kobieta_na_pasach
22.12.05, 10:44
mial wczoraj wigilie firmowa. poszedl przemeczony, chory, ale mus to mus
(przynajmniej on tak twierdzi), wrocil przed 1wsza w nocy.
rano powiedzial,ze wystawili go na srodek, zaczeli wychwalac, klaskac i
oficjalnie wreczyli mu koperte z pieniedzmi. czul sie strasznie.ludzie z
zawiscia na ta koperte spogladali i to go tak bardzo boli, a on chcialby z
nimi zyc w przyjazni, (he,he). to ja mu powiedzialam,ze jesli ma skrupuly to
niech do niego dotrze,ze ci ludzie maja przynajmniej normalne rodziny, a nie
to, co od dwoch lat przechodzimy kosztem kilkuset zlotych wiecej. i raz w
roku gratyfikacji w postaci 13 pensji.mialam racje?