacja świetlna przy krzyżówce z Łabędzią formalnie również nie zezwala na zawracanie (zielona strzałka w lewo, zezwala tylko na skręt w lewo; sytuacja zmienia się, gdy sygnalizacja jest nieczynna). Czyli, aby od strony Piaseczna wjechać legalnie do Nowej Iwicznej do wyboru mamy: przejazd przez ul. Mleczarską, przejazd przez teren Auchan lub przejazd przez Mysiadło (Wiśniowa/Mleczarska/Szkolna). Od kilku lat po wielkich przebudowach Puławskiej poruszamy się po absurdzie, a przywrócenie porządku wydaje się być niemożliwe. Co mamy zrobić - zbudować żywy łańcuch w poprzek Puławskiej? Za 3 minuty by nas spacyfikowali - ci z drugiej strony ulicy.
              • mariuszsocha Re: rozładować korki- jak? 11.02.11, 21:27
                Dokładnie jest tak jak Pan pisze, na etapie remontu Auchan dostał wiadukty, policja skręt a my same zakazy. Zostaliśmy kompletnie pominięci. Dziś jest to sprawa bardzo trudna do odkręcenia , było kilka pism, apeli o zmianę organizacji ruchu, ale bez efektu. Jedyne co można teraz robić to próbować rozmawiać, negocjować podnosząc rzeczowe argumenty ( a takie w końcu mamy). Ja się obawiam o jeszcze inną sprawę, w tym roku planowane jest uruchomienie na Puławskiej bus-pasa. Brak jest konkretów na temat tego jak to będzie wyglądało, jaka będzie organizacja ruchu. Więc ciekawe, co to będzie oznaczało dla nas mieszkańców Iwicznej oraz Mysiadła
      • owrank Re: Czy Iwicznej grozi nowa wielka woda? 13.02.11, 19:27
        > Od kilku lat udaję chojraka” nowotwór mi nie straszny!”
        bo Pani aktywność i działania potwierdzają w 100%, że ...nie straszny ;)

        > Swoje czyny podczas czerwcowych podtopień p.Mariusz opisuje na stronie,a ile
        > jest w tym prawdy niech ocenią sami mieszkańcy
        ja mogę tylko powiedzieć, że "dzień po" na moją ulicę "za torami" do mnie dotarł tylko Mariusz Socha i pani Pytkowska. Co jednak nie znaczy, że inne osoby nie angażowały się w pomoc zwłaszcza, że strona NI po stronie szkoły była IMHO dużo bardziej poszkodowana.
    • mnemonka Panie Sołtysie 10.02.11, 08:44
      Uczestniczę w życiu NI od 10 lat , widzę jak rozwija się nasza wieś, widzę starania radnych o majówkę o CIS o Radomiaka a Pana jakoś nigdzie nie widzę. Nawet nie wiem jak Pan wygląda bo nie interesuje Pana co się dzieje, jak się dzieje, co jest potrzebne. Figuruje Pan jako sołtys i na tym koniec.
      Ja widzę jak nasi radni, choć nie muszą, prowadza mediacje na osiedlach z kłopotami deweloperskimi, jak organizuja akcje zbierania na chorego Wojtusia, jak zaglądają do małych lokalnych przedsiębiorców i pytaja jak im się wiedzie, jak życza im powodzenia.
      Ale najważniejsze jest to, że jak mamy problem, czy to prywatny czy społeczny to zawsze można się do nich zgłosić i staną na głowie, żeby pomóc, zorganizują akcje w jeden dzień i to z jakim efektem. Szkoda tylko, że oprócz nic-nie-robienia starcza Panu sił na podcinanie skrzydeł tym, którym się chce coś zdziałać w naszej wsi. A jak bedzie Pan rozliczał radnych z ich działań, to może i wreszcie Pana ktoś rozliczy. Jak zalało nasze osiedle to jakos Pana tam nie widziałam, a naszych radnych owszem. Wstyd.
    • basiunia1981 Re: Czy Iwicznej grozi nowa wielka woda? 10.02.11, 11:06
      Prawdziwym przykładem propagandy i składania obietnic bez pokrycia są słowa Pani radnej Justyny Gawędy (…) Następnym etapem będzie przyłączanie poszczególnych ulic do istniejącej kanalizacji .

      He he dobre naprawdę.Śmiechu warte.
      Rzeczywiście po wyborach cichutko na forum ze strony pani Gawędy.Ciepła posadka na następne lata zapewniona.
      • mnemonka Re: Czy Iwicznej grozi nowa wielka woda? 10.02.11, 15:20
        Cała gmina Lesznowola i Piaseczno ma kłopoty z odwodnieniem terenu i zalewaniem. Nie ma co liczyc na cud, że przyjdzie wróżka, zaczaruje i nagle problem zniknie. Mam wrażenie, że oczekujemy po Pani Justynie cudów. Wybory dopiero się skończyły, budżety powoli wchodzą w stan rozruchu. Na każdym kroku słyszę że najważniejszym tematem gminy jest odwodnienie, ale jak na wszytsko w naszym Państwie potrzeba czasu. Nie rozumiem złosliwości ani kpin pod adresem JG, ona jest TYLKO radną. Bardziej powinniscie skierowac ataki na Pania Wójt, bo ona ma wieksza władzę i moc decyzyjną. Albo może na sołtysa. To stanowisko zostało chyba stworzone po to aby dbać o nas i nasze interesy. To taki gospodarz, który powinien dbac o swoje gospodarstwo. Czytam to forum i naprawdę nie rozumiem tej wrogości, złosci i złośliwości. Czy nie łatwiej i lepiej byłoby nam rozmawiać tak po ludzku? Mamy problem? Telefon radnych jest ogólnie dostepny, sa spotkania z nimi w szkole podczas dyżuru radnego. Może tak te pretensje prosto w oczy? Ale na to potrzeba odwagi. Net jest anonimowy. Wygodne prawda?

