mamba30
28.09.06, 13:35
Zamieszczam to tutaj, bo gdzie indziej bym mogła??? Niedawno wróciłam od pani
Danusi, to starsza, schorowana kobieta, która swoje życie poświęciła
dzieciom, a teraz dba o około 100 kotów z ulicy. Sama ma w domu w tej chwili
15 sztuk, z czego 3 maluchy, które są leczone na grzybicę. Niestety Pani
danusia również zaraziła się tą choroba i konieczne jest leczenie. Wiem, że
zaraz to możecie skomentować, że po co się pcha do kotów itd. ale to przeciez
nie o to chodzi. To jest Jej wybór i kropka. Od dłuższego czasu pomagam Pani
Danusi, zarówno w zorganizowaniu karmy dla zwierząt (również dzięki dobrym
osobom), jak i w robieniu Jej zakupów i leków - tych podstawowych. Pewna
osoba na tym forum jakiś czas temu przeznaczyła znaczną kwotę na te cele, ale
zarówno te pieniądze, jak i jakies moje oszczędności się skończyły. Moja
pomoc musi się już ograniczyc tylko do tych WAŻNYCH rzeczy, na resztę mnie
nie stać z racji braku pracy. teraz przejdę do sedna - P. Danusia jest osoba
po zawale, biorącą kilkanaście różnych tabletek. Kuracja na grzybicę jest
konieczna, ale wynosi 106 zł m-nie i trzeba ją kontynuować przez pół roku.
Córka (znany architekt) już dawno się wyparła matki, syn od wielu lat w
szpitalu, uraz głowy po wypadku samochodowym, w który zginął również mąż P.
Danusi. Nie proszę Was o wsparcie dla kotów, ale dla P. Danusi, tak bardzo
chciałabym Jej pomóc w wykupieniu tych lekarstw, ale sama po prostu nie dam
rady. Ona ma niecałe 800 zł emerytury, a inne lekarstwa też kosztują. Czy
byłby ktoś z Was w stanie pomóc????
Przepraszamm za tak długi post....