Smutno mi:(Tak jakoś...

10.04.06, 18:36

    • alpepe Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 18:37
      to sobie kup wafelka, będzie ci weselej, jak go będziesz jadła smile
      • onlyju Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 18:38
        ja zjadłam właśnie pół babki cytrynowej z osiedlowej piekarni i tylko mi się
        żygać chce. cukor nie pomaga.
        • alpepe Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 18:45
          ale jak jadłaś, to było lepiej, nie wypieraj się smile. Sama bym zjadła co
          slodkiego, ale wtedy bym musiała dac córce sad
          • onlyju Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 18:47
            jak jadłam, to przeliczałam węglowodany... i o siłowni myślałam... jak
            zwariowana wariatka.
            • alpepe Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 18:53
              no, to rzeczywiście jak zwariowana wariatka. Po co grzeszyć obżarstwem, jak to
              nie sprawia przyjemności?
              • onlyju Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 18:54
                w nadziei, że jednak tą przyjemność sprawi; a tu nic
                • alpepe Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 18:57
                  ja to mam dobrze: mogę się objadać a i tak nie utyję smile. Inna sprawa, ze mam
                  nieduży apetyt w porównaniu z tym, co kiedyś smile. Tak mi się zrobiło po
                  urodzeniu dziecka, polecam wink
                  • juleczka4 Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 18:58
                    alpepe napisał:

                    > ja to mam dobrze: mogę się objadać a i tak nie utyję smile.

                    Zazdroszczę smile)
                  • onlyju Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 19:00
                    ja też się obżeram i nie tyję. ale sport lubię, dzień bez sportu = dzien
                    stracony. taki już jestem choleryk - adrenaliniarz. (a dlaczego właściwie piszę
                    w rodzaju męskim? hmm...)
                    dziecko tak, chętnie. ale z kim, kurna, jak chłop mi ostatnio nawalił i nie
                    wiem, czy z torbami na amen nie puścić.
                    • alpepe Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 19:03
                      puść z torbami, większa szansa, że szybciej spotkach tego jedynego smile
                      • onlyju Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 19:04
                        toż ten miał być jedyny. na więcej nie mam siły. będę wesołym singlem. dziecko
                        zaadoptuję najwyżej.
                        • alpepe Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 19:10
                          ja wyszłam za mąż, jak moja pierwsza wielka i na całe życie miłość nie wypaliła.
                          Ojciec mojego dziecka miał być przede wszystkim przystojny, abym miała ładne
                          dziecko. Udało się.
                          • onlyju Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 19:13
                            dlaczego nie wypaliła? potrzebuję teraz historii miłosnych. tzn. że nie kochasz
                            przystojnego męża?
                            • alpepe Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 19:30
                              po prostu nie jest to taka historia miłosna, jak w przypadku tamtego. Kochać,
                              kocham go, ale nie ma tego braterstwa dusz, tego intuicyjnego porozumienia, tego
                              "autouzupełniania".
                              • onlyju Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 19:33
                                da się tak żyć? jesteś mimo świadomości, że można inaczej, szczęśliwa?
                                kochasz jeszcze tamtego? widujesz go? (lampę powinnam przesłuchaniową włączyć;
                                przepraszam, włażę Ci niepotrzebnie w teren prywatny, ale jest poczeba...)
                                • alpepe Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 19:45
                                  tamten związek nie miał szans, sama wtedy go zerwałam, bo wiedziałam, czego chcę
                                  od życia, nie żałuję, to był po prostu jeden z etapów.
                                  • alpepe Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 19:50
                                    nie odpowiedziałam na pytanie, sorry, w międzyczasie mąż przyszedł a ja musiałam
                                    małej zrobić kakao.
                                    Tamtego nie widuję, on mi wysyła kartki z całego świata, to był cudowny,
                                    zwariowany człowiek, ale swoją nieuzasadnioną zazdrością, swoją nieufnością
                                    wyrządził mi sporo krzywdy. Kocham go gdzieś i zawsze będę kochać, ale jak
                                    kogoś, kto umarł. Zresztą nie mogłam się była pozbierać po rozstaniu, to chyba
                                    trwalo rok, tym bardziej, ze on też nie potrafił był zerwać kontaktu. To takie
                                    słodkie uczucie nostalgii, coś, co przywołuję, kiedy zastanawiam się, czy mój
                                    związek obecny ma sens i wtedy wiem.
                                    • onlyju Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 22:48
                                      ech...
                                      życie...
                                      dziękuję.
                                      historia budująca.
                                      a życie to jednak sztuka wyboru.
    • onlyju Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 18:37
      mi też. ale to chyba żadne pocieszenie.
      to podobno przejdzie.
      • vandikia Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 18:45
        szymborska chyba kiedys napisala, ze w czasie najfajniejsze jest to, ze nie
        stoi w miejscu. musi przejsc smile
        • onlyju Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 18:48
          i niech to będzie motto na następne dni moje.
    • ocean.niespokojny Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 18:45
      tak jakoś z powodu?
      • tina122 Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 18:53
        Nie wiem,od wczoraj tak cos mnie trzyma...w pracy o tym nie myślałam,ale w domu
        znów zrobiło się smutno....Nie lubię takich chwil,bo nie umiem z tym walczyćsad
        • onlyju Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 18:56
          To nie walcz. Ja siadam sentymentalnie, trzasnę Fakty, a potem zarzucam
          Angielskiego Pacjenta - 3,5 godziny wycia. Jak jest dół, podkopuję go jeszcze
          bardziej - w końcu staje się tak bezsensowny i nudny, że przechodzi.
          • vandikia Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 19:00
            o, ja jestem mistrzynią w pogłębianiu doła smile tez filmy i inne. skoro już jest
            źle, to niech bedzie jeszcze gorzej. a taki angielski pacjent niesamowicie
            oczyszcza organizm smile
            • ocean.niespokojny Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 19:02
              albo requiem dla snu-bardzo pozytywnie działa-człowiek cieszy się z tego co ma smile
              • vandikia Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 19:03
                po reguiem to ja sie czułam totalnie skołowana smile
                ostatnio bardzo dobrze mi idzie dołowanie się muzyką smile
                • ocean.niespokojny Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 19:08
                  no przecie music z requiem jest mega dołujące -jak chcesz to Ci prześlę
                  • vandikia Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 19:17
                    mam smile faktycznie sluchalam dzis do znudzenia w pracy smile ale dziękować smile
              • onlyju Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 19:03
                a ja tego jakoś nie mogę. estetka jestem cholerna. wolę estetyczne doły.
            • onlyju Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 19:02
              no widzisz, tina? vandikia i ja polecamy jakieś wstrząso-spazmy filmowe.
              pacjent cudowny na takie klimaty!
              • vandikia Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 19:04
                smile) a w sumie to sobie moze cos takiego obejrze? ale pacjenta nie mam uncertain
                mam same ciezkie filmy a na taki nie mam dzis sil. 21 gram np, albo miasto
                gniewu. a ja bym potrzebowala jakiegos klasycznego wyciskacza smile
                • onlyju Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 19:08
                  to polecam Ci z NAJglębszego doła Zostawić Las Vegas (Leaving Las Vegas)...
                  łłłłłłłłooooooooo Jjjeeeesssuuuu.... jaki ryk od początku do końca...
                  • vandikia Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 19:16
                    musialabym ruszyc 4 litery z 7 km stad, zaraz kukne na inny dysk co mam smile)
                    • onlyju Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 19:17
                      no ale na przyszłość Kochana, konieczność las vegas... niezbędnik każdej
                      beksababy
                      • vandikia Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 19:20
                        ok wink) qrde a ja nie mam specjalnie nic ckliwego. joe blacka chyba wrzuce. albo
                        man o fire - chociaz to nieromantyczne. znikam smile
                        • onlyju Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 19:22
                          joe black is quite good
                          do miłego
                        • juleczka4 Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 19:22
                          vandikia napisała:

                          joe blacka chyba wrzuce.

                          O świetny film , bardzo mi się podobał


                          Forum Mamby i brygady RR
                          TakiE CzasY, Bo To PolskA NiE ElegancjA FrancjA
        • juleczka4 Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 18:56
          Może @ się zbliża

          Ja mam za tydzień dostać i też mi się już powoli miesza w głowie indifferent
          • alpepe Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 18:57
            na pewno smile
        • ocean.niespokojny Re: Smutno mi:(Tak jakoś... 10.04.06, 19:00
          zapewne wiesz, a może bronisz się przed tą wiedzą smile
          być może nakręcasz się jak masz chwilę wolnego? nie poddawaj się tak łatwo, nie
          idź na łatwiznę, zawsze są argumenty za ale i przeciw a wszystko to w naszej
          główce-lepiej wymyśl nią coś dobrego i nie zadręczaj sie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja