dostaję trzy oferty pracy miesięcznie

14.09.06, 11:38
Tytuł wątku - bo macie tu wejść i przeczytać. Sam fakt średnio trzech ofert
pracy miesięcznie to prawda - dzwonią do mnie headhunterzy, od dwóch miesięcy
odbieram również telefony od headhunterów spoza Polski. Miłe to, ale ja
trochę o tym, acz nie do końca o tym. Pracowałam w firmach różnych -
koncernach zagranicznych, kilkuosobowych i dużych polskich spółkach z o.o.,
spółkach akcyjnych i nauczyłam się (oczywiście wiele, ale przede
wszystkim...) jednego: jeśli pracodawca nie traktuje cię tak, jak chcesz być
traktowany - możesz na niego nasikać i iść dalej.

Mamy nareszcie rynek, który należy do pracownika, nie do pracodawcy. I chcę
tu wszystkim tym, którzy tego potrzebują lub będą potrzebowali - pokrzepić
serca.
Nie ma we mnie zgody na pracę dla firm, w których pracodawcy mamią, oszukują,
kłamią, a tym bardziej - nie dotrzymują danego słowa, zwlekają z umowami, z
wypłatą należnego wynagrodzenia, upierdalają premię, itd. Jeśli pracodawca
nie traktuje pracownika z należnym mu szacunkiem, poszanowaniem jego praw
oraz z zachowaniem kodeksu pracy - należy go po prostu puszczać z torbami.

Wielokrotnie byłam po drugiej stronie - jako osoba uczestnicząca w
rekrutacji - decydowałam o tym, czy osoba, która dwoi się i troi, wije przed
nami - Wielką Komisją Śledczą ds. Zatrudnienia (w firmach nazywa się to HR-
em) - zostanie zatrudniona. I słyszałam, jak przed rozmową kwalifikacyjną moi
współpracownicy i szefowie oceniają CV: "świetny! no idealny! patrz, kurde!
ma ten certyfikat! ja cie pieprze! ale nam się trafił rodzyn! trzeba go
będzie znegocjować, bo pewnie drogi. kurwa, nie damy mu więcej, niż (...),
moze nam się uda zatrudnić takiego pistoleta za pół kasy!"
I później negocjacje i oferowanie fachowcowi psich pieniędzy z uporem, że alo
tyle albo cześć. A tymczasem zatrudniliby go za trzykrotność tego, co
proponują, ale próbują się schytrzyć.

Nie ma tak. Nie dajcie się chujom. Rynek należy do Was.

Napoleon.
    • mamba30 Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 11:41
      he he..... ja właśnie odeszłam z ostatniej firmy za mamienie i nierealne
      przedstawienie mi warunków pracy podczas rozmowy. Co innego było mówione i co
      innego otrzymałam. teraz mnie tam juz nie ma smile)
      Może masz jakąs oferte pracy dla mnie?smile))
      • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 11:52
        Jak coś adekwatnego się pojawi - dam znać.
        Brawo. O to mi właśnie chodzi.
        Niech się pierdolą ci, którzy nie doceniają pracownika i na wstępie chcą z
        niego zrobić łosia.
        • mamba30 Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:02
          zawsze taka byłam, stąd tez może moje "bogate" doświadczenie zawodowe smile ale
          taki mam charakter, że sie nie dam brzydko mówiąc w doope ruchać i tyle smile
          • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:04
            i za to Cię kurwa normalnie uwielbiam.
            naprawdę.
            • mamba30 Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:07
              ja siebie też smile)) ale ze mnie skromnisia wylazła smile)) a tak serio, to musze
              sie wziąć za szukanie pracy, od 1 sierpnia w domu na zadzie kwitne i juz sie z
              tym męcze smile)
              • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:12
                spokojnie, rynek jest bogaty. zacznij rozsyłać CV, chodzić na rozmowy i bądź -
                jak do tej pory - sobie sterem, żeglarzem i okrętem! smile
                • mamba30 Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:13
                  tylko musze sie właśnie zebrac do tej czynności smile)
    • kasitza Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 11:42
      chwala ci i szacunek za wypowiedz
      • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 11:52
        dziękuję. do boju. wink
    • widokzmarsa Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 11:45
      napoleonie a czy oni w pracy wiedzą że ty już się nadajesz na leczenie czy udało
      ci się to ukryć?
      with love
      • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 11:53
        już wiedzą, że powinni się mnie bać.
        a Ty nie podskakuj.
        • widokzmarsa Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 11:56
          hmm, mówiąc szczerze też mi to czasem przychodzi na myśl, ale myślę że ci
          przejdzie. Zawsze mam dużo wiary w ludzi)
          • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 11:59
            jesteś już stary, widok, dlatego wydaje Ci się, że najlepsze jest życie w tzw.
            zlewie. ja mam jeszcze ochotę walczyć. i to nie kwalifikuje się do leczenia.
            poza tym nie pierwszy raz mnie obrażasz, czego ja staram się unikać.
            • widokzmarsa Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:06
              nie, no żart o napoleonie to obraza??? Zawsze żyłem mniej lub bardziej w zlewie
              bo bardziej mnie interesuje rozwijanie własnych pasji czy zainteresowań niż
              robienie kasy czy kariera a nie zarabiam pieniędzy robiąc to co jest moją pasją.
              Choć przyznam, że istnieje druga droga - zarobienie kasy i zrobienie kariery, po
              to by móc coś sobie na boku zrobić dla siebie. Niestety mały procent ludzi żyje
              z tego co jest ich pasją, tak byłoby najlepiej.
              Co do głónego tematu twojego wątku, to masz trochę racji, rynek pracownika się
              zaczął ale jeszcze nie dla wszystkich, nie we wszytkich dziedzinach i nie we
              wszystkich miejscach.
              • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:19
                tylko od pracowników zależy, czy rynek pracownika zacznie się w ich branży
                teraz, czy później.
                operatorzy dźwigu zarabiają w tym momencie w Polsce 5000 pln netto, bo taką
                cenę podyktowali wzamian za to, że nie wyjadą na Zachód, który im obecnie płaci
                dwa razy więcej.
                trzeba zacząć dyktować stawki, to się w każdej branży ruszy.
                nie było jeszcze w tzw. "demokratycznej" Polsce lepszego czasu na zmianę pracy
                i dyktowanie warunków finansowych pracodawcom.
                ja pokierowałam swoim życiem tak, by praca była moją pasją. do tego dążyłam,
                rąbiąc wszystkich pracodawców po kolei i pokazując, że liczę się ja i moje
                osiągnięcia, a nie ich widzimisię.
                połączyłam to, możesz więc przestać wreszcie pieprzyć, że Ty masz pasję, a ja
                gonię za pieniędzmi. bo tu się - jak w wielu innych sprawach - drastycznie
                mylisz.
                • widokzmarsa Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:31
                  Na temat twojej pracy rozmawialiśmy, szanuję to, ale ty masz obsesję, wszystko
                  bierzesz za atak na siebie. Daj krok do tyłu bo się wykończysz
                  • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:32
                    tu też się mylisz. podejmuję zwyczajnie dyskusję.
    • krysica Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 11:48
      hmmmm.... że też masz jeszcze czas na nasiadówy na analu...smile
      sypiasz????
      • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 11:54
        to, że mam na wszystko czas jest dowodem na to, że warto się cenić i warto
        pracodawców brać za łeb.
    • mmagi Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 11:49
      no jest w tym jakaś duza racja ale ciekawe co mysla na tan temat ludzie bez
      pracy,z kredytami,rachunkami z rodzinami na głowie..........ciekawam czy tez
      nasikajauncertain
      no i z tym ze rynek nalezy do nas to nie jestem do konca taka pewnauncertain
      • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 11:54
        a szkoda. bo od takich jak Ty - niepewnych, zaczyna się jebanie pracownika w
        zad. za przeproszeniem.
        • lajton Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:01
          onlyju napisała:

          > a szkoda. bo od takich jak Ty - niepewnych, zaczyna się jebanie pracownika w
          > zad. za przeproszeniem.

          kuswa, codziennie z ta myslą przychodze tutaj
          ja pienicze
          i to prawda
          i na razie jeszcze nie wiem, co z nia zrobic
          tzn. wiem, ale czekam... na zbawienie chyba!
          • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:11
            no ja przypuszczam, na co czekasz! na to, aż zamkną tą firmę, pierdolnie bomba,
            nie będziesz musiała podejmować tego wyzwania i rzucać pracy, bo Cię sama rzuci.
            ja jak widzę, że ktoś jest nieszczęśliwy lub sfrustrowany w swojej pracy daję
            jedną receptę: rzuć to w pi...! bo może być lepiej! bo nikt i nic Ci nie każe
            siedzieć w tym syfie.
            a stabilizacja?... Boże... pomyśl, jak by wyglądało Twoje życie, gdyby nie
            miała codziennie rano tego niesmaku i żalu, że idziesz to tej pieprzonej roboty.

            ja parę razy rzucałam pracę z hukiem. przyczyniłam się do problemów finansowych
            jednej z firm, bo odeszłam bez słowa, w dzień po zakończeniu mojej umowy na
            czas określony. pomyślałam, że jeśli nikt nie pamięta o przedłużeniu jej
            kluczowemu pracownikowi - to ja to pierdolę. i nie przyszłam do pracy. telefon
            od spanikowanego prezesa przyjęłam ze spokojem i z informacją, że właśnie
            jestem na lotnisku i wyjeżdżam na wakacje. przez dwa tygodnie przed końcem
            pracy czyściłam swoje biurko, laptopa, konto mailowe. zostawiłam ich na
            lodzie. "umowa na panią czeka!" "niech czeka. ja mam wakacje" - odpowiedziałam
            i czując się jak król świata, pojechałam na miesiąc na Mazury. chyba nigdy nie
            czułam się lepiej! smile
            • aguszak Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:15
              onlyju napisała:

              > ja parę razy rzucałam pracę z hukiem. przyczyniłam się do problemów
              finansowych
              >
              > jednej z firm, bo odeszłam bez słowa, w dzień po zakończeniu mojej umowy na
              > czas określony. pomyślałam, że jeśli nikt nie pamięta o przedłużeniu jej
              > kluczowemu pracownikowi - to ja to pierdolę. i nie przyszłam do pracy.
              telefon
              > od spanikowanego prezesa przyjęłam ze spokojem i z informacją, że właśnie
              > jestem na lotnisku i wyjeżdżam na wakacje. przez dwa tygodnie przed końcem
              > pracy czyściłam swoje biurko, laptopa, konto mailowe. zostawiłam ich na
              > lodzie. "umowa na panią czeka!" "niech czeka. ja mam wakacje" -
              odpowiedziałam
              > i czując się jak król świata, pojechałam na miesiąc na Mazury. chyba nigdy
              nie
              > czułam się lepiej! smile

              oj, Only, Only... trzeba sobie móc pozwolić na takie pozwoleństwo wink
              • mmagi Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:17
                akurat ona mozeuncertain
                • aguszak Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:18
                  to wiem i dlatego Jej to uświadamiam ;/
                  • mmagi Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:19
                    mysle ze nia ma po cosmile))
              • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:21
                aguszak napisała:
                > oj, Only, Only... trzeba sobie móc pozwolić na takie pozwoleństwo wink

                tak. ale o tym, czy możesz sobie pozwolić, czy nie - decydujesz tylko Ty. albo
                sobie zapewnisz siłę (poprzez dobrą pracę, osiągnięcia i poszerzaną
                odpowiedzialność), albo siedzisz i wystarcza ci twój mały świateczek i
                biureczko.
                • mmagi ble ble ble 14.09.06, 12:23

                  • onlyju bardzo to konstruktywne 14.09.06, 12:25

                    --
                    you lie - you die
                • aguszak Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:29
                  ale ja nie piszę o samej decyzji tylko o okolicznościach. Jeżeli ma się na
                  utrzymaniu rodzinę, kredyt do spłacenia i takie tam "pierdoły", to czasem nawet
                  nie można sobie pozwolić nawet na m-czny "urlop", a to już przeczy
                  spontaniczności decyzji m.in. o nasikaniu wink
                  • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:30
                    są bariery. są. ale wcześniej czy później kruszeją.
                • kryzysowa_narzeczona75 Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:30
                  To chyba troche nie tak only. To nie jest az takie proste smile W zyciu licza sie
                  tez inne priorytety, ktore trzeba dopasowac do otaczajacej nas rzeczywistosci.
                  Moglabym zaczac szukac nowej, lepszej pracy zanim rozkrece cos swojego, ale..
                  Marze juz o tym zeby zostac mama i najpewniej nastapi to na poczatku przyszlego
                  roku (zajde w ciaze znaczy sie). Wiec nie fair byloby wzgledem nowego pracodawcy
                  wycinac taki "numer", poza tym nie mam zadnej gwarancji, ze nowy pracodawca da
                  mi po okresie probnym umowe na czas nieokreslony. A tu trzeba kredyt splacac,
                  dziecko to tez nie lada wydatek. No wiec mam dwa marzenia: dobra prace i
                  dziecko. Z jednego musze zrezygnowac (poki co) i dla mnie wybor jest prosty smile
                  • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:33
                    bariery, przyznaję, są.
                    co nie znaczy, że mamy się godzić na to, o czym wątek stanowi: a przypomnę, że
                    stanowi o złym traktowaniu pracownika.
                    • kryzysowa_narzeczona75 Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:37
                      przeczytaj moja wypowiedz ponizej. Sa ludzie, ktorzy nie maja wyboru, sily,
                      odwagi, a pracodawcy potrafia od takich jak najbardziej sie odwrocic. Niestety,
                      ale poki co niewielu pracodawcow szanuje swoich pracownikow. Zmieni sie to
                      dopiero, jak zacznie ich brakowac i taki Pan Prezes na przyklad sam bedzie
                      musial sobie kawke parzyc, robic bilans itp. Oj, zapedzilam sie w marzeniach.
                      Pan Prezes przeciez nigdy nie pozwoli sobie na taki dyskomfort smile)
                      • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:45
                        racja, ale wiesz, że tylko od pracowników zależy, kiedy to się stanie.
                        ja mam wrażenie, że to się stało JUŻ. między innymi po ilości ofert pracy, jaką
                        otrzymuję.
                        stąd ten wątek.
                        • kryzysowa_narzeczona75 Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:58
                          no coz... duzo specjalistow wyjechalo w swiat, wiec walcza o tych dobrych,
                          ktorzy jeszcze zostali. Ale ci "mniej specjalni" ciagle maja pod gorkę, a to oni
                          stanowia wiekszosc. A np. takich jak ja przekwalifikowanych na pairowcow (zeby
                          mi sie w firmie nie nudzilo) jest na peczki. I poki jeszcze wytrzymuje i poki
                          jeszcze mnei nie wywali za siedzenia na AO i seksualny stosunek do pracy, to ja
                          zrealizuje to co zamierzam: zaczne swoja dzialalnosc, urodze dzidzie, a pozniej
                          pomysle co dalej smile)
                          • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:59
                            w takim razie Ci gratuluję i wybacz, ale pozwalam sobie postawić Cię po mojej
                            stronie barykady! wink
            • widokzmarsa Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:25
              ostre stawianie spraw jest fajne, jak jest się młodym, nie ma zobowiązań i
              jeszcze np, męża co stracił robote, trójki dzieci i kredytów. Zrobiłem podobnie
              ale dałem facetowi tydzień na znalezienie zastępcy, bo wiedziałem że ma ważny
              kontrakt i musi go robić w tempie. Był chujem ale inni też dla niego pracowali i
              jakby zawalił robotę to może ci inni by mieli kłopoty z wypłatą. Później już
              tylko raz chwilę dla kogoś pracowałem bo doszedłem do wniosku że lepiej na swoim.
          • mmagi Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:16
            jak to cosurprised? miej gest,naszczyj i sie zwolnij
        • mmagi Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:13
          skad wiesz ze jestem niepewna,ja nie pisałam o sobie,tak mi naszło na myśl jak
          to przeczytałamuncertain
          moj sasiad jest po studiach,2 fakultety,3 lata robił w domciu za gosposia w
          koncu poszedł do pracy bo juz musiał ...............za 1000 zł miesiecznie jako
          straz miejska,w zasadzie powinien isc i naszczac prezydentowi na buty ze tak
          nisko ocenia prace straznika,narazonego na wszystkouncertain
          • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:24
            mmagi napisała:

            > skad wiesz ze jestem niepewna,ja nie pisałam o sobie,tak mi naszło na myśl
            jak
            > to przeczytałamuncertain
            > moj sasiad jest po studiach,2 fakultety,3 lata robił w domciu za gosposia w
            > koncu poszedł do pracy bo juz musiał ...............za 1000 zł miesiecznie
            jako
            >
            > straz miejska,w zasadzie powinien isc i naszczac prezydentowi na buty ze tak
            > nisko ocenia prace straznika,narazonego na wszystkouncertain

            Mmagi, teraz mi powiedz, że sąsiad jest geniuszem, który powinien rąbać wielką
            kasę... widocznie nie jest. Lub brak mu pewnych cech osobowości, do których
            okazywania tu zachęcam. Widocznie jego domeczek i przyzwyczajenie do sytuacji
            pt. "przynajmniej jestem sam sobie panem, a nie wyciskają mnie w korporacji"
            wzięło nad nim górę.
            Ja zachęcam do tego, żeby iść do pracy, ale na własnych warunkach i ze
            świadomością, że to Ty, a nie pracodawca decydujesz o tym, czy tu pracujesz,
            czy nie.
            Ty napisałaś, więc myślałam, że Ty tak myślisz - proste, ale wybacz.
            • mmagi Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:31
              moj sasiad nie jest geniuszem ale chciał by pracujac jako Straz miejska
              zarabiac tak zeby spokojnie moc utrzymac rodzinę a nie kurwa za 1000 zł na
              łapkę,akurat zarabia na rachunki:/,na jego warunkach tam by go nie przyjelisuspicious
              • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:37
                więc źle pokierował swoim życiem zawodowym, jeśli teraz pracuje tam, gdzie
                pracować nie chce.
                wątek kieruję głównie do młodszych od siebie i miałam nadzieję na takie
                przykłady - ku przestrodze. bo można karierą pokierować tak, by mieć
                satysfakcję.
                • mamba30 Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:42
                  onlyju napisała:

                  > więc źle pokierował swoim życiem zawodowym, jeśli teraz pracuje tam, gdzie
                  > pracować nie chce.
                  > wątek kieruję głównie do młodszych od siebie i miałam nadzieję na takie
                  > przykłady - ku przestrodze. bo można karierą pokierować tak, by mieć
                  > satysfakcję.
                  >

                  zgadzam się z Only, źle pokierował życiem. Mam tego przykład u siebie w domu -
                  swojego męża. Zamiast zacząć po studiach pracować w swoim zawodzie - informatyk-
                  programista - wziął pierwszą z brzegu prace, bo musiał utrzymac rodzinę
                  (niepracującą żonę i dziecko). Miał odpowiedzialną pracę, ale nijak nie
                  związaną z zawodem. Potem larwa poszła do pracy za grosze a On nadal tam tkwił.
                  Przepracował 6 lat i dostał wymówienie. Teraz ma prawie 33 lata i zero
                  doświadczenia na papierze w swojej branży. Kilka m-cy temu podjął pracę za psie
                  pieniądze, namówiłam Go, żeby zrezygnował, bo to nie ma sensu. Dostał zlecenie
                  bliższe swojej branzy i teraz szuka pracy w zawodzie. Jeżeli przeczeka i mądrze
                  wybierze, to z czasem ma szansę zarabiać dobrze i przede wszystkim robic to, co
                  lubi i w czym jest dobry. Wiem oczywiście, że nie każdy i w każdym czasie może
                  podejmować takie decyzje, ale biernościa nikt nigdy do niczego nie dojdzie.
                  Poza tym w kupie siła.
                  • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:47
                    cieszę się, że się rozumiemy. dokładnie tak, Mamba, dokładnie tak.
                    • mamba30 Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:54
                      takich przykładów mogłabym mnozyc wiele, bo wszędzie sa tacy ludzie. Mój Pyton
                      tez się boi braku stabilizacji i jak sam mówił wolał zarabiac mniej, ale
                      zarabiać. Mnie takie coś nie satysfakcjonuje i słusznie. To zlecenie, na które
                      Go namówiłam - zarobił w niecały m-c 2 pensje, które by dostał w pracy, która
                      podjął. Tu robił coś fajnego, coś z czego miał satysfakcje - tam był małym
                      wyrobnikiem, który nawet nie mógł do mnie w ciagu dnia zadzwonić ze swojej
                      komórki, kołchoz jak dla mnie. Tu - coś twórczego i rozwojowego, co może sobie
                      in plus wpisac do CV, tam - najzwyklejsze stanowisko w dziale handlowym firmy
                      sprzedającej sprzet i akcesoria komp. Teraz zaczął wysyłac cefałki i
                      codziennie ma spotkanie, bo jest odzew. Liczę, że znajdzie prace godną siebie,
                      bo to bardzo pracowity i inteligentny człowiek. Sam sobie zamknał jakiś czas
                      temu drogę do dobrej pracy zasiedzeniem w jednej firmie, bez perspektyw na
                      awans i nie pracując w swoim zawodzie. Ja rzucałam wiele razy pracę, jeżeli mi
                      nie odpowiadała. Wyznaję zasadę, że z pracy najlepiej mieć satysfakcję i
                      pieniądze, niezawsze da się pogodzić, więc chociaż jedną z tych rzeczy i w
                      między czasie rozglądać się za inną opcją. Ale jeżeli nie ma się ani jednego,
                      ani drugiego, to ja za karę pracować nie będę smile)
                      • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:57
                        Mamba, wybacz, ale mogę tylko piać z uznania, bo dokładnie tak samo myślę. A
                        lubi się podobnych sobie - to normalne.
                        I dla wywodów Widoka nt. "kasa albo pasja" - to naprawdę można logicznie
                        połączyć. Da się.
                        • mamba30 Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 13:00
                          Da się, zgadza się smile)) A ja to sobie myslę, że mnie by dało i jedno i drugie
                          otworzenie jakiejś własnej knajpki z żarciem. Kocham kuchnie i gotowanie,
                          jestem ekonomistą, więc mam zmysł analityczny..... Może kiedys sie porwe na coś
                          takiego, na razie gdzieś w odległych zakamarkach umysłu taka mysl wykwita....
                          • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 13:01
                            I to jest właśnie zajawka, początek do połączenia przyjemnego z pożytecznym i
                            wysiusiania się na tych, którzy Cię nie docenili. Niech sobie powolutku ta myśl
                            dojrzewa. smile
                            • mamba30 Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 13:04
                              smile) tak tez będzie smile) póki co musze znaleźć prace u kogoś, ale w konia się nie
                              dam zrobić smile
                              • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 13:06
                                ajlowju po prostu !
                                • mamba30 Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 13:07
                                  żebyś Ty moje CV zobaczyła...... a i tak nie wszystko tam zamieściłam smile))
                                  zaraz nas o les posądzą smile)
                                  • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 13:11
                                    wszystko zniosę, nie ma takich, którzy by mnie tu zdenerwowali smile
                                    • mamba30 Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 13:20
                                      he he.... miałam na mysli to, że jest całkiem bogate w różne firmy smile jak cos
                                      mi nie odpowiadało, to fora ze dwora..... smile
                  • mmagi no jassne,jeszcze dodaj ze wybrał złe studia:> 14.09.06, 12:52

                    • mamba30 Re: no jassne,jeszcze dodaj ze wybrał złe studia: 14.09.06, 12:55
                      ale kto, Pyton??? Jeżeli On, to wybrał bardzo dobre, takie, które chciał, a nie
                      które musiał.... Problem w tym, że nie pracował w zawodzie, więc nie mógł
                      dostać pracy, do której sie przygotowywał podczas 6 lat studiów
                      • mmagi nieee,moj sasiad bo pod ten tekst sie podpiełaś:P 14.09.06, 12:57

                        • mamba30 Re: nieee,moj sasiad bo pod ten tekst sie podpieł 14.09.06, 13:01
                          no tak, ale po Pytonie pojechałam troszkę smile))
      • aguszak Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 11:59
        Już troche lepiej z rynkiem pracy, przynajmniej w Wawce, ale jeszcze nie jest
        to tak, jak powinno być, bo ciągle to pracodawca jest panem "być albo nie być"
        i nie ceni się pracowników ani ze względu na ich staż, ani na doświadczenie,
        tylko liczy się ten, kto da się zatrudnić za mniejszą stawkę.
        • mmagi Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:19
          właśnie a jak Ci nie odpowiada 800 zł to spierdalaj,poczekamy na takiego co
          wezmie..............sranie w banie takie gadaniesmile))))
          • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:28
            nieprawda.
            firmy już teraz zastanawiają się, jak zatrzymać pracowników i skąd brać nowych.
            duże banki wdrażają programy typu "absolwent", by kształcić i wykwalifikować
            tych tuż po studiach - oczywiście, że w obawie przed stawkami dyktowanymi przez
            rynek pracowników doświadczonych.
            jeśli spierdalasz - Ty, sąsiad lub ktokolwiek inny - pod presją 800 zł, wg mnie
            robisz dobrze.
            sraniem w banie jest się banie.
      • gres81 dobrze prawisz Mmagi. 14.09.06, 12:28


        • mmagi Re: dobrze prawisz Mmagi. 14.09.06, 12:33
          ech Ty milusismile)))
    • roman_tyczka Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 11:52
      onlyju napisała:

      > jeśli pracodawca nie traktuje cię tak, jak chcesz być
      > traktowany - możesz na niego nasikać i iść dalej.
      >
      tak zrobilam z moja pierwsza praca. dyrektor mnie wkurzyl to nasikalam i
      poszlam, mialam wtedy 20 lat. kolejny raz nasikalam, albo i nawet gorzej, po
      ponad 20 latach i co? i wynika,ze narobilam sobie sama do reki. jak sie jest
      mlodym, tak do 35tki, mozna stawiac warunki, po 35tym roku zycia mozna juz tylko
      na nie przystawac.
      • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 11:56
        dlatego trzeba do 35r.ż. uczyć się, dokształcać i inwestować w siebie swój czas
        po to, by w tym wieku powiedzieć "cześć" i żyć z księgarni założonej w Pcimiu
        Dolnym.
        to jest możliwe, wystarczy się za siebie wziąć. nie ma na co czekać.
        • roman_tyczka Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:07
          onlyju napisała:

          > dlatego trzeba do 35r.ż. uczyć się, dokształcać i inwestować w siebie swój czas
          >
          > po to, by w tym wieku powiedzieć "cześć" i żyć z księgarni założonej w Pcimiu
          > Dolnym.
          > to jest możliwe, wystarczy się za siebie wziąć. nie ma na co czekać.

          do mnie mowisz? kiedy mialam 35 lat mialam ustabilizowana sytuacje zyciowa. nikt
          nie wymagal ode mnie niczego wiecej, ponad to, co ofiarowywalam. gdyby byla
          maszynka do cofania czasu to bym tak zrobila, jak radzisz.
          • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:29
            mówię - jak zawsze - ogólnie.
        • aguszak Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:08
          może niekoniecznie księgarnię, ale to mam właśnie na celu swego działania,
          mimo, iż nie mam jeszcze 35-tki, tylko nieco mniej wink
          Chciałabym swoje plany kiedyś zrealizować...
          • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:31
            i tego Ci życzę! smile I DO TEGO TU NAMAWIAM!
        • six_a Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:41
          zależy co kto lubi, ja na ten przykład pracuję, żeby żyć, a nie żyję, żeby
          pracować.
          i lubię moje biureczko oraz fakt, że nie jestem jakimś pieprzonym obiektem do
          przejęcia za wyższą kaskę, na dodatek poluję na kogo chcę.
          smile
          • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:48
            i o to się tu rozchodzi - by pracować, by żyć, by lubić swoje biureczko, a jak
            się go nie lubi, zmienić.
    • ania.downar Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 11:52
      Kurna... watek dla mnie... uncertain
      • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 11:56
        do boju!
        • ania.downar Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:00
          Nooo... juz *** lece z wypowiedzeniem....
          Najgorsze to jak sie czlowiek zasiedzi. I siedzi taki niezadowolony i nic mu
          sie z tym zrobic nie chce, tylko sobie obiecuje ze **** jutro.

          No i wlasnie teraz to mam. uncertain
          ALE NADEJDZIE TEN DZIEN!
          • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:37
            smile
    • lajton Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 11:57
      A ja czekam z tym nasikaniem i nie mam odwagi podajac decyzji. Boje sie zostac
      z niczym. A w tym wlasnie jest problem, prawda? Ze trzymam cos, z czego nie
      jestem zadowolona, ale tkwie, bo nie wiem co bedzie dalej itd. Zamkniete kolo.
      Trzeba zaryzykowac, wiem. Trzeba odwagi, tez wiem. Ale resztkami sil trzymam
      sie mojej malej stabilizacji i noska nie wychylam na nieznana, ale moze
      ciekawsza, przyszlosc. Bo nie mam gwarancji, ze bedzie lepiej.
      Ale kto nie ryzykuje ten nie ma, prawda? Wiem i to!
      • ania.downar Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:01
        O, o. Dokladnie.
        Dlatego czasami lepiej spasc na dno, zeby sie od tego g* odbic.
        A taka marna stagnacja jest najgorsza....
        • lajton Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:04
          No wlasnie
          Ja nie czekam na dno, probuje, ale obiecalam sobie duzy krok, wraz ze zmiana
          miejsca zamieszkania i tak sie to juz 2 tydzien ciagnie...
      • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:04
        Dokładnie! Kto całe życie siedzi wpisując się w rolę, którą mu wyznacza "niby-
        stabilizacja" i w rezultacie czeka na coś sfrustrowany tym, co ma, będzie
        wiecznie nieszczęśliwy! A przynajmniej będzie w jego życiu sfera, którą w
        rozmowach z przyjaciółmi będzie pomijał cichym "u mnie spoko" lub po prostu
        milczeniem.
        Odwaga to nie jest rzucanie się w głęboką, nieznaną wodę. Odwaga to umiejętność
        powiedzenia NIE w sytuacji, która tego wymaga.
        I przede wszystkim:
        odwaga to dbanie o siebie. Nawet kosztem zachwiania jakiejś stabilizacji.
        Ja nie godzę się na stabilizację, w której jest mi źle. Wolę sytuację mniej
        stabilną, w której nie mam obciążenia psychicznego i frustracji.
        • lajton Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:07
          Wiesz, im wiecej Ciebie tutaj czytam tym bardziej przekonuje siebie, ze to co
          mam w planach jest dobre dla mnie i nie mozna byc bojacym dudkiem tylko walczyc
          o siebie. I nie dac sie tlamsic. I nie robic z siebie ofiary.
          I ja to niby wszystko wiem, ale to bedzie pewnie jeszcze chwila zanim wybuchne.
          Pewnie kurde wstrzasu jakiego potrzebuje.
          • mamba30 Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:10
            lajton napisała:

            > Wiesz, im wiecej Ciebie tutaj czytam tym bardziej przekonuje siebie, ze to co
            > mam w planach jest dobre dla mnie i nie mozna byc bojacym dudkiem tylko
            walczyc
            >
            > o siebie. I nie dac sie tlamsic. I nie robic z siebie ofiary.
            > I ja to niby wszystko wiem, ale to bedzie pewnie jeszcze chwila zanim
            wybuchne.
            > Pewnie kurde wstrzasu jakiego potrzebuje.

            pewnie potrzebujesz, ale powiem Ci z własnego doświadczenia, że mi wiekszośc
            takich decyzji w życiu wyszła na dobre. Zawsze znajdywałam lepsza pracę, jak
            pogoniłam exa (zostałam bez żadnej stabilizacji) to znalazłam sobie lepszego
            męża itd. itp...... stagnacja nas zabija i znieczula na otaczające zycie,
            odbiera możliwości rozwoju i wiarę w nas samych....
            • lajton Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:14
              Ehh Mambunia, wiesz, ja mam zamiar Warszawke podbić, hehe
              I tak sie przymierzam i pewnie na tygodniach wyfrune stąd, jesli praca, którą
              mam teraz na oku, nieźle płatna, nie wypali
              trza zadbac o siebie i li tylko na siebie liczyc
              nikt inny za nas tego nie zrobi
              a już na pewno nie szef
              • mamba30 Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:31
                czyli jest szansa na rychłe spotkanie smile)) ciesze sie bardzo i z całego
                serducha życzę, abys zrealizowała swoje zamierzenia smile)
                • lajton Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:38
                  kofana jezdessmile))))
                  • mamba30 Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:43
                    i tam, jakbyś potrzebowała na miejscu jakiejś pomocy, tudzież teraz w
                    załatwieniu czegoś, wal śmiało, postaram sie pomóc smile
                    • lajton Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:46
                      dziekujęsmile naprawdę, to dla mnie bardzo cenne słowa i wiem, że nie puszczone na
                      wiatrsmile)
                      • mamba30 Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:56
                        smile)) w takim razie mamba do usług smile
                        • lajton Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 13:10
                          mam nadzieje, ze jesli dojdzie do spotkania to po to, by opowiedziec Ci jak sie
                          do mnie szczescie usmiechnelo, hehesmile)
                          • mamba30 Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 13:21
                            pewnie że tak właśnie będzie, trzeba byc dobrej mysli smile) będziemy mialy co
                            opijac smile)))
                            • lajton Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 13:31
                              a ja ostatnio za kolnierz nie wylewam, wiec uwazaj Kóchana, uwazaj! wink)
                              • mamba30 Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 13:35
                                he he..... mambę byś chciała spić???? uuuu, sporadycznie mi samej to wychodzi,
                                mam łeb jak sklep smile)
                                • lajton Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 13:37
                                  podejmuje wyzwanie, hehesmile))
                                  • mamba30 Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 13:39
                                    no dobra...... najwyżej Pyton będzie nas nad ranem cucił smile)))) to kiedy
                                    nawiedzisz wawkę?smile
                                    • lajton Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 14:05
                                      aaa, a tu jest wlasnie ten probliem
                                      spiac sie musze, dac wypowiedzenie w obecnej pracy, zobaczyc czy z nowej oferty
                                      cos wyjdzie, a jak nie - wybywam z miasta mego do stolycy

                                      aha, i nie mozemy mieszac, tylko nie mieszajmy...bleeeee wink
                                      • mamba30 Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 14:09
                                        to się zadrinkujemy w takim razie smile))) czekam na wieści z pola boju smile)
                                        • lajton Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 14:24
                                          oki, bedomsmile)
    • kryzysowa_narzeczona75 Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 12:03
      only, jeszcze chwila, jeszcze moment i bedzie tak jak mowisz/piszesz - rynek
      pracy bedzie nalezal do pracownikow, a nie do pracodawcy. Poki co tak jeszcze
      nie jest, a zanim pracodawcy to zrozumieja i tak troche wody uplynie.
      Niestety, ja dawno, dawno nie trafilam na firme, w ktorej "gora" jest fair w
      stosunku do pracownikow. Stracilam nawet nadzieje, ze taka firma w ogole
      istnieje, stad wole sama sobie byc sterem, zaglem i okretem (czy jak to tam bylo).
      W naszych pracodawcach brakuje mi ludzkich, naturalnych odruchow przez co ciezko
      mi ich szanowac. Czy wiesz, ze moja firma potrafi zwolnic pracownika chorego na
      raka, ktory samotnie wychowuje dwojke dzieci. Malo powiedziec, ze to okrutne. A
      wiec pracuje tutaj majac swiadomosc, ze jakkolwiek oddam sie pracy w tej firmie,
      ona nigdy nie wyciagnie do mnie pomocnej dloni. I kiedys, za mlodu myslalam, ze
      najwazniejszy jest rozwoj, dzisiaj mysle, ze najwazniejsza jest atmosfera i
      ludzkie traktowanie, bo bez tego czlek staje sie robotem, ktory pracuje bo musi
      zaspakajac swoje potrzeby, splacac kredyty i nie zyc naprawde, a po prostu
      przetrwac w nadziei na jakas zmiane.
    • c.eastwood mam nadzieję, że te wypociny to nędzna prowokacja 14.09.06, 12:32
      a jeśli nie to czas na lekarza
      jeszcze niedawno autorka twierdziła , że kwota 2000 brutto dla absolwenta
      wyższych studiów to szokująco wysoka stawka
      co zrobic, żeby nie tak zmieniac zdanie?
      nic?
      kłamac znaczy
      • mmagi Re: mam nadzieję, że te wypociny to nędzna prowok 14.09.06, 12:34
        smile)))))
        jak pracasurprised?
        • c.eastwood cześć mag 14.09.06, 13:01
          w porzadku smile
          jak czytam te napinanie sie panny O to pekam ze śmiechu
          • mmagi Re: cześć mag 14.09.06, 13:22
            no to fajniesmile)))

            no lubi kobitka pofilozofowacsmile))
            • c.eastwood Re: cześć mag 14.09.06, 13:27
              no lubi smile ale pofizolować smile))))))))))))smile
              jak było na holidej?
              • mmagi Re: cześć mag 14.09.06, 13:36
                fajnie było tak wogóle tylko kurde pogoda nie dopisała do konca,jak by było tak
                jak teraz to bym sie sfajdała ze szczesciasmile))))
                2 dni jebanego sztormu,wiatru i deszcz jak cholera..............troszkę słonka
                tez było,no i najwazniejsze ze w sumie było ciepłosmile)))

                troszke rybek pojadłamsmile)
                mały kacyk po tequili i te sprawywink))))))
              • mmagi a skad Ty wiesz ze byłam,co??nic tu nie pisałam:) 14.09.06, 13:37

                • mamba30 Re: a skad Ty wiesz ze byłam,co??nic tu nie pisał 14.09.06, 13:38
                  ktoś sie o Cię pytał i skrobnęłam, że się wakacjujesz smile)))
                  a co z koteczkiem??? tym małym oczywiście....
                  • mmagi Re: a skad Ty wiesz ze byłam,co??nic tu nie pisał 14.09.06, 13:40
                    aaaaa no chyba ze taksmile))

                    no nie dał sie namówić,bał sie ze jego kochanica,starucha juz zreszta/jesu ona
                    tezsurprised/...sie zbuntujesad
                    ale jadły jakies tam puszki i chrupki kocie,łał włażiły mi do siatkismile)
                    • mamba30 Re: a skad Ty wiesz ze byłam,co??nic tu nie pisał 14.09.06, 13:41
                      tak to jest z kotowiami, Bazylion tez mi zawsze do siatek się pakuję, jak
                      wracam z zakupów smile) A jak foty, robiłaś???
                      • mmagi Re: a skad Ty wiesz ze byłam,co??nic tu nie pisał 14.09.06, 13:45
                        robiłam,podeslesmile
                        • mamba30 Re: a skad Ty wiesz ze byłam,co??nic tu nie pisał 14.09.06, 13:49
                          ja juz tydzień czekam smile))) obiecalaś i co?smile)
                          • mmagi Re: a skad Ty wiesz ze byłam,co??nic tu nie pisał 14.09.06, 14:20
                            OJ CICHOsmileups capssmile)
      • onlyju Re: mam nadzieję, że te wypociny to nędzna prowok 14.09.06, 12:39
        po prostu spieprzaj Clint. z Tobą już od dawna nie mam o czym gadać.
      • widokzmarsa Re: mam nadzieję, że te wypociny to nędzna prowok 14.09.06, 12:45
        clint, ty nędzny prowokatorze, tylko krowa nie zmienia zdania))
        • c.eastwood Re: mam nadzieję, że te wypociny to nędzna prowok 14.09.06, 13:02
          ale jak czesto zmieniasmile))))))))))))))))))))))
          to jest już choroba - to się nazywa mitomania smile
      • kryzysowa_narzeczona75 Clint i widok 14.09.06, 12:59
        Jak znow zaczniecie, to naprawde, naprawde sie na was wkurwie, wiec nie psujcie
        mi dzisiaj humoru tongue_out
        • six_a Re: jakby się mieli tarzać w kisielu 14.09.06, 13:02
          to ja chętnie popatrzę.
          smile
          • c.eastwood Re: jakby się mieli tarzać w kisielu 14.09.06, 13:03
            skoro tak lubicie sobie przytakiwać to kisiel macie w gaciach smile
            • six_a Re: jakby się mieli tarzać w kisielu 14.09.06, 13:05
              najpierw przeżuj, potem mów.
            • widokzmarsa Re: jakby się mieli tarzać w kisielu 14.09.06, 13:27
              za późno clint, za późno, jesteś bez szans))
              ale nie myślę że to mitomanka. Myślę że wpadła w coś z czym nie daje sobie
              rady(choć jest twarda i łatwo niweczy skutki), strasznie potrzebuje akceptacji i
              by ją uzyskać zrobi wszystko. Tak naprawdę, jak już pisałem, wewnątrz jest dobra
              ale brak jej spokoju i ciepła. Gorzej, jeśli(jak pisali w newsweeku) zaczeła
              popijać wzorem młodych, emnergicznych manaago a co jest na forum dosyć
              rozpwszechnione. Ale to by tłumaczyło jej wahania emocjonalne.
              Ale już za późno jest za późno)))
              • c.eastwood Re: jakby się mieli tarzać w kisielu 14.09.06, 13:28
                a to wszytsko wyjaśnia , jej impertynencje itd.
                ciągle zalana albo na kacu smile
                • widokzmarsa Re: jakby się mieli tarzać w kisielu 14.09.06, 13:33
                  jest jeszcze jedna możliwość o której ostatnio napisał boski ale mu to od razu
                  wyjebali w kosmos a co było już kiedyś podnoszone na tym forum: że only to ty. I
                  pomyśl że kiedyś można byłoby tą sprawę przedyskutować ale już nie teraz, jakiś
                  jebany okres ochronny i cenzura zrobila ciach ciach))
                  Zmieniło się tu bardzo, jest cieplej i bardziej towarzysko)
              • six_a powinno się wywalić w kosmos 14.09.06, 13:36
                te wszystkie Twoje i Cklinta pseudoanalityczne dywagacje na temat only. weźcie
                w końcu przyznajcie, że dziewczyna jest za za przebojowa dla Was obu razem
                wziętych, a nie sprowadzacie ją do jakiegoś dziwadła i "malejkobietki
                zaczarowanej w schwarzeneggera".

                ogólnie rzecz biorąc, jest to już mocno niemaczne, niestrawne i chamowate.
                • widokzmarsa Re: powinno się wywalić w kosmos 14.09.06, 13:45
                  jesteście z 75 obie zamroczone jakieś
                  • six_a Re: powinno się wywalić w kosmos 14.09.06, 13:53
                    flaki z olejem, mój drogi, produkujecie. blablabla only to, only tamto.
                    uważasz, że to fajnie robić sobie z kogoś forumową zabawkę?
                    • widokzmarsa Re: powinno się wywalić w kosmos 14.09.06, 14:03
                      my się bawimy only, only się bawi nami, bawimy się sagis, boskim etc. UWażam że
                      to fajnie robić z kogoś forumową zabawkę. Only jest na tym forum znaczącą
                      postacią i nic nie poradzisz. Popłacz sobie w domu albo pójdź do psychologa bo
                      raz na dwa tygodnie z clintem popiszemy o only. Albo kurwa dajcie nam bana.
                      • kryzysowa_narzeczona75 Re: powinno się wywalić w kosmos 14.09.06, 14:09
                        widok...nerwy ci puszczaja i.. ja nie wiem, ale moze lepiej wylaczyc na dzisiaj
                        komputer i... na spacer isc? Cholera jasna widok, ty rowniez jestes tutaj
                        znaczaca osoba, jak 3/4 osob spedzajacych czas na tym forum i niekonieczne sa
                        osobiste wycieczki i niekonieczne jest pisanie co ci slina na palce przyniesie.
                        Po prostu dzisiaj daj juz spokoj, oki?
                      • six_a Re: powinno się wywalić w kosmos 14.09.06, 14:09
                        eee tam widok, dajże spokój, co Ty porównujesz sagis z only? No weź mnie nie
                        osłabiaj. Po sagis jadą wszyscy, ale nie przyszłoby mi do głowy, żeby jazdę po
                        Tobie urządzać.
                        Nie mam co płakać, to nie o to chodzi, chodzi o to, że przesadzacie. Przychodzi
                        taki klint i mówi, że only pijana albo na kacu? A co to jego siostra czy
                        mamusia, żeby sobie tak pozwalał? I qrwa to ma podchodzić pod towarzyski
                        charakter tego forum?
                        • mmagi Re: powinno się wywalić w kosmos 14.09.06, 14:22
                          oo pardon,ja nie jezdze po Sagisowejsmile)
                          • six_a Re: powinno się wywalić w kosmos 14.09.06, 14:26
                            niektórzy jeżdżą pod nią, może jesteś akurat w tej paczce smile
                            • mmagi Re: powinno się wywalić w kosmos 14.09.06, 14:50
                              nie,ja po prostu jej nie czytujesmile
                        • aguszak Re: powinno się wywalić w kosmos 14.09.06, 15:09
                          Six_a, ależ im właśnie przeszkadza towarzyskość! ;/
                          Lepiej by było wg nich, gdyby wszyscy tutaj błotem się obrzucali sad
              • kryzysowa_narzeczona75 Re: jakby się mieli tarzać w kisielu 14.09.06, 13:37
                wiesz co widok... zawiodles mnie. Nie znam sytuacji i nawet jesli kiedys w
                pewnym sensie mogło mnie to bawic (pewnie z powodu mojej ingornacji), teraz
                jedynie zniesmacza. Zachowujesz sie jak gowniarz, ktory nie moze sobie poradzic
                z odrzuceniem. I ten pseudo psychologiczny belkot... Czuje sie zazenowana i
                dziwie sie, ze ty nie. A szkoda widok, bo wg mnie masz wiele ciekawszych tematow
                do opisania
                • widokzmarsa Re: jakby się mieli tarzać w kisielu 14.09.06, 13:51
                  jeszcze tylko określ moment odrzucenia i kto mnie odrzucił. Kiepski z ciebie
                  psycholog, zawiodłem się. Wrzucacie ludziom od gówniarzy, obrażacie, wmawiacie
                  rzeczy które nie istnieją. A mogłybyście pisać rzeczy ciekawsze i mądre. Nie
                  czuję sę zażenowany. Po raz któryś jestem pouczony ale mam to w dupie.
                  • onlyju Re: jakby się mieli tarzać w kisielu 14.09.06, 13:54
                    >obrażacie, wmawiacie
                    >rzeczy które nie istnieją

                    nie. od tego tu jesteście Wy obaj. i najbardziej żenująca jest pewność, z jaką
                    prawicie te bzdety.
                    • widokzmarsa Re: jakby się mieli tarzać w kisielu 14.09.06, 13:59
                      jezu, darling, to są takie same bzdety jak inne, tylko kurwa jak już te panienki
                      wszystkie srają w gacie że coś strasznego ci się dzieje, to mi się rzygać chce.
                      Jak mnie obgadywali, robili zakochanego w tobie i odrzuconego to ja się mogłem
                      pośmiać. Pouczają kurwa jak małe dziecko, a ty mogłaś napisać o asiulce ze
                      wkleiła sobie zdjęcie jak dziwka z agencji, walić mi spadaj czy spieprzaj dziadu
                      etc i spoko, mi się krzywda nie stała a ty miałaś ochotę tak napisać.
                      Jak ty mi pisałaś zmierz palec to ok, jak ja piszę że cię kocham, to już jest
                      kurwa źle. O co tu chodzi, czy ci ludzie żyją forum czy życiem? Miejmy trochę
                      dystansu do tego co tu się dzieje.
                      • onlyju Re: jakby się mieli tarzać w kisielu 14.09.06, 14:14
                        przesadzasz.
                        przestaniesz przesadzać - przestaną Cię wszyscy, łącznie ze mną, atakować.
                        przestań robić wycieczki osobiste w moją stronę i nie bądź taki pamiętliwy. u
                        mnie żarty w Twoją stronę skończyły się, bo każdemu się to może nudzić.
                        Ty (przestań mówić do mnie per darling, etc.) się zafiksowałeś i jedziesz.
                        nie masz klasy, widok. nawet na forum, na którym wszystko może być równie
                        dobrze fikcją, jak i prawdą, trzeba tą klasę zachować.
                        • widokzmarsa Darling 14.09.06, 14:35
                          co ty z tą klasą wyjeżdzasz?? Masz jakiś problem ze sobą? Wyrzucasz mi że
                          napisałem coś o tym jak zachowałaś się w realu jako brak klasy a sama piszesz o
                          tym co było z tobą w realu z clintem i to jest klasa. Jesteś wulgarna i
                          impertynencka ale z klasą. Kłamiesz ale napisałaś sobie you lie you die, więc
                          masz klasę. Wiesz wszystko, o wszystkim zawsze masz rację ale z klasą. Pomyliłaś
                          sobie net z realem ale napisałaś na forum że to ja sobie pomyliłem więc znów
                          bylaś z klasą, a ja bo ja bez klasy. Nie jestem pamiętliwy bo nie mam o co być
                          pamiętliwy. Jesteś śmieszna i bez klasy, pomimo urody, twoich drogich ciuchów i
                          kosmetyków. Kłamiesz, grasz i manipulujesz tu ludzmi. To jest obrzydliwe, wolę
                          już być bez klasy...
                          Będe pisał co będe chciał, jeżeli ty ze swoją wielką światową klasą możesz na
                          moją uwagę że lubię takie pizze jak ty napisać z klasą spieprzaj dziadu, to ja
                          mogę pisać do ciebie darling.
                          with love
                          Możesz wszystkim jeszcze bardziej wejść w dupę i dajcie mi bana. Tyle że musisz
                          się postarać bo niedługo będę bardziej zajęty i raczej na forum nie będę się tak
                          często pojawiał.
                          • onlyju Re: Darling 14.09.06, 14:44
                            nareszcie.
                          • kryzysowa_narzeczona75 ok, ok, chwila, chwila 14.09.06, 14:51
                            Do jednego (widok) i do drugiej (only). Koniec tego dobrego. Spadac mi oboje na
                            priva i spokojnie (najlepiej nie dzisiaj) wygarnac sobie, wytlumaczyc,
                            poprzeklinac (jak trzeba bedzie). Koniec z osobistymi wycieczkami. KONIEC smile
                      • six_a Re: jakby się mieli tarzać w kisielu 14.09.06, 14:15
                        nie odróżniasz dialogu bezpośredniego: Ty do only, only do Ciebie itd.
                        od publicznego pitolenia na czyjś temat? czy ja sobie ucinam z kimś publiczne
                        pogawędki na temat 'Twojego zakochania'?
                        no, qrde nie wierzę, że tego nie kumasz.
                        • widokzmarsa Re: jakby się mieli tarzać w kisielu 14.09.06, 14:39
                          mozecie sobie ucinać pogawędki na mój temat od rana do nocy) zresztą od czasu do
                          czasu są takie teksty i niech sobie będą. Wisi mi to a do tego mam dużo pracy
                          • six_a Re: jakby się mieli tarzać w kisielu 14.09.06, 15:45
                            Tobie może wisi, ale jak ktoś Cię prosi, żebyś łaskawie przestał, to się nie
                            zasłaniaj konwencją i dystansem, ani nie wysyłaj ludzi do psychologa, bo ni
                            przypiął ni przyłatał w tym kontekście.
                            gódnajt
                            • widokzmarsa Re: jakby się mieli tarzać w kisielu 14.09.06, 18:10
                              Ja waszą logikę rozumiem, jak ja proszę by przestać to jest źle a jak only mnie
                              prosi to trzeba się słuchać. jeśli troll only dogaduje mi w rozmowie z dziewice,
                              to jest ok, jeżeli ja rozmawiam o only z klintem to jest niefajne. Co do
                              porównań only z sagis, to sagis jest śmieszna a only żałosna. Nite będzie później
                              • six_a Re: jakby się mieli tarzać w kisielu 14.09.06, 18:30
                                aaaa, kochany, jak sobie rozmawiacie i na co sobie w rozmowie ZE SOBĄ
                                pozwalacie, tak się wyśpicie.
                                może ja nieobiektywna jestem, bo nie czytam wszystkich wątków i rozmów, ale nie
                                widziałam, żeby only rozmawiała z kimś o Tobie (nie z Tobą) w taki sposób, jak
                                Ty dzisiaj z klintem.
                                a to zupełnie inna logika niż ta, którą mi przypisujesz. i tylko o to mi
                                chodzi, o jechanie aluzjami i tekstami typu: pijana albo na kacu (no to nie Ty
                                akurat smile)
                  • kryzysowa_narzeczona75 Re: jakby się mieli tarzać w kisielu 14.09.06, 13:57
                    Rzeczywiscie kiepski ze mnie psycholog, szczegolnie, ze nim nie jestem. A ze
                    jestes pouczany... juz sie nie dziwie. Twoje ataki personalne na only, niby
                    utrzymane w formie zartu sa juz zabawne tylko dla ciebie. Moze pora na chwile
                    refleksji i zachowania dystansu, ktory najwidoczniej jest tobie bardzo
                    potrzebny. Nie mialam zamiaru ciebie urazic widok, ale nie znajac sytuacji,
                    takie wnioski mi sie po prostu nasuwaja czytajac co i jak piszesz.
        • widokzmarsa Re: Clint i widok 14.09.06, 13:22
          jeśli chodzi o mnie to możesz się na mnie wkórwiać, mi blokada umysłu nie
          przeszkadza))
          • c.eastwood Re: Clint i widok 14.09.06, 13:29
            a ja nie mam umysłu , więc mnei to nie dotyczy smile
      • roman_tyczka Re: mam nadzieję, że te wypociny to nędzna prowok 14.09.06, 14:38
        c.eastwood napisał:

        > a jeśli nie to czas na lekarza
        > jeszcze niedawno autorka twierdziła , że kwota 2000 brutto dla absolwenta
        > wyższych studiów to szokująco wysoka stawka
        > co zrobic, żeby nie tak zmieniac zdanie?
        > nic?
        > kłamac znaczy

        a ja po 25 latach pracy mialam taka stawke. i co teraz?
    • niedzwiedzica_sousie Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 13:00
      ciekawam co powiesz na sytuacje mojego męża: jest naprawdę dobrym specjalistą i
      ma fajne cechy osobowościowe i jedną straszliwą wadę: nienawidzi sytuacji
      oceniania i na rozmowach kwalifikacyjnych kompletnie się spala. i naprawdę
      cięzko mu dostać dobrą robotę sad
      • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 13:05
        ja wierzę, że tzw. kwalifikacje miękkie da się wyćwiczyć. gorzej by było, gdyby
        czegoś NIE WIEDZIAŁ, a jeśli piszesz, że jest świetnym specjalistą - nie każda
        firma potrzebuje osobowościowych pistoletów.
        absurdalne i paradoksalne, ale mam wrażenie, że dostałby pracę, gdyby przyszedł
        na rozmowę wkurwiony lub z nastawieniem typu "mam was w dupie" - nie wiedzieć
        czemu, tzw. haerówy i haerowcy odbierają to jako pewność co do własnych
        kwalifikacji. i tak się zaczyna - on pewny własnej wiedzy - my go nie zagniemy -
        my pewni jego wiedzy.
        • niedzwiedzica_sousie Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 13:11
          masz rację, że takie nastawienie mogłoby go uratować. a on tymczasem się
          zwyczajnie boi i zapomina języka w gębie.
          ja z nim ćwiczyłam tę rozmowę i to wyglądało tak: ja mu zadaję pytanie a on
          zaczyna dukać jak wierszyk, którego dobrze nie zna. a jak powiedziałam: stop,
          nie gadaj tego, co uważasz, że chcieliby usłyszeć, weź po prostu mi wytłumacz
          jak to robiłeś. no i wtedy gadał normalnie. żal mi go bardzo.
          teraz jest w robocie, w której się zaharowuje, ale mam nadzieję, że niedługo ją
          zmieni, już ma nagrane coś nowego. mam nadzieję, że bedzie ok.
          • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 13:14
            tego Wam życzę! i jeszcze coś: mam wrażenie, że ćwiczenie sobie rozmowy
            kwalifikacyjnej nie jest dobre... człowiek sobie notuje w mózgu, co pokolei
            musi wybrzmieć, a później na rozmowie, gdy nie zacznie wg ustalonego planu lub
            ktoś mu przerwie - po prostu się blokuje.
            te poradniki, które radzą, by stanąć przed lustrem i ćwiczyć autoprezentację to
            jakiś absurd jak dla mnie...
            następnym razem kopnij go w dupsko tak, by bolało i powiedz: co mi tu będziesz
            opowiadał, im powiedz, w czym jesteś dobry, ja Cię juz u siebie zatrudniłam.
            • niedzwiedzica_sousie Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 13:21
              nie, on musi sobie trochę poćwiczyć
        • ania.downar Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 13:13
          Swiete slowa smile
          Jesli nie znosi byc oceniany, to najlepszym wyjscie z sytuacji jest jawne tego
          okazanie. Najgorzej zawsze wypada udawanie kogos innego, niz sie jest.
          • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 13:15
            ładnie powiedziane. o to właśnie chodzi! smile
        • mmagi Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 13:26
          a jak powiedza "no juz z daleka widac ze ma nas pan w dupie to my pana tezsurprised?
          to cosurprised????
          • ania.downar Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 13:33
            Taaa... caly witz w takich zagraniach polega na tym, ze predzej pomysla "czemu
            on nas zlewa? pewnie ma wiecej opcji. a skoro ma wiecej opcji to znaczy ze jest
            niezly", czy cos w te barwy.

            Poza tym, kazdy doswiadczony pracodawca wie, ze dosc czesto niezli specjalisci
            trudniej lapia kontakt. Zwlaszcza techniczni.
          • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 13:50
            to ja bym powiedziała "cieszę się, że załatwiliśmy to tak szybko, całuję
            rączki" i wyszła. z chamami nie będę pracować. o tym jest ten wątek.
            • mateuszwierzbicki Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 18:34
              tak a propos: autorka tej książki ,,Pracować i przeżyć" (albo ,,nie przeżyć")
              zwróciła uwagę na arcyciekawą rzecz z zakresu ideologicznej semantyki. Chodzi o
              termin ,,pracodawca", zawłaszczony i zafałszowany przez właścicieli firm. A
              kto, do kurwy nędzy, prace swoją daje, a kto ją tak naprawdę bierze? smile
              • ania.downar Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 18:37
                Mateusz, Ty to zawsze cos madrego napisz. Niedlugo mam rozmowe okresowa,
                wyjasnie im ta kwestie, slowo honoru smile To bedzie pierwsza uswiadomiona firma
                w Polsce smile
                • ania.downar Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 18:38
                  Oj "napiszesz" chcialam napisac. Mam klawiature francuska... nie przepadamy za
                  soba...
                • mateuszwierzbicki Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 18:38
                  a dziękowac za uznanie, dziękować, uświadom gadów smile
              • onlyju Re: dostaję trzy oferty pracy miesięcznie 14.09.06, 18:42
                proste, a wali po ryju... logika...
                gratuluję! (w przesłane "dokumenty" wczytami się z wieczora)
    • pszczolaasia praczitała ja ten wondek.... i.... 14.09.06, 20:49
      generalnie zgadzam sie z tym co mają na mysli Only, Mambina...ale..ja jestem w
      takiej sytucji jak Kryzysowa. szala korzyści- wybieram mniejsze zło. jestem
      twarda. wytrzymam tyle ile będzie trzebawink) żałuje, ze nie bylo mnie stać na
      parę rzeczy wczesniej..ale wiecie..ja tam lubię w gruncie rzeczy swoją robotę.
      to praca dla indywidualisty. lubię jąwink) choć mnie wcurwia czasem na maksa;->
      nie ma wniej miejsca na rutynę i bywa dla mnie wciaż wyzwaniem. i o to kamanwink)

      część druga, mniejsza ilosciowo, ale jakościowo...porażająca..trzeba by tu
      jakąś deklaracje złożyć czy cóś..ale ja jej nie chce składać. lubię obie
      zwaśnione strony. chcialoby sie zakrzyknąć, że to przecież tylko forum
      przecież..ale to nie takie proste. kontrowersje sie przyciągają, kontrowersje
      sie ścierają tak bylo jest i będzie. mam nadzieję, ze obie zwaśnione strony
      dojda jednak do porozumienia, bo lubie je obie serdeczniasto...mam nieustająco
      nadzieje, ze kiedyś zagramy w tym gronie w turnieju brydżowymn w Sopot;-PPP a
      co mi tam..naucze sie na tą okoliczność!!! chociaż wolalabym w kanaste;-D

      howgh.
    • tombeard Ma kto torebke chorobową pod reka? 14.09.06, 21:00
      ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja