vandikia
08.09.06, 10:51
2 osoby - zalozmy malżenstwo
założmy chca jechac gdzies i planuja to od dawna
zalozmy, ze mąż prawie, ze robi łaske, ze pojedzie, chociaz chce, tyle ze nie
ma ochoty przeszukiwac biur podrozy, katalogow itd,. wszystko mu jedno
żona szuka
żona znajduje
przychodzi dzien zaplaty
żona zapomniala nr konta, ktory moze byc w domu
mąż ma wolne i siedzi w domu
żona dzowni i prosi , żeby poszukał, załóżmy w koodzie albo w szafie
żona dzowni po 20 minutach i pyta czy znalazl
mąż szukal dopiero w komodzie
żona mówi, żeby poszukał w szafie - gdzie dopiero co robiła porzaek i
wszystko jest równiutko ułożone
mąż mówi podneisionym głosem: to JA MAM WSZYSTKO PRZY TYM WYJEZDZIE ROBIC?
żona rzuca słuchawką
a teraz pytanie, kto ma się obrazić mąż czy żona?