Dodaj do ulubionych

musze ulec mężowi i....

27.05.06, 16:24
isc z na Koda. wezme z soba ksiazke i latarke.
Obserwuj wątek
      • kobieta_na_pasach Re: musze ulec mężowi i.... 27.05.06, 16:31
        reniatoja napisała:

        > To nie jest jeszcze tak źle z tym Twoim mężem, skoro chce mu się ciagac z Toba
        > po kinach. Ksiązke którą weźmiesz, też Kod, czy jakąs inną, bo nie skumawszy.

        w zyciu nie przeczytam tej ksiazki , bo to nie moj ulubiony typ literatury.
        a jesli chodzi o meza, to co ma wspolnego jedno z drugim? ja bez problemu chodze
        sama do kina, a on ma widac z tym problem i musi miec towarzystwo. tym
        bardziej,ze nie pozwalam mu pic w kinie piwa. raz sobie kupil, wsadzil kubek w
        otwor przy fotelu i wszystko znalazlo sie na podlodze. siedzielismy w tym
        smrodzie dwie godz. od tego czasu ma zabronione. ale jak sam to moze.
        • gres81 Re: musze ulec mężowi i.... 27.05.06, 16:39
          > w zyciu nie przeczytam tej ksiazki , bo to nie moj ulubiony typ literatury.
          > a jesli chodzi o meza, to co ma wspolnego jedno z drugim? ja bez problemu chodz
          > e
          > sama do kina, a on ma widac z tym problem i musi miec towarzystwo. tym
          > bardziej,ze nie pozwalam mu pic w kinie piwa. raz sobie kupil, wsadzil kubek w
          > otwor przy fotelu i wszystko znalazlo sie na podlodze. siedzielismy w tym
          > smrodzie dwie godz. od tego czasu ma zabronione. ale jak sam to moze.

          e no spoko z niego dowcipnisc.
          a mozę wział Ciebie że by Ci przyjemnosc zrobic?
        • reniatoja Re: musze ulec mężowi i.... 27.05.06, 16:45
          kobieta_na_pasach napisał:


          > a jesli chodzi o meza, to co ma wspolnego jedno z drugim?

          Pisałaś, ze on nudny piernik jest, a ja myślę, ze jeśli jescze chce mu się
          chodzić do kina z zoną, to nie swiadczy o nim zle, lecz dobrze i że nie
          zgnuśniał jeszcze tak bardzo. Co do piwa to nie wiem jak w Polsce, ale tutaj
          nigdy nie widziałam piwa dostępnego w kinach, całe szczescie, bo faktycznie,
          jak się rozleje to smród nie do wytrzymania.
          • kobieta_na_pasach Re: musze ulec mężowi i.... 27.05.06, 19:29
            reniatoja napisała:

            > Pisałaś, ze on nudny piernik jest, a ja myślę, ze jeśli jescze chce mu się
            > chodzić do kina z zoną, to nie swiadczy o nim zle, lecz dobrze i że nie
            > zgnuśniał jeszcze tak bardzo. Co do piwa to nie wiem jak w Polsce, ale tutaj
            > nigdy nie widziałam piwa dostępnego w kinach, całe szczescie, bo faktycznie,
            > jak się rozleje to smród nie do wytrzymania.
            >
            nie no do kina to ona zawsze chetny, albo do picia. gorzej z wyjsciem na impreze
            taneczna. ja np. lubie sie bawic, niekoniecznie z alkoholem, a on siedziec ,
            gadac, jesc i pic.
            >
            >
            >

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka