znöw nieco o Wielkanocy

13.04.06, 10:19
Poratujcie mnie jakims pomyslem! Plisssss! Potrzebuje przepisik na dobre ale
nie za bardzo pracochlonne mieso na obiad wielkanocny. Rok temu robilam schab
nadziewany sliwkami. A teraz? Co Wy robicie?
    • kobieta_na_pasach Re: znöw nieco o Wielkanocy 13.04.06, 10:20
      hatige napisała:

      > Poratujcie mnie jakims pomyslem! Plisssss! Potrzebuje przepisik na dobre ale
      > nie za bardzo pracochlonne mieso na obiad wielkanocny. Rok temu robilam schab
      > nadziewany sliwkami. A teraz? Co Wy robicie?
      >
      schab nadziewany morelamismile
      • hatige Re: znöw nieco o Wielkanocy 13.04.06, 10:22
        Tos mnie pocieszyla... Zdecydowanie odpada slodkie nadzienie. Mezus rok temu
        zjadl i zachwalal,ale po slubie przyznal (bal sie gad jeden!), ze nie przepada
        za slodkimi zestawieniami...
        • kobieta_na_pasach Re: znöw nieco o Wielkanocy 13.04.06, 10:36
          hatige napisała:

          > Tos mnie pocieszyla... Zdecydowanie odpada slodkie nadzienie. Mezus rok temu
          > zjadl i zachwalal,ale po slubie przyznal (bal sie gad jeden!), ze nie
          przepada
          > za slodkimi zestawieniami...
          >
          no to z czasem dowiesz sie, ze nie przepada za wieloma innymi "przysmakami".
          przed slubem moja tesciowa mowila "on nie jest wybredny, wdrobisz mu bulke do
          mleka i zje". zywienie jego okazalo koszmarem. raz nawet przez zupe nie
          odzywalismy sie 3 mce do siebie. zywil sie czesciowo na miescie, czesciowo u
          mamusi. moja rada- gotuj to, na co ty masz ochote.
          • hatige czyli wszystko przede mnä... 13.04.06, 10:41
            On na nic nigdy nie narzeka. Z mamusiä nie mam poröwnania, bo choc jestem
            poczatkujäca,to radze sobie lepiej niz ona. Niedawno upieklam pierwszä babke
            piaskowä, obawialam sie zakalca, nie bylo go. Maz z dziecinstwa wspomina ciasta
            mamy, ktore byly wilgotne,bo...to byl sam zakalec!!! Ona nawet na Wigilie
            podaje barszcz z kartonika. Sprawe ze schabem sama wywloklam przy zamawianiu
            pizzy, zgodnie nie chcielismy hawajskiej z ananasem. Mam nadzieje,ze nie bedzie
            zle,bo on naprawde pochlania wszystko, co mu zrobie.
            • kobieta_na_pasach Re: czyli wszystko przede mnä... 13.04.06, 10:49
              ja mam troche gorzej, bo jego matka nic nie robila, tylko cale zycie kucharzyla
              w domu. nie bylo to wg mnie mistrzostwo, ale klepala pierozki, mieska w
              galarecie i takie tam pracochlonne. moja matka cale zycie natomiast pracowala i
              prowadzila dom. i tak lepeij i zdrowiej gotuje d niej, ale nie amm zamiaru
              dogadzac mezowi, bo i tak tego nie doceni. mowie ci, ze tak bedzie.ale ja
              jestem 17 lat po slubie.
    • gosiaes Re: znöw nieco o Wielkanocy 13.04.06, 10:28
      a może pierś indycza w sosie własnym?
      • hatige Re: znöw nieco o Wielkanocy 13.04.06, 10:29
        a przepis moglabys wklepac? prosze
        • kobieta_na_pasach ja robie uda kaczorow 13.04.06, 10:40
          ale to na obiad swiateczny, a ty sie zdecyduj czy chcesz do chleba czy jako
          danie obiadowe.
          • hatige Re: ja robie uda kaczorow 13.04.06, 10:42
            nie lubie kaczoröw!!!!!!!! never!!! ewentualnie bedzie jakas inna wersja
            schabu...
        • gosiaes Re: znöw nieco o Wielkanocy 13.04.06, 10:48
          pierś trzeba natrzeć solą, pieprzem, majerankiem i czym tam jeszcze chcesz i
          lubisz. Dużo tych przypraw, bo pierś jest gruba i musi to wszystko przeniknąć w
          mięsko. To się musi "przegryźć" (najlepiej przez całą noc). Potem trzeba tę
          pierś upiec w folii albo w takim rękawie do pieczenia mięsa. Trzeba dolać z pół
          szklanki wody żeby nie była za "sucha" - włożyć do jakiejś foremki lub naczynia
          i piec z godzinkę w piekarniku (temp. około 180-200). Z powstałego podczas
          pieczenia "soku" przyrządzasz sos - możesz też kupić jakiś np.pieczarkowy i
          zrobić go na bazie tego wywaru. Mięsko kroisz w grube plastry (ok. 1-1,5 cm) i
          polewasz sosikiem.

          Nie wiem czy to zrozumiałe, co napisałam - w razie co to polecam stronę
          www.smaczny.pl/
          • mmagi albo sosem żurawinowym:-) 13.04.06, 12:18

          • hatige Re: znöw nieco o Wielkanocy 13.04.06, 12:42
            Wielkie dzieki smile
      • kobieta_na_pasach Re: znöw nieco o Wielkanocy 13.04.06, 10:39
        gosiaes napisała:

        > a może pierś indycza w sosie własnym?

        jezu, indyki sie je na co dzien.
        • gosiaes Re: znöw nieco o Wielkanocy 13.04.06, 10:49
          zależysmile
          ja nie jem...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja