onlyju
29.05.06, 10:31
piękna pogoda przez całą sobotę - słońce.
są już pierwsi plażowicze. za parawanami leżą prawie nago i rzeczywiście
widać tą opaleniznę.
zajebiste naleśniki.
pani od gofrów półnaga i strasznie opalona ("eee...hehe... nieeee... to w
grecji byłam..." - jasne. w solarium "Grecja" chyba).
na molo kawałek z nowych desek, trochę pomalowali barierki.
ładnego faceta widziałam. jadł gofra. to i ja kupiłam. ale tak mi się
śmietana z polewą ulewały, że musiałam odejść w ciszę i zjeść w spokoju (cała
morda w smietanie i czekoladzie, a on tak jakoś elegancko to jadł...)
nastrój sentymentalno - łagodny. jodu nawdychana, w pełni odprężona, zdjęcia
w sumie ładne.
poniedziałek: kurwa, zapomniałam, że mam spotkanie szefów o 18.00... czyli w
robocie dziś jestem do ciemnej godziny.
weekend pod znakiem telefonów od eksów. jeden wydzwania, bo tęskni, drugi, bo
się żeni i się nie cieszy.
a morze szumi...