stanwolski
04.11.08, 21:40
Coraz częściej natykamy się na zniszczenia w naszej wsi. A to ktoś
zdemoluje wiatę na przystanku kolejowym, to zniszczy wrzutkę na
odzież dla PCK, pobawi się na placu zabaw , czy rozbije butelkę.
Pewnie każdy z nas się z tym spotkał i miał uczucie takiej
narastającej złości. Niby chcemy z tym coś zrobić ale nie wiadomo co.
Nie oszukujmy się tak się nudzi nasza młodzież. Nasza młodzież z
naszej szkoły. Ale przecież ani w domu ani w szkole się chyba tego
nie nauczyli? Obserwując to co się dzieje wokół naszej szkoły czyli
zbierającą się tam młodzież mam nieodparte wrażenie że robi ona co
chce że nikt się nimi zajął. Czy dostali oni propozycję lub wybór
innego spędzania czasu niż niszcząc wszystko co jest w pobliżu ręki
czy nogi?
Czy wokół szkoły powstały jakieś próby zagospodarowania tej
młodzieży? czy dostali oni możliwość wyżycia się w inny sposób?
Szczególnie w wakacje to widać zamknięta szkoła i wokół niej
młodzież. Mam pytanie związku z tym czy jest jakiś pomysł na tą
młodzież w naszej gminie? Zajęcia są prowadzone z naprawdę malutkimi
dzieciakami a dla gimnazjum i starszych mamy jakieś propozycje?
Z drugiej strony skoro mleko się już rozlało to może wzmocnić
patrole i pomyśleć o bezpieczeństwie pozostałych mieszkańców Nowej
Iwicznej.