Przedszkole a sklep i salon z automatami

03.03.09, 18:01
Ciekawie jest porównać problemy z otwarciem przedszkola i żadnych
problemów ze sklepem czy salonem.
Gdzieś przeczytałem że elewacja miała o 14 cm za dużo i dlatego nie
wydano pozwolenia na otwarcie przedszkola. Ale czy sprawdzaliście
jak wygląda to w przypadku tego sklepu czyli 4m jeśli z oknami 3m
bez okien od granicy działek 50 % powierzchni biologicznej czynnej
wysokośc budynku metraż miejsca parkingowe etc. Miałem okazję
zobaczyć jak działa nadzór budowlany w przypadku tej inwestycji i na
nasze uwagi inspektor odpowiadał na oko wydaję się że jest w
porządku.
W jakim kraju my żyjemy patrząc się na te dwa przypadki zastanawiam
się kto nami rządzi.
Co jest bardziej potrzebne nam i skad ta uznaniowość ?

Zdrówka
    • 1-marysia Re: Przedszkole a sklep i salon z automatami 05.03.09, 21:45
      Ludzie, właśnie w takim kraju żyjemy. Blok dobudowany do bliżniaka.
      Jak to teraz wygląda. Tam jest rozbudowa budynku mieszkalnego, gdzie
      ten budynek stoi częściowo w gruncie sasiada, elewacja mniej niż 4m
      od granicy sąsiada z oknami, kominy dużo niżej niż ściana nowo
      wybudowana/może ich zatruć/ ale to nie jest naruszenie prawa.
      Wierzycie w prawidłowość działania nadzoru budowlanego? Zobaczcie
      program "Po twojej stronie" z dnia 17.02.2009 emitowany w TVP3. Włos
      się na głowie jeży. Jak ci sąsiedzi będą mieszkać w tej drugiej
      części bliżniaka ???? Właściwie w tej "przybudówce". Rozpacz. Gdzie
      władze Piaseczna?????????
      • owrank Re: Przedszkole a sklep i salon z automatami 06.03.09, 08:34
        dziwię się obu Waszym postom ponieważ prawo generalnie jest
        skonstruowane że każdy z nas łamie jest dziesiątki razy dziennie...
        jeżeli znalazł by sie jakis ambitny policjant i poszedl za każdym z
        nas przez cały dzień to okazało by się że mógłby interweniować wiele
        razy. Dla przykładu - jedziemy Puławską autem do Wawy - ile razy
        każdy z nas przekracza ograniczenie 50 km/h w ciągu jednego dnia na
        drodze tylko do Ursynowa ? 5 ? 10 ? to juz wystracza wg obecnych
        regulacji na zabranie prawa jazdy. Ilu kierowców zatrzymuje się
        _całkowicie_ na przejeździe kolejowym w NI ? 20% ? ilu jedzie przez
        Nową Wolę z prędkoscią 30 km/h ? chyba nikt. Ilu z Was przechodzi w
        mieście na czerwonym świetle ? większości się to zdarza. Ilu z nas
        chodzi z psem bez kagańca ? A jeżeli chodzi o budowy to przesunięcie
        okna nawet o kilka cm zgodnie z prawem trzeba zgłosić. Ilu z nas
        zgłasza zmianę koloru elewacji albo zmianę ogrodzenia od frontu do
        gminy ? Ile z osób które same budowały domy w NI ma pewność że ich
        dach ma pochylenie zgodnie z tolerancją ? a czy wiecie jak często
        kominiarz musi zrobić przegląd przewodów kominowych ? z innej
        beczki - ilu ludzi zgłasza pieniądze otrzymane od rodziców (albo
        droższe prezenty) jako oficjalne darowizny ? ilu z rodziców w Polsce
        wozi bardzo małe dzieci na przednich siedzeniach w foteliku
        odwróconym tyłem do kierunku jazdy - wg kodeksu drogowego jeżeli
        auto ma poduszkę pasażera (niezależnie czy wyłączona czy
        aktywną !!!!!!!) taki rodzic łamie prawo... ilu Polaków nie płaci
        abonemntu RTV ? przykładów są dziesiątki...

        I tak też jest w wypadku budów - tak naprawdę gdyby nadzór sprawdzal
        precyzyjnie każdy budynek to pewnie połowa byłaby do poprawy albo
        rozbiórki. Stąd mamy taka sytuacje, że znalazł sie jeden za
        przeproszeniem upierdliwy sasiad i wytknął przy budowie przedszkola
        każdy błąd to co miał zrobic nadzór ??? jak juz na policję/nadzór
        zgłasza się łamanie prawa to oni MUSZA reagować bo jak nie to moga
        mieć sami spore problemy. I możemy tylko żałować że mamy takich
        sąsiadów...
        • rafalowy Re: Przedszkole a sklep i salon z automatami 06.03.09, 13:51
          rzecz w tym, że nadzór budowlany nie znalazł żadnego błędu w budowie przedszkola.
          Nawet jeszcze nie przyszedł na odbiór, był raz na kontroli i nie stwierdził nieprawidłowości.
          To sąsiad wykorzystał swoich kolegów (m.in. P. posła z Nowej Iwicznej) i innych, którym wmówił, że pozwolenie na budowę jest wadliwe, i tym "załatwił" taką a nie inna decyzję Wojewody.
          Sąd wreszcie wydaje decyzje, że wszystko jest w porządku, że budynek przedszkola budowany jest zgodnie z prawem, a PINB powinien niezwłocznie odebrać budynek.
          I co ?? kolejni koledzy, pewnie majchra, albo pracowitego posła, znowu łamią prawo i nie odbierają przedszkola.

          A kto za to wszystko zapłaci????
          oczywiście podatnik z budżetu Państwa, bo przecież jak sąd stwierdził, wszystko było budowane zgodnie z prawem, to za każdy dzień, gdy przedszkole nie jest otwarte, właściciele przedszkola, zgodnie z obowiązującym prawem, uzyskają odszkodowanie, i to duże odszkodowanie.

          Takiego sąsiada, który szafuje podatkami innych, społeczność powinna wywieźć na taczkach.

          a przecież te pieniądze można było przeznaczyć na jakąś drogę, na pozaszkolne zajęcia dla dzieci(w całej gminie i pewnie na trzy lata by wystarczyło), czy inny cel. Nie, wg. majchra trzeba wyrzucać pieniądze, tylko dlatego, żeby majcher miał tzw. "spokój" parę tygodni dłużej.
          A za parę tygodni, może miesięcy i tak przedszkole ruszy, a właściciele powinni wywiesić wielki transparent na działce informujący, że opóźnienie nastąpiło z winy tych ludzi wskazując na dom chorego z zawiści majchra.
          I przy wyjściu z przedszkola każdy rodzic powinien dostawać jedno jajko, żeby móc podziękować majchrowi.
        • ordyl państwo opresyjne a przyjazne państwo 06.03.09, 23:48
          mija 20 lat od kiedy odzyskaliśmy wolność. Teoretycznie mamy wolnośc
          słowa, wyboru co więcej możemy decydować o naszym kraju, gminie czy
          naszej wsi. I co Inwestor pakuje miliony PLN a i tak nic nie zrobi
          jeśli urzędnik będzie tak chciał. Nasze prawo polega na uznaniowości
          jedna budowa ok druga wstrzymać. Jeśli porównamy kilka spraw czyli
          wygraną w sądzie przedszkola i np. przegraną osiedla Słowicza
          (osiedle do rozbiórki) oraz jak działał nadzór budowlany to mam
          wątpliwości czy żyjemy w normalnym kraju. Zimowa była zgłaszana do
          nadzoru oraz prokuratury i urzędnik nie nasrał w gacie ze strachu
          tylko zamknął oba oczy żeby nic nie zobaczyć.
          Jeżeli dodamy totalną samowolę budowlaną u nas i w Piasecznie to
          mamy przykład współpracy obu gmin w postaci Mleczerskiej oraz
          parkowania na trawniku przy stawie.

          W Polsce przedsiębiorca (ale nie tylko) musi się bać a najlepiej
          opłacać urzędnikom (głośny przykład Kluski a teraz Olewnika).

          10 lat temu jeśli złapali Ciebie po pijaku za kierownicą odpalałeś
          działkę to jakby byli porządni to jeszcze Ciebie do domu odwieźli
          (oczywiscie ty nadal za kierownicą). Teraz już nie, mandaty są
          kredytowe a im nie wolno brać kasy do łapy i łapówkarstwo jakby
          mniejsze.

          Nie tylko psy mogą robić co chcą. Widziałeś jakiś patrol u nas.
          Porozbijane butelki rozbite wiaty, dewastacje na placu zabaw.

          Najgorsze jest to że boimy się o tym mówić, sprzeciwiać. Grodzimy
          się wynajmujemy ochronę jak nas stać dzieci oddajemy do prywatnych
          szkół przedszkoli. Ludzie mówią to nie nasze problemy niech się
          politycy kłócą między sobą co nas to obchodzi.

          Niestety ten tekst miesza pojęcia bo jak można kodeks drogowy
          porównywac do prawa budowlanego? Mandat to 200-300 PLN, ta budowa to
          chyba 2 miliony złotych, gorzej jak się inwestor przewróci to upadną
          2 przedszkola. I kto się znajdzie następny chetny do zainwestowania?
          Ktoś kto jest z "układu" czyli ma dojścia znajomości po prostu
          komuna pełną gębą.

          Chciałbym poznać tych bezkarnych urzędników oraz kto ich protektorów
          żeby wiedzieć na kogo nie głosować.

          Zdrówka
        • janoush Re: Przedszkole a sklep i salon z automatami 08.03.09, 19:40
          @owrank
          Gwoli sprostowania:
          1. Nie ma już ograniczenia do 30 km/h w Nowej Woli.
          2. W naszej gminie wystarczy, e pies ma obrożę. Nie musi mieć kagańca, ani być
          prowadzony na smyczy. Sprawdzałem, sam byłem ciekaw, bo mam psa.
    • edytairka Re: Przedszkole a sklep i salon z automatami 07.03.09, 15:57
      Mnie przeraża jeszcze jedna rzecz. Przecież oczywiste jest, że inwestor
      przedszkola wystąpi o odszkodowanie. Jeśli błąd popełnił wojewoda to z kasy
      województwa maz., jeśli zaś urzędnicy gminy to z kasy gminnej przyjdzie im
      płacić. Mnie zastanawia jedno - dlaczego lekarz, nauczyciel, kosmetyczka,
      właściciele firm gastronomicznych, budowlanych itp. ubezpieczają się na wypadek
      takich odszkodowań a URZĘDNICY nie! Dlaczego my zwykli ludzie płacimy takie
      odszkodowania, jeśli wykonując swój zawód popełnimy błąd a urzędnicy są jak
      święte krowy i płacą za nich w sumie podatnicy. Dlaczego? Jeśli ktoś chce pełnić
      jakieś ważne funkcje w państwie i czerpać z tego profity, to niech też wiąże
      się to z podniesieniem odpowiedzialności za to co sami osobiście robią.
      Śmiem twierdzić, iż gdyby pan wojewoda miał wizję zapłacenia milionowego
      odszkodowania w razie czego, to zastanowił by się też milion razy zanim poprze
      sprawę swojego kumpla.

      A co do lokalu, któremu robimy na forum super reklamę, mam jedną prośbę
      (skromnie mówiąc) do właścicieli - będę wdzięczna za sprawdzanie komu wlewacie
      Państwo piwo do kufla. Przypominam, iż osobom poniżej 18 lat złoty napój nie
      przysługuje. Jeśli inne lokale czy sklepy tego nie czynią, to nie oznacza to że
      prawo nie obowiązuje. Wygląd to nie wszytko, czasem warto zapytać o dowód.
Pełna wersja