Ptaki na stawie w Mysiadle i zakaz ich karmienia

21.11.07, 13:35
Witam,
nawiazujac do poprzedniej dyskusji o zakazie karmienia ptakow na
stawie.Jak zrozumialam idea bylo aby ptaki na zime odlecialy.Ale -
albo zakaz byl wystawiony zbyt pozno, albo te ptaki sa juz za
bardzo "miejskie"zeby odlatywac na zime-w kazdym razie nie dosc ze
sa-to jest ich zdaje sie coraz wiecej.Mam wobec tego pytanie-czy
skoro ptaki juz sa-to nie mozna -przynajmniej na okres zimowy zakaz
karmienia zdjac?na wiosne lub w lato mozna go powiesic-wtedy jest
duzo pozywienia-w tej chwili ptaki na pewno nie maja duzo jedzenia.
pozdrawiam,
Anna
    • weir Re: Ptaki na stawie w Mysiadle i zakaz ich karmie 22.11.07, 14:15
      Ptaki zostały bo mnóstwo "przyjaciół zwierząt" je dokarmiało za nic
      mając sobie zakazy.
      Kaczki sobie jakoś poradzą (choć żal bierze jak dzisiaj rano
      biedaczki łaziły po lodzie)...

      Łabędzie - jak nikt się nimi nie zaopiekuje - zginą...

      Chylę czoła przed dokarmiaczami...
      • news4us Ptaki zostaly, bo od strony jezioraz nie ma napisu 29.11.07, 20:22
        PTAKI PROSZONE O ODLOT NA CZAS ZIMY.

        ps. ktos sie boi ze mu ptaki wyzra ryby ze stawu?
    • bartosz.raj Re: Ptaki na stawie w Mysiadle i zakaz ich karmie 13.02.08, 13:41
      Na litość boską, czy to naprawdę nie jest logiczne?
      PTAKóW NIE DOKARMIA SIę - bo przyzwyczajają się do karmicieli zamiast same
      szukać żarcia. Potem wy, o zacni rzucacze chleba, emigrujecie do waszych
      cieplutkich mieszkań i w dupie macie ptaki, które zamarzają na stawie. I niech
      nikt mi nie wciska kitu, że codziennie w zimie wychodzi ptaki karmić - nawet
      jeśli was litość bierze, to raz na dwa tygodnie, góa, jak słoneczko wyjdzie -
      prawda? Albo okruszki na balkonie - śmiechu warte. Nic nie poradzicie rzucając
      kromkę teraz. Trzeba było się zastanowić kilka miesięcy wstecz.
      • anna2008 Re: Ptaki na stawie w Mysiadle i zakaz ich karmie 13.02.08, 16:49
        no coz widocznie nie jest logiczne-skoro wiekszosc ludzi nie wie o
        tym-co widac w Łazienkach i w wielu innych parkach Warszawy.
        nie wiem skad pomysl zeby uznac mnie za "rzucacza chleba"?gdybym
        faktycznie nim byla to mialabym "w dupie" zakaz karmienia i zadnych
        postow na forum w tym temacie nie uskuteczniala.trzeba bylo zakaz
        wystawic wczesniej-zanim ludzie zaczeli wiosna i latem ptaki
        dokarmiac na duza skale-a nie teraz sie bezsilnie ciskac ze ludzie
        go nie respektuja.na szczescie zima niedlugo sie konczy-wiec mysle
        ze dyskusje na ten temat rowniez mozna zamknac.
        serdecznie pozdrawiam wszystkich znawcow ptasich zachowan :-)))))
Pełna wersja