ordyl
27.03.09, 00:21
Oto pierwsza refleksja po naszym zebraniu wiejskim ale również
dłuższych doświadczeń i przyglądaniu się pracom rad sołeckich.
Współpraca pomiędzy radą sołecką a radnymi w dniu dzisiejszym jest
absolutnie dysfunkcyjna i nie działa to na korzyść mieszkańców
naszych społeczności. Problem nie dotyczy tylko sołectwa Mysiadła,
dlatego chciałbym się zająć problemem na poziomie bardziej ogólnym.
Dzisiaj pomiędzy radą sołecką a radnymi występuje niezdrowa
rywalizacja o wzgledy wyborców, prowadzi to niestety do działań
wzajemnie się wykluczających a nawet gorzej dyskredytujących drugą
stronę. Stąd zapewne brak angażowania się w pomysły konkurencji a
czasem wręcz ich zwalczanie. Konflikt ten jest wykorzystywany przez
pozostałą cześć gminy i środki zamiast trafiać do nas wędrują tam
gdzie "współpraca" wygląda znakomicie. Przykłady można mnożyć z tej
i poprzednich kadencji, gdzie nasze pomysły nie mogą się przebić
natomiast bez problemu przechodzą inwestycje conajmniej dyskusyjne.
Jeżeli przyczyną jest walka o wyborców pomiędzy radnymi a radą to
należałoby się zastanowić jak to zmienić a przede wszystkim co można
zmienić.
Kluczowym punktem jest moim zdaniem zastanowienie się nad rolą rady
sołeckiej względem radnych. Uprawnienia, siła głosów to argumenty
dla radnych. To radni są naszymi reprezentantami i rada sołecka
powinna być dla nich ciałem pomocniczym, doradczym a przede
wszystkim wspierającym. Mówiąc innaczej rada sołecka powinna być
zapleczem czyli takim think tankiem dla radnych.
Jak osiągnąć taki stan rzeczy? Bład leży w formule wyboru do rady
sołeckiej. Obecnie wybory do rady sołeckiej odbywają się poprzez
zebrania wiejskie. Ostatnio były to dogrywki wyborcze na radnych.
Rady sołeckie składają się z ludzi, którzy przegrali w wyborach
samorządowych. Być może to jest przyczyną stale utrzynującego się
konfliktu pomiędzy radą sołecką a radnymi czyli patrzeniem na siebie
jako potencjalne zagrożenie w zbliżających się kolejnych wyborach.
Warto się zastanowić nad zmianą formuły tych wyborów. Skoro rada
sołecka powinna być zapleczem dla radnych, to wręcz radni powinni
takich kandydatów zgłaszać do rady sołeckiej. Tak jak u nas mamy
trzech radnych i dziewięć miejsc w radzie to kazdy radny powinien
rekomendować po trzech radnych sołeckich. Można się zastanowić nad
rolą sołtysa i ewentualnie włączyć w rekomendację również jego.
Parytet to sprawa drugorzędna.
Sądzę że istotne jest również zwiększenie roli sołtysa.
Zdrówka
ps jednak najważniejsze przy jakichkolwiek wyborach a później ocenie
pracy naszych wybrańców to aktywność naszych mieszkańców. Bez tego
nie uda się nam czegokolwiek wywalczyć lub cokolwiek zmienić na
lepsze.