        Pozdrawiam,
        Patrycja
        • mariuszsocha Re: Czy Iwicznej grozi nowa wielka woda? 10.02.11, 16:21
          Szanowna Pani,

          Wprowadza Pani czytelników w błąd tym co Pani pisze. Wymaga Pani od sołtysa załatwienia spraw związanych z zalewaniem, to proszę jeszcze napisać za pomocą jakich narzędzi sołtys ma to zrobić? Bo jeśli Pani pisze „tylko radny” w odniesieniu do uprawnień to co powiedzieć o uprawnieniach sołtysa?
          Kilka faktów : Sołtys niema prawa głosu w Radzie Gminy i merytorycznych komisjach, uczestniczy na prawach obserwatora. Radny posiada prawo głosu i w komisji i na posiedzeniu plenarnym. Sołtys może składać tylko wnioski do budżetu ( co regularnie czynie )(wnioski o wprowadzenie których do budżetu zabiegają radni)( polecam lekturę tegorocznego budżetu i ocenę ile jest tam wniosków z Iwicznej ) , radny realnie uczestniczy w pracach nad budżetem. Tak się składa że zawodowo jestem związany z hydrogeologią i w sposób szczególny leżą mi te problemy na sercu. Mówi Pani nie oczekujmy cudów , święta prawda nikt ich nie oczekuje, ale nawałnica była w czerwcu ubiegłego roku , nic się od tamtej pory nie wydarzyło. Było mnóstwo planów, pomysłów raportów i co z tego? Ma Pani odwagę ludziom którzy w czerwcu ubiegłego roku zostali zalani powiedzieć że na zabezpieczenie trzeba czasu? Ile według Pani ci ludzie mają czekać? Aż ich znowu zaleje? Polecam spacer na ulicę Cichą czy Willową , przy każdej odwilży tam jest jezioro, a co będzie wiosną ? A co mają powiedzieć właściciele garaży zalanych po sufit w pamiętnym czerwcu na ul.Zimowej ? Co mają powiedzieć mieszkańcy Tarniny, Pięknej, Stokrotki, czy Krasickiego i ci wszyscy którzy ucierpieli ? Mamy ósmy miesiąc stracony, bo słusznie Pani pisze że na wszystko trzeba czasu , tylko że w Iwicznej w tym aspekcie poza odmuleniem rowów nie dzieje się nic. Pani słowa o tym że tylko figuruje jako sołtys pozostawię bez komentarza , choć bardzo bolą bo jako sołtys pracuje społecznie nie mam z tytułu tej funkcji żadnych dochodów ale wykonuje ją bo Iwiczna to mój dom. Tu się wychowałem i dorastałem, dziś pracując zawodowo poświęcam swój prywatny czas by być tam gdzie mieszkańcy mnie potrzebują. Najlepszym dla mnie podziękowaniem jest wdzięczność ludzi którym pomogłem. Gdyby Pani aktywnie jak Pani pisze uczestniczyła w życiu Sołectwa to by mnie pani znała bo co miesiąc wspólnie z radą sołecka pełnie dyżur , bardzo wielu ludzi przychodzi rozmawia o tym co ich boli że w Iwicznej się nic nie dzieje. Mój telefon jest także ogólnie dostępny ( tablice, Internet) i działa 24 godziny na dobę bo zdarzają się telefony nawet w nocy. Każdy kto potrzebuje pomocy może do mnie przyjść do domu i wielu przychodzi. Żadna dobra, mądra inicjatywa kulturalna czy oświatowa nie pozostała ze strony sołectwa bez wsparcia ( przykładem jest choćby Majówka). Każde słowa krytyki w jakiś sposób bolą ale szczególnie bolą tej niezasłużonej. Przyjmuje je jednak jako mobilizacje do jeszcze lepszej pracy dla mieszkańców. Dla mnie funkcja Sołtysa Nowej Iwicznej to wielki zaszczyt i służba wszystkim mieszkańcom. Przez minione 4 lata robiłem to jak najlepiej umiałem także razem z Panią Justyną.
          Z poważaniem Sołtys Nowej Iwicznej
          • mnemonka Re: Czy Iwicznej grozi nowa wielka woda? 10.02.11, 21:58
            Witam ponownie,

            Najpierw obraża Pan innych a potem ma żal, że i Panu się dostało. Zanim sie zacznie oczerniac innych trzeba spojrzeć na siebie. Nikogo nie wprowadzam w błąd bo zawarłam w swojej wypowiedzi słowo chyba co oznacza, że ja postrzegam stanowisko sołtysa jako gospodarza. Nas tez zalewa więc wiem o czym pisze, ale tego Pan nie zauwazył w moim poscie. I my również przezyliśmy czerwcowe mazurskie rzeki na ulicach i w garażach. Cała moja wypowiedz tak naprawde miała na celu stwierdzenie faktu, iz zamiast rozmawiac na naszym forum wiecznie spotykamy krytyke złość i wrogość, od której Pan zaczął.
            Ja jakoś nie zauwazyłam obecności Pana, kiedy nasze osiedle potrzebowało mediatora i pomocy a radni stawiali sie na wiekszośc spotkań czy to w gminie czy w innych miejscach. Dlatego zareagowałam na ostra krytyke Justyny. Nie wierze, że nie ma Pan wpływu na to co sie dzieje w NI i wiem, że pracuje Pan pro bono.
            A co do inicjatywy kulturalnej i oświatowej to już zupełnie Pana nie widzę, ale to moja subiektywna opinia jako mieszkańca i jako przedsiębiorcy lokalnego. Za to kolejne inicjatywy kulturalno-oświatowe w NI padają i niedługo znowu staniemy sie pustynią mieszkalną. A jak nie padna same to im na pewno przychylnośc ludności na forum pomoże (patrz MD)

            Ja osobiście o Panu nie słyszałam i Pana nie widziałam a mieszkam w NI od własciwie 11 lat, więc może warto czasami jednak wyjść do ludzi, tak aby wiadomo było ,że Pan jest, bo ludzie sami z siebie sie o Panu nie dowiedzą. Tak jest z Justyna Gawędą. Wychodzi do ludzi, rozmawia z nimi, stara się pomóc jak może i dzieki temu wiemy, że jest i wiemy, że mozna się do niej zwrócić.

            Nie mam w zwyczaju ani krytyki ani czepiania się osób trzecich, ale nie umiem też patrzec po cichu jak obraża się tych, którzy na to nie zasługują ( znowu moja subiektywna opinia)

            P.S Zalewanie Zimowej to był również mój problem przez prawie 7 lat więc jednak wiem o czym piszę.

            Pzdr
            Patrycja
            • mariuszsocha Re: Czy Iwicznej grozi nowa wielka woda? 10.02.11, 22:47
              Szanowna Pani,

              Słusznie Pani twierdzi, że to są wszystko subiektywne Pani opinie. Ma Pani do nich prawo i tak jak napisałem szanuje je, ale wiem, że są krzywdzące i nie słuszne. Ja Pani Justyny nie obrażam tylko w imieniu ludzi, którzy ucierpieli w czerwcu, którzy mieli metr wody w domu pytam, o czym Ona pisze? Obiecała budowę zbiornika retencyjnego ( kontrowersyjny pomysł ale zawsze coś) jakoś już nic o tym nie mówi, teraz pisze coś o przyłączeniu kolejnych ulic do istniejącej kanalizacji i odprowadzaniu wody do rowu ursynowskiego. Więc pytam jak chce tą wodę z ul Cichej wyprowadzić, czym ? Nie wiem czy miała Pani okazję widzieć budżet gminy na 2011 r. polecam bardzo ciekawa lektura, czytając odnosi się wrażenie że Iwiczna to w ogóle nie w tej gminie leży. Gdzie są wszystkie potrzebne inwestycje? Co mają myśleć ludzie którzy za oknem widzą jezioro?. Szkoda że nie widzi Pani inicjatyw kulturalno-oświatowych Sołectwa. Fakt mamy tych środków bardzo mało ale staramy się jak możemy. Impreza pod hasłem Wielka Majówka w ubiegłym roku została sfinansowana w przeważającej większości ze środków sołeckich, wspieramy zajęcia dla młodzieży, dofinansowujemy teatrzyk dla dzieci, współorganizujemy koncert bożonarodzeniowy i wiele innych. Ponad normatywne patrole to tez fundusz sołecki. Szkoda, że Pani tego nie widzi a może po prostu nie chce widzieć. Uwagę o tym, że zbyt mało mnie widać przyjmuje i uważam, że ma Pani racje tylko ja już tak mam, że zamiast gadać, uprawiać PR i propagandę wolę załatwić sprawę, oczywiście na tym tracę, ale nie pełnię w końcu funkcji sołtysa dla poklasku tylko po to by zawsze być blisko mieszkańców, gdy jestem potrzebny.
              A co do wpływu sołtysa na sprawy formalne zapraszam Panią na sesje rady gminy, sołtys nie dość, że niema prawa głosu to nawet nie dostaje dokumentów, projektów uchwał, nad którymi pracują radni. To jaki ja mogę mieć wpływ na uchwalane prawo jak go nawet nie dostaje.

              Życzę powodzenia Pani w interesach i mimo wszystko pozdrawiam
              • karol_us Re: Czy Iwicznej grozi nowa wielka woda? 11.02.11, 09:11
                > A co do wpływu sołtysa na sprawy formalne zapraszam Panią na sesje rady gminy,
                > sołtys nie dość, że niema prawa głosu to nawet nie dostaje dokumentów, projektó
                > w uchwał, nad którymi pracują radni. To jaki ja mogę mieć wpływ na uchwalane pr
                > awo jak go nawet nie dostaje.
                >
                Soltys ma prawo glosu ,może się wypowiadać w każdej kwestii.Nie może tylko glosować w sprawie uchwal.
                Trzeba również jeszcze bywać na Sesjach Rady Gminy.Na ilu sesjach w ubiegłym roku był nasz sołtys?
                Słyszałem ,że na bardzo niewielu>
              • kagionline Re: Czy Iwicznej grozi nowa wielka woda? 11.02.11, 12:07
                Szanowny Panie Sołtysie,

                Jestem jedną z najbardziej dotkniętych czerwcową powodzią osób. Moje pierwsze kroki skierowałam do Pana, po to, aby usłyszeć że Pan nic nie może zrobić, a tam gdzie Pan może zadzwonić to mogę i sama. (pewnie bym to zrobiła, ale zalało mi Internet i nie miałam jak znaleźć numerów telefonów).
                Jak przyjechałam do Pana drugi raz, obiecał mi Pan jedną z pomp, które miał Pan rozdysponować. Potem okazało się że dostał je ktoś inny.
                Nie wiem kiedy brodził Pan w wodzie po pas, bo za każdym razem widziałam Pana opartego o mur domu i bawiącego się telefonem.
                Owszem, był Pan u mnie (chyba trzeciego dnia), twierdząc że ‘’tutaj to prawdziwa tragedia’’ i na tym się Pana rola skończyła.
                Była nawet z Panem Przewodnicząca Rady Sołeckiej. Obiecała mi osuszacz. I na obietnicy się skończyło. Pani Przewodnicząca przyjechała jako urzędnik i mówiła tylko o tym, że ją bardziej zalało, ale już posprzątała. (mnie wyławianie fekali z garnków i doprowadzenie całego piętra po metrowej wodzie do porządku zajęło tydzień).
                I proszę zgadnąć kto mi w tej sytuacji pomógł?
                Nikt inny jak Pani Radna Justyna. Jej jedynym narzędziem był telefon, którego nie odejmowała od ucha. I dotąd dzwoniła, aż w końcu zaczęto mi wypompowywać wodę. To do Niej dzwoniłam o 2 w nocy i 7 nad ranem.
                A wie Pan kto jeszcze zainteresował się moim problemem? Sołtys Łaz. To On był u mnie wielokrotnie i pomimo takich samych uprawnień jak Pan (a nawet mniejszych bo to nie jego teren) doradzał mi co robić.
                Tak więc nie wiem komu Pan pomógł w trakcie czerwcowej powodzi, bo jak dotąd oprócz autoreklamy nie słyszałam, by ktoś Panu coś zawdzięczał.
                We wrześniu znowu zaczęło mnie podtapiać. I znowu Pani Radna Gawęda stanęła na wysokości zadania.
                I nie wiem czy Pan wie Panie Sołtysie, ale 15 stycznia po raz kolejny mnie zalało (ale zabrakło mi już odwagi żeby zwrócić się do Pana o pomoc). To, że uruchomiono beczkowozy, to zasługa Pani Radnej Rogowskiej i Radnego Otręby ( bo tym razem Pani Gawęda, która jest również człowiekiem, miała problemy zdrowotne ).
                Natomiast, jedna z członkiń Rady Sołeckiej, przechodząc obok mojego domu zarzuciła mi, żebym nie wypompowywała wody do kanalizacji bo sąsiedzi skarżą się, że nie mogą się kąpać
                (a ja miałam tylko zalany piec, zimno w domu i ponownie musiałam wywieść dzieci z domu), po czym obiecała uruchomienie kontaktów aby szybko mi ktoś pomógł no i na obietnicy się skończyło.

                To nie prawo głosów zadecydowało o pomocy którą uzyskałam od Radnych tylko ich chęć niesienia pomocy i telefonowanie, telefonowanie, telefonowanie. Pan mógłby zrobić to samo.
                Odrobina dobrej woli.

                Pisze Pan: Każdy kto potrzebuje pomocy może do mnie przyjść do domu i wielu przychodzi.
                I ja byłam u Pana ‘’odesłana z kwitkiem’’.

                Zarzuca Pan Radnym, że oprócz obietnic niczego nie zrobili, a mają ku temu narzędzia. Czy miał Pan na myśli szpadel i pogłębianie za jego pomocą rowów???
                Jeśli tak, to niewiele jak na dr hydrogeologii.
                Z moich obserwacji wynika, że dba Pan jedynie o swój elektorat, czyli seniorów i o nich walczy jak lew. Ale Nowa Iwiczna od kilku lat jest innym miejscem.
                Zamiast rozliczać Radnych zająłby się Pan czymś pożytecznym.
                Skoro wie Pan jak można zaradzić podtopieniom, może warto zanieść swoje rysunki hydrogeologiczne w odpowiednie miejsce a nie promować się na stronach internetowych bo nam to sprawy nie rozwiązuje.

                A Pani Justyna, nawet jak łopatą będzie sama rowy pogłębiała, to i tak Ją Pan skrytykuje.

                Szczyci się Pan corocznym składaniem wniosków do budżetu, a ja na szczęście uczestniczyłam w ostatnim zebraniu wiejskim i już wiem co było dla Pana priorytetem.
                Jedynym wnioskiem na którym Panu zależało było przegłosowanie kwoty na wycieczkę dla Seniorów, nie liczyło się nic więcej.
                Pisze Pan, że „patrole ponad normatywne to też fundusz sołecki”. O ile pamiętam to Pan i Seniorzy byli jemu, jako nieliczni bardzo przeciwni, tylko jak będzie się Pan czuł w sytuacji kiedy napadnięta zostanie któraś z Pana „podopiecznych” wracając z wycieczki?
                Podobno jest Pan Sołtysem dla wszystkich mieszkańców, a tego jakoś tego nie zdążyłam zauważyć i nie mieszkam tu od roku, ale od urodzenia.
                Życzę Panu sukcesów i dalszego dobrego samopoczucia.

                Ma pan rację, samorządowcem się bywa a człowiekiem jest się zawsze.




                • mariuszsocha Re: Czy Iwicznej grozi nowa wielka woda? 11.02.11, 13:20
                  Szanowna Pani ,
                  Przykro mi, że tak Pani ocenia moją działalność, przyjmuje Pani i krytykę w części jest słuszna, ale wiele zarzutów które Pani do mnie kieruje jest nietrafiona i krzywdząca. Na początku kwietnia odbędą się wybory sołtysa, ponieważ upływa czteroletnia kadencja, będzie miała Pani możliwość najpełniejszej wyrazić swoje zdanie poprzez głos na mojego następcę. Ale wracając do meritum byłem u Pani natychmiast po tym jak otrzymałem informację (a nie trzeciego dnia), moja interwencja polegała na przekazaniu informacji o stanie zniszczeń do sztabu kryzysowego oraz uruchomieniu ekipy od spraw kanalizacji tak aby ją jak najszybciej udrożnić. Jeśli Pani czuła się w tych dniach przeze mnie, jako Sołtysa opuszczona to ja za to bardzo przepraszam, starałem się być wszędzie tak gdzie coś się stało i przekazać te informacje do sztabu kryzysowego, aby jak najszybciej mogła być skierowana pomoc. Tego czerwcowego dnia byłem w wielu miejscach i jak Pani słusznie zauważyła również nie rozstawałem się z telefonem i zapewniam Panią, że nie była to zabawa. Komu i gdzie pomogłem to nie mnie o tym pisać, bo wyszłoby faktycznie, że uprawiam autoreklamę a nie mam do tego powodu ani takiej potrzeby. Pisząc o tym, że podtopienia zdarzają się u Pani cyklicznie potwierdza Pani tylko moją opinię o tym, że ten problem jest całkowicie ignorowany . Słusznie Pani pisze o beczkowozach, które pompują u Pani wodę, podobnie jest na ulicy Cichej i Willowej gdzie strażacy cyklicznie odpompowują wodę, to wszystko kosztuje i nie rozwiązuje problemu czy nie uważa Pani, że warto poszukać kompleksowego rozwiązania? Bardzo się cieszę, że mój szanowny kolega Sołtys Łaz był tak uprzejmy i pomagał mieszkance Nowej Iwicznej, tylko nie wiem czy Pani wie, że Sołtys Łaz to jednocześnie przedstawiciel Spółki Wodnej, która odpowiada za stan rowów melioracyjnych i urządzeń hydrotechnicznych. W jakim one są stanie to każdy widzi.
                  Pisze Pani coś takiego (…)Zarzuca Pan Radnym, że oprócz obietnic niczego nie zrobili, a mają ku temu narzędzia. Czy miał Pan na myśli szpadel i pogłębianie za jego pomocą rowów???(…) Nie proszę Pani nie miałem na myśli szpadla tylko głos , głos za lub głos przeciw . Głos za inwestycjami w Iwicznej lub przeciw im. Ja bardzo chętnie się podzielę nie tylko rysunkami, ale i wiedzą w temacie hydrogeologii ale środków na inwestycje nie załatwię bo nie mam takich uprawnień. Przykro mi że fakt zwracania przeze mnie uwagi na to że w temacie podtopień nic się nie dzieje traktuje Pani jako moją reklamę. Proszę mi wierzyć, że trzeba ten problem podjąć, bo będzie dochodzić do nowych zalań i podtopień, Sytuacja jest zła i zagłaskiwanie rzeczywistości nic niestety nie pomorze.
                  Natomiast to, co Pani pisze o zebraniu wiejskim jest już całkowitym nieporozumieniem. Pisząc o wnioskach do budżetu gminy myślałem o uchwale nr, 1 czyli o liście koniecznych inwestycji w Nowej Iwicznej, aby zapewnić odpowiedni poziom bezpieczeństwa i standard życia w naszym sołectwie. Pani natomiast łączy to z funduszem sołeckim (uchwała nr 2), pisząc również nie prawdę, bo ja głosowałem za poprawką na rzecz dodatkowych patroli, mało tego przed zebraniem z Paniami radnymi tą poprawkę uzgadniałem wiec proszę mi nie zarzucać czegoś czego nie było. Jeśli zabierałem głos w tej sprawie to po to, aby ograniczyć wielki entuzjazm, że przeznaczone 15 tys. wystarczy aby było u nas bezpiecznie. Mówiłem o tym, że trzeba szukać dodatkowych środków w budżecie gminy, bo tych z funduszu sołeckiego jest za mało , co nie znaczy że byłem przeciw temu. Cieszę się, że pisze Pani o tym że mieszka Pani w Iwicznej od urodzenia, tak się składa, że ja też ( o ile wiem to jesteśmy nawet rówieśnikami ) . Mieszkając tu i dorastając miała Pani na pewno okazje obserwować jak Iwiczna się rozwija i ile jest błędów popełnianych w budowie infrastruktury i urbanistyce. Mieszkając tu od urodzenia zapewne wie Pani również, że sołtysem jestem przez cztery lata a nie więcej, zapewne również wie Pani, kto był moim poprzednikiem. Za życzenia dziękuje ale niestety moje samopoczucie, widząc jak problemy Iwicznej są zamiatane pod dywan i ignorowane , nie jest dobre, dlatego o tym staram się mówić. Dlatego zacząłem tą dyskusję w zamian za to spotkałem się z totalnym atakiem na moją osobę, szkoda, że brakuje naprawdę merytorycznej dyskusji o tym, co zrobić żeby w Iwicznej nie było podtopień, żeby było tu bezpiecznie i wygodnie się żyło. O to apeluje porozmawiajmy jak zaradzić problemom a nie atakujmy się nawzajem.

                  Z poważaniem Sołtys Nowej Iwicznej
                  • kagionline Re: Czy Iwicznej grozi nowa wielka woda? 11.02.11, 14:27
                    Szanowny Panie,
                    Oczywiście zgadzam się z Pana stwierdzeniem, że problem należy rozwiązać, ale chyba nie oczekuje Pan, że zrobią to pokrzywdzeni mieszkańcy - od tego między innymi mamy Sołtysa. Moje wypowiedzi przyjął Pan jako krzywdzące a zarzuty nietrafione - jestem odmiennego zdania i tylko takie mam odczucia co do Pana działań.
                    Jeśli ktokolwiek jest stroną atakującą to tylko Pan, dlatego też pozwoliłam sobie napisać wszystko to, co dobrego doświadczyłam od osób, które Pan krytykuje.
                    Natomiast co do zarzucanej mi nieprawdy dotyczącej Pana głosu w sprawie bezpieczeństwa, nie tylko ja słyszałam jakie było Pana stanowisko w tej sprawie, ale widząc reakcje mieszkańców zmienił Pan front.
                    Jedyną Pana reakcją na niezadowolenie mieszkańców, w jakichkolwiek sprawach jest tylko „odbijanie piłeczki” i szukanie winnych, takie jest moje przeświadczenie.
                    • mariuszsocha Re: Czy Iwicznej grozi nowa wielka woda? 11.02.11, 15:38
                      Szanowna Pani ,
                      Oczekuje rozwiązania od radnych, między innymi od Pani Justyny. Ja jako Sołtys zwracam uwagę na problem podnoszę go ( bo tylko tyle zgodnie z uprawnieniami mogę ) Pani to odbiera jako atak, ma Pani takie prawo, ale milczeniem się sprawy nie załatwi. Dlaczego przed wyborami było głośno o różnych projektach pomysłach itp. a teraz gdzie to wszystko jest? Poczekamy aż znowu przyjdzie nawałnica i znowu będzie można pokazać jak to się jest skutecznym załatwiając beczkowozy? Wie Pani ile kosztuje taki jeden beczkowóz? Ile kosztuje pompowanie przez strażaków na Cichej czy Willowej ? To są olbrzymie pieniądze które idą z budżetu a są działaniami doraźnymi , bardzo potrzebnymi ale doraźnymi. Ile można działać doraźnie? Ten problem wymaga działań , szybkich działań tak aby nikt już więcej w Iwicznej nie musiał potrzebować interwencji straży czy beczkowozu. Straciliśmy już osiem miesięcy. Ja mogę przestać o tym mówić tylko czy problem zniknie? Czy będzie się Pani czuła bezpieczniej?.
                      Jeśli chodzi o zebranie wiejskie jeśli ma Pani wątpliwości to proszę zapytać którąś z radnych co wspólnie ustalaliśmy przed zebraniem. Oświadczam jeszcze raz , decyzja o przekazaniu środków na patrole była wspólną decyzją sołtysa i radnych podjętą przed zebraniem. Moja ręka była w górze przy pytaniu kto jest za przyjęciem tej poprawki, szkoda że tego Pani nie widziała. W dyskusji mówiłem o tym że tych środków jest za mało, ( bo przecież jest) że potrzeba więcej, że to jest kropla w morzu potrzeb ( bo jest to kropla), ale bardzo potrzebna kropla i dobrze że jest. Rozumiem że jest Pani zwolenniczką radnej Gawędy i broni jej Pani ale naprawdę apeluje o to by zacząć poważnie o problemie podtopień( i innych) rozmawiać i szukać rozwiązania. Bo niema jednego złotego środka dla Iwicznej, innych działań zabezpieczających wymaga teren na którym Pani mieszka, innych ul. Cicha i Willowa a innych Zimowa. Nie możemy problemu podtopień rozwiązywać tylko beczkowozami czy pompowaniem przez strażaków. Co do Pani przeświadczenia na temat mojej pracy jako Sołtysa jak już napisałem będzie mogła Pani w pełni wyrazić je w postaci kartki do głosowania w kwietniu.
                      Idąc również za Pani wypowiedziami już dziś zgłaszam publicznie propozycję (aby w przyszłości uniknąć konfliktów między organami samorządowymi jakimi są sołtys i radni ) aby w nowej kadencji Sołtysa funkcję tę pełnił któryś z radnych. Będzie to doskonałe uzupełnienie kompetencji a jednocześnie klarowna sytuacja , nie pozwalająca na jak to Pani nazwała odbijanie piłeczki i zrzucanie z siebie odpowiedzialności. Liczę również na to że Pani jako wielki rzecznik radnej Gawędy zgłosi jej kandydaturę na Sołtysa Nowej Iwicznej . Pani radna będzie miała okazję wreszcie się wykazać i pokazać jak skutecznie potrafi działać , bo już nie będzie „złego” i „leniwego” sołtysa który jej tylko przeszkadza. I myślę że tym „optymistycznym” akcentem możemy zakończyć naszą polemikę .

                      Z poważaniem Sołtys Nowej Iwicznej
                      • kagionline Re: Czy Iwicznej grozi nowa wielka woda? 11.02.11, 16:24
                        Szanowny Panie,
                        Jeszcze w poprzedniej wypowiedzi apelował Pan o rozmowę a teraz kończy polemikę.

                        Nie rozwiążemy problemów powodzi na tym forum, więc jeśli rzeczywiście kieruje się Pan dobrem mieszkańców, to proszę podnosić problem u odpowiednich władz.

                        Jeśli zaś chodzi o kandydaturę na Sołtysa w przyszłej kadencji, to świetny pomysł. Jeśli tylko Radna wyrazi taką ochotę, to ja jako jej wielki rzecznik zgłoszę jej osobę.
                        Pozdrawiam
                        • mariuszsocha Re: Czy Iwicznej grozi nowa wielka woda? 11.02.11, 16:39
                          Ma Pani absolutną rację problemów powodzi nie rozwiążemy na forum. Kończąc polemikę miałem na myśli ataki personalne a nie merytoryczną dyskusję o konkretnych projektach co trzeba i gdzie zrobić. O tym zawsze warto rozmawiać. Oczywiście że leży mi dobro mieszkańców na sercu, bo podejrzewam że podobnie jak Pani uważam Iwiczną za swój dom gdzie się wychowaliśmy. Problem podtopień wiąże się z mim zawodem więc może być Pani pewna że z pełną determinacją będę robił wszystko aby Iwiczną zabezpieczyć . Dokładnie tak jak Pani pisze próbowałem o tym problemie rozmawiać z odpowiednimi władzami, zacząłem od radnej Gawędy ( bo przecież to stosowna władza, w końcu nasza gminna), bez efektu niestety więc będę próbował gdzie indziej.
                          Cieszę się że pomysł połączenia funkcji Sołtysa i Radnego Pani popiera , ufam również że Pani radna Gawęda dla „dobra” mieszkańców Nowej Iwicznej nie odmówi tego zaszczytu.

                          Dziękuje i również pozdrawiam
                          • jacuchnaw Re: Czy Iwicznej grozi nowa wielka woda? 11.02.11, 21:27
                            Panie Mariuszu,
                            szanowałem Pan bardzo, widziałem w Panu osobę, dla której NI jest ważna. Niestety ostatnie spotkanie wiejskie całkowicie zmieniło mój pogląd. Poruszane w tym wątku: patrole ponadnormatywne vs wycieczka dla seniorów. Nie potrafię zrozumiec, jak dobrze teraz "wychodzi" Panu przeinaczanie swojego stanowiska na zebraniu.
                            Dla Pana kwota przeznaczna dla patrolu to bezsens bo za mało a zabieranie seniorom to tragedia - tak to odczułem (ja osobiście) na zebraniu. Teraz jest Pan niemalże pomysłodawcą patroli... ale nieważne, było, minęło i lepiej do tego zebrania nie wracac, jeśli zależy Panu na NI proszę przemyślec jeden wątek.
                            Znajomy, będący radnym, jednej z gmin w Polsce a jednocześnie fascynata (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) zapytał mnie ostatnio dlaczego w NI Sołtys to jedno, a Radni to drugie. Dlaczego Soltys zamiast wspierac Radnych - walczy z nimi (to na podstawie Pana wpisów na Pańskiej stronie i na forum). Szczerze? nie potrafiłem odpowiedziec. Tego nie da się wytłumaczyc.
                            Panie Mariuszu, jak długo zamierza Pan walczyc z Radnymi zamiast ich wspierac? Pani Gawęda i Pani Rogowska to osoby, które wygrały w wyborach dlatego, że pokazały swoje zaangażowanie. Jak rozumiec Pana wpis:" Cieszę się że pomysł połączenia funkcji Sołtysa i Radnego Pani popiera , ufam również że Pani radna Gawęda dla „dobra” mieszkańców Nowej Iwicznej nie odmówi tego zaszczytu." Chce Pan zrezygnowac z funkcji i ja oddac?

                            Mam ogromną prośbę. Proszę napisac: Co od wyborów Pan zrobił? Proszę (bardzo) bez kwestii typu jestem tylko Sołtysem i nic nie mogę, poza pisaniem na forum i swojej stronie. Po prostu: gdzie Pan dzwonił, w jakiej sprawie i co udało się Panu ustalic (oczywiście proszę tylko o info dotyczące Nowej Iwicznej, nie mam na myśli Pana prywatnych kontaktów). Czy (martwiąc się o kolejne zalanie NI) próbuje Pan coś zdziałac? czy czeka Pan na Radnych?
                            I podstawowe pytanie: CZY ZAMIERZA PAN Z RADNYMI WSPÓŁPRACOWAC CZY WALCZYC?

                            Z pozdrowieniami i prośbą - NI jest dla Pana ważna (tak wynika z Pana postów) więc proszę: nie przeciwko Radnym a z nimi:))))
                            • mariuszsocha Re: Czy Iwicznej grozi nowa wielka woda? 11.02.11, 21:57
                              Dziękuje Panu za rzeczową wypowiedz. Co do zebrania, jeśli tak Pan zrozumiał moją postawę na zebraniu jak Pan pisze to przyjmuje to na kark niezręczności wypowiedzi. Proszę mi naprawdę uwierzyć że jestem gorącym zwolennikiem patroli jako środka do poprawy bezpieczeństwa, a jeśli to co mówiłem było rozumiane inaczej to za to przepraszam, Nadal jestem zdania że te środki które zostały przeznaczone są za małe i potrzeba więcej. Szanowny Panie ja z radnymi nigdy nie walczyłem, jak Pan być może wie przez minione cztery lata wspólnie z radnymi podejmowaliśmy szereg inicjatyw , choćby Wielka Majówka , Moim priorytetem było to aby w Iwicznej była zgoda i współpraca ,niestety nie udało się a szkoda i to traktuje jako swoją największą porażkę. Co do mojej propozycji połączenia funkcji radnego i sołtysa wynika ona właśnie z troski o to aby podobnych różnic zdań nie było. Ja mam inną wizję i pomysł na Iwiczną Pani Gawęda inną , pewnie stąd konflikt. Konflikt nigdy nie budował a zawsze burzył , nie wolno dopuścić aby w Iwicznej był konflikt w samorządzie stąd moja propozycja.

                              Natomiast jeśli chodzi o Pana pytanie co zrobiłem dla mieszkańców od wyborów, bardzo niezręcznie mi o tym pisać ale proszę bardzo :

                              Wsparcie projektu ferie z językiem w jednej ze szkół dla młodzieży w czasie ferii. Wparcie teatrzyków dla najmłodszych dzieci w jednej z placówek kulturalnych w Iwicznej. Wsparcie koncertu bożonarodzeniowego Pani Ewy Bem. Organizacja spotkania pod hasłem Spotkanie z Kolendą. Wielokrotne interwencje w sztabie kryzysowym u Pana R, Swatka aby strażacy odpompowali wodę z okolic ulicy Willowej i Cichej, dodam udane interwencje, dzięki zaangażowaniu strażaków udało się opanować sytuacje . W tym miejscu gorące podziękowania dla nich i Pana Ryszarda. Opracowanie z jednym z mieszkańców ul pięknej założeń do projektu odwodnienia tego obszaru.

                              Pewnie można było zrobić więcej, ale tyle się od wyborów się udało. Staram się również podnosić sprawę kompleksowego rozwiązania problemu podtopień ale zamiast rozmowy o projektach skończyło się sądem nad sołtysem, jeśli to pomoże choć odrobinę posunąć ta sprawę do przodu to warto było.

                              Pozdrawiam serdecznie
                                • mariuszsocha Re: Czy Iwicznej grozi nowa wielka woda? 12.02.11, 17:09
                                  Jest to realizacja polityki integracji społecznej , w praktyce punkt 5 uchwały o funduszu sołeckim. U nas ma to postać widowiska słowno-muzycznego którego motywem przewodnim jest prezentacja polskich kolęd i obyczajów związanych z Bożym Narodzeniem. Uczestnicy biorą aktywny udział w prezentacji (wspólny śpiew, recytacja itp.) . Dodatkowo jest degustacja potraw wigilijnych. W przedsięwzięciu biorą również udział władze gminy.

                                  Podstawą realizacji jest uchwała www.nowaiwiczna.info/pdf/uchwala2.pdf
        • owrank Re: Czy Iwicznej grozi nowa wielka woda? 13.02.11, 19:20
          Cała gmina Lesznowola i Piaseczno ma kłopoty z odwodnieniem terenu i zalewaniem. Nie ma co liczyc na cud, że przyjdzie wróżka, zaczaruje i nagle problem zniknie. Mam wrażenie, że oczekujemy po Panu Mariuszu cudów. Wybory dopiero się skończyły, budżety powoli wchodzą w stan rozruchu. Na każdym kroku słyszę że najważniejszym tematem gminy jest odwodnienie, ale jak na wszystko w naszym Państwie potrzeba czasu. Nie rozumiem złosliwości ani kpin pod adresem MS, on jest TYLKO sołtysem. Bardziej powinniście skierowac ataki na Pania Wójt, bo ona ma wieksza władzę i moc decyzyjną. Albo może na radnego. To stanowisko zostało chyba stworzone po to aby dbać o nas i nasze interesy. To taki gospodarz, który powinien dbac o swoje gospodarstwo. Czytam to forum i naprawdę nie rozumiem tej wrogośc i, złosci i złośliwości. Czy nie łatwiej i lepiej byłoby nam rozmawiać tak po ludzku? Mamy problem? Telefon sołtysa jest ogólnie dostepny, sa spotkania z nimi w szkole podczas dyżuru rady sołeckiej. Może tak te pretensje prosto w oczy? Ale na t o potrzeba odwagi. Net jest anonimowy. Wygodne prawda?

          czy ten tekst brzmi znajomo ? Pozdrawiam
          • polabar Re: Czy Iwicznej grozi nowa wielka woda? 14.02.11, 10:48
            Jakoś cisza ... tylko "zraniona" Pani Justyna i gorąca dyskusja kto komu wodę "wiadrami" wynosił - więc ponawiam swoje pytanie odnośnie CIS

            2. CIS – czy naprawdę powstanie w NI ? Czy będą pracować tam byli „zaleczeni” narkomani, alkoholicy, więźniowie itp.
            Czy głównym zadaniem tego obiektu ma być aktywowanie powyższej grupy społecznej, zgodnie z zapisami ustawy dotyczącej Centrum Integracji Społecznej.
            • owrank Re: Czy Iwicznej grozi nowa wielka woda? 14.02.11, 13:45
              Jakoś cisza ... tylko "zraniona" Pani Justyna i gorąca dyskusja kto komu wodę
              > "wiadrami" wynosił - więc ponawiam swoje pytanie odnośnie CIS

              a ja nie mam wrażenia, żeby miała być o co "zraniona" bo nie mam wrażenia, żeby ktokolwiek z naszych "włodarzy" zachował się na tyle niefajnie w czerwcu 2010, żeby można było powiedzieć, że nie stanął na wysokości zadania. Pewnie, że znajdzie się tabun takich którzy uznają, że ten nie pomógł a ta robiła za mało, ale przypomina mi to trochę dyskusję z czerwca z forum, gdzie mieszkaniec jednego bloku pieklił sie, że straz pożarna akurat przyjechała z pompą do drugiego bloku.... a byli i tacy którzy oczekiwali od gminy posiadania w gotowości 100 beczkowozów ;)

              To, że każdy poziom administracji ma inne przełożenie na rzeczywistość to osobny temat... w końcu to chyba nie przez przypadek najbardziej widocznym działaniem prewencyjnym jest odmulenie rowów przez starostę, który dysponuje dochodem rocznym starostwa około 180 milionów zł.

              jak się ma kasę do dzielenia to i akwedukty można zrobić z Nowej Iwicznej ... np. do Wisły :):):) i jeszcze byśmy mieli atrakcję turystyczną :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka