Wesele. Jaka moda???

28.08.06, 10:04
Nie o kiecke mi nie chodzi, tylko o obecne zwyczaje mlodych...
Otoz mylismy na weselu. Miejsce super, jedzenie wysmienite, towarzystwo
calkiem zabawowe, orkiestra ambitna (troche brakowalo mi jednak weselnego
disco polo). Mlodzi... Wg mnie byliby szczesliwi, gdyby po mszy, zyczeniach,
kopertach i obiedzie mogli sobie dalsza czesc odpuscic. Tanczyli ile musieli
nie wiecej, zrobili rekonesans stolikow i z plastikowym usmiechem pytali
wszystkich grzecznie jak sie bawia (bo tak trzeba i nawet specjalnie nie dalo
sie tego ukryc). Po oczepinach upatrzyli sobie ustronny kacik i tam siedzieli
przy malym stole, czekajac chyba na ewentualnych rozmowcow. O 3:00 zupelnie
znikneli. Wesele trwalo do 5:00. Poprawiny... o 12:00 pozne sniadanie, a po
14:00 mlodzi pojechali do domu (nie mylic z podroza poslubna).
No i czego sie czepiam? W zasadzie wesele jest dla mlodych, a goscie to
przeciez tlo i sama wychodze z takiego zalozenia, ale...sprawiali wrazenie tak
zmeczonych gromada ludzi i tym, ze musza byc obtancowani przez wujkow i
ciotki. Tak zmeczeni tym, ze nalezy prowadzic kurtuazyjne rozmowy, ze trzeba
przykleic plastikowy usmiech, a na poprawinach byli niemile zaskoczeni, ze
jeszcze ktos z gosci jest... I tak sobie mysle... Trzeba bylo urzadzic obiad w
restauracji a wieczorem ladnie wszystkim pomachac i kazdy do swojego domku.
Fakt faktem, bawilam sie swietnie, od pewnego momentu wrecz na przekor mlodym.
Oj, dobra pewnie sie czepiam, ale nie podobalo mi sie ich zachowanie i juz smile
    • annajustyna Re: Wesele. Jaka moda??? 28.08.06, 10:12
      Moje weselicho bylo inne. Przede wszytskim bylo nas w sumie 27 osob...A kolo
      mojej babci byla taka impreza ostatnio, ze wikary po pijakiú usnal pod drzewem i
      znalezli go miejscowi "piwosze"...Oczywiscie nie omieszkali dryndnac na
      plebaniewink))).
    • juleczka4 Re: Wesele. Jaka moda??? 28.08.06, 10:23
      kryzysowa_narzeczona75 napisała:

      > Nie o kiecke mi nie chodzi, tylko o obecne zwyczaje mlodych...
      > Otoz mylismy na weselu.

      Skoro tylko myliście na weselu to nie dziwię Ci się ,że się czepiaszsmile))
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Wesele. Jaka moda??? 28.08.06, 10:26
        ojej, sie czepiasz. Niewyspana jestem smile))
    • widokzmarsa Re: Wesele. Jaka moda??? 28.08.06, 10:42
      też uważam forum za dobre miejsce by przypierdolić się z rana gdy mam wqurwa))
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Wesele. Jaka moda??? 28.08.06, 10:50
        od razu przypierdolic tongue_out Uwazam, ze to ich dzien i ich swieto. Ale byli tez
        niejako gospodarzami. Gdyby nie fakt, ze goscie zajmowali sie sami soba, czy tez
        soba nawzajem bylaby totalna klapa smile)
    • lajton Re: Wesele. Jaka moda??? 28.08.06, 10:43
      Jam w temacie, bo z soboty na niedziele bawilam sie na weselu.
      Para mloda czesciej wychodzila na taras na papierosa niz siedziala z nami w
      sali i tanczyla. Nie byli tam sami, zawsze w towarzystwie innych gosci
      palacych. Szczerze? Nie przeszkadzalo mi to zupelnie. Nie mialam potrzeby ich
      adoracji, ciaglej obecnosci swiadczacej o tym, jak to oni sie ciesza, ze i ja i
      reszta gosci jestesmy. Ale byli sympatyczni, usmiechali sie, nie robili nic na
      sile.
      I widzialam tez zmeczenie na ich twarzach spowodowane stresem, przezyciami,
      nieprzespana noca. I wiem, ze ja w takiej sytuacji wiecej tez bym pewnie z
      siebie nie wykrzesala.
      Weselicho bylo oki.
      • to-wlasnie-ja Re: Wesele. Jaka moda??? 28.08.06, 10:52
        Mnie sie wydaje , ze bardzo czesto wesele jest tak naprawde nie dla mlodych i
        zorganizowane nie z koncepcja samych mlodych, tylko zgodnie z wola i pomyslem ich rodzicow. A sami mlodzi dla tzw. " swietego spokoju " z rezygnacja godza sie na to. Nic wiec dziwnego, ze nie maja ochoty udawac cudownego nastroju.
        • kryzysowa_narzeczona75 Re: Wesele. Jaka moda??? 28.08.06, 10:58
          No i wlasnie tego tez nei rozumiem. Skoro juz godza sie na wole rodzicow i na
          ich sponsoring (tak jak w tym przypadku), to mogliby nauczyc sie lepiej udawac smile)))
          • to-wlasnie-ja Re: Wesele. Jaka moda??? 28.08.06, 11:10
            Godza sie , bo inaczej juz na starcie beda na straconej pozycji ( klotnie i obraza ) . Zapewne musza mieszkac z rodzicami na razie . I tak naprawde ten jedyny dzien, ktory powinien byc ich wcale ich dniem nie jest. Wiem, co mowie. Na wlasnym weselu bylam najmniej wazna . Do dzis mnie kur.. ca bierze jak sobie przypomne niektore " kwiatki ".
            • kryzysowa_narzeczona75 Re: Wesele. Jaka moda??? 28.08.06, 11:16
              Ok, wiem o czym mowisz, bo moja siostra tez byla zobligowana "bawic sie
              swietnie" na wlasnym weselu, bo byl sponsoring i wymagano obecnosci blizszej i
              dalszej rodziny. Pomna wiec jej doswiadczen, na wlasne zaciagne kredyt smile
              • to-wlasnie-ja Re: Wesele. Jaka moda??? 28.08.06, 11:26
                I to bedzie jedna z najmadrzejszych decyzji smile TWOJEGO wesela Ci zycze smile
              • lajton Re: Wesele. Jaka moda??? 28.08.06, 11:27
                My tez nie przyjmujemy zadnych dofinansowan.
                Po pierwsze: czujemy sie juz za starzy na to.
                Po drugie: chcemy uniknac spelniania ewentualnych oczekiwan rodzicieli (to
                najwazniejsze).
                To nasza impra i nie pozwole na zadne manipulacje.
                • annajustyna Re: Wesele. Jaka moda??? 28.08.06, 12:23
                  Mysmy sami placili za wszystko...
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Wesele. Jaka moda??? 28.08.06, 10:56
        Ej, no chwila. Mi tez nie jest potrzebna adoracja mlodych na ich slubie, czy tez
        zapewnienia jak to cudownie mnie widziec na ich weselu. No juz bez przesady smile
        Pisalam, ze mimo wszystko bawilam sie swietnie. W moim odczuciu tylko, wszystko
        co musieli robic (bo wypadalo) bylo robione na sile i wlasnie ze sztucznym
        usmiechem. Ja rozumiem stres, przezycia, nie oni jedni przez to przechodzili.
        Pare wesel juz przerobilam i jakos podobnych odczuc nie mialam.
        • lajton Re: Wesele. Jaka moda??? 28.08.06, 11:08
          Masz racje - nic na sile. Wlasnie o tym pisalam. Fajnie, jesli para mloda
          zachowuje sie naturalnie, a nie adoruje z osobna kazdego goscia i zmusza sie do
          zachowan, ktorych normalnie nigdy nie stosuje.
          Ja na moim weselu bede chciala, aby goscie byli zadowoleni z atmosfery, zarcia
          itp. To my bedziemy najwzniejsi, ale oni dla nas tez. I moje zadowolenie z ich
          obecnosci bede okazywala raczej na parkiecie a nie na pogduchach przy stole.
          Mamy sie w koncu bawic a nie w stolki pierdziec wink))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja