anna2008
17.08.07, 09:55
Witam wszystkich,
mam problem dotyczacy sasiadow.mieszkam blisko ulicy
Szkolnej,sasiaduje z tymi ludzmi od strony ogrodka.maja psa-pieknego
labradora-suke.Pies zostal ewidentnie wziety dla dziecka-poniewaz
chlopiec jest uposledzony.I wszystko byloby super-gdyby nie to ze
traktuja tego psa okropnie.Od kiedy tam mieszkam-a mieszkam juz dwa
lata-pies jest zostawiany w ogrodku podczas kiedy wlasciciele
wyjezdzaja.Nie ma ani budy ani nawet dachu zeby sie schowac przed
deszczem.Calymi dniami i nocami wyje.Nie wiem czy ma jakakolwiek
wode do picia lub jedzenie.Teraz w zwiazku z "dlugim weekendem"
szanowni panstwo znowu wyjechali zostawiajac psa bez opieki w
ogrodku.Zero jakiejkolwiek wyobrazni.Wczoraj bylo 34 stopnie,dzisiaj
pada deszcz.Nie ma ich od wtorku-pies trzeci dzien wyje.Mam tego
dosyc-mam dwojke malych dzieci,a poza tym szkoda mi zwierzecia.Czy
nie wiecie gdzie to mozna zglosic?do strazy miejskiej?do
inspektoratu weterynaryjnego?Nie chce zeby pies trafil do schroniska-
tylko zeby Ci ludzie dostali upomnienie lub nawet mandat,bo moze
wtedy zastanowia sie co robia.Bede wdzieczna za wskazowki.
A.