onlyju
14.04.06, 10:07
Dwóch zawianych goćci miało ochotę na drinka, ale mieli ze sobą tylko
dolara i parę centów. W końcu jeden z nich proponuje:
- Złóźmy się i kupmy sobie hot doga.
- Hot doga? A po kiego? Ja chcę drinka!!!
- Otóź to. Zrobimy tak: kupimy hot doga, wyjmiemy z niego parówkę i
przymocuje ją sobie do rozporka. Pójdziemy do baru, zamówimy drinki,
wypijemy. Kiedy przyjdzie do płacenia, ty uklękniesz i zaczniesz ssać
parówkę, tak jakbyś robił mi laskę. Barman nas wyrzuci i nie będziemy musieli
płacić.
Jak uradzili, tak zrobili. Zamówili dwie whisky, wypili, odegrali scenkę,
barman ich wyrzucił i kazał nie wracać. Odstawili ten numer w 19 barach.
- Wiesz co? - mówi w końcu ten drugi - Zamieńmy się rolami,
bo mnie juź kolana bolą...
- Myślisz, źe jesteś w gorszej sytuacji ode mnie? Stary, ja zgubiłem
parówkę w trzecim barze..
Policjant zatrzymuje dresiarza w BMW
P: Dokumenciki proszę.
D: Nie mam dokumencików.
P(uśmiechnięty): Aha, bez dokumencików jeździmy?
D: Ale tu mam zaświadczenie o skradzeniu dokumentów, mam jeszcze tydzień na
wyrobienie nowych...
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...obchodzi
samochód patrząc badawczo, uśmiecha się szeroko i mówi:
P: No proszę jeździmy auteczkiem na niemieckich numerkach?
D: A tak, proszę bardzo - mienie przesiedleńcze, mam jeszcze dwa tygodnie na
zarejestrowanie - podaje policjantowi dokument.
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...
Poirytowany każe otworzyć bagażnik. W bagażniku trup.
P: A to co!?
D: A to wujek Rysiek, proszę oto akt zgonu - podaje policjantowi dokument.
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...
P(zbaraniały): No akt zgonu w porządku ale tak nie wolno przewozić zwłok ...
D: Proszę, tu jest pozwolenie na transport zwłok, jutro pogrzeb w kaplicy
Świętego Jana w Krakowie - podaje policjantowi dokument.
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...
Zdesperowany zagląda do bagażnika, zauważa coś i pyta triumfalnie:
P: A dlaczego denat ma lokówkę elektryczną w odbycie?!
Dresiarz podaje mu dokument:
D: Proszę bardzo: Ostatnia Wola Wuja Ryśka ...
Sekretarka odbiera telefon- Dyrektor jest?
- Właśnie wychodzi, oooh.. wchodzi... oooh... wychodzi... wchodzi...
Barman opieprza kelnera:
- Kiedy wreszcie przestaniesz wyrzucać pijanych klientów na zewnątrz??
- Przecież nawalonych się wyrzuca z lokalu
- Ale k**wa nie w "WARSIE"!!!
Przychodzi baba do dentysty:
- Panie doktorze, tak strasznie boje się borowania, że chyba wołałabym już
zajść w ciąże.
- To niech się pani zdecyduje, bo nie wiem, jak fotel mam ustawić.
Klient rozwiązuje krzyżówkę i pyta innego:
- Otwór u baby na literę *p*.
- Poziomo czy pionowo.
- Poziomo.
- To pisz *pysk*.
Wiek mężczyzn:
0 - 20 lat - mężczyzna jest jak FIAT: mały i figlarny.
20-30 lat - mężczyzna jest jak PORSCHE: szybki i energiczny.
30-40 lat - mężczyzna jest jak CITROEN: perfekcyjny.
40-50 lat - mężczyzna jest jak POLONEZ: obiecuje więcej niż może zrobić.
50-60 lat - mężczyzna jest jak ŻUK: trzeba go ręcznie zastartować.
60- ... lat - wypada zmienić markę.
Wiek kobiet:
0 - 20 lat - kobieta jest jak AZJA: dobrze znana, ale jeszcze nie odkryta.
20-30 lat - kobieta jest jak AFRYKA: gorąca i wilgotna.
30-40 lat - kobieta jest jak USA: wydajna i technicznie doskonała.
40-50 lat - kobieta jest jak EUROPA: po dwóch wojnach światowych,
wykorzystana ale wciąż piękna.
50-60 lat - kobieta jest jak ROSJA: wszyscy wiedza gdzie to jest, ale nikt
nie chce tam jechać
- Kochanie, co sądzisz o seksie analnym?
- Jak dla mnie ok.
- Już się bałem, że będziesz miała coś przeciwko...
- A co ja się będę wtrącać, jak spędzasz czas z kolegami?
Z dachu drapacza chmur mordercy wyrzucili faceta. Spada:
- Aaaaaaaaaa!!! Przelatuje koło 25 piętra, gdzie na balkonie opala się nago
super laska:
- Ooooooo!!!
Mamo dzisiaj śniła mi się Marysia
-Nie szkodzi ja to wypiorę...
Wchodzi sekretarka do gabinetu szefa.
-Szefie mam dwie wiadomości, dobrą i złą.
-Zaczynaj od dobrej.
-Nie jest pan bezpłodny!
Noc poślubna:
- Kochanie dużo było ich przede mną?
Mija godzina, ona milczy
- Kochanie gniewasz się na mnie?
- Cicho liczę...
- A ja swoją cnotę straciłam bezboleśnie
- ????
- Jak go wyjął pękła ze śmiechu
- Panie doktorze mój mąż ma problemy w łóżku, mógłby pan coś zrobić żeby
znowu był jak byczek?
- Proszę się rozebrać
- Rozebrać?
- Tak, zaczniemy od rogów
W bibliotece:
- W jakim dziale postawić "Onanizm"?
- Rękodzieło!
Dzwonek do drzwi. Facet otwiera, a tu maleńka śmierć
- Co, znów po kanarka?
- Nie, tym razem impotencja
Za górami, za lasami żyła sobie piękna, niezależna, pewna siebie księżniczka.
Pewnego razu natrafiła na żabę siedzącą na kamieniu i przyglądającą się
brzegom nieskazitelnie czystego stawu w pobliżu jej zamku. Żaba wskoczyła
księżniczce na kolana i powiedziała:
- Piękna Pani, byłem przystojnym księciem, aż pewnego razu zła wiedźma
rzuciła na mnie urok. Jednakże jeden Twój pocałunek wystarczy abym znów stał
się młodym, żwawym księciem, jakim byłem przedtem. Wtedy, moja słodka,
weźmiemy ślub i będziemy razem z moją matką gospodarować w tym zamku. Tam
będziesz przygotowywać mi posiłki, prać moje ubranie, rodzić mi dzieci, i
będziemy żyli długo i szczęśliwie...
Tego wieczoru, przygotowując kolację, przyprawiając ją białym winem i sosem
śmietanowo-cebulowym, księżniczka chichocząc cichutko pomyślała:
- No ku**a, nie sądzę...
i dalej przewracała skwierczące na patelni żabie udka w panierce...
Przychodzi facet na pogotowie. Ma podbite oczy a dookoła gardła ciasno
owinięty kij do golfa. Oczywiście doktor spytał od razu, co się stało.
- No, więc to było tak - zaczął facet - graliśmy sobie z moją żoną w golfa.
Wszystko szło dobrze do momentu, gdy jej piłka poleciała w kierunku stada
krów. Poszliśmy jej szukać. Zauważyłem, że jedna z krów ma w tyłku coś
białego. Podniosłem ogon i okazało się, że to piłka do golfa. I tu popełniłem
błąd.
- Na czym polegał pański błąd? - spytał lekarz
- Pokazałem palcem na piłkę i zawołałem głośno do mojej żony, która szukała
jej na drugim końcu pastwiska:
"Hej, zobacz! Ta tutaj wygląda całkiem jak twoja!"
Sekretarka wychodzi z toalety z tampaxem za uchem. Widząc to szef pyta ją
- Pani Madziu, co pani ma za uchem?!
- O, a gdzie jest mój długopis!
PENIS
Ja, niżej podpisany Penis, zwracam się o podniesienie wynagrodzenia z
następujących powodów: - Wykonuję pracę fizyczną - Pracuję na odpowiedzialnym
stanowisku - Przede wszystkim pracuję głową - Pracuję także w weekendy oraz
święta państwowe - Pracuję w zanieczyszczonym środowisku - Nie otrzymuję
wynagrodzeń za nadgodziny i pracę zmianową - Pracuję w zaciemnionych
warunkach, o złej wentylacji - Pracuję w warunkach wysokich temperatur -
Niebezpieczeństwo chorób zawodowych.
Penis
Odpowiedź z Działu Kadr: W nawiązaniu do poruszonych argumentów informujemy,
że uważamy je za całkowicie bezzasadne, ponieważ: - Nie pracuje Pan w
systemie 8-godzinnym - Ciągły Pana sen przerywają jedynie krótkie okresy
twórczej pracy - Nie zawsze wykonuje Pan polecenia Kierownictwa - Nie
przebywa Pan w wyznaczonych miejscu, ale ciągle je zmienia - Za często robi
Pan przerwy w pracy - Nie wykazuje się Pan inicjatywą i chęcią działania,
która jest wymuszana presją i stymulacją Kierownictwa - Zostawia Pan bałagan
po zakończeniu zmiany - Zaniedbuje Pan zdrowie i wymogi BHP, np. nie
zakładając odpowiedniej odzieży ochronnej - Unika Pan pracy jedna zmiana po
drugiej - Czasami opuszcza Pan miejsce wyznaczone przed ustalonym czasem - I
nade wszystko podejrzane jest to, że przychodzi Pan i wychodzi z pracy
taszcząc dwa podejrzanie wyglądające worki.
Kierownik Działu
Klatka schodowa. Wchodzący na górę człowiek widzi małą dziewczynkę, która