Dodaj do ulubionych

Dostaliśmy list (wnerwiłam się)

03.07.06, 14:16
od ZPB, pod którym podpisał sie Andrzej Dubikowski.
Zastanawiam sie ile trzeba mieć tupetu by apelowac o "zrobienie czegoś" w
sprawie niewpuszczania na terytorium Polski członków zarządu rozłamowego ZPB -
pismo bowiem jest od podporządkowanego Łukaszence Związku.

Oto cytat z "Myśli Polskiej" (to takie elpeerowskie antysemickie pisemko):
"Od redakcji: Kreowanie na gwiazdę i męczennicę sprawy polskiej Andżeliki
Borys przybiera formy groteskowe i byłoby groteską, gdyby nie to, że ci
Polacy na Białorusi, którzy z nią nie idą – uznawani są za „zdrajców”, a
nawet nie za Polaków. Tak więc „zdrajcami” są: dr Tadeusz Kruczkowski,
zasłużony dla sprawy w polskiej już w czasach, kiedy panna Borys nosiła
koszule w zębach, „zdrajcą” jest Józef Łucznik, żołnierz AK, obecny prezes
Związku Polaków na Białorusi. Do tego grona dołączyła Tatiana Zaleska. O tym
pisze Andrzej Dubikowski w „Głosie znad Niemna” wydawanego przez ZPB (nr 8 z
24.02.2006)"

Sęk w tym, że Kruczkowski jest odpowiedzialny za malwersacje finansowe w
Związku (wspieranym przez polski budżet!!), atakował też opozycję
argumentując, że "destabilizuje" sytuacje w kraju.
W powyzszym cytacie Dubikowski sie skarży że Zaleska i Łuczik nie są
wpuszczani na polskie terytorium, ale nie zająknął się słowem o tym, jak
Anzelika borys musiała do Polski jechać przez rosję i Ukrainę, bo władze
białoruskie nie chciały jej puścić.

Zastanawiam sie też... list spalic czy wrzucic do kibla?
Obserwuj wątek
    • krambambulia Re: Dostaliśmy list (wnerwiłam się) 03.07.06, 14:36
      "Budżet RP wspiera Polaków mieszkających za naszą wschodnią granicą. Za
      pośrednictwem Senatu pieniądze otrzymują instytucje, których zadaniem jest
      finansowanie polskich organizacji społecznych, szkół i czasopism. Największymi
      sumami dysponuje Wspólnota Polska, mniejszymi Fundacja Pomoc Polakom na
      Wschodzie oraz Semper Polonia.

      Zadaniem Wspólnoty Polskiej jest finansowanie inwestycji proponowanych przez
      miejscowe polskie organizacje – choćby budowy domów polskich. Na Białorusi
      działa ich aż 16. Takie instytucje funkcjonują także na Litwie i Ukrainie.
      Jednak białoruskie domy polskie mają szczególny status prawny. W odróżnieniu
      choćby od tych na Ukrainie (jedynie użyczonych polskim organizacjom) są
      własnością ZPB. Jeżeli w wyniku trwającego od kilku tygodni polsko–
      białoruskiego kryzysu Aleksander Łukaszenka zdecyduje się przejąć władzę nad
      Związkiem lub go rozwiązać, będzie jedynym dysponentem mienia, za który budżet
      RP zapłacił kilkadziesiąt mln zł. Z naszych informacji wynika, że do MSZ,
      Kancelarii prezydenta, marszałków Sejmu i Senatu, od kilku lat docierały
      informacje o defraudowaniu przez Tadeusza Kruczkowskiego pieniędzy pochodzących
      z Polski. Dom Polski w Wołkowysku skarżył się naszym dyplomatom, że centrala
      Związku Polaków w Grodnie nie przesyła mu nawet pieniędzy na opłacenie
      rachunków za prąd. Świadkowie, do których dotarliśmy, mówią, że od pierwszych
      dni swojego urzędowania Tadeusz Kruczkowski osobiście zajął się księgowością
      ZPB, rozliczeń dokonywał wraz ze swym kolegą Gałoszą. Nie dopuszczał do nich
      innych członków Związku. "

      K.Hejke, GP
    • sagis Dlaczego ujawniasz na forum czyjeś nazwiska? 03.07.06, 14:39
      Jesteś niekonsekwentna.
      Zarzucasz Widokowi, że napisał tutaj, jak postąpiła Onlyjou, a sama zamieszczasz
      tutaj czyjeś nazwiska bez zgody tych osób.
      A, Ty łamiesz prawo.
      Chwalisz się, że masz takie znajomości i tyle robisz dla jakieś sprawy?
      Kogo tutaj to interesuje?
      Powinnaś pewne sprawy załatwiać między zainteresowanymi osobami, a nie
      upubliczniać ich tutaj.
    • hultaj78 Re: Dostaliśmy list (wnerwiłam się) 03.07.06, 14:54
      Schować na dno szafy. Przestać sie denerwować, bo to przecież w sumie w tym
      kraju normalne - dobieranie faktów do wyników i teorii jakie chce się udowodnić
      przy pomijaniu tych, które nie pasują. A schować po to, żeby za czas jakiś móc
      albo się z tego pośmiać, albo móc rzucić w twarz temu czy owemu cytatem.
    • kryzysowa_narzeczona75 Re: Dostaliśmy list (wnerwiłam się) 03.07.06, 15:09
      kramba smile, ale przyznasz, ze do dyskretnych to ty nie nalezysz, co? smile Wiesz...
      swego czasu, jak bylam piekna i mloda, to pracowalam w politycznym swiatku, czy
      moze bagienku i jakkolwiek milion rzeczy mi sie nie podobalo, nigdy nie
      podawalam nazwisk, ani detali dot. mojej pracy. Nawet jak mialam wkurw... na
      szefa to pisalam tu ogolniki i tez znajdowalam dobre slowo.
      I powiedzmy, taka mala rada - w tym swiatku dyskrecja to twoj atut, niedyskrecja
      to problemy. Stara i doswiadczona ci to mowi smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka