dzikoozka
18.03.06, 16:11
Taks się składa, że moj mąż wysłał mnie do psychiatry. Po zaświadczenie ze
jestem normalna.
Psychiatra poinformował mnie, że mi nie da takowego, bo żaden psychiatra nie
wydaje takich zaświadczeń o normalności. Natomiast fakt wysłanie mnie przez
meża do niego w tym celu jest.... ewidentnie symptomem maniakalnej zazdrości.
Nie bedę się zagłębiać w szczegóły. Moj facet jest dobrym, obowiązkowym
pracownikiem i dobrym kolegą. W pracy nie widać po nim, jaki jest w domu.
Womu staje się innym człowiekiem, obraża mnie wulgarnymi słowy i oskarża o
absurdalne rzeczy....
Na przykład na podstawie donosów Uprzejmego Donosiciela (w formie sms)
twierdzi że:
1. Źle (czyt. lekko) sie prowadze, szukam przygód i Jego Następcy,
2. Sprowadzam do domu cyt. "gachów" i "nieudacników" (???) (bo zaprosiłam
Niedźwiedzicę do siebie) wyjaśniam: nieudacznice to wszystkie kobiety po
rozwodzie, bo.....nie umiały utrzymać mężów przy sobie.
Nie bedę komentować tego uzasadnienie "nieudacznictwa" kobiet.
Jeżeli szanowni forumowicze odnieśli takie wrażenie (że jestem kobietą lekko
prowadzącą sie i nieobyczajna), to przykro mi. Mam nadzieję, ze u moich
przyjaciół zachowałam dobrą opinię i nie wezmą mi tego postu za złe.
Chciałam tylko poinformować Uprzejmego Donosiciela, ze na skutek jego
doniesien mam teraz w domu piekło nieuzasadnionej, absurdalnej zazdrosci.
Jeżeli to sie źle skjończy, jeżeli stanie mi się krzywda (A Donosiciel wie,
ze moj mąż miał pewne problemy ze sobą i dwa miesiące leczenia to troche za
krótko na pełną równowagę) i jego niepohamowana agresja przerodzi się w cos
gorszego, to niech wie, ze to włąśnie dzieki jego uprzejmości (z zawiści?,
zazdrosci, źle pojętej przyjaźni?)Dlaczego Donosicielu nie pisałeś o tych
dobrych rzeczach, które pisałam o moim mężu? Dlaczego wyrywasz moje
(najczęściej żartobliwe i ironiczne) wypowiedzi z kontekstu i osądzasz mnie
swoją miarką "nieczystych" intencji? Dlaczego żarty, któe są powszechne na
tym forum, w moich postach mają dla ciebie szczególnie "brudny" wydźwięk?
Taki, ze czujesz sie w obowiazku donieść o tym mojemu meżowi? Co tak naprawdę
mozesz mi niemoralnego zarzucić?
Tym postem kończę moją obecnośc na forum. Żegnam wszystkich moich przyjaciół,
jeśli maja jakieś sprawy do mnie zapraszam na priva. Moich nieprzyjaciół
pozostawiam w milczeniu. Mieszajcie w cudzym życiu, jak wam mało wrażen we
własnym.