0sram
24.02.06, 23:02
Znalazlem taka wypowiedz na innym forum innego portala.
"Krystyna (49 lat, Warszawa): zatańczyłam półnago przed moim mężem
– Raz w życiu zrobiłam coś naprawdę szalonego, i to dość niedawno.
Przeżywałam kryzys wynikający z mojego wieku. Dobijam pięćdziesiątki."
Lepiej pozno niz wcale... I pewnie przez nastepne 50 lat bedzie z wypiekami
na twarzy wspominac, jak to raz w zyciu zrobila cos szalonego