aasiula1
13.07.06, 23:42
W sobotę moja sąsiadka (a raczej moich rodziców, bo ja tam już nie mieszkam)
zabiła na miejscu młodą dziewczynę. To znaczy potrąciła ją swoim starym
maluchem. Owa pani doktor ma chyba z 80 lat i już parę lat temu widziałam jak
parkując pod blokiem obija samochody obok... Jeżeli ona sama nie była
świadoma tego, że nie powinna jeździć, dlaczego jej rodzina jej tego nie
zabroniła??? Jeżeli nawet mają w dupie innych uczestników ruchu to chyba
powinni się o nią martwić. Dodam, że dzici się nią opiekują i bynajmniej nie
zaniedbują w innych dziedzinach.