do kobiety na pasach, sorry, że na forum

18.04.06, 13:29
jeszcze raz sobie poczytałam twój wątek i odpowiedzi.
Ja bym włączyła młodemu neta wcześniej, ale szantażowałabym go tym netem tak,
że musiałby chodzić mi jak w zegarku.
Masz taki atut w ręce, czemu zeń nie skorzystasz?
    • monalisa.pl Re: do kobiety na pasach, sorry, że na forum 18.04.06, 13:30
      hehe masz fatalne podejscie do dziecismile
      szantazem nic nie wygrasz.
      nie wiesz ze zakazany owoc smakuje najlepiej??
      nie polecam knp tej metody.
      to nie 9 letnie dziecko ale 16 letni mlody facet ktorego szantazem nie
      zastraszysz!
      • kobieta_na_pasach Re: do kobiety na pasach, sorry, że na forum 18.04.06, 13:38
        monalisa.pl napisała:

        > hehe masz fatalne podejscie do dziecismile
        > szantazem nic nie wygrasz.
        > nie wiesz ze zakazany owoc smakuje najlepiej??
        > nie polecam knp tej metody.
        > to nie 9 letnie dziecko ale 16 letni mlody facet ktorego szantazem nie
        > zastraszysz!

        tiaaa, a potem wyrosnie z niego szantazysta. juz probuje mnie szantazowac,ze
        jak mu nie podlacze teraz netu, to nie przygotuje sie do testow dobrze, ktore
        ma w przyszlym tygodniu. wszystko bralam pod uwage, kiedy moj syn mial kilka
        lat, ze jako nastolatek bedzie probowal cpac, pic , palic czy lazic na imprezy
        z dziewczynami i przygotowywalam sie do tego psychicznie. nic z tych rzeczy sie
        nie zdarzylo,zdarzylo sie za to cos, o czym kompletnie nie mialam pojecia,ze
        zagrozi mojemu dziecku!
        • alpepe Re: do kobiety na pasach, sorry, że na forum 18.04.06, 13:40
          pozwól mu grać, zobaczysz, wyrośnie z tego sam z siebie, ale ty używaj kart, nie
          dawaj mu argumentów.
      • alpepe Re: do kobiety na pasach, sorry, że na forum 18.04.06, 13:39
        nie zrozumiałaś, nie szantaż, ale racjonalizacja nałogu, trzymanie go ryzach.
        A co do mojego podejścia, to dziwnym trafem wszyscy, którzy mnie widzieli w
        interakcji z dziećmi w szkole czy np. na podwórku, mają odmienne zdanie od twojego.
        • kobieta_na_pasach Re: do kobiety na pasach, sorry, że na forum 18.04.06, 13:49
          alpepe napisał:

          > nie zrozumiałaś, nie szantaż, ale racjonalizacja nałogu, trzymanie go ryzach.
          > A co do mojego podejścia, to dziwnym trafem wszyscy, którzy mnie widzieli w
          > interakcji z dziećmi w szkole czy np. na podwórku, mają odmienne zdanie od
          twoj
          > ego.

          mowimy o dzieciach, czy o nastolatkach, do ktorych juz niektorzy zwracaja sie
          per pan, ktorzy sie gola nierzadko wspolzyja.
          • alpepe Re: do kobiety na pasach, sorry, że na forum 18.04.06, 13:54
            a rozpatrujemy rozwój emocjonalny i społeczny, czy fizyczny i seksualny??? Bo,
            chyba sama się zorientowałaś, że jednak twój syn, jaki wielki i aktywny
            seksualnie by nie był, jeszcze JEST dzieckiem?
            Oskar Wilde chyba to powiedział b. mądre słowa, że niczemu nie potrafi się
            oprzeć z wyjątkiem pokusy.
            I w tym jest klucz.Chłopak ci wyrośnie z nałogu, tylko, że ty się teraz
            martwisz, bo chciałabyś, by miał lepsze oceny.
            • kobieta_na_pasach Re: do kobiety na pasach, sorry, że na forum 18.04.06, 14:05
              alpepe napisał:

              > a rozpatrujemy rozwój emocjonalny i społeczny, czy fizyczny i seksualny??? Bo,
              > chyba sama się zorientowałaś, że jednak twój syn, jaki wielki i aktywny
              > seksualnie by nie był, jeszcze JEST dzieckiem?
              > Oskar Wilde chyba to powiedział b. mądre słowa, że niczemu nie potrafi się
              > oprzeć z wyjątkiem pokusy.
              > I w tym jest klucz.Chłopak ci wyrośnie z nałogu, tylko, że ty się teraz
              > martwisz, bo chciałabyś, by miał lepsze oceny.

              mam nadzieje. moj maz np. dopiero teraz zaczal wyrastac z nalogu picia. a
              powiedzialam mu juz nie raz,ze jest uzalezniony. ale udowodnil w czasie
              postu,ze nie musi pic nawet piwa.choc, raczej to dolegliwosci gastryczne
              sprawily,ze niczego nie pil.papierosy rzucil juz 14 lat temu.wiec, mimo
              chwiejnego charakteru, potrafi walczyc z nalogami.ja jestem wolna od nalogow,
              bo pisanie tutaj, w czasie pracy to forma oderwania sie od otoczenia. w domu do
              netu mnie nie ciagnie. wiec cos tam w genach syn ma od nas. ale czas posiwecony
              na gre jest nieproporcjonalny do czasu poswiecanemu nauce. proporcje sa jak
              1:10.
        • monalisa.pl Re: do kobiety na pasach, sorry, że na forum 18.04.06, 14:12
          trzymanie w ryzach tak, ale nie szantaż a tego słowa uzylas w swoim poscie wiec
          sie nie dziw ze na niego zaaragowalam przeciw bo tak tez go odczytalam.
          pozatym nie sadze zeby syn knp byl juz w nałogu - to normalne u chlopaków w
          jego wieku, tymbardziej w dobie netu i ciekawostek jakie net propnuje mlodziezy
          dla "zabicia czasu" (czego osobiscie nie pochwalam ale tez kompa na kłodke
          dzieciom swoim nie bede wstanie zamknać bo to nietrafna metoda zakazu
          czegokolwiek, sa na szczescie jeszcze inne metody na odwrocenie uwagi dziecka
          od kompa)
          • kobieta_na_pasach Re: do kobiety na pasach, sorry, że na forum 18.04.06, 14:33
            monalisa.pl napisała:

            > trzymanie w ryzach tak, ale nie szantaż a tego słowa uzylas w swoim poscie
            wiec
            >
            > sie nie dziw ze na niego zaaragowalam przeciw bo tak tez go odczytalam.
            > pozatym nie sadze zeby syn knp byl juz w nałogu - to normalne u chlopaków w
            > jego wieku, tymbardziej w dobie netu i ciekawostek jakie net propnuje
            mlodziezy
            >
            > dla "zabicia czasu" (czego osobiscie nie pochwalam ale tez kompa na kłodke
            > dzieciom swoim nie bede wstanie zamknać bo to nietrafna metoda zakazu
            > czegokolwiek, sa na szczescie jeszcze inne metody na odwrocenie uwagi dziecka
            > od kompa)

            oj, ulzylo mi troche. z lepszym nastawieniem do rozmowy wroce do domusmile
            to straszne miec jedynaka, bo dochodzi do tego lęk o jedyne dziecko.ale juz nic
            tego nie zmieni. jedyna nadzieja w jakiejs milej dziewczynie, ktora pozna.

    • grogreg Re: do kobiety na pasach, sorry, że na forum 18.04.06, 15:24
      Manipulowanie dzieckiem?
Pełna wersja