ajkro
31.07.06, 11:13
wiadomosci.onet.pl/1349378,242,2,kioskart.html
Piszą, że ludzie są altruistami dla swojej rodziny, a dla innych są
egoistami.
Tak naprawdę nie może być altruista jednocześnie egoistą dla innych.
To świadczy, że ci niby altruiści tylko jedynie robią coś z jakiś względów.
Kobiety np. potrafią poświęcić się dla mężczyzny, aby dzięki niemu zaspokoić
swoje potrzeby. Nic za darmo. Po prostu takie kobiety odkładają zaspokajanie
swoich potrzeb w czasie i gdy poczują się pewne swojego mężczyzny(np. wezmą
ślub) to wtedy zaczynają wymagać od niego. Dlatego tak mężczyźni dziwią się,
że kobieta zmienia się po ślubie. Ja zawsze myślę, że każdy jest jaki jest.
Nie można nikogo zmieniać w przeciwieństwie do innych kobiet.
Altruistą po prostu jest się dla wszystkich. To jest cecha, a nie wola.
"– Dziś w znajomościach liczą się doraźne treści. Nie szukamy bratniej
duszy, ale właściwej osoby, która pomoże nam w karierze. Brak czasu i wyścig
szczurów powodują, że relacje międzyludzkie traktujemy instrumentalnie. Z
kimś wypada się pokazać, a z kimś nie – mówi Joanna Heidtman. Prof. Janusz
Czapiński z Katedry Psychologii Społecznej UW nazywa to więzią zadaniową, a
więc sytuacją, gdy kontaktujemy się ze znajomymi tylko wtedy, gdy są nam do
czegoś potrzebni. Zdaniem socjologa, dr. Jacka Kurzępy z Instytutu Socjologii
Uniwersytetu Zielonogórskiego, miejsce przyjaciół zajęli fachowcy (np.
psychoterapeuci), którym płacimy i wymagamy, by wyciągnęli nas z problemów.
Spotkania towarzyskie mają być lekkie i powierzchowne, stąd np. moda na
grillowanie, podczas którego więcej jest zabawy niż rozmowy."
Piszą tutaj o singlach, a tak naprawdę najgorsi są związani z kimś ludzie, bo
oni właśnie po to wiążą się z kimś, aby zaspokoić swoje potrzeby. Nawet
kobiety myślące o dzieciach chcą tylko zaspokoić swój instynkt opiekuńczy i
czasami dzięki dzieciom inne potrzeby(być zgodnie z opinią innych ludzi, mieć
dzieci, aby ktoś na starość podał im szklankę wody, czy np. nawet poczuć się
wtedy prawdziwą stereotypową kobietą)
Później te kobiety budzą się i widzą, że nikt nie mógł przy ich egoiźmie
zostać z nimi.
Mężczyzna nie może zaspokoić wszystkich ich potrzeb.
On też w końcu ma ich dosyć.
Do czego to zaprowadzi? Ludzie, którzy instrumentalnie traktują innych z
czasem obudzą się z ręką w nocniku. Już o takich słyszałam.
Mieli dużo pieniędzy i ludzi traktowali jak rzecz, a jak noga im podwinęła
się, to ...
Ale, tacy traktowali tak samo ludzi i takimi otaczali się.
Porządni ludzie z takimi nie będą trzymać się, bo i tak zostaną przez nich
wykorzystani i jak śmiecie porzuceni.