Dodaj do ulubionych

no to mamy...

26.02.06, 13:00
Wczoraj mezowie moje malowalo przedpokoj. Farba jak farba. Chcialam
niebieska... No i mam - oczojebny niebieski...
Smiac sie czy plakac?
Chyba jednak to oleje ,jakos przemieszkamy te 2 latka...
Obserwuj wątek
    • siodme_niebo Re: no to mamy... 26.02.06, 13:13

      słabe pocieszenie, ale zawsze...
      w tym roku podczas mojej nieobecności B. postanowił zrobić mi niespodzinkę i
      pomalować sypialnię. jak skończył trochę sie przestraszył i zadzwonił do mnie z
      pytaniem, czy podoba mi sie pomarańczowy kolor na ścianach. Stwierdziłam, że
      owszem w jakimś fajnie urządzonym wnętrzu, czemu nie.
      wracam i... nasza sypialnia ma kolor WSCIEKLE ROZOWY, jak rożowa pantera na ten
      przykład!!! załamka była totalna, no bo z jednej strony tyle pracy biedaczyna w
      to włożył, a minę miał zbitego psa... i co? przyzwyczailiśmy sie i taraz wydaje
      mi sie, że jest całkiem, calkiem, więc może i w Waszym przypadku też tak
      będzie, czego życzę serdecznie smile
      • hatige Re: no to mamy... 26.02.06, 13:19
        No,ja mam rowniez wciekle zolta kuchnie. Kanarek na maxa... Mieszkanie ogolnie
        niewypal,bo brane na szybko i z mysla,ze dlugo nie pomieszkamy,wiec wkladac w
        to tez za duzo nie chcemy.
        Mylse,ze dodam jakies obrazki, przemaluje garderobe i jakos sie to zatraci...
    • juleczka4 Re: no to mamy... 26.02.06, 13:59
      Kup pare jakiś pierdół w kontarstowym kolorze i będzie fajnie smile)

      Albo zrób szablon w kształcie chmurki, kup troche bialej farby i będziesz mieć
      jak w niebie, z pracy będziesz wracać wprost do nieba smile)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